Panna z Monidła

Okładka książki Panna z Monidła
Iwona Czarkowska Wydawnictwo: Replika Cykl: Wesoła rozwódka (tom 2) literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Wesoła rozwódka (tom 2)
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788376746708
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
61 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1711
1691

Na półkach: , ,

Tytuł nieco absurdalny. Skoro monidło – to już nie panna a pani, poza tym cień na ścianie (okładka) mógłby sugerować, że rzeczona „panna” uciekła z monidła, albo z monidłem. No i gipsowy Wiesław (krasnal) zgodnie z opisami zawartymi w powieści miał być chyba większych rozmiarów niż ten na okładce. To wszystko sprawia, że nasza ciekawość treści powieści rośnie. Jeśli do tego dodamy bohaterów, ich niecodzienne pomysły i przygody, to należy zapewnić sobie dobre miejsce i czas, aby uśmiechem na twarzy lub tłumioną ochotą parsknięcia śmiechem nie zaskakiwać (tak jak ja) innych podróżujących autobusem w godzinach szczytów.
Wracając do samej powieści, jeśli czytelniku zazdrościsz Alicji oferty, którą składa jej przyjaciółka, to przynajmniej przerzuć kolejne strony, aby upewnić się czy byłbyś gotowy na „przygody”, które stają się jej udziałem. Bo cóż z tego, że wraz z Szymonem (aktualnym partnerem) zamieszkuje na pewien czas w domu przyjaciół, by go pilnować pod nieobecność tych ostatnich, gdy ten z pozoru sielski okres okazuje się zaskakująco burzliwym. Nikt jej nie ostrzegł, że poza nimi w domu będzie przebywać gosposia, której nie wolno obrazić, „bo co powie stowarzyszenie”?! Później wprowadzi się eks-, który jak się okazuje - w wyniku urzędniczej pomyłki – nie jest wcale eks-. Makaron ze szpinakiem też nie będzie makaronem ze szpinakiem. A tytułowe monidło będzie niespodziewanie pojawiać się i znikać. Do tego ciągłe spotkania z policją, zwłaszcza z jednym z jej przedstawicieli, zdecydowanie zakłócają spokój Alicji. A gdybyś miał mało wrażeń spróbuj zachować spokój i powagę spotykając się z czworonożnymi (stałymi i okresowymi) mieszkańcami tego domu. Gdybyś mimo wszystko zdecydował się spędzić jakiś czas z Alicją, Szymonem i „przyległościami”, bądź czujny, bowiem na każdym kroku będziesz obserwowany.

Tytuł nieco absurdalny. Skoro monidło – to już nie panna a pani, poza tym cień na ścianie (okładka) mógłby sugerować, że rzeczona „panna” uciekła z monidła, albo z monidłem. No i gipsowy Wiesław (krasnal) zgodnie z opisami zawartymi w powieści miał być chyba większych rozmiarów niż ten na okładce. To wszystko sprawia, że nasza ciekawość treści powieści rośnie. Jeśli do tego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
285
218

Na półkach:

W przeciwieństwie do części pierwszej ta rzeczywiście jest wesoła, panuje tutaj dobry nastrój. Mnóstwo żartów sytuacyjnych, których nie jestem fanką, bo są (chyba) zawsze absurdalno-żenujące. Mnóstwo dialogów, które w zamierzeniu mają być śmieszne, ale dla mnie są dość głupawe. Cóż, nie moje poczucie humoru.
Końcówka zaskakująca i nieprzyjemna...

W przeciwieństwie do części pierwszej ta rzeczywiście jest wesoła, panuje tutaj dobry nastrój. Mnóstwo żartów sytuacyjnych, których nie jestem fanką, bo są (chyba) zawsze absurdalno-żenujące. Mnóstwo dialogów, które w zamierzeniu mają być śmieszne, ale dla mnie są dość głupawe. Cóż, nie moje poczucie humoru.
Końcówka zaskakująca i nieprzyjemna...

Pokaż mimo to

avatar
66
61

Na półkach:

2 cześć przygód Alicji. Czy ciekawsza? Na pewno powiedziałabym, że bardziej pokręcona. Ciężko mi się czytało tą książkę, dlatego, że panuje w niej nieład i wszystko trzeba układać w głowie jak puzzle. 1 cześć była zdecydowanie lepsza.

2 cześć przygód Alicji. Czy ciekawsza? Na pewno powiedziałabym, że bardziej pokręcona. Ciężko mi się czytało tą książkę, dlatego, że panuje w niej nieład i wszystko trzeba układać w głowie jak puzzle. 1 cześć była zdecydowanie lepsza.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
2303
1076

Na półkach:

Dalsze losy wesołej rozwódki Alicji, szybko się czyta, zakręcona akcja zaskakuje, lekka i przyjemna lektura do porannej kawki. Teraz czeka na mnie trzecia część przygód Alicji

Dalsze losy wesołej rozwódki Alicji, szybko się czyta, zakręcona akcja zaskakuje, lekka i przyjemna lektura do porannej kawki. Teraz czeka na mnie trzecia część przygód Alicji

Pokaż mimo to

avatar
152
135

Na półkach: ,

Uwielbiam książki pani Iwony Czarkowskiej. "Panna z Monidła" to druga część serii o losach Alicji - wesołej rozwódki, którą czytało mi się bardzo miło. Choć nie zaprzeczam, że seria o doktorowej Zuzannie Roszkowskiej podobała mi się bardziej, ponieważ było w niej więcej zabawnych perypetii i postaci były ciekawiej wykreowane. Mimo to wesołą rozwódkę Alicję da się lubić :)

Uwielbiam książki pani Iwony Czarkowskiej. "Panna z Monidła" to druga część serii o losach Alicji - wesołej rozwódki, którą czytało mi się bardzo miło. Choć nie zaprzeczam, że seria o doktorowej Zuzannie Roszkowskiej podobała mi się bardziej, ponieważ było w niej więcej zabawnych perypetii i postaci były ciekawiej wykreowane. Mimo to wesołą rozwódkę Alicję da się lubić...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1253
187

Na półkach: , ,

Jeszcze bardziej irytująca i absurdalna niż pierwsza część. Na pewno bym nie przeczytała gdybym jej nie dostała w prezencie.

Jeszcze bardziej irytująca i absurdalna niż pierwsza część. Na pewno bym nie przeczytała gdybym jej nie dostała w prezencie.

Pokaż mimo to

avatar
656
408

Na półkach: , ,

Iwona Czarkowska nie zainteresowała mnie, nie rozśmieszyła ani nie zachwyciła książką „Panna z monidła”, którą zdołałam przemęczyć do połowy.
Odradzam!

Iwona Czarkowska nie zainteresowała mnie, nie rozśmieszyła ani nie zachwyciła książką „Panna z monidła”, którą zdołałam przemęczyć do połowy.
Odradzam!

Pokaż mimo to

avatar
226
224

Na półkach: ,

„Panna z Monidła” to kontynuacja zaskakujących perypetii Alicji, którą mogłam poznać w powieści „Wesoła rozwódka” - > Recenzja
Co tym razem autorka zaserwowała swojej bohaterce?
Czy Alicja jest w końcu szczęśliwą i spełnioną kobietą?
A może znów stanęła na życiowym zakręcie?

„Panna z Monidła” utrzymana jest w tym samym stylu co poprzednia książka Iwony Czarkowskiej. Nie brakuje w niej szybkiego tempa, przy którym nie ma czasu na nudę. Ba! Nie ma nawet czasu na odłożenie książki, bo zdarzenia następują po sobie lawinowo, co nie raz i nie dwa, doprowadza do komicznych rezultatów. Bohaterowie tej części również są wykreowani z przymróżeniem oka, co daje czytelnikowi gwarancję naprawdę świetnej zabawy.
Umieć zachować dystans wobec siebie, ale i wobec własnych bohaterów to jest doprawdy wielka sztuka w dzisiejszej literaturze.
W powieści nie brakuje również tajemnic – dziwna przesyłka, kradzież obrazu, ekscentryczna gosposia – nadają całości nowego szlifu i niesamowitego klimatu.


Życie Alicji biegnie spokojnym torem. Kobieta dawno zrzuciła z siebie balast emocjonalny jakiego doznała podczas rozwodu. Pracuje, prowadzi własną firmę, spełnia się, żyje również w szczęśliwym związku z Szymonem. Jednak bohaterka nie byłby sobą, gdyby w jej życiu nie przytrafiały się zdarzenia nietypowe i dziwaczne. Jednym słowem dzieje się sporo! I to jak!
Alicja zdaję się zapomniała o swoim postanowieniu: „Żadnych facetów! Zwłaszcza przystojnych, uśmiechniętych, a przede wszystkim żadnych wysportowanych. Tacy są najgorsi. (...)''.
Dokąd ją to zaprowadzi?
Kim jest tajemnicza gosposia Ada, która pojawia się i znika?
Dlaczego były mąż Alicji – Paweł – wprowadza się do domu, w którym ona mieszka?
Kim jest tytułowa panna z Monidła?
O czym zapomniał Szymon powiedzieć Alicji?
I kto jest winny kradzieży obrazu z miejscowego muzeum?

To tylko nieliczne pytania, na które odpowiedzi oczywiście znajdziecie w pełnej humoru powieści „Panna z Monidła”.
Jak zakończą się wszystkie perypetie Alicji w tej części – musicie się przekonać sami.
Jedyne co Wam mogę powiedzieć, to to, że życie z uśmiechem na ustach i optymizmem w sercu jest o wiele fajniejsze i łatwiejsze, niż ciągłe narzekanie i rozpamiętywanie przeszłości, na którą już nie mamy żadnego wpływu.


Autorka w tej powieści zwraca uwagę, głównie między wierszami, na asertywność, a raczej jej brak.
Alicja niestety ma tendencję do tego, niejednokrotnie, to właśnie brak stanowczości i asertywności pakują ją w niechciane sytuacje i doprowadzają do życiowych absurdów.
Trzeba czasem tupnąć nogą i wziąć sprawy we własne ręce, by dojść do oczekiwanych efektów.
Głowna bohaterka tej powieści koniec końców tak właśnie czyni i wówczas wreszcie zaczyna oddychać swobodniej.
Jak to mówiono w starej dobrej komedii polskiej „sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.
Niechaj więc tak będzie, bo zawsze warto pamiętać, żeby polegać również na samej sobie, a nie tylko na innych. Nadmierne zaufanie wobec osób trzecich może doprowadzić nas do kolejnego rozczarowania.
Jakimi efektami zakończy się „niepamięć” Szymona?
I jak Alicja poradzi sobie na tym zakręcie życia?
Dowiecie się z ostatnich stron powieści, której lektura przebiegnie Wam lekko, przyjemnie i z humorem. Będzie również psio i kocio. Nieco niebezpiecznie i na granicy prawa. Będzie odrobinę strasznie i tajemniczo. A to wszystko razem zagwarantuje Wam kilka godzin wyśmienitej zabawy.

Ja tymczasem zabieram się, z uśmiechem na ustach, za trzecią część cyklu.
Jestem szalenie ciekawa dalszych losów Alicji :)
recenzja na: http://przeczytajka.blogspot.com/2018/06/panna-z-monida-iwona-czarkowska.html

„Panna z Monidła” to kontynuacja zaskakujących perypetii Alicji, którą mogłam poznać w powieści „Wesoła rozwódka” - > Recenzja
Co tym razem autorka zaserwowała swojej bohaterce?
Czy Alicja jest w końcu szczęśliwą i spełnioną kobietą?
A może znów stanęła na życiowym zakręcie?

„Panna z Monidła” utrzymana jest w tym samym stylu co poprzednia książka Iwony Czarkowskiej. Nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
249
244

Na półkach:

Po Wesołej rozwódce Iwony Czarkowskiej przyszła pora na Pannę z Monidła.
I ty też, panno z Monidła. (s. 12)
Panną z Monidła jest obecnie Alicja. Wprawdzie z odzysku i tymczasowo pomieszkująca w pięknej, podmiejskiej dzielnicy Zabrzeźna Monidło, ale jest. Pilnuje tam domu przyjaciółki Łucji, a pomagają jej w tym partner Szymon, pies pulpet i kot Rudy Sto Dwa plus domowa kocica właścicielki domu. Razem z nimi zamieszkał też Wiesiek Gipsowy. Jest on pod szczególną ochroną, gdyż przeżył już nie jedną wywózkę do lasu. Zwłaszcza zwierzęta strzegą go jak oka w głowie. To ich kumpel.
Ponieważ rzadko działała racjonalnie, a już na pewno nie w stresie, to zamiast wezwać policję albo popędzić na górę po Szymona, sięgnęła po kij od mopa. (s. 90)
Alicja to barwna postać. Wydaje się lekko zakręcona, czasami trochę mocniej, co widać, a raczej słychać w wypowiadanych przez nią tekstach. Ciągle COŚ jej się przytrafia. Jakby jakieś fatum nad nią wisiało, a ona sama dodatkowo swoją osobą kusiła los. Ekscentrycznych pomysłów w kryzysowych sytuacjach również jej nie brakuje – kij do mopa jako broń do nocnej walki wręcz w ogrodzie? U niej to możliwe! Już sam fakt, że prowadzi firmę „Wesoła rozwódka” i w zakładzie pogrzebowym urządza stypy po rozwodzie na wesoło, świadczy o niej samej. W dodatku jej byli pojawiają się w ilościach hurtowych. I jeszcze jej przywiązanie do Wieśka Gipsowego! Darzy go szczególną miłością i walczy o niego jak lwica.
Ten pan nam wcale nie pomagał. […] On nam przeszkodził we włamaniu. (s. 269)
Siłą tej książki w jej lekkości i zabawności jest komizm w trzech odsłonach: sytuacyjny, językowy, postaci. Perypetii nie brakuje. Alicji ciągle coś się przytrafia i ludziom wokół niej. Jednak to bohaterka swoją nieznaną mocą sprawczą przyciąga do siebie różne nieszczęścia lub sama je prowokuje snując teorie spiskowe, choćby gdy chce odnaleźć ukradziony z muzeum obraz „Panna z Monidła”. Komiczne dialogi, głównie między Alicją i jej znajomymi, zakręcić mogą również czytelnikiem, który będzie w nich początkowo szukał sensu. Główna bohaterka to postać komiczna. I rzecz jasna komizm postaci w osobie krasnala Wieśka Gipsowego, jednego z „ukochanych” Alicji. Ciągle ma czerwone policzki i się przemieszcza, choć chodzić nie umie. Ale za to jak kręci głową na wszystko! O przepraszam, jest jeszcze niezrównany pies Pulpet i jego wierny towarzysz kot Rudy Sto Dwa. Ci dwaj trzymają sztamę i potrafią się porozumiewać w zwierzęcy sposób. Na uwagę zasługują policjanci, którzy w Zabrzeźnie nie mają dużo roboty, przez co ich śledztwo w sprawie kradzieży i innych pomniejszych przestępstw bawi czytelnika.
A obraz ma taki dziwaczny tytuł, „Panna z Monidła”. (s. 53)
Bardzo lubię czytać książki pani Iwony, gdyż przy nich nie w głowie mi moje problemy. Zapominam o całym świecie i oddaję się lekturze, którą pochłaniam najszybciej jak mogę. Panna z Monidła to doskonały czasoumilacz poprawiający nastrój, który powinien być przepisywany na chandrę i melancholię. Uwaga! Grozi przyciągnięciem uwagi i dziwnymi spojrzeniami podczas wybuchów śmiechu, gdy się czyta książkę w miejscach publicznych. Ja parskałam w autobusie!
Lekko, zabawnie, śmiesznie, zwierzęco, gipsowo, rozwodowo, nieco niebezpiecznie i z zaskakującym, otwartym zakończeniem. Komedia omyłek, która zapewni czytelnikowi niezły ubaw! A na pewno poprawę humoru!

Po Wesołej rozwódce Iwony Czarkowskiej przyszła pora na Pannę z Monidła.
I ty też, panno z Monidła. (s. 12)
Panną z Monidła jest obecnie Alicja. Wprawdzie z odzysku i tymczasowo pomieszkująca w pięknej, podmiejskiej dzielnicy Zabrzeźna Monidło, ale jest. Pilnuje tam domu przyjaciółki Łucji, a pomagają jej w tym partner Szymon, pies pulpet i kot Rudy Sto Dwa plus domowa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
155
149

Na półkach:

Komu zdarzyło się sięgać po książki Iwony Czarkowskiej, ten wie że są one dość różnorodne zarówno w stylu jak i treści. Jedne to typowa, tzw. literatura babska, inne raczej skłaniają do rozmyślań a ich treść do łatwych nie należy.
"Panna z monidła" to zdecydowanie powieść babska, do kawki albo na wakacje. Problem jest jeden. Mianowicie nie ma w niej nic wciągającego. Ani postaci, ani dialogi, ani fabuła,ani wątki, dosłownie nic. Dodatkowo na końcu powieści autorka zamieszcza rozdział kolejnej powieści z cyklu, kontynuacji perypetii przyjaciółek. I wiecie co? Zupełnie mnie ta historia nie wciągnęła. Przemęczyłam do końca bo nie lubię zostawiać książek niedoczytanych. Ale polecić niestety nie mogę. I po kolejny tom nie sięgnę. W końcu tyle świetnych książek a tak mało czasu.

Komu zdarzyło się sięgać po książki Iwony Czarkowskiej, ten wie że są one dość różnorodne zarówno w stylu jak i treści. Jedne to typowa, tzw. literatura babska, inne raczej skłaniają do rozmyślań a ich treść do łatwych nie należy.
"Panna z monidła" to zdecydowanie powieść babska, do kawki albo na wakacje. Problem jest jeden. Mianowicie nie ma w niej nic wciągającego. Ani...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Iwona Czarkowska Panna z Monidła Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd