ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata?

- Kategoria:
- biznes, finanse
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Bourgeois Dignity: Why Economics Can’t Explain the Modern World
- Data wydania:
- 2017-12-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-12-23
- Data 1. wydania:
- 2007-10-15
- Liczba stron:
- 656
- Czas czytania
- 10 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365086150
- Tłumacz:
- Jan Lewiński, Marcin Zieliński
Zdaniem McCloskey kluczem do zrozumienia niespotykanego wcześniej rozwoju gospodarczego jest innowacyjna działalność przedsiębiorców, którzy niestrudzenie dokonują zmian w procesach produkcji i organizacji firm, czy eksperymentują z tworzeniem nowych dóbr. Tam, gdzie innowacyjni przedsiębiorcy byli pogardzani, tam do dzisiaj panuje bieda. Tam, gdzie społeczeństwo przyjęło szeroko burżuazyjne cnoty za swoje własne – gdzie przedsiębiorca stawał się społecznym bohaterem – tam nastąpił rozwój, pisze McCloskey.
"Burżuazyjna godność to niezwykła podróż po faktach i teoriach dotyczących rewolucji przemysłowej i nowoczesnego wzrostu gospodarczego. Autorka skupia się na ideach, a w szczególności na rozprzestrzenianiu się idei związanych z godnością burżuazyjnego życia. […] Powszechny rozwój życia gospodarczego wymaga pojawienia się idei, które by legitymizowały działania powiązane z życiem gospodarczym i uznawały je za wartościowe z punktu widzenia moralności."
Peter J. Boettke
"Jest to przede wszystkim traktat krytykujący historyczny materializm, będący grzechem zarówno lewicy, jak i prawicy. Należy jeszcze mocniej powiązać idee, tę „ciemną materię historii”, z historią wzrostu zamożności i innowacyjności."
Joel Mokyr
Kup Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata? w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata?
Poznaj innych czytelników
189 użytkowników ma tytuł Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata? na półkach głównych- Chcę przeczytać 157
- Przeczytane 28
- Teraz czytam 4
- Posiadam 14
- Ekonomia 7
- Ulubione 3
- Polityka i ekonomia 2
- Biznes 1
- Planowane 2018 1
- 2018 1
Tagi i tematy do książki Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata?
Inne książki autora

Czytelnicy Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata? przeczytali również
Cytaty z książki Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata?
Coś nie gra choćby w opowieści Marksa o klasach. Ani w tej Maxa Webera o protestantach.Ani w tej Fernanda Braudela o mafijnych koteriach kapitalistów.Ani w tej Douglassa Northa o instytucjach. Ani w matematycznych teoriach endogenicznego wzrostu i, w ich obrębie, o akumulacji kapitału.Ani w lewicowych teoriach walki klasy robotniczej, ani w prawicowych teoriach upadku moralnego.
Coś nie gra choćby w opowieści Marksa o klasach. Ani w tej Maxa Webera o protestantach.Ani w tej Fernanda Braudela o mafijnych koteriach kap...
Rozwiń Zwiń Ekonomiści tradycyjnie wystrzegali się brania mentalités (nastrojów) za czynnik długookresowego
rozwoju gospodarczego. W kwitnącej [wówczas] literaturze traktującej o sukcesie gospodarczym Zachodu takie czynniki były ignorowane lub
zbywane lakonicznie”(Joel Mokyr).
Ekonomiści tradycyjnie wystrzegali się brania mentalités (nastrojów) za czynnik długookresowego
rozwoju gospodarczego. W kwitnącej [wó...
Europejscy burżuanie nienawidzili siebie samych od dawna. Dla dobra najbiedniejszych pośród nas potrzebują teraz jakiegoś rodzaju wsparcia psychologicznego. Jestem gotowa im w tym pomóc. Bez żadnych dodatkowych opłat.
Europejscy burżuanie nienawidzili siebie samych od dawna. Dla dobra najbiedniejszych pośród nas potrzebują teraz jakiegoś rodzaju wsparcia p...
Rozwiń Zwiń







































Opinie i dyskusje o książce Burżuazyjna godność. Dlaczego ekonomia nie potrafi wyjaśnić współczesnego świata?
"Godność burżuazyjna" jest częścią serii o burżuanach (pozostałe nie wydane po polsku - stan na 2025 rok).
Autorka - ilościowa i jakościowa specjalistka od 50 lat badająca historię gospodarczą - opierając się na pracach wielu badaczy (m.in. Joela Mokyra, Philippe'a Aghiona i Petera Howitta, noblistów z ekonomii 2025),wzmocniła i spopularyzowała tezę stojącą w kontrze do powszechnego rozumienia przyczyn rewolucji przemysłowej.
Według prof. McCloskey zmiana sposobu myślenia o burżuazji i handlu — a nie cała seria innych przyczyn jak np. nagromadzenie kapitału (z oszczędności albo z rabunku),reformy instytucjonalne, czy badania naukowe — była głównym motorem rewolucji przemysłowej i późniejszego bezprecedensowego wzbogacenia się świata. Godność przypisana burżuazji uwolniła kreatywność i innowacyjność, które doprowadziły do bezprecedensowego postępu
McCloskey nie idealizuje kapitalizmu — nie chwali bogacenia się jako celu samego w sobie, ale docenia jego dobroczynne efekty i podkreśla cnoty, które umożliwiają ich osiągnięcie: roztropność, umiarkowanie, sprawiedliwość, męstwo, miłość, wiara i nadzieja. Jednak bez zmiany opinii społeczeństwa (czy władzy) o burżuanach pozytywne efekty nie wystąpią nawet jeżeli oficjalnym systemem będzie kapitalizm, a wymienione cnoty będą powszechne.
Jednym z mankamentów argumentacji McCloskey jest brak odniesienia do wyzwań związanych z antropogenicznymi zmianami klimatycznymi, a jej krtyka ekologizmu, częściowo słuszna, nie wyczerpuje tematu, a wręcz stoi w kontraście do wyjątkowej erudycji autorki na innych obszarach. Wbrew temu co możemy przeczytać w "Godności..." nauka o klimacie nie jest "religią", ale opiera się na przytłaczającym konsensusie naukowym (raporty IPCC, badania NASA). Zmiany klimatyczne stanowią realne zagrożenie, które może podważyć fundamenty liberalnych społeczeństw – np. przez kryzysy żywnościowe, migracje klimatyczne czy konflikty o zasoby.
"Godność burżuazyjna" jest częścią serii o burżuanach (pozostałe nie wydane po polsku - stan na 2025 rok).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka - ilościowa i jakościowa specjalistka od 50 lat badająca historię gospodarczą - opierając się na pracach wielu badaczy (m.in. Joela Mokyra, Philippe'a Aghiona i Petera Howitta, noblistów z ekonomii 2025),wzmocniła i spopularyzowała tezę stojącą w kontrze do...
Doskonała intelektualna uczta. Deidrey McCloskey w sposób kompleksowy i logiczny tlumaczy, że za wzrostem dobrobytu leży wyłącznie innowacyjność. Wszystko inne albo z nią koreluje, albo jest jej efektem, który ją tylko napędza.
Zachęcam do zapoznania się każdemu, kto ceni sobie zrozumienie rzeczywistości ekonomicznej i gospodarczej.
Doskonała intelektualna uczta. Deidrey McCloskey w sposób kompleksowy i logiczny tlumaczy, że za wzrostem dobrobytu leży wyłącznie innowacyjność. Wszystko inne albo z nią koreluje, albo jest jej efektem, który ją tylko napędza.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcam do zapoznania się każdemu, kto ceni sobie zrozumienie rzeczywistości ekonomicznej i gospodarczej.
Ocenienie tej książki przychodzi mi z bardzo dużym trudem. Z jednej strony jestem nią znacznie rozczarowany, z drugiej gdy próbuję wziąć swoje pierwotne oczekiwania w nawias i zastanowić się nad tym jak dobrze spełnia swoje cele, to jednak ciężko mi zaprzeczyć, że wykonuje swoją robotę całkiem nieźle. Ale właściwie skąd pojawił się u mnie taki rozdźwięk? Otóż stąd, że słyszałem i czytałem mnóstwo świetnych opinii o książce, widziałem kilka wykładów samej McCloskey i wszystkie były naprawdę dobre, poza tym siedmiuset stronicowa, podobno kompleksowa książka łącząca filozofię, historię i ekonomię musi być dobra, co nie? Musi? musi…
Tak więc mam klarowny empiryczny dowód, że nie musi być dobra. Że te 500 stron spokojnie mogłoby się zmieścić na 200-250, że niektóre rozdziały i części są niepotrzebne i to tym bardziej, że treść merytoryczna niemiłosiernie się tu powtarza. Ma to co prawda tę zaletę, że można to czytać w miarę szybko i nawet nieuważnie, nic się nie traci. W ten sposób przez te strony leci się nawet szybciej niż można by przypuszczać. W każdym razie jak przebiega tutaj ogólny układ treści? Czego dotyczy, a czego nie?
Zaczynamy od, jaka sama autorka to nazwała, apologii kapitalizmu. I ta część jest… dobra. Pokazuje w bardzo szczegółowy, empiryczny sposób, że kapitalizm działa i zapewnia ogólny rozwój ekonomiczny. Poza tym McCloskey już zarysowuje swój główny argument, że oprócz zalet materialnych kapitalizm zapewnia również zalety moralne, czyli życie w kapitalizmie jest bardziej etyczne niż w innych systemach. Aspekt etyczny jest kontynuowany przez pozostałą część dzieła, natomiast analiza ekonomiczna skupia się na zademonstrowaniu bezpośrednich korzyści kapitalizmu w okresie rewolucji przemysłowej, czyli czasie gdzie kapitalizm osiągnął swoje najbardziej zdumiewające sukcesy. Ta część nie jest szczególnie odkrywcza ani oryginalna, ale jest naprawdę dobrym, ogólnym historycznym podsumowaniem. Poza tym McCloskey trochę polemizuje tam z odmiennymi interpretacjami tych wydarzeń, według których ogromny wzrost ekonomiczny odbył się raczej pomimo kapitalizmu niż dzięki kapitalizmowi, na przykład poprzez wyzysk kolonii lub dzięki samemu rozwojowi technologicznemu.
Potem mamy wesoły ciąg pięciu części (300 stron),gdzie o burżuazji i kapitalizmie będziemy słyszeć sporadycznie. Zamiast tego mamy dokładne omówienie wszystkich siedmiu cnót głównych (4 kardynalne, czyli roztropność, umiarkowanie, sprawiedliwość i męstwo oraz 3 teologalne, tj· nadzieja, miłość i wiara),z okazjonalnym wplataniem w to tego jak objawiają się one u burżuazji, oraz dość dziwne ataki na utylitaryzm i deontologię. Wygląda to tak jakby McCloskey autentycznie chciała kogoś przekonać do porzucenia tych dwóch poglądów na rzecz etyki cnót. Natomiast w gruncie rzeczy nie prezentuje za tym żadnych argumentów i całość wypada odrobinę żałośnie, zwłaszcza z jej nieostrym, trochę publicystycznym stylem narracji. Myślę, że to zdecydowanie najgorszy segment całej książki.
Następnie na ostatnie sto stron wracamy do zastosowania etyki cnót bezpośrednio do opisu działalności burżuazji, przynajmniej w teorii. W praktyce bardziej wygląda to na chaotyczne kaznodziejstwo ogólnie za kapitalizmem, tylko bardziej kompleksowo niż to miało miejsce w dość empirycznym wstępie. Autorka argumentuje, że kapitalizm nie opiera się tylko na wartościach materialnych, ale aspekty etyczne również są w nim istotne, a bogaci przedsiębiorcy wcale nie okradają biedniejszych grup społecznych, ale przyczyniają się do ogólnego podniesienia poziomu życia. Wszystko to mogłoby być nawet ciekawe przy trochę bardziej ścisłym rygorze argumentacyjnym, ale niestety znaczna część tej śpiewki to tylko puste hasła (zresztą nie mówię tego jak krytyk kapitalizmu ani nawet krytyk twierdzeń poczynionych w tej książce, po prostu czasem nawet argumentacja za słusznymi tezami bywa kiepska i to jest ten przypadek). Te puste hasła są dodatkowo irytujące przez to jak rozwleczona jest ta książka i specyficzny, quasi-żartobliwy styl autorki, który o ile nawet dobrze działa na wykładach, to tutaj głównie wywołuje lekkie spazmy cringe'u.
Dobra, to po tym jak trochę zjechałem tą książkę pora przedstawić dlaczego mimo wszystko nie uważam ją za złą i dlaczego napisałem na początku, że spełnia ona swoje cele (które jednak nie są celami, o których można wnioskować po tytule i ogólnych opiniach o tej pozycji). Naprawdę cieszę się, że wyszło polskie tłumaczenie tej książki, bo polski dyskurs polityczny potrzebuje jej jak mało który. Jako naród cały czas mamy post-PRLowską, antykapitalistyczną mentalność wedle której jak kto bogaty to ukraść musiał złodziej jeden, wielkie korporacje chcą nas zniszczyć na każdym kroku, ci kapitaliści to najchętniej by tylko nieodpowiedzialnie środowisko truli, a jedyne co nas może ochronić to opiekuńcze państwo. Poza tym samo słowo „burżuazja” ma u nas skrajnie negatywne konotacje. Ostatnio nawet brałem udział w rozmowie, która trochę dotyczyła burżuazji i gdy ośmieliłem się zauważyć, że mały, lokalny biznes to także burżuazja w odpowiedzi tylko usłyszałem — tak, tak prawda, ale wiesz, to nawet Marks pisał, że to tylko petite bourgeoisie – to nie jest ta właściwa burżuazja. Bo właściwa burżuazja jest zła, więc petite bourgeoisie, to taka niepełna burżuazja, bo oni są dobrzy, a prawdziwa burżuazja jest zła… Tak więc książka spełnia swój cel w tym sensie, że faktycznie przywraca temu zacnemu stanowi społecznemu jego zasłużone dobre imię.
Ocenienie tej książki przychodzi mi z bardzo dużym trudem. Z jednej strony jestem nią znacznie rozczarowany, z drugiej gdy próbuję wziąć swoje pierwotne oczekiwania w nawias i zastanowić się nad tym jak dobrze spełnia swoje cele, to jednak ciężko mi zaprzeczyć, że wykonuje swoją robotę całkiem nieźle. Ale właściwie skąd pojawił się u mnie taki rozdźwięk? Otóż stąd, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka niszcząca wiele mitów , polecam dla wyznawców nowej ekonomi , aby zweryfikowali swoje poglądy. Z tej książki można brać cytat i prowadzić pasjonujący wykład
książka niszcząca wiele mitów , polecam dla wyznawców nowej ekonomi , aby zweryfikowali swoje poglądy. Z tej książki można brać cytat i prowadzić pasjonujący wykład
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najbardziej przesyconych faktami i erudycyjną wiedzą książek, jakie w życiu miałem w ręku. Tłumaczenie musiało być wyzwaniem dla tłumaczy. Ilość wiedzy zarówno jakościowej jak i ilościowej poraża. Człowiek wchodzi do internetu, widzi jakiś argument o koloniach, rasizmie, wyzysku, akumulacji kapitału, etosie pracy - i na wszystko ma ochotę wklejać cytaty.
Styl specyficzny, przypuszczam, że powiązany z fascynacją autorki badaniami o retoryce. Osobiście zmieniłbym kolejność rozdziałów, aby zacząć od tych, w których autorka krytykuje kontr-tezy, wtedy łatwiej jej zrozumieć jej własną tezę, od której zaczyna.
Bez tego pierwsze rozdziały sprawiają wrażenie wyrwanych z kontekstu.
Ale przy tym ogromie wiedzy - wybaczam.
Jedna z najbardziej przesyconych faktami i erudycyjną wiedzą książek, jakie w życiu miałem w ręku. Tłumaczenie musiało być wyzwaniem dla tłumaczy. Ilość wiedzy zarówno jakościowej jak i ilościowej poraża. Człowiek wchodzi do internetu, widzi jakiś argument o koloniach, rasizmie, wyzysku, akumulacji kapitału, etosie pracy - i na wszystko ma ochotę wklejać cytaty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl...
Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) książka o historii gospodarczej, przez jakie przyszło mi przebrnąć. Autorka rzuca rękawicę dominującym wyjaśnieniom rewolucji przemysłowej i będącego jej skutkiem bezprecedensowego w historii ludzkości rozwoju w praktycznie każdej dziedzinie życia. Wg. McCloskey znaczenie miały nie występujące już wcześniej wynalazki, czy imperializm, który koniec końców nie doprowadził do wzrostu zamożności Europejczyków, a unikatowe połączenie wolności politycznej i godności nadanej do tej pory pogardzanym kupcom i burżuanom, które mogliśmy zaobserwować w XVII- wiecznej Holandii i XVIII-wiecznej Wlk. Brytanii, a następnie w całym świecie Zachodu. Wbrew podtytułowi książki sporo w niej ekonomii, a McCloskey często podpiera się bardzo twardymi danymi do udowodnienia swoich tez.
Lekcja płynąca z "Burżuazyjnej Godności" jest bardzo aktualna, choć niewątpliwie jest to książka historyczna. By oddać głos samej autorce:
"Jeśli uznamy godność i wolność burżuazji, zaczniemy się rozwijać w zaskakująco szybkim tempie. Odrzucimy te wulgarne idee, a prawdopodobnie pogrążymy się w stagnacji."
Gorąco polecam.
Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) książka o historii gospodarczej, przez jakie przyszło mi przebrnąć. Autorka rzuca rękawicę dominującym wyjaśnieniom rewolucji przemysłowej i będącego jej skutkiem bezprecedensowego w historii ludzkości rozwoju w praktycznie każdej dziedzinie życia. Wg. McCloskey znaczenie miały nie występujące już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzy okazji procesu lektury poczyniłem w trakcie pewne komentarze, które na siłę mogą służyć za recenzję:
-niestrawny, nieformalny, retoryczny styl pisania, który nie tylko irytuje, ale jest też niezrozumiały
-za długa argumentacja (zwłaszcza o cnotach),połowa objętości przy oszczędniejszym użyciu byłaby (wydaje się?) wystarczająca do przedstawienia jej punktu widzenia (o ile go w ogóle dobrze w tym chaosie zrozumiałem)
-długie argumenty (około połowa treści wydaje się w ogóle nieistotna),czytelnik gubi meritum
-nie wie czy śledzi wątek główny, czy tylko poboczny
-różnego rodzaju argumenty są wykorzystywane (bogata paleta argumentacyjna): np. historia powszechna, świat sztuki (głównie literatura),statystyka, odwołuje się do rozumowania czytelnika, ledwie sugerując konkluzję przez przedstawienie faktów, ale jednak bez przedstawiania konkluzji
-trudny język dla obcokrajowca, bo używane są np.: łacina, francuski, staroangielski (w poezji)
-sporadyczne odwołania do religijnego czy moralnego autorytetu, bez krytycznej analizy jakości/prawdziwości tego autorytetu
-zanegowanie wartości ekspalancyjnej nie tylko dziedzin, którymi się nie para, np. biologii ewolucyjnej (diss po Pinkerze),ale też własnej, np. w sprawie dóbr publicznych
-stara się tłumaczyć zachowania ludzi w kategoriach kierowania się cnotami/wartościami, w znacznej mierze pomijając rezultaty nauki, która zajmuje się tłumaczeniem ludzkiego zachowania, a więc np. psychologii ewolucyjnej/poznawczej
-brak systematycznej argumentacji czy dowodów, nie powołuje się na faktyczne dowody w przedstawianych twierdzeniach, np. o konieczności/mocy historyjek ukazujących cnoty
-co do systemu: dość zawiły, nie tylko może tłumaczyć (na siłę) utylitaryzm czy kantyzm, ale może być też i przez nie tłumaczony. Dzięki odpowiedniej dozie wysiłku intelektualnego jedne można sprowadzić do drugich i vice-versa.
-paradoksalny skutek przeczytania przeze mnie tej książki to skłonienie mnie do przemyślenia podjętych kwestii i opowiedzenia się po stronie wprost przeciwnej do tej, za którą argumentuje autorka
-choć ostatecznie dopuszczam możliwość, że po prostu nie zrozumiałem argumentacji książki i stąd wynika to, że jej nie akceptuję
Ze względu na te wady nie jestem zainteresowany lekturą dwóch pozostałych części trylogii, której pierwszą częścią jest niniejsza książka.
Przy okazji procesu lektury poczyniłem w trakcie pewne komentarze, które na siłę mogą służyć za recenzję:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to-niestrawny, nieformalny, retoryczny styl pisania, który nie tylko irytuje, ale jest też niezrozumiały
-za długa argumentacja (zwłaszcza o cnotach),połowa objętości przy oszczędniejszym użyciu byłaby (wydaje się?) wystarczająca do przedstawienia jej punktu widzenia (o...