Wszystkie barwy marzeń

Okładka książki Wszystkie barwy marzeń
Natascha Lusenti Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura obyczajowa, romans
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Tytuł oryginału:
Al mattino stringi forte i desideri
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2021-07-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-14
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308074060
Tłumacz:
Monika Woźniak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
178
117

Na półkach:

Przyjemna lektura, czyta się płynnie, spada na myśli jak letni deszcz, ale też czasem jak siekąca ulewa, po czym wychodzi słońce.

Do której grupy należę? Do tej psującej rzeczy, czy tej je naprawiającej? Myślę, że do obu, choć do tej pierwszej częściej.

Ta książka to bajka z dobrym zakończeniem. Owszem, bohaterka ma tajemnicę, która może zauważyć na przyszłości, ale nie musi.
Emilia przywodzi mi na myśl Anię z Zielonego Wzgórza. W wyobraźni można tak wiele... Tyle że prawdziwe życie szybko nam marzenia weryfikuje.

Może jednak warto ,,nauczyć się nie żałować czasu na rzeczy, które umilają dni", na rozmowy z bliskimi, na zabawę z dziećmi, na pieszczoty ofiarowane zwierzętom...
Niektórych ta książka podniesie na duchu, innych zdołuje, jeszcze innych zirytuje, ale warto ją mimo wszystko przeczytać, żeby wprowadzić kolory w swoje życie, chyba że już tam są 🙂

Przyjemna lektura, czyta się płynnie, spada na myśli jak letni deszcz, ale też czasem jak siekąca ulewa, po czym wychodzi słońce.

Do której grupy należę? Do tej psującej rzeczy, czy tej je naprawiającej? Myślę, że do obu, choć do tej pierwszej częściej.

Ta książka to bajka z dobrym zakończeniem. Owszem, bohaterka ma tajemnicę, która może zauważyć na przyszłości, ale nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
368
10

Na półkach: ,

„Dzisiaj rano obudziłam się i... ” Od takich słów Emilia rozpoczyna swoje listy do mieszkańców kamienicy, w której niedawno zamieszkała. Nieśmiałość powstrzymuje ją by bezpośrednio się spotkać z sąsiadami i z nimi zapoznać, pisze więc listy, a potem przyczepia anonimowo do tablicy ogłoszeń. U źródeł jej zachowania leżą: potrzeba kontaktu z drugą osobą, ale też bycia zauważoną przez innych i wydobycia na zewnątrz, tego, co głęboko ukryte. Po drodze takie pisanie staje się swoistą autoterapią i zrozumieniem siebie. Oczywiście jak się można spodziewać, również sąsiadów w przeróżny sposób przemienia czytanie tych listów.

Wzruszają mnie takie książki, choć anonimowe pisanie listów, rozmowa o marzeniach czy bujanie w obłokach, czasem wydają mi się niedzisiejsze, dziecięce, być może nawet naiwne. Z drugiej strony muszę przyznać, że czytając książkę, poczułam, że się w niej odnajduję i w pewnym sensie utożsamiam. Być może nie tylko ja? Ile osób ma swoje własne nowoczesne tablice ogłoszeń, na blogach czy instagramie? Ja mam i moje posty są podobnymi listami :)

„Dzisiaj rano obudziłam się i... ” Od takich słów Emilia rozpoczyna swoje listy do mieszkańców kamienicy, w której niedawno zamieszkała. Nieśmiałość powstrzymuje ją by bezpośrednio się spotkać z sąsiadami i z nimi zapoznać, pisze więc listy, a potem przyczepia anonimowo do tablicy ogłoszeń. U źródeł jej zachowania leżą: potrzeba kontaktu z drugą osobą, ale też bycia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
350
178

Na półkach:

"Wszystkie barwy marzeń” Natascha Lusenti

Emilia wraz ze swoimi kotami, małym bagażem, na który składają się głównie książki wprowadza się do kamienicy, w której zupełnie nikogo nie zna. Ostatnie wydarzenia w jej życiu przyniosły wiele smutku i bólu, z których ciężko się teraz otrząsnąć. Ucieka przed światem, choć z drugiej strony pragnie bliskości, pogaduch przy kawie i przyjaźni.

Każdego dnia z rana, dziewczyna na tablicy ogłoszeń wywiesza krótkie opowiadania o placku, który mama piekła, kiedy miała gorszy dzień, radości kiedy otrzymała skromny upominek. Wywieszając te ogłoszenia, dziewczyna chce poczuć się mniej samotna. Niestety nie wszystkim mieszkańcom kamienicy podoba się to co robi. Decyzją zarządu, tablica z jej kartkami ma natychmiast zniknąć. Wtedy też przydarzą się zmiany w życiu Emily. Czy pośród tych ludzi znajdzie osobę, z którą się zaprzyjaźni?

Emilia postrzega świat w różnych barwach. Nie, nie jest malarką. Ale wszystkie swoje emocje porównuje do kolorów. Pomimo tego, że w jej życiu nie dzieje się dobrze, to w każdej sytuacji stara się dobrać odpowiednią barwę, która będzie dla niej ukojeniem.
Dziewczyna jest tak nieśmiała, że aż chowa się za przydługą grzywką. Boi się marzyć, aby nie wywołać lawiny barw, które ją otoczą. To bardzo wrażliwa kobieta, która przyczyni się do tego, że kamienica zacznie przenikać całą gamą kolorów. Jak tego dokona? To właśnie jej wrażliwość będzie miała tu wiele do powiedzenia.

„Czerń wie, że żaden kolor przy niej nie wydaje się dość piękny, teraz jednak przestanie się rządzić. Potrzebujemy czerni, aby polubić kolory”

Powieść, która uświadamia nam, że kiedy w naszym życiu jest szaro, buro to zatracamy się w tym. Przestajemy walczyć o kolory, które są naszym wybawieniem. Poddajemy się, a sami zatracamy się w smutku. Autorka pokazuje, że w nawet najmniejszej czynności musimy dostrzec jakąś barwę, aby nasze życie było pełne radości.

Przepiękna historia. To jedna z tych książek, do których będę wracać. Otwórzmy oczy szeroko i dostrzegajmy piękno w tym co nas otacza, po to w nim drzemie prostota naszych marzeń.

Debiut, który zasługuję na miano debiutu roku! ❤️💚❤️

"Wszystkie barwy marzeń” Natascha Lusenti

Emilia wraz ze swoimi kotami, małym bagażem, na który składają się głównie książki wprowadza się do kamienicy, w której zupełnie nikogo nie zna. Ostatnie wydarzenia w jej życiu przyniosły wiele smutku i bólu, z których ciężko się teraz otrząsnąć. Ucieka przed światem, choć z drugiej strony pragnie bliskości, pogaduch przy kawie i...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
616
588

Na półkach:

Autor: Natascha Lusenti
Tytuł: Wszystkie barwy marzeń
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Z dwoma ukochanymi kotami i skąpym bagażem złożonym głównie z książek Emilia wprowadza się do kamienicy, w której nikogo nie zna. Nie może otrząsnąć się z bolesnych wspomnień, tak wiele smutku było ostatnio w jej życiu. Ucieka przed światem, a jednocześnie marzy o bliskości, zwierzeniach przy kawie, kojącym cieple przyjaźni. Chcąc poczuć się mniej samotna, nieśmiała dziewczyna każdego ranka zamieszcza na tablicy ogłoszeń krótkie opowieści – o placku, który mama piekła, gdy miała gorszy dzień, tęsknocie za tym, co bezpowrotnie minęło, radości z drobnego upominku… Intymne listy do anonimowych adresatów. Ale nie wszystkim sąsiadom to się podoba. Decyzją zarządcy nieruchomości kartki mają zniknąć z tablicy. I wtedy właśnie sprawy przyjmują zupełnie nieoczekiwany bieg… Czy pośród obcych ludzi Emilia znajdzie w końcu przyjaciół?

Podeszłam do niej, ponieważ zaciekawił mnie opis. Nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Dużo było podzielonych opinii, jednak stwierdziłam, że dam szanse. Jest to książka, którą czytało mi się przyjemnie. Nie miałam problemów ze zrozumieniem tej pozycji. Powijał się tylko problem z wcieleniem się w rolę bohaterki, lecz minęło to dość szybko. Jest to lekka, a zarazem dobra pozycja myślę, że na jeden wieczór. Dobrze się przy niej bawiłam. Muszę przyznać, że czuje lekki niedosyt, ponieważ z chęci przeczytałabym więcej o losach bohaterki. Cieszę się, że miałam okazje przeczytać te pozycje. Myślę, że niestety nie będzie to lektura, którą będę pamiętać długo. Mimo wszystko na ten moment daje jej 6/10.

Autor: Natascha Lusenti
Tytuł: Wszystkie barwy marzeń
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Z dwoma ukochanymi kotami i skąpym bagażem złożonym głównie z książek Emilia wprowadza się do kamienicy, w której nikogo nie zna. Nie może otrząsnąć się z bolesnych wspomnień, tak wiele smutku było ostatnio w jej życiu. Ucieka przed światem, a jednocześnie marzy o bliskości,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
103
4

Na półkach:

Jedyną zaletą tej książki jest to, że była krótka, przez co moja męka polegająca na czytaniu jej nie trwała długo. Książka niespotykanie irytująca w swojej infantylności i naiwności, ze zbyt dużą ilością pseudofilozoficznych grafomańskich przemyśleń. Według opisu przemyślenia te chyba miały odzwierciedlać magię wyobraźni, lecz dla mnie jednak były jak rodem z książeczki dla dzieci kierowanej do dzieci. Zdecydowanie odradzam.

Jedyną zaletą tej książki jest to, że była krótka, przez co moja męka polegająca na czytaniu jej nie trwała długo. Książka niespotykanie irytująca w swojej infantylności i naiwności, ze zbyt dużą ilością pseudofilozoficznych grafomańskich przemyśleń. Według opisu przemyślenia te chyba miały odzwierciedlać magię wyobraźni, lecz dla mnie jednak były jak rodem z książeczki dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
382
148

Na półkach:

Każda książka zostawia w nas ślad. Czasem niezauważalny, czasem na tyle wyraźny, że nie można się od niego uwolnić. Nie inaczej było z debiutem Nataschy Lusenti, który zostawił sporo więcej. Lektura tej książki zostawiła niczym niezmąconą świadomość, że zmiana jest konieczna, że jest preludium do rzeczy, które mogą okazać się piękne. Ale te wszystkie zmiany zależą od nas..
Przyznam się szczerze, oczekiwał od tej książki ciut więcej, oczekiwałam czegoś innego, może ciut głębszego. Sam pomysł na fabułę książki, choć oryginalny, można było rozwinąć go inaczej, bo cały czas miałam nieodparte wrażenie, że prowadzona była prawie za wszelką cenę, do takiego a nie innego końca, by tylko zamknąć historię, zostawiając ją bez jakiejkolwiek konkluzji. Zgrzytały mi też dialogi, które momentami były zbyt sztuczne. Czasami miałam wrażenie, że autorka gubiła się w tym co pisała. Ale być może te wnioski są moja winą, może za bardzo kierowała mną myśl, by zobaczyć w tej książce coś więcej. Z pewnością nie mogę jej odmówić tego, że skłania do drobnych przemyśleń, że wnosi odrobinę beztroski i blasku słońca. Nie mogę również zaprzeczyć, że jest pięknie napisana. Być może trafiła ona nie w tym czasie, być może pozwolę porwać się tej opowieści raz jeszcze, być może wtedy znajdę to czego szukałam.

Każda książka zostawia w nas ślad. Czasem niezauważalny, czasem na tyle wyraźny, że nie można się od niego uwolnić. Nie inaczej było z debiutem Nataschy Lusenti, który zostawił sporo więcej. Lektura tej książki zostawiła niczym niezmąconą świadomość, że zmiana jest konieczna, że jest preludium do rzeczy, które mogą okazać się piękne. Ale te wszystkie zmiany zależą od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1604
1587

Na półkach:

Doskonała nie tylko na lato, zabierająca na kilka godzin w ciekawą podróż, dająca odskocznie, lekka, ale nie infantylna, zmuszająca do chwili refleksji opowieść. Idealna lektura na lato, ale nie tylko.
Bohaterką jest młoda, żyjąca marzeniami, trochę, a raczej więcej niż trochę zagubiona, bardzo samotna, skrywająca oczy i uczucia pod przydługą grzywką, samotna kobieta. Jestem pewna, że z Emily będzie mogło identyfikować się wiele czytelniczek, nawet tych odrobinę starszych. Takich kobiet, jak ona jest wiele, choć na pierwszy rzut oka wcale ich nie dostrzegamy.
Emily, podobnie, jak wiele z nas, pragnie być szczęśliwą, lubianą, kochaną, akceptowaną i rozumianą. Wg. naszej bohaterki pewną droga do tego celu może być zamieszczanie na tablicy lokatorów krótkich tekstów, notatek, uwag. Te teksty nie maja konkretnego odbiorcy, adresata Są dla wszystkich. pozornie zdaje się z nich nic nie wynikać, aż nadchodzi pewien dzień, który zmienia wszystko.
Więcej już wam nie zdradzę. Napisze tylko, że gwarantuję zaskoczenie i to bardzo pozytywne.
Historia rozczula, chwyta za serce, wyciska kilka łez, wzbudza uśmiech i to nie jeden i generalnie jest to świetna lektura, idealna dla relaksu i na poprawę humoru oraz dla innego spojrzenia na swoje własne dotychczasowe życie. Warto się w tę opowieść zanurzyć. Kto wie, co w waszym wypadku z niej wyniknie.
Mocą tej opowieści jest zarówno bohaterka, z którą może się utożsamiać wiele czytelniczek, jak i jej świat, jej życie. Wszystko do bólu prawdziwe, takiej, jakie można spotkać tuż za rogiem, albo dojrzeć przeglądając się samemu w lustrze.
Wejdżcie do świata Emily, sprawdżcie, jaką moc mają marzenia, jak barwne potrafi być życie, nawet wtedy, gdy bardzo się go boimy. Nie bójcie się nie bać, nie bójcie się marzyć, bądżcie pewni, że niespodzianka czeka tuż za rogiem. Polecam.

Doskonała nie tylko na lato, zabierająca na kilka godzin w ciekawą podróż, dająca odskocznie, lekka, ale nie infantylna, zmuszająca do chwili refleksji opowieść. Idealna lektura na lato, ale nie tylko.
Bohaterką jest młoda, żyjąca marzeniami, trochę, a raczej więcej niż trochę zagubiona, bardzo samotna, skrywająca oczy i uczucia pod przydługą grzywką, samotna kobieta....

więcej Pokaż mimo to

avatar
82
8

Na półkach:

dla mnie jak powiew świeżego powietrza, lekka, ale nie banalna, zmuszająca do przemyśleń lecz nie jak u psychoanalityka. Poruszająca, pouczająca, działająca na wyobraźnię.

dla mnie jak powiew świeżego powietrza, lekka, ale nie banalna, zmuszająca do przemyśleń lecz nie jak u psychoanalityka. Poruszająca, pouczająca, działająca na wyobraźnię.

Pokaż mimo to

avatar
840
450

Na półkach:

Bajka dla dorosłych , a może nie tylko dla dorosłych? Polecam "do poduszki", przeczytałam w jeden wieczór.

Bajka dla dorosłych , a może nie tylko dla dorosłych? Polecam "do poduszki", przeczytałam w jeden wieczór.

Pokaż mimo to

avatar
1051
875

Na półkach:

Dobra lektura z przemyśleniami o marzeniach, błędach i tym jaki to wszystko ma kolor.

Dobra lektura z przemyśleniami o marzeniach, błędach i tym jaki to wszystko ma kolor.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Natascha Lusenti Wszystkie barwy marzeń Zobacz więcej
Natascha Lusenti Wszystkie barwy marzeń Zobacz więcej
Natascha Lusenti Wszystkie barwy marzeń Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd