Armagedon i Paranoja. Zimna wojna - nuklearna konfrontacja

Okładka książki Armagedon i Paranoja. Zimna wojna - nuklearna konfrontacja
Rodric Braithwaite Wydawnictwo: Znak Horyzont reportaż
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
reportaż
Tytuł oryginału:
Armageddon and Paranoia: The Nuclear Confrontation
Wydawnictwo:
Znak Horyzont
Data wydania:
2019-07-02
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-02
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324042890
Tłumacz:
Mirosław Bielewicz
Tagi:
historia wojna Hiroszima
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Miecz Damoklesa ciągle nad nami wisi


Link do recenzji

1549 321 236

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
27 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
57
52

Na półkach:

Kolejna książka autora, którą miałem okazję kupić i przeczytać. I kolejny raz stwierdzam, że brak obiektywizmu to straszna przypadłość. Autor jest bardzo wyraźnie proradziecki/prorosyjski (oczywiście nic "na chama"!). Może wynikało to z faktu, iż przez parę lat był ambasadorem w Moskwie, może osobiste kontakty wówczas zawarte uniemożliwiają trzeźwe spojrzenie na znane powszechnie fakty, nie wiem?
Gdy czytam o wspaniałej pracy naukowej radzieckich fizyków na bombą atomową, a gdzieś dopiero w środku książki wzmianki o Rosenbergach na przykład i to z zaznaczeniem obrzydliwości "polowań na czarownice" itd, to ręce opadają...
Zatem, cóż, książka dobrze napisana, ale jej wartość merytoryczna stoi pod dużym znakiem zapytania.

Kolejna książka autora, którą miałem okazję kupić i przeczytać. I kolejny raz stwierdzam, że brak obiektywizmu to straszna przypadłość. Autor jest bardzo wyraźnie proradziecki/prorosyjski (oczywiście nic "na chama"!). Może wynikało to z faktu, iż przez parę lat był ambasadorem w Moskwie, może osobiste kontakty wówczas zawarte uniemożliwiają trzeźwe spojrzenie na znane...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
415
268

Na półkach: ,

Zawiodła mnie ta książka. Jest kilka rozdziałów z których można się dowiedzieć czegoś ciekawego, jednak zdecydowana większość jest pełna ogólników i owijania w bawełnę. Myśli autora wiecznie się zapętlają, często pisze o tym samym, zmieniając tylko słowa. Innym razem nie kończy myśli. Trochę sztuka dla sztuki.

Zawiodła mnie ta książka. Jest kilka rozdziałów z których można się dowiedzieć czegoś ciekawego, jednak zdecydowana większość jest pełna ogólników i owijania w bawełnę. Myśli autora wiecznie się zapętlają, często pisze o tym samym, zmieniając tylko słowa. Innym razem nie kończy myśli. Trochę sztuka dla sztuki.

Pokaż mimo to

2
avatar
140
56

Na półkach:

Tak, wciągnęło mnie. Historia zimnej wojny, z różnych punktów widzenia. Przypominam sobie swoje lekcje PO *Przysposobienia obronnego - jakby ktoś nie wiedział". Jak chronić się przed skutkami wybuchu nuklearnego.

Ta książka przypomniała mi te czasy. I co najważniejsze dla mnie odczarowuje trochę ten konflikt. Pokazuje na bazie dokumentów jak myśleli ludzie i co powodowało, że decyzje były podejmowane. Dla mnie ta książka to pozycja obowiązkowa dla ludzi, którzy interesują się historią najnowszą.

Istotne jest także to, że nie czuć w tej książce że jedna ze stron to ta strona pozytywna. Zarówno ZSRS jak i USA są traktowani po równo. POLECAM.

Tak, wciągnęło mnie. Historia zimnej wojny, z różnych punktów widzenia. Przypominam sobie swoje lekcje PO *Przysposobienia obronnego - jakby ktoś nie wiedział". Jak chronić się przed skutkami wybuchu nuklearnego.

Ta książka przypomniała mi te czasy. I co najważniejsze dla mnie odczarowuje trochę ten konflikt. Pokazuje na bazie dokumentów jak myśleli ludzie i co...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
695
655

Na półkach:

Tytuł, który bardzo wiele mówi. Śmiem twierdzić, że od momentu zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki świat nie jest już taki sam i nigdy nie będzie…
Od tego momentu ludzie zwariowali, dostali okrutną broń i wielu zapragnęło więcej i więcej… A wszystko to w ramach – rzekomo – odstraszania przeciwnika. Błędne koło, musimy mieć broń atomową, bo oni też będą mieć i mogą nam zagrozić. I tak się nakręcały nam te mocarstwa, dochodząc do paranoi. W sumie za cud uważam fakt, że od 1945 roku żadna bomba termojądrowa czy inna okrutna nie została jeszcze użyta przeciwko ludzkości… Tylko czy to może wiecznie trwać? Oby, ale obawy są. Niesamowita książka. Warto znać. Fascynująca i przerażająca. Ludzie się zdehumanizowali, tak to widzę. Mam czterdzieści lat, ale nie mogę pojąć, że ktoś zdecydował się na tak szalony wyścig zbrojeń, na wydawanie tak obrzydliwie chorych kwot na zbrojenie…
Normalności, ludzie, normalności!

Tytuł, który bardzo wiele mówi. Śmiem twierdzić, że od momentu zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki świat nie jest już taki sam i nigdy nie będzie…
Od tego momentu ludzie zwariowali, dostali okrutną broń i wielu zapragnęło więcej i więcej… A wszystko to w ramach – rzekomo – odstraszania przeciwnika. Błędne koło, musimy mieć broń atomową, bo oni też będą mieć i...

więcej Pokaż mimo to

32
avatar
129
121

Na półkach:

Spojrzenie na Zimną Wojnę przez pryzmat oręża ostatecznego - broni jądrowej.

Wszyscy wiemy, że trwającemu niemal pół wieku stanowi napięcia jaki towarzyszył dwóm, wielkim blokom sekundowało widmo nuklearnej zagłady. Rozdęte do granic możliwości arsenały atomowe, zatankowane bombowce, gotowe w każdej chwili wystartować rakiety i czające się w czeluściach oceanów okręty ociężałe od przenoszonych megaton. Świat siedział na beczce prochu, momentami całkiem chybotliwej, w sumie groziła wtedy ludzkości zagłada ale .... jakoś tak całkiem niewiele miejsca nauka poświęciła analizie tego czynnika totalnego - czyli właśnie broni atomowej. Tzn. wszyscy wiemy, że to broń była i groziła byciem użytą i.... tyle.

Braithwaite proponuje nam tutaj pozycję wypełniającą ten niedostatek ogniskowania się na czynniku jądrowym. Pomijając skróconą historię powstania broni A w USA i ZSRR (akurat ten wątek historycznie jest solidnie obrobiony) mamy tutaj interesującą podróż przez stan świadomości czynników politycznych i wojskowych co do tego czym może skończyć się starcie z użyciem tej broni, czy wojujące strony zdobędą się na jej użycie i jak niekończącym się kręgiem paranoi jest sama koncepcja tzw. równowagi strachu, w którą politycy obu bloków oficjalnie zdawali się wierzyć ale nieoficjalnie jednak chyba mieli co do niej poważne wątpliwości. W sumie, wbrew buńczucznym deklaracjom, bali się nawet pomyśleć o tym, że broń masowej zagłady może zostać użyta bo, jeśli zostanie, to obok milionów zginą oni sami i cały znany im świat.
Książka pokazuje nam także jak, w sumie, niewiele dzieliło przywódców i planistów obu stron. Jedni i drudzy kierowali się tutaj żelazną logiką i rozsądkiem, zdając sobie sprawę z ostatecznych konsekwencji nawet ograniczonego użycia oraz z ryzyka błędnego zinterpretowania intencji drugiej strony. W istocie jedni i drudzy nieustannie bali się, że w wyniku błędu sami zrobią coś głupiego.
Praca Braithwaite'a poparta jest solidny researchem, sporo jest tutaj zródeł także nie-zachodnich. Autor skupia się oczywiście na ZSRR i USA ale poświęca też nieco miejsca Wielkiej Brytanii. O innych państwach dysponujących bronią atomową jest tutaj jak na lekarstwo ale też można to zrozumieć w kontekście proporcji potencjałów 2 wiodących zimnowojennych supermocarstw i reszty ówczesnych potęg (choć w tym kontekście niewiele winno być tu o Wlk. Brytanii ale rozumiem, że autor chciał jednak poświęcić nieco miejsca swej ojczyznie).

Ciekawa i warta polecenia praca historyczna.

Spojrzenie na Zimną Wojnę przez pryzmat oręża ostatecznego - broni jądrowej.

Wszyscy wiemy, że trwającemu niemal pół wieku stanowi napięcia jaki towarzyszył dwóm, wielkim blokom sekundowało widmo nuklearnej zagłady. Rozdęte do granic możliwości arsenały atomowe, zatankowane bombowce, gotowe w każdej chwili wystartować rakiety i czające się w czeluściach oceanów okręty...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
217
206

Na półkach:

Armagedon i paranoja - te dwa słowa, które Braithwaite wybrał na tytuł swojej książki, rzeczywiście bardzo dobrze oddają to, co wiąże się z powstaniem, rozwojem i zagrożeniem bombą atomową.
Armagedon - wystarczy wyobrazić sobie co wydarzyłoby się, gdyby sprawdził się scenariusz, do którego przygotowywały się dwa atomowe mocarstwa - Stany Zjednoczone i Rosja. Atak i kontratak wycelowany w główne miasta i cele strategiczne obu państw zabiłyby miliony ludzi, kolejne miliony zmarłyby z powodu opadu radioaktywnego, następne ze względu na zmiany klimatu, brak zbiorów i mutacje genetyczne. I to jest scenariusz optymistyczny, bo w przypadku zmasowanego użycia broni termonuklearnej, zagłada świata mogłaby być całkowita...
Paranoja - dwa skonfrontowane mocarstwa "nakręcały" spiralę strachu i zbrojeń, wyolbrzymiając stan uzbrojenia rywala i poziom gotowości do wojny.
To przerażające jak blisko już było, by okrutny scenariusz stał się rzeczywistością. Biorąc pod uwagę fakt, że kilka atomowych mocarstw nadal dysponuje kilkunastoma tysiącami(!) głowic nuklearnych, prawdopodobnym jest, że prędzej czy później jakiś konflikt, czyjaś nadmierna ambicja, czy piramidalna pomyłka doprowadzi do zagłady...

Książki Braithwaite'a nie czyta się łatwo - to typowa literatura historyczna, analizująca dokładnie przebieg zbrojeń, opracowywania strategii użycia broni i konfrontacji zimnej wojny, w tym podejścia poszczególnych prezydentów, rządów, ministrów obrony itp. do tej kwestii. Podparta jest ogromnym researchem i analizą źródeł, jednak napisana w sposób nieco przyciężki (czysto narracyjny, bez dynamiki, którą wprowadzają dialogi), chaotyczny, autor jednak nie jest pisarzem (choć doświadczenie pisarskie ma), dlatego wybaczam mu, bo była to jedna z książek, która dała mi najwięcej do myślenia i poszerzyła horyzonty. Obyśmy my, nasze dzieci i przyszłe pokolenia żyły w świecie, w którym nikt nie odważy się nacisnąć atomowego guzika i książka Braithwaite'a pozostanie już tylko świadectwem minionego zagrożenia.

Armagedon i paranoja - te dwa słowa, które Braithwaite wybrał na tytuł swojej książki, rzeczywiście bardzo dobrze oddają to, co wiąże się z powstaniem, rozwojem i zagrożeniem bombą atomową.
Armagedon - wystarczy wyobrazić sobie co wydarzyłoby się, gdyby sprawdził się scenariusz, do którego przygotowywały się dwa atomowe mocarstwa - Stany Zjednoczone i Rosja. Atak i...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
830
192

Na półkach: ,

"I stałem się śmiercią, niszczycielem światów" miał powiedzieć Robert Oppenheimer chwilę po pierwszej próbnej eksplozji bomby atomowej. Ten cytat towarzyszył mi w jakiś sposób przez całą lekturę tej książki, która jest kroniką niewypowiedzianej zagłady i przygotowań do wojny, do której (szczęśliwe) nigdy nie doszło. Od historii stworzenia broni nuklearnej przez całą zimną wojnę do czasów współczesnych. W kręgu zainteresowania - konstrukcja kolejnych głowic i coraz potężniejszych rakiet, strategia nuklearna, dzieje kolejnych kryzysów z bronią atomową w tle, daremne koncepcje obrony cywilnej na wypadek ataku czy wreszcie rozmowy i kolejne porozumienia rozbrojeniowe. Niby wszystko, co trzeba jest w tej książce, ale pozostawiła we mnie mieszane uczucia. Przyczyną powyższego przede wszystkim nieco chaotyczna narracja, powtarzanie niektórych kwestii czy zbytnia skłonność do zbaczania z głównego tematu (książka czasem zamienia się po prostu w historię zimnej wojny). Autor ma też swoje własne poglądy, z którymi nie każdy czytelnik może się zgodzić, a które często eksponuje na kartach tej książki (uważa choćby, że eskalację nuklearnej konfrontacji odpowiedzialne były obie strony, a ekspansywność Sowietów to bardziej wymysł amerykańskiej paranoi).

Ogólnie niezła, lecz bez zachwytów.

"I stałem się śmiercią, niszczycielem światów" miał powiedzieć Robert Oppenheimer chwilę po pierwszej próbnej eksplozji bomby atomowej. Ten cytat towarzyszył mi w jakiś sposób przez całą lekturę tej książki, która jest kroniką niewypowiedzianej zagłady i przygotowań do wojny, do której (szczęśliwe) nigdy nie doszło. Od historii stworzenia broni nuklearnej przez całą zimną...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1273
1372

Na półkach: , , ,

Książka poświęcona nuklearnym zbrojeniom w okresie zimnej wojny i związanej z tym problemem paniki, jaka towarzyszyła obu stronom tego konfliktu. Autor podchodzi do zagadnienia wielostronnie: dość powiedzieć, że nie skupia się wyłącznie na USA i ZSRR, ale podejmuje też temat brytyjskich starań o uzyskanie tej śmiercionośnej broni, co akurat w Polsce nie jest tematem zbyt dobrze znanym. Jest to jednak w dużej mierze historia ludzkiego strachu i prób jego przezwyciężenia. Najbardziej udane są te momenty, w których Braithwaite pokazuje, jak blisko było wybuchu wielkiego konfliktu jądrowego. Generalnie jednak odnoszę wrażenie, że są to sprawy, które bardzo emocjonowały trochę starsze pokolenie (tak jak loty na Księżyc w latach 60.), a dziś są już chyba jednak nieco przebrzmiałe. Bo przecież: czy naprawdę dzisiaj jest trudniej nacisnąć atomowy guzik niż 30-40 lat temu?

Książka poświęcona nuklearnym zbrojeniom w okresie zimnej wojny i związanej z tym problemem paniki, jaka towarzyszyła obu stronom tego konfliktu. Autor podchodzi do zagadnienia wielostronnie: dość powiedzieć, że nie skupia się wyłącznie na USA i ZSRR, ale podejmuje też temat brytyjskich starań o uzyskanie tej śmiercionośnej broni, co akurat w Polsce nie jest tematem zbyt...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
577
388

Na półkach: ,

Broń atomowa zdominowała praktycznie drugą połowę XX wieku. Książka w ciekawy i przystępny sposób przedstawia nie tylko historię samej broni i jej rozwoju, ale także podejścia władz i wojska do jej użycia.

Broń atomowa zdominowała praktycznie drugą połowę XX wieku. Książka w ciekawy i przystępny sposób przedstawia nie tylko historię samej broni i jej rozwoju, ale także podejścia władz i wojska do jej użycia.

Pokaż mimo to

6
avatar
156
59

Na półkach:

Historia bomby jądrowej. Zimna wojna z bronią jądrową.

Historia bomby jądrowej. Zimna wojna z bronią jądrową.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Armagedon i Paranoja. Zimna wojna - nuklearna konfrontacja


Reklama
zgłoś błąd