Excalibur

Okładka książki Excalibur
Bernard Cornwell Wydawnictwo: Otwarte Cykl: Trylogia arturiańska (tom 3) fantasy, science fiction
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Trylogia arturiańska (tom 3)
Wydawnictwo:
Otwarte
Data wydania:
2018-04-04
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Data 1. wydania:
1998-01-01
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375154894
Tłumacz:
Anna Dobrzańska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
937 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
118
4

Na półkach:

Finał trylogii, trzyma poziom poprzednich tomów, chociaż mam wrażenie, że wiele postaci przeżyło tą historię tylko z powodu bycia istotnymi postaciami dla fabuły.
Jest tu wciąż wiele elementów typowych dla prozy Cornwella, więc jeśli, ktoś czytał inne jego powieści i mu się spodobały to finał historii Artura także przypadnie mu do gustu.

Zmiana tłumacza w polskiej edycji, była stanowczym błędem, od samemu początku miałem wrażenie, że coś nie gra w zmienionym słownictwie, a wszystko się potwierdziło gdy sprawdziłem, kto odpowiada za tłumaczenie w tym i poprzednich dwóch tomach.

Finał trylogii, trzyma poziom poprzednich tomów, chociaż mam wrażenie, że wiele postaci przeżyło tą historię tylko z powodu bycia istotnymi postaciami dla fabuły.
Jest tu wciąż wiele elementów typowych dla prozy Cornwella, więc jeśli, ktoś czytał inne jego powieści i mu się spodobały to finał historii Artura także przypadnie mu do gustu.

Zmiana tłumacza w polskiej edycji,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
455
288

Na półkach: ,

Wspaniałe zakończenie trylogii. Polecam całym sercem !!

Wspaniałe zakończenie trylogii. Polecam całym sercem !!

Pokaż mimo to

5
avatar
190
27

Na półkach: ,

Niesamowicie opowiedziana historia. Bohaterowie którzy wzbudzają wiele emocji. Barwni, dobrze opisani, utożsamiałem się z nimi. Świetna książka.

Niesamowicie opowiedziana historia. Bohaterowie którzy wzbudzają wiele emocji. Barwni, dobrze opisani, utożsamiałem się z nimi. Świetna książka.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
446
20

Na półkach: , , ,

Może i ta książka ani ta seria nie zasługują na tak wysoką ocenę. Może.

Ale przysięgam, że to był najlepszy re-telling legend arturiańskich, jakiego w życiu doświadczyłam. Najlepszy spośród filmów, seriali, komiksów i książek.

Na szczytnej pozycji ex aequo stoi tylko film "Zielony rycerz", albowiem nikt poza Davidem Lowerym i Bernardem Cornwellem nie uchwycił tak pięknie tego, co tak uwielbiam w pracach "przetwórczych" zajmujących się mitologią arturiańską: humanizacji legend.

Postacie w "Zimowym Monarsze", "Nieprzyjacielu Boga" i wreszcie "Excaliburze" są tak dojmująco ludzkie i złożone. Myślałam, że będę nienawidziła Ginewry od początku do końca, a Mordredowi zaś współczuła jego losu popychadła, ale Cornwell potrafił poprowadzić ich podróż charakterologiczną w taki sposób, że nie mogłabym do końca określić swojego stosunku do ich obojga.

Nie będę się przyczepiała do nieścisłości historycznych, np. braku dystynkcji między Brytonami i Gaelami, używania gaelickich nazw na brytońskie święta itd., ponieważ to nieważne. Ta trylogia dostarczyła mi tak wiele rozrywki, radości i ekscytacji, że nie mogłabym przejmować się drobiazgami.

Wreszcie, czuję prawdziwą żałobę. Postać Artura to majstersztyk. Najpiękniejsze przekucie legendy w człowieka z wadami i zaletami, własnymi fiksacjami, aspiracjami i nadziejami. Kiedy Artur odpływał na łodzi płynącej pod wiatr (w kierunku Avalonu, Lyonesse, czy też po prostu ku zagładzie otwartego morza?), naprawdę czułam smutek.

Ponieważ odszedł nasz niegdysiejszy i przyszły król, który nigdy nie chciał być królem, a jednak spędził całe swoje życie walcząc o tron, którego odmawiał.

Cytując ostatnie słowa zapisane przez Derfla:

"- Mój panie - rzekłem, lecz nie mówiłem do niego [Sansuma]. Przemawiałem do Artura. Obejmując Ceinwyn ramieniem, płakałem i patrzyłem, jak blada łódź znika w migotliwej, srebrzystej mgle.

Tak odszedł mój pan.
I nikt go więcej nie ujrzał."

Mam nadzieję, że to jednak nieprawda i pod tym implikowanym "nigdy" kryje się dodatkowe "jeszcze", albowiem legenda Artura, choć zniekształcona trwa po wsze czasy.

Może i ta książka ani ta seria nie zasługują na tak wysoką ocenę. Może.

Ale przysięgam, że to był najlepszy re-telling legend arturiańskich, jakiego w życiu doświadczyłam. Najlepszy spośród filmów, seriali, komiksów i książek.

Na szczytnej pozycji ex aequo stoi tylko film "Zielony rycerz", albowiem nikt poza Davidem Lowerym i Bernardem Cornwellem nie uchwycił tak pięknie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
157
157

Na półkach:

Jeśli ktoś zastanawia się czy przeczytać to zapraszam!

Jeśli ktoś zastanawia się czy przeczytać to zapraszam!

Pokaż mimo to video - opinia

2
avatar
34
34

Na półkach: ,

Kto z nas w dzieciństwie nie zachwycał się legendami o Królu Arturze ? Powstało wiele książek i seriali o tej tematyce. Bernard Cornwell - dla mnie podium powieści historycznych. A Trylogia Arturiańska to ta wersja legendy o Arturze, która najbardziej do mnie dotarła. Kilka razy byłem zaskoczony - jednak zawsze pozytywnie - i zawsze zadawałem sobie pytanie dlaczego tak późno trafiłem na ten cykl. Jak to u Cornwella - opisy, które przenoszą nas w miejsce, o którym właśnie czytamy... Wspaniały cykl o Królu Arturze.

Kto z nas w dzieciństwie nie zachwycał się legendami o Królu Arturze ? Powstało wiele książek i seriali o tej tematyce. Bernard Cornwell - dla mnie podium powieści historycznych. A Trylogia Arturiańska to ta wersja legendy o Arturze, która najbardziej do mnie dotarła. Kilka razy byłem zaskoczony - jednak zawsze pozytywnie - i zawsze zadawałem sobie pytanie dlaczego tak...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1973
768

Na półkach: ,

Pierwsze dwie odsłony Trylogii Arturiańskiej pióra Bernarda Cornwella pochłonęły mnie bez reszty. Dlatego z podekscytowaniem powróciłam do Brytanii zamieszkałej przez celtycki lud Brytów, by poznać zakończenie historii o legendarnym królu Arturze pióra jego najlepszego przyjaciela Derfla pod tytułem Excalibur.

Dawni bogowie odeszli…
Chrześcijaństwo powoli zyskuje coraz większe rzesze zwolenników. Artur zaś po zdradzie Ginewry stał się zgorzkniały i zamknięty w sobie. Czy uda mu się „pozbierać” przed ostatnią decydującą bitwą, zjednoczyć wszystkie ziemskie i nadprzyrodzone siły w nadchodzącej bitwie z Saksonami oraz odzyskać miłość i własne marzenia?

Przygnębiająco i mrocznie.
Derfl znowu dał popis swoich możliwości. Jako mistrz opowieści doskonale, acz niezwykle prosto i autentycznie przeprowadzał czytelnika przez kolejne etapy swojej opowieści.

Opowieści, w której od pierwszej strony czuć przygnębienie głównych bohaterów. Gdyż świat i bogowie, których znali odchodzą powoli w zapomnienie, a Artur stał się cieniem samego siebie. Gdy tylko się pojawi, czuć jego ból i przygnębienie, bo bardzo bolesnej zdradzie Ginewry.

Na szczęście ten stan otępienia legendy nie trwa długo i gdy „pojawia się wróg u bram”, odnajduje sobie siłę, by walczyć o Brytanię do ostatniej kropli krwi. I znowu pojawia się ten znany nam wszystkim Artur, który jest pewny siebie i swoją charyzmą zaraża tłumy, a my wkraczamy do świata pełnego ciekawych bitew, zdrad i zakulisowej polityki.

Polityki, która na każdym kroku „potyka się o bogów”. Stali się oni ważnym elementem „rozgrywki” i poparcie właściwej „wiary” może być gwarantem sukcesu.

I w tym miejscu pozwolę się zatrzymać. Gdyż szafowanie szczegółami mogłoby popsuć Wam radość z lektury.

Dlatego tylko napiszę, iż wspaniale było, choć na chwilę stać się częścią tego świata. Poczuć wiatr we włosach podczas pościgów, uczestniczyć w tych wszystkich pogańskich rytuałach, szerzyć chrześcijańską wiarę, osobiście poznać Artura, Merlina i Ginewrę oraz doświadczyć podekscytowania, które towarzyszy dzielnym wojom podczas przygotowania do kolejnej bitwy.
Jeżeli macie ochotę przeżyć równie wspaniałą przygodę, to zachęcam Was gorąco do sięgnięcia po Trylogię Arturiańską, której Excalibur jest pięknym zwieńczeniem.

https://unserious.pl/2021/06/excalibur/

Pierwsze dwie odsłony Trylogii Arturiańskiej pióra Bernarda Cornwella pochłonęły mnie bez reszty. Dlatego z podekscytowaniem powróciłam do Brytanii zamieszkałej przez celtycki lud Brytów, by poznać zakończenie historii o legendarnym królu Arturze pióra jego najlepszego przyjaciela Derfla pod tytułem Excalibur.

Dawni bogowie odeszli…
Chrześcijaństwo powoli zyskuje coraz...

więcej Pokaż mimo to

22
avatar
1073
38

Na półkach: , ,

Jakże cudownie było przeżyć tę 3-tomową przygodę! Brać udział w potyczkach, bitkach i pościgach. Posłuchać pięknych ballad pogańskich bardów. Uczestniczyć wraz z bohaterami w licznych ucztach przy suto zastawionych stołach, raczyć się z nimi przednim winem i miodem. Zapoznać się z tajnikami wojennego kunsztu, umiejętnościami doświadczonych włóczników, mądrością druidów, ale i wiedzą zwykłych pogan dotyczącą codziennego rzemiosła. Posłuchać siarczystych przekleństw i burd. Przemierzać z bohaterami soczyście zielone lasy, mgliste pagórki, leszczynowe zagajniki, rozległe doliny, w końcu zaśnieżone górskie łańcuchy. Zmoknąć niemiłosiernie w strugach deszczu, by później ogrzać się przy ognisku lub w cieple kominkowego ognia. Pędzić na grzbiecie wierzchowca, wdychać rześkie powietrze, podziwiać rozgwieżdżone niebo. Z napięciem i obawą wyczekiwać ataku Saksonów, przywołując przy tym wraz z bohaterami dawnych pogańskich bogów Brytanii. Przyglądać się postępkom Merlina, zauroczyć Ginewrom, wkurzać naiwnością Artura, śledzić poczynania Derfla, Galahada, Issy. W końcu w myślach własnoręcznie ukatrupić Mordreda, Lancelota i Mysiego Króla!
 
Szkoda, że to już finał, ale .. nie do końca. Bo opowieści te wciąż jeszcze bębnią mi w głowie, niczym podkute kopyta wierzchowców, pozostawiając jednocześnie wielopłaszczyznowe (nieograniczone wręcz!) pole dla własnej wyobraźni i inwencji.

Całość zwyczajnie piękna :).

Jakże cudownie było przeżyć tę 3-tomową przygodę! Brać udział w potyczkach, bitkach i pościgach. Posłuchać pięknych ballad pogańskich bardów. Uczestniczyć wraz z bohaterami w licznych ucztach przy suto zastawionych stołach, raczyć się z nimi przednim winem i miodem. Zapoznać się z tajnikami wojennego kunsztu, umiejętnościami doświadczonych włóczników, mądrością druidów, ale...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
41
21

Na półkach:

powtórzę recenzję z tomu 2: fanatyczna nienawiść do chrześcijaństwa; poganie to wysoka kultura i moralność; mit arturiański na odwrót, niech żyje polityczna poprawność!!

powtórzę recenzję z tomu 2: fanatyczna nienawiść do chrześcijaństwa; poganie to wysoka kultura i moralność; mit arturiański na odwrót, niech żyje polityczna poprawność!!

Pokaż mimo to

0
avatar
1419
141

Na półkach:

Ostatnia z części trylogii Arturiańskiej Cornwella przedstawia nam ostatnie lata panowania Artura. Zawiedziony zdradą żony i nieudolnością Mordreda Artur przejmuje władzę nad Brytami i musi stanąć przed ponowną inwazją Sasów oraz niechęcią poddanych do niego. Nadal chrześcijaństwo rośnie w siłę, a Nimue wraz z Merlinem staraj się przywrócić dawnych bogów. Doskonałe zwieńczenie emocjonującego cyklu i pożegnanie z bohaterami. Chciałoby się przeczytać więcej jednak fina jest zasnuty tajemnicą tak jak historia Artura.
Cornwell doskonale opowiada dzieje brytów i możliwe ostatnie lata panowania wielkiego wodza Artura. Najwybitniejszy wódz brytów kieruje się ideałami i marzeniami jednak styka się z okrutną rzeczywistością. Nie jest lubiany i jego poddani nie widzą ile tak naprawdę dobrego robi ten wielki człowiek, który nigdy władzy nie pragnął.
Z każdą stroną opowieść staje się bardzie emocjonująca, a sceny bitewne barwnie opisane i wciągające.

Ostatnia z części trylogii Arturiańskiej Cornwella przedstawia nam ostatnie lata panowania Artura. Zawiedziony zdradą żony i nieudolnością Mordreda Artur przejmuje władzę nad Brytami i musi stanąć przed ponowną inwazją Sasów oraz niechęcią poddanych do niego. Nadal chrześcijaństwo rośnie w siłę, a Nimue wraz z Merlinem staraj się przywrócić dawnych bogów. Doskonałe...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Bernard Cornwell Excalibur Zobacz więcej
Bernard Cornwell Excalibur Zobacz więcej
Bernard Cornwell Excalibur Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd