Światło ukryte w mroku

Okładka książki Światło ukryte w mroku Sharon Cameron Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2020
Okładka książki Światło ukryte w mroku
Sharon Cameron Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece powieść historyczna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
The Light in Hidden Places: Based on the True Story of War Heroine Stefania Podgórska
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Data wydania:
2020-03-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-25
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366436985
Tłumacz:
Urszula Gardner
Tagi:
antysemityzm Holocaust II wojna światowa literatura II wojny światowej niebezpieczeństwo Polacy powieść biograficzna przemoc strach terror Żydzi
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Literatura na Świecie nr 9-10/2020 (590-591) Sharon Cameron, Halina Cieplińska, Ralph Waldo Emerson, Charles Ives, Katarzyna Jakubiak, Andrzej Kopacki, Juliusz Pielichowski, Redakcja pisma Literatura na Świecie, Tadeusz Sławek, Henry David Thoreau, Anna Wasilewska, Virginia Woolf, Łukasz Żebrowski
Ocena 7,7
Literatura na ... Sharon Cameron, Hal...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i


Link do recenzji Link do recenzji

Przeczytane 5747 Opinie 652 Oficjalne recenzje 406

Wyróżniona opinia i



Książki 515 Opinie 135

Oceny

Średnia ocen
8,5 / 10
773 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
12
9

Na półkach: , ,

Książka petarda, jedna z tych, o których się nie zapomina, które mówią, czym jest człowieczeństwo.

Książka petarda, jedna z tych, o których się nie zapomina, które mówią, czym jest człowieczeństwo.

Pokaż mimo to

0
avatar
4988
563

Na półkach:

Sharon Cameron jest uznaną, nagradzaną i znaną z list bestsellerów współczesną amerykańska pisarką. Jednak, gdy sięgałem po jej opartą na faktach powieść Światło ukryte w mroku, by się niczym nie sugerować, tradycyjnie nie starałem się niczego o autorce ani o samej książce dowiedzieć; jak zawsze pozwoliłem, by dzieło przemówiło samo za siebie.


Przyznam od razu, że na tę pozycję skusiłem się za namową znajomego, który użyczył mi wydania w formie audiobooka, a ostatecznie przekonały mnie wysokie oceny czytelników na goodreads.com. Protagonistką powieści jest Stefania (Fusia) Podgórska, Polka urodzona w 1921 w Lipie koło Przemyśla (zm. w 2018 w Los Angeles). Pochodziła z wielodzietnej rodziny rolniczej. W 1938 roku wskutek ciężkiej choroby zmarł jej ojciec. W 1939 roku, w wieku 14 lat, rozpoczęła pracę w Przemyślu w sklepie należącym do żydowskiej rodziny Diamant. Podczas okupacji niemieckiej, w 1942 roku, wraz z 6-letnią młodszą siostrą Heleną ukrywały przez okres piętnastu miesięcy trzynastu (sic!) Żydów w schowku na strychu domu przy ul. Tatarskiej 3. Domu, w którym jednocześnie kwaterowały niemieckie pielęgniarki z pobliskiego szpitala przyjmujące odwiedziny swoich rodaków, a jakby tego było mało, za ścianą Podgórskie miały rodzinę SS-mana. Gdyby to była fikcja, powiedziałbym, iż to bardzo, bardzo naciągane, że jedna młoda dziewczyna bez zawodu i wykształcenia potrafiła utrzymać przez całą okupację siebie, młodszą siostrę i trzynaścioro ukrywanych przez siebie Żydów. Tylko że to nie fikcja! Nawet nie wyobrażam sobie, jakie pokłady dobra, odwagi, przechodzącej wyobraźnię wytrzymałości i wytrwałości miała ta dziewczyna, ani jakie dzieciństwo miała Helena!

Światło ukryte w mroku nie jest zwykłą powieścią „opartą na faktach”, bo to ostatnie wyrażenie aż za często znaczy mniej niż nic. Jej napisanie poprzedziła drobiazgowa praca z różnorodnym materiałem źródłowym, w tym z pamiętnikami głównej bohaterki, rozmowy z rodziną protagonistki i żyjącymi świadkami oraz wizje lokalne w Przemyślu w miejscach, gdzie wszystko się rozgrywało.

W pierwszym momencie, przyzwyczajonego do męskiego sposobu opisywania rzeczywistości, trochę mnie denerwowały różne elementy świata przedstawionego w powieści, podobnie jak lektorka, której interpretacja wydała mi się bliższa ckliwego romansu niż powieści historycznej o czasach Zagłady. Jednak z czasem doceniłem tę specyfikę dodatkowo podnoszącą autentyzm dzieła. W końcu główną bohaterką i narratorką pierwszoosobową jest dziewczyna właśnie przeżywająca czas na pierwszą miłość, która nie musi odróżniać karabinu maszynowego od innych rodzajów broni strzeleckiej. Ostatecznie Światło ukryte w mroku okazało się bardziej wiarygodne niż wiele opracowań dokumentalnych, które z reguły, co jest wadą zdecydowanej większości historyków, pomijają wagę uczuć i emocji w historii. Racjonalizm podejmowanych przez mężczyzn decyzji jest fikcją podtrzymywaną od wieków, gdy w rzeczywistości większość wyborów jest podejmowana z pobudek mniej lub bardziej irracjonalnych, dopiero po fakcie racjonalizowanych. Odmienne, otwarte na uczucia i emocje potraktowanie historii Fusi Podgórskiej jest tym bardziej udanym zabiegiem, iż racjonalnie nie można wytłumaczyć ani jej bohaterskich decyzji, ani determinacji z którą podejmowała coraz większe ryzyko.

Co prawda styl powieści nie do końca jest powalający, może to sprawa tłumaczenia, ale treść i emocje sprawiają, iż to dzieło oraz historia sióstr Podgórskich pozostaną z odbiorcą na zawsze. Bez najmniejszych wątpliwości można tę książkę postawić pomiędzy takimi klasykami tematu jak Spowiedź Calka Perechodnika czy Biografie ulic* Jacka Leociaka, przy czym wnosi ona do obrazu holokaustu, okupacji i wojny całkowicie nowe, niezwykle istotne akcenty nigdzie wcześniej przeze mnie w literaturze ani filmie, fikcji ani dokumencie, nie wychwycone.

Nie komentarze ani przemyślenia, ale same wydarzenia, które stały się udziałem Stefanii i Heleny Podgórskich, podkreślają prawdę, którą każdy z nas w ogólności raczej uznaje, ale która jakoś nie objawia się we wspomnieniach wojennych, za wyjątkiem tych najcenniejszych, a już w ogóle pomijana jest w oficjalnych opracowaniach, a mianowicie, że ludzie są różni w ramach każdej większej grupy, bez względu na to, czy jej wyznacznikiem jest narodowość, wyznanie, przynależność państwowa czy jeszcze inny klucz, i wszystkie podziały typu Żyd, Polak, Niemiec, komunista, faszysta, są złe i fałszywe, a jedyny prawdziwy podział to podział na dobrych i złych. Niestety, większość ludzi woli proste szufladki do których można każdego wrzucić nawet go nie znając.

Książka Sharon Cameron odstaje w wielu szczegółach od tego obrazu ukrywania Żydów, który sobie przyswoiliśmy jako świadomość społeczno-historyczną. Prawdziwie niesamowita jest jednak w realizmie psychologicznym, a zwłaszcza socjologicznym; pokazuje, iż tyle samo w każdym społeczeństwie jest tchórzy co odważnych, mądrych i głupich, złych i dobrych. Inna kwestia, że od wielu czynników zależy z jakim natężeniem się owe cechy manifestują.

Na szczególną uwagę zasługuje to, że pokazano, Żydów z postawami roszczeniowymi nawet wobec tych, którzy ukrywali ich nie tylko bezinteresownie i z narażeniem życia, ale też na własny koszt. Świetna postać nadętej Malwiny, która ukazuje też inne zachowania, których nie spotkałem dotąd w literaturze holokaustu, ani dokumentalnej, ani fikcyjnej, a mianowicie szantażowanie Polaków, którzy ukryli choć jednego Żyda, przez innych Żydów, którzy nie prosili, a żądali, by też im pomóc pod groźbą wydania Niemcom Polaka wraz z ukrywanym przez niego Żydem. Kolejny świetny aspekt, którego też dotąd w literaturze ani filmie nie spotkałem, to niewdzięczność Żydów, którzy pomimo konieczności zachowania ciszy kłócą się kto ma zmywać, sprzątać, itp., tak jakby byli w jakimś cholernym hotelu a nie w kryjówce - podejrzewam, że często gdy grupa ukrywających się była większa i w zamknięciu przez dłuższy czas, tak to właśnie często MUSIAŁO wyglądać. Aż dziw, że czegoś podobnego w literaturze dotąd nie uświadczyłem. Czytając ten wątek zastanawiałem się, jak sam bym się zachował, gdyby ktoś, komu pomagam, nie tylko nie był wdzięczny, ale wręcz wrogi, a nawet w chwili załamania chciał zabić siebie, swoją rodzinę i wszystkich innych, ale w dodatku razem ze mną. Tutaj bowiem dochodzimy do kolejnego brylanciku - nigdy dotąd nie udało mi się trafić, może w ogóle nie było tego nigdzie w literaturze, by pod wpływem presji, w sytuacji niekoniecznie beznadziejnej, Żyd podejmował decyzję o samobójstwie rozszerzonym nie tylko na rodzinę i współwyznawców wspólnie się ukrywających, ale również na Polaka, który go ukrywał. Nie, żeby takie zachowanie było niezrozumiałe – pod presją trwającą przecież nie tygodnie, ani nawet miesiące, ale lata, psychika mogła się załamywać na wszelkie możliwe sposoby.

Większość powieści i dokumentów o ukrywaniu Żydów kompletnie pomija wątek oczywistej przecież różnorodności charakterów ludzkich, która musiała skutkować również całym spektrum postaw i zachowań wobec Polaków, którzy im pomocy udzielali. Zwykle Żydzi są przestawiani tak schematycznie, jak przedmioty, a przecież musieli być wśród nich również manipulatorzy, kanalie, tchórze, lenie, szantażyści, złodzieje, tak samo jak i anioły – bo taka jest rzeczywistość każdej większej grupy społecznej.

Powieść Sharon Cameron, choć typowo „babska”, unaocznia odbiorcy, że nawet najbardziej wiarygodne opracowania czy wspomnienia są jednak zawsze tylko fragmentami obrazu rzeczywistości, zawsze niepełnymi i że ile byśmy ich nie poznali, nigdy nie będziemy mieli pełnego obrazu. Bez niej, bez Światła ukrytego w mroku, obraz okupacji byłby rażąco niekompletny.

Polacy, i nie tylko, lubują się w postaciach heroicznych oraz bohaterskich czynach. Jednak czym jest bohaterstwo żołnierza, które trwa nieraz tylko kilka chwil, godzin, może dni, ale przerywane jest chwilami wytchnienia i, jak się to coraz częściej okazuje, podtrzymywane propagandą, uniesieniem, głupotą, wódką, narkotykami i bóg wie czym jeszcze, a przede wszystkim przymusem wojskowej dyscypliny, wobec niemożliwej wręcz do ogarnięcia odwagi Fusi, której nie przymuszało nic poza osobistym poczuciem dobra i zła, poza wewnętrzną prawością. Przymuszało do narażania życia dla ludzi, którzy niejednokrotnie zachowywali się wobec niej nieprzyjaźnie, a nawet wrogo, narażania siebie i siostry, tyrania po kres sił, poddawania się „eksperymentom medycznym” niemieckich lekarzy i życia pod presją w dzień i w nocy, przez siedem dni w tygodniu, przez całą wojnę, w dodatku wbrew wielu swoim rodakom antysemitom, którzy stanowili dla niej i jej podopiecznych nie mniejsze zagrożenie niż Niemcy. W dodatku bohaterstwo żołnierzy czy innych bohaterów, na przykład chrześcijańskich świętych męczenników, ograniczało się zwykle do jednej lub kilku decyzji po których następowały konsekwencje, których już nie można było uniknąć, nawet gdyby się zmieniło zdanie. Stefania Podgórska zaś w każdej chwili miała świadomość wiszącego nad nią miecza, śmierci idącej za nią krok w krok, nawet gdy spała, i mogąc w każdej chwili się wycofać, uciec, zrezygnować, co chwilę musiała od nowa podejmować tę heroiczną decyzję, wykazywać się tą trudną do wyobrażenia odwagą.

Dlaczego historia sióstr Podgórskich, choć obie zostały uhonorowane medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, choć nakręcono o nich filmy i w sieci jest sporo materiałów o nich, nie jest szerzej znana w Polsce? Może dlatego, że podobnie jak wspomniana Spowiedź Perechodnika, opowieść ta nie wpisuje się w stereotyp Żyda ofiary wdzięcznego za pomoc udzieloną przez dobrego Polaka? Pokazuje obraz Żydów w swej masie nie do końca sympatyczny i obraz Polaków jako narodu mocno antysemickiego, co w powieści Cameron podkreśliła sceną po wyzwoleniu, gdy część Polaków poluje na Żydów by dokończyć to, czego nie dokończyli Niemcy.

Zresztą, im więcej się poznaje dziejów Żydów, którzy przeżyli okupację, tym więcej daje do myślenia ilość tych, którzy po wojnie, wcześniej czy później, z Polski się wynieśli, nawet jeśli pozostawiali tu wszystko… Chwalimy się ilością Polaków Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, ale raz, że nie wnikamy w różnorodne motywacje tych, którzy pomagali Żydom, a dwa, że ilość dobrych wcale nie mówi niczego o ilości złych, że ilość tych, którzy Żydom pomagali nie ma niczego wspólnego z ilością antysemitów, szmalcowników, kapusiów i kolaborantów.

Wracając do Stefanii i Heleny Podgórskich – ich historia to nie jest tak naprawdę opowieść o Polakach, Niemcach i Żydach. To opowieść o tym, jak być Człowiekiem. Jak nie oglądając się na innych i na konsekwencje czynić to, co się uważa za dobre i słuszne. I jak wierzyć, że dobro musi zwyciężyć nad złem. Zwłaszcza teraz, gdy i my stajemy wobec próby, to historia, którą trzeba poznać i podawać dalej. Absolutnie i z pełnym przekonaniem polecam. Jak powiedziała Helena Podgórska w jednym z wywiadów - żeby zawsze dobro zwyciężało zło...

recenzja opublikowana również na mim blogu https://klub-aa.blogspot.com

Sharon Cameron jest uznaną, nagradzaną i znaną z list bestsellerów współczesną amerykańska pisarką. Jednak, gdy sięgałem po jej opartą na faktach powieść Światło ukryte w mroku, by się niczym nie sugerować, tradycyjnie nie starałem się niczego o autorce ani o samej książce dowiedzieć; jak zawsze pozwoliłem, by dzieło przemówiło samo za siebie.


Przyznam od razu, że na tę...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1974
1501

Na półkach: , , ,

Historia Fusi i Heleny,które podczas II wojny światowej ukrywały u siebie 13 Żydów jest bardzo piękna i wzruszająca, chwyta za serce ,trzyma w napięciu i wyciska nie jedną łzę.
Te niesamowicie odważne i pracowite dziewczyny na pewno zasłużyły na miano bohaterek.Ryzykując własnym życiem robiły wszystko,by nie tylko ukryć" swoją 13",ale zapewnić im przede wszystkim jedzenie i lekarstwa.
Jest to na pewno bardzo niesamowita i przejmująca historia jednak w niektórych momentach miałam obawę,czy rzeczywiście to miało miejsce,bo jakoś tak niektóre historie przeszły zbyt łatwo,a dziewczyną zawsze udawało się wyjść z opresji,ale może rzeczywiście tak było...?

Historia Fusi i Heleny,które podczas II wojny światowej ukrywały u siebie 13 Żydów jest bardzo piękna i wzruszająca, chwyta za serce ,trzyma w napięciu i wyciska nie jedną łzę.
Te niesamowicie odważne i pracowite dziewczyny na pewno zasłużyły na miano bohaterek.Ryzykując własnym życiem robiły wszystko,by nie tylko ukryć" swoją 13",ale zapewnić im przede wszystkim jedzenie...

więcej Pokaż mimo to

33
Reklama
avatar
206
178

Na półkach:

„Światło ukryte w mroku” to książka, którą przeżywa się wraz z każdą przeczytaną stroną. Powieść o okrucieństwie względem drugiego człowieka, o upodleniu, sprowadzeniu do roli robaka, którego w każdej chwili można zdeptać. Jednak jest w niej też iskra dobra, to światło, które rozjaśnia gęstniejący mrok. Oparta na autentycznej historii sióstr Heleny i Stefanii Podgórskich, które podczas II wojny światowej ocaliły trzynaścioro Żydów, ukrywając ich na poddaszu własnego domu. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, dzień za dniem narażały życie, by ocalić kilka innych i nie poddały się nawet wtedy, kiedy do domku, gdzie strych został zaadaptowany na schron, zostały dokwaterowane niemieckie pielęgniarki.

Niesamowita historia, momentami aż ciężko w nią uwierzyć, ale to samo życie, które przecież pisze najróżniejsze scenariusze. „Światło ukryte w mroku” być może jest kolejną traktującą o losach ludzi w czasie wojny, ale wyróżnia ją sposób prowadzenia narracji. Ona jest poruszająca, ale nie jest stronnicza. Pokazuje, że po każdej stronie byli dobrzy i źli, tacy, którzy chcieli pomagać i tacy, którym los innych był obojętny, czy może nawet nie obojętny, ale dla własnego dobra woleli nie widzieć, przemilczeć. Autorka nie ocenia, pozwala nam postawić się w każdej możliwej sytuacji i samemu odpowiedzieć, co ja bym zrobił? Czy dałbym radę? Warto po nią sięgnąć. Na pewno zostaje w pamięci na długo.

„Światło ukryte w mroku” to książka, którą przeżywa się wraz z każdą przeczytaną stroną. Powieść o okrucieństwie względem drugiego człowieka, o upodleniu, sprowadzeniu do roli robaka, którego w każdej chwili można zdeptać. Jednak jest w niej też iskra dobra, to światło, które rozjaśnia gęstniejący mrok. Oparta na autentycznej historii sióstr Heleny i Stefanii Podgórskich,...

więcej Pokaż mimo to

80
avatar
227
73

Na półkach:

Wzruszająca, poruszająca, wzbudzająca wiele emocji książka oparta na faktach. 16- letnia Stefania i jej 6-letnia siostra Hela to bohaterki wojenne. Młode, odważne, mające też dużo szczęścia dziewczyny które podczas wojny ratują Żydów w Przemyślu. Fusia z nastolatki staje się odważną, gospodarną, wręcz przebiegłą kobietą, która nie boi się wejść do getta, nie boi się zmierzyć z SS czy gestapo. Która się nie poddaję, choć los nie ułatwia jej pomocowego działania.
Książka warta przeczytania, dająca nadzieję, szczególnie w obecnych czasach. W każdym mroku tli się iskierka nadziei.

Wzruszająca, poruszająca, wzbudzająca wiele emocji książka oparta na faktach. 16- letnia Stefania i jej 6-letnia siostra Hela to bohaterki wojenne. Młode, odważne, mające też dużo szczęścia dziewczyny które podczas wojny ratują Żydów w Przemyślu. Fusia z nastolatki staje się odważną, gospodarną, wręcz przebiegłą kobietą, która nie boi się wejść do getta, nie boi się...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1339
579

Na półkach:

Powieść ta przedstawia zbeletryzowaną wersję wojennych losów Stefanii i Heleny Podgórskich, kobiet, wtedy nastolatek, mieszkanek Przemyśla, które w czasie ostatniej wojny uratowały życie trzynaściorgu Żydom ściganym przez nazistów. Autorka w dużej mierze opiera się na pamiętniku Stefanii i można założyć, że wiernie oddaje ona przerażającą rzeczywistość tamtych dni. Powieść jest realistyczna, ale musi budzić podziw to w jak trudnych warunkach, pod samym nosem Niemców, bohaterce udaje się skutecznie ukrywać grupę 13 Żydów w różnym wieku. To musiało wymagać nie lada heroicznej odwagi i ta powieść stanowi jej wymowny pomnik. Po wojnie Stefania i Helena Podgórskie otrzymały tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata podobnie jak wielu innych Polaków, którzy wykazali się niezwykłą ofiarnością i męstwem ratując od zagłady Żydów, choć im samym groziła za to śmierć. Takie książki warto pisać i czytać nie tylko gwoli upamiętnienia takich ludzi i czasów, lecz także ku przestrodze by świadomość tamtych potwornych dni sprawiła, że coś podobnego już nigdy się nie powtórzy.

Powieść ta przedstawia zbeletryzowaną wersję wojennych losów Stefanii i Heleny Podgórskich, kobiet, wtedy nastolatek, mieszkanek Przemyśla, które w czasie ostatniej wojny uratowały życie trzynaściorgu Żydom ściganym przez nazistów. Autorka w dużej mierze opiera się na pamiętniku Stefanii i można założyć, że wiernie oddaje ona przerażającą rzeczywistość tamtych dni. Powieść...

więcej Pokaż mimo to

218
avatar
22
22

Na półkach:

Czujesz, jakbyś był jednym z 13. Stefania i Helena to bohaterki nie do powtórki na dzisiaj. Ocaliły i ciebie. W pewnym sensie. Historia roku albo i życia.

Czujesz, jakbyś był jednym z 13. Stefania i Helena to bohaterki nie do powtórki na dzisiaj. Ocaliły i ciebie. W pewnym sensie. Historia roku albo i życia.

Pokaż mimo to

1
avatar
283
33

Na półkach:

Fabularnie może i dobrze, ale styl pisania jakiś taki irytujący.

Fabularnie może i dobrze, ale styl pisania jakiś taki irytujący.

Pokaż mimo to

3
avatar
36
30

Na półkach:

Książka ciekawa, dzieje się i są emocje. Mam tylko wrażenie ze wszystko dzieje się za łatwo, za gładko….. zawsze udaje się wyjść z opresji a przecież nie tak wyglada wojenne życie. Historia o dzielnej dziewczynie która uratowała ludzi przed śmiercią.

Książka ciekawa, dzieje się i są emocje. Mam tylko wrażenie ze wszystko dzieje się za łatwo, za gładko….. zawsze udaje się wyjść z opresji a przecież nie tak wyglada wojenne życie. Historia o dzielnej dziewczynie która uratowała ludzi przed śmiercią.

Pokaż mimo to

4
avatar
158
46

Na półkach:

Wręcz nieprawdopodobna opowieść, oparta na faktach, o człowieczeństwie młodej dziewczyny w czasie wojny.

Wręcz nieprawdopodobna opowieść, oparta na faktach, o człowieczeństwie młodej dziewczyny w czasie wojny.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Sharon Cameron Światło ukryte w mroku Zobacz więcej
Sharon Cameron Światło ukryte w mroku Zobacz więcej
Sharon Cameron Światło ukryte w mroku Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd