![Świąteczny konkurs lubimyczytać.pl – wygraj pakiet książek [KONKURS]](https://s.lubimyczytac.pl/upload/texts/14900/14949/14949_1607427870_grafika800x600.jpg)
Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2019-02-27
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-02-27
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324055203
Nowa książka autorki bestsellera Dziewczęta z Auschwitz
Prawdziwe opowieści rodzin polskich żołnierzy. Dla nich wojna to codzienność
Rodzina. Jest dla mnie istotna. Żona wiedziała, czym się zajmuję, jeszcze zanim się pobraliśmy. Mogła wybrać krawca albo piekarza, a wybrała mnie. Wiem, że to, co osiągnąłem, wynika ze wsparcia i siły, jaką ona mi daje. Moja żona jest silną, mądrą kobieta.
Sebastian, żołnierz od osiemnastu lat
Po powrocie z pierwszej misji Darek był jak surykatka. Nasłuchiwał, obserwował, wszystko było dla niego podejrzane. Któregoś dnia wybraliśmy się do banku. Załatwialiśmy zwykłe codzienności. Nagle coś stuknęło. Mój mąż momentalnie padł na ziemię. Ciągle był niespokojny. Mówił: „Jak tu się ciężko żyje! Tam musiałem tylko przeżyć!”.
Marzena, żona Darka, od piętnastu lat na wojnie
Dziecko żołnierza nic nie poradzi na decyzje ojca. Jedyne, co można zrobić, to przyzwyczaić się do tego. Tak będzie najłatwiej. A rodzina? Po wyjeździe musi stać się samodzielna. Wiem jedno: jeśli żołnierz ma rodzinę, w której są dzieci w okresie dojrzewania, to taki wyjazd jest strzałem w kolano.
Patryk, jego ojciec wyjechał na pierwszą misję, gdy chłopiec miał jedenaście lat
„Dziecko żołnierza nic nie poradzi na decyzje ojca. Jedyne, co można zrobić, to przyzwyczaić się do tego. Tak będzie najłatwiej. A rodzina? Po wyjeździe musi stać się samodzielna. Wiem jedno: jeśli żołnierz ma rodzinę, w której są dzieci w okresie dojrzewania, to taki wyjazd jest strzałem w kolano”.
Patryk, jego ojciec wyjechał na pierwszą misję, gdy chłopiec miał jedenaście lat.
Kup Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy
Istnieją na świecie ludzie, o których istnieniu nie mamy pojęcia, a kiedy dowiadujemy się o nic czegoś więcej, nazywamy ich bohaterami. Oni sami patrzą na siebie zwyczajnie, nie uważają, aby zrobili coś wyjątkowego. Uważają, że to co robią, jest zwyczajną służbą. Żyją wśród nas, niepozorni, unikają powrotów do tego co było, a inni mają potrzebę mówienia. Sylwia Winnik, autorka młodego pokolenia, po raz kolejny sięgnęła po coś, co trudno jest ogarnąć i wobec czego nie można przejść obojętnie. "Tylko przeżyć..." to świadectwa żołnierzy, ich rodzin, żon, matek i dzieci. Czułem, że ta książka będzie dobra, ale nie miałem pojęcia, że spotkam się z tak doskonałym ujęciem czegoś, co dla mnie, człowieka w cywilu, niebędącego związanego z wojskiem, czy też nie znającym bliżej ludzi służących na "misjach pokojowych", ta lektura stała się zupełnie innym ujęciem tego, o czym miałem nikłe wyobrażenie. Każda opowieść jest inna i zawiera inne dawki emocji. Żołnierze często opowiadają skrótami, chaotycznie, jakby chcieli to zostawić za sobą, ale często na końcu pojawia się stwierdzenie, że nie zamknęli za sobą drzwi i jeżeli pojawi się potrzeba to nie wykluczają kolejnych wyjazdów. Niektórzy jednak mówią szczegółowo, jakby chcieli wyrzucić to z pamięci. Żony i dzieci patrzą na to zupełnie inaczej. Tęsknota i strach przy każdym dzwonku w telefonie przynoszą zmęczenie i wielki stres. Każda osoba opowiada to w taki sposób, jakby bała się tego, co może się wydarzyć. We mnie osobiście, po lekturze, pojawiło się pytanie, jakie są granice, których nie można przekroczyć. Warunki, w których bytowali, codziennie narażenie na śmierć, ciągły stres, niedobór snu, spartańskie warunki. Czy naprawdę uzależnili się od tych emocji, które wszakże są negatywne, a za którymi tęsknią. Buzująca adrenalina, wokoło ludzie, którzy potencjalnie mogą ich zabić. Każdy wyjazd w teren mógł zakończyć się śmiercią lub kalectwem. Codziennie wysadzanie min, ostrzeliwania ich jednostek. Niektórzy piszą, że robili to dla pieniędzy, inni nie wspominali o tym. Dochodzi tutaj problem rozłąki, związki, które nie zawsze są w stanie przetrwać ten czas. Powrót, wizyty u psychologa i PSTD. Rozumiałem opisy irracjonalnych dla nas zachowań w sklepie czy w banku byłych żołnierzy, którzy padali na dźwięk określonych dźwięków. Powrót z tamtego miejsca nie kończy wojny w człowieku. Ona nadal trwa. Trudno jest jednoznacznie ocenić tę książkę, nawet pokuszę się o twierdzenie. Nie można tego czynić. Nie wolno. Czytamy o tych ludziach, ale przecież słowa są irracjonalne. Nie zawsze umiemy opisać to, co czujemy. Sywia Winnik wykonała doskonałą pracę, podejmując się napisania takiego reportażu, który zarówno dla autora, jak i dla czytelnika łatwym materiałem nie jest. Czy lepsze byłoby milczenie? Osobiście uważam, że postaci w tej książce mówią tyle, abyśmy zrozumieli i przyjęli do serca to, co ważne. Mamy jedno życie i żadne pieniądze nam go nie zastąpią. "Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy" warto przeczytać, gdyż ta książka rewolucjonizuje nasze myślenie w kwestii wyjazdów żołnierzy do Iraku czy Afganistanu, ale nie tylko. Książka pomaga zrozumieć i pozostawia głęboki ślad w człowieku. Sylwia Winnik po raz kolejny pokazuje człowieka w trudnej sytuacji. Ktoś walczy o pokój, a myślenie, że to nas nie dotyczy, jest błędne. Każda wojna to wielki kamień rzucony na taflę wody, która zatacza kręgi, których obecność nie zawsze odczuwamy, ale to nie oznacza, że one nie istnieją. Serdecznie polecam książkę każdemu. Dziękuję Autorce za zaufanie, a wydawnictwu Znak za egzemplarz próbny. Książka ukaże się 27 lutego.
Oceny książki Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy
Poznaj innych czytelników
582 użytkowników ma tytuł Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy na półkach głównych- Chcę przeczytać 408
- Przeczytane 169
- Teraz czytam 5
- Posiadam 56
- 2019 18
- Chcę w prezencie 5
- 2021 4
- Reportaż 3
- 2019 3
- 2020 3



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy
Wspaniała pierwsza historia opowiedziana przez Annę, żonę żołnierza i matkę chłopca, który też stoczył bitwę...druga natomiast przedstawia całą sytuację z perspektywy jej rozgadanego ;-) męża, który w pewnym momencie na pewno nie łatwą decyzją ale zawiesza swoje misje na rzecz rodziny.
Pomijam trzecią, bo te przekleństwa (fakt, że było ich niewiele ale...) były prostackie i raczej niezbyt męskie, niczym popisówa podchmielonego pana spod budki z piwem.
Kontynuując - czwarta opowieść ciekawa i piąta też i kolejne...
Są czekający nie tylko na powrót tych co na służbie, ale przede wszystkim na znak, telefon, chwilowy spokój. Są i ci, którym poświęcona jest książka, walczący, ale też próbujący się ochronić od kul, rakiet czy niespodziwanych pułapek. Oni drobiazgowo opisują rzeczywistość w Afganistanie, Iraku czy Syrii, ale też o swoich wątpliwościach, myślach skierowanych w stronę najbliższych, którzy w Polsce starają się nie dać czarnym scenariuszom. Gdy żołnierz jest sam, sytuacja nie jest tak trudna, posiadając rodzinę, zwłaszcza dzieci - jest nie do pozazdroszczenia. Obie strony są w ciągłej niepewności i wyczekiwaniu.
Nie ukrywam, że zapewne z racji płci, bardziej przyswajalne były dla mnie wypowiedzi kobiet. Ich mężowie mówią o nich "bohaterki", jednak ja tak nie uważam, one po prostu zostały postawione przed faktem dokonanym i musiały sobie radzić, często z pomocą przyjaciół, rodziny. Nie miały wpływu na wybór swoich partnerów. Zabraniając im wyruszyć na misję, wyrwałyby im kawałek siebie, pozbawiły radości wykonywania tego, co kochają, a tym samym wcześniej czy później odbiłoby się to na ich relacji w sposób negatywny. Zatem pewien element strategii jest z ich strony uruchomiony. Nie chcesz stracić chłopa, nie ograniczaj go ;-) Natomiast właśnie ich punkt widzenia był dla mnie istotniejszy.
Lubię Sylwię Winnik i jej dobór osób prezentowanych w książkach. Do tej pory zawiodłam się tylko raz, ale zdecydowana większość jej pomysłów jest warta pochwały.
"Tylko przeżyć" również na nią zasługuje.
Wspaniała pierwsza historia opowiedziana przez Annę, żonę żołnierza i matkę chłopca, który też stoczył bitwę...druga natomiast przedstawia całą sytuację z perspektywy jej rozgadanego ;-) męża, który w pewnym momencie na pewno nie łatwą decyzją ale zawiesza swoje misje na rzecz rodziny.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomijam trzecią, bo te przekleństwa (fakt, że było ich niewiele ale...) były prostackie i...
Bardzo poruszająca książka. Historie bohaterów różne. Jest rogacz, który pojechał na misję, a jego kumpel z jednostki obracał mu żonę. Dwóch chłopaków, co skończyli, jako inwalidzi i wiele innych... Warto przeczytać;)
Bardzo poruszająca książka. Historie bohaterów różne. Jest rogacz, który pojechał na misję, a jego kumpel z jednostki obracał mu żonę. Dwóch chłopaków, co skończyli, jako inwalidzi i wiele innych... Warto przeczytać;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiarygodna , porusza glebokie poklady duszy, bez najmniejszych oznak teatralnego wyciskania lez.
Tym osobom,ktore podzielaja moje opinie,o innych ksiazkach
polecam przeczytac historie Mariusza.
Wystarczy jedna taka historia, by zapamietac ksiazke juz na zawsze.
Wiarygodna , porusza glebokie poklady duszy, bez najmniejszych oznak teatralnego wyciskania lez.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym osobom,ktore podzielaja moje opinie,o innych ksiazkach
polecam przeczytac historie Mariusza.
Wystarczy jedna taka historia, by zapamietac ksiazke juz na zawsze.
Całkiem ciekawy reportaż, który dla odmiany porusza historie wojen z XXI wieku. 🤍📖
Całkiem ciekawy reportaż, który dla odmiany porusza historie wojen z XXI wieku. 🤍📖
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW książce umieszczone są historie 16 osób, żołnierzy oraz ich rodzin.
Dzięki temu widzimy ten trudny zawód z dwóch perspektyw - żołnierza, będącego na misji oraz jego rodziny, która również bierze udział w wojnie, lecz w inny sposób.
Ukazane jest, że z dramatem wojny zmaga się zarówno żołnierz, jak i jego najbliżsi.
Żołnierze opowiadają o realiach ich misji i rozłące, z punktu widzenia ciągłego zagrożenia życia na wojnie. W ich wypowiedziach można dostrzec jak bardzo są oni rozdarci jadąc na misję, między swoim obowiązkiem i powołaniem, a obawą o swą rodzinę.
Jednocześnie ich najbliżsi mówiąc o realiach tejże rozłąki w obliczu cywilnej codzienności, ukazują w swych wypowiedziach też swego rodzaju niemoc - mimo wielkiej obawy o życie i zdrowie swoich ukochanych osób, nie zabraniają im wyjazdu na misje, ponieważ wiedzą że nie uda się ich od tego odwieść, że to jest ich powinność.
W książce ukazany jest ogrom emocji, które Autorce udało się wspaniale przekazać!
Utwór napisany jest niebywale sprawnie, przez co nie da się oderwać od czytania.
Moim zdaniem tytuł ten jest dobry, by rozpocząć przygodę z literaturą o tej tematyce. Można w nim poznać poruszające historie i przeżycia kilku żołnierzy i ich rodzin, oraz w mojej ocenie nie ma w niej bardzo drastycznych opisów jakie często zdarzają się w innych książkach - zaznaczę, że historie dwóch żołnierzy są mocniejsze, bo opowiadają dokładnie o ich ciężkich wypadkach na misjach
Chcę wspomnieć też o innej książce, którą jakiś czas temu czytałam- "Straty. Żołnierze z Afganistanu".
Jest ona napisana w postaci wywiadów z żołnierzami/weteranami lub ich rodzinami.
Jest ogromnie wciągająca, lecz jednocześnie bardzo poruszająca i wstrząsająca - muszę zaznaczyć, że wypowiedzi umieszczone w tej książce są często dużo mocniejsze, niż w "Tylko przeżyć".
Przy okazji tych książek chciałabym wspomnieć piosenkę, która porusza temat rodzin żołnierzy, opowiada o tym, że to nie tylko jedna osoba z rodziny uczestniczy w wojnie, lecz dotyka ona wszystkich:"They Also Serve", John Conlee.
Ocena: 8/10
(Ocena nie dotyczy treści, gdyż są to prawdziwe historie żołnierzy i ich rodzin)
Instagram: @sailing_among_books
W książce umieszczone są historie 16 osób, żołnierzy oraz ich rodzin.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki temu widzimy ten trudny zawód z dwóch perspektyw - żołnierza, będącego na misji oraz jego rodziny, która również bierze udział w wojnie, lecz w inny sposób.
Ukazane jest, że z dramatem wojny zmaga się zarówno żołnierz, jak i jego najbliżsi.
Żołnierze opowiadają o realiach ich misji i rozłące, z...
Bardzo ciekawa książka. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że żołnierze i ich rodziny zdecydowały się porozmawiać z autorką na tak bardzo osobiste tematy. Często w wypowiedziach bohaterów pojawiał się problem, że ludzie mówili o wojskowych, którzy ucierpieli na misjach, że są sami sobie winni, że po co jechali. Powiem szczerze, że ja też nie rozumiem tego. Tylko nie muszę tego rozumieć. Tak samo jak ludzie nie rozumieją po co himalaiści ryzykują życie dla czegoś co jest komuś niepotrzebne. Jednak jak powiedziała Wanda Rutkiewicz, że może to jest potrzebne tym którzy się wspinają, że może jest to potrzebne po to żeby żyć. Podobnie podchodzę do "bycie żołnierzem". Może jest to tym ludziom potrzebne, może widzą w tym sens życia. Jednak jest tu coś więcej bo być może tak naprawdę jest to potrzbne też wszystkim obywatelom, żeby w chwili kiedy będzie to naprawdę konieczne to oni będą ryzykować dla nas życiem.
Bardzo ciekawa książka. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że żołnierze i ich rodziny zdecydowały się porozmawiać z autorką na tak bardzo osobiste tematy. Często w wypowiedziach bohaterów pojawiał się problem, że ludzie mówili o wojskowych, którzy ucierpieli na misjach, że są sami sobie winni, że po co jechali. Powiem szczerze, że ja też nie rozumiem tego. Tylko nie muszę tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO żołnierzach, wojsku, wojnie zazwyczaj czytamy w kontekście którejś z wojen światowych. Gdzieniegdzie przewinie się wojna w Wietnamie. W literaturze amerykańskiej możemy natrafić na kontekst wojny w Iraku czy Afganistanie, choć, mam wrażenie, nie są to tak często opisywane wojny. O wojnie na Bałkanach pisze się być może tylko na Bałkanach, bo osobiście nie kojarzę książki, która wykorzystywałaby ten motyw. Żyjemy w czasach pokoju, ale to dotyczy tylko tej części świata, naszego własnego podwórka, a to, że Polska nie jest w stanie wojny z żadnym państwem, nie oznacza, że polscy żołnierze nie są wysyłani do krajów, w których ta wojna trwa. Sylwia Winnik oddaje tu głos tym żołnierzom, którzy brali udział w misjach w Iraku, Afganistanie czy Kosowie, a więc mierzyli się z realiami wojny niedawno. Opowiadają swoje własne, indywidualne historie, choć często zahaczają o podobne tematy – o to, jak i dlaczego walczy się nie o swój kraj, nie o swoich rodaków, o kwestię patriotyzmu w tym kontekście, o to, co to znaczy być żołnierzem i czym jest powołanie, ale także o to, czego byli świadkami, co przeżyli i jak to wszystko wpłynęło na całe ich życie. Poza wypowiedziami żołnierzy pojawiają się też wypowiedzi ich rodzin, zwłaszcza żon, choć jest także głos syna. Co ciekawe, jest też głos z frontu, ale nie żołnierza, tylko kapelana. Ciekawa książka, myślę, że warta uwagi, bo taki temat podejmowany jest rzadko i wydaje mi się, co zresztą widać po treści tej książki, że jest często niezrozumiany przez wielu ludzi. W przypadku żołnierzy narracja jest prawie że identyczna do narracji o osobach wspinających się na najwyższe szczyty świata – po co tam jechali, po co się narażali, sami się prosili, połasili się na pieniądze… Myślę, że ta książka pomaga przyjąć perspektywę żołnierza, który decyduje się wyjechać na misję, a dzięki temu umożliwia chociaż w części zrozumienie ich pobudek. Polecam, tym bardziej że książka ma mało ocen na LC, a temat jest naprawdę warty uwagi.
Po więcej moich recenzji zapraszam na Instagram: https://www.instagram.com/niefikcyjna/
O żołnierzach, wojsku, wojnie zazwyczaj czytamy w kontekście którejś z wojen światowych. Gdzieniegdzie przewinie się wojna w Wietnamie. W literaturze amerykańskiej możemy natrafić na kontekst wojny w Iraku czy Afganistanie, choć, mam wrażenie, nie są to tak często opisywane wojny. O wojnie na Bałkanach pisze się być może tylko na Bałkanach, bo osobiście nie kojarzę książki,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłużba, ktorą mam wrażenie, tak trudno nam czasem zrozumieć. Czym kierują się żołnierze, jadący na kolejną misję, zostawiając rodzinę i część swojego życia w Polsce? Czy są egoistami, ślepo zapatrzonymi w swoje potrzeby? Czy mają jakiekolwiek uczucia?
Pozycja opowiadająca o ryzyku, trudzie i nieustających obawach. O odrzuceniu, stracie bliskich i niepełnosprawności.
O poświęceniu w obronie słabszych.
Służba, ktorą mam wrażenie, tak trudno nam czasem zrozumieć. Czym kierują się żołnierze, jadący na kolejną misję, zostawiając rodzinę i część swojego życia w Polsce? Czy są egoistami, ślepo zapatrzonymi w swoje potrzeby? Czy mają jakiekolwiek uczucia?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja opowiadająca o ryzyku, trudzie i nieustających obawach. O odrzuceniu, stracie bliskich i niepełnosprawności.
O...
To niewiarygodne z jaką łatwością czyta się to dzieło. To nie opowieści, to rozmowa. Szczera, bezpośrednia, naturalna. Oczami wyobraźni można przenieść się na Bliski Wschód, przebiec po bazie, poczuć niepewność ale i dumę, którą czują przebywający tam żołnierze.
Wcześniej nie zastanawiałam się jak oni tam żyją, z dala od domu, narażeni na śmierć. Jak wielu myślałam, że wypełniają rozkaz ponieważ tak trzeba, bo tak zostali wyszkoleni. Oczywiście czasem przychodził mi do głowy pomysł ucieczki od problemów i codzienności. Czytając ,,Tylko przeżyć" zrozumiałam, że dla nich, dla żołnierzy to dowód oddania, troski o innych, a także o swój Kraj. To rodzaj szkolenia na którym zdobywa się bezcenne doświadczenie i wiedzę.
Tak często słychać ,, Cześć i chwała bohaterom" ale tylko tym z odległych już wojen. Poległym.
Tym, którzy dziś stacjonują w różnych rejonach świata także należy się cześć, bo choć wojny toczą się daleko od Polski, to właśnie ci żołnierze stabilizują świat. Właśnie dzięki nim możemy czuć się bezpiecznie.
To niewiarygodne z jaką łatwością czyta się to dzieło. To nie opowieści, to rozmowa. Szczera, bezpośrednia, naturalna. Oczami wyobraźni można przenieść się na Bliski Wschód, przebiec po bazie, poczuć niepewność ale i dumę, którą czują przebywający tam żołnierze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWcześniej nie zastanawiałam się jak oni tam żyją, z dala od domu, narażeni na śmierć. Jak wielu myślałam, że...
Historia, która ukazuje prawdziwe życie żołnierzy i ich rodzin. Serdecznie polecam
Historia, która ukazuje prawdziwe życie żołnierzy i ich rodzin. Serdecznie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to