Ostatnie dni Sylvii Plath. Biografia

Okładka książki Ostatnie dni Sylvii Plath. Biografia
Carl Rollyson Wydawnictwo: Prószyński i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
The Last Days of Sylvia Plath
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2021-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-11
Data 1. wydania:
2020-06-15
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382340587
Tłumacz:
Magdalena Rychlik
Tagi:
wspomnienia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
107
17

Na półkach: ,

Ciekawa pozycja dla wielbicieli twórczości Sylvii Plath, skupiająca się bardziej na analizie przyczyn jej samobójstwa - głównie w kontekście historii jej małżeństwa - niż jak tytuł wskazuje na jej ostatnich dniach.

Ciekawa pozycja dla wielbicieli twórczości Sylvii Plath, skupiająca się bardziej na analizie przyczyn jej samobójstwa - głównie w kontekście historii jej małżeństwa - niż jak tytuł wskazuje na jej ostatnich dniach.

Pokaż mimo to

0
avatar
1766
337

Na półkach: , , ,

Moim zdaniem Hughes to typowy narcyz, egoistyczny manipulant, który niszczył swoje kobiety - żywicielki. Dziwię się tylko, że nikt jeszcze o tym nie napisał wprost.

Moim zdaniem Hughes to typowy narcyz, egoistyczny manipulant, który niszczył swoje kobiety - żywicielki. Dziwię się tylko, że nikt jeszcze o tym nie napisał wprost.

Pokaż mimo to

9
avatar
1237
135

Na półkach: , , , ,

Trudna książka. Nie czytajcie jej w jesienne wieczory.

Trudna książka. Nie czytajcie jej w jesienne wieczory.

Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
908
904

Na półkach:

"OSTATNIE DNI SYLVII PLATH" CARL ROLLYSON

Zapraszam WAS do poznania historii życia tej wielkiej poetki.
Przyznam, że byłam bardzo ciekawa tej lektury.
Sylwia Plath jest dla mnie uosobieniem niesamowitej wrażliwości i kunsztu literackiego.

Dzięki tej biografii poznamy ostatnie siedem miesięcy z życia Sylvii. Może poznamy też odpowiedź na jakże ważne pytanie - dlaczego poetka popełniła samobójstwo ?
Jest to czas w którym kobieta czuła się zupełnie nierozumiana, niekochana i obarczona odpowiedzialnością za zbyt wiele. Jasno widać jak wyglądało jej małżeństwo, pełne huśtawek , nieporozumień, oskarżeń i pretensji.
Zdrady męża, upokorzenia Sylwii i Jej ogromna samotność. Depresja miała też swój wpływ. Wpadała wtedy w panikę, osuwała się w chaos. Leki nie zawsze działały tak jak powinny. Mimo to Sylwii próbowała pisać. Stworzyła sobie swój własny świat, aby oddać się pasji, aby żyć, aby przetrwać.

Te ostatnie siedem miesięcy życia były jak zatruta, chora rzeczywistość, w której poetka zmagała się ze swoim życiem po rozstaniu z mężem. 

Czas ten został owiany tajemnicą i wydarzenia z tamtego okresu stały się największym sekretem męża Teda.
Poznamy też dzieciństwo poetki, jej poszukiwane siebie, podróże. 
Autor jako pierwszy i jako jedyny dotarł do dokumentów psychoterapeutki Sylwii Ruth Tiffany Barnhouse. Dzięki jej zapiskom, notatkom ze spotkań mamy bardzo wyraźny i prawdziwy obraz tego co działo się z pacjentką. Kobiety się polubiły i w zasadzie terapeutka stała się jej bardziej przyjaciółką, powierniczką i doradcą. Tylko przy niej czuła się dobrze, swobodnie i miała odwagę mówić o wszystkim. Ta nić porozumienia bardzo nie podobała się mężowi Sylwii, dlatego starał się ograniczyć ich kontakt. To właśnie terapeutka starała się pomóc pacjentce wydostać się spod wpływu męża, widząc jak bardzo zły wpływ ma na nią.
Ted był agresywny, prześladował ją, upokarzał. Sam borykał się z własnymi stanami depresyjnymi i myślami o samobójstwie. Przez dłuższy czas był na utrzymaniu żony i ciągle przechodził kryzysy twórcze. Jednak jego charyzma i osobowość były druzgocące . Znajomi zupełnie nie doceniali Sylwii i uważali ją za histeryczkę.
Oboje wpadali w "czarną rozpacz" i nie było nikogo kto by mógł im pomóc.

Sylwia nazwała swoje spotkanie z Tedem "nieszczęściem", jednak nie potrafiła się mu się oprzeć.
Czwartego lutego 1963 roku, tydzień przed odebranie sobie życia Sylwia napisała list do Ruth, w którym opisała swoją sytuację. Cały czas budowała swój świat po rozstaniu i starała się stać się niezależna. Szukała stałego rytmu dnia, konkretnych zadań. Potrzebowała bezpieczeństwa, stabilności i przewidywalności. Sama nazwała ten stan "Wychodzeniem z pustki". I wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Nie czuła się jednak zdolna do bycia sobą i kochania siebie.
"Nieobecny mąż, jego kochanka, lękliwe usposobienie matki, marazm, w który sama się wpędziła , samotność, dzieci - w jaki sposób to wszystko doprowadziło do przeraźliwej rozpaczy tamtego dnia, kiedy po raz ostatni szukała pomocy u Barnhouse ?
Co się stało podczas jej ostatniego fatalnego tygodnia w lutym ?"

Polecam WAM tę lekturę. Będzie konkretnie, prawdziwie i precyzyjnie. Dużo tutaj różnorodnych emocji i uczuć. Wszystko napisane językiem prostym i zrozumianym.
Ze względu na tematykę nie jest to lekka i łatwa lektura.

"OSTATNIE DNI SYLVII PLATH" CARL ROLLYSON

Zapraszam WAS do poznania historii życia tej wielkiej poetki.
Przyznam, że byłam bardzo ciekawa tej lektury.
Sylwia Plath jest dla mnie uosobieniem niesamowitej wrażliwości i kunsztu literackiego.

Dzięki tej biografii poznamy ostatnie siedem miesięcy z życia Sylvii. Może poznamy też odpowiedź na jakże ważne pytanie - dlaczego...

więcej Pokaż mimo to

17
avatar
718
409

Na półkach: ,

Ostatnie dni Sylwii Plath, biografia napisana przez Rollysona, króry rozmyślając o śmierci poetki stara się przedstawić to jak należy ją rozumieć.
Ta biografia to nie tylko tragiczne wydarzenia z lat sześciedziątych ubiegłego wieku, to również historia oparta na notatkach psychoanalityczki Sylvii, która odkrywa przed czytelnikiem historię dotychczas nieznaną.
Czytelnik porusza się po życiu poetki jej okresie młodzieńczym, nieustannymi zmianami otoczenia, poprzez Amerykę, Londyn czy Australię, podrózami mającymi na celu odnalezienie swojego miejsca na ziemii.
To również poruszanie się po pełnym burzliwych wzlotów i upadków małżeństwie z Tedem.
Małżeństwo tych dwojga to nieustanna walka, dwie silne osobowości, które chciałyby zaistnieć. Jednak to co wysuwa się na pierwszy plan to dwoje ludzi w depresji zamkniętych pod jednym dachem, zmagających się z depresją maniakalną, lękiem czy chorobą dwubiegunową.
Ich burzliwe małżeństwo, zdrady Teda, samotność Sylvii, która tak naprawdę stworzyła sobie otoczkę życia w wyimigowanym świeci, w którym wszelkie upokorzenia i smutki zamieniała w normalność, za wszelką cenę chciała cieszyć się swoją indywidualnością.
Często w rozmowach z mamą, okazywała naturalność, szczęście pomimo tego, iż była wręcz ukryta w cieniu męża, niezwykle osamotniona.
Zarówno Ted jak i Sylvia ukazani zostali jako postacie tragiczne, Sylvia która nie potrafiła usamodzielnić się, odnaleźć siebie się w pisaniu, za sprawą toksycznej relacji. Z kolei Ted nie potrafił nigdy pogodzić się z talentem żony, który go przysłaniał.
Na biografię składa się mnóstwo listów, wierszy i wypowiedzi bliskich co daje kompletny obraz życia poetki, żony i matki.

Ostatnie dni Sylwii Plath, biografia napisana przez Rollysona, króry rozmyślając o śmierci poetki stara się przedstawić to jak należy ją rozumieć.
Ta biografia to nie tylko tragiczne wydarzenia z lat sześciedziątych ubiegłego wieku, to również historia oparta na notatkach psychoanalityczki Sylvii, która odkrywa przed czytelnikiem historię dotychczas nieznaną.
Czytelnik...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
384
97

Na półkach: ,

Ciężko się czyta. Duzo imion i nazwisk. A ten z relacji tej i tej zaslyszal ze tamta powiedziala to i to. Także duzo nazwisk do zapamietania zeby wiedziec kto jest kim i co powiedzial, napisal w liscie do kogo, albo co zaslyszal. Ale ciekawa mimo wszystko.

Ciężko się czyta. Duzo imion i nazwisk. A ten z relacji tej i tej zaslyszal ze tamta powiedziala to i to. Także duzo nazwisk do zapamietania zeby wiedziec kto jest kim i co powiedzial, napisal w liscie do kogo, albo co zaslyszal. Ale ciekawa mimo wszystko.

Pokaż mimo to

4
avatar
301
1

Na półkach:

Książka nie zupełnie skupia się na tytułowych ostatnich dniach. Zdecydowanie pozycja dla fanów, którzy lepiej chcą zaznajomić się z przeszłością poetki.

Książka nie zupełnie skupia się na tytułowych ostatnich dniach. Zdecydowanie pozycja dla fanów, którzy lepiej chcą zaznajomić się z przeszłością poetki.

Pokaż mimo to

2
avatar
522
421

Na półkach: ,

Emocjonalne wielokąty

Chociaż od śmierci Sylvii Plath minęło pięćdziesiąt osiem lat, jej twórczość ciągle cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, a kolejne wznowienia powieści pojawiają się na rynku wydawniczym. Plath niewątpliwie była obdarzona talentem oraz ogromną wrażliwością, ale do nieustającej popularności dzieł przyczyniła się również jej tragiczna biografia, a ostatnie tygodnie życia niezmiennie pozostają w kręgu zainteresowań zarówno biografów, jak i czytelników.

W "Ostatnich dniach Sylvii Plath" Carl Rollyson stara się odtworzyć wydarzenia oraz stan psychiczny poetki, które doprowadziły ją do dramatycznej decyzji o odebraniu sobie życia, ale tak naprawdę jest to tylko część tego, co książka w sobie zawiera. Sporo miejsca autor poświęcił kwestii, która wydaje się drugorzędna – miejscu kobiety – w tym przypadku Plath – w życiu społecznym i rodzinnym.

Z biografii autorstwa Rollysona wyłania się portret kobiety, która dokłada wszelkich starań by wszystkie swoje role odgrywać jak najlepiej, co – jeśli wierzyć autorowi – przez długi czas naprawdę się jej udawało. Uznana poetka, wspierająca żona, oddana i zaangażowana matka oraz zorganizowana pani domu, a mimo to przez wielu – głównie przez znajomych Teda Hughesa, sprowadzona do roli sprzątaczki, kucharki i żony swojego męża.

Carl Rollyson stopniowo odsłania przyczyny, dla których małżeństwo Plath i Hughesa było skazane na porażkę i choć zdrady Teda na pewno przelały czarę goryczy, nie były one jedynymi problemami w ich związku. "Ostatnie dni Sylvii Plath" ukazują Hughesa w bardzo niekorzystnym świetle jako człowieka, który w takim samym stopniu podziwia swoją żonę (choćby za umiejętność łączenia wszystkich życiowych ról, którym on na dłuższą metę nie był w stanie podołać), jak nie może jej znieść i próbuje ją złamać przy każdej nadarzającej się okazji.

Historia rodzinna Sylvii Plath pokazuje, do czego doprowadza brak komunikacji i zrozumienia (np. mechanizmów zaburzeń psychicznych). Nierówny podział obowiązków w małżeństwie, a po jego rozpadzie zrzucenie całej odpowiedzialności za wychowanie dzieci, zarabianie pieniędzy i utrzymanie domu na barki Plath doprowadziły do jej wycieńczenia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Jednak nawet po śmieci pisarki Ted Hughes nie uwolnił się od jej widma, które towarzyszyło mu we wszystkich związkach aż do śmierci.

"Ostatnie dni Sylvii Plath" są wciągającą opowieścią o jednej z najsłynniejszych pisarek na świecie. To obraz kobiety ambitnej, niezwykle wrażliwej, ale również udręczonej przez własne demony. Nietrudno odnieść wrażenie, że w swojej narracji Carl Rollyson nie jest do końca bezstronny i sposób w jaki pisze o Tedzie Hughesie momentami za bardzo oddaje jego stosunek do męża Plath. W biografiach zdecydowanie wolę, gdy autor unika oceny moralnej bohaterów, o których pisze i skupia się na przekazaniu faktów w sposób jak najmniej nacechowany własnymi opiniami i sądami. Jednak mimo wszystko polecam "Ostatnie dni Sylvii Plath" ponieważ rzucają ciekawe światło na jej życie, twórczość, relacje z najbliższymi, a przede wszystkim na podjęte przez nią decyzje.

Emocjonalne wielokąty

Chociaż od śmierci Sylvii Plath minęło pięćdziesiąt osiem lat, jej twórczość ciągle cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników, a kolejne wznowienia powieści pojawiają się na rynku wydawniczym. Plath niewątpliwie była obdarzona talentem oraz ogromną wrażliwością, ale do nieustającej popularności dzieł przyczyniła się również jej tragiczna...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1850
528

Na półkach: , , , ,

Nie do końca rozumiem zachwyty nad tą książką. Tytuł sugeruje, że poznamy ostatnie dni życia Poetki. I owszem są fragmenty temu poświęcone. Gdyby wyjąć je wszystkie wyszłaby kilkunasto stronicowa broszura, a gdyby streścić mógłby być artykuł w magazynie. Tymczasem mamy książkę, która jest próbą odpowiedzi na pytanie jak wyglądały ostatnie dni Sylvii Plath (o czym najwięcej pod koniec książki) oraz co skłoniło tę kobietę do targnięcia się na swoje życie (co czytelnik poznaje w kilku pierwszych rozdziałach).

A reszta? Reszta, to wywody na temat męża Plath - Teda Hughesa, jej kochanek (niekiedy każdej jednej po kolei), jej psychoterapeutki, siostry męża, i tak dalej, i tak dalej...
Wywody nudne, którym w wielu rozdziałach można było poświęcić mniej miejsca na rzecz właściwej treści - Sylvii, jej życia, problemów, psychiki, powodów jej czynu i tym podobnych. Tego tu mamy jak na lekarstwo.

Dodatkowym minusem są tu liczne odniesienia do twórczości Plath i twórczości jej męża oraz próba wyjaśnienia tego jak ta twórczość tłumaczy wydarzenia faktyczne... W porządku, tylko że autor książki rozwodzi się nad tym w paru rozdziałach - i nie zaliczam tych fragmentów do interesujących.

Owszem, Rollyson wykonał dobrą robotę, co widać po spisie źródeł, którymi się posiłkował a mimo to czytało mi się to wszytko bardzo opornie.

Jeśli komuś pasuje forma i styl wypowiedzi (ciężko się czyta niektóre fragmenty przez użyty tu język); jeśli komuś nie przeszkadza, że w książce o Plath w większości czytamy o wszystkim innym dookoła - to super. Jeśli czytelnik liczy na ciekawą opowieść o Plath, jej życiu i chce spróbować zrozumieć Poetkę to nie polecam. Lepiej uruchomić wyobraźnię i złapać za jej "Dzienniki".

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogspot.com/2021/11/ostatnie-dni-sylvii-plath.html

Nie do końca rozumiem zachwyty nad tą książką. Tytuł sugeruje, że poznamy ostatnie dni życia Poetki. I owszem są fragmenty temu poświęcone. Gdyby wyjąć je wszystkie wyszłaby kilkunasto stronicowa broszura, a gdyby streścić mógłby być artykuł w magazynie. Tymczasem mamy książkę, która jest próbą odpowiedzi na pytanie jak wyglądały ostatnie dni Sylvii Plath (o czym najwięcej...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
319
319

Na półkach:

× www.majuskula.blogspot.com ×

„Szklany klosz” po raz pierwszy przeczytałam we wakacje, tuż po skończeniu gimnazjum. Książka zrobiła na mnie monstrualne wrażenie, jak większość ówczesnych nastolatek zaczęłam identyfikować się z bohaterką, chociaż wówczas jeszcze nie miałam żadnych poważniejszych problemów. Do powieści wróciłam będąc już dorosłą kobietą, i dopiero mogłam lepiej zrozumieć, co autorka chciała przekazać. W końcu Esther Greenwood jest Sylvią Plath właśnie, ze wszystkimi jej przeżyciami oraz dramatami, a tych przeszła sporo. Kolejny krok ku poszerzaniu wiedzy na temat losów pisarki to lektura jej „Dzienników” i wierszy, mocno nacechowanych nostalgią. Ta twórczość niesie za sobą wielki ładunek emocjonalny, który wybuchł w Sylvii w trzydziestym pierwszym roku życia — wtedy je skutecznie zakończyła, zatruwając się gazem, uprzednio upewniając, że dzieci są najedzone i bezpieczne. Sięgnęłam po kilka biografii Plath, teraz nadeszła pora na głos Carla Rollysona.

Autor w swojej publikacji poruszył temat niezwykle delikatny, ale też przedyskutowany we wszelkich możliwych formach. Często patrzono na Sylvię tylko i wyłącznie przez pryzmat rozhisteryzowanej samobójczyni, która nie potrafiła sobie poradzić ze zdradami męża. Rollyson odczarowuje ten mit, przedstawiając nam obraz piekielnie utalentowanej osoby otoczonej naprawdę nieprzychylnymi jej ludźmi. Spoglądam na Plath jak na kobietę noszącą na ramionach ogromny ciężar — nawet przed matką próbowała udawać, że wszystko jest w porządku, a monstrualne problemy to drobnostki, będąc do aż takiego stopnia nieufną oraz samotną. To w mężu chciała od początku znaleźć oparcie, bezskutecznie.

Carl Rollyson pokusił się o interpretację wierszy poetki, wyraźnie wskazując, jak autobiograficzne są. Pisanie miało dla niej formę pewnej terapii, sprawiającej, iż chwilowo łapała grunt pod stopami. Jeszcze mocniej uderza świadomość, że Sylvia latami zmagała się z oskarżeniami o „przesadzanie”, „brak wsparcia dla męża”, o bycie „rozpuszczoną dziewuchą”. Jednak największa zaleta pozycji napisanej przez Rollysona jest fakt rzeczywistego postarania się o obiektywizm, mimo niewątpliwej sympatii autora dla naszej bohaterki. Doskonale rozumie — również ona popełniała błędy, aczkolwiek każdemu się zdarzają potknięcia. To nie usprawiedliwia piekła, które przeszła.

Teda Hughesa zwyczajnie nie da się lubić, to skrajnie narcystyczna postać. Tym zabawniej wypada fakt, że ostatecznie właśnie żona, nawet pośmiertnie, zdołała go przyćmić, mimo wielu jego prób, aby stało się inaczej. Niemniej jednak, Rollyson okazuje szacunek wszystkim ludziom opisanych na kartach tej książki. Dlatego można zauważyć, iż Hughes sam był człowiekiem zaburzonym, wymagającym specjalistycznej pomocy, uciekającym przed kłopotami. To zaowocowało niezwykle toksycznym związkiem, trwale uszkadzającym nie tylko małżeństwo, lecz także przyszłe życia ich dzieci. Nicholas, syn Sylvii i Teda też popełnił samobójstwo, podobnie jak Assia Wevill, partnerka Hughesa, która zabiła siebie oraz córkę. Cała masa tragicznych historii, wstrząsająca lektura.

To naprawdę dobra pozycja, bardzo merytoryczna. Każda osoba zainteresowana postacią Sylvii Plath zdecydowanie powinna zapoznać się z publikacją Rollysona, wykonał kawał świetnej pracy zbierając wszystkie informacje dotyczące psychiki pisarki, co pozwala nam, miłośnikom jej twórczości, lepiej poznać ją samą. Łagodnie spojrzeć na tę nieszczęśliwą kobietę, ale również na ludzi wokół, a może też właśnie nas? Jeśli zmagacie się z myślami samobójczymi, potrzebujecie pomocy, to nie bójcie się o nią poprosić: 116 123 — to numer Kryzysowego Telefonu Zaufania.

× www.majuskula.blogspot.com ×

„Szklany klosz” po raz pierwszy przeczytałam we wakacje, tuż po skończeniu gimnazjum. Książka zrobiła na mnie monstrualne wrażenie, jak większość ówczesnych nastolatek zaczęłam identyfikować się z bohaterką, chociaż wówczas jeszcze nie miałam żadnych poważniejszych problemów. Do powieści wróciłam będąc już dorosłą kobietą, i dopiero mogłam...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Carl Rollyson Ostatnie dni Sylvii Plath. Biografia Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd