rozwińzwiń

Powstańcy

Okładka książki Powstańcy autora Magda Łucyan, 9788324057375
Okładka książki Powstańcy
Magda Łucyan Wydawnictwo: Znak Horyzont Seria: Prawdziwe historie historia
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Prawdziwe historie
Data wydania:
2019-07-15
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-15
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324057375
Średnia ocen

8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Powstańcy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Powstańcy i



Przeczytane 938 Opinie 343 Oficjalne recenzje 653

Opinia społeczności książki Powstańcyi



Książki 2099 Opinie 2087

Oceny książki Powstańcy

Średnia ocen
8,2 / 10
237 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Powstańcy

avatar
281
108

Na półkach:

Książka „Powstańcy” autorstwa Magdy Łucyan to poruszający reportaż, który pozwala spojrzeć na Powstanie Warszawskie nie przez daty i podręczniki, ale przez emocje i wspomnienia ludzi, którzy naprawdę tam byli. Publikacja oparta jest na autentycznych relacjach uczestników wydarzeń z 1944 roku — autorka oddaje im głos, dzięki czemu historia staje się niezwykle osobista i wiarygodna.

Największą siłą tej książki jest jej prostota i szczerość. Łucyan nie ocenia ani nie próbuje rozstrzygać sporów historycznych — przede wszystkim słucha swoich rozmówców. Powstańcy opowiadają o strachu, młodzieńczej odwadze, stracie bliskich, ale też o nadziei i poczuciu wspólnoty. Szczególnie mocno wybrzmiewa fakt, że byli to bardzo młodzi ludzie, często niemal rówieśnicy dzisiejszych czytelników, którzy musieli podejmować decyzje przekraczające ich wiek i doświadczenie.

Dużym atutem książki są również liczne fotografie, które jeszcze bardziej przybliżają bohaterów i realia tamtych dni. Zdjęcia sprawiają, że opowieści nabierają dodatkowej autentyczności — nagle historie przestają być anonimowe, a czytelnik widzi konkretne twarze i prawdziwe życie stojące za wspomnieniami.

Ciekawym i bardzo poruszającym elementem jest także powtarzające się na końcu rozmów pytanie autorki — co powstaniec powiedziałby osobie w wieku, w jakim sam był podczas Powstania. Odpowiedzi są niezwykle zgodne: bohaterowie podkreślają, jak ważna jest miłość do ojczyzny, wzajemny szacunek, pomaganie sobie nawzajem i odpowiedzialność za drugiego człowieka. Jednocześnie wszyscy niemal jednogłośnie powtarzają jedno przesłanie — nigdy więcej wojen.

Reportaż czyta się szybko, ale trudno przejść przez niego obojętnie. Wiele fragmentów zmusza do zatrzymania się i refleksji nad tym, czym naprawdę jest patriotyzm oraz jaką cenę ma wolność. Książka nie epatuje patosem — jej emocjonalna siła wynika właśnie z naturalności opowieści i zwyczajności bohaterów.

To lektura ważna, szczególnie dziś, gdy odchodzą ostatni świadkowie historii. „Powstańcy”* przypominają, że za wielkimi wydarzeniami stoją konkretni ludzie, ich wybory i przeżycia. Po zamknięciu książki zostaje cisza i poczucie wdzięczności, że mogliśmy jeszcze usłyszeć ich głosy.

Polecam wszystkim, którzy chcą zrozumieć historię nie tylko rozumem, ale przede wszystkim sercem.

Książka „Powstańcy” autorstwa Magdy Łucyan to poruszający reportaż, który pozwala spojrzeć na Powstanie Warszawskie nie przez daty i podręczniki, ale przez emocje i wspomnienia ludzi, którzy naprawdę tam byli. Publikacja oparta jest na autentycznych relacjach uczestników wydarzeń z 1944 roku — autorka oddaje im głos, dzięki czemu historia staje się niezwykle osobista i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
756
121

Na półkach: , ,

Pani Magda jest fenomenalną dziennikarką i w sposób naturalny umie rozmawiać z ludźmi, którzy mogliby sowimi przeżyciami obdzielić setki szarych Kowalskich.
Bardzo lubuję się w tematyce l i ll wojny światowej, powstania i obozów koncentracyjnych więc nic dziwnego, że sięgnęłam po tę pozycję.
Jest to zbiór życiorysów skupionych głównie na okresie Powstania Warszawskiego, ale też losów bohaterów Warszawy sprzed tego okresu. Poruszające za serce historie młodych ludzi, często jeszcze dzieci, którzy poświęcili wszystko bym dziś mogła tą książkę przeczytać i zrecenzować w wolnej Polsce w swoim języku ojczystym.
Ta książka jest świadectwem ośmiorga powstańców, ale jeśli interesujecie się tym tematem to z całego serca polecam cykl rozmów autorki "Powstańcy" z większą ilością rozmówców, emitowaną przez TVN. Ale ostrzegam, może zabraknąć wam łez.
A tymczasem PAMIĘTAJCIE.

Pani Magda jest fenomenalną dziennikarką i w sposób naturalny umie rozmawiać z ludźmi, którzy mogliby sowimi przeżyciami obdzielić setki szarych Kowalskich.
Bardzo lubuję się w tematyce l i ll wojny światowej, powstania i obozów koncentracyjnych więc nic dziwnego, że sięgnęłam po tę pozycję.
Jest to zbiór życiorysów skupionych głównie na okresie Powstania Warszawskiego, ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2099
2087

Na półkach: , , , , , , , ,

" [...] Wojna budzi w ludziach najgorsze instynkty. [...]"

Gdy zobaczyłam w sklepie książkę "Powstańcy" autorstwa Magdy Łucyan, nie mogłam przejść wobec niej obojętnie. Koniecznie musiałam ją zdobyć. Kupiłam ją i w kilka dni przeczytałam. Mam wersję poketową, czyli druk jest bardzo mały i niestety ciężko się czyta. Mimo wszystko dałam radę. 
Autorka w swoim reportażu rozmawiała z ostatnimi żyjącymi uczestnikami Powstania Warszawskiego. Niestety, dzisiaj żyje tylko jedna bohaterka tej książki. Reszta poszła na wieczny odpoczynek do domu Boga. 
Historie opisanych tutaj bohaterów są bardzo pouczające i wzruszające. Dają dużo do myślenia. Mam nadzieję, że młodzi ludzie wyciągną z nich wnioski i posłuchają ich rad. Wszyscy uczestnicy Powstania Warszawskiego przeżyli ogromną traumę. Widzieli śmierć swoich bliskich. Każdego dnia narażali swoje życie. Mimo wszystko się nie poddawali, bo walczyli po to, żeby Polska była wolna. Wtedy cywile i żołnierze potrafili się zjednoczyć. Czy dzisiaj potrafiliby wspólnie walczyć o dobro naszego kraju? Patrząc na to, co wyprawia się w naszym rządzie — zaczynam w to wątpić. Powstańcy przewracają się w grobach, widząc, co tutaj się dzieje. Nie o taką Polskę walczyli. Ten reportaż powinien przeczytać każdy polityk. Może wtedy coś by do nich dotarło. Jak mówili Powstańcy — szacunek do drugiego człowieka jest podstawą. Nienawiść niszczy człowieka. U nas niestety panuje nienawiść jednej partii do drugiej i mamy poranioną Polskę. Zmieńmy to, bo wróg już czyha u bram. Powstańcy czekali na pomoc z innych krajów i się jej niestety nie doczekali, dlatego pewnie skapitulowali. Historia lubi się powtarzać, także uważajcie.
Moim zdaniem powstanie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku, było bardzo ważne i słuszne. Polacy pokazali, na co ich stać. Młodzież ruszyła do boju. Żołnierze dawali z siebie wszystko. Cywile bardzo pomagali. I o to chodziło. Czy gdyby dzisiaj zaatakował nas wróg, cała Polska ruszyłaby do boju? Czy pomoc nadeszłaby z zewnątrz? Czy puścilibyście wasze dzieci w wieku 12-18 lat do walki, wiedząc, że już nigdy możecie ich nie zobaczyć? 
Podczas Powstania Warszawskiego poległo wielu młodych ludzi. Czy bylibyście gotowi oddać swoje życie za Polskę?
To są trudne pytania, na które ciężko jest odpowiedzieć, nie będąc w trudnym położeniu. 
Jeżeli chcecie dowiedzieć się od naocznych świadków, jak wyglądało powstanie w Warszawie, które miało trwać kilka dni, a trwało 63 dni, to śmiało sięgnijcie po książkę "Powstańcy" autorstwa Magdy Łucyan. Na końcu każdej rozmowy, możecie przeczytać kilka bezpośrednich słów skierowanych od powstańców do współczesnej młodzieży. 

" [...] Wojna budzi w ludziach najgorsze instynkty. [...]"

Gdy zobaczyłam w sklepie książkę "Powstańcy" autorstwa Magdy Łucyan, nie mogłam przejść wobec niej obojętnie. Koniecznie musiałam ją zdobyć. Kupiłam ją i w kilka dni przeczytałam. Mam wersję poketową, czyli druk jest bardzo mały i niestety ciężko się czyta. Mimo wszystko dałam radę. 
Autorka w swoim reportażu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

744 użytkowników ma tytuł Powstańcy na półkach głównych
  • 434
  • 301
  • 9
158 użytkowników ma tytuł Powstańcy na półkach dodatkowych
  • 116
  • 13
  • 8
  • 7
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Powstańcy

Inne książki autora

Magda Łucyan
Magda Łucyan
Magda Łucyan (rocznik 1991) – dziennikarka „Faktów TVN” i TVN24, autorka bestsellerowej książki „Powstańcy” i cykli rozmów ze świadkami historii – „Obóz”, „Getto”, „Powstańcy” i „Sierpień ’80”. Laureatka nagrody Mediatory, finalistka konkursu Bohateron. Studiowała filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Z dziennikarstwem związała się już w wieku 16 lat - zaczynała jako praktykanta w Radiu ZET, gdzie później, od razu po maturze, została reporterką informacyjną. Doświadczenie zdobywała relacjonując wydarzenia z sejmowych korytarzy czy ulicznych demonstracji. Od 2012 roku pracuje w „Faktach TVN”, gdzie jest najmłodszą reporterką. Mimo młodego wieku zajmuje się ciężkimi i ważnymi społecznie tematami. Oprócz rozmów ze świadkami historii - codziennie przygotowuje materiały o tematyce społeczno-politycznej.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Moje przyjaciółki z Ravensbrück Mag­da­ Knedler
Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Mag­da­ Knedler
Nie tak dawno przeczytałem „Małe zbrodnie małżeńskie” Eric`a Emmanuel`a Schmitt`a. Jest to książka z książką o takim samym tytule „w środku”. Uśmiechnąłem się już na początku lektury książki pani Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück”, że z tą jest podobnie: „zawiera w sobie” książkę o przyjaciółkach z Ravensbrück! Ciekawy zabieg! Jednak w przypadku książki pani Magdy treść „wewnętrzna” jest o wiele obszerniejsza niż w przypadku „Małych zbrodni małżeńskich”. Jedną warstwę tworzy to, co dzieje się z Idą, która wydała książkę o przyjaciółkach obozowych, opowieści o jej poszukiwaniu autora, o jej relacjami, drugą — obozowe dzieje samych przyjaciółek. Dla mnie było to wciągające. I zgadzam się z komentarzem na LC, że w ten sposób, przetasowując obie historie, miejscami przerażające dzieje obozowe są czytelnikowi „bezpiecznie” dozowane — tak, aby się nimi nie zachłystnął. Przyznaję, że także ja po przeczytaniu niektórych rozdziałów, długo nosiłem w sobie pewne obrazy czy zdania. Dzięki temu książka pani Magdy jawi się dla mnie jako bardzo emocjonalna. . Na emocjach się jednak nie kończy. To byłoby zbyt płaskie, zwłaszcza w kontekście opowieści o obozach śmierci. Najcenniejszym w książce było dla mnie to, co autorka chciała przekazać, mówiąc o sile życia, sile przyjaźni, sile miłości, która jest w stanie wiele wycierpieć, aby ofiarować drugiemu, bardziej potrzebującemu to, co niezbędne. Uważam, że właśnie dzięki ukazywaniu takich postaw, literatura obozowa jest ogromnie wartościowa. To nie są dyrdymały, które wymyślił jakiś mniej lub bardziej nawiedzony autor (nota bene: ostatnio 4 razy zdarzyło mi się, że zaczynałem czytać książkę [lub słuchać z ebooka], ale już po kilku rozdziałam nie byłem w stanie strawić stylu, który ma w sobie nienaturalne rozbuchanie, albo który zawiera nawet sprzeczności, lub ukazuje tak niesmacznie przejaskrawioną, o ile nie makabrycznie obrzydliwą rzeczywistość, i oczywiście przerywałem lekturę; proszę wybaczyć, że nie będę wskazywał na autorów i książki, aby nie robić „reklamy” tego, na co, uważam, absolutnie szkoda czasu). Dlatego „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” stawiam jako jedną z wartościowszych książek na równi z „Narzeczoną z powstania” oraz (koniecznie!) „Położną z Auschwitz” — jeśli chodzi o książki pani Magda Knedler. Z innych przeczytanych, o podobnej treści wskazałbym na „Człowiek w poszukiwaniu sensu” autorstwa Viktora E. Frankla. Zestawiam je razem, gdyż książki te, opowiadając o tych, co przeszli ciemną doliną śmierci (por. Ps 23, 4),swoistą Drogę Krzyżową, i UCZĄ ŻYCIA! . Myślę, że w tym kontekście koniecznie należy zwrócić uwagę na wymowę okładki książki: niszczone drutem kolczastym tchnienie kruchego życia ludzkiego; wiązane, tłamszone bestialstwem i związanym z nim strachem ludzkie myślenie, a wreszcie tymże drutem obwiązane słowa, które nie są już w stanie swobodnie wyjść z gardła i dać się usłyszeć?!? Tak można interpretować, jeśli wiemy, o czym mówi książka; jeśli choć trochę wiemy, czym było nazistowskie obozy śmierci. Jednak… I tu można się zadziwić: na okładce wspomnianej książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu” wydawnictwa „Czarna Owca” widnieje znak, mały symbol życia, piękna, wolności — piękny ptaszek! Na okładce „Przyjaciółek” widnieje podobna treść, choć książkę wydało wydawnictwo „Mando”. Przypadek? A może (krzyczący) refren, który wraz z przesłaniem treści książki chce przekonać, iż warto szukać, jaką drogą przychodzi „zmartwychwstanie” i „wniebowzięcie” (na okładce omawianej książki głowa postaci jest wypełniona chmurami, a więc zdaje się myślą, a może już i całą duszą, przebywać w Niebie). W tym miejscu myślami wracam znów do świadectwa Victora Frankla, który w rzeczywistości obozu śmierci kontemplował miłości do swojej żony, a poprzez to „zrozumiał” szczęście aniołów w Niebie (cytat: „W sytuacji całkowitej samotności, gdy nie sposób wyrazić samego siebie poprzez pozytywne działanie, gdy jedynym i największym osiągnięciem jest godne i szlachetne znoszenie własnego cierpienia, nawet w takiej sytuacji można doświadczyć spełnienia, kontemplując z uczuciem noszony w sercu obraz najdroższej nam osoby. Po raz pierwszy w życiu byłem w stanie w pełni pojąć znaczenie zdania: «Aniołowie zatracają się w nieustannej kontemplacji nieskończonej chwały»”.). Tak, uważam, że książka Magdy Knedler „Moje przyjaciółki z Ravensbrück” także może prowadzić do kontemplacji wartości życia i przyjaźni, które niosą (najpierw wewnętrzne, duchowe, a potem niekiedy i fizyczne, socjalne) zmartwychwstanie i wniebowzięcie. . Jeszcze jedno. Choć książka „Przyjaciółki” nie jest czystym świadectwem na podobieństwo treści książki „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, to o jej wartości świadczy fakt, że autorka pracowała z wiarygodnymi źródłami. Dowiadujemy się o tym z wyjaśnień zamieszczonych na końcu oraz z cytatów w treści książki. Na marginesie: wiedząc o tym, przychodziło nieraz na myśl, że poszukiwania i podróże głównej bohaterki książki, Idy, odzwierciedlają poszukiwania i podróże samej pani Magdy. Choćby wizyta książkowej Idy i autorki, pani Magdy, w moim rodzinnym Lublinie, w muzeum martyrologii „Pod Zegarem”. . Gorąco polecam! . ks. Paweł Kamola
xPaavils Kamola - awatar xPaavils Kamola
oceniła na92 miesiące temu
1939. Wojna? Jaka wojna? Cezary Łazarewicz
1939. Wojna? Jaka wojna?
Cezary Łazarewicz
Rewelacyjna pozycja. Fascynująca i przerażająca jednocześnie. Ukazuje świat którego już nie ma, który zniknął bezpowrotnie a jednocześnie świat, który jest nam bardzo bliski. Ludzie z tego okresu są tak przerażająco podobni do nas współczesnych. Żyją zajmując się codziennymi rzeczami, prowadzą interesy, wyjeżdżają na wakacje. Czytają gazety, w których co prawda pojawiają się złowrogie spekulacje na temat możliwych zdarzeń w tym wojny jednak to tylko teoretyczne możliwości. Książka obala również mit polskiego społeczeństwa jako sprawiedliwego wśród narodów Europy. Niestety z przytoczonych artykułów prasowych i wypowiedzi ówczesnych polityków wyłania się obraz społeczeństwa zamkniętego, krótkowzrocznego i nietolerancyjnego. Skrajnie prawicowe ciągoty niektórych przedstawicieli polskiej inteligencji czy wypowiedzi o odżydzeniu polskiego społeczeństwa mówią same za siebie. Czyż dzisiaj nie dzieje się to samo? Staramy się uchodzić na arenie międzynarodowej za naród tolerancyjny, szanujący wiarę i poglądy innych a z drugiej strony niektóre miernoty polityczne negują holokaust i urządzają za publiczne pieniądze cyrk w sejmie gasząc gaśnicą świece chanukowe. Coraz częściej słyszy się hasła " Polska dla Polaków" a polscy politycy sympatyzują z takimi dziwolągami jak Orban czy Le Pen. Do tego jesteśmy butni i aroganccy fantazjując o tym jakim to wielkim narodem jesteśmy i jaką to rolę mamy do spełnienia w Europie. Istna kalka z roku 39. Szkoda że gdy przychodzi co do czego karty są rozdawane bez udziału Polski. Historia lubi się powtarzać choć mam nadzieję że tym razem się mylę. Polecam.
Marcin33333w - awatar Marcin33333w
ocenił na86 miesięcy temu

Cytaty z książki Powstańcy

Więcej
Magda Łucyan Powstańcy Zobacz więcej
Magda Łucyan Powstańcy Zobacz więcej
Magda Łucyan Powstańcy Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne