Powstań i zabij pierwszy

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Rise and Kill First
- Data wydania:
- 2019-01-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-01-16
- Liczba stron:
- 702
- Czas czytania
- 11 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381105620
- Tłumacz:
- Piotr Grzegorzewski, Jerzy Wołk-Łaniewski
Reporterska opowieść wybitnego izraelskiego dziennikarza o jądrze ciemności izraelskich tajnych służb, czyli realizowanym przez nie programie skrytobójstw popełnianych za przyzwoleniem czy wręcz na żądanie polityków. Tytuł książki pochodzi z Talmudu: „jeśli ktoś przychodzi cię zabić, to powstań i zabij pierwszy”.
Biorąc pod uwagę fakt, jak wielką rolę w polityce Izraela odgrywają wojsko i tajne służby, można pokusić się o stwierdzenie, że jest to pisana skrytobójstwami dramatyczna historia tego kraju. Przytaczane przez autora fakty mogą zaszokować nawet znawców tematu.
Bergman wykonał tytaniczną pracę reporterską, dotarł m.in. do objętych klauzulą poufności dokumentów, przeprowadził setki wywiadów – udało mu się porozmawiać z licznymi agentami Mosadu, Szin Bet oraz prominentnymi politykami, m.in. Szimonem Peresem i Arielem Szaronem. Znakomicie napisana, uczciwa książka, która pozwoli lepiej zrozumieć niesymetryczny konflikt arabsko-izraelski.
Kup Powstań i zabij pierwszy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Powstań i zabij pierwszy
Mossad: podziw lub nienawiść, nigdy lekceważenie
W czasach PRL-u w telewizji i prasie Izrael był przedstawiany w najczarniejszych barwach, natomiast bardzo ciepło mówiono i pisano o Palestyńczykach i krajach arabskich, nieustannie ponoć zagrożonych przez knowania syjonistycznych imperialistów. Jako naiwne dziecko, podatne na reżimowy przekaz, zapytałem kiedyś oczytanego kuzyna: dlaczego ten Izrael jest taki podły i agresywny? Dlaczego ciągle atakuje sąsiadów? Ten zamyślił się i odpowiedział: jesteś rozsądnym chłopcem, więc po prostu popatrz na mapę i sam sobie odpowiedz. Jego rada okazała się bardzo pomocna. Pozwoliła inaczej spojrzeć na kwestię, kto na Bliskim Wschodzie walczy o zupełne zniszczenie przeciwnika, a kto, w najlepszym razie, jedynie o przetrwanie.
Od tamtej pory sporo przeczytałem i obejrzałem na temat relacji Izraela z sąsiadami i miałem wrażenie, że całkiem nieźle orientuję się w sytuacji tego zapalnego regionu. Jak bardzo się myliłem, udowodnił mi Ronen Bergman, autor monumentalnej pracy o historii izraelskich służb wywiadowczych, a tak naprawdę o historii Izraela w szerokim kontekście bliskowschodnim i światowym. O autorze usłyszałem po raz pierwszy przed rokiem, przy okazji wystąpienia premiera Morawieckiego na konferencji w Monachium. Wówczas na prowokacyjne pytanie izraelskiego dziennikarza, oparte na jego historii rodzinnej, polski premier odpowiedział sławetnym zwrotem o „żydowskich sprawcach”. W Polsce prawicowe media wściekły się dziennikarza, którym był właśnie Bergman. Przenicowały cytowaną przez niego historię, nazywając go kłamcą, manipulantem i izraelskim propagandystą.
Na szczęście „Powstań i zabij pierwszy” okazało się wszystkim, tylko nie propagandowym, stronniczym przekazem. Jest to wyważona, dogłębna opowieść o izraelskich siłach zbrojnych, wywiadzie, kontrwywiadzie i mnóstwie tematów pokrewnych. Czytając tę książkę, można pomyśleć, że Bergman spotkał się dosłownie z każdym żyjącym świadkiem wydarzeń, który mógł coś wnieść do jego dzieła. Kogo tu nie ma: oficerowie Mossadu i innych izraelskich agencji, politycy i wojskowi, ale też ich przeciwnicy z drugiej strony barykady. Do tego mnóstwo dokumentów, łącznie z tajnymi, do których dostęp autor wywalczył w sądach i urzędach cenzorskich. Najważniejsze jednak, że Bergman zdołał w pełni zapanować nad tym ogromem źródeł. Z dokumentów i rozmów wyciągnął samą esencję, cytując pojedyczne, szczególnie trafne zdania i krótkie dialogi, które wzbogacają i tak wciągającą, reportażowo-historyczną narrację.
Bergman opisuje wydarzenia chronologicznie, chociaż nie jest to pełna historia izraelskiego wywiadu. Skupia się na wydarzeniach szczególnie znaczących, poczynając od pierwszej wojny izraelsko-arabskiej, która wybuchła nazajutrz po proklamowaniu niepodległości Izraela, a kończąc na torpedowaniu przez Izrael irańskiego programu nuklearnego w czasie prezydentury Obamy. Po drodze obserwujemy historię walki izraelskich służb z palestyńskim terroryzmem, w której obie strony przez długie lata wykazywały się bezwzględnością, pomysłowością i niezwykłą determinacją. Szczegółowo są opisane najsłynniejsze akcje Izraelczyków, jak uwolnienie zakładników w Entebbe czy sukcesywna likwidacja terrorystów z „Czarnego Września”, odpowiedzialnych za zamach na izraelskich sportowców podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium.
Oprócz sukcesów Bergman opisuje bez taryfy ulgowej porażki służb, złe decyzje ich dowódców oraz polityków. Pokazuje zakulisowe, nieraz bardzo brutalne rozgrywki personalne na szczytach władzy, rywalizację z wykorzystaniem podsłuchów i sabotażu. Nie pomija też wątpliwości prawnych i etycznych, związanych z metodami działania izraelskiej armii i wywiadu. Co znamienne, potrafi również dostrzec racje drugiej strony, np. o przyczynach pierwszego powstania w okupowanej Palestynie pisze tak: „Palestyńczycy wiele lat znosili upokorzenia, koszmarne warunki życia i niesprawiedliwość, jednak w końcu miarka się przebrała”. Nie jest to zatem perspektywa stronnicza, ale zaskakująco wyważona. Ronen Bergman nie tylko dowiódł swoim dziełem świetnego dziennikarskiego warsztatu i ogromnej pracowitości, lecz także wykazał się wrażliwością i empatią. Wszystko to czyni z jego książki niezwykle wartościowe źródło zarówno wiedzy, jak też refleksji.
Bogusław Karpowicz
Oceny książki Powstań i zabij pierwszy
Poznaj innych czytelników
746 użytkowników ma tytuł Powstań i zabij pierwszy na półkach głównych- Chcę przeczytać 531
- Przeczytane 191
- Teraz czytam 24
- Posiadam 58
- Literatura faktu 6
- Reportaż 4
- Bliski Wschód 4
- Historia 4
- Izrael 4
- 2019 4



























OPINIE i DYSKUSJE o książce Powstań i zabij pierwszy
Świetny reportaż, historia izraelskich służb od momentu ich powstania lub wręcz "wymyślenia" do czasów współczesnych; nie jest to tylko zbiór historyjek o bardziej spektakularnych akcjach. Autor z grubsza przybliża historię oraz zależności polityczne bliskiego wschodu, dzięki czemu łatwiej zrozumieć sens oraz cel działania opisywanych służb. Naprawdę, znacznie łatwiej, po przeczytaniu tego reportażu, zrozumieć obecne wydarzenia, o których ostatnio mówi cały świat. Zdecydowanie polecam!
Świetny reportaż, historia izraelskich służb od momentu ich powstania lub wręcz "wymyślenia" do czasów współczesnych; nie jest to tylko zbiór historyjek o bardziej spektakularnych akcjach. Autor z grubsza przybliża historię oraz zależności polityczne bliskiego wschodu, dzięki czemu łatwiej zrozumieć sens oraz cel działania opisywanych służb. Naprawdę, znacznie łatwiej, po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArcydzieło, książka która pozwala zrozumieć Bliski Wschód oraz zostaje w pamięci na lata.
Arcydzieło, książka która pozwala zrozumieć Bliski Wschód oraz zostaje w pamięci na lata.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa X czy tam Twitterze, jedna osoba, co się zna na Bliskim Wschodzie wrzuciła post, gdzie polecała kanał na YT gościa, co do Mossadu wchodzi jak do siebie. Po krótkim szukaniu okazało się, że na napisał książkę. Na początku tłumaczy, że nie było łatwo i izraelskie służby nie chętnie dzieliły się treściami, za to byli członkowie owych służb już tak. W ciągu 7,5 roku autor zbierał wywiady, a czasami dokumenty o historii izraelskich służb od początku powstania Izraela tak do lat około 2010. Z niektórymi już się spotkałem, jak zestrzelenie egipskiego samolotu z egipskim sztabem generalnym. Jednak, co mnie najbardziej interesowało to powstanie Hamasu i Hezbollahu. Tutaj Izrael "przespał" ten moment. Co akurat autorowi się udało zrobić to "zatrzymanie czas", kiedy opowiada o danej akcji, czy wydarzeniu. Innymi słowy, relacja jest prowadzona, tak jakby dana rzecz miała się ledwo wczoraj. Tak do 200 strony są emocjonalne wstawki relacjonujących, później to sporadyczne przypadki. Są też trudne tematy, jak bunt Szin Betu, zabójstwo premiera wykonane przez Żyda, czy podejmowanie decyzji (zabójstw),które w dłuższej perspektywie czasowej wyszły Izraelowi gorzej. Ogólnie dobrze jest.
Na X czy tam Twitterze, jedna osoba, co się zna na Bliskim Wschodzie wrzuciła post, gdzie polecała kanał na YT gościa, co do Mossadu wchodzi jak do siebie. Po krótkim szukaniu okazało się, że na napisał książkę. Na początku tłumaczy, że nie było łatwo i izraelskie służby nie chętnie dzieliły się treściami, za to byli członkowie owych służb już tak. W ciągu 7,5 roku autor...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe spojrzenie na konflikt izraelsko arabski
Ciekawe spojrzenie na konflikt izraelsko arabski
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy wypożyczałam książkę, nie spojrzałam kto jest autorem, co prawdopodobnie mocno wpływa na jej przesłanie. Liczyłam na coś bardziej pogłębionego, a czuję że książka tylko dotyka pewnych rzeczy: zamach w Monachium zajął może 2 strony, brakuje mi obiektywizmu i spojrzenie na sytuację Izraela z dystansem. Ale trudno się dziwić, pewnie gdyby książka dokładniej oddawała rzeczywistość, nie weszłaby do druku. Ogólnie czuć, że napisano tylko to, co mogło być napisane beż szkody dla wizji Izraela.
Kiedy wypożyczałam książkę, nie spojrzałam kto jest autorem, co prawdopodobnie mocno wpływa na jej przesłanie. Liczyłam na coś bardziej pogłębionego, a czuję że książka tylko dotyka pewnych rzeczy: zamach w Monachium zajął może 2 strony, brakuje mi obiektywizmu i spojrzenie na sytuację Izraela z dystansem. Ale trudno się dziwić, pewnie gdyby książka dokładniej oddawała...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Powstań i zabij pierwszy autorstwa" Ronena Bergmana zrobiła na mnie ogromne wrażenie – nie tylko jako reportaż śledczy, ale też jako głęboko refleksyjna opowieść o cienkiej granicy między bezpieczeństwem a moralnością. Od dawna interesuję się sytuacją na Bliskim Wschodzie a w ostatnich tygodniach temat ten stał mi się jeszcze bliższy. Lektura tej pozycji pozwoliła mi lepiej zrozumieć, jak wyglądała i jak wciąż wygląda strategia izraelskich służb specjalnych, a także jak ogromną rolę odgrywały one w kształtowaniu regionalnej (i nie tylko) polityki.
Choć Bergman skupia się głównie na historii Mossadu oraz innych izraelskich agencji wywiadowczych, to książka znacząco poszerzyła moją wiedzę na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Autor z niezwykłą dokładnością i rzetelnością rekonstruuje wydarzenia, które przyczyniły się do zaostrzenia relacji między tymi narodami. Dzięki tej lekturze zyskałem pełniejszy obraz tego jak wiele warstw i sprzecznych interesów składa się na ten wieloletni konflikt. Zrozumiałem też, że działania wywiadowcze i operacje zabójstw nie były jedynie odpowiedzią, lecz często także próbą uprzedzenia i przejęcia kontroli nad sytuacją.
Szczególne zainteresowanie wzbudziły u mnie rozdziały poświęcone relacjom Izraela z Iranem. W świetle ostatnich wydarzeń i eskalacji napięcia między tymi krajami, Bergman ukazuje historyczne fundamenty tego sporu i jego stopniowe narastanie. To, co dla mnie wcześniej wydawało się jedynie bieżącym konfliktem politycznym, nabrało znacznie głębszego, niemal ideologicznego wymiaru. Czytając często zastanawiałem się czy naprawdę możliwy jest pokój w regionie, w którym historia, religia i polityka tak głęboko się splatają i wzajemnie napędzają przemoc.
Po zamknięciu ostatnich stron książki nie mogłem przestać myśleć o pytaniach, które zadaje czytelnikowi autor – może nie wprost, ale bardzo wyraźnie. Ile jeszcze wojen – nie tylko na Bliskim Wschodzie – czeka świat z powodów etnicznych, religijnych, ideologicznych? Czy ciągłe stosowanie przemocy prewencyjnej może rzeczywiście zapewnić długofalowe bezpieczeństwo? Bergman nie daje gotowych odpowiedzi, ale zmusza do refleksji, która zostaje z czytelnikiem na długo. To książka, którą trudno jednoznacznie ocenić – imponuje researchem i rozmachem, ale także przeraża tym, jak wiele w niej prawdy o świecie, który sami stworzyliśmy.
Książka "Powstań i zabij pierwszy autorstwa" Ronena Bergmana zrobiła na mnie ogromne wrażenie – nie tylko jako reportaż śledczy, ale też jako głęboko refleksyjna opowieść o cienkiej granicy między bezpieczeństwem a moralnością. Od dawna interesuję się sytuacją na Bliskim Wschodzie a w ostatnich tygodniach temat ten stał mi się jeszcze bliższy. Lektura tej pozycji pozwoliła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Jeżeli ktoś przychodzi, żeby cię zabić, powstań i zabij go pierwszy” – do cytatu z Talmudu nawiązuje tytuł tej znakomitej książki, w detalach opisujących historię izraelskiej wspólnoty wywiadowczej, ze szczególnym uwzględnieniem Mossadu.
Po lekturze znakomitej pracy Bergmana nie mogę się pozbyć skojarzenia z uwspółcześnioną wersją Sparty – nacji wojowników. Niesamowite jest to, jak wojna jest wpisana w DNA współczesnego Izraela. Jeżeli ktoś szuka akcji rodem z Jamesa Bonda, brawurowych realizacji, szalonych planów i masy barwnych postaci, to jest to lektura właściwa.
Mossad naprawdę robił te wszystkie rzeczy, o których często słyszałem od naszych emerytowanych oficerów, że "Ło Panie, takie rzeczy to tylko we filmie." Trzeba brać jednak poprawkę, że mówimy o służbach państwa, które jest w stanie permanentnej wojny egzystencjalnej. Być może podobne książki będą w stanie pisać Ukraińcy po wojnie z Rosją – o ile uda im się ją przetrwać.
Książka Bergmana to wnikliwe studium: akcja po akcji, dekada po dekadzie, kryzys po kryzysie – kolejnych sukcesów i porażek izraelskiego wywiadu. Nie ma sensu ich recenzować osobno, bo było ich po prostu zbyt wiele.
Lektura daje znakomitą perspektywę na cały problem Bliskiego Wschodu, Żydów, Arabów i niebotycznie wysoki rachunek krzywd obu stron, naliczany przez stulecia. Książka spełniła swoje zadanie – po lekturze jestem znacznie mądrzejszy niż przed, ale nie wyposażony w gotowe odpowiedzi, a zastygły z refleksją.
Z jednej strony Izrael posiada najlepsze na świecie narzędzia do zabijania swoich przeciwników – i one autentycznie działają na najwyższym poziomie. Państwowość udało się ustabilizować, demolując po drodze kilka atomowych prób sąsiadów (Iran/Irak/Syria).
Z drugiej zaś strony książka bardzo wyraźnie sygnalizuje, że nawet najsprawniejsza struktura wywiadowcza, operująca w takich warunkach, ulega degeneracji. Z czasem tych operacji selektywnej eliminacji (zabójstw) izraelskie służby przeprowadzały tak dużo, że z dziesiątek przeszły w setki. Wykonywano je właściwie bez głębszej refleksji – ot, standardowe działanie. Podłożymy bombę jednemu z liderów OWP, wysadzając go z całą rodziną i przy okazji pół bloku. Nie są to praktyki, które Mossadowi byłyby obce. Ilość arcyciekawych wątków w tej książce jest potężna. Dla przykładu: Mossad, jeżeli chciał, potrafił wyeliminować jednego z palestyńskich liderów, który znajdował się pod ścisłą ochroną Amerykanów – bez oglądania się na to, co o nas na świecie powiedzą.
Najważniejszy jest interes Izraela, tak jak my go rozumiemy. A w zasadzie był – bo chyba największą wartością tej książki jest ukazanie całego procesu: od formowania się odpowiedzi młodego Izraela, pragnącego już nigdy więcej nie dopuścić do zagłady, po czasy nieomal współczesne. Najlepsza książka o tajnych służbach, jaką dotąd przeczytałem. Może nawet zaanadto szczególarska, ale autor naprawdę oddał głos tym ludziom – od premierów i ministrów obrony, przez dyrektorów służb, aż do szeregowych agentów. Ludzie z cienia w blasku słońca. Ode mnie plus za nieoczywistą puentę całej pracy i minus za głupie hasło reklamowe.
Mossad nie chciał, żeby ta książka powstała – głupota. Jakby nie chciał, to pan Bergman wyleciałby w powietrze, wsiadając do samochodu, czy zatruł się pastą do zębów. Takie pozycje budują legendę i prestiż. Legenda Mossadu tym się jednak różni od innych legend, że znajduje duże pokrycie w faktach. 8/10.
"Jeżeli ktoś przychodzi, żeby cię zabić, powstań i zabij go pierwszy” – do cytatu z Talmudu nawiązuje tytuł tej znakomitej książki, w detalach opisujących historię izraelskiej wspólnoty wywiadowczej, ze szczególnym uwzględnieniem Mossadu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze znakomitej pracy Bergmana nie mogę się pozbyć skojarzenia z uwspółcześnioną wersją Sparty – nacji wojowników. Niesamowite...
Opasła pozycja o historii powstania służb specjalnych Izraela wraz z wybranymi i ciekawie opisanymi operacjami, tymi udanymi i nieudanymi. Jak ktoś chce poznać historie tego młodego państwa, to lektura ta przyniesie sporą wiedzę. Chwilami nużąca, ale warto się przemęczyć.
Opasła pozycja o historii powstania służb specjalnych Izraela wraz z wybranymi i ciekawie opisanymi operacjami, tymi udanymi i nieudanymi. Jak ktoś chce poznać historie tego młodego państwa, to lektura ta przyniesie sporą wiedzę. Chwilami nużąca, ale warto się przemęczyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBergman nie tylko szczegółowo opisuje spektakularne niekiedy sukcesy izraelskiego wywiadu, ale równie krytycznie punktuje błędy izraelskiego wywiadu, czy fatalne decyzje polityków oraz dowódców wojskowych.
Samej historii Izraela nie da się zrozumieć bez analizy dziejów jego służb wywiadowczych - dowodzi to znakomity izraelski dziennikarz Ronen Bergman w książce "Powstań i zabij pierwszy".
Ta książka, powinna przypaść do gustu wszystkim miłośnikom literatury faktu. Sama książka to opowieść o jądrze ciemności izraelskich tajnych służb.
Fakty, które przytacza autor, mogą zaszokować nawet najbardziej wnikliwych znawców tematu.
Bergman wykonał niezwykle trudną i tytaniczną pracę reporterską. Jeśli zatem prawdziwe historie to coś, co uwielbiacie, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Jest to znakomicie napisana, uczciwa książka, która pozwoli lepiej zrozumieć niesymetryczny konflikt arabsko-izraelski.
Bergman nie tylko szczegółowo opisuje spektakularne niekiedy sukcesy izraelskiego wywiadu, ale równie krytycznie punktuje błędy izraelskiego wywiadu, czy fatalne decyzje polityków oraz dowódców wojskowych.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSamej historii Izraela nie da się zrozumieć bez analizy dziejów jego służb wywiadowczych - dowodzi to znakomity izraelski dziennikarz Ronen Bergman w książce "Powstań i...
Pochodzenie tytułu: „Jeśli ktoś przychodzi, żeby cię zabić, powstań i zabij go pierwszy – Talmud Babiloński, Traktat Senhedryn, 72, 1” [1].
Zaczyna się od tysięcy kłód jakie Izrael (rząd, służby specjalne, urzędy, instytucje) rzucał pod nogi autorowi, znanemu izraelskiemu dziennikarzowi, gdy stało się wiadome, że planuje napisać tę książkę. Do osób, z którymi mógłby chcieć rozmawiać, wysyłano oficjalne ostrzeżenia. Tych ważniejszych osobiście odwiedzali wysokiego szczebla urzędnicy. Kiedy już czytelnik zaczyna się zastanawiać, jakim cudem w takim razie ta pozycja powstała i ukazała się drukiem, Ronen Bergman chwali się, kilka stron dalej, jak to przeprowadził tysiące wywiadów i zgromadził tysiące dokumentów. Ups! Widać Bergman jest lepszy od całego wywiadu Izraela, uznawanego notabene za najlepszy na świecie. A może chciał się pochwalić (sam pisze w książce, że każdy chce się pochwalić swoimi dokonaniami) i mocno przerysował rzekome przeszkody i utrudnienia?
„Ta książka dotyczy głównie zamachów i selektywnych eliminacji przeprowadzonych przez Mossad (i inne organizacje związane z izraelskim rządem) zarówno w czasach pokoju, jak i w trakcie wojny” [2].
„Powstań i zabij pierwszy” to reporterska opowieść o historii Izraela (państwa) oraz działań, jakie musieli podejmować Izraelczycy, żeby przetrwać. Państwa arabskie, spiskowały, zawierały sojusze militarne i planowały wojnę z Izraelem, zanim ten w ogóle powstał – to akurat fakt znany od dziesiątków lat. Jednak kluczem jest zapewne słowo „musieli”. Naprawdę musieli, a może tylko tak im się wydawało, czy po prostu było to korzystne? Musieli zlikwidować terrorystów z „Czarnego Września”, którzy dokonali zamachu na izraelskich sportowców podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium? Pomordowanych sportowców nie przywróciło to do życia, ale może korzystne było wysłać w świat wiadomość, że każdy, kto próbuje zabijać Izraelczyków, sam zostanie zabity? Skuteczna zemsta znakomicie zmniejsza zapał do organizowania kolejnych zamachów i zbrodni.
Wiele razy w książce pojawia się określenie „eliminacja selektywna”. Podczas rzezi Béziers opat Arnaud, wobec wątpliwości krzyżowców co do zabijania kobiet, dzieci i katolików odparł rzekomo: „Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich”. Następnie namiestnik apostolski, opat Arnaud zdał papieżowi listownie następującą relację: „Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku czy płci". To nie była eliminacja selektywna. Selektywna to wyeliminowanie, zwykle zabicie, ale nie zawsze, kogoś szczególnie ważnego, odpowiedzialnego, wysokiej rangi dowódcy, ważnego polityka, przywódcy jakiejś organizacji, na przykład islamskich terrorystów, sprawcę ludobójstwa itp.
Podczas intifady Al-Aksa (druga intifada Palestyńczyków przeciwko izraelskim władzom; pierwsza została nazwana intifadą kamieni) Izrael wykonał podobno około 800 takich akcji. Prawie wszystkie stanowiły część działań przeciwko terrorystycznej i zbrodniczej organizacji Hamas w strefie Gazy. Za czasów prezydentury Baracka Obamy amerykańskie tajne służby zrealizowały jedynie 353 takie selektywne eliminacje. No, proszę, nie tacy źli ci Amerykanie. Ale poważnie – w tym momencie pojawia się kolejna wątpliwość: czy to znaczy, że te polityczne i inne skrytobójstwa są powszechnie znane? No, raczej nie. Skąd o nich tak dokładnie wie Ronen Bergman? Skąd wie, że było ich właśnie tyle i dokładnie tyle? Gdyby Bergman napisał, że tyle zostało ujawnionych, w ten lub inny sposób, z tych lub innych powodów, to brzmiałoby to zdecydowanie bardziej wiarygodnie, niż twierdzenie, że było ich dokładnie 353.
Działania służb specjalnych Izraela skierowane są nie tylko przeciwko wrogim państwom, ale także organizacjom terrorystycznym. Ronen Bergman opisuje akcje zakończone sukcesem oraz te, które się nie powiodły przez złe decyzje, kiepską organizację, niewłaściwe przygotowanie, a było takich, zwłaszcza w początkowej fazie tworzenia się państwa, całkiem sporo, może nawet znacznie więcej niż tych udanych.
„17 marca 1954 roku banda dwunastu arabskich terrorystów zaczaiła się na cywilny autobus jadący z Elijatu do Tel Awiwu na Przełęczy Skorpiona, na krętej drodze w sercu pustyni Nagew. Strzelając z bliska, zabili jedenastu pasażerów. Dziewięcioletni chłopiec, Chaim Furstenberg, ukrył się pod siedzeniem, po czym wstał, kiedy terroryści wyszli z autobusu i zapytał: »Poszli już sobie?«. Terroryści usłyszeli go, wrócili i strzelili mu w głowę. Przeżył, ale był sparaliżowany aż do śmierci trzydzieści dwa lata później. Arabowie okaleczyli ciała zabitych i napluli na nie” [3].
Żydzi w odwecie… nie, nie spalili dwóch wiosek, nie wymordowali ich mieszkańców, nie zabili wszystkich dwunastu arabskich zbrodniarzy… Zastrzelili dowódcę oddziału. Okropni są ci Żydzi, prawda?
Można byłoby powiedzieć, że to było dawno temu, ale tego typu wydarzenia nie skończyły się; czasem jest ich mniej, czasem więcej. Przeciwnikami Izraela jest 21 państw arabskich (słownie: dwadzieścia jeden). Państwa te odkryły fantastyczny model walki z Izraelem – to nie Egipt, Syria czy Palestyna zaatakowały Izraelczyków i wymordowały cywilów, kobiety, dzieci. To zawsze robią organizacje terrorystyczne typu Hezbollah, Hamas czy Fatah. Kraje arabskie oficjalnie potępiają terrorystów i… skrycie finansują i wspierają.
Poza dwoma wątpliwościami, które wspomniałem na początku, książka sprawia wrażenie opracowania niezwykle rzetelnego, a to jest ważne dla czytelników, którym partyjna propaganda nie myli się z rzetelną wiedzą i faktami. Autor podejmuje też trudny temat ocen moralnych działań odwetowych i selektywnych eliminacji, także tych podejmowanych prewencyjnie; prezentuje fakty, nie przekonuje. Zapewne dlatego pozycja ta jest tak dobra.
---
[1] Bergman Ronen, „Powstań i zabij pierwszy”, przekład Piotr Grzegorzewski i Jerzy Wołk-Łaniewski, wyd. Sonia Draga, 2019, e-book.
[2] Tamże.
[3] Tamże.
Pochodzenie tytułu: „Jeśli ktoś przychodzi, żeby cię zabić, powstań i zabij go pierwszy – Talmud Babiloński, Traktat Senhedryn, 72, 1” [1].
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczyna się od tysięcy kłód jakie Izrael (rząd, służby specjalne, urzędy, instytucje) rzucał pod nogi autorowi, znanemu izraelskiemu dziennikarzowi, gdy stało się wiadome, że planuje napisać tę książkę. Do osób, z którymi mógłby chcieć...