Narodziny królowej

Okładka książki Narodziny królowej
Rebecca Ross Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece Cykl: Narodziny królowej (tom 1) Seria: Young literatura młodzieżowa
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Cykl:
Narodziny królowej (tom 1)
Seria:
Young
Tytuł oryginału:
The Queen’s Rising
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Data wydania:
2018-09-19
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-19
Data 1. wydania:
2018-02-06
Język:
polski
ISBN:
9788366134058
Tłumacz:
Ryszard Oślizło
Tagi:
fantasty
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
328 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
294
54

Na półkach: , ,

Książka godna polecenia. Czekam na 2 tom.

Książka godna polecenia. Czekam na 2 tom.

Pokaż mimo to

0
avatar
41
22

Na półkach: , ,

Świetna książka dla fanów fantastyki. Bardzo przyjemnie mi się ją czytało, nie mogłem się od niej oderwać! Szkoda że 2 tom jest tylko w języku angielskim. Ogromnie polecam!

Świetna książka dla fanów fantastyki. Bardzo przyjemnie mi się ją czytało, nie mogłem się od niej oderwać! Szkoda że 2 tom jest tylko w języku angielskim. Ogromnie polecam!

Pokaż mimo to

1
avatar
667
126

Na półkach: , , , , , ,

Nie jest to fantasy wysokich lotów – ale za to jaka przepiękna bajka do poduszki.
Cudowny język, wciągająca choć prosta historia, fantastyczne postaci.

Opowieść się snuje, oplata i zaurocza.

Książka ląduje na półce ulubionych i już szukam kolejnego tomu.

Nie jest to fantasy wysokich lotów – ale za to jaka przepiękna bajka do poduszki.
Cudowny język, wciągająca choć prosta historia, fantastyczne postaci.

Opowieść się snuje, oplata i zaurocza.

Książka ląduje na półce ulubionych i już szukam kolejnego tomu.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
159
144

Na półkach:

RECENZJA POCHODZI Z BLOGA SKARBIEC KSIĄŻEK:
http://skarbiecksiazek.blogspot.com/2021/04/narodziny-krolowej-rebecca-ross.html

Siedemnaste przesilenie letnie miało być jej wielkim dniem. Dniem zwieńczającym naukę i wytyczającym drogę, którą będzie podążać jako Mistrzyni Wiedzy. Takie było marzenie Brienny, lecz ono, jak za dotknięciem magicznej różdżki, obróciło się w pył. Ku zdumieniu nastolatki, szansą na nową przyszłość okazuje się jej tajemnicza zdolność.

W wieku dziesięciu lat, Brienna Colbert, pół Valenianka, pół Maevanka, rozpoczyna naukę w Domu Magnalia, gdzie młode adeptki rozwijają jedną z pięciu pasji: Sztukę, Muzykę, Sztuki dramatyczne, Błyskotliwość i Wiedzę. Gdy w dniu pasjonowania, będącym punktem kulminacyjnym siedmioletniego pobytu w szkole, dziewczynie nie udaje się zyskać patrona, jej dalszy los staje pod znakiem zapytania. Z pomocą nastolatce przychodzi niejaki Alderic Jourdain, który, dowiedziawszy się o jej niezwykłych wizjach, oferuje swój patronat. W zamian za uzyskaną opiekę, Brienna zobowiązuje się wesprzeć jego dążenia zmierzające do zdetronizowania okrutnego króla władającego sąsiadującą z Valenią krainą – Maevaną.

Studiowanie pasji to dla Brienny Colbert nie lada wyzwanie. Dziewczynka, w odróżnieniu od koleżanek, nie posiada talentu. Z tego też względu, przez cztery lata nie odnalazła się w żadnej specjalizacji. Jej jedyną szansą pozostaje Wiedza. Tajniki tej właśnie dziedziny zgłębia pod okiem wymagającego i fascynującego Mistrza Cartier’a, Fakt, że nauczyciel wierzy w jej zdolności, napawa ją nadzieją. Pozwala nieśmiało myśleć, że, wraz ze swoimi siostrami adeptkami, otrzyma tytuł mistrzowski. Niestety, nastolatka nie tylko musi pogodzić się z porażką, ale, gdy szkołę opuszczają przyjaciółki i ukochany Mistrz, również z samotnością. Nowe możliwości przed niedoszłą mistrzynią otwierają, o dziwo, nawiedzające ją od niedawna wizje. Wspomnienia tajemniczego mężczyzny stanowią bezcenną wskazówkę do tego, jak, zgodnie z dawną tradycją kobiecej monarchii, przywrócić tron Maevany w ręce królowej.
Brienna nie jest problematyczną bohaterką. Nie wywołuje skrajnych emocji, więc ze spokojem obserwuje się jej kolejne poczynania. Jedynym, co początkowo mnie raziło, było jej nieodpowiedzialne podejście do wyboru pasji. Zasadniczo każdy wie, czy ma zdolności artystyczne, czy muzyczne, więc przynajmniej ze studiowania trzech dziedzin od razu mogła zrezygnować. Na szczęście Wiedza okazała się właściwą drogą. Niemniej, szkolne wybory nastolatki są tylko dłuższym wstępem do całej jej historii, i gdy Brienna podejmuje się misji zdetronizowania maevańskiego króla, nie mają już takiego znaczenia. Tego samego nie można natomiast powiedzieć o jej przywiązaniu do Mistrza Cartier’a. Ich znajomość to ciekawy aspekt stanowiący podstawę do bardzo subtelnego rozwoju wątku romantycznego, będącego istotną zaletą fabuły.

Mistrz Cartier Evariste, podejmując się nauki Brienny wie, że to niezmiernie trudne zadanie, ale wie też, że nie może jej odmówić. Po trzech latach ciężkiej pracy wierzy, że zostanie pasjonowana. Świadomość, że jako jedyna nie zyskuje patrona, bardzo go zasmuca, lecz nadal nie wątpi w jej sukces. Los siedemnastolatki jest bliski jego sercu, dlatego też, mimo wyjazdu ze szkoły, utrzymuje z nią kontakt listowny. Gdy korespondencja nagle się urywa, Cartier zaczyna się niepokoić. Nie pomaga również fakt, że próby uzyskania informacji o jej miejscu pobytu nie przynoszą efektów. Kiedy w końcu ich drogi się krzyżują, ogromnym zaskoczeniem są dla Mistrza okoliczności, w jakich dochodzi do ich spotkania.
Cartier to inteligentny, poważny, nieprzenikniony i wymagający nauczyciel oraz historyk, który swoimi cechami (oraz mistrzowskim tytułem) przypomina mi Wielkiego Mistrza, Akkarin’a, z „Trylogii Czarnego Maga” Trudi Canavan. W sposób szczególny to podobieństwo uwidacznia się podczas jego pracy w szkole, ale także w romantycznym aspekcie jego znajomości z Brienną. Jako że bardzo polubiłam Akkarin’a, nie trudno się domyśleć, że bez trudu polubiłam też Cartier’a. Choć nie jest dominującą postacią, ma w sobie czar, delikatność i autentyzm, które sprawiają, że wyczekuje się jego obecności na kolejnych kartach książki.

Postacie drugoplanowe to m.in. Alderic Jourdain i jego syn, Luc (których tożsamość, podobnie jak tożsamość Brienny, skrywa pewien sekret) oraz Merei, serdeczna przyjaciółka głównej bohaterki.

Okładka – jest prześliczna.

Podsumowując: czytając „Narodziny królowej”, kilkukrotnie odnosiłam wrażenie, że autorka proponowała w swojej opowieści zbyt łatwe rozwiązania. O ile nie lubię przesadnego rozciągania każdego, najmniejszego elementu fabuły, o tyle niektóre z nich powinny mieć głębszy zarys. Choć jego brak sprawiał, że pewne kwestie wydawały się niedopracowane, nie przekreślało to jednak mojego pozytywnego odbioru całej historii. Mimo że zagadnienia polityczne nie były szczególnie ciekawe, to całokształt był interesujący (za atuty uważam pobyt Brienny w Magnalii, tajemnicę jej pochodzenia i zagadkowe wizje oraz, co najważniejsze, wątek romantyczny z Cartier’em będącym moim ulubionym bohaterem). W efekcie, powieść zasługuje na uwagę – tak więc, polecam.

RECENZJA POCHODZI Z BLOGA SKARBIEC KSIĄŻEK:
http://skarbiecksiazek.blogspot.com/2021/04/narodziny-krolowej-rebecca-ross.html

Siedemnaste przesilenie letnie miało być jej wielkim dniem. Dniem zwieńczającym naukę i wytyczającym drogę, którą będzie podążać jako Mistrzyni Wiedzy. Takie było marzenie Brienny, lecz ono, jak za dotknięciem magicznej różdżki, obróciło się w pył....

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
228
14

Na półkach:

Znalazłem tę książkę na outlecie i postanowiłem kupić ze względu na dobre opinie i piękną, brokatową okładkę. Nie oczekiwałem dużo od tej książki, ale czytało się bardzo przyjemnie. Może nie jest to książka wybitna, aczkolwiek jeśli szukacie fantasy na luźny dzień i potraficie przymknąć oko na niedociągnięcia, to szczerze polecam.

Znalazłem tę książkę na outlecie i postanowiłem kupić ze względu na dobre opinie i piękną, brokatową okładkę. Nie oczekiwałem dużo od tej książki, ale czytało się bardzo przyjemnie. Może nie jest to książka wybitna, aczkolwiek jeśli szukacie fantasy na luźny dzień i potraficie przymknąć oko na niedociągnięcia, to szczerze polecam.

Pokaż mimo to

3
avatar
8886
3669

Na półkach: , , ,

Przyjemne i fajne to czytadelko było,dobrze się czyta,,,czasem lubią sięgnąć po literaturę fantasy ma w sobie ta książka coś niesamowitego, że wciąga i ciekawi.
Mnie zaciekawiła i zaintrygowała. Z wielką przyjemnością czytałam.

Przyjemne i fajne to czytadelko było,dobrze się czyta,,,czasem lubią sięgnąć po literaturę fantasy ma w sobie ta książka coś niesamowitego, że wciąga i ciekawi.
Mnie zaciekawiła i zaintrygowała. Z wielką przyjemnością czytałam.

Pokaż mimo to

48
avatar
711
52

Na półkach: ,

Całkiem przyjemne czytadło. Oczywiście nie dla wszystkich. Nie polecam cierpiącym na przerost ambicji;) Z czytania "wybitnych" dzieł z jakiejś listy lektur itp. katuszy na szczęście już dawno wyrosłam. Bajka dla starszych dzieci (i raczej płci żeńskiej - panom może brakować bardziej rozbudowanych scen walki). Jeśli z góry założyć, że czytamy bajkę - jest w porządku. Trochę naiwne, ale od czasu do czasu można łyknąć pewną dawkę naiwności.
Co zawiera? Rozterki i przygody nastolatki w historycznych dekoracjach z gatunku płaszcza i szpady z nienachalnie zarysowanym wątkiem miłosnym i odrobiną magii.

Całkiem przyjemne czytadło. Oczywiście nie dla wszystkich. Nie polecam cierpiącym na przerost ambicji;) Z czytania "wybitnych" dzieł z jakiejś listy lektur itp. katuszy na szczęście już dawno wyrosłam. Bajka dla starszych dzieci (i raczej płci żeńskiej - panom może brakować bardziej rozbudowanych scen walki). Jeśli z góry założyć, że czytamy bajkę - jest w porządku. Trochę...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1044
147

Na półkach: ,

XVI wiek…
Pełno tutaj gorsetów, halek i całej reszty szlacheckiej garderoby obowiązującej w tym wieku. Mamy tylko zupełnie inny krajobraz. Dwa królestwa: Valenii i Meavany, teoretycznie żyjące w zgodzie.
Co ich łączy?
Pewna sierota, która w wieku dziesięciu lat trafia do Domu Magnali, gdzie ma się nauczyć jednej z pięciu pasji. Niestety nigdzie nie pasuje i coraz bardziej ma przeczucie, że nie przyjęto jej tutaj ze względu na jej zdolności lecz, aby ukryć ją przed ojcem, który nie wiadomo kim jest. Początek to naprawdę poruszająca historia dziewczyny, która ma już dość udawania kimś kim nie jest. Ma poczucie bezradności na niesprawiedliwość świata. W dodatku przed ukończeniem nauki dopada ją pewna przypadłość – co jakiś czas traci przytomność i wtedy przewijają się przez nią wspomnienia przodka, który żył ponad sto lat temu…
Historia jest niezwykła z ogromnymi szczegółami nie tylko tymi odnoszącymi się do wieku, ale również samej historii. Wszystko mamy spójne, barwne i łączące się w jedną całość. W dodatku autorka wciąga nas w rebelię, która ma na celu obalenie króla – tyrana i posadzeniu na tronie królowej, której się to należy od urodzenia. Jest też nutka tajemnicy odkrywamy postacie, które są kimś innym niż w rzeczywistości, a dreszczyk emocji jest. Wątek miłosny też się tutaj przewija, ale nie ma go aż tak dużo i nie jest przesłodzony jak w niektórych powieściach. Bardzo dobrze rozegrana akcja (choć czasem prymitywna); pojawia się tutaj też magia, która wprowadza wątek fantastyczny; mroczne, a nawet krwawe wątki i niezwykły świat, którego potencjał autorka wykorzystała w pełni. Jeszcze ta mapa królestwa na samym początku książki (uwielbiam takie rzeczy) i spis postaci, czyli mamy wszystko potrzebne do zrozumienia historii.
Wciągnęła mnie od samego początku choć nie spodziewałam się aż tak dobrej lektury. Jest odskocznią od szarej rzeczywistości – takie książki lubię i są też dobre kiedy nie ma się weny na czytanie, bo po takiej historii aż chce się czytać więcej i więcej takich historii…

XVI wiek…
Pełno tutaj gorsetów, halek i całej reszty szlacheckiej garderoby obowiązującej w tym wieku. Mamy tylko zupełnie inny krajobraz. Dwa królestwa: Valenii i Meavany, teoretycznie żyjące w zgodzie.
Co ich łączy?
Pewna sierota, która w wieku dziesięciu lat trafia do Domu Magnali, gdzie ma się nauczyć jednej z pięciu pasji. Niestety nigdzie nie pasuje i coraz bardziej...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
141
4

Na półkach: ,

Po przeczytaniu tej książki mam w głowie "chcę jeszcze więcej". Te uczucia, przygoda to wszystko było takie niesamowite, że nie mam zielonego pojęcia jak napisać ta opinię. Główna bohaterka jest postacią, którą nie da się nie lubić, jej wszystkie przemyślenia, decyzję które musiała podejmować zaskakiwały czytelnika. Jest to kolejna książka gdzie relację romantyczne miedzy Brienna a innym bohaterem tej książki nie były pokazywane dosłownie. Czytając książkę miałam wrażenie, że pisarka chcę pokazać nam miłość do drugiego człowieka, że to nie tylko pocałunki, odbyte stosunki seksualne ale wspólna pasja. Nawet relacje rodzinę zostały niesamowicie przekazane, że rodzina to nie więzy krwi. Szczerze moja pierwsza opinia na temat książki po przeczytaniu tylko opisu była niezbyt zachęcają do czytania. Ale szybko pierwsze rozdziały zmieniły moje zdanie. Bardzo cieszę się, że są jeszcze jakieś książki, które potrafią mnie zaskoczyć i zaciekawić. Jeśli ktoś waha się czy przeczytać ta książkę to serdecznie ja polecam ale nie dla osób, które oczekują romansu na pół książki ale dla osób, które chcą poczytać o przygodzie.

Po przeczytaniu tej książki mam w głowie "chcę jeszcze więcej". Te uczucia, przygoda to wszystko było takie niesamowite, że nie mam zielonego pojęcia jak napisać ta opinię. Główna bohaterka jest postacią, którą nie da się nie lubić, jej wszystkie przemyślenia, decyzję które musiała podejmować zaskakiwały czytelnika. Jest to kolejna książka gdzie relację romantyczne miedzy...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1173
377

Na półkach: , , ,

W "Narodzinach królowej" poznajemy historię Brienny. Jej dziadek przyprowadził ją do szkoły, gdzie miała nauczyć się jednej z 5 pasji. Przyjęcie jej jest dość tajemnicze i dziewczyna wie, że wiąże się ono z tożsamością jej ojca, o którym nic nie wie.
Dziewczyna uczy się pilnie, ale czuje, że ma coś ważnego do spełnienia. Jej misja zdaje się powiązania z zaginionym medalionie dawnej królowej, którego znalezienie może oznaczać początek wojny.

Ogólnie fabuła skupia się na odkrywaniu prawdy. Powoli acz skutecznie jesteśmy prowadzeni przez kolejne wydarzenia. Chociaż z drugiej strony wszystko jest przedstawione bardzo po łebkach. Nie skupiamy się na sytuacji politycznej czy militarnej, mamy to bardzo ogólnie powiedziane.

Bohaterowie są bardzo fajni, a Brienna bardzo mi się podobała. Była rozsądna i w ogóle mnie nie irytowała.

Jeśli chodzi o wątki romantyczne, to trochę brakowało mi jego rozwinięcia. To było obiecujące i bardzo fajne, ale no za szybko przeprowadzone. Czuć było chemię, ale nie zadowalała ona.

Nie jest to nic odkrywczego i jeśli mam być szczera będziecie mogli znaleźć wiele podobnych do tej książek. Co prawda jest to książka standardowa, ale nie tak do końca.

Końcówka trochę szybka i aż raził brak opisów walki i działań wojennych. Mieliśmy opisane rozpoczęcie i koniec. Brak tego wszystkiego po środku.

Ogólnie to bardzo porządna i fajna lektura. Nie ma irytujących bohaterów, nie ma dziur w logice. Wszystko jest rozwinięte, nie pominięto żadnych pytań. Bardzo się cieszę, że książkę można potraktować jako jednotomówkę, bo chociaż zdaję sobie sprawę, że są kolejne tomy (przynajmniej 1), to nie mamy zakończenia, które przyprawiałoby o złość i palpitację serca!

Ja jestem zadowolona. :)

W "Narodzinach królowej" poznajemy historię Brienny. Jej dziadek przyprowadził ją do szkoły, gdzie miała nauczyć się jednej z 5 pasji. Przyjęcie jej jest dość tajemnicze i dziewczyna wie, że wiąże się ono z tożsamością jej ojca, o którym nic nie wie.
Dziewczyna uczy się pilnie, ale czuje, że ma coś ważnego do spełnienia. Jej misja zdaje się powiązania z zaginionym...

więcej Pokaż mimo to

178

Cytaty

Więcej
Rebecca Ross Narodziny królowej Zobacz więcej
Rebecca Ross Narodziny królowej Zobacz więcej
Rebecca Ross Narodziny królowej Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd