ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Londyńskie Zasady

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Slough House (tom 5)
- Tytuł oryginału:
- London Rules
- Data wydania:
- 2023-04-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-04-26
- Data 1. wydania:
- 2018-01-01
- Liczba stron:
- 440
- Czas czytania
- 7 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367323819
- Tłumacz:
- Anna Krochmal, Robert Kędzierski
W siedzibie brytyjskiego wywiadu przy Regent’s Park Claude Whelan – nowe Pierwsze Biurko – boleśnie zaznajamia się z tajnikami swojej roboty.
Whelan ma chronić premiera znajdującego się w ogniu krytyki, co nie przychodzi mu łatwo, bo sam jest atakowany ze wszystkich stron: przez kontrowersyjnego deputowanego, który doprowadził do referendum w sprawie Brexitu, a teraz ma chrapkę na Downing Street 10; przez żonę tego polityka, felietonistkę tabloidu, pogrążającą go w swoich artykułach; a już najbardziej przez Lady Di Taverner, swoją zastępczynię, która czyha na jego najmniejsze potknięcie. Na domiar złego krajem wstrząsa seria pozornie niepowiązanych ze sobą zamachów terrorystycznych.
Tymczasem Slough House – ostatni przystanek dla szpiegów w odstawce – zmaga się z własnymi problemami: nieprzepracowaną żałobą, uzależnieniami, paraliżem decyzyjnym i niepokojącymi podejrzeniami, że nowy kolega jest psychopatą. A już niedługo kulawe konie po raz kolejny odkryją swoją największą moc: sprawianie, by każda zła sytuacja stawała się o wiele, wiele gorsza.
Kup Londyńskie Zasady w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Londyńskie Zasady
Znacie serie, które z każdą kolejną częścią stawały się coraz lepsze i mieliście nadzieję, że Autor będzie kontynuował je w nieskończoność? Ja mam takie uczucie po przeczytaniu każdego kolejnego tomu z Jacksonem Lambem, obleśnym, pozbawionym zasad, ale stojącym murem za swoim stadkiem zepchniętych do czeluści Slough House przegrywów brytyjskiego wywiadu. A „Londyńskie zasady” są szalenie ciekawą, inteligentną i zabawną satyrą obecnej sytuacji politycznej Anglii z naciskiem na działania służb bezpieczeństwa. "Zginęli ludzie. I pingwiny". Powieść zaczyna się od zamachu terrorystycznego na angielską wioskę, w którym ginie 12 osób. Bomba podłożona w zoo również sieje spustoszenie. Czy to przypadkowe ataki terrorystyczne, czy może strategia destabilizacji? Brytyjski wywiad traktując poważnie pierwszą z niepisanych londyńskich zasad, by kryć własny tyłek, będzie potrzebował zwycięstwa, by wybronić się przed nagonką mediów i prawicowych polityków. Jackson Lamb do wyrywnych nie należy, więc z pewnością nie angażowałby się w tę sprawę, gdyby nie atak, na szczęście udaremniony na ich speca od komputerów, Roddy’ego Ho. Tylko dlaczego ktoś obcy miałby polować akurat na niego? Bo wśród tych, którzy go znali kilku chętnych by się go pozbyć z łatwością by się znalazło. I jak ten zadufany w sobie Casanova od siedmiu boleści może wiązać się z wcześniejszymi atakami? Cudownie było znowu spędzić czas wśród kulawych koni w Slough House. Śmiać się z ich ostrych, przenikliwych i zabawnych dialogów, współczuć ich sytuacji osobistej z ciągnącymi się za nimi problemami (może z wyjątkiem Ho). I kibicować w ich starciu z grupą terrorystyczną zastanawiając się kto tu jest bardziej nieudolny. Polityka w wydaniu Herrona nie męczy, a wręcz przeciwnie fascynuje wyciąganymi na wierzch bez żadnego pudrowania układami i intrygami. Kto tym razem okaże się wilkiem, a kto da się zjeść? Kto przeżyje, a z kim przyjdzie nam się pożegnać? Sprawdźcie koniecznie i delektujcie się lekturą tej genialnej powieści, tak inteligentnej, zabawnej i jednocześnie dopracowanej pod każdym względem. Jeśli jednak nie czytaliście poprzednich części zacznijcie koniecznie od pierwszego tomu „Kulawe konie”.
Oceny książki Londyńskie Zasady
Poznaj innych czytelników
572 użytkowników ma tytuł Londyńskie Zasady na półkach głównych- Przeczytane 323
- Chcę przeczytać 239
- Teraz czytam 10
- Posiadam 68
- 2023 17
- 2025 11
- 2024 10
- Legimi 6
- Ebook 5
- Przeczytane w 2023 5
Inne książki autora

Czytelnicy Londyńskie Zasady przeczytali również
Cytaty z książki Londyńskie Zasady
To była kwestia równowagi. Albo żyje się w demokracji i akceptuje fakt, że pewne swobody wiążą się z konkretnymi niebezpieczeństwami, albo decyduje na system polegający na opresji na pełną skalę, która znacznie ogranicza okazje do nieoficjalnych rzezi, ale może w sposób istotny zwiększyć szanse na te oficjalne.
To była kwestia równowagi. Albo żyje się w demokracji i akceptuje fakt, że pewne swobody wiążą się z konkretnymi niebezpieczeństwami, albo d...
Rozwiń Zwiń - Myślałeś kiedyś o tym, żeby wpoić swoim ludziom jakąś dyscyplinę?
- Cały czas o tym myślę. Najbardziej odpowiada mi metoda kija i marchewki.
- Chyba kija albo marchewki?
- Nie. Kijem wpycham im marchewkę w dupę. Ogólnie to przynosi efekty.
- Myślałeś kiedyś o tym, żeby wpoić swoim ludziom jakąś dyscyplinę?
- Cały czas o tym myślę. Najbardziej odpowiada mi metoda kija i m...
- Tak, ale zanim popełnimy hare kriszna, zobaczmy, czy w ogóle mamy otwartą furtkę, jeśli chodzi o zwalanie na kogoś winy.
- Harakiri.
- Nie ma za co.
- Tak, ale zanim popełnimy hare kriszna, zobaczmy, czy w ogóle mamy otwartą furtkę, jeśli chodzi o zwalanie na kogoś winy.
- Harakiri....














































Opinie i dyskusje o książce Londyńskie Zasady
No cóż, muszę przyznać, że z każdą następną książkę czyta mi się coraz ciężej. Absurd goni absurd a puszczane co chwila przez Lamba pierdy śmieszą coraz mnie. Przed następną częścią zrobię sobie dłuższą przerwę... O ile w ogóle wrócę do lektury....
No cóż, muszę przyznać, że z każdą następną książkę czyta mi się coraz ciężej. Absurd goni absurd a puszczane co chwila przez Lamba pierdy śmieszą coraz mnie. Przed następną częścią zrobię sobie dłuższą przerwę... O ile w ogóle wrócę do lektury....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze lepsza niż poprzednie części, a one już wydawały się genialne
Jeszcze lepsza niż poprzednie części, a one już wydawały się genialne
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowity jest ten Herron. I z tomu na tom coraz lepszy. Fabuła, napięcie, bohaterowie - mistrzostwo świata:) Ale chcę zwrócić Waszą uwagę na osobliwości tej powieści. Język przede wszystkim - zdania rzeźbione jak marmurowa szata świętego, liryczne opisy tego co nieożywione i brutalne portrety macherów u władzy. A dla polityków nie ma grama litości. Co zrozumiałe, bo ten plankton miernot zajmuje się tylko sobą, kryciem własnych tyłków, bez przerwy nurzajacych się w g... Herron nazwał to " Londyńskimi zasadami". Ale my wiemy, że takie same obowiązują w innych stolicach:)
Niesamowity jest ten Herron. I z tomu na tom coraz lepszy. Fabuła, napięcie, bohaterowie - mistrzostwo świata:) Ale chcę zwrócić Waszą uwagę na osobliwości tej powieści. Język przede wszystkim - zdania rzeźbione jak marmurowa szata świętego, liryczne opisy tego co nieożywione i brutalne portrety macherów u władzy. A dla polityków nie ma grama litości. Co zrozumiałe, bo ten...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTempo tej części trochę, moim zdaniem, spada, ale wciąż wciąga i czyta się dobrze.
Tempo tej części trochę, moim zdaniem, spada, ale wciąż wciąga i czyta się dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWprawdzie czytałam tylko jedną książkę le Carre'a, ale dla mnie pan Herron bije go na głowę pod każdym względem - przynajmniej to mogę powiedzieć po piściu tomach kulawych koni i "Krawcu z Panamy" Le Carre'a.
Wprawdzie czytałam tylko jedną książkę le Carre'a, ale dla mnie pan Herron bije go na głowę pod każdym względem - przynajmniej to mogę powiedzieć po piściu tomach kulawych koni i "Krawcu z Panamy" Le Carre'a.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHerron nie wychodzi z formy
Herron nie wychodzi z formy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka Micka Herrona zaskoczyła mnie tym, że znów okazała się wciągającą, zabawną lekturą. Wydawać by się mogło, że czwarta już pozycja w cyklu powinna już znudzić i zniechęcić, ale elementy, które przyciągnęły mnie do kulawych koni działają nadal. Przede wszystkim uwielbiam liryczność, którą znajdujemy u Herrona. Początki i zakończenia jego powieści to moje ulubione fragmenty. Druga kwestia to bohaterowie, którzy nadal nie zawodzą. Rozwijają się i zmieniają z tomu na tom, oczywiście pod warunkiem, że uda im się przeżyć. Najsłabszym elementem książki jest akcja. To trochę przypadek ojca Mateusza - ile ciekawych akcji wywiadu można jeszcze opisać? Z całą pewnością jednak, czegokolwiek podejmą się kulawe konie jedno jest pewne - nie uda im się tego przeprowadzić.
Kolejna książka Micka Herrona zaskoczyła mnie tym, że znów okazała się wciągającą, zabawną lekturą. Wydawać by się mogło, że czwarta już pozycja w cyklu powinna już znudzić i zniechęcić, ale elementy, które przyciągnęły mnie do kulawych koni działają nadal. Przede wszystkim uwielbiam liryczność, którą znajdujemy u Herrona. Początki i zakończenia jego powieści to moje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⭐️ 4/5
Nie tak świetna jak część trzecia i czwarta, ale to wciąż ten sam stabilny poziom zajebistej przyjemności z czytania! Puszka farby wygrała tu wszystko, haha😆
⭐️ 4/5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie tak świetna jak część trzecia i czwarta, ale to wciąż ten sam stabilny poziom zajebistej przyjemności z czytania! Puszka farby wygrała tu wszystko, haha😆
Przeczytałem cztery części. Przyszedł czas na piątą. O „Londyńskich zasadach” mogę w zasadzie napisać, to co o poprzednich książkach Micka Herrona. Czyli że jest to kolejna powieść opisująca, nazwijmy to, przygody agentów odsuniętych na boczny tor, którzy próbują udowodnić swoją przydatność. Tak, jak w poprzedniej części przychodzi im się mierzyć z terroryzmem. W ogóle „Londyńskie zasady” kontynuują niektóre wątki z „Ulicy szpiegów”. W tym np. tzw. Pierwszego Biurka.
„Londyńskie zasady” to kolejne potwierdzenie, że Mick Herron świetnie zna brytyjskie służby specjalne. I potrafi swoją wiedzę wykorzystać do pisania ciekawych książek. Realistycznych, ale nie pozbawionych humoru.
Polecam nie tylko miłośnikom tzw. literatury szpiegowskiej.
Przeczytałem cztery części. Przyszedł czas na piątą. O „Londyńskich zasadach” mogę w zasadzie napisać, to co o poprzednich książkach Micka Herrona. Czyli że jest to kolejna powieść opisująca, nazwijmy to, przygody agentów odsuniętych na boczny tor, którzy próbują udowodnić swoją przydatność. Tak, jak w poprzedniej części przychodzi im się mierzyć z terroryzmem. W ogóle...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzanowne wydawnictwo Insignis. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy "Slough House" po polsku. Jestem gotów rzucić w was swoimi pieniędzmi, jak tylko zapowiecie następne książki.
A mówiąc o piątym tomie. Kulawe konie pozostają kulawe, bo w historii serii nie zaliczyli tak spektakularnych porażek jak w tej części. Sama intryga jest niezła, jak to u Herrona, natomiast pewne rozwiązania fabularne z końcówki wydają mi się naciągane, nawet jak na standardy serii. Niemniej, czyta się świetnie.
Szanowne wydawnictwo Insignis. Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy "Slough House" po polsku. Jestem gotów rzucić w was swoimi pieniędzmi, jak tylko zapowiecie następne książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA mówiąc o piątym tomie. Kulawe konie pozostają kulawe, bo w historii serii nie zaliczyli tak spektakularnych porażek jak w tej części. Sama intryga jest niezła, jak to u Herrona, natomiast...