Będąc Kolegą Kierownikiem...

320 str. 5 godz. 20 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2015-05-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-05-20
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380311794
Pierwszy raz zobaczyłem to cudo niedługo po wojnie, u Dziadków w Gliwicach. Pewnego dnia dziadek radio kupił. Zainstalował. Włączył. Zaczęło grać i gadać na przemian. Wkroczyłem w inny świat.
O przygodzie autora z radiem jest ta książka, o fascynacji która trwała - uwzględniwszy dziecięcy wiek inicjacji - ponad pięćdziesiąt lat. W tej barwnej, czasem jędrnej, zawsze zabawnej opowieści znajdziemy też mnóstwo anegdot i dygresji odnoszących się do pozaradiowego świata, życia w Peerelu, przypominających ludzi radia i estrady, historyjki o potyczkach z cenzurą, o technikach radiowych potwierdzających starą prawdę, że Polak potrafi. A wszystko to bogato ilustrowane zdjęciami i rysunkami autora (wszak to też jedna z jego profesji).
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Będąc Kolegą Kierownikiem... w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Będąc Kolegą Kierownikiem...
Poznaj innych czytelników
101 użytkowników ma tytuł Będąc Kolegą Kierownikiem... na półkach głównych- Przeczytane 69
- Chcę przeczytać 31
- Teraz czytam 1
- Posiadam 16
- Legimi 2
- 2015 2
- Audio 2
- E-book 2
- 2020 2
- Audioteka 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Będąc Kolegą Kierownikiem...
Nie wiem do kogo skierowana jest ta książka, ale ilość nazwisk, pobocznych wątków i mało znaczących dla osoby postronnej przypowisatek wskazuje, że raczej dla osób wtajemniczeniczonych, jeżeli nie w życie autora, to przynajmniej w tamte twórcze czasy. Wytrwałem do 1/5 książki.
Nie wiem do kogo skierowana jest ta książka, ale ilość nazwisk, pobocznych wątków i mało znaczących dla osoby postronnej przypowisatek wskazuje, że raczej dla osób wtajemniczeniczonych, jeżeli nie w życie autora, to przynajmniej w tamte twórcze czasy. Wytrwałem do 1/5 książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSatyry i dowcipów nigdy nie powinno się tłumaczyć, bo przestają być śmieszne. Jednak przez szacunek dla autora, sentyment do jego twórczości i kilka smaczków daję 6/10.
Satyry i dowcipów nigdy nie powinno się tłumaczyć, bo przestają być śmieszne. Jednak przez szacunek dla autora, sentyment do jego twórczości i kilka smaczków daję 6/10.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan Jacek Fedorowicz wspomina swoją karierę artystyczną ze szczególnym naciskiem na pracę w rozgłośniach (broń boże nie w radiostacjach) radiowych. Czytało mi się tę książkę z ogromną przyjemnością, sam jestem dinozaurem, który - owszem - zna poprawny wyraz nr 5 "Mazurka Dąbrowskiego", mówi "czyTAliście" zamiast "czytaLIŚcie" czy nie uznaje zapożyczeń i hiperyzmów typu "mega". Wszystko jest teraz mega, nie bardzo, nie niezwykle, tylko mega.
Ale wróćmy do książki.
Co podkreśla sam autor, młodzież może mieć problem ze zrozumieniem, czym była komuna, jak się wtedy żyło, jak (marnie) zarabiało, jakie przepisy obowiązywały np. na poczcie. Dzięki Panu Jackowi możemy sporo się dowiedzieć o tych czasach.
Jak stwierdza Pan Jacek, "Syty głodnego nie zrozumie". Z jednej strony można zazdrościć pokoleniu Z, że urodzili się wolni, z drugiej ja im osobiście trochę współczuję - urodzili się syci.
Pan Jacek Fedorowicz wspomina swoją karierę artystyczną ze szczególnym naciskiem na pracę w rozgłośniach (broń boże nie w radiostacjach) radiowych. Czytało mi się tę książkę z ogromną przyjemnością, sam jestem dinozaurem, który - owszem - zna poprawny wyraz nr 5 "Mazurka Dąbrowskiego", mówi "czyTAliście" zamiast "czytaLIŚcie" czy nie uznaje zapożyczeń i hiperyzmów typu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wspominkowa, pełna słodko-gorzkich refleksji nad przemijającym czasem i systemem - słusznie minionym. To radiowy wycinek biograficznych wspomnień Jacka Fedorowicza. Napisana lekkim, rozpoznawalnym piórem. Niestety autor ucieka w dygresje, a nawiązania do kolejnych ( i kolejnych) faktów bywają zawiłe. Jak sam autor zauważa, książka może nie trafić do młodszych czytelników, ze względu na brak więzi z dawnym radiem.
Książka wspominkowa, pełna słodko-gorzkich refleksji nad przemijającym czasem i systemem - słusznie minionym. To radiowy wycinek biograficznych wspomnień Jacka Fedorowicza. Napisana lekkim, rozpoznawalnym piórem. Niestety autor ucieka w dygresje, a nawiązania do kolejnych ( i kolejnych) faktów bywają zawiłe. Jak sam autor zauważa, książka może nie trafić do młodszych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł książki nawiązuje do bardzo znanej postaci kreowanej przez autora na falach radiowych. Ten charakterystycznie szeleszczący głos Kolegi Kierownika jest nie do podrobienia i dla osób pamiętających tamte czasy nadal pozostaje jednym z filarów audycji „60 minut na godzinę.” Początkowo myślałem, że będzie to książka poświęcona kulisom powstania tego programu, ale dość szybko zostałem wyprowadzony z błędu. Miała to być stricte radiowa część biograficznych wspomnień Pana Jacka, ale została przygotowana dość niekonsekwentnie. Zbyt wiele tu dygresji i nawiązań do wydarzeń średnio łączących się z radiem. Wspomnienia dotyczące występów estradowych, które w tej książce pojawiają się dość często, zasługiwały na odrębne opisanie. Rzecz napisana lekko, okraszona momentami nieco zgryźliwym humorem. Nie wiem, czy jestem odosobniony w tej kwestii, ale czytając miałem nieodparte wrażenie, iż główny nacisk położono na motyw prowadzenia samotnej walki autora z systemem. Chyba jednak zbyt wielki ładunek emocjonalny nie posłużył poczytności.
Tytuł książki nawiązuje do bardzo znanej postaci kreowanej przez autora na falach radiowych. Ten charakterystycznie szeleszczący głos Kolegi Kierownika jest nie do podrobienia i dla osób pamiętających tamte czasy nadal pozostaje jednym z filarów audycji „60 minut na godzinę.” Początkowo myślałem, że będzie to książka poświęcona kulisom powstania tego programu, ale dość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka utrzymana w lekkim tonie i napisana całkiem sprawnie. Przypuszczam, że piramidalne dygresje mogą być dla niektórych czytelników wadą, ale mnie nie przeszkadzały. Jako biografia "Będąc..." nie sprawdza się zupełnie ze względu na swój fragmentaryczny charakter. Najbardziej spójną jej częścią jest opis magnetofonów posiadanych przez autora. Jest za to świadectwem czasów PRL, których niuanse Fedorowicz przybliża w bardzo strawny sposób. W książce wiele odniesień politycznych i w mojej ocenie autor, jak wielu przed nim wyolbrzymia doniosłość swoich działań i ich wpływ na wydarzenia historyczne.
Książka utrzymana w lekkim tonie i napisana całkiem sprawnie. Przypuszczam, że piramidalne dygresje mogą być dla niektórych czytelników wadą, ale mnie nie przeszkadzały. Jako biografia "Będąc..." nie sprawdza się zupełnie ze względu na swój fragmentaryczny charakter. Najbardziej spójną jej częścią jest opis magnetofonów posiadanych przez autora. Jest za to świadectwem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna - po "Ja jako wykopalisko" - część autobiografii Jacka Fedorowicza, tym razem rozwijająca wątki pracy satyryka z radiowego okresu jego twórczości - głównie w ramach stworzonego przezeń popularnego programu z lat siedemdziesiątych zatytułowanego "60 minut na godzinę".
Podobnie, jak w wyżej wspomnianej i innych książkach Jacka Fedorowicza, tak i w tej autor nieomal marginalizuje swoją postać, z charakterystycznym dla siebie dowcipem - który nie uległ stępieniu - i niezwykłą erudycją opowiadając o absurdach rzeczywistości czasów, w jakich przyszło mu tworzyć. Zabawy w kotka i myszkę z cenzurą - z którą musiał się mierzyć tworząc publikacje prasowe, rysunki satyryczne i oczywiście, programy nadawane na antenie Polskiego Radia - ograniczenia techniczne, które wymusiły kreatywne podejście do przygotowywanych audycji i skeczów radiowych oraz inne przeciwności losu, z jakimi musiał borykać się artysta w okresie Polski Ludowej - o tym wszystkim i o wielu, wielu innych rzeczach z "życia i czasów" twórczej kariery Jacka Fedorowicza dowiecie się z tej niezwykle interesującej i szalenie zabawnej książki.
Dziś wielu mniej lub bardziej doświadczonych literatów i reportażystów czuje potrzebę opowiedzenia "młodym" o czasach PRL-u, ale chyba żaden z nich nie robi tego z takim wdziękiem i w tak ciekawy a jednocześnie szalenie zabawny sposób, jak Jacek Fedorowicz. Polecam gorąco!
Kolejna - po "Ja jako wykopalisko" - część autobiografii Jacka Fedorowicza, tym razem rozwijająca wątki pracy satyryka z radiowego okresu jego twórczości - głównie w ramach stworzonego przezeń popularnego programu z lat siedemdziesiątych zatytułowanego "60 minut na godzinę".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie, jak w wyżej wspomnianej i innych książkach Jacka Fedorowicza, tak i w tej autor nieomal...
Niestety, jest to najsłabsza książka Jacka Fedorowicza, jaką dotychczas przeczytałem (mam na półce wszystkie, do przeczytania została jedna bądź dwie). Zagubił się gdzieś ten świetny, obdarzony inteligentnym poczuciem humoru satyryk, którego wciąż lubię i cenię.
"Będąc kolegą kierownikiem", wedle wstępu autora, miała być zbiorem wspomnień o karierze radiowej Jacka Fedorowicza. W 1/4 rzeczywiście obietnicę swą spełnił i opisał radioprzygodę. I za to 3*, bo rzeczywiście wspomnienia ciekawe, dowcipne i różnorodne.
Druga 1/4 książki to dygresje, meandry, luźne skojarzenia wynikające z biegu myśli, i na nich przysypiałem. Są to nie tylko opowiastki, bez których książka mogłaby być wydana, ale też autopochwały. Niestety, Fedorowicz na łamach "Będąc..." pokazał się z jak najgorszej strony. Jak mocno trzeba być niedowartościowanym i sfrustrowanym, żeby co krok chwalić siebie. A to jako prekursora tego, a to najinteligentniejszego spośród, a to najsprytniejszego w redakcji. Smutne to. Widać, że był/jest tak słaby, że nikt go nie doceniał, więc napisał sam sobie laurkę...
No i pozostała połowa książki to niestety polityka. I to w najobrzydliwszym z możliwych wydaniu. Książka to walka Fedorowicza z komunizmem, jak sam pisze, "z Czerwonym". Jaki to był świetny, sprytny i przebiegły, że niemal sam obalił komunę. "Szukałem sposobów, jakby tu dokopać Czerwonym", pisze autor. "Żałuję, że nie zostałem internowany". Serio?! Kariera radiowa w książce jest pretekstem do anegdot o Radiu Solidarność, o uciemiężeniu w PRL-u. I ulubione słówko Fedorowicza - "po odzyskaniu niepodległości", mając na myśli przełom polityczny w 1989 r.
Zmarnowany czas czytelniczy na bryndzę totalną.
Niestety, jest to najsłabsza książka Jacka Fedorowicza, jaką dotychczas przeczytałem (mam na półce wszystkie, do przeczytania została jedna bądź dwie). Zagubił się gdzieś ten świetny, obdarzony inteligentnym poczuciem humoru satyryk, którego wciąż lubię i cenię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Będąc kolegą kierownikiem", wedle wstępu autora, miała być zbiorem wspomnień o karierze radiowej Jacka...
Kolejna chronologicznie po "Ja jako wykopalisko" część życiorysu Jacka Fedorowicza. Tym razem tematem przewodnim jest życie radiowe satyryka,rysownika i artysty w jednym. Czyta się świetnie choć momentami autor bardzo odbiega od tematu chcąc coś dopowiedzieć po czym wraca do wcześniejszego tematu po kilku stronach. Niemniej bardzo przyjemna lektura.
Kolejna chronologicznie po "Ja jako wykopalisko" część życiorysu Jacka Fedorowicza. Tym razem tematem przewodnim jest życie radiowe satyryka,rysownika i artysty w jednym. Czyta się świetnie choć momentami autor bardzo odbiega od tematu chcąc coś dopowiedzieć po czym wraca do wcześniejszego tematu po kilku stronach. Niemniej bardzo przyjemna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dowcipne wspomnienia faceta, który bawił kilka pokoleń Polaków.
Bardzo dowcipne wspomnienia faceta, który bawił kilka pokoleń Polaków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to