rozwińzwiń

Wojownicy burzy

Okładka książki Wojownicy burzy Bernard Cornwell
Okładka książki Wojownicy burzy
Bernard Cornwell Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Wojny Wikingów (tom 9) powieść historyczna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Cykl:
Wojny Wikingów (tom 9)
Tytuł oryginału:
Warriors of the Storm
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2019-09-04
Data 1. wyd. pol.:
2019-09-04
Data 1. wydania:
2015-10-08
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375155655
Tłumacz:
Jakub Jedliński
Tagi:
Wikingowie wojowie Brytania upadek królestwa Uthred Alfred anglosasi
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
365 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
397
91

Na półkach:

Oj dzieje się, ale jak dla mnie jak na razie jest to najsłabsza cześć.

Oj dzieje się, ale jak dla mnie jak na razie jest to najsłabsza cześć.

Pokaż mimo to

avatar
938
132

Na półkach:

Ten cykl od samego początku trzyma bardzo wysoki poziom. Można narzekać na pewną schematyczność każdego kolejnego tomu, w którym Uhtred musi zmierzyć się z następnym wikińskim wodzem pragnącym podbić Brytanię, ale i tak czyta się z wypiekami na twarzy. Akcja jak zwykle szybka, bez przynudzania, czy zbędnych wątków pobocznych. Mnóstwo bitew, knowań i podstępów. W tym tomie pożegnaliśmy dwoje bohaterów, którzy byli tu od samego początku. Poszło szybko i gładko, bez ckliwych dramatyzmów, jak to miało miejsce w serialu.
Ze swojej strony polecam cały cykl.

Ten cykl od samego początku trzyma bardzo wysoki poziom. Można narzekać na pewną schematyczność każdego kolejnego tomu, w którym Uhtred musi zmierzyć się z następnym wikińskim wodzem pragnącym podbić Brytanię, ale i tak czyta się z wypiekami na twarzy. Akcja jak zwykle szybka, bez przynudzania, czy zbędnych wątków pobocznych. Mnóstwo bitew, knowań i podstępów. W tym tomie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
258
255

Na półkach: , , ,

Ragnall, brat Sigtryggra pokonany, Mercja, do tej pory bezwzględnie łupiona przez pogan, zostaje po raz kolejny uratowana przez wojska Uhtreda, Aethelflaed za radami i namową naszego bohatera kieruje swoje oczy ku północy, Northumbrii, szansy, na pokonanie wroga na jego terenie i jednocześnie początkiem tworzenia podwalin przyszłego królestwa.
Książka przeczytana w ramach czytelniczego wyzwania w roku 2023, gorąco polecam.

Ragnall, brat Sigtryggra pokonany, Mercja, do tej pory bezwzględnie łupiona przez pogan, zostaje po raz kolejny uratowana przez wojska Uhtreda, Aethelflaed za radami i namową naszego bohatera kieruje swoje oczy ku północy, Northumbrii, szansy, na pokonanie wroga na jego terenie i jednocześnie początkiem tworzenia podwalin przyszłego królestwa.
Książka przeczytana w ramach...

więcej Pokaż mimo to

avatar
859
859

Na półkach:

Całe szczęście, że Uhtred się starzeje, bo to już IX część, a rodzinny Bebbanburg dalej nie odbity. Czytając po raz pierwszy miałem uczucie, że ... " Panie Turek kończ pan ten mecz".
Oczywiście wartością dalej jest, poznawanie początków tworzenia się Anglii jako całości, oraz spryt i ogrywanie kolejnych przeciwników, przez najmądrzejszego w ówczesnym świecie Uhtreda ;-),ale powtarzalność pojedynków i bitew, trochę zaczyna nużyć.

Całe szczęście, że Uhtred się starzeje, bo to już IX część, a rodzinny Bebbanburg dalej nie odbity. Czytając po raz pierwszy miałem uczucie, że ... " Panie Turek kończ pan ten mecz".
Oczywiście wartością dalej jest, poznawanie początków tworzenia się Anglii jako całości, oraz spryt i ogrywanie kolejnych przeciwników, przez najmądrzejszego w ówczesnym świecie Uhtreda ;-),...

więcej Pokaż mimo to

avatar
693
129

Na półkach:

Świetna powiesz .pełna opinia po zakończeniu serii.

Świetna powiesz .pełna opinia po zakończeniu serii.

Pokaż mimo to

avatar
520
357

Na półkach: , , ,

W Wessexie pod rządami króla Edwarda i w Mercji, której królową została Aethelflaed, jego siostra, zapanował kruchy pokój. Northumbria pozostaje pod władaniem Wikingów. Jednak królestwom grozi kolejna nawałnica. Sprzymierzeni pod wodzą jarla Ragnalla Ivarsona Norwegowie, Duńczycy i Irlandczycy najeżdżają wyspę by palić, grabić, mordować, siać spustoszenie i zajmować nowe ziemie.

„Wojownicy burzy”, dziewiąty tom znakomitego cyklu Wojny Wikingów to opowieść chyba w największym stopniu oparta na fikcji literackiej. Autor pozwolił tu sobie na zupełnie swobodną interpretację faktów ale to z kolei umożliwiło mu rozwinięcie lub domknięcie wątków fabularnych swojej historii, bądź też otwarcie zupełnie nowych.

Nowa, autentyczna postać historyczna, która już pojawiła się w poprzednim tomie a w tym odgrywa niepoślednią rolę to Sitric Cáech, przywódca Wikingów, który musiał opuścić Irlandię i popłynąć do Anglii, szukając nowych terenów do osiedlenia. Wywarł on wraz ze swoim bratem Ragnallem spory wpływ na historię Northumbrii i Anglii w X wieku, lecz ich postacie zostały potraktowana przez Bernarda Cornwella w zasadzie instrumentalnie i w oderwaniu od faktów historycznych. Autor włączył je do prowadzonej przez siebie historii tak, by bardziej uatrakcyjnić fabułę i stworzyć nowe wątki. Sitric Cáech występuje w powieści jako Sigtryggr.

Uhtred z Bebbanburga staje z niewielkim siłami przeciwko potężnej armii Ragnalla Ivarsona. Czy zdoła zatrzymać najeźdźców?

To zaskakujące, jak autorowi udaje się utrzymać poziom kolejnych tomów swojej znakomitej opowieści. Jest coś takiego w prozie Bernarda Cornwella, że nieustannie zachwyca. To, jak potrafi oddać tło historyczne i realia średniowiecznej Anglii, ówczesną kulturę, religię i zwyczaje, zręcznie pomieszać fakty i fikcję a przede wszystkim wykreować barwne postacie. Do tego wszystkiego szaleńcza, pełna zwrotów akcja i odrobina humoru sprawia, że jego powieści stają się niemal magiczne.

To opowieść o odwadze, męstwie, przyjaźni i braterstwie. Porywająca.

Zdecydowanie polecam.

W Wessexie pod rządami króla Edwarda i w Mercji, której królową została Aethelflaed, jego siostra, zapanował kruchy pokój. Northumbria pozostaje pod władaniem Wikingów. Jednak królestwom grozi kolejna nawałnica. Sprzymierzeni pod wodzą jarla Ragnalla Ivarsona Norwegowie, Duńczycy i Irlandczycy najeżdżają wyspę by palić, grabić, mordować, siać spustoszenie i zajmować nowe...

więcej Pokaż mimo to

avatar
865
681

Na półkach:

Psychologia wojny

Tam gdzie po dawnych wydarzeniach zostały tylko skrawki informacji, historia pozostawiła białe plamy, które czekają na zapisanie. Owszem jesteśmy świadomi, że cofając się w przeszłość, wiele wydarzeń na zawsze pozostanie utraconych, lecz stwarza to niesamowite pole do popisów dla twórców historycznych powieści beletryzowanych. Umiejętne połączenie znanych faktów z fikcyjnymi bohaterami, czy też wydarzeniami, sprawia, że prawdopodobieństwo ich przebiegu znacznie wzrasta. Bez względu na opisywany okres historyczny wyłania się jedna zasadnicza prawda łącząca wszystkie tego typu powieści. Ludzie od zawsze, zarówno ci co już dawno temu odeszli jak i ci współcześni, mieli i mają takie same pragnienia, dążenia, marzenia oraz emocje, które nimi targają.

Próżno szukać drugiego autora, który w tak charakterystyczny sposób przybliża czytelnikom owiany mrokiem częściowego zapomnienia trudny okres kształtowania się państwa, które do dziś znamy jako Anglia. Bernard Cornwell ze swadą opisuje nie tylko imponujące sceny batalistyczne, czy zakulisowe intrygi polityczne tamtego okresu, lecz poprzez stworzenie postaci z krwi i kości w swych powieściach zaciera granicę między fikcją a rzeczywistością. Dziewiąty tom przygód Uhtreda z Bebbanburga dostarcza po trochu wszystko to co najlepsze w twórczości Cornwella. Oprócz jak zawsze plastycznie opisanych scen bitewnych, autor opisuje całą otoczkę towarzyszącą wojnie z mocnym akcentem na jej psychologiczny wymiar. Być może dziewiąty tom nie porwie czytelników spragnionych prawdziwych wydarzeń historycznych (praktycznie takowych w tym tomie w porównaniu do poprzednich jest najmniej),lecz historia fikcyjnego Uhtreda i jego towarzyszy, będzie równie pasjonująca, jak sceny pełne szczęku mieczy.

Pod rządami króla Edwarda i jego siostry Aethelflaed w Wessexie, Mercji i Anglii Wschodniej zapanował pokój. Jednak nic nie trwa wiecznie. Sprzymierzeni Norwegowie, Duńczycy i Irlandczycy zajmują żyzne ziemie i łupią bogate kościoły. Przewodzi im Ragnall Ivarson, który pragnie zostać królem całej Brytanii. Nikt lepiej od niego nie żegluje, nikt nie walczy zaciekle, nikt nie budzi tak wielkiego przerażenia. I to Uhtred ma go pokonać.

Niektórzy czytelnicy mogą narzekać, że w sagę o przygodach Uhtreda wkradła się schematyczność – nowy tom oznacza nowe zagrożenie w postaci żądnego krwi i władzy wojownika, który chce przejąć kontrolę nad ówczesną Brytanią i jak zawsze niepokorny Sas musi stanąć mu na drodze. Owszem tak w istocie jest, lecz docierając do dziewiątego tomu w pewien sposób zżyliśmy się z bohaterami i każde kolejne spotkanie z nimi jest niczym wizyta przyjaciela. Po prostu chcemy wiedzieć jak toczą się ich losy oraz brniemy do ostatecznego końca całej sagi, które jest bliżej, by wreszcie poznać zakończenie całej historii. Jednym słowem jesteśmy co raz bliżej celu, który poznaliśmy już w pierwszym tomie.

„Wojownicy burzy” dostarczają nowego zagrożenia, jakim jest Ragnall Ivarson, kolejny Norweg próbujący podbić Brytanię. Choć Cornwell jak zawsze opisuje wiele scen bitewnych to dziewiąty tom upływa pod znakiem fikcji fabularnej. Jak wspomina autor w posłowiu tylko jedno wydarzenie zostało odnotowane na kartach historii. Cała reszta to literacki wymysł, który ma tyle samo wartkiej i dynamicznej akcji jak te opisywane w poprzednich tomach. Dziewiąty tom upływa również pod znakiem rozliczenia się z dawno podjętych decyzji. Fabularne rozwiązanie kwestii pewnego przeciwnika, który przemyka niczym śliski węgorz pomiędzy tomami, usatysfakcjonuje wiernego czytelnika tej sagi. Na przestrzeni tych wszystkich tomów możemy zaobserwować jak długą drogę przebył Uhtred od narwanego młodzieńca do rozsądnego i zdeterminowanego wojownika. Również chęć nadrobienia utraconego czasu i nawiązanie relacji z własnymi dziećmi jak najbardziej służą tej postaci.

Niewątpliwie Bernard Cornwell unika nadawaniu całej sagi rycerskiego etosu, gdzie jest jasny podział między tych dobrych oraz złych. Zarówno po jednej i drugiej stronie walczących stron takowych możemy znaleźć. Autor doskonale odzwierciedla realia wczesnośredniowiecznej Brytanii, gdzie okres pożogi i wojny był przerywany jedynie krótkimi okresami pokoju. Być może autor zbytnio pogalopował z dynamiką, gdyż sekwencja wydarzeń, którą zaserwował swym bohaterom może zmusić czytelników do powątpiewania. Jednakże Cornwell kompensuje to wciągającą fabułą, ale przede wszystkim zaprezentował jakże ważny element każdej wojny, czyli aspekt psychologiczny. Autor w „Wojownikach burzy” dużo czasu poświęca na wzajemnych domysłach co uczyni przeciwnik, na próbach odkrycia jego zamiarów, czy bezpośrednio przed walką – na złamaniu ducha wrogiej armii a wlaniu otuchy w serca własnych wojowników. Wreszcie na koniec autor pisze piękne, być może prorocze słowa dotyczące każdego przywódcy czy dyktatora a jakże potrzebne w dzisiejszych czasach. Rządy oparte na strachu kończą się upadkiem tych, którzy go wywołują.

Podsumowując, mówi się, że historia jest nauczycielką życia a takich nauczycieli jak Bernard Cornwell warto słuchać.

Psychologia wojny

Tam gdzie po dawnych wydarzeniach zostały tylko skrawki informacji, historia pozostawiła białe plamy, które czekają na zapisanie. Owszem jesteśmy świadomi, że cofając się w przeszłość, wiele wydarzeń na zawsze pozostanie utraconych, lecz stwarza to niesamowite pole do popisów dla twórców historycznych powieści beletryzowanych. Umiejętne połączenie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
246
230

Na półkach:

To co zwykle.

To co zwykle.

Pokaż mimo to

avatar
101
39

Na półkach:

Jak cała ta seria, po prostu genialna.

Jak cała ta seria, po prostu genialna.

Pokaż mimo to

avatar
737
212

Na półkach: ,

U Cornwella bez zmian: rewelacyjnie. Akcja, przygoda, walka. Zero czasu na nudę.

U Cornwella bez zmian: rewelacyjnie. Akcja, przygoda, walka. Zero czasu na nudę.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    437
  • Chcę przeczytać
    409
  • Posiadam
    136
  • Ulubione
    17
  • Powieść historyczna
    12
  • Chcę w prezencie
    12
  • 2021
    9
  • Teraz czytam
    9
  • Historia
    6
  • Do kupienia
    6

Cytaty

Więcej
Bernard Cornwell Wojownicy burzy Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także