rozwińzwiń

Święte krowy na kółkach

Okładka książki Święte krowy na kółkach autorstwa Jacek Fedorowicz
Okładka książki Święte krowy na kółkach autorstwa Jacek Fedorowicz
Jacek Fedorowicz Wydawnictwo: Wielka Litera publicystyka literacka, eseje
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Data wydania:
2017-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-22
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380321380
Warszawa, Polska, świat w oczach satyryka, który wiele już widział i jeszcze więcej przeżył. Od kwestii psich kup na trawnikach po światowe skutki afer podsłuchowych, od golizny na reklamach po etykietę polityków. Ponad sto felietonów zebranych w tym tomie daje obraz rzeczy dużych i małych, w które codziennie może „wdepnąć” każdy przeciętny z nas.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Święte krowy na kółkach w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Święte krowy na kółkach



2453 2371

Oceny książki Święte krowy na kółkach

Średnia ocen
7,0 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Święte krowy na kółkach

avatar
1300
1300

Na półkach: ,

Jakkolwiek cenię sobie kąśliwe pióro Pana Jacka, to tym razem nie czerpałem oczekiwanej przyjemności z lektury. I nie wiem jakimi względami mam to wytłumaczyć. W tym zbiorku felietonów, obejmującym właściwie ponad 15 lat publikowania na łamach wszelakich periodyków, znajdują się teksty rzeczywiście bardzo celne i zabawne. Ot, choćby rozważania o rowerzystach, problemach wynikających z wszechobecnej angielszczyzny, dlaczego nie warto pytać miejscowych o drogę. Myślę, że wartość tych felietonów tkwi w uniwersalnym charakterze – nie zestarzały się ani na jotę. Dodajmy do tego charakterystyczne rysunki Autora – bez nich ta książka byłaby dużo uboższa.
Bardzo zajmująco wypadły teksty poświęcone powojennej Warszawie oraz absurdach PRL – taka swoista i potrzebna kapsuła czasu. Niestety czasami przy czytaniu odczuwałem pewne znużenie, zwłaszcza przy lekturze tekstów o zabarwieniu politycznym. Czyżby nieuchronne zmęczenie politykami i polityką, która od dawna przestała być zabawna ? A może powtarzalność pewnych wątków ? Dziś programy w rodzaju satyrycznego „Dziennika Telewizyjnego” czy „Polskiego ZOO” nie miałyby racji bytu w kształcie takim jak dawniej. Na tle innych książek Pana Jacka tę postrzegam subiektywnie jako nieco słabszą.

Jakkolwiek cenię sobie kąśliwe pióro Pana Jacka, to tym razem nie czerpałem oczekiwanej przyjemności z lektury. I nie wiem jakimi względami mam to wytłumaczyć. W tym zbiorku felietonów, obejmującym właściwie ponad 15 lat publikowania na łamach wszelakich periodyków, znajdują się teksty rzeczywiście bardzo celne i zabawne. Ot, choćby rozważania o rowerzystach, problemach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
41
14

Na półkach:

Zbiór bardzo przyjemnych felietonów. Nieraz śmiałam się sama do siebie. Książka idealna na jesienną chandrę .

Zbiór bardzo przyjemnych felietonów. Nieraz śmiałam się sama do siebie. Książka idealna na jesienną chandrę .

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1044
38

Na półkach:

Zbiór całkiem interesujących felietonów, chociaż niekiedy miałem wrażenie, że wątki się powtarzały.

Zbiór całkiem interesujących felietonów, chociaż niekiedy miałem wrażenie, że wątki się powtarzały.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

181 użytkowników ma tytuł Święte krowy na kółkach na półkach głównych
  • 92
  • 89
38 użytkowników ma tytuł Święte krowy na kółkach na półkach dodatkowych
  • 23
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Święte krowy na kółkach

Inne książki autora

Okładka książki 70. Księga urodzinowa dla Normana Daviesa Stanley Cloud, Rafał Dutkiewicz, Jacek Fedorowicz, Timothy Garton Ash, Antony Polonsky, Robert Service, Radosław Sikorski, Timothy Snyder, Elżbieta Tabakowska, Adam Zamoyski, praca zbiorowa
Ocena 5,0
70. Księga urodzinowa dla Normana Daviesa Stanley Cloud, Rafał Dutkiewicz, Jacek Fedorowicz, Timothy Garton Ash, Antony Polonsky, Robert Service, Radosław Sikorski, Timothy Snyder, Elżbieta Tabakowska, Adam Zamoyski, praca zbiorowa
Jacek Fedorowicz
Jacek Fedorowicz
Satyryk, aktor, scenarzysta, pisarz. Ukończył Wydział Malarstwa Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku.W latach 1954-60 był członkiem studenckiego teatru "Bim-Bom". Wystąpił w wielu filmach komediowych i telewizyjnych programach rozrywkowych. Jest twórcą radiowej audycji "60 minut na godzinę".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tu byłem. Tony Halik Mirosław Wlekły
Tu byłem. Tony Halik
Mirosław Wlekły
Skomplikowane relacje rodzinne z dzieciństwa głęboko schował pod latającym dywanem swojego bajecznego życia. Każdy z nas ma swoją prawdziwą historię, której nie pamięta i jej ubarwioną wersję, w którą wierzy. Chcemy dobrze się czuć ze sobą i swoim otoczeniem, dlatego nasze historie są przeważnie dobre. Kolejne pokolenia poznają swoich rodzinnych bohaterów i ich przygody od tej dobrej strony. Rodzinne historie tłumaczą naszą obecność, naszą tożsamość i naszą sytuację społeczną. Są tam wojny, niewole, wielkie ucieczki, bomby, pogromy i migracje. Ale też historie o „dobrym Niemcu”, który dał dzieciom kromkę chleba, czy „dobrym Ukraińcu”, który ostrzegł przed bandą UPA. Niesamowite historie i zwroty akcji, dzięki którym nasi przodkowie przetrwali i dali nam życie. Nie ma złych stron opowieści chyba, że są to historie o naszych wrogach. Wiarygodność opowieści jest bezpośrednio związana z pamięcią wielu osób, które uczestniczą w ich przekazywaniu. Pamięć człowieka jest ograniczona wydajnością naszego umysłu, który nie jest zbyt pojemny. Dlatego kolejne wersje rodzinnych historii mają luki, które są nieumyślnie zapełniane. Wskazywał na to już na początku XIX wieku Hugo Munsterberg, znany badacz ludzkiego umysłu. Natomiast Freud tłumaczył rozbieżności w przekazach słownych tłumieniem pamięci. Umysł człowieka odrzuca w sposób naturalny wiele informacji. Gdyby tego nie robił i zapamiętywał wszystko, to nasz mózg po prostu by się zapchał w ciągu kilku dni. Dlatego pamiętamy tylko najistotniejsze rzeczy ważne dla naszego przetrwania. Jest to wynikiem ewolucji naszego umysłu, a nie spowodowane naszym lenistwem. Powstałe luki w pamięci zapełniamy najbardziej prawdopodobnymi detalami. Nasze historie ewoluują i czasem zmieniają się. Tym bardziej, jeśli są przekazywane kolejno przez następne osoby. Dochodzi jeszcze do tego zmniejszanie dysonansu poznawczego ratującego naszą psychikę przed złym samopoczuciem i uwiarygadniającego nas w najbliższym otoczeniu. Zmniejszanie dysonansu poznawczego powoduje, że nasze porażki mają zawsze dobre dla nas wytłumaczenie. W ogóle świat wokół nas jest tłumaczony na nasze potrzeby. Wszystkie historie i anegdoty są nam potrzebne do poznania samego siebie. Jesteśmy spadkobiercami rodzinnych opowieści. To one wyznaczają nam naszą orientację etyczną w otaczającym nas świecie. Właśnie dzięki temu identyfikujemy się z bohaterami książek i filmów, którzy pasują do naszego wzorca postrzegania świata. Wsłuchujemy się w opowiadane historie rodzinne jak też obce. Chętnie słuchamy o porażkach i niepowodzeniach naszych wrogów. Cieszymy się z sukcesów naszych przyjaciół, zwłaszcza kiedy idą wyznaczaną przez nas drogą. Dlatego nie powinniśmy ganić ludzi, którzy w swoich opowieściach mijają się z prawdą, jeśli to nas nie rani. Są przecież tacy jak my. Opowiadają o sobie i swoim życiu tak, jak my, uzupełniając luki w pamięci najbardziej pasującymi obrazami. Tony Halik dawał ludziom swoimi opowieściami dużo radości. Jego uwikłania ze służbami, jego konfabulacje i ubarwienia przygód, nawet jego służba w Wermachcie i chwiejna postawa polityczna, nie mają żadnego znaczenia. Bo nie wykorzystywał tych rzeczy do upokarzania innych. Niektóre postaci, miejsca, obce doświadczenia i historie były dla niego inspiracją, jak dla pisarza piszącego przygody swojego książkowego bohatera. Uzupełniał swoje i nie swoje opowieści, świadomie i nieświadomie. Uzupełniał lub zatajał. Tony Halik był bohaterem swojej własnej powieści o dzielnym podróżniku. Był zarazem naszym wojakiem Szwejkiem, Guliwerem, Tristramem Shandy, Łazikiem z Tormesu czy też wolterowskim Kandydem. Zdobywał dla nas nieosiągalne kraje i przestrzenie. Pokazywał nam ludzi z innych kontynentów, prymitywne plemiona, dzikie zwierzęta i potęgę przyrody. Bez arogancji i pychy. Tolerancyjny dla odmienności. Zaspokajał naszą ciekawość świata. Był bohaterem naszych własnych marzeń. Jego prawdziwe przygody usprawiedliwiały wszystkie jego zmyślone historie. Bo tego chcieliśmy. I nic tego nie zmieni. Żadna książka czy donos na jego „prawdziwe” życie. Prawdy nie ma. Są tylko nasze wyobrażenia i fikcje, z których zbudowane jest życie każdego z nas.
tukan6 - awatar tukan6
ocenił na83 dni temu
Trzy po 33 Jerzy Bralczyk
Trzy po 33
Jerzy Bralczyk Jan Miodek Andrzej Markowski
🔰"Nie mam żadnego zajęcia: jestem tylko łowcą słów. Czujny i zasłuchany wyszedłem w świat na łów. Słowami fruwają chwile, i wszystko, com kochał i czuł, brzęczy całemi dniami rojem słonecznych pszczół. Muskają mnie słowa skrzydłami, żądłami tną do krwi. Skłutemu, strutemu słowami, tak słodko mi!" (Julian Tuwim "Słowo i ciało II") Poeta tak pięknie i z pasją łowi słowa co go muskają skrzydłami, a my wciąż uparcie: obczajamy, hejtujemy, ogarniamy, rozkminiamy różne słitfocie, paparazzich i udajemy, że nam z tym zajefajnie, superancko, mega i ekstra. I cieszymy się jak te, nie ubliżając nikomu, dzbany, co to młodzieżowym słowem roku onegdaj się stały. "Trzy po 33" to książka wydana przez profesorskie trio mistrzów ortografii i poprawnej polszczyzny. Napisana z lekkością i humorem, z jakimi tylko panowie Jerzy Bralczyk, Jan Miodek i Andrzej Markowski potrafią opowiadać o tym, co w polszczyźnie piszczy. W publikacji tej, autorzy szczegółowo przyglądają się słowom, które do języka dopiero co weszły i święcą w nim triumfy, ale też takim, które istnieją w nim od dawna, lecz od jakiegoś czasu zmieniły swoje znaczenie i zastosowanie. W większości przypadków przywołują ich pochodzenie i śledzą losy od czasów dawnych aż do dziś. Dzięki takiemu ujęciu czytelnik z łatwością dostrzeże jak wiele się zmienia i jak silnie język dostosowuje się do czasów, aktualizując się i dążąc do uproszczeń. Autorzy czasem z nowych zastosowań słów trochę pokpiwają, nie rzadko są zaskoczeni ich nietypową karierą, to zaskoczenie bywa nieraz pozytywne, a innym razem znawcy polszczyzny złoszczą się na bezmyślność zastosowań i powszechne nadużywanie niektórych słów. Panowie bez ogródek wytykają lingwistyczne mody i mają z nich niezły "ubaw". A wszystko to na wesoło, bez "spiny" czy "obciachu". W wypowiedziach znanych lingwistów jak mantra wraca jednak pytanie: czy współczesny człowiek wie co mówi i dlaczego to mówi? Czy przyjdzie mu do głowy, aby zastanowić się nad znaczeniem i słów typu "manifestacja", "układ" czy "aplikacja" zanim niefrasobliwie słów tych użyje? Wątpliwe. XXI wiek to bowiem czas działania automatycznego i masowego, także w kwestii językowej, w którym na refleksje – a już szczególnie te lingwistyczne – czasu i miejsca na ogół brakuje. Dlatego mnożą się i krzewią bez opamiętania różne koszmarki językowe, którymi bezkrytycznie się otaczamy. Panowie profesorowie od lat cieszą się wielkim uznaniem, co rusz udowadniając, że ich erudycja jest faktem, a nie czczymi przechwałkami. Znać się na języku tak, jak oni i z taką swobodą o tym opowiadać!!! Polecam miłośnikom polszczyzny lekturę ponad stu krótkich, zabawnych i interesujących felietonów lingwistycznych. WYZWANIE CZYTELNICZE - SIERPIEŃ 2025 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z LICZBĄ W TYTULE. (7)
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Święte krowy na kółkach

Więcej

Miejscowy żyje sobie własnym życiem i nagłe pytanie o drogę, obiekt, nazwę ulicy wybija go z kręgu jego spraw, każąc gwałtownie zająć się innymi. Jednocześnie znalezienie się w roli informatora niesłychanie tego miejscowego nobilituje. Ze zwykłego przechodnia staje się on nagle posiadaczem informacji nadzwyczajnej wagi, bez której ten oto zamiejscowy, nierzadko w eleganckim samochodzie, jest bezradny jak dziecko, zagubiony, zdany na łaskę miejscowego. Połączenie świadomości nagłego wyróżnienia z koniecznością odpowiedzi błyskawicznej, bo tamtemu się spieszy albo - co zdarza się częściej - tam akurat jest znak zakazu zatrzymywania się, skutkuje pełną, gwałtowną, nieomijalną pustką w mózgu. Okazuje się, że tereny znane miejscowemu jak własna kieszeń nagle stały się - w pierwszej chwili - nieznane, a w chwili następnej, gdy miejscowy już trochę ochłonął - nieopisywalne. Miejscowy już wie, gdzie znajduje się żądany obiekt (kierunek, ulica, plac),ale nie potrafi tego opisać. Zapomina nazw ulic, po których codziennie się przechadza, i nie umie podać liczby mijanych przecznic. Wiedziałby, jak dojść, lecz nie wie, jak dojechać. Ale - jako wyróżniony - za nic się nie przyzna do trudności, pewnie i z dumą wygłasza solidną porcję dezinformacji, skazując zamiejscowego na błądzenie.

Miejscowy żyje sobie własnym życiem i nagłe pytanie o drogę, obiekt, nazwę ulicy wybija go z kręgu jego spraw, każąc gwałtownie zająć się in...

Rozwiń
Jacek Fedorowicz Święte krowy na kółkach Zobacz więcej

Niejednokrotnie doprowadzała mnie do rozpaczy prognoza pogody nadawana właśnie w trakcie takiej suszy. Oto wokół płoną lasy, wysychają rzeki, marnieją plony, płowieją włosy, w pomieszczeniach jeszcze nieklimatyzowanych mdleją co mniej odporni, tymczasem w telewizji Człowiek od Pogody z promiennym uśmiechem oznajmia: "Jutro piękna pogoda - w całym kraju słonecznie!". Taka jest siła atawistycznej tęsknoty za Sahara.

Niejednokrotnie doprowadzała mnie do rozpaczy prognoza pogody nadawana właśnie w trakcie takiej suszy. Oto wokół płoną lasy, wysychają rzeki...

Rozwiń
Jacek Fedorowicz Święte krowy na kółkach Zobacz więcej
Więcej