Kontener

Okładka książki Kontener Marek Bieńczyk
Okładka książki Kontener
Marek Bieńczyk Wydawnictwo: Wielka Litera literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wielka Litera
Data wydania:
2018-10-03
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-03
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380322813
Tagi:
literatura polska
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Literatura na Świecie nr 11-12/2023 (628-629) Marek Bieńczyk, Massimo Bontempelli, Ewa Kobyłecka-Piwońska, Maciej Libich, Luigi Malerba, Piotr Paziński, Marcin Szuster, Juan Rodolfo Wilcock, Monika Woźniak, Giorgio de Chirico
Ocena 7,0
Literatura na ... Marek Bieńczyk, Mas...
Okładka książki Książki. Magazyn do czytania nr 5 (62) / 2023 Izabella Adamczewska, Kacper Bartczak, Marek Bieńczyk, Biserka Ćejović, Jacek Dehnel, Emilia Dłużewska, Helen Garner, Irena Grudzińska-Gross, Aleksandra Herzyk, Wojciech Jagielski, Maciej Jakubowiak, Miłada Jędrysik, Michalina Jurczyk, Eliza Kącka, Ignacy Karpowicz, Shehan Karunatilaka, Aldona Kopkiewicz, Joanna Krakowska, Marta Madejska, Weronika Murek, Azar Nafisi, Małgorzata I. Niemczyńska, Michał Nogaś, Dariusz Nowacki, Tadeusz Nyczek, Monika Ochędowska, Wojciech Orliński, George Orwell, Jacek Podsiadło, Agata Pyzik, Redakcja magazynu Książki, Zbigniew Rokita, Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, Michał Sobol, Agnieszka Sowińska, Magdalena Środa, Karolina Sulej, Katarzyna Surmiak-Domańska, Jacek Szczerba, Natalia Szostak, Jarek Szubrycht, Katarzyna Wężyk, Dorota Wodecka, Olga Wróbel
Ocena 7,1
Książki. Magaz... Izabella Adamczewsk...
Okładka książki Książki. Magazyn do czytania, nr 4 (61) sierpień 2023 Izabella Adamczewska, Marek Bieńczyk, Serge Bloch, Katarzyna Boni, Frédéric Boyer, Biserka Ćejović, Piotr Cieśliński, Jacek Dukaj, Jon Fosse, Jerzy Jarniewicz, Ignacy Karpowicz, Andrzej Leder, Renata Lis, Michał Nogaś, Wojciech Orliński, Piotr Paziński, Redakcja magazynu Książki, Maciej Robert, Salman Rushdie, Przemysław Sadura, Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, Michał Sowiński, Magdalena Środa, Przemysław Staroń, Karolina Sulej, Katarzyna Surmiak-Domańska, Natalia Szostak, Joanna Tokarska-Bakir, Tomasz Ulanowski, Katarzyna Wężyk, Dorota Wodecka, Olga Wróbel
Ocena 7,5
Książki. Magaz... Izabella Adamczewsk...
Okładka książki Książki. Magazyn do czytania nr 3 (60) / 2023 Izabella Adamczewska, Edgar Bąk, Marek Bieńczyk, Anna Bikont, Bora Chung, Paweł Goźliński, Maciej Jakubowiak, Maciej Jarkowiec, Ignacy Karpowicz, Aldona Kopkiewicz, Renata Lis, Paulina Małochleb, Artur Międzyrzecki, Weronika Murek, Małgorzata I. Niemczyńska, Michał Nogaś, Dariusz Nowacki, Piotr Paziński, Jacek Podsiadło, Redakcja magazynu Książki, Janusz Rudnicki, Katarzyna Sawicka-Mierzyńska, Marcin Sendecki, Rebecca Solnit, Agnieszka Sowińska, Magdalena Środa, Justyna Suchecka, Karolina Sulej, Katarzyna Surmiak-Domańska, Joanna Szczęsna, Natalia Szostak, Olga Tokarczuk, Katarzyna Wężyk, Olga Wróbel
Ocena 6,8
Książki. Magaz... Izabella Adamczewsk...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
83 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
78
24

Na półkach:

Książki nie przeczytałem gdyż jest tak mocna i budząca emocje. Raz próbowałem po śmierci rodzica - myślałem, że to pomoże przejść przez okres żałoby. Niestety nie byłem w stanie czytać dalej niż 10 rozdziałów i to jeden na dzień. Dwa lata później również do spróbowałem i również nie jestem w stanie przejść dalej. Mocna.

Książki nie przeczytałem gdyż jest tak mocna i budząca emocje. Raz próbowałem po śmierci rodzica - myślałem, że to pomoże przejść przez okres żałoby. Niestety nie byłem w stanie czytać dalej niż 10 rozdziałów i to jeden na dzień. Dwa lata później również do spróbowałem i również nie jestem w stanie przejść dalej. Mocna.

Pokaż mimo to

avatar
251
28

Na półkach: , ,

Ta książka nie była dobra, ale momentami wzbudzała we mnie tak silne emocje, jak jeszcze żadna książka nie była w stanie. Dlatego nie potrafię dać jej niższej oceny.

Ta książka nie była dobra, ale momentami wzbudzała we mnie tak silne emocje, jak jeszcze żadna książka nie była w stanie. Dlatego nie potrafię dać jej niższej oceny.

Pokaż mimo to

avatar
162
65

Na półkach:

Bardzo głębokie, ale w pewien sposób przeintelektualizowane przez co cierpi estetyka (piękno powinno posiadać jakąś skazę żeby się dopełnić). Brakiem skazy stanowiącym skazę jest tu sprawiająca wrażenie nadludzkiej inteligencja ha.

Bardzo głębokie, ale w pewien sposób przeintelektualizowane przez co cierpi estetyka (piękno powinno posiadać jakąś skazę żeby się dopełnić). Brakiem skazy stanowiącym skazę jest tu sprawiająca wrażenie nadludzkiej inteligencja ha.

Pokaż mimo to

avatar
249
11

Na półkach:

Książka powstała pół roku po śmierci matki autora. Jednak nie jest to książka o śmierci. Powstała książka o oddechu, ale i o ostatnim tchnieniu. Autor otula zdaniami ukazując nam różne historie, które jednak łączy wspólny mianownik. Dla mnie książka bardzo istotna, przeczytana trzy miesiące po śmierci babci. Wyjaśnia, że dusza znajduje się w stanie zmartwienia i to właśnie ono jest prawdziwą żałobą. Nie czarne stroje, nie okres czasu, który należy spędzić w atmosferze smutku. Właśnie owo zmartwienie, które zagnieżdża się w duszy, zasypia i nagle znów się budzi.

Książka powstała pół roku po śmierci matki autora. Jednak nie jest to książka o śmierci. Powstała książka o oddechu, ale i o ostatnim tchnieniu. Autor otula zdaniami ukazując nam różne historie, które jednak łączy wspólny mianownik. Dla mnie książka bardzo istotna, przeczytana trzy miesiące po śmierci babci. Wyjaśnia, że dusza znajduje się w stanie zmartwienia i to właśnie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
442
314

Na półkach:

To książka, którą należy dawkować. Subtelna i delikatna. Przepięknie opisana historia przechodzenia przez żałobę. Jakże ludzkie i jakże ciężkie do przekazania - Bieńczykowi udało się to przekazać w cudownym stylu.

To książka, którą należy dawkować. Subtelna i delikatna. Przepięknie opisana historia przechodzenia przez żałobę. Jakże ludzkie i jakże ciężkie do przekazania - Bieńczykowi udało się to przekazać w cudownym stylu.

Pokaż mimo to

avatar
159
130

Na półkach:

Tego typu książki zmuszają mnie do powolnego czytania - w skupieniu i z niezwykłą przyjemnością. Autor gra z czytelnikiem, rozmawia o literaturze, sztuce, tańcu, a swoje przemyślenia ubiera głównie w eseistyczną formę. Przedstawia ból po stracie matki i jednocześnie rozbiera go na najdrobniejsze elementy, analizuje i szuka powiązań z życiem i sztuką, żeby oswoić śmierć. Zmusza czytelnika do chwili zastanowienia, do spokojnego i uważnego czytania. Aż chce się więcej takiej prozy!

Tego typu książki zmuszają mnie do powolnego czytania - w skupieniu i z niezwykłą przyjemnością. Autor gra z czytelnikiem, rozmawia o literaturze, sztuce, tańcu, a swoje przemyślenia ubiera głównie w eseistyczną formę. Przedstawia ból po stracie matki i jednocześnie rozbiera go na najdrobniejsze elementy, analizuje i szuka powiązań z życiem i sztuką, żeby oswoić śmierć....

więcej Pokaż mimo to

avatar
8
5

Na półkach:

"Kontener" - książka z okładki niepozorna, o mało zachęcającym tytule mnie osobiście urzekł. Autor, wprowadzając w swój świat tęsknoty z powodu straty Matki, robi to bez nachalnego, emocjonalnego ekshibicjonizmu. Uważnie balansuje na granicy tego, co fizyczne i metafizyczne. Snuje opowieści o płucach i oddechu – ten u Bieńczyka nabiera szczególnego znaczenia, opowieści o krwi i różowych karmnikach, o oknie i lustrze, zmartwieniu i euforii, okrzyku i śladach na śniegu i wielu innych rzeczach – realnych i abstrakcyjnych. Zwykle są to krótkie powiastki-rozdzialiki, ale każdy coś znaczy – jest tropem na drodze oswajania. Ale Autor nie tylko prowadzi po śladach swoich refleksji, ale też śladach kultury. W swoją opowieść o stracie wplata odniesienia do literatury, muzyki, tańca, sztuki, religii, historii, a nawet medycyny, jakby chciał ucieleśnić śmierć. Choćby metaforycznie. Choćby w jętkach, co żyją zbyt krótko.
Więcej o swoich wrażeniach napisałam tu: http://filoverablog.pl/o-tym-co-sie-pojawia-kiedy-ktos-niknie-marek-bienczyk-kontener/

"Kontener" - książka z okładki niepozorna, o mało zachęcającym tytule mnie osobiście urzekł. Autor, wprowadzając w swój świat tęsknoty z powodu straty Matki, robi to bez nachalnego, emocjonalnego ekshibicjonizmu. Uważnie balansuje na granicy tego, co fizyczne i metafizyczne. Snuje opowieści o płucach i oddechu – ten u Bieńczyka nabiera szczególnego znaczenia, opowieści o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1169
875

Na półkach: , , ,

Marek Bieńczyk jest jednym z moich ulubionych autorów, a wśród polskich pisarzy zdecydowanie tym najulubieńszym. To, co cenię najbardziej w jego prozie, to refleksja, poetyckość, powolne rozmyślania, impresje dotyczące chwili i wszechświata jednocześnie, to indywidualne spojrzenie i miejsce na zadumę. "Kontener" jest zbiorem refleksji dotyczących tematów kręcących się wokół śmierci, zawartych w mini-esejach, wybiegających w różne strony. Dla mnie, rozmyślania zawarte w tym zbiorze, towarzyszące odchodzeniu, są niebanalne, zahaczające o momenty i chwile, o których nie zawsze się mówi, chociaż są pewnie nieodłączne umieraniu i żałobie. Mam poczucie, że taki jest wydźwięk tej książki, ale pewna tego nie jestem. W pewnej chwili, w trakcie lektury, pojawiła się sytuacja, która wskazywać by mogła, że nie rozumiem, co czytam. Być może nie rozumiem, być może nie zrozumiałam w ogóle. Być może proza Bieńczyka jest dla mnie za trudna. Na szczęście nie jestem i nie czuję się ekspertem w zakresie literatury i mogę ją odbierać po swojemu. Czuciem zrozumiałam, rozumieniem - nie wiem, może tak, może nie. I to chyba kolejny powód mojego uznania dla autora, to, że zostawia mnie w niepewności, zostawia miejsce da mnie, na moje rozmyślania, w swojej książce. Tak lubię najbardziej. "Kontener" pozostanie jedną z moich ulubionych lektur.

Marek Bieńczyk jest jednym z moich ulubionych autorów, a wśród polskich pisarzy zdecydowanie tym najulubieńszym. To, co cenię najbardziej w jego prozie, to refleksja, poetyckość, powolne rozmyślania, impresje dotyczące chwili i wszechświata jednocześnie, to indywidualne spojrzenie i miejsce na zadumę. "Kontener" jest zbiorem refleksji dotyczących tematów kręcących się wokół...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1089
999

Na półkach: ,

Bieńczyk jak mało kto potrafi pisać o drobnych gestach i krótkotrwałych przejawach życia. Po śmierci matki jego percepcja wyostrzyła się, w konsekwencji smaki, barwy i kształty stały się intensywniejsze. Ta nadwrażliwość dotyczy nawet języka i tak na przykład pisarz odrzuca słowo „żałoba” na rzecz „zmartwienia”: „Zmartwienie” to dobry polski odpowiednik; słychać w nim natychmiast – cała pierwsza sylaba jest imitacją najgorszego – solidarność z tym, kto zmarł. Sugeruje naśladowanie zmarłego: zmartwienie, czyli martwota, obrócenie się w martwego.

Piękna i mądra książka, mająca w sobie coś w rodzaju medytacji. Cenna także ze względu na Bieńczykowe podglądanie innych literatów piszących o śmierci bliskiej osoby: Barthesa, Prousta, Flauberta, Canettiego i Tkaczyszyna-Dyckiego. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale skonfrontować własne odczucia zawsze warto.

Więcej tu: https://czytankianki.blogspot.com/2019/03/kiedy-przyleciay-efemerydy.html

Bieńczyk jak mało kto potrafi pisać o drobnych gestach i krótkotrwałych przejawach życia. Po śmierci matki jego percepcja wyostrzyła się, w konsekwencji smaki, barwy i kształty stały się intensywniejsze. Ta nadwrażliwość dotyczy nawet języka i tak na przykład pisarz odrzuca słowo „żałoba” na rzecz „zmartwienia”: „Zmartwienie” to dobry polski odpowiednik; słychać w nim...

więcej Pokaż mimo to

avatar
821
596

Na półkach:

Bieńczyk zmaga się z problemem śmierci kryptonimując walkę z nią jako "oddech". Kolejne eseje, których autor wpada na jakiś pomysł i potem udowadnia, że cały świat ożywiony i nieożywiony oraz historia kultury ten jego pomysł potwierdzają. Służą temu dowodzeniu mistyczno-filozoficzne struktury retoryczne, im bardziej mgliste tym lepiej. Z bólem skończyłem, z ulgą odłożyłem.

Bieńczyk zmaga się z problemem śmierci kryptonimując walkę z nią jako "oddech". Kolejne eseje, których autor wpada na jakiś pomysł i potem udowadnia, że cały świat ożywiony i nieożywiony oraz historia kultury ten jego pomysł potwierdzają. Służą temu dowodzeniu mistyczno-filozoficzne struktury retoryczne, im bardziej mgliste tym lepiej. Z bólem skończyłem, z ulgą...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    246
  • Przeczytane
    103
  • Posiadam
    28
  • 2019
    10
  • Teraz czytam
    6
  • 2018
    5
  • Literatura polska
    4
  • Nike 2019
    2
  • Ulubione
    2
  • Chcę w prezencie
    2

Cytaty

Więcej
Marek Bieńczyk Kontener Zobacz więcej
Marek Bieńczyk Kontener Zobacz więcej
Marek Bieńczyk Kontener Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także