Burza

Okładka książki Burza
James Ellroy Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: L.A. Quartet 2 (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
832 str. 13 godz. 52 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
L.A. Quartet 2 (tom 2)
Tytuł oryginału:
This Storm
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2020-01-22
Data 1. wyd. pol.:
2020-01-22
Liczba stron:
832
Czas czytania
13 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381108485
Tłumacz:
Violetta Dobosz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
295
6

Na półkach: ,

Jest to zdecydowania najsłabsza książka ze wszystkich części "Kwartetu L.A.". Ellroy nie dość, że zalewa nas setką postaci, to jeszcze jednemu z głównych bohaterów sagi przypisuje wyimaginowana postać wilka. Co chwilę gubi tempo śledztwa, na rzecz wprowadzania pomniejszych nudnych wątków. Przez co często traci się zainteresowanie główną fabułą. Jeszcze gorsze rzeczy robi z bohaterami, których się zna z poprzedniego kwartetu, mocno je przerysowując.

Każdemu zdarzają się potknięcia, ale do L.A wg Ellroya już raczej nie wrócę.

Jest to zdecydowania najsłabsza książka ze wszystkich części "Kwartetu L.A.". Ellroy nie dość, że zalewa nas setką postaci, to jeszcze jednemu z głównych bohaterów sagi przypisuje wyimaginowana postać wilka. Co chwilę gubi tempo śledztwa, na rzecz wprowadzania pomniejszych nudnych wątków. Przez co często traci się zainteresowanie główną fabułą. Jeszcze gorsze rzeczy robi z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1424
1424

Na półkach: ,

No zabijcie mnie, ale nie dałem rady tego doczytać. Męczyłem, męczyłem i gdzieś w 55% zakończyłem całość. Dość długie, trochę przegadane, nie wiem do końca czy położył to przeciętny tłumacz, który miał swoje smaczki, ale też robił męczące powtórzenia, czy po prostu to nie ma podjazdu do Czandlera? Nie wiem, nie wiem....

No zabijcie mnie, ale nie dałem rady tego doczytać. Męczyłem, męczyłem i gdzieś w 55% zakończyłem całość. Dość długie, trochę przegadane, nie wiem do końca czy położył to przeciętny tłumacz, który miał swoje smaczki, ale też robił męczące powtórzenia, czy po prostu to nie ma podjazdu do Czandlera? Nie wiem, nie wiem....

Pokaż mimo to

avatar
843
379

Na półkach:

Ocenić nie mogę, gdyż nie podołałam. Nie jestem z tego dumna, uważam za swoją porażkę. Niezwykle rzadko poddaję się podczas czytania historii. Uważam, że trzeba książkę przeczytać do końca; by wyrobić sobie obiektywne zdanie na jej temat.

Tym razem jednak język i stylistyka stosowana przez autora okazały się przeszkodą najwyższej trudności. Dla mnie liczy się nie tylko sama historia, ale też sposób jej opowiedzenia. Tutaj wyjątkowego trudny i wymagający. Momentami tak zawikłany, że traci się z oczu wątek i bohaterów. Niełatwa i nie dla każdego. Spróbujcie sami.

Ocenić nie mogę, gdyż nie podołałam. Nie jestem z tego dumna, uważam za swoją porażkę. Niezwykle rzadko poddaję się podczas czytania historii. Uważam, że trzeba książkę przeczytać do końca; by wyrobić sobie obiektywne zdanie na jej temat.

Tym razem jednak język i stylistyka stosowana przez autora okazały się przeszkodą najwyższej trudności. Dla mnie liczy się nie tylko...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
338
326

Na półkach:

już po "Czarnej Dalii" obiecałam sobie, że nie przeczytam żadnej następnej książki tego autora. Wiem, wiem ELLROYA nie wypada krytykować, ale jego beznamiętny i bezemocjonalny styl powoduje u mnie przeświadczenie, że taką historię, w taki sposób potrafiłby opisać prawie każdy.

już po "Czarnej Dalii" obiecałam sobie, że nie przeczytam żadnej następnej książki tego autora. Wiem, wiem ELLROYA nie wypada krytykować, ale jego beznamiętny i bezemocjonalny styl powoduje u mnie przeświadczenie, że taką historię, w taki sposób potrafiłby opisać prawie każdy.

Pokaż mimo to

avatar
1602
1585

Na półkach:

Książka wyjątkowo nie przypadła mi do gustu.
Nie wiem, czy to wina tego, iż to drugi tom serii L.A. Quartet, a tomu wcześniejszego nie znam.
Może to wina tego, iż książka jest bardzo brutalna. Mnóstwo w niej ostrych, przedstawionych w migawkowym skrócie scen, mocnych, bezkompromisowych, brutalnych, często budzących odrazę.
A może przyczyną jest bardzo specyficzna konstrukcja książki. Nie spotkałam się z takim stylem pisarskim, takim przedstawieniem fabuły.
Już na samym początku, już od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w wir akcji. Brak w książce jakiegokolwiek wstępu, brak prologu, brak rozwinięcia i niestety brak też zakończenia. Jest sam środek akcji, który ciągnie się przez całą książkę.
Z tego też powodu ciężko wczuć się w fabułę, ciężko zrozumieć akcję, trudno za całością nadążyć.
Poza tym nawał słów, zdań, akcji, wydarzeń, bohaterów. Takie literackie ADHD. W trakcie lektury byłam po prostu wszystkimi aspektami przytłoczona. Zamiast wczuć się w lekturę próbowałam całość jakoś ogarnąć. Niestety, ale do końca to mi się nie udało.
Trudno mi też napisać, o czym tak naprawdę jest Burza. Akcja książki rozpoczyna się w 1941 roku w sylwestra, tuż po ataku Japończyków na Pearl Harbour. Los Angeles, w którym przez większą część czasu rozgrywa się akcja, także zostaje ogarniętej wojenną gorączką. Nic dziwnego. USA ogłaszają przystąpienie do II wojny światowej. Tymczasem w miejscowym parku zostają odnalezione zwłoki.
Rozpoczyna się śledztwo. Najdziwniejsze, najbardziej kuriozalne i najnudniejsze wg. mnie śledztwo. Doprawdy nie wiem, jakim cudem doczytałam tę książkę do końca. Dawno nie czytałam czegoś, co tak mnie irytowało, co tak trudno było mi ogarnąć, co niestety, ale muszę to napisać, dla mnie nie miało sensu.
Dlaczego nie odłożyłam książki na półkę? Sama nie wiem. Może liczyłam, że coś się zmieni. Może czekałam, że doznam jakiegoś objawienia. Wszak pisarstwo Ellroya ma wielu piejących z zachwytu fanów. Ja jednak do tej grupy nie dołączę.

Książka wyjątkowo nie przypadła mi do gustu.
Nie wiem, czy to wina tego, iż to drugi tom serii L.A. Quartet, a tomu wcześniejszego nie znam.
Może to wina tego, iż książka jest bardzo brutalna. Mnóstwo w niej ostrych, przedstawionych w migawkowym skrócie scen, mocnych, bezkompromisowych, brutalnych, często budzących odrazę.
A może przyczyną jest bardzo specyficzna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
308
308

Na półkach: ,

Dekadencja i zbrodnia. Chucie i instynkty. Seks, alkohol i narkotyki. Wielość partnerów i cysterny Old Crow. Terpineol, benzedryna, opium i koks. Noże i pałki. Rewolwery i obrzyny. Pot, krew i sperma.
Wielki E. jest w formie. Z pasją i wisielczym humorem oprowadza nas po swoim świecie. Nie oszczędza nikogo. Tu nawet bohaterowie poprzednich powieści pokazują inną twarz. Twarz ludzkiej małości i słabości. Bo, według Wielkiego E., tylko to pozwala nam przetrwać. Człowieczeństwo, o jakim uczą na lekcjach religii, to słabość. Szlachetność, o jakiej ględzi się dzieciom, oznacza śmierć.
Śmierć tu zresztą niewiele znaczy. To stały element gry. Ryzyko zawodowe parających się życiem. Może dopaść każdego. Jest wpisana w ten brud. Tylko ona może oczyścić. Niektórych.
Wielki E. idzie z duchem czasu. Odszedł od pisuaru. W jego chłopackim świecie zaczynają głosować kobiety. Wciąż chętnie rozkładają nogi, ale są tu też z innych powodów. Biorą sprawy w swoje ręce. Rozgrywają partie. Grają w tej samej lidze, co drużyna mistrzów. Manipulują i spiskują. Kłamią i zabijają. Są ofiarami i katami. Lalkarzami i lalkami.
Wielki E. jara się tym co robi. Jara się tak, że traci kontrolę. Nurkuje w brudzie tracąc z oczu dramaturgię. „Burza” emocjonuje, ale fragmentami. Język i rozmach budzą podziw. Fabuła szwankuje. Gąszcz bohaterów i wydarzeń wywołuje bałagan. Niekonsekwencja – soczystość opisów zderzona z pretensjonalnością części dialogów – trąci fałszem. Rozbija też rytm.
Wielki E. zaczyna robić w fantastyce. Przestaje się trzymać historii. „Burza” to raczej ponura fantazja, niż historyczny, przynajmniej wywodzący się z faktów, kryminał. Fantazja na temat istoty systemów. Systemów, robiących z ludzi potwory. Systemów stworzonych przez potwory zwane ludźmi.
Wielki E. tęskni. Za światem Kobiet i Mężczyzn. Światem wielkich namiętności i gry. Światem ryzyka i pasji. Tęskni za pełnią życia, nawet, jeżeli to życie przypomina gnojowisko.
„Burza” rozczarowuje. To jedna z najsłabszych powieści „Ellroya historycznego”. Z pewnością jest lepsza od „Czarnej Dahli”, ale „Krew to włóczęga” robi już chyba większe wrażenie. Sprawnością fabularną, językiem i wyrazem całości. Wielki E. chyba się wyczerpał. Jednak w porównaniu z innymi robiącymi w sensacji to wciąż majster nad majstrami.

Dekadencja i zbrodnia. Chucie i instynkty. Seks, alkohol i narkotyki. Wielość partnerów i cysterny Old Crow. Terpineol, benzedryna, opium i koks. Noże i pałki. Rewolwery i obrzyny. Pot, krew i sperma.
Wielki E. jest w formie. Z pasją i wisielczym humorem oprowadza nas po swoim świecie. Nie oszczędza nikogo. Tu nawet bohaterowie poprzednich powieści pokazują inną twarz....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1086
1082

Na półkach:

Fani Ellroya wiedzą, że jego pisarstwo jest wyjątkowe i wciągające. Szybkie tempo, niemal telegraficzny styl i mnóstwo brutalności to elementy rozpoznawcze jego twórczości. Do tego ten mroczny klimat i wylewające się prawie z każdej strony brudy miasta, w którym przyszło egzystować bohaterom i problemy ich codziennego życia. Klimat nakreślony wojenną zawieruchą i ówczesnymi społecznymi problemami, w który wpleciona zostaje kryminalna intryga. Wszystko to robi wrażenie.

Burza to kolejna niemal epicka opowieść o przeszłości Ameryki, jej problemach i czarnych kartach jej historii. Kilkanaście godzin ciekawie poprowadzonej i dobrze napisanej rozrywki. Wyrazisty i już kultowy autor oraz jego mocne i zmuszające do myślenia historie. Burza pochłania bez reszty.

http://kulturacja.pl/2020/02/james-ellroy-burza-recenzja/

Fani Ellroya wiedzą, że jego pisarstwo jest wyjątkowe i wciągające. Szybkie tempo, niemal telegraficzny styl i mnóstwo brutalności to elementy rozpoznawcze jego twórczości. Do tego ten mroczny klimat i wylewające się prawie z każdej strony brudy miasta, w którym przyszło egzystować bohaterom i problemy ich codziennego życia. Klimat nakreślony wojenną zawieruchą i ówczesnymi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
55
31

Na półkach:

Słabsza od "Perfidii". Brakowało, charakterystycznego dla Ellroya, szaleństwa językowego. Niektóre wątki się dłużą. Fabuła momentami przekombinowana. Reasumując: nadal warto (bo to nadal Ellroy), ale już bez tej przyjemności, która była - przykładowo - w "Czarnej Dalii" czy "Amerykańskim spisku".

Słabsza od "Perfidii". Brakowało, charakterystycznego dla Ellroya, szaleństwa językowego. Niektóre wątki się dłużą. Fabuła momentami przekombinowana. Reasumując: nadal warto (bo to nadal Ellroy), ale już bez tej przyjemności, która była - przykładowo - w "Czarnej Dalii" czy "Amerykańskim spisku".

Pokaż mimo to

avatar
870
464

Na półkach: ,

Sylwester roku 1941 zapowiada prawdziwą burzę - po ataku na Pearl Harbor konflikt amerykańsko-japoński to jeden z głównych tematów. Wojna wisi w powietrzu, a internowania Japończyków podsycają ataki na tle rasowym. W Los Angeles błotna lawina odsłania szczątki, których tożsamość starają się ustalić Joan Conville i Hideo Ashida. Ona trafiła tu po oskarżeniu o spowodowanie śmiertelnego wypadku, on pracuje w laboratorium kryminalistycznym co nie zmienia faktu, że w każdej chwili może wrócić do ojczystego kraju. Kiedy okazuje się, że znalezione zwłoki mają związek z dotąd nierozwiązaną sprawą kradzieży złota z 1931 roku, śledczy chcą za wszelką cenę odnaleźć łup. Brzmi dobrze, a jak czyta się „Burzę” Jamesa Ellroya?

CIĘŻKO. Po pierwsze styl autora nie ułatwia nam odnalezienia się w historii, w której środek zdajemy się wpadać już od pierwszych stron. Nie ma tu wstępu, nakreślenia sytuacji, jaka dzieje się wokół głównej osi wydarzeń. Zostajemy zarzuceni faktami, które na początku ciężko ze sobą połączyć, a bohaterów rozróżnić i zwyczajnie polubić. Być może to zamierzony „bałagan”, a może to kwestia tego, że „Burza” to drugi tom serii. A może sam Ellroy wymaga dużo od czytelnika? Tego niestety nie wiem, ale wiem, że to jednak nie książka dla mnie. Za dużo, za gęsto, zbyt wiele wątków, których rozwiązania nie widzę, albo nie umiem znaleźć. I chociaż doceniam obraz skorumpowanego miasta aniołów, w którym rządzą pieniądze i nieczyste interesy, to po kryminał sięgam dla rozrywki i ciekawej zagadki, a nie solidnego główkowania.

Sylwester roku 1941 zapowiada prawdziwą burzę - po ataku na Pearl Harbor konflikt amerykańsko-japoński to jeden z głównych tematów. Wojna wisi w powietrzu, a internowania Japończyków podsycają ataki na tle rasowym. W Los Angeles błotna lawina odsłania szczątki, których tożsamość starają się ustalić Joan Conville i Hideo Ashida. Ona trafiła tu po oskarżeniu o spowodowanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
61
58

Na półkach:

Jest tak gęsto od detali i brutalności, że nie sposób nie zatopić się w odmetach tej prozy.

Jest tak gęsto od detali i brutalności, że nie sposób nie zatopić się w odmetach tej prozy.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Burza


Reklama
zgłoś błąd