Immersja

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Wydawnictwo:
- Uroboros
- Data wydania:
- 2018-08-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-08-01
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328047563
- Tagi:
- badania naukowe literatura dla młodzieży manipulacja niebezpieczeństwo podróż w czasie podróż w przeszłość rywalizacja strach
Czy ludzki umysł jest w stanie bezbłędnie odróżnić rzeczywistość od fikcji?
Niedaleka przyszłość, czas sztucznych inteligencji. Ben, pracownik instytutu badawczego, bierze udział w eksperymencie naukowym, dzięki któremu jego umysł wkroczy w świat Fajstos, 1627 lat p.n.e. System AIAM, do którego zostały wprowadzone dane archeologiczne, tworzy świat, jaki istniał wiele lat temu na Krecie. Dla Bena ma to być niczym udział w doskonałej grze komputerowej, w której będzie mógł badać przeszłość wszystkimi zmysłami, a zdarzenia będą się toczyć w interakcji wirtualnego świata z nim jako uczestnikiem gry.
Tymczasem do gry wkraczają kolejni uczestnicy: wybitna sportsmenka Arnike, zaproszona przez instytut, wysłannik wojska John, agentka Kiri Nakai oraz wirtualni turyści, wśród których jest Luigi Badson, jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie, wcześniej hierarcha, później likwidator majątku kościelnego.
Idylliczny, wydawałoby się, świat rozsypuje się jak domek z kart, gdy wybucha wulkan na wyspie Thera (obecnie Santoryn). Dotychczasowe zasady, którymi kierowała się społeczność, zaczynają tracić swą moc, a do głosu dochodzą przemoc oraz strach…
Porównaj ceny
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Mogą Cię zainteresować
Książka na półkach
- 219
- 87
- 50
- 6
- 5
- 5
- 4
- 3
- 3
- 2
OPINIE i DYSKUSJE
Samą książkę przeczytałam dwa razy, jednak tu będę recenzować swoje drugie podejście, które musiałam zrobić, ze względu na całkowite zapomnienie co tam się działo.
Akcja dzieje się w XXIV wieku, świat ruszył do przodu pod względem technologi, która staje się nierozłączna w naszym codziennym życiu, do takiego stopnia, że nic bez niej nie da się zrobić. W tym świecie powstaje Maya Virtual Reality — świat, stworzony za pomocą technologi, który pozwala przenieść się w przeszłość, a dokładniej do starożytnej Krety.
Głównym bohaterem jest Ben, pracownik instytutu, a jednocześnie obiekt testowy, który ma za zadanie wyruszyć na starożytną Kretę, dzięki pomocy wyżej wspomnianej maszyny.
Tyle z opisu, resztę pozostawiam wam do poznania, podczas czytania, jeśli kiedykolwiek się na to odważycie.
Książka wraz z pierwszymi stronami okropnie mi się dłużyła i czytanie jej nie dawało mi ani trochę radości. Słabo wykreowane postacie, bez wyraźnego charakteru, których nawet nie udało mi się polubić. Pełno opisów, które są po prostu zapychaczami i czasem nawet je zręcznie pomijałam, gdy cierpliwość zaczynała mi się kończyć. Same dialogi nie robiły szału. Były puste i sztuczne tak jak i czasem bezsensowne. A Fabuła, o zgrozo. Autor nie potrafił się skupić na jednym wątku, non strop skakanie z jednej sceny na drugą. Cały zakres, który miał imitować fabułę, wydawał mi się robiony bez ładu i składu, tak jak by było losowanie, który pomysł szedł na pierwszy odstrzał.
Pod koniec już nie raz chciałam ją wrzucić, jednak mówiłam sobie, ze zaraz koniec już dokończę, skoro tyle przecierpiałam.
Jak na debiut wyszło bardzo słabo, nawet słabiej niż bym sama przewidywała. Trudno znaleźć tutaj jakiekolwiek plusy. Możliwie sam zamysł był dobry, ale wyraźnie coś nie poszło i cała historia zboczyła z wybranego przez autora kierunku. Z pewnością nie będę czytać kolejnego tomu, bojąc się, że skończy się tak samo jak ten tom. Wielkim zawiedzeniem i zmarnowaniem czasu.
Samą książkę przeczytałam dwa razy, jednak tu będę recenzować swoje drugie podejście, które musiałam zrobić, ze względu na całkowite zapomnienie co tam się działo.
więcej Pokaż mimo toAkcja dzieje się w XXIV wieku, świat ruszył do przodu pod względem technologi, która staje się nierozłączna w naszym codziennym życiu, do takiego stopnia, że nic bez niej nie da się zrobić. W tym świecie...
Świat przyszłości, XXIV wiek, pełen technologicznych nowinek i niesamowitych wynalazków. Mieszkańcy Federacji mieszkają w gigantycznych cyberwieżach, kontrolują sieć za pomocą myśli, a całe ich życie jest ściśle związane z internetem i cybernetycznymi wynalazkami, którymi sterują za pomocą małych koron szyfrujących, wyglądem przypominających złotą opaskę. W tym nowoczesnym, futurystycznym świecie, w Instytucie Historii i Planowania Przyszłości powstaje Maya Virtual Reality - w pełni realny, cybernetyczny świat, który pozwala przenieść się daleko w przeszłość, do starożytnej Krety. Stworzony praktycznie od podstaw świat, idealnie oparty na faktach historycznych jest ponoć rzeczywistością tak realną, że nie sposób odróżnić ją od prawdziwego życia. W ten fascynujący świat, w ramach eksperymentu zanurza się Ben - pracownik wcześniej wspomnianego instytutu.
Opisując świat przeszłości, autor dość szczegółowo pokazuje nam ówczesną Kretę, codzienne życie mieszkańców miasta, ich tradycje oraz obyczaje. Podczas czytania natrafimy na wiele opisów natury, otoczenia czy starożytnych ubrań tubylców. Według mnie, pomimo że opisy te są bardzo wyczerpujące i szczegółowe, jest ich zdecydowanie za dużo. Mnie osobiście dość mocno odrzuciło to od książki, sprawiając, że przez większość czasu byłam po prostu znudzona tym, że nic się nie dzieje, a autor po raz setny opisuje rozmaite zdobienia na wazach malowanych przez mieszkańców Krety. Być może te opisy nie byłyby takim dużym problemem, gdyby coś innego w tej książce przyciągało moją uwagę, sprawiając, że mam ochotę czytać ją dalej. Tak jednak niestety nie było.
Świat ukazany w Maya Reality jest światem dość niecodziennym, ponieważ w mieście Fajstos, udostępnionym dla gracza panuje matriarchat. W rzeczywistości tej całkowitą władzę nad wszystkim stanowią kobiety, które oddają cześć bogini Matce Ziemi. Wszelkie decyzje podejmowane w tym świecie natomiast, podejmowane są za radą Wyroczni, która stanowi ostateczną prawdę i najwyższe źródło informacji. Jak najbardziej nie mam nic przeciwko rządom kobiet, jednakże sposób, w jaki te kobiety zostały ukazane przez autora, po prostu mnie mierzi. Najbardziej irytującym faktem w tej powieści są myśli mężczyzn, którzy znaleźli się w grze, w tym oczywiście tytułowego Bena, który przewija się praktycznie przez większość książki jako główny bohater. Przez pierwsze 300 stron książki, Ben chyba z blisko 20 parę razy stwierdził, jaka to piękna jest Złotowłosa. Podobną ilość razy natomiast, zachwycał się piersiami losowo zauważonej kobiety, oceniając ich walory. Za każdym razem, gdy tylko przeczytałam taki komentarz, byłam bliska odłożenia książki i niesięgnięcia po nią nigdy więcej. Tym negatywnym emocjom nie pomagał dodatkowo fakt, że w książce nie działo się zupełnie nic, nie licząc trochę przypadkowego seksu w grze, i trochę seksu na jawie. Do znudzenia.
Jakieś tam rzeczy zaczęły dziać się nieco później, gdy na wyspie Thera wybuchł wulkan, znacznie utrudniając życie mieszkańcom oraz niosąc ze sobą ofiary śmiertelne. Tutaj dopiero zaczęła się jakaś fabuła, która popchnęła tę książkę dalej. W tym zabójczym kataklizmie mieszkańcy miasta próbują przeżyć, tytułowy bohater nadal dzielnie podąża za Złotowłosą, a w grze pojawiają się także inni gracze, którzy na różne sposoby wpływają na fabułę książki. A co się dzieje na zewnątrz, w prawdziwym świecie? Okazuje się, że Maya Reality jest wielką pokusą dla chcących zarobić złych ludzi, oraz dla hakerów, którzy już próbują jakoś zepsuć grę. Dowiadujemy się także, że w sprawę zaangażowało się wojsko, a w samej rzeczywistości wirtualnej swoją misję ma pewien tajny szpieg. Końcówka książki sugeruje, że nie obejdzie się więc bez mordowania innych, oraz zdradzieckich intryg i dziwnych machlojek. I na pewno będzie też dużo ładnych, jędrnych cycków.
Książka ta od początku do końca mnie wręcz znużyła, kilka razy miałam wręcz ochotę ją odłożyć i nigdy do niej nie wrócić, ale szkoda mi było po prostu nie dokończyć opowieści, jak zła by ona nie była. Ciężko mi znaleźć w tej książce coś pozytywnego. Nie udało mi się polubić żadnej postaci w opowieści, które swoją drogą były dość słabo wykreowane. Doczytując tę książkę, naprawdę miałam nadzieje, że to już koniec i przynajmniej ta historia raz na zawsze się skończy. Okazało się jednak, że nie. Jest drugi tom. Ale ja raczej po niego nie sięgnę. I to by chyba było na tyle. Ja osobiście książki nie polecam, ale warto wyrobić sobie swoją własną opinię i samemu jakoś to ocenić.
Świat przyszłości, XXIV wiek, pełen technologicznych nowinek i niesamowitych wynalazków. Mieszkańcy Federacji mieszkają w gigantycznych cyberwieżach, kontrolują sieć za pomocą myśli, a całe ich życie jest ściśle związane z internetem i cybernetycznymi wynalazkami, którymi sterują za pomocą małych koron szyfrujących, wyglądem przypominających złotą opaskę. W tym nowoczesnym,...
więcej Pokaż mimo toNaprawdę niezwykła przygoda! Nie mogłam się oderwać od książki i żal mi było czasu na sen.
Genialnie napisana powieść daje pewien niedosyt. Czekam na kolejny tom.
Naprawdę niezwykła przygoda! Nie mogłam się oderwać od książki i żal mi było czasu na sen.
Pokaż mimo toGenialnie napisana powieść daje pewien niedosyt. Czekam na kolejny tom.
Szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak traktować tę książkę... Jeżeli się nie mylę - jest to debiut autora. Niestety nie jest do końca udany, ale nie powiedziałabym też, że jest totalną klapą.
Pierwsze 100 stron książki - katorga. Dialogi proste i sztuczne do bólu. Sama konstrukcja tekstu jest jakaś taka sztywna, nie da się w to w ogóle wczytać. Do tego mam wrażenie, że autor skacze z jednej rzeczy na drugą jak szalony - bez ładu i składu, jakby chciał napisać to na odwal, bo dalej ma pomysł, który koniecznie chce zrealizować, ale nie chce mu się czekać.
Po tych 100 stronach jest... całkiem nieźle. Jakby autor schował zaczętą książkę do szuflady i wrócił do niej po jakimś czasie w celu jej skończenia. Tutaj już wczytywałam się bez problemu, chociaż nadal uważam, że to wszystko dało się napisać o wiele lepiej. Tak samo ciągle miałam wrażenie, że autor ma pewne wątki, które tak bardzo chce poruszyć, że inne fragmenty traktuje nieco po macoszemu.
Pomysł na fabułę - jak dla mnie na plus. Nie jest to nic zupełnie świeżego, ale jak najbardziej historią zostałam zachęcona. Z chęcią zapoznam się z kolejnym tomem żeby dowiedzieć się jak historia się dalej toczy, ale raczej będę polować na niego na wyprzedażach w księgarniach.
Szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak traktować tę książkę... Jeżeli się nie mylę - jest to debiut autora. Niestety nie jest do końca udany, ale nie powiedziałabym też, że jest totalną klapą.
więcej Pokaż mimo toPierwsze 100 stron książki - katorga. Dialogi proste i sztuczne do bólu. Sama konstrukcja tekstu jest jakaś taka sztywna, nie da się w to w ogóle wczytać. Do tego mam wrażenie, że autor...
Czasem trafiam na tak złą książkę, że wydaje mi się, że gorszej napisać już się nie da. Potem znajduję znacznie gorszą. I to jest właśnie taki przypadek.
Czytać się tego nie da, ale można wykorzystać na kursach dla przyszłych pisarzy jako przykład jak pisać nie należy. Nie wiem czy bardziej "podziwiać" wiarę autora (potrafię pisać) czy "beztroskę" wydawcy (to się sprzeda).
I jeszcze to niesamowite zakończenie "Drzwi gabinetu się rozsunęły. Koniec części pierwszej". Będzie kolejna?
Czasem trafiam na tak złą książkę, że wydaje mi się, że gorszej napisać już się nie da. Potem znajduję znacznie gorszą. I to jest właśnie taki przypadek.
więcej Pokaż mimo toCzytać się tego nie da, ale można wykorzystać na kursach dla przyszłych pisarzy jako przykład jak pisać nie należy. Nie wiem czy bardziej "podziwiać" wiarę autora (potrafię pisać) czy "beztroskę" wydawcy (to się sprzeda)....
Już dawno nie byłam aż tak szczęśliwa przy kończeniu książki. To niestety jedna z tych, które mają na siebie pomysł i nim intrygują. Tylko realizacja jest marna, o ile nie tragiczna. Styl pisania autora jest nie tylko irytujący, ale również męczący oraz momentami do bólu prosty. Nie czuje się żadnych emocji, nawet jeśli bohaterowie znajdują się w środku akcji. Wszystko jest płaskie i bez polotu. Dobrnęłam do końca tylko po to, aby móc z ręką na sercu powiedzieć: nie było warto. Dla mnie była to kompletna strata czasu.
Jedynie podniosła wysoko poprzeczkę w kategorii: nie umiem, ale napiszę książkę.
Nigdy więcej Ericka Pola i jego dialogów z drewna oraz bohaterów z tektury.
Już dawno nie byłam aż tak szczęśliwa przy kończeniu książki. To niestety jedna z tych, które mają na siebie pomysł i nim intrygują. Tylko realizacja jest marna, o ile nie tragiczna. Styl pisania autora jest nie tylko irytujący, ale również męczący oraz momentami do bólu prosty. Nie czuje się żadnych emocji, nawet jeśli bohaterowie znajdują się w środku akcji. Wszystko jest...
więcej Pokaż mimo toNie wiem kto wypuścił takie barachło. Co za redaktor się pod tym podpisał.
Dialogi jak z opowiadania gimnazjalisty, męczące opisy przyrody. Patetyczne i sztampowe opisy postaci. Nie dałem rady dokończyć. Nie polecam! samo zuo!
Nie wiem kto wypuścił takie barachło. Co za redaktor się pod tym podpisał.
Pokaż mimo toDialogi jak z opowiadania gimnazjalisty, męczące opisy przyrody. Patetyczne i sztampowe opisy postaci. Nie dałem rady dokończyć. Nie polecam! samo zuo!
Rozwój technologii daje ludziom wiele możliwości, które wykorzystują dla zaspokajania własnych potrzeb. Wyobraźcie sobie XXIV wiek. Zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wtedy wyglądało życie kolejnych pokoleń? Z pewnością każdy ma swoje wizje i opinie na ten temat. Czy świat sztucznej inteligencji (na pewno tak można go nazwać) okaże się dla nich dobry? Myślę, iż na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Miejmy nadzieję, że każdy człowiek, któremu przyjdzie wówczas żyć, odnajdzie się w nim czerpiąc z tego, co zaoferuje mu najwięcej korzyści i przyjemności. Jesteście ciekawi, jak w przyszłości zostaną udoskonalone lubiane przez wszystkich gry, przenoszące nas w alternatywną rzeczywistość? Ich przebieg, bez wątpienia, będzie wyglądał zupełnie inaczej.
(...)
https://popbookownik.pl/granica-miedzy-gra-a-rzeczywistoscia-jest-bardzo-cienka-immersja-recenzja-ksiazki/
Rozwój technologii daje ludziom wiele możliwości, które wykorzystują dla zaspokajania własnych potrzeb. Wyobraźcie sobie XXIV wiek. Zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wtedy wyglądało życie kolejnych pokoleń? Z pewnością każdy ma swoje wizje i opinie na ten temat. Czy świat sztucznej inteligencji (na pewno tak można go nazwać) okaże się dla nich dobry? Myślę, iż na to...
więcej Pokaż mimo toCzytało mi się dobrze. Nie wiem, ile tomów będzie. Mam nadzieję, że maksymalnie trzy. Pomysł dobry. Akcja trochę wciągnęła. Nie wiem czy rzeczywistość starożytna prawdziwa czy trochę naciągnięta.
Mały smaczek. Pewien wątek dzieje się we Wrocławiu w przyszłości. Ja jestem z Wrocławia, więc było miło.
Czytało mi się dobrze. Nie wiem, ile tomów będzie. Mam nadzieję, że maksymalnie trzy. Pomysł dobry. Akcja trochę wciągnęła. Nie wiem czy rzeczywistość starożytna prawdziwa czy trochę naciągnięta.
Pokaż mimo toMały smaczek. Pewien wątek dzieje się we Wrocławiu w przyszłości. Ja jestem z Wrocławia, więc było miło.
Wpadła mi w łapki „Immersja” i choć myślałam, że nie trafi w moje gusta (raczej nie czytam SF),książka pozytywnie mnie zaskoczyła! Świat przyszłości był bardzo przystępny, bez żadnych udziwnień zrozumiałych jedynie dla zagorzałych fanów SF, natomiast świat przeszłości, ten z gry - barwny, ciekawy i taki pozytywny. Poza tym książka ładnie napisana, choć czasem nużyły mnie zbyt szczegółowe opisy ;)
Autor miał naprawdę fajny pomysł z tą możliwością „przeniesienia” się do gry, choć początek przypominał mi koncept z filmu „Avatar”. Ale pomysł ma potencjał, w kolejnych tomach mogłaby np. zostać stworzona zupełnie nowa gra, w innych realiach<- czytałabym :)
Wpadła mi w łapki „Immersja” i choć myślałam, że nie trafi w moje gusta (raczej nie czytam SF),książka pozytywnie mnie zaskoczyła! Świat przyszłości był bardzo przystępny, bez żadnych udziwnień zrozumiałych jedynie dla zagorzałych fanów SF, natomiast świat przeszłości, ten z gry - barwny, ciekawy i taki pozytywny. Poza tym książka ładnie napisana, choć czasem nużyły mnie...
więcej Pokaż mimo to