Mistrz offu

Okładka książki Mistrz offu
Jacek Fedorowicz Wydawnictwo: Wielka Litera biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Wielka Litera
Data wydania:
2019-10-16
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-16
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380323971
Tagi:
literatura polska anegdoty biografie humor literatura faktu wspomnienia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
98
97

Na półkach:

Ode mnie 7,5/10. Ciut bardziej podobała mi się "Będąc Kolegą Kierownikiem...", może trochę za dużo było odbić autora od tematu, ale to bardziej moje osobiste czepianie się.
Uwielbiam twórczość i kulturę osobistą Pana Jacka i na pewno sięgnę po kolejne jego książki (i inne prace).
Polecam!

Ode mnie 7,5/10. Ciut bardziej podobała mi się "Będąc Kolegą Kierownikiem...", może trochę za dużo było odbić autora od tematu, ale to bardziej moje osobiste czepianie się.
Uwielbiam twórczość i kulturę osobistą Pana Jacka i na pewno sięgnę po kolejne jego książki (i inne prace).
Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
768
768

Na półkach: , , , ,

To chyba najładniej wydana książka ze wspomnieniami Pana Jacka Fedorowicza. Twarda, solidna oprawa, liczne fotografie z planów filmowych uzupełniane autorskimi rysunkami. Tym razem Autor wraca myślami do swoich aktorskich wcieleń. Do swoich ról podchodzi z dystansem i sporą dozą krytyki, nie wstydząc się pisać o nich w kategorii epizodów. Czasem rzeczywiście tak bywało, co zachęca widza do dokładniejszego przyjrzenia się osobom na ekranie, ale przy ówcześnie przyjętym taryfikatorze stawek jest dość zrozumiałe.
Z dużo większą dumą Pan Jacek wspomina swoją działalność przy tworzeniu scenariuszy zwłaszcza we współpracy z nieodżałowanym Stanisławem Bareją, niestety z powodów cenzuralnych wiele pomysłów nie zostało zrealizowanych. Stąd wzięło się większe zaangażowanie na polu radiowym, o czym była mowa we wcześniejszym tomiku „Będąc kolegą kierownikiem”.
W sumie przyjemna podróż przez lata 60-te i 70-te XX wieku, skrząca się od anegdot i ciekawostek, choć przyznam szczerze, iż momentami denerwująca była maniera pisarska polegająca na autokreacji i nieustannym uderzaniu w ówczesny ustrój społeczno-polityczny. W tej mierze spodziewałem się dużo większej satyrycznej finezji.

To chyba najładniej wydana książka ze wspomnieniami Pana Jacka Fedorowicza. Twarda, solidna oprawa, liczne fotografie z planów filmowych uzupełniane autorskimi rysunkami. Tym razem Autor wraca myślami do swoich aktorskich wcieleń. Do swoich ról podchodzi z dystansem i sporą dozą krytyki, nie wstydząc się pisać o nich w kategorii epizodów. Czasem rzeczywiście tak bywało, co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1020
962

Na półkach: , ,

Jak na kolejną autobiograficzną, egocentryczną książkę Fedorowicza poświęconą głównie samouwielbieniu, było nawet nieźle. Poza ponownym, permanentnym promowaniem żony Hanki, bez której właściwie żaden polski film by nie powstał, a BIM-BOM to w ogóle by upadł, cwaniactwem i materializmem Fedorowicza, ciągłym liczeniem pieniędzy, abstynencji na pokaz (na przekór systemowi), politykowaniu i ciągłym rozgrzebywaniu "komunizmu" w Polsce (nie znalazłem w encyklopediach faktu, że w latach 1945-1989 panował u nas komunizm), ostrej krytyce "głupoty zachodnich artystów" oraz "zeszmacaniu się" dziennikarzy i artystów polskich w ogóle, a także autorytarnemu ocenianiu, kto miał "słuszną", a kto "niesłuszną postawę do socjalizmu", i wychwalaniu siebie jako wielkiego artystę i niezwykłego inteligenta o przedwojennym szlifie, autor prezentuje całkiem sporą garść ciekawostek z planów filmowych. Ogólnie książka dotyczy kariery filmowej Jacka Fedorowicza. Miał zaszczyt pracować z takimi gigantami, jak Bareja, Tym, Dobrowolski, Morgenstern. Autor opowiada rozmaite perypetie związane z filmami, w których grał, przytacza zabawne i interesujące anegdoty, a także zdradza nieco tajemnic widzowi dzieł nieznanych. Przede wszystkim zaś książka jest przepięknie wydana: przyjemny papier, odpowiednia czcionka, kapitalna oprawa graficzna, trochę niezłych zdjęć, świetny skład i łamanie tekstu. Korekta tradycyjnie zawiodła, bo w trzech miejscach znalazłem literówki i błędy, ale to chyba (o zgrozo!!) standard współczesnych, polskich publikacji książkowych. Ciekawe, że w tym opluwanym, tak okrutnym i znienawidzonym przez p. Fedorowicza PRL-u książki wydawano bezbłędnie...

Jak na kolejną autobiograficzną, egocentryczną książkę Fedorowicza poświęconą głównie samouwielbieniu, było nawet nieźle. Poza ponownym, permanentnym promowaniem żony Hanki, bez której właściwie żaden polski film by nie powstał, a BIM-BOM to w ogóle by upadł, cwaniactwem i materializmem Fedorowicza, ciągłym liczeniem pieniędzy, abstynencji na pokaz (na przekór systemowi),...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
221
192

Na półkach:

Wspomnienia osoby, która z błazenady i nieróbstwa uczyniła sobie sposób na satysfakcjonujące życie. Nie wiem czy to powód do dumy - być lokalnym pasożytem i opieprzać się na wszystkie sposoby, gdy tak zwana szara masa za ciebie odbudowuje kraj z wojennych zniszczeń. Tacy Fedorowicze to dla mnie negatywni bohaterowie tak zwanej inteligencji, która zawsze w historii Polski na chłopów i robotników przerzucała koszty i ciężary utrzymywania państwa. Człowiek z innej epoki, jego wspomnienia również. Barwnego języka i miejscami humoru - jako urodzony cynik odmówić nie mogę. Ponadto garść zabawnych anegdotek wrzuconych tu i tam pomiędzy wspomnienia miernoty, która ze swojej konsekwencji w podążaniu drogą nieróbstwa uczyniła cnotę.

Wspomnienia osoby, która z błazenady i nieróbstwa uczyniła sobie sposób na satysfakcjonujące życie. Nie wiem czy to powód do dumy - być lokalnym pasożytem i opieprzać się na wszystkie sposoby, gdy tak zwana szara masa za ciebie odbudowuje kraj z wojennych zniszczeń. Tacy Fedorowicze to dla mnie negatywni bohaterowie tak zwanej inteligencji, która zawsze w historii Polski na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
338
109

Na półkach:

Jeśli miałabym polecić coś na wakacje to właśnie „Mistrza offu” Jacka Fedorowicza, najlepiej w audiobooku, czyta autor, a każdy kto słuchał Fedorowicza wie jakie to obłędne doznanie 😁. Ja tymczasem udam się pozszywać moje pozrywane ze śmiech boczki 😉😁. Dobrej zabawy w oparach socjalistycznego absurdu.

Jeśli miałabym polecić coś na wakacje to właśnie „Mistrza offu” Jacka Fedorowicza, najlepiej w audiobooku, czyta autor, a każdy kto słuchał Fedorowicza wie jakie to obłędne doznanie 😁. Ja tymczasem udam się pozszywać moje pozrywane ze śmiech boczki 😉😁. Dobrej zabawy w oparach socjalistycznego absurdu.

Pokaż mimo to

avatar
5
5

Na półkach:

Dwa punkty daję Panu Federowiczowi za to że nie wspomniał o Panu Kaczyńskim...no może poza ostatnim akcentem książki, ale to było bez komentarza, to tak jakby nic nie było. 0 punktów za hipokryzję, fatalne samopoczucie za granie w stanie wojennym, a robienie sobie dowcipów z katastrofy smoleńskiej ( zresztą razem z Laskowikiem ). Nie potrafię być obiektywnym przy ocenie książki, nie biorąc pod uwagę dzisiejszego stanowiska życiowego Pana Federowicza. Zaznaczam że Pan Kaczyński to nie moja bajka. Ale to bratanie się z tymi co uwżają że " Polska to nienormalność".... to naprawdę zastanawiam się Panie Federowicz !...to po co to wszystko było!. Maksymalnie mogę dać 4 punkty.

Dwa punkty daję Panu Federowiczowi za to że nie wspomniał o Panu Kaczyńskim...no może poza ostatnim akcentem książki, ale to było bez komentarza, to tak jakby nic nie było. 0 punktów za hipokryzję, fatalne samopoczucie za granie w stanie wojennym, a robienie sobie dowcipów z katastrofy smoleńskiej ( zresztą razem z Laskowikiem ). Nie potrafię być obiektywnym przy ocenie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
287
39

Na półkach:

Rewelacyjna realizacja i narracja autora w audiobooku, słucha się z zaangażowaniem oraz ciekawością, dykcja i gra głosem na najwyższym poziomie. Polecam przesłuchać.

Rewelacyjna realizacja i narracja autora w audiobooku, słucha się z zaangażowaniem oraz ciekawością, dykcja i gra głosem na najwyższym poziomie. Polecam przesłuchać.

Pokaż mimo to

avatar
412
321

Na półkach:

Przedziwnie czyta się historię Polski z oktesu PRLu jako człowiek urodzony już w demokratycznym kraju. Fedorowicz potrafi zachęcić do obejrzenia dzieł z tego okresu, a do siebie samego ma niebywały dystans.

Przedziwnie czyta się historię Polski z oktesu PRLu jako człowiek urodzony już w demokratycznym kraju. Fedorowicz potrafi zachęcić do obejrzenia dzieł z tego okresu, a do siebie samego ma niebywały dystans.

Pokaż mimo to

avatar
432
321

Na półkach:

Słodko – gorzkie wspomnienia Jacka Fedorowicza z czasów, gdy próbował zostać gwiazdą filmową. Mnóstwo anegdot i ciekawostek z życia celebrytów w PRL-u...

Słodko – gorzkie wspomnienia Jacka Fedorowicza z czasów, gdy próbował zostać gwiazdą filmową. Mnóstwo anegdot i ciekawostek z życia celebrytów w PRL-u...

Pokaż mimo to

avatar
497
274

Na półkach:

Nie spodziewałem się, że ta książka będzie mi się tak podobała. Ciekawostki, szczególnie te z zakresu funkcjonowania filmografii z trudnych czasach PRL oraz współpracy Fedorowicza z Bareją są świetne, anegdoty zaś wywołują spazmy śmiechu.

Nie spodziewałem się, że ta książka będzie mi się tak podobała. Ciekawostki, szczególnie te z zakresu funkcjonowania filmografii z trudnych czasach PRL oraz współpracy Fedorowicza z Bareją są świetne, anegdoty zaś wywołują spazmy śmiechu.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Mistrz offu


Reklama
zgłoś błąd