rozwińzwiń

To oślepiające, nieobecne światło

Okładka książki To oślepiające, nieobecne światło Tahar Ben Jelloun
Okładka książki To oślepiające, nieobecne światło
Tahar Ben Jelloun Wydawnictwo: Karakter literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Cette aveuglante absence de lumière
Wydawnictwo:
Karakter
Data wydania:
2018-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2008-10-21
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365271815
Tłumacz:
Małgorzata Szczurek
Tagi:
Maroko świat arabski dyktatura reżim literatura marokańska
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
385 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
111
74

Na półkach:

Pozostawię bez oceny w gwiazdkach. Bo moim zdaniem, to nie jest książka, którą można w ten sposób ocenić. Dlaczego? Bo nawet nie wiem, czy mi się podobała. Była niewątpliwie świetna. Tahar Ben Jelloun pisze fantastycznie- z jednej strony jego proza jest trochę poetycka, ale z drugiej nie umniejsza to tragizmie i cierpieniom bohatera. Jest to książka, będąca dowodem nieprawdopodobnej wytrwałości człowieka. Jego woli życia, umiejętności przetrwania, a przede wszystkim ogromnej siły wiary. Ale nie tylko tego; z drugiej strony pokazuje, do jakich okrucieństw zdolny jest człowiek, jak bardzo potrafi być nieludzki w stosunku do drugiej osoby. I jak tu ocenić?

Pozostawię bez oceny w gwiazdkach. Bo moim zdaniem, to nie jest książka, którą można w ten sposób ocenić. Dlaczego? Bo nawet nie wiem, czy mi się podobała. Była niewątpliwie świetna. Tahar Ben Jelloun pisze fantastycznie- z jednej strony jego proza jest trochę poetycka, ale z drugiej nie umniejsza to tragizmie i cierpieniom bohatera. Jest to książka, będąca dowodem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
519
356

Na półkach: , , ,

Cyt.:
„Nienawiść pomniejsza. Drąży od środka i atakuje system immunologiczny. Jeśli nosisz w sobie nienawiść, w końcu cię ona zniszczy. Trzeba było aż takiej próby, żebym zrozumiał tę prostą rzecz.”
Tahar Ben Jelloun, „To oślepiające, nieobecne światło”

W lipcu 1971 roku grupa wojskowych przeprowadziła pierwszy z nieudanych zamachów na życie króla Maroka Hassana II. Podczas świętowania 42 rocznicy urodzin króla, grupa zamachowców wtargnęła do pałacu królewskiego zabijając ponad 90 osób i raniąc ponad 100. Spiskowcami dowodzili oficerowie armii a w ataku wykorzystano kadetów szkoły wojskowej w Ahmememonie. Rok później dokonano próby kolejnego zamachu usiłując zestrzelić samolot, którym władca wracał z oficjalnej wizyty we Francji. Część zamachowców skazano na karę śmierci i stracono, innych skazano na kary długoletniego więzienia.

Już po pierwszym zamachu podjęto decyzję o budowie specjalnego, tajnego więzienia położonego na pustkowiach w Górach Atlas. Było to więzienie, którego cele umieszczone były pod ziemią, bez dostępu światła słonecznego a których wymiary uniemożliwiały więźniom normalne poruszanie. Specjalnie dobrana, bardzo uboga i monotonna dieta, która zapewniała jedynie dostarczanie minimalnych ilości kalorii miała na celu utrzymanie więźniów na granicy życia i śmierci. To tam na początku 1973 roku przewieziono zamachowców na życie króla, by każdego dnia cierpieli. To było osławione więzienie Tazmamart, gdzie skazanych grzebano żywcem.

Tahar Ben Jelloun, marokański prozaik i poeta, mieszkający we Francji, zdobywca Nagrody Goncourtów, w swojej wydanej w 2001 roku książce „To oślepiające, nieobecne światło” próbuje opisać koszmar Tazmamartu. Główny bohater i zarazem narrator powieści, Salim, to w rzeczywistości porucznik Abdelaziz Binebine, jeden z zaledwie kilku ocalałych z Tazmamartu.

Jak opisać bezmiar okrucieństwa? Jak opisać siłę ducha, która umożliwia przetrwanie tak nieludzkich warunków?

Taharowi Ben Jelloun udało się to znakomicie. To poetycka podróż w głąb piekła. Realizm miesza się z mistycyzmem a życie ze śmiercią. Czy można odnaleźć kres ludzkiego cierpienia i czy on w ogóle istnieje? Jak pokonać słabości ludzkiego ciała?

Cyt.:
Zrozumiałem, że zachowanie godności oznacza także zerwanie z wszelką nadzieją. Żeby się stąd wydostać, nie można było mieć nadziei. Takie myślenie miało tę zaletę, że było niezależne od naszych oprawców. Nie zależało od ich strategii, ale wyłącznie od naszej woli: nie zgadzać się na przeklętą obsesję nadziei.
Tahar Ben Jelloun, „To oślepiające, nieobecne światło”

To niemal mistyczna podróż w głąb ludzkiego ducha.

Porucznik Abdelaziz Binebin przebywał w więzieniu w Tazmamart 18 lat, do roku 1991. W tym roku zostało ono zlikwidowane na skutek interwencji organizacji międzynarodowych.

Wybitna i ważna.

Cyt.:
„Nienawiść pomniejsza. Drąży od środka i atakuje system immunologiczny. Jeśli nosisz w sobie nienawiść, w końcu cię ona zniszczy. Trzeba było aż takiej próby, żebym zrozumiał tę prostą rzecz.”
Tahar Ben Jelloun, „To oślepiające, nieobecne światło”

W lipcu 1971 roku grupa wojskowych przeprowadziła pierwszy z nieudanych zamachów na życie króla Maroka Hassana II....

więcej Pokaż mimo to

avatar
1144
1120

Na półkach: ,

Jedna z najtrudniejszych książek o uwięzieniu, jakie czytałem - a zarazem najpiękniejszych.

Najtrudniejszych – bo mam skłonność do utożsamiania się z narratorem/autorem książki, którą czytam. Tu narratorem jest ktoś, kto opisuje całe lata, które spędza uwięziony nawet nie w celi, ale w ciemnej, małej i dusznej jamie wykopanej w ziemi. Nie cierpię na klaustrofobię, ale lektura była wstrząsająca (odradzam ją komukolwiek, kto lubi tylko pełne słońca otwarte przestrzenie). To była kara za to, że jako młody żołnierz dostał rozkaz dokądś jechać - okazało się, że chodziło o przewrót pałacowy, który się nie powiódł...

A z drugiej strony – to zarazem wspaniałe świadectwo wielkiego zwycięstwa ducha nad ciałem, idei nad materią. Siła wewnętrzna tego człowieka musiała dorównywać największym herosom z historii - mam na myśl heroizm cywilny, jak np. u Mandeli czy tych "zawsze wolnych" więźniów Gułagu – skoro przetrwał tak przerażające uwięzienie. Pomogła mu jego religia - islam przyjazny człowiekowi. Pytanie tylko o traumę po opuszczeniu tego miejsca….

Wybitna książka, która nigdy już was nie opuści

Jedna z najtrudniejszych książek o uwięzieniu, jakie czytałem - a zarazem najpiękniejszych.

Najtrudniejszych – bo mam skłonność do utożsamiania się z narratorem/autorem książki, którą czytam. Tu narratorem jest ktoś, kto opisuje całe lata, które spędza uwięziony nawet nie w celi, ale w ciemnej, małej i dusznej jamie wykopanej w ziemi. Nie cierpię na klaustrofobię, ale...

więcej Pokaż mimo to

avatar
157
65

Na półkach:

Po książkę sięgnąłem, nie wiedząc co biorę do ręki, dzięki pięknej, w swej prostocie okładce. I nie zawiodłem się.
Powieść jest pozornie łagrowa. A tak naprawdę jest to historia hartu ludzkiego ducha i rozumu nad beznadzieją i cierpieniem. Czytając ją uświadamiamy sobie, że podstawą przeżycia nie są czynniki biologiczne a wola przetrwania i wiara. Wiara w wyższe dobro pozwalająca unieść się ponad małostkowość i nienawiść. Jak mówi narrator w swej modlitwie: "Oddal ode mnie nienawiść.... nie chcę już mścić się na życiu i sumieniach innych ludzi, chcę ją odrzucić i przestać odpowiadać nienawiścią na nienawiść."

Po książkę sięgnąłem, nie wiedząc co biorę do ręki, dzięki pięknej, w swej prostocie okładce. I nie zawiodłem się.
Powieść jest pozornie łagrowa. A tak naprawdę jest to historia hartu ludzkiego ducha i rozumu nad beznadzieją i cierpieniem. Czytając ją uświadamiamy sobie, że podstawą przeżycia nie są czynniki biologiczne a wola przetrwania i wiara. Wiara w wyższe dobro...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
19

Na półkach:

Wrażenia trudne do opisania - książka jak żadna inna, zaskakujące jest, jak łatwo się ją czyta, mimo że praktycznie każdy rozdział wywołuje wzruszenie - a jednocześnie nie jest ckliwa. Dużo filozofii, przemyśleń dotyczacych życia, religii - ale wszystko na miejscu, nie przesadzone, nie na siłę, zupełnie naturalne. Wciągająca i dająca do myślenia, nie zwykle czytadło na zabicie czasu
Uwielbiam literaturę oparą na faktach a to historia zdecydowanie warta poznania, zwłaszcza, że jest to naprawdę krótka lektura. Warto dać szansę.

Wrażenia trudne do opisania - książka jak żadna inna, zaskakujące jest, jak łatwo się ją czyta, mimo że praktycznie każdy rozdział wywołuje wzruszenie - a jednocześnie nie jest ckliwa. Dużo filozofii, przemyśleń dotyczacych życia, religii - ale wszystko na miejscu, nie przesadzone, nie na siłę, zupełnie naturalne. Wciągająca i dająca do myślenia, nie zwykle czytadło na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
648
147

Na półkach:

Tazmamart to tajne marokańskie więzienie na Saharze. Gdy w 1971 roku część wojska przeprowadziła w Maroko nieudany zamach na króla, to właśnie tam trafili szeregowi żołnierze, którzy wykonywali rozkazy zbuntowanych wojskowych. Byli skazani na 10 lat, ale w rzeczywistości spędzili w niewoli 20. Oczywiście nie wszyscy, bo z 29 więźniów Tazmamart przeżyło zaledwie 4.

"To oślepiające niebieskie światło" jest literacką próbą opowiedzenia prawdziwej historii jednego z nich- Aziza Binebine'a, w książce nazwanego Salimem. Bohater i zarazem narrator opisuje codzienność więźniów Tazmamartu i są to opisy przerażające. Podziemne cele w których nie można się wyprostować, chleb i makaron bez żadnych dodatków do jedzenia każdego dnia przez 18 lat niewoli, choroby, samobójstwa, przypadki szaleństwa. Światło, które widzieli jedynie przy okazji grzebania kolejnych współwięźniów i przede wszystkim nieustanna walka, by pozostać człowiekiem- nie sposób wobec tej historii pozostać obojętnym.

Książek zaliczanych do literatury obozowej jest wiele, tę wyróżnia jej język- uduchowiony i miejscami poetycki, w ten bardzo charakterystyczny dla świata arabskiego sposób. Na początku trochę mi przeszkadzał, później dałam się ponieść narracji Salima i ostatecznie język zaliczam do jednych z mocniejszych punktów powieści Jellouna. Mało jest pisarzy, którzy potrafiliby tak pięknie i z tak wielką wrażliwością opisać największe okropności jakie mogą spotkać człowieka. Poezja miesza się z brutalnymi opisami, refleksje o naturze człowieka i Bogu przeplatają się z naturalistycznymi scenami kolejnych śmierci- wszystko to stwarza opowieść, która się kocha i nienawidzi, od której nie można się oderwać i będzie się ją pamiętać długo po odłożeniu książki.

"Istnieliśmy w nieruchomej teraźniejszości. Jeśli ktoś na swoje nieszczęście spojrzał wstecz lub wybiegł myślą w przyszłość, przyspieszał swoją śmierć"

"Powieść opowiadana w podziemnym więzieniu, w otoczeniu śmierci, nie może mieć tego samego znaczenia, tych samych skutków, co czytana na plaży albo na łące, w cieniu wiśni."

"Staliśmy się istotami złożonymi z nudy, kłębkami nudy. Nuda pachniała wilgocią cmentarza. Krążyła wokół nas, gryzła powieki, żłobiła skórę, wciskała się do żołądka."

"Co może być gorszego od przeżycia horroru? Patrzeć, jak mu się zaprzecza."

Tazmamart to tajne marokańskie więzienie na Saharze. Gdy w 1971 roku część wojska przeprowadziła w Maroko nieudany zamach na króla, to właśnie tam trafili szeregowi żołnierze, którzy wykonywali rozkazy zbuntowanych wojskowych. Byli skazani na 10 lat, ale w rzeczywistości spędzili w niewoli 20. Oczywiście nie wszyscy, bo z 29 więźniów Tazmamart przeżyło zaledwie 4.

"To...

więcej Pokaż mimo to

avatar
121
19

Na półkach:

Dużo światła jak na podziemne więzienie pełne stęchłej wilgoci, okrutnych strażników i unoszącej się w powietrzu śmierci. Niby zapis niewyobrażalnego zredukowania człowieka do przygarbionej, ślepej i znużonej postaci. A jednak to ukazanie mocy Ducha ludzkiego i jego potencjału we wznoszeniu się ponad ograniczenia materii, mogącego tak trwać dziesięciolecia. Pozornie - bez nadziei, a jednak każde życie dzieje w danym momencie nie zważając na otoczenie, warunki, okoliczności.

O książce dowiedziałam się ponad cztery lata temu na Literackim Woodstoku DKK we Wrocławiu. Dzięki pani Małgorzacie Szczurek z wydawnictwa Karakter (która jest zresztą autorką polskiego przekładu) odbyłam wspaniałą literacką podróż po Afryce i Azji, a teraz postanowiłam wziąć się za czytanie!

Tahar Ben Jelloun opisał przeżycia bohatera w sposób pełny, nad każdym zdaniem można się przez chwilę porozpływać, każde ma coś w sobie.

Za wszelką cenę utrzymywać płonące wrażliwością serce...

Dużo światła jak na podziemne więzienie pełne stęchłej wilgoci, okrutnych strażników i unoszącej się w powietrzu śmierci. Niby zapis niewyobrażalnego zredukowania człowieka do przygarbionej, ślepej i znużonej postaci. A jednak to ukazanie mocy Ducha ludzkiego i jego potencjału we wznoszeniu się ponad ograniczenia materii, mogącego tak trwać dziesięciolecia. Pozornie - bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
59
17

Na półkach:

Bardzo przejmująca , mistyczna. Bardzo czekałam na nią i nie zawiodłam się. Szata graficzna okładki też piękna. Nie myślałam, że można tak poetycko skondesować tak okrutne i bolesne doświadczenia z 18 lat przeżytych w więzieniu, w nieludzkich warunkach.

Bardzo przejmująca , mistyczna. Bardzo czekałam na nią i nie zawiodłam się. Szata graficzna okładki też piękna. Nie myślałam, że można tak poetycko skondesować tak okrutne i bolesne doświadczenia z 18 lat przeżytych w więzieniu, w nieludzkich warunkach.

Pokaż mimo to

avatar
1673
654

Na półkach:

Przeczytałam, że to literatura łagrowa, to nieprawda. Faktem jest, że bohaterowie są uwięzienia ale sama książka mówi o czymś więcej niż niewoli. To oślepiające nieobecne światło to rzecz o religii, o rodzinie, o człowieczeństwie. Fabuła nie jest płynna i nie ma śladów znaczących upływ czasu jednak czytając czuje się osiemnaście lat niewoli bohatera. To samo miejsce, ci sami ludzi, ci co pozostali, to samo jedzenie, picie a jednak rzeczywistość płynie. To tylko główny bohater nie wie, który filozof już umarł a który jeszcze żyje kreując w swojej głowie wyimaginowane relacje i więzi. Mocna książka.

Przeczytałam, że to literatura łagrowa, to nieprawda. Faktem jest, że bohaterowie są uwięzienia ale sama książka mówi o czymś więcej niż niewoli. To oślepiające nieobecne światło to rzecz o religii, o rodzinie, o człowieczeństwie. Fabuła nie jest płynna i nie ma śladów znaczących upływ czasu jednak czytając czuje się osiemnaście lat niewoli bohatera. To samo miejsce, ci...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1502
467

Na półkach:

Salim postanawia po prostu przetrwać. Nie dzięki nadziei – ją uważał za oszustkę. „Istnieliśmy w nieruchomej teraźniejszości. Jeśli ktoś na swoje nieszczęście spojrzał wstecz lub wybiegł myślą w przyszłość, przyspieszał swoją śmierć”.

„Ciało było zszyte z wszelkiego rodzaju blizn. Duszę miałem nietkniętą, nawet silniejszą niż przedtem” – mówi Salim. Jak to zrobił?

więcej o książce i innych książkach o Afryce tutaj:
http://kawalekafryki.pl/oslepiajace-swiatlo/

Salim postanawia po prostu przetrwać. Nie dzięki nadziei – ją uważał za oszustkę. „Istnieliśmy w nieruchomej teraźniejszości. Jeśli ktoś na swoje nieszczęście spojrzał wstecz lub wybiegł myślą w przyszłość, przyspieszał swoją śmierć”.

„Ciało było zszyte z wszelkiego rodzaju blizn. Duszę miałem nietkniętą, nawet silniejszą niż przedtem” – mówi Salim. Jak to zrobił?

więcej...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    834
  • Przeczytane
    484
  • Posiadam
    111
  • Ulubione
    20
  • Afryka
    11
  • 2018
    8
  • Maroko
    7
  • Chcę w prezencie
    7
  • 2021
    5
  • 2012
    5

Cytaty

Więcej
Tahar Ben Jelloun To oślepiające, nieobecne światło Zobacz więcej
Tahar Ben Jelloun To oślepiające, nieobecne światło Zobacz więcej
Tahar Ben Jelloun To oślepiające, nieobecne światło Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także