Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 4

Okładka książki Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 4
Jim Davis Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Garfield. Tłusty koci trójpak (tom 4) komiksy
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Garfield. Tłusty koci trójpak (tom 4)
Tytuł oryginału:
Garfield. Fat Cat 3-Pack. Vol. 4
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2019-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-15
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328141414
Tłumacz:
Piotr W. Cholewa
Tagi:
humor dla dzieci
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
8,3 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1134
1116

Na półkach:

Nasz tłusty, rudy sierściuch o niezaspokojonym apetycie nadal dobrze się trzyma. Choć czasem ma problemy z nadwagą, to jednak nie ustaje w wysiłkach dbania o zdrową formę. Wstaje późno, przesypia większość dnia, dużo je i od czasu do czasu wkurza psa. Ewentualnie dostaje baty od psa sąsiadów. Nadszedł czas na podsumowanie czwartego tomu jego przygód w tak zwanym "Tłustym kocim trójpaku". Cóż mogę rzec - jest... to co było wcześniej. Widać oczywiście ewolucję kreski Davisa, garść nowych pomysłów, ale nie sposób odegnać wrażenie wtórności. No bo przecież taki sam gag/temat był w tomie pierwszym, drugim albo trzecim. Czy to źle? Cóż, zależy jak na to spojrzeć

Moim zdaniem przygody Garfielda najlepiej czyta się na wyrywki. Inaczej po prostu może nas przytłoczyć powtarzanie się w kółko jednego gagu albo zdarzenia. Są oczywiście dłuższe historyjki, na które składa się np. 6-9 pasków. co w takich zbiorczych albumach jest dość często spotykane, ale i tak wyrwanie sobie do lektury jednego paska, niczym z przysłowiowej gazety, niczemu nie zaszkodzi. Chyba właśnie tak powinno się podchodzić do takich kolekcjonerskich wydań. Jako zbioru wszystkich pasków z danego okresu, gdzie będzie można otworzyć album na dowolnej stronie i na chwile zapomnieć o trudach dnia.

Własnie w taki sposób najprzyjemniej mi się czyta przygody naszego rudego kocura, molestującego wagę za każdym razem gdy na niej stanie. Jeśli miałbym podać jakieś jego przemyślenie z tego tomu, to od razu przypominam sobie jedno. "Cieszyć się z wyjazdu do kliniki? Postaw się na moim miejscu. Ty sobie będziesz flirtować z panią weterynarz, a ja znajdę się na roboczym końcu jej termometru." Dla takich chwil uwielbiam właśnie wracać do tej serii pasków. Nie potrzeba w takiej sytuacji nawet rysunku, bowiem tekst mówi wszystko. Zresztą jego fragment wykorzystano nawet w promocji tego albumu.

Zatem tak, z jednej strony to znowu to samo. Znów Garfield kopiący biednego psa, zjadający więcej niż powinien i Jon kompromitujący się przed kobietami. Jednak za to właśnie kochamy naszego rudego kocura oraz jego przyjaciół. Należy jednak odpowiednio dawkować sobie tą serie, bowiem o przesyt nie trudno i szybko można poczuć zmęczenie. Zatem jeśli nadal nie znudził wam się Garfield i jego przepastny brzuch, to śmiało sięgnijcie po czwarty tłusty koci trójpak. Z pewnością to odgrzewany kotlet, ale nadal bardzo smaczny, choć wyjątkowo tłusty.

Nasz tłusty, rudy sierściuch o niezaspokojonym apetycie nadal dobrze się trzyma. Choć czasem ma problemy z nadwagą, to jednak nie ustaje w wysiłkach dbania o zdrową formę. Wstaje późno, przesypia większość dnia, dużo je i od czasu do czasu wkurza psa. Ewentualnie dostaje baty od psa sąsiadów. Nadszedł czas na podsumowanie czwartego tomu jego przygód w tak zwanym "Tłustym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7229
6171

Na półkach: , , , ,

APETYT ROŚNIE W MIARĘ CZYTANIA

Nie wiadomo czy Garfield jest przede wszystkim najgrubszym kotem świata, czy też może najśmieszniejszym, faktem jest jednak, że salwy śmiechu, jakie wywołuje obcowanie z jego przygodami, są równie potężne co postura naszego bohatera. Co ważniejsze jednak, „Tłuste kocie trójpaki” doskonale wykorzystują potencjał obu tych faktów, przez co w ręce czytelników za każdym razem trafiają grube, bawiące do łez tomiszcza, od których nie można się oderwać tak, jak Garfield od jedzenia. I tak samo jest w przypadku czwartego tomu, po którym pozostaje – znów! – niedosyt. W końcu po tak smakowitym daniu chciałoby się dokładkę, deserek, a i po co przestawać jeść, skoro już niedługo pora kolejnego posiłku i nie warto wypadać z rytmu…

O Garfieldzie chyba nie muszę Wam nic mówić, na wypadek gdybyście jednak ostatnie kilkadziesiąt lat spędzili w totalnej izolacji od cywilizacji i nie poznali jeszcze przygód naszego kociaka, dla formalności wyjaśnię to i owo. A zatem, jak już wiadomo, Garfield to kot. Rudy, wiecznie głodny kot, który nienawidzi poniedziałków, diet, rodzynków w cieście, psów, deszczu, listonoszy… Cóż, wielu rzeczy nie lubi. Uwielbia za to jeść, żreć, wciągać kolejne dania. Kocha lazanię. Kocha spanie. Kocha wylegiwanie się. Lenistwo to już nie jego pasja, to styl życia. I kocha drapać. Zasłony, ubranie swego pana (czyt. ludzkiego podajnika karmy), meble… Taki to już koci los. Ale los człowieka nie jest lepszy, bo John musi zmagać się nie tylko ze swoim humorzastym pupilem, towarzyszącym im psem Oddiem i okazjonalnie wpadającym w odwiedziny uroczym kociakiem Nermalem, ale też i płcią przeciwną, u której nie ma powodzenia, co nie zraża go i dalej beznadziejnie stara się zaprosić jakąś dziewczynę na randkę…

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2019/05/garfield-tusty-koci-trojpak-4-jim-davis.html

APETYT ROŚNIE W MIARĘ CZYTANIA

Nie wiadomo czy Garfield jest przede wszystkim najgrubszym kotem świata, czy też może najśmieszniejszym, faktem jest jednak, że salwy śmiechu, jakie wywołuje obcowanie z jego przygodami, są równie potężne co postura naszego bohatera. Co ważniejsze jednak, „Tłuste kocie trójpaki” doskonale wykorzystują potencjał obu tych faktów, przez co w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1214
772

Na półkach: , , ,

Pelen humoru, dla calej rodziny. Idealny na poprawe humoru. Polecam!

Pelen humoru, dla calej rodziny. Idealny na poprawe humoru. Polecam!

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
2213
1975

Na półkach: , ,

Rozjaśni najbardziej ponury dzień!!

Rozjaśni najbardziej ponury dzień!!

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Garfield. Tłusty koci trójpak. Tom 4


zgłoś błąd