Gdzie narozrabiał kruk. Wyspiarski świat Sachalina i Kurylów

Okładka książki Gdzie narozrabiał kruk. Wyspiarski świat Sachalina i Kurylów
Andrzej Piotrowski Wydawnictwo: Świat Książki literatura podróżnicza
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2021-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-02-10
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381395496
Tagi:
literatura polska reportaż Sachalin Wyspy Kurylskie Rosja wyspy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
71 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
95
95

Na półkach:

Bardzo mi się podobała ta xiążka.
Przede wszystkim dlatego, że opisuje prawie zupełnie nieznany kawałek świata. Słyszeliście żeby ktoś pojechał na Sachalin na urlop? Miejsce niedoceniane bo trudno dostępne.
Piotrowski opisuje nie tylko sam Sachalin ale też Kuryle oraz samą podróż pociągiem z Moskwy na Daleki Wschód. Świetnie się to czyta. Piękna, dzika przyroda i postsowieckie realia tworzą z Sachalina i Kuryli miejsce magiczne, bajkową krainę gdzie ludzie w domach zamiast kotów trzymają rysie, na daczę jeżdżą nie autem terenowym ale czołgiem a złote zęby mają nawet tygrysy.
Super miejsce, super xiążka.

Bardzo mi się podobała ta xiążka.
Przede wszystkim dlatego, że opisuje prawie zupełnie nieznany kawałek świata. Słyszeliście żeby ktoś pojechał na Sachalin na urlop? Miejsce niedoceniane bo trudno dostępne.
Piotrowski opisuje nie tylko sam Sachalin ale też Kuryle oraz samą podróż pociągiem z Moskwy na Daleki Wschód. Świetnie się to czyta. Piękna, dzika przyroda i...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
258
1

Na półkach:

W ostatnim miesiącu przeczytałem trzy książki z szeroko pojętej literatury podróżniczej, w tym właśnie tę Pana Piotrowskiego. Moja opinia więc to zwyczajne porównanie jej z tym co napisał Pan Janusz L. Wiśniewski oraz E. Wojdyło w książce "Nowa Zelandia. Podróż przedślubna" oraz T. Gorazdowski w "Obietnicy Tiaki".

Można powiedzieć, że wszystkie trzy traktują o podróży w obrębie Pacyfiku, od Nowej Zelandii, poprzez wyspy Polinezji Fr., skończywszy na wyspach Kurylskich. Każdy z autorów to zupełnie inny styl pisania, to osoby z innym wykształceniem, doświadczeniem życiowym, mające inne spojrzenie na świat i odmienne powody, dla których postanowili odwiedzić te, jakże odległe krainy.

Z tych trzech tekstów najwyżej oceniam właśnie książkę Andrzeja Piotrowskiego; z kilku powodów. To facet, który wie o czym pisze. To przyrodnik, muzealnik, podróżnik, fotograf, naukowiec, autor publikacji naukowych i popularno-naukowych na temat paleontologii, muzeologii, historii badań polarnych i geografii. Pozostali to dziennikarz (T. Gorazdowski) oraz przypadkowy człowiek podróżujący po świecie (swoją drogą to świetny przykład jak celebryci i ludzie gdzieniegdzie rozpoznawalni mogą napisać książkę o 10 dniowej podróży w biegu po krainie o której mają mgliste pojęcie. Mimo widocznych umiejętności pisarskich Pana Janusza Wiśniewskiego książka jest lekko żenująca). Mimo, że sceptycznie podchodziłem do tej pozycji to jestem mile zaskoczony, bo w porównaniu z pozostałymi dwoma, skok jakościowy widoczny jest gołym okiem. Jest tam bardzo niewiele prywatnych opinii i odczuć autora, a więcej możemy dostrzec poprzez trafne opisy, celne spostrzeżenia i intrygujące relacje, dzięki czemu mamy do czynienia z rzetelnie i solidnie opisanym kawałkiem mało komu znanego świata.
Czyta się niczym powieść przygodową, krótką acz pasjonującą.

Gdybym miał wybierać między podróżą do Nowej Zelandii, wyspami Pacyfiku i Sachalinem na podstawie tylko tych książek, to w ciemno jadę do Rosji, mimo że prywatnie nadal uważam Nową Zelandię, Australię i Oceanię za o wiele bardziej interesującą.

Po lekturze oraz krótkim researchu nt. autora dowiedziałem się, że Pan Piotrowski zmarł na początku stycznia i mam wrażenie, że świat naukowy stracił bardzo ciekawego człowieka. Dziękuję za tę książkę. RIP.

W ostatnim miesiącu przeczytałem trzy książki z szeroko pojętej literatury podróżniczej, w tym właśnie tę Pana Piotrowskiego. Moja opinia więc to zwyczajne porównanie jej z tym co napisał Pan Janusz L. Wiśniewski oraz E. Wojdyło w książce "Nowa Zelandia. Podróż przedślubna" oraz T. Gorazdowski w "Obietnicy Tiaki".

Można powiedzieć, że wszystkie trzy traktują o podróży w...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
893
28

Na półkach:

Książka podróżnicza ale bez polotu. Autor to pasjonat opisywanego regionu ale opisuje go wyjątkowo topornie: pojechałem, tu zobaczyłem coś ciekawego, tu się napiłem wódki, tu złapałem okazję itp. Język prosty, fakty podane kawa na ławę, ciekawostki historyczne, geograficzne i przyrodnicze ograniczone do minimum. Czyta się szybko, ale i trochę nudzi. Książkę broni egzotyka Sachalinu i Wysp Kurylskich i fakt, że jest to chyba jedyna współczesna rzecz o tej krainie.

Książka podróżnicza ale bez polotu. Autor to pasjonat opisywanego regionu ale opisuje go wyjątkowo topornie: pojechałem, tu zobaczyłem coś ciekawego, tu się napiłem wódki, tu złapałem okazję itp. Język prosty, fakty podane kawa na ławę, ciekawostki historyczne, geograficzne i przyrodnicze ograniczone do minimum. Czyta się szybko, ale i trochę nudzi. Książkę broni egzotyka...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
31
30

Na półkach:

Dzięki tej książce poznałem to co jest na końcu świata i jest "nalej niż daleko". To co się rzuca w oczy to ogromna szczerość , prostolinijność, i chęć pomocy mieszkańców Rosji, którzy każdemu bezinteresownie pomogą. To jest budujące. Polecam.

Dzięki tej książce poznałem to co jest na końcu świata i jest "nalej niż daleko". To co się rzuca w oczy to ogromna szczerość , prostolinijność, i chęć pomocy mieszkańców Rosji, którzy każdemu bezinteresownie pomogą. To jest budujące. Polecam.

Pokaż mimo to

0
avatar
836
473

Na półkach: ,

„Gdzie narozrabiał kruk” to książka podróżnicza Andrzeja Piotrowskiego, polskiego przyrodnika i podróżnika, która opowiada o Sachalinie i Kurylach, czyli wyspach na Oceanie Spokojnym, należących do Rosji.

Jak twierdzi opis: „Sachalin i Wyspy Kurylskie to jedne z najsłabiej udokumentowanych zakątków świata. Książka ta więc jest unikatowa na polskim rynku reportaży podróżniczych.

W czasach kiedy świat się skurczył, kiedy wszędzie można dotrzeć w zaledwie 48 godzin, kiedy nawet najdalsze zakątki ziemi to miejsca już oswojone przez człowieka, okazuje się, że są rejony nietknięte ludzką ręką.”

„Gdzie narozrabiał kruk” pozwolił mi poznać odległe rejony, o których wcześniej nawet nie słyszałam 🙈 Sporo można się z niej dowiedzieć, nie tylko o przyrodzie, zwierzętach czy kulturze, ale również pojawiają się tu losy Polaków, między innymi Bronisława Piłsudskiego.

Była to ciekawa pozycja, z której wiele się dowiedziałam, ale jednak pozostawiła po sobie pewien niedosyt. Chciałabym, żeby była dłuższa i bardziej rozwinięta, tak żeby lepiej poczuć ten klimat i kulturę mieszkańców wulkanicznego archipelagu.

„Gdzie narozrabiał kruk” był ciekawą lekturą, ale książki podróżnicze, to chyba jednak nie moje klimaty 🙈 Jeśli chcecie poznać wyspiarski świat Sachlina i Kurylów, to polecam, ale nie jest to obowiązkowa lektura.

„Gdzie narozrabiał kruk” to książka podróżnicza Andrzeja Piotrowskiego, polskiego przyrodnika i podróżnika, która opowiada o Sachalinie i Kurylach, czyli wyspach na Oceanie Spokojnym, należących do Rosji.

Jak twierdzi opis: „Sachalin i Wyspy Kurylskie to jedne z najsłabiej udokumentowanych zakątków świata. Książka ta więc jest unikatowa na polskim rynku reportaży...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
131
21

Na półkach:

Cóż za przygoda! Wydawałoby się, że te wyspy na końcu świata są niedostępne dla człowieka, chociaż okazuje się, że są tak traktowane z europejskiej perspektywy. Dla miejscowych nawet najdzikszy las, czynne wulkany i niepohamowana pogoda są codziennością, do której przywykli.

Książkę odsłuchałem w formie audiobooka, toteż dość ciężko było mi się skupić na rozdziałach dotyczących historii odkrycia i eksploracji zasobów wysp.

Relacja z podróży jest okraszona naukowymi wyjaśnieniami wybranych zjawisk, choć bez przesady - to książka głównie podróżnicza.

Temat, o którym rzadko się pisze (a szkoda), przedstawiony w bardzo przystępnej formie.

Cóż za przygoda! Wydawałoby się, że te wyspy na końcu świata są niedostępne dla człowieka, chociaż okazuje się, że są tak traktowane z europejskiej perspektywy. Dla miejscowych nawet najdzikszy las, czynne wulkany i niepohamowana pogoda są codziennością, do której przywykli.

Książkę odsłuchałem w formie audiobooka, toteż dość ciężko było mi się skupić na rozdziałach...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1706
423

Na półkach:

Bardzo ciekawe zapiski z podróży po dalekiej wschodniej północy. Sachalin i Kuryle w oczach podróżnika. Dla miłośników warto!!

Bardzo ciekawe zapiski z podróży po dalekiej wschodniej północy. Sachalin i Kuryle w oczach podróżnika. Dla miłośników warto!!

Pokaż mimo to

4
avatar
0
0

Na półkach:

Do opisu Sachalina czy Wysp Kurylskich można by wiele razy użyć słów „setki” i „tysiące”.

Sachalin bowiem to wyspa o długości prawie tysiąca kilometrów, którą dzieli od nas około 10 tysięcy kilometrów. Wyspy Kurylskie zaś nazywane są inaczej Archipelagiem Tysiąca Wysp o długości około 1200 kilometrów. Setki małych, płytkich jezior, rzek i strumieni, setki wulkanów i około tysiąca gatunków roślin naczyniowych. Ich mieszkańcy mówią o sobie, że mieszkają na końcu świata. Patrząc z ich perspektywy na wschód słońca, można poczuć się jak mieszkaniec Japonii i dostrzec tylko bezmiar niczym nie ograniczonego na horyzoncie oceanu.

Z tytułowym krukiem związana jest legenda wyjaśniająca pojawienie się na wyspie roślin zimno i ciepłolubnych. Podobnie jak w bałkańskiej legendzie - o Bogu i workach z ziemią i kamieniami – wyjaśniającej powstanie krajobrazu Hercegowiny, tak i tutaj mamy do czynienia z workami, z tym, że z inną zawartością. Botanika tego miejsca może wprawić w osłupienie, o czym przekonali się i położyli zresztą pod nią podwaliny naukowe także polscy naukowcy.

Polskich akcentów w tym rejonie świata było niestety więcej. Niedaleko bowiem znajduje się rzeka Kołyma a co za tym idzie, związana z nią największa grupa obozów pracy przymusowej na północnym wschodzie ZSRR. Jednym z zesłańców był Bronisław Piłsudski, który obserwował na Sachalinie lud Ajnów. Zresztą historia tego miejsca i konglomerat rosyjsko – japońskich akcentów pozostaje widoczny do dziś. Podobnie jak nierozstrzygnięta do chwili obecnej od czasów II wojny światowej i będąca solą w oku kontaktów japońsko – rosyjskich kwestia kilku kurylskich wysp.

Na podróż po tym dziewiczym dla przeciętnego człowieka Zachodu terenie zabiera nas Andrzej Piotrowski. Jego opowieść zaczyna się w Polsce, prowadzi torami kolei transsyberyjskiej a następnie Magistrali Bajkalsko – Amurskiej, by ostatecznie przeprawić się drogą morską na Sachalin i Wyspy Kurylskie. I jak to bywa w podróżach w dziewicze rejony, nie sposób odbyć jej bez trudności bez pomocy rodzimych mieszkańców. Między innymi dlatego książka ta, to w głównej mierze zapis relacji z mieszkańcami dalekiej Rosji, ich sposobu życia i radzenia sobie z niecodzienną – dla nas – codziennością, w otoczeniu przepięknej ale złudnej i niebezpiecznej natury.

Książka dotyka rzadkiego na polskim rynku wydawniczym tematu. Choć literatura podróżnicza jest coraz bardziej obszerna a świat zmniejsza się dla człowieka z upływem każdej dekady, to pozostają jeszcze miejsca które intrygują swoją tajemniczością. Miejsca, które przy obecnym poziomie techniki nadal są trudno dostępne i otwierają się dla podróżnika tylko podczas sprzyjających „okien pogodowych” i oczekują od ludzi twardego charakteru.

Olbrzymi kraj jakim jest Rosja, jest bardzo zróżnicowany krajobrazowo i przyrodniczo, a poza tym słabo zamieszkany i wielu miejscach trudno dostępny. Przez archipelagi bezludnych wysp, kilometry plaż beż śladu ludzkiej stopy, rzeki pełne ryb, tajemniczą tajgę po słabo poznane pasma górskie. Książkę śmiało można polecić jako migawki z rosyjskiego Dalekiego Wschodu, które być może zachęcą Was do bliższego poznania miejsca, w którym łososie pływają u podnóży wulkanów i gdzie można mieć dacze z widokiem na Japonię.

Do opisu Sachalina czy Wysp Kurylskich można by wiele razy użyć słów „setki” i „tysiące”.

Sachalin bowiem to wyspa o długości prawie tysiąca kilometrów, którą dzieli od nas około 10 tysięcy kilometrów. Wyspy Kurylskie zaś nazywane są inaczej Archipelagiem Tysiąca Wysp o długości około 1200 kilometrów. Setki małych, płytkich jezior, rzek i strumieni, setki wulkanów i...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
531
384

Na półkach: , , , , , , , , ,

Odległe zakątki świata nie zawsze znajdują uznanie w oczach autorów. Sachalin i Kuryle są od nas tak daleko, że większość wie o nich tylko tyle, że są. Tym chętniej więc sięgnąłem po ten reportaż i już za podjęty temat autorowi należą się słowa uznania. Krótko opowiada o tym, jak znalazł się na Sachalinie, a potem zapoznaje nas z historią tej wyspy, z losami ludzi ją zamieszkujących, barwnie opowiada o miejscowej faunie i florze, sporo miejsca poświęca też kulturze i tradycji. Jest też miejsce na rozmowę ze zwykłymi ludźmi, dzięki którym autor dostał szansę podróży na Kuryle, gdzie zwykłym gościom z zagranicy bardzo trudno się dostać. Bardzo wartościowa pozycja, z której naprawdę sporo można się dowiedzieć o tych odległych miejscach.

Odległe zakątki świata nie zawsze znajdują uznanie w oczach autorów. Sachalin i Kuryle są od nas tak daleko, że większość wie o nich tylko tyle, że są. Tym chętniej więc sięgnąłem po ten reportaż i już za podjęty temat autorowi należą się słowa uznania. Krótko opowiada o tym, jak znalazł się na Sachalinie, a potem zapoznaje nas z historią tej wyspy, z losami ludzi ją...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
451
354

Na półkach: , ,

Dziś krótko. Ciekawe opowieści z Sachalina i Wysp Kurylskich. Coś ostatnio mnie ciągnie na rosyjskie tereny 😉

Książka trochę chaotyczna, ale mimo wszystko budząca zainteresowanie, a czasem nawet mrożąca krew w żyłach.
Te rejony są słabo udokumentowane, co jeszcze podnosi wartość tej książki. Podróż na koniec świata, gdzie natura jest dzika i niebezpieczna.

Dziś krótko. Ciekawe opowieści z Sachalina i Wysp Kurylskich. Coś ostatnio mnie ciągnie na rosyjskie tereny 😉

Książka trochę chaotyczna, ale mimo wszystko budząca zainteresowanie, a czasem nawet mrożąca krew w żyłach.
Te rejony są słabo udokumentowane, co jeszcze podnosi wartość tej książki. Podróż na koniec świata, gdzie natura jest dzika i niebezpieczna.

Pokaż mimo to

13

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdzie narozrabiał kruk. Wyspiarski świat Sachalina i Kurylów


Reklama
zgłoś błąd