Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy

Okładka książki Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy
Marta Galewska-KustraJoanna Kłos Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: UCZĘ SIĘ opowiadać literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Seria:
UCZĘ SIĘ opowiadać
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2017-08-16
Data 1. wyd. pol.:
2017-08-16
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310132505
Tagi:
literatura polska Joanna Kłos
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pucio u lekarza Marta Galewska-Kustra, Joanna Kłos
Ocena 8,3
Pucio u lekarza Marta Galewska-Kust...
Okładka książki Pucio na wsi Marta Galewska-Kustra, Joanna Kłos
Ocena 8,2
Pucio na wsi Marta Galewska-Kust...
Okładka książki Pucio chce siusiu, czyli pożegnanie pieluszki Marta Galewska-Kustra, Joanna Kłos
Ocena 8,1
Pucio chce siu... Marta Galewska-Kust...
Okładka książki Pucio w mieście. Zabawy językowe dla młodszych i starszych dzieci Marta Galewska-Kustra, Joanna Kłos
Ocena 8,4
Pucio w mieści... Marta Galewska-Kust...

Podobne książki

Okładka książki Moja młodsza siostra Astrid Desbordes, Pauline Martin
Ocena 7,5
Moja młodsza s... Astrid Desbordes, P...
Okładka książki Miłość Astrid Desbordes, Pauline Martin
Ocena 8,2
Miłość Astrid Desbordes, P...
Okładka książki Być jak tygrys Emilia Dziubak, Przemysław Wechterowicz
Ocena 7,2
Być jak tygrys Emilia Dziubak, Prz...
Okładka książki Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków Ewa Kozyra-Pawlak, Paweł Pawlak
Ocena 8,3
Mały atlas pta... Ewa Kozyra-Pawlak, ...

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
827
690

Na półkach:

Kolejna część przygód muchy Fefe została przez nas przeczytana, ale spodobała się mniej niż "Z muchą na luzie ćwiczymy buzię". Mnie osobiście trochę przeszkadzał jej format - mało poręczny, zwłaszcza przy wieczornym czytaniu. Być może też trochę za dużo było tu tekstu dla mojego malucha. Książka chyba ciekawsza dla rodzica niż dla trzylatka, bo on niekoniecznie rozumie żarty w niej zawarte.

Kolejna część przygód muchy Fefe została przez nas przeczytana, ale spodobała się mniej niż "Z muchą na luzie ćwiczymy buzię". Mnie osobiście trochę przeszkadzał jej format - mało poręczny, zwłaszcza przy wieczornym czytaniu. Być może też trochę za dużo było tu tekstu dla mojego malucha. Książka chyba ciekawsza dla rodzica niż dla trzylatka, bo on niekoniecznie rozumie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
284
251

Na półkach: , ,

Tak samo jak Puciowa seria tak i ta przypadła naszej czytającej trójce do gustu. Jak książka sprawia, ze dzieci rozkminiają żart to jest spoko.

Tak samo jak Puciowa seria tak i ta przypadła naszej czytającej trójce do gustu. Jak książka sprawia, ze dzieci rozkminiają żart to jest spoko.

Pokaż mimo to

avatar
365
18

Na półkach:

Przyjemnie się czytało, dość zabawna.
Ale jakoś mojego dziecka nie "porwała".

Przyjemnie się czytało, dość zabawna.
Ale jakoś mojego dziecka nie "porwała".

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
648
638

Na półkach: ,

Bardzo ciekawa pozycja wśród książek dla dzieci. Zarówno dorośli jak i młodsi mogą się pośmiać, pogłówkować, zadawać pytania, odpowiadać, snuć historie. Uczyć się i bawić, bo przygoda muchy Fefe jest śmieszna i dowcipna. Ciekawe są spostrzeżenia muchy na otaczający świat. Czytelnik dowiaduje się jak różne są obserwacje muchy i ludzkie.

Pełne energii ilustracje, zadania do rozwiązania i mapa do poszukiwać przygód Fefe to dodatkowe atuty.

Mucha Fefe wzorem swojej przyjaciółki Marty wybiera się na wakacje do Hiszpanii i opisuje codzienne obserwacje w swoim dzienniku. Wszystko ją dziwi, wydaje się interesujące, zaskakujące, niebywałe. Wokół niej same nowości, z których stara się w pełni z nich korzystać, choć nie zawsze zgodnie z zastosowaniem, co w konsekwencji często prowadzi do sytuacji niebezpiecznych. W ogólnym zarysie: krążąca taśma z bagażami podróżnych to dla niej karuzela. Muchy w Hiszpanii mają tylko jedno imię, kino na plaży jest nudne, w restauracji podają do jedzenia potwory, a krowy są agresywne.
Pozazdrościłam Fefe ciekawości, otwartości i odwagi w korzystaniu z atrakcji właśnie poznanego kraju z taką determinacją i oddaniem:) Chętnie wybrałabym się z nią w kolejnąpodróż.

Polecam, dla wspólnej zabawy.

Bardzo ciekawa pozycja wśród książek dla dzieci. Zarówno dorośli jak i młodsi mogą się pośmiać, pogłówkować, zadawać pytania, odpowiadać, snuć historie. Uczyć się i bawić, bo przygoda muchy Fefe jest śmieszna i dowcipna. Ciekawe są spostrzeżenia muchy na otaczający świat. Czytelnik dowiaduje się jak różne są obserwacje muchy i ludzkie.

Pełne energii ilustracje, zadania do...

więcej Pokaż mimo to

avatar
437
435

Na półkach:

Przygody muchy Fefe to dobra zabawa – doskonały humor sytuacyjny i słowny, a także wiele wyrazów, dzięki którym można ćwiczyć wymowę wraz z dzieckiem. Można też przygotować alternatywne historie, co pozwala na długie godziny spędzone w przyjemny sposób.

http://www.czytajac.pl/2017/08/mucha-swiat-zwiedzamy-opowiadamy/

Przygody muchy Fefe to dobra zabawa – doskonały humor sytuacyjny i słowny, a także wiele wyrazów, dzięki którym można ćwiczyć wymowę wraz z dzieckiem. Można też przygotować alternatywne historie, co pozwala na długie godziny spędzone w przyjemny sposób.

http://www.czytajac.pl/2017/08/mucha-swiat-zwiedzamy-opowiadamy/

Pokaż mimo to

avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Pamiętacie muchę Fefe? Kiedyś Wam o niej wspominałam. Strasznie sympatyczny z niej owad. Jest bardzo pomysłowa i całkiem zabawna. Przeżywa mnóstwo przeróżnych przygód. Tym razem nasza mała bohaterka wybiera się na wakacje do innego kraju! Zapewniam Wam, że będzie się działo sporo ciekawych rzeczy ;)

Autorka jest mi dobrze znana, nie tylko z poprzedniej części o musze Fefe, ale także ze wspaniałych książek o Puciu, które wprost uwielbiamy! Seria "Uczę się mówić, wymawiać, opowiadać" liczy już sześć tytułów i każdy z nich zasługuje na ogromne zainteresowanie, podziw i gratulacje :) Pani Marta ma niesamowitą wyobraźnię, dryg do uczenia i to coś co sprawia, że wszyscy uwielbiają jej książki bez względu na to ile człowiek ma lat ;) Ale już dosyć tego zachwalania, wracam do tematu głównego czyli dzisiejszej książki o muszce Fefe, z którą wspólnie wyruszamy na wakacje.

Mucha Fefe nie do końca wie co się dzieje. Jakieś pakowanie, jakieś walizki, pełno rozrzuconych rzeczy... Ale ponieważ uwielbia bałaganik to wcale nie narzeka, na dodatek znalazła sobie wspaniałe miejsce do spania - kieszonka w walizce okazała się idealną sypialnią :) Jednak kiedy wychodzi ze swojego nowego pokoiku okazuje się, że jest w jakimś dziwnym miejscu. Zdecydowanie nie jest to dom, w domu wcale nie ma palm. Okazuje się, że jest w Hiszpanii. Fefe postanawia więc przeżyć przygodę.

Wybiera się poznać tubylców, czyli muchy mieszkające na stałe w tym miejscu, potem leci do restauracji, aby coś przekąsić, następnie na plażę gdzie spieka się na raczka i musi iść po pomoc do Pani doktor. Jednak ciągnie muchę do dalszych przygód więc wskakuje na deskę i wybywa w morze, wieczór spędza na ulicznych latynoskich tańcach, ma spotkanie oko w oko z rozwścieczonym bykiem, nurkuje w głębinach, i wysyła pocztówki do bliskich...

Ale to nie do końca wszystko, ponieważ Fefe spotyka wiele różnych zabawnych sytuacji. Na przykład myśli, że wszystkie muchy w Hiszpanii mają na imię Ola, a przecież one się tylko z nią witają. Albo kiedy myślała, że ludzie na plaży leżą w okularach w oczekiwaniu na film 3D, a kiedy przysnęła, okazało się, że jest cała spieczona...

To oczywiście to nie wszystko, dokładniej o jej przygodach będziecie musieli poczytać już sami, ja i tak już wiele opowiedziałam Wam o tym co spotkało naszą bohaterkę na wakacjach. Koniecznie muszę Wam jednak wspomnieć o tym, że nie jest to zwyczajne opowiadanie. Narratorką jest tutaj sama mucha Fefe i opowiada nam wszystko ze swojego muszego punktu widzenia. Dlatego też nie zawsze wszystko jest zgodne z prawdą...

Autorka w taki ciekawy i sprytny sposób zachęca młodych czytelników czy też słuchaczy do tego, aby samodzielnie zaczęli opowiadać... Na przykład co spotkało muchę, co źle zrozumiała, jak było naprawdę itp. Dzięki tej książce nasze dziecko ma nauczyć się mówienia, a właściwie opowiadania historii. Naszym zadaniem jest usiąść z dzieckiem, wspólnie poczytać te ciekawe przygody muchy Fefe, zadawać dziecku pytania, pomagać w udzielaniu odpowiedzi... A ponieważ Fefe zniknęła to możemy, a nawet i powinniśmy zachęcić naszego dzieciaczka do wyobrażania sobie co mogło się stać dalej, gdzie jest teraz główna bohaterka, co robi, jakie przeżywa przygody...

Zrozumiane i ciekawe powiadanie różnych historii to tak naprawdę trudna umiejętność. Przyznam, że mój starszak, który ma 9 lat jeszcze nie do końca opanował tę sztukę i czasami muszę wyciągać z niego informacje właśnie poprzez zadawanie pytań, aby dowiedzieć się coś konkretnego. Chociaż jednak przeważnie buzia mu się nie zamyka ;) Zresztą na pewno sami wiecie jak to jest ;)

Ale nie będę już przedłużać tego i tak długiego wpisu i na koniec napiszę Wam tylko kilka słów o wyglądzie tej książki. Jest ona duża, to zdecydowanie. Ma sztywną okładkę , strony wewnątrz są matowe (czyli nie śliskie), Na każdej ze stron jest trochę tekstu więc czytanie nas nie ominie, ale czyta się go bardzo szybko więc bez obaw :) No i na koniec kilka słów o ilustracjach. Są bardzo fajne i wesołe. Całość utrzymana jest w takich stonowanych kolorach i chociaż osobiście mocny, nasycony kolor kocham miłością wielką i prawdziwą to tutaj takie bledsze kolory pasują idealnie, prawda? Ja po raz kolejny jestem zachwycona i jak najbardziej polecam Wam tę książkę! Jestem pewna, że spodoba się ona zarówno Wam jak i Waszym dzieciakom :)

Pamiętacie muchę Fefe? Kiedyś Wam o niej wspominałam. Strasznie sympatyczny z niej owad. Jest bardzo pomysłowa i całkiem zabawna. Przeżywa mnóstwo przeróżnych przygód. Tym razem nasza mała bohaterka wybiera się na wakacje do innego kraju! Zapewniam Wam, że będzie się działo sporo ciekawych rzeczy ;)

Autorka jest mi dobrze znana, nie tylko z poprzedniej części o musze...

więcej Pokaż mimo to

avatar
30
30

Na półkach: ,

PODRÓŻ Z MUSZKĄ
W drugim muszym tytule Fefe wybiera się na wakacje do Hiszpanii i opisuje egzotyczną codzienność w swoim dzienniku. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie kontrast pomiędzy zilustrowaną rzeczywistością a jej opisem przedstawionym przez bzyczącego owada. Lotnisko to według Fefe lunapark, a krążąca w koło taśma z bagażami podróżnych – karuzela. Dalej jest tylko lepiej! Napotkane podczas spaceru hiszpańskie muchy witają się z Fefe słowem ¡Hola!, co ta odbiera jako dowód na brak pomysłowości w nadawaniu muchom imion. Kulturowe nieporozumienia towarzyszą Fefe w restauracji, gdzie ośmiornicę nazywa potworem, podczas występu flamenco, który zakłóca, wirując na scenie w rytm muzyki, i podczas odpoczynku na pastwisku pełnym nie krów, jak początkowo pomyślała muszka, a byków!

JAK BYŁO NAPRAWDĘ?
Zabawna relacja z wyjazdu Fefe to tylko początek prawdziwej zabawy. Już na wstępie autorka daje dzieciom i rodzicom garść inspiracji, jak z książki korzystać. Najważniejsza wskazówka to zachęcanie milusińskich do opowiadania wakacyjnych przygód rezolutnej muchy poprzez zadawanie pytań...

To tylko fragment recenzji, którą przygotował Dżin:
http://dzinztomikiem.pl/ksiazka-z-muszka-z-mucha-swiat-zwiedzamy-i-opowiadamy-marta-galewska-kustra/

PODRÓŻ Z MUSZKĄ
W drugim muszym tytule Fefe wybiera się na wakacje do Hiszpanii i opisuje egzotyczną codzienność w swoim dzienniku. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie kontrast pomiędzy zilustrowaną rzeczywistością a jej opisem przedstawionym przez bzyczącego owada. Lotnisko to według Fefe lunapark, a krążąca w koło taśma z bagażami podróżnych – karuzela. Dalej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
476
307

Na półkach: ,

Pokochałam Martę Galewską-Kustrę za książki o Puciu, które są dla mnie obowiązkowym prezentem dla każdego małego dziecka. Muchę Fefe kocham nieco mniej, ale również bardzo cenię za kreatywność i poczucie humoru. Jej wakacyjna przygoda wyjątkowo mi się podoba, gdyż jest po prostu… śmieszna! A przy tym mucha na lotnisku spotyka mojego ukochanego Pucia!

Tym razem mucha Fefe nie skupia się na poprawnej artykulacji głosek, ale za to zmusza do myślenia i uczy opowiadać! Marta, u której mieszka mucha wyjeżdża bowiem na wakacje, a Fefe czuje się zaproszona do wspólnej przygody. Nasza mała przyjaciółka interpretuje jednak rzeczywistość nieco odmiennie niż wszyscy i to też jest okazją do dyskusji. Ilustracje genialnej Joanny Kłos cieszą oko nawet dorosłego i świetnie uzupełniają dowcipną fabułę. Na kartkach można dostrzec również białe kółka z podpowiedzią, jak tym razem można interpretować sytuację lub co oznaczają obco brzmiące słowa (np. w języku hiszpańskim).

Wakacyjne przygody muchy Fefe prowokują do dyskusji, pokazują sposoby spędzania czasu na wakacjach i uczą opowiadania i interpretacji. Można również przewidywać, co się wkrótce wydarzy i omawiać pokrętną logikę Fefe.

Świetnym pomysłem jest historyjka obrazkowa na końcu książki, która przedstawia całą przeczytaną przygodę i pozwala dziecku nie tylko na przypomnienie akcji, ale również na dorysowanie kolejnych paru slajdów. Przygody muchy Fefe nigdy bowiem nie mają końca i tylko od naszej wyobraźni zależy to, co tym razem będzie przeżywać nasza mała, przemądrzała mucha.

Pokochałam Martę Galewską-Kustrę za książki o Puciu, które są dla mnie obowiązkowym prezentem dla każdego małego dziecka. Muchę Fefe kocham nieco mniej, ale również bardzo cenię za kreatywność i poczucie humoru. Jej wakacyjna przygoda wyjątkowo mi się podoba, gdyż jest po prostu… śmieszna! A przy tym mucha na lotnisku spotyka mojego ukochanego Pucia!

Tym razem mucha Fefe...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Z muchą świat zwiedzamy i opowiadamy


zgłoś błąd