Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka

- Kategoria:
- muzyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Amerykańska
- Tytuł oryginału:
- Tranny: Confessions of Punk Rock's Most Infamous Anarchist Sellout
- Data wydania:
- 2021-01-13
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-01-13
- Liczba stron:
- 232
- Czas czytania
- 3 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381911351
- Tłumacz:
- Rafał Lisowski
Choć w akcie urodzenia Laury Jane Grace widniały imiona Thomas James, od dzieciństwa czuła, że do niej nie pasują. Bycie synem żołnierza, anarchistą i liderem popularnego punkowego zespołu Against me! nie wystarczało. Chciała być nią. Córką, anarchistką, liderką.
W świecie punk rocka, gdzie czas wyznaczają kolejne koncerty, butelki whisky i wciągnięte kreski, gniew, niepewność i zagubienie stają się jeszcze bardziej dojmujące. Grace, nie dopuszczając do głosu prawdziwego „ja”, rzuca się w wir uzależnień, niszczy rodzinę, próbuje tłumić pragnienie tranzycji, a ustalanie własnej tożsamości staje się poważnym źródłem napięcia w jej codzienności. Codzienności, w której jak mantra wraca zdanie: „Nie zawracaj sobie głowy dopasowywaniem się do szufladki, którą wymyślił dla ciebie ktoś inny”.
Trans to kronika akceptowania własnej seksualności oraz gorzka opowieść o cenie, którą trzeba zapłacić, by żyć w zgodzie ze sobą.
Kup Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Strach, lojalność, brud i światła reflektorów
Kiedy zobaczyłem zapowiedź (auto)biografii Laury Jane Grace, drodzy Państwo, zacząłem się zastanawiać, jak wiele osób w naszym kraju może być zainteresowanych muzyką jej i nierozerwalnie związanego z nią Against Me! - i doszedłem do wniosku, że liczba ta do najbardziej zawrotnych nie należy. Ja sam żywą miłością darzę „Anna Is a Stool Pigeon”, co zapewne wystarczyłoby do sięgnięcia po tę książkę, ale dla większości czytelników silniejszym magnesem niż sama wokalistka będzie wielkie słowo „Trans” w tytule – dlatego też przede wszystkim jako opowieść o transpłciowości spróbuję ją potraktować.
...ale najpierw o Grace, Against Me! oraz o tym, czym przede wszystkim są „Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka”. Przede wszystkim, gdyż zdecydowana większość tego tomu — trochę biografii, bo w jej tworzeniu udział brał Dan Ozzi, trochę autobiografii, bo jednak pierwszoosobowy głos Grace jest na pierwszym planie — sprowadza się do dosyć standardowej historii gwiazdy muzyki rozrywkowej (bo, co kilka skandali udowodniło, ikony popu bawią się równie ostro co reprezentanci hardcore’u). Mamy więc alkohol, wszystkie narkotyki świata, mnóstwo seksu z mniej lub bardziej anonimowymi ludźmi, problemy finansowe, które rodzą konflikty w zespole i konflikty w zespole, które rodzą problemy finansowe, a to wszystko podlane gęstym sosem wątpliwości, rozterek, anegdot związanych z życiem w trasie i haju związanego z graniem dla tysięcy ludzi. Tym, co dodaje tej pozycji charakteru, jest to, że toczy się ona w świecie punka — świecie bardzo specyficznym przez swój brud, swoją intensywność, zamiłowanie do skrajności, walkę z konformizmem. W książce, co wyraźnie podkreśla jej podtytuł, cały czas występuje napięcie pomiędzy wywodzeniem się i byciem częścią tej swoistej kultury a transformacją w szeroko rozpoznawalną wokalistkę — podpisywanie coraz większych kontraktów z coraz bogatszymi wytwórniami, pracę z cenionymi producentami, w końcu olbrzymie gaże. Grace ładuje się w kolejne tarapaty zrodzone z konfliktu pomiędzy lojalnością a chęcią docierania dalej ze swoją muzyką, a że przez cały czas cechuje ją anarchistyczny, punkowy temperament, to są to zdarzenia bardzo gwałtowne i pełne emocji.
Lecz, jak już ustaliłem na początku — po czym ustalenie to całkowicie zignorowałem — są tu Państwo zapewne przede wszystkim ze względu na bijącą z tytułu transpłciowość głównej bohaterki. A tej jest tu mniej, niż można by się spodziewać: książkę poprzedza wstęp Rafała Lisowskiego, w którym ten bardzo dokładnie opisuje każdą ważną dla tematu decyzję translatorską, więc czytelnik spodziewa się prawdziwego językowego — a co za tym idzie, także opisowego — zamieszania, lecz wypowiedzi Grace są bardzo łatwe do ustrukturyzowania. Z jednej strony mamy fragmenty, w których wypowiada się ze współczesnego punktu widzenia, z drugiej natomiast fragmenty prowadzonego przez nią przez lata pamiętnika, gdzie z oczywistych względów dominuje perspektywa sprzed ustalenia płci. Głębokich refleksji nad dysforią płciową w „Transie” nie uświadczymy — rozważania Grace nad własną tożsamością pojawiają się w książce regularnie, to fakt, ale rzadko zajmują centralne miejsce: czytelnik może się domyślać, skąd biorą się problemy głównej bohaterki z uzależnieniami i szeroko pojętym zdrowiem psychicznym, lecz w książce jest ona przede wszystkim wokalistką i punkówą, a dopiero później kobietą transpłciową. Proporcja zmienia się nieco w ostatnich rozdziałach, kiedy Grace decyduje się na terapię hormonalną, a na pierwszy plan wysuwają się jej wątpliwości związane z tranzycją (a także opisy związanego z nią cierpienia, które zdecydowanie zaprzeczają obiegowemu twierdzeniu, że najtrudniejszy jest pierwszy krok),ale całą sytuację najprościej ująłbym tak: recenzowana książka to bardziej „Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka” niż „Trans”.
Czy to źle? Dla mnie nie ja byłem zachwycony opisami zakulisowych spotkań z kolejnymi zespołami, które regularnie przewijają się przez moje playlisty. Ale i w ujęciu całego rynku wydawniczego oraz narracji o transpłciowości „Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka” zdają się książką potrzebną: takie historie: proste, przyziemne, brudne, wypełnione codziennością, mogą odgrywać rolę równie ważną co uduchowione, wyrafinowane intelektualnie eseje pokroju „Argonautów”. Każda forma walki o prawa mniejszości jest uprawniona – a ta konkretna przyniesie jeszcze sporo frajdy miłośnikom amerykańskiego punka.
Bartosz Szczyżański
Opinia społeczności książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Thomas James Gabel to założyciel, wokalista, gitarzysta i frontman punkrockowego zespołu Against Me! A przynajmniej był nim do 2012 roku, kiedy to zdecydował się przejść tranzycje płciową i ujawnić, że już jako dziecko czuł się źle w ciele chłopca. Ta książka to rozliczenie się z latami zmagania się z dysforią płciową i sposobami radzenia sobie z poczuciem niedopasowania. Laura zwierza się w niej ze swojego życia, pełnego nałogów, presji, konfliktów z prawem. Oprócz ważnego tematu, jakim jest transpłciowość, mamy tutaj muzykę, która pomaga bohaterowi książki radzić sobie z trudami codzienności. W moim odczuciu, mało jest w tej książce rozważań o tożsamości płciowej. Choć ten temat towarzyszy Tomowi przez całą muzyczną karierę, i jest powodem jego nałogów oraz pogłębiającej się depresji, to znaczną część tej publikacji zajmuje opis hulaszczego życia członków grupy, ich trasy koncertowe, problemów z wytwórniami płytowymi i rosnąca nienawiść fanów, którzy wzrost popularności grupy uznali za zdradzenie wartości głoszonych w ich tekstach. Przyklejenie wokaliście łatki ‘sprzedawczyka’, bynajmniej nie pomogło mu w poszukiwaniu własnej tożsamości. Jednak jest to pozycja, która otwiera nasze oczy na istniejący problem, który wielu z nas traktuje jako fanaberię. Książka obrazuje jak trudno jest osobom transpłciowym przyznać się przed samym sobą, że płeć biologiczna nie współgra z płcią kulturową. Na doświadczeniach Laury, jesteśmy w stanie prześledzić ciężką drogę i mnóstwo wątpliwości z jakimi muszą się mierzyć osoby podobne do niej. Strach przed odrzuceniem, świadomość ogromnych zmian w relacji z żoną czy córką, wrogość społeczeństwa, a przede wszystkim obawa, że zmiana płci wcale nie uleczy cierpiącej duszy to emocje jakie biją z tej publikacji. Książka może trafić do osób, które tak jak ja, lubią poszerzać swoje horyzonty, ale może też być ciekawą lekturą dla fanów zespołu Against Me!, i zabrać ich w podróż pełną głośnej muzyki, energii bijącej z koncertów oraz poszukiwania swojej tożsamości, nie tylko tej płciowej.
Oceny książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Poznaj innych czytelników
376 użytkowników ma tytuł Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka na półkach głównych- Chcę przeczytać 244
- Przeczytane 132
- Posiadam 36
- 2021 13
- Muzyka 8
- Do kupienia 4
- E-book 3
- Chcę w prezencie 3
- 2022 3
- LGBT+ 3
Tagi i tematy do książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Dokąd iść, kiedy nie chcą człowieka w miejscach, do których kierował się, bo nie był mile widziany gdzie indziej?
Kiedy odrzuca cię Kościół, czujesz się tak, jakby odrzucił cię sam Bóg, bo stwierdził, że jesteś tak zwichrowany, że nawet On ci nie pomoże.









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka
Więcej jest tutaj o scenie punk i historii zespołu, ale wpisy z pamiętnika Laury, pomieszane z opisami regulacji emocji w muzyce i używkach są dobrym połączeniem. Myślę, że jak ktoś siedzi w kulturze punka to to jest dobra lektura. Dla osób, które są nastawione głównie na kwestii transpłciowości na pewno znajdą się lepsze pozycje.
Więcej jest tutaj o scenie punk i historii zespołu, ale wpisy z pamiętnika Laury, pomieszane z opisami regulacji emocji w muzyce i używkach są dobrym połączeniem. Myślę, że jak ktoś siedzi w kulturze punka to to jest dobra lektura. Dla osób, które są nastawione głównie na kwestii transpłciowości na pewno znajdą się lepsze pozycje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako osoba trans i wielki fan Against Me!, to był must-read.
Jako osoba trans i wielki fan Against Me!, to był must-read.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś jest nie tak że strukturą tej książki.
Mam wrażenie, że próbuje być dwiema różnymi historiami na raz.
Na samym początku nastawia nas na historię związaną z uświadamianiem sobie własnej tożsamości płciowej, żeby zaraz przeskoczyć do opowieści o scenie punk. Za chwilę poznajemy historię zespołu Against Me! i w międzyczasie wpisy z pamiętnika Laury Jane Grace, które znowu prowadzą do rozważań o seksualności.
Z całą pewnością nie odradzam Transa. Jeśli kogoś interesuje punk, Against Me!, Laura Jane Grace, muzyka, społeczeństwo, ameryka, transgenderowość, albo po prostu chciałby się czegoś na powyższe tematy dowiedzieć to po prostu bierzecie się za czytanie.
Coś jest nie tak że strukturą tej książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że próbuje być dwiema różnymi historiami na raz.
Na samym początku nastawia nas na historię związaną z uświadamianiem sobie własnej tożsamości płciowej, żeby zaraz przeskoczyć do opowieści o scenie punk. Za chwilę poznajemy historię zespołu Against Me! i w międzyczasie wpisy z pamiętnika Laury Jane Grace, które...
Znam zespół "Against Me" od dawna, ale na książkę trafiłem przypadkowo. Zespół występował w Polsce i nie zrobił dobrego wrażenia na organizatorach ze względu na umiarkowany kontakt i otwartość. Kontakt odbywał się za pośrednictwem tour-managera co w standardach grupy z kręgu "punk"/"hard core"/"muzyka alternatywna" było wówczas rzadkością (źródło "Pasażer" nr 31). Ale to stare dzieje, gdy "Laura" była "Tomem".
Książka dotyczy przede wszystkim działalności zespołu. Podtytuł "Trans" jest dodany chyba ze względów marketingowych (sporo się na ten temat mówi obecnie, w USA nawet nieproporcjonalnie dużo z całkiem różnych powodów).
Poza historią samego zespołu można dowiedzieć się sporo o funkcjonowaniu amerykańskiej "sceny niezależnej".
W związku z tym, że znam muzykę zespołu i ta tematyka jest mi bliska książka była dla mnie ciekawa. Po raz pierwszy przeczytałem m.in. na jaki kontrakt finansowy można liczyć w niezależnej wytwórni pokroju "Fat Wreck Chords". Takie informacje nie pojawiają się zazwyczaj w publikacjach na temat zespołów.
Samo zagadnienie "trans" przedstawione w książce wskazuje na to, że temat ten jest trudny i należy go tak traktować poważnie. Nie jest to na pewno coś "cool" tylko bardzo poważna sprawa, mająca ogromny wpływ na życie człowieka.
Nie jestem psychologiem, psychiatrą czy seksuologiem i nie chcę teoretyzować na temat tego zagadnienia.
Niemniej jednak nawet na podstawie tej książki (chociaż jest to temat poboczny jej głównej fabuły) byłbym bardzo ostrożny w podejmowaniu jakiejkolwiek poważnej decyzji w zakresie ingerencji w płeć, gdyby to zagadnienie dotyczyło kogoś z moich bliskich.
Jeśli lubisz "Against Me" lub amerykańską scenę HC - ta książka jest dla Ciebie.
Jeśli zainteresowałeś się tylko ze względu na słowo "Trans" - lepiej przeczytać coś bardziej profesjonalnego/naukowego niż ta książka.
Znam zespół "Against Me" od dawna, ale na książkę trafiłem przypadkowo. Zespół występował w Polsce i nie zrobił dobrego wrażenia na organizatorach ze względu na umiarkowany kontakt i otwartość. Kontakt odbywał się za pośrednictwem tour-managera co w standardach grupy z kręgu "punk"/"hard core"/"muzyka alternatywna" było wówczas rzadkością (źródło "Pasażer" nr 31). Ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównie jest o historii zespołu Against me! i problemów w branży muzycznej, ale sporo intymnych fragmentów pomagających zrozumieć osoby borykające się z dysforią płciową. Jest to wartościowa lektura. Tłumaczenie bardzo płynne, fajnie, że pojawił się wstępniak od tłumacza, Rafała Lisowskiego, na temat używanego języka.
Głównie jest o historii zespołu Against me! i problemów w branży muzycznej, ale sporo intymnych fragmentów pomagających zrozumieć osoby borykające się z dysforią płciową. Jest to wartościowa lektura. Tłumaczenie bardzo płynne, fajnie, że pojawił się wstępniak od tłumacza, Rafała Lisowskiego, na temat używanego języka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej tu Against Me! niż trans, ale i tak wartościowa pozycja. Nakreślenie sylwetki od samego początku było po prostu potrzebne - sposób patrzenia na świat, pierwsze wątpliwości, zawahania, pragnienie końca, niezrozumienie. Aż do ostatnich stron. Generalnie polecam.
Więcej tu Against Me! niż trans, ale i tak wartościowa pozycja. Nakreślenie sylwetki od samego początku było po prostu potrzebne - sposób patrzenia na świat, pierwsze wątpliwości, zawahania, pragnienie końca, niezrozumienie. Aż do ostatnich stron. Generalnie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ trudem przebrnęłam przez tę książkę, przez opisy "życia w trasie": prymitywizm, wulgarność, brud i ogólna degrengolada. Kupiłam jednak książkę ze względu na kwestię tzw. "transpłciowości", bardzo popularną obecnie w narracji skrajnej lewicy (lewicy tożsamościowej). Określenie "transpłciowość' jest oczywiście mylące, fałszuje problem, bo sugeruje jakieś "przejście" między płciami (trans- = przez),tymczasem płeć jest stałą cechą biologiczną, której zmiana nie jest możliwa. W rzeczywistości chodzi tu o dysforię płciową, zaburzenie psychiczne polegające na niechęci/nienawiści do własnej płci i/lub własnego ciała, oraz przekonaniu, że jest się płci przeciwnej do własnej.
Nie dowiedziałam się z książki niczego nowego - ot, kolejny przypadek mężczyzny, który lubi przebierać się w damskie ubrania, a w końcu, zapewne pod wpływem nabierającej siły ideologii gender, decyduje się na okaleczenia, aby upodobnić się zewnętrznie do kobiety. Oczywiście przekonanie Toma Gabela, że "czuje się kobietą", jest niewątpliwie fałszywe. Mężczyzna nie może czuć się kobietą, bo i skąd miałby wiedzieć, jak to jest być kobietą? Musi odwoływać się do kulturowych stereotypów kobiecości: rajstopy, sukienki, długie włosy.
Koncepcja płci w obrębie ideologii gender przypomina znacznie starszą, religijną koncepcję tzw. duszy: niematerialnego bytu, który fruwa sobie tu i tam w kompletnym oderwaniu od ciała (i od rzeczywistości). A zatem ciało można - a nawet trzeba - torturować i okaleczać, aby je dopasować do "płci wyobrażonej". W takie koncepcje - skrajnie antynaukowe, ignorujące biologię i spuściznę ewolucyjną gatunku ludzkiego - można tylko wierzyć, bo wszystko to są kocopoły wyssane z palca. Ciekawe, że tylu ludzi obecnie dało sobie zrobić pranie mózgu i w te nonsensy uwierzyło.
Z trudem przebrnęłam przez tę książkę, przez opisy "życia w trasie": prymitywizm, wulgarność, brud i ogólna degrengolada. Kupiłam jednak książkę ze względu na kwestię tzw. "transpłciowości", bardzo popularną obecnie w narracji skrajnej lewicy (lewicy tożsamościowej). Określenie "transpłciowość' jest oczywiście mylące, fałszuje problem, bo sugeruje jakieś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka “Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka” Laury Jane Grace (@wydawnictwoczarne) stała się mi bliska od pierwszych stron. Zaraz po “Please kill me” Gillian McCain jest to świetny reportaż z muzyką w tle. Zespoły, o których wspomina autorka są mi bardzo dobrze znane od najmłodszych lat. Można powiedzieć, że wychowywaliśmy się na tych samych gatunkach i zespołach. Właśnie dzięki nawiązaniom muzycznym bardzo szybko wszedłem w świat Laury.
Nie jest to tylko reportaż muzyczny. Jest to przede wszystkim książka o odkrywaniu siebie. O pędzie do szczęścia i próbie zagłuszenia wewnętrznego głosu.
Autorka urodziła się jako mężczyzna, Thomas James. Od najmłodszych lat jednak czuła, że coś jest nie tak, czuła, że ciało, które dostała nie jest jej.
Cały bunt, cała ucieczka w punk rock, w alkohol i narkotyki była sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością. Ta z każdym dniem coraz bardziej przypominała piekło. Urodziła się w wojskowej rodzinie, która była przerzucana z placówki na placówkę. Po rozwodzie rodziców zamieszkała z matką. Trafiła na Florydę. Konserwatywne środowisko nie potrafiło zaakceptować jej inności. Nie potrafiło zapewnić jej poczucia bezpieczeństwa. Sprawiło, że stała się wyrzutkiem, który na szczęście odnalazł swoją drogę. Jaka ona była, dowiemy się z lektury książki.
Książka ma formę dziennika, w którym autorka opisuje swoje życie, aż do momentu tranzycji w kobietę. Opisuje trasy koncertowe, swoje przeżycia i wstyd, jaki się wiązał z początkowym odkrywaniem swojej seksualności i przebieraniem się w damskie ubrania.
“Trans” jest gorzką autobiografią. Nie ma tu miejsca na śmiech i nie ma miejsca na odprężenie. Bohaterka funduje nam depresyjny rollercoaster, którego szczytami i dołami są mniej lub bardziej negatywne przemyślenia.
Laura Jane Grace jest świetnym przykładem na to, że sława i pieniądze nie równają się szczęściu. Każdy może popaść w depresję, każdy może się uzależnić. Mimo to daje też nadzieję, że zawsze jest szansa aby odbić się od dna.
Chapeau bas przed tłumaczeniem Rafała Lisowskiego. Z punktu widzenia tłumacza musiała być to żmudna i ciężka praca. Rozdzielenie, kiedy autorka mówi o sobie jako o mężczyźnie, a kiedy o kobiecie musiało nastręczyć wielu problemów. W języku angielskim, gdy mówi się o sobie, nie ma zaimków osobowych jak w polskim. Tłumacz oddał idealnie klimat tego, co chciała przekazać Laura.
Uważam, że jest to świetna pozycja dla tych, którzy chcieliby zgłębić chociaż trochę temat zmiany płci.
Książka “Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka” Laury Jane Grace (@wydawnictwoczarne) stała się mi bliska od pierwszych stron. Zaraz po “Please kill me” Gillian McCain jest to świetny reportaż z muzyką w tle. Zespoły, o których wspomina autorka są mi bardzo dobrze znane od najmłodszych lat. Można powiedzieć, że wychowywaliśmy się na tych samych gatunkach i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się dobrze, choć nie warto się spieszyć. Można się nauczyć i poznać inny świat. Poznać problemy, z jakimi boryka się autorka dziennika. Świetne tłumaczenie, jak i wstęp od tłumacza.
Czyta się dobrze, choć nie warto się spieszyć. Można się nauczyć i poznać inny świat. Poznać problemy, z jakimi boryka się autorka dziennika. Świetne tłumaczenie, jak i wstęp od tłumacza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMieszane mam uczucia. Część dotycząca zespołu i muzyki była bardzo nierówna, czasem interesująca i wciągająca, były jednak fragmenty, które się dłużyły.
Fragmenty mówiące o dysforii, samotności i niedopasowaniu bardzo mi złamały serce i naprawdę chciałabym żyć w świecie w którym każdy może być tym kim chce i nie musi innych przekonywać, że ma do tego prawo.
Mieszane mam uczucia. Część dotycząca zespołu i muzyki była bardzo nierówna, czasem interesująca i wciągająca, były jednak fragmenty, które się dłużyły.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFragmenty mówiące o dysforii, samotności i niedopasowaniu bardzo mi złamały serce i naprawdę chciałabym żyć w świecie w którym każdy może być tym kim chce i nie musi innych przekonywać, że ma do tego prawo.