rozwińzwiń

Wrony

Okładka książki Wrony Petra Dvořáková
Okładka książki Wrony
Petra Dvořáková Wydawnictwo: Stara Szkoła literatura piękna
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Vrány
Wydawnictwo:
Stara Szkoła
Data wydania:
2020-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-23
Data 1. wydania:
2020-01-22
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366013407
Tłumacz:
Mirosław Śmigielski
Tagi:
Czechy dorastanie dzieciństwo trudne relacje w rodzinie literatura czeska
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
97
27

Na półkach:

Książkę słuchałam w audiobooku. Bardzo poruszająca i przerażająca historia nastolatki o trudnych relacjach z rodzicami.

Książkę słuchałam w audiobooku. Bardzo poruszająca i przerażająca historia nastolatki o trudnych relacjach z rodzicami.

Pokaż mimo to

avatar
1181
198

Na półkach:

Przeczytane na jednym oddechu. No prawie Pod koniec lektury musiałam zrobić przerwę… Ginisz był bardzo trudny.

Przeczytane na jednym oddechu. No prawie Pod koniec lektury musiałam zrobić przerwę… Ginisz był bardzo trudny.

Pokaż mimo to

avatar
149
41

Na półkach:

Książka bardzo ważna, emocjonująca. Historię poznajemy z perspektywy dwóch osób, dorosłej kobiety i dziecka. I co tak naprawdę jest ważne dla każdej z nich. Siostry Basia i Kasia rywalizują ze sobą o uwagę rodziców, nauczycieli w szkole. Basia to artystyczna dusza, która pięknie maluje. Jej "wadą" jest wieczny bałagan, jaki robi wokół siebie i pomysły, które realizuje. Matka ciągle na nią narzeka. Kasia jest starsza bardziej ułożona, pomaga i sprząta po sobie. Nie przysparza problemów. Jest ulubienicą mamy. Obraz rodziny patologicznej z socjopatyczną matką, którą lepiej nie denerwować a czarną robotę wykonuje ojciec dla świętego spokoju. Pokazane jest tu jak bardzo szkoła nie chce poradzić sobie z takim problemem. Dojrzewająca nastolatka zostaje z tym sama. Boi się powiedzieć komukolwiek, nie wie jak sobie poradzić, chociaż zaczyna docierać do niej, że to nie jest normalne. Miałam wrażenie, że czytam o rodzinie z lat 80- 90 gdzie łojenie skóry dziecka było na porządku dziennym i nikt zbytnio się tym nie przejmował. Wszystko w czterech ścianach nic poza nimi. Czasy, gdzie nie rozmawiano z dziećmi o dojrzewaniu, a pasje nie zawsze były rozwijane tylko tłamszone. I najważniejszym punktem było to co ludzie powiedzą.

Książka bardzo ważna, emocjonująca. Historię poznajemy z perspektywy dwóch osób, dorosłej kobiety i dziecka. I co tak naprawdę jest ważne dla każdej z nich. Siostry Basia i Kasia rywalizują ze sobą o uwagę rodziców, nauczycieli w szkole. Basia to artystyczna dusza, która pięknie maluje. Jej "wadą" jest wieczny bałagan, jaki robi wokół siebie i pomysły, które realizuje....

więcej Pokaż mimo to

avatar
487
27

Na półkach:

Uważam, że są książki, które powinien przeczytać każdy - i to jest zdecydowanie ta książka.

Uważam, że są książki, które powinien przeczytać każdy - i to jest zdecydowanie ta książka.

Pokaż mimo to

avatar
86
79

Na półkach:

To historia o dojrzewaniu, odkrywaniu własnego talentu i dążeniu do rozwijania go, wbrew sprzeciwu rodziny. O zmaganiu się z przeciwnościami, z niesprawiedliwością. O samotności i niezrozumieniu. Trochę o odrzuceniu. O chęci życia własnym życiem.

Basia mieszka z rodzicami i siostrą Kasią. Kasia jest idealnym dzieckiem, porządnie sprząta, dobrze się uczy, nie sprawia problemów. To wymarzona córka mamy. Basia to artystka, nie przywiązuje tak wielkiej uwagi do porządku, choć stara się. Mama ciągle ma do niej pretensje, tak naprawdę o wszystko. Basia chciałaby, aby mama traktowała ją jak jej siostrę, która jest jej ukochaną córeczką. Niestety, jedynie na co może liczyć to lanie od taty.
Maluje wrony, które widzi za oknem. To ją uskrzydla. Nowy nauczyciel widzi jej potencjał i pomaga w ukierunkowaniu jej talentu. Ktoś wreszcie widzi w Basi coś wyjątkowego.

Krótka opowieść zawierająca mnóstwo treści. Uczy, skłania do refleksji, do głębszych przemyśleń. Porusza ważne kwestie dorastania, ciężkich stosunków w rodzinie, pragnienia miłości i bliskości na płaszczyźnie matka-córka, braku zrozumienia młodych, dorastających osób szukających swojego miejsca w świecie, przemocy w rodzinie.

To historia o dojrzewaniu, odkrywaniu własnego talentu i dążeniu do rozwijania go, wbrew sprzeciwu rodziny. O zmaganiu się z przeciwnościami, z niesprawiedliwością. O samotności i niezrozumieniu. Trochę o odrzuceniu. O chęci życia własnym życiem.

Basia mieszka z rodzicami i siostrą Kasią. Kasia jest idealnym dzieckiem, porządnie sprząta, dobrze się uczy, nie sprawia...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1142
1142

Na półkach: , , ,

W życiu kieruję się zasadą: mniej znaczy więcej. Dlatego też uwielbiam książki, które oferują czytelnikowi maksimum emocji i wzruszeń w krótkiej i zwięzłej formie. Przykładem takiego literackiego cacka jest powieść czeskiej pisarki Petry Dvořákovej "Wrony", która burzy spokój sumienia każdego rodzica i każe odbyć poważną poważną rozmowę z samym sobą na temat tego jak traktujemy nasze dzieci, czy okazujemy im wystarczające wsparcie i czy słowa "kocham" używamy na co dzień a nie tylko od święta.
Pewnie każdy z nas dorastając obiecuje sobie, że będąc rodzicem będzie wystrzegał się błędów, jakie popełnili jego matka i ojciec. Czasem się to udaje, najczęściej jednak schemat w którym wyrośliśmy powtarzamy w dorosłym życiu, często bezwiednie krzywdząc nasze dzieci uczynkiem, mową i zaniedbaniem.

Historia, o której opowiada we "Wronach" autorka to opowieść o z pozoru szczęśliwej, zwykłej rodzinie, która jednak pod pozorem harmonii i beztroski skrywa niewypowiedziane pretensje i żal, które znajdują ujście w kłótniach skupiających się na młodszej z córek, dwunastoletniej Basi. To ona, wrażliwa i złakniona akceptacji, jest łatwym celem do wyładowania frustracji i żalu zarówno rodziców jak i starszej siostry. Wiecznie krytykująca matka, wycofany ojciec sprowadzony wyłącznie do roli egzekutora kar (bo przecież Basia sobie na nie zasłużyła) i siostra mająca ją w pogardzie sprawiają, że dziewczynka czuje się zagubiona i niekochana. Ucieka więc w świat sztuki. Wyjątkowo uzdolniona plastycznie zapamiętale rysuje świat wokół niej, w tym wrony, które obserwuje z okna swojego pokoju. Kiedy na jej drodze pojawia się empatyczny i budzący zaufanie nauczyciel plastyki Basia powoli zaczyna się otwierać i zwierzać ze swoich problemów. Uświadamia sobie, że to co ją spotyka nie jest normą, a przemoc fizyczna i psychiczna której doświadcza to zło, którego nikt zdaje się nie zauważać.

To wstrząsająca książka. To, że ma tak duży ładunek emocjonalny jest kwestią tego, iż opowiada o zwykłej a nie patologicznej rodzinie jakich zapewne wiele wokół nas, gdzie dzieciom po pozorem troski dzieje się niewyobrażalna krzywda. Nie ma bowiem nic gorszego dla dziecka niż przekonanie, że jest mało ważne i niekochane. Przytulmy więc dziś nasze pociechy, spędźmy z nimi czas na zabawie bądź rozmowie a jutro zróbmy to samo, i pojutrze, i tydzień i miesiąc...

W życiu kieruję się zasadą: mniej znaczy więcej. Dlatego też uwielbiam książki, które oferują czytelnikowi maksimum emocji i wzruszeń w krótkiej i zwięzłej formie. Przykładem takiego literackiego cacka jest powieść czeskiej pisarki Petry Dvořákovej "Wrony", która burzy spokój sumienia każdego rodzica i każe odbyć poważną poważną rozmowę z samym sobą na temat tego jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
530
3

Na półkach: ,

To nie jest książka o niczym. Sytuacje i zachowania przedstawione w książce mogłyby się wydawać momentami przerysowane, stylistyka i język lekko dziecinne, a postaci pobieżnie przedstawione. W tym całe clue.

Końcowa scena pokazuje odrealnienie, jakiego doświadcza się dorastając w agresywnym domowym środowisku - DDD. Nie trzeba zostać wroną żeby się unieść.

Abstrahując od użytych zabiegów artystycznych - jest to ważna książka.
Łatwa do zrozumienia i trudna do pojęcia.
Łatwa do zrozumienia dla osób DDD i trudna do pojęcia dla tych, którzy mieli więcej szczęścia w dzieciństwie.

To nie jest książka o niczym. Sytuacje i zachowania przedstawione w książce mogłyby się wydawać momentami przerysowane, stylistyka i język lekko dziecinne, a postaci pobieżnie przedstawione. W tym całe clue.

Końcowa scena pokazuje odrealnienie, jakiego doświadcza się dorastając w agresywnym domowym środowisku - DDD. Nie trzeba zostać wroną żeby się unieść.

Abstrahując...

więcej Pokaż mimo to

avatar
91
48

Na półkach:

Ta historia mogła wydarzyć się po sąsiedzku. Ta historia wydarzyła się po sąsiedzku. Niby temat przemocy domowej jest znany, wszędzie się o tym mówi, ale to mówienie niewiele daje. Tak wiele dzieci cierpi w samotności, ich płaczu nikt nie słyszy. Dlatego książki takie jak ta są ważne. Są potrzebne. I jak najwięcej osób powinno tę pozycję przeczytać. Jeśli dotrze ona do choć jednego rodzica, który bije swoje dziecko tylko "trochę", który poniża, wyśmiewa i porównuje swoje dzieci do innych, który nie słucha i nie dba o emocje swoich dzieci. Jeśli ta książka odmieni życie choć jednego dziecka, to jest to wyjątkowa książka.
Zakończenie jest tak przerażająco smutne, że moje serce zalała fala bólu. I wciąż boli.
Skojarzyło mi się z piosenką SDM.
"Czarnym aniołom skrzydła marzną
samotnie stają na parapecie
do lotu cicho się zbierają
gdzieś je po prostu niesie."

Na pewno jeszcze do niej wrócę.

Ta historia mogła wydarzyć się po sąsiedzku. Ta historia wydarzyła się po sąsiedzku. Niby temat przemocy domowej jest znany, wszędzie się o tym mówi, ale to mówienie niewiele daje. Tak wiele dzieci cierpi w samotności, ich płaczu nikt nie słyszy. Dlatego książki takie jak ta są ważne. Są potrzebne. I jak najwięcej osób powinno tę pozycję przeczytać. Jeśli dotrze ona do choć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
253
105

Na półkach:

I myślę, że skoro mam skrzydła,
mogłabym spróbować wzbić się w powietrze,
bo przecież skrzydła służą do latania.

Wrony Petry Dvořákovej od dłuższego czasu mnie już intrygowały, nie raz, nie dwa, mignęła mi okładka książki, recenzja. Próbowałam czytać w e-booku, ale nie sprostałam tej historii w tym wydaniu. Ostatnio postanowiłam poszukać czegoś dobrego w zasobach biblioteki miejskiej. Chodziłam pomiędzy regałami i szukałam wzrokiem tytułu, który mnie przyciągnie. Tak dostrzegłam dwie powieści autorstwa Petry Dvořákovej - Wrony i Jestem głód.
Zaciekawiły mnie tytuły, są bardzo niejednoznaczne, niełatwe do interpretacji, nie wiemy co otrzymamy. To jest coś, co mnie ostatnio bardzo przyciąga do książek, napięcie, niejednoznaczność, niedopowiedzenie, zagadkowość. Nie szukam rozrywki, ostatnio szukam realizmu.

Gdy wzięłam książkę do ręki i patrzyłam się na wydanie z 2020 roku, zastanawiałam się, co ten tytuł mi przyniesie. Początek bardzo szybko mnie wciągnął, autorka ma bardzo ciekawy sposób budowania napięcia w powieści. Relacjonuje wydarzenia dwutorowo z perspektywy dwóch kobiet, to pozwala czytelnikowi na zderzenie punktów widzenia. Będąc w tej roli, miałam wrażenie, jakbym była narratorem wszechwiedzącym w tej książce. Tak jakbym odgrywała ważną funkcję w tekście i była częścią, która ma wpływ na wydarzenia. Z drugiej strony, to też tak jakby się stało zamkniętym w szklanej klatce i podglądało czyjeś życie. W roli suflera, którego nie słychać. Kogoś, kto chce potrząsnąć drugim człowiekiem i go obudzić, ale nie może...

Kasia i Basia to siostry, są w okresie dojrzewania. Szkoła jest ich codziennością, nauka obowiązkiem, a one zaczynają się zmieniać, z małych dziewczynek zaczynają rozkwitać młode kobiety. To dość trudny czas w okresie młodych osób, zmienia się ciało, psychika, własny obraz, potrzeby. Pojawiają się trudne emocje, wstyd, poczucie niezrozumienia, hormony buzują. Okres buntu, zmian, nowego rozumienia ciała, wszystko jest inne. W takim momencie pojawia się w człowieku potrzeba zrozumienia, akceptacji, a nawet pomocy.

Tego pragną obie siostry, jednak w otrzymywaniu wsparcia nie ma równowagi. Jedna z nich jest oczkiem w głowie, chodzi jak w zegarku. Robi za ideał, ale jest jak niedoprawiona sałatka. Bez smaku, bez aromatu. Druga z nich chłonie życie całą sobą, żyje pasją, doświadczaniem. Nie jest skrojona według wyobrażeń matki. I za każdym razem po jej policzku spływają łzy.

Matka? Właściwie kobieta, która żyje we własnej frustracji, domysłach i oczekiwaniach, które stworzyła we własnej głowie niczym klatkę. Wzory nie zawsze dają się wpisać w działania. Ona jednak nie chce tego pojąć, wymierza karę, ale niesprawiedliwie.

Wrony to powieść, która może przetyrać wiele osób, niesie ze sobą ogromny bagaż emocjonalny. Niektórzy mogą odnaleźć siebie wśród bohaterów.
Ta książka ma niespełna 200 stron, w jeden wieczór może i dałoby się przeczytać. Jednak trzeba pamiętać, że jest w niej wiele napięć i trzeba czasem złapać oddech, nabrać dystansu. Aczkolwiek jeśli o mnie chodzi, to były momenty, gdzie miałam ochotę trzepnąć książką. Główna bohaterka denerwowała mnie swoim uporem i zaślepieniem. Z drugiej strony, trzeba oddać autorce, że potrafi zaangażować emocjonalnie czytelnika. Tak, powieść zostanie we mnie na długo. Wydaje mi się, że każdy rodzic powinien przeczytać Wrony.

Polecam!

I myślę, że skoro mam skrzydła,
mogłabym spróbować wzbić się w powietrze,
bo przecież skrzydła służą do latania.

Wrony Petry Dvořákovej od dłuższego czasu mnie już intrygowały, nie raz, nie dwa, mignęła mi okładka książki, recenzja. Próbowałam czytać w e-booku, ale nie sprostałam tej historii w tym wydaniu. Ostatnio postanowiłam poszukać czegoś dobrego w zasobach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
161
20

Na półkach: , ,

Historia opowiedziana z dwóch perspektyw - sfrustrowanej matki i nierozumianej córki. Warto przeczytać

Historia opowiedziana z dwóch perspektyw - sfrustrowanej matki i nierozumianej córki. Warto przeczytać

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    5 916
  • Chcę przeczytać
    2 591
  • 2022
    429
  • Posiadam
    391
  • 2023
    293
  • Audiobook
    235
  • Ulubione
    139
  • 2021
    130
  • Audiobooki
    102
  • Legimi
    69

Cytaty

Więcej
Petra Dvořáková Wrony Zobacz więcej
Petra Dvořáková Wrony Zobacz więcej
Petra Dvořáková Wrony Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także