London Rules

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Slough House (tom 5)
- Data wydania:
- 2018-01-01
- Data 1. wydania:
- 2018-01-01
- Liczba stron:
- 345
- Czas czytania
- 5 godz. 45 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 9781473657403
‘The UK’s new spy master’ Sunday Times
London Rules might not be written down, but everyone knows rule one.
Cover your arse.
Regent’s Park’s First Desk, Claude Whelan, is learning this the hard way. Tasked with protecting a beleaguered prime minister, he’s facing attack from all directions himself: from the showboating MP who orchestrated the Brexit vote, and now has his sights set on Number Ten; from the showboat’s wife, a tabloid columnist, who’s crucifying Whelan in print; and especially from his own deputy, Lady Di Taverner, who’s alert for Claude’s every stumble.
Meanwhile, the country’s being rocked by an apparently random string of terror attacks, and someone’s trying to kill Roddy Ho.
Over at Slough House, the crew are struggling with personal problems: repressed grief, various addictions, retail paralysis, and the nagging suspicion that their newest colleague is a psychopath. But collectively, they’re about to rediscover their greatest strength – that of making a bad situation much, much worse.
It’s a good job Jackson Lamb knows the rules. Because those things aren’t going to break themselves.
Kup London Rules w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki London Rules
Poznaj innych czytelników
563 użytkowników ma tytuł London Rules na półkach głównych- Przeczytane 318
- Chcę przeczytać 235
- Teraz czytam 10
- Posiadam 67
- 2023 17
- 2025 11
- 2024 10
- Legimi 6
- Ebook 5
- Przeczytane w 2023 5





































OPINIE i DYSKUSJE o książce London Rules
No cóż, muszę przyznać, że z każdą następną książkę czyta mi się coraz ciężej. Absurd goni absurd a puszczane co chwila przez Lamba pierdy śmieszą coraz mnie. Przed następną częścią zrobię sobie dłuższą przerwę... O ile w ogóle wrócę do lektury....
No cóż, muszę przyznać, że z każdą następną książkę czyta mi się coraz ciężej. Absurd goni absurd a puszczane co chwila przez Lamba pierdy śmieszą coraz mnie. Przed następną częścią zrobię sobie dłuższą przerwę... O ile w ogóle wrócę do lektury....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze lepsza niż poprzednie części, a one już wydawały się genialne
Jeszcze lepsza niż poprzednie części, a one już wydawały się genialne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowity jest ten Herron. I z tomu na tom coraz lepszy. Fabuła, napięcie, bohaterowie - mistrzostwo świata:) Ale chcę zwrócić Waszą uwagę na osobliwości tej powieści. Język przede wszystkim - zdania rzeźbione jak marmurowa szata świętego, liryczne opisy tego co nieożywione i brutalne portrety macherów u władzy. A dla polityków nie ma grama litości. Co zrozumiałe, bo ten plankton miernot zajmuje się tylko sobą, kryciem własnych tyłków, bez przerwy nurzajacych się w g... Herron nazwał to " Londyńskimi zasadami". Ale my wiemy, że takie same obowiązują w innych stolicach:)
Niesamowity jest ten Herron. I z tomu na tom coraz lepszy. Fabuła, napięcie, bohaterowie - mistrzostwo świata:) Ale chcę zwrócić Waszą uwagę na osobliwości tej powieści. Język przede wszystkim - zdania rzeźbione jak marmurowa szata świętego, liryczne opisy tego co nieożywione i brutalne portrety macherów u władzy. A dla polityków nie ma grama litości. Co zrozumiałe, bo ten...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTempo tej części trochę, moim zdaniem, spada, ale wciąż wciąga i czyta się dobrze.
Tempo tej części trochę, moim zdaniem, spada, ale wciąż wciąga i czyta się dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWprawdzie czytałam tylko jedną książkę le Carre'a, ale dla mnie pan Herron bije go na głowę pod każdym względem - przynajmniej to mogę powiedzieć po piściu tomach kulawych koni i "Krawcu z Panamy" Le Carre'a.
Wprawdzie czytałam tylko jedną książkę le Carre'a, ale dla mnie pan Herron bije go na głowę pod każdym względem - przynajmniej to mogę powiedzieć po piściu tomach kulawych koni i "Krawcu z Panamy" Le Carre'a.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHerron nie wychodzi z formy
Herron nie wychodzi z formy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka Micka Herrona zaskoczyła mnie tym, że znów okazała się wciągającą, zabawną lekturą. Wydawać by się mogło, że czwarta już pozycja w cyklu powinna już znudzić i zniechęcić, ale elementy, które przyciągnęły mnie do kulawych koni działają nadal. Przede wszystkim uwielbiam liryczność, którą znajdujemy u Herrona. Początki i zakończenia jego powieści to moje ulubione fragmenty. Druga kwestia to bohaterowie, którzy nadal nie zawodzą. Rozwijają się i zmieniają z tomu na tom, oczywiście pod warunkiem, że uda im się przeżyć. Najsłabszym elementem książki jest akcja. To trochę przypadek ojca Mateusza - ile ciekawych akcji wywiadu można jeszcze opisać? Z całą pewnością jednak, czegokolwiek podejmą się kulawe konie jedno jest pewne - nie uda im się tego przeprowadzić.
Kolejna książka Micka Herrona zaskoczyła mnie tym, że znów okazała się wciągającą, zabawną lekturą. Wydawać by się mogło, że czwarta już pozycja w cyklu powinna już znudzić i zniechęcić, ale elementy, które przyciągnęły mnie do kulawych koni działają nadal. Przede wszystkim uwielbiam liryczność, którą znajdujemy u Herrona. Początki i zakończenia jego powieści to moje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐️ 4/5
Nie tak świetna jak część trzecia i czwarta, ale to wciąż ten sam stabilny poziom zajebistej przyjemności z czytania! Puszka farby wygrała tu wszystko, haha😆
⭐️ 4/5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie tak świetna jak część trzecia i czwarta, ale to wciąż ten sam stabilny poziom zajebistej przyjemności z czytania! Puszka farby wygrała tu wszystko, haha😆
Przeczytałem cztery części. Przyszedł czas na piątą. O „Londyńskich zasadach” mogę w zasadzie napisać, to co o poprzednich książkach Micka Herrona. Czyli że jest to kolejna powieść opisująca, nazwijmy to, przygody agentów odsuniętych na boczny tor, którzy próbują udowodnić swoją przydatność. Tak, jak w poprzedniej części przychodzi im się mierzyć z terroryzmem. W ogóle „Londyńskie zasady” kontynuują niektóre wątki z „Ulicy szpiegów”. W tym np. tzw. Pierwszego Biurka.
„Londyńskie zasady” to kolejne potwierdzenie, że Mick Herron świetnie zna brytyjskie służby specjalne. I potrafi swoją wiedzę wykorzystać do pisania ciekawych książek. Realistycznych, ale nie pozbawionych humoru.
Polecam nie tylko miłośnikom tzw. literatury szpiegowskiej.
Przeczytałem cztery części. Przyszedł czas na piątą. O „Londyńskich zasadach” mogę w zasadzie napisać, to co o poprzednich książkach Micka Herrona. Czyli że jest to kolejna powieść opisująca, nazwijmy to, przygody agentów odsuniętych na boczny tor, którzy próbują udowodnić swoją przydatność. Tak, jak w poprzedniej części przychodzi im się mierzyć z terroryzmem. W ogóle...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzanowne wydawnictwo Insignis. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy "Slough House" po polsku. Jestem gotów rzucić w was swoimi pieniędzmi, jak tylko zapowiecie następne książki.
A mówiąc o piątym tomie. Kulawe konie pozostają kulawe, bo w historii serii nie zaliczyli tak spektakularnych porażek jak w tej części. Sama intryga jest niezła, jak to u Herrona, natomiast pewne rozwiązania fabularne z końcówki wydają mi się naciągane, nawet jak na standardy serii. Niemniej, czyta się świetnie.
Szanowne wydawnictwo Insignis. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy "Slough House" po polsku. Jestem gotów rzucić w was swoimi pieniędzmi, jak tylko zapowiecie następne książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA mówiąc o piątym tomie. Kulawe konie pozostają kulawe, bo w historii serii nie zaliczyli tak spektakularnych porażek jak w tej części. Sama intryga jest niezła, jak to u Herrona, natomiast...