Szept anioła

Okładka książki Szept anioła
Katarzyna Sarnowska Wydawnictwo: Lucky literatura piękna
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Lucky
Data wydania:
2017-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365351326
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
431
129

Na półkach:

Co zrobić, gdy nagle mąż zamienia nas na młodszy model?? Co zrobić, by przestać być " kobietą bluszczem" a zostać kobietą spełnioną i szczęśliwą?? Na to pytanie odpowiada sama bohaterka: uwierzyć w siebie i znaleźć swojego Anioła. Pewnie nie jest to łatwe, ale pamiętajmy, że co nas nie złamie to nas wzmocni.
W powieści dzieje się dużo... Czasem tempo zdaje się za szybkie, ale optymizm, wiara i szansa na pozytywne zakończenie zupełnie niweluje to wrażenie. Bywają momenty nie dopracowane, a postacie są nadal zagadką ale czy wszystko musi być dosłowne??
Czytałam z przyjemnością i liczę na kolejne książki tej autorki. Dodam, że " Rozmowy z aniołami" to pozycja autentyczna i jak najbardziej dostępna.

Co zrobić, gdy nagle mąż zamienia nas na młodszy model?? Co zrobić, by przestać być " kobietą bluszczem" a zostać kobietą spełnioną i szczęśliwą?? Na to pytanie odpowiada sama bohaterka: uwierzyć w siebie i znaleźć swojego Anioła. Pewnie nie jest to łatwe, ale pamiętajmy, że co nas nie złamie to nas wzmocni.
W powieści dzieje się dużo... Czasem tempo zdaje się za szybkie,...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
815
554

Na półkach: ,

"Szept Anioła"-to książka w sumie na jeden dzień,którą czyta się bardzo szybko ,momentami ciekawa ale i czasami denerwująca.To powieść,która podniesie na duchu niejedną czytelniczkę.Da wiarę,że siła tkwi w nas samych by zmienić coś w swoim życiu,by odkryć swoja wartość i siebie na nowo.
Na pewno nie polecam tej książki tym,którzy nie lubią nadprzyrodzonych postaci i zjawisk w książkach obyczajowych.To trzeba czuć i lubić,by móc polubić książkę Katarzyny Sarnowskiej.

"Szept Anioła"-to książka w sumie na jeden dzień,którą czyta się bardzo szybko ,momentami ciekawa ale i czasami denerwująca.To powieść,która podniesie na duchu niejedną czytelniczkę.Da wiarę,że siła tkwi w nas samych by zmienić coś w swoim życiu,by odkryć swoja wartość i siebie na nowo.
Na pewno nie polecam tej książki tym,którzy nie lubią nadprzyrodzonych postaci i zjawisk...

więcej Pokaż mimo to

70
avatar
473
449

Na półkach:

Drogi Czytelniku...

Życie po życiu, Anioł Stróż, opieka zmarłych nad nami, to temat trudny do rozmowy. Dla niektórych nawet bardzo (sama zaliczam się do tej grupy). Nie każdy w to wierzy, mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że większość.
Czy ja wierzę? Jeśli mam być szczera, to nie.
Gdyby tak było, gdyby tam na górze ktoś faktycznie sprawował nad nami pieczę, nikt by nigdy nie cierpiał i zaznalibyśmy w życiu o wiele mniej złego, niż dobrego. A sami wiecie jak jest...
Właśnie ten wątek porusza Katarzyna Sarnowska w swojej powieści pod tytułem „Szept anioła”. Jaki jest efekt jej rozważań? Przekonajcie się sami sięgając po tę lekturę.

Miło było przenieść się do świata Aliny, jej synka Krzysia oraz męża Marka, Hani, Marii, Lili, Ewy, Gabrysi, Tomka i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, świat aniołów i przypadki. Katarzyna nie za bardzo przekonała mnie do powieści swoim splotem wielu zbiegów okoliczności i postacią samej Lili. Cóż, nie jest to wina samej powieści, ja po prostu nigdy nie wierzyłam w takie ewenementy.

Po drugie, bohaterowie. Są interesujący, lecz niedopracowani. Czułam niedosyt. Chciałabym się dowiedzieć o nich więcej, zwłaszcza o Alinie i Tomku, a przede wszystkim o Lili. Jakby nie było, jest tu bardzo ważną postacią, a mam wrażenie, że autorka potraktowała ją po macoszemu.
Całym sercem znienawidziłam Marka. To prawdziwy drań. Miałam ochotę gołymi rękami go udusić, serio. Jak tak można traktować kobietę, swoją własną żonę w dodatku? Człowiek to nie rzecz, do cholery, nie można go wyrzucić od tak gdy się nam znudzi. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie.
Nic tego nie usprawiedliwia.
Nie wiem dlaczego, ale nie polubiłam też samej Aliny (jej zwłaszcza), Hani, Ewy i Gabrysi. Jeśli mam być szczera, byli mi obojętni.
Pokochałam za to małego Krzysia. Jednocześnie było mi go bardzo szkoda. Gdy czytałam jak rodzice go zaniedbują... Nie raz miałam ochotę płakać. Dobrze, że z czasem to się zmieniło.

Po trzecie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że sporo się tu dzieje. Autorka funduje naszym postaciom wiele kłód pod nogi, wiele trudności do pokonania. Nie zdradzę jak poszczególne osoby sobie z nimi radzą. Przekonajcie się sami sięgając po książkę.

Po czwarte, świat redaktora. Czytając książkę czytelnik nie raz zastanawia się nad historią związaną z jej powstaniem. Mało kto zawraca sobie głowę choćby nikłą myślą o historii ewentualnego tłumaczenia. Autorka pokazała tu, że może być ona nawet ciekawsza.

Powieść jest lekką lekturą do poduszki, nie zmusza do myślenia, pozwala się odprężyć.

Opowieść pokazuje, że los potrafi być bardzo przewrotny i może, dzięki przypadkowym osobom (zwłaszcza nim), odmienić się o sto osiemdziesiąt stopni.

Książka praktycznie czyta się sama. Historia wciąga, sprawia, że chce się być częścią życia bohaterów.

Katarzyno bardzo dziękuję za tę historię.

Ogólna ocena - 7,5/10. :)
POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.

Pozdrawiam, Iza.

Drogi Czytelniku...

Życie po życiu, Anioł Stróż, opieka zmarłych nad nami, to temat trudny do rozmowy. Dla niektórych nawet bardzo (sama zaliczam się do tej grupy). Nie każdy w to wierzy, mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że większość.
Czy ja wierzę? Jeśli mam być szczera, to nie.
Gdyby tak było, gdyby tam na górze ktoś faktycznie sprawował nad nami pieczę, nikt by...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
1097
315

Na półkach: ,

Powieść Katarzyny Sarnowskiej wyraźnie inspirowana książką „Rozmowy z aniołami” Gitty Mallasz tworzy swoisty obraz ludzkich sił i słabości, pokazanych na przykładzie życia głównej bohaterki. Poruszająca walka o własną godność i szczęście ujęta w lekkiej i całkiem przyjemnej lekturze robi bardzo pozytywne wrażenie. Pozornie książka nie różni się niczym od typowej powieści obyczajowej. Jest w niej zagubienie i odnajdywanie drogi. Jest szansa na nową miłość, romans, zawiązywanie przyjaźni i piękna więź pomiędzy matką i dzieckiem. Odkrywanie swojej wartości i siebie na nowo. A żeby nie było tak słodko znalazły się również chwile, w których zaciskałam zęby targana złością. Tak tak!
Jeden mankament nie pozwolił mi się w pełni cieszyć lekturą. Pojawianie się owej „tajemniczej kobiety” trochę rozbijało całość. Mądrości płynące z książki nad którą pracowała bohaterka zupełnie by wystarczyły, natomiast owo zjawisko kompletnie nie pasowało do charakteru książki.
Prostota fabuły (w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu) skrywa jednak przesłanie, które ciężko pominąć. Opowieść o zakrętach, jakie pokonała Alina daje nam jasno do zrozumienia, że najprostszy wybór oznacza tylko krótkotrwałe szczęście. Książka jest niezwykle pozytywna, daje wiarę i podnosi na duchu. Pozwala z większym optymizmem spojrzeć na trudy życia, dostrzec swoją siłę i przede wszystkim różnorakie barwy jakimi malowany jest każdy dzień. To bardzo sensualna opowieść i dobrze jest odnaleźć w niej drugie dno.

Powieść Katarzyny Sarnowskiej wyraźnie inspirowana książką „Rozmowy z aniołami” Gitty Mallasz tworzy swoisty obraz ludzkich sił i słabości, pokazanych na przykładzie życia głównej bohaterki. Poruszająca walka o własną godność i szczęście ujęta w lekkiej i całkiem przyjemnej lekturze robi bardzo pozytywne wrażenie. Pozornie książka nie różni się niczym od typowej powieści...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
1218
593

Na półkach: , ,

Katarzyna Sarnowska jest absolwentką anglistyki na Uniwersytecie Warszawskim. W 2000 roku  zadebiutowała książką dla dzieci Przygody Kamili. Autorka tworzy również opowiadania, za jedno  z nich została uhonorowana nagrodą w konkursie Słowo przed ekranem. W 2010 roku ukazała się jej pierwsza powieść Smak życia. Katarzyna Sarnowska dokonała przekładu książki Gitty Mallasz Rozmowy z aniołami, która została opubliowana w 2012 roku.

"Nie ma mnie, znikam, rozpadam się na kawałki, rozpuszczam się jak październikowa mgła, gdy zaświeci słońce. (...)"

Główną bohaterką Szeptu anioła jest Alina. Poznajemy ją w momencie, gdy  jej życie zaczyna legnąć w gruzach. Na jaw wychodzi, że mąż ją zdradza. Mężczyzna postanawia odejść do  swojej kochanki. Alina musi  zmierzyć się z życiem na własną rękę. Mąż odmawia jej płacenia alimentów na dziecko, więc kobieta musi podjąć dodatkową pracę, żeby móc utrzymać rodzinę. Alina otrzymuje niecodzienną propozycje objęcia stanowiska  redaktora w pewnym wydawnictwie. Jej pierwszym zawodowym wyzwaniem będzie zredagowanie książki Rozmowy z Aniołami Gitty Mallasz. Jesteście ciekawi, jak sobie z tym poradziła?

Alina w moim  odczuciu była kobietom niezaradną życiowo. Nie wyobrażam sobie powierzenia małżonkowi podejmowania  wszystkich decyzji. Bohaterka była zadowolona z takiego  przerzucania odpowiedzialności. Sama uznawała się za nieatrakcyjną, zaniedbaną kobietę z zaniżonym poczuciem własnej  wartości i sporą nadwagą. Pozytywnie zaskoczyła mnie swoją zmianą zachowania. Sama obstawiałam, że po odejściu  męża załamie się i zamknie się w czterech ścianach. To  dość specyficzna bohaterka. Momentami  mnie drażniła swoim zachowaniem i  infantylnością. Widać było, że pogubiła się w życiu i trochę trudno  jej się pozbierać. Wszystko  zmienia się w momencie poznania Tomka. Ta miłość dodaje jej skrzydeł i  stanowi motywator w pracy. Trudno  mi  jednoznacznie ocenić tę postać, nie była dla mnie ani pozytywna, ani  negatywna.

Postacie drugoplanowe mnie nie porwały. Mąż Aliny  rozbrajał mnie swoją głupotą. Nowy kochanek nie był nazbyt wyrazisty. Za to sekretarka- terrorystka ze szkoły w której pracowała Alina zdecydowanie na długo zapadnie mi w pamięci. Sarnowska pokazała również nową wizję pań pracujących w dziale kadr.

"Prawdziwe pytanie przynosi swoją własną odpowiedź. (...)"

Autorka postawiła na prostą fabułę. Wyszło idealnie. Książka jest przyjemna w odbiorze. Czyta się ją bardzo  szybko. Historia mnie zaciekawiła. Interesującym zabiegiem było osadzenie fabuły wokół innej  książki. Dzięki temu czytelnik  mógł  bliżej zapoznać się z Rozmowami z aniołami. Autorka pokazała, jak trudno jest  odbudować swoje życie po serii  traumatycznych wydarzeń. Sarnowska pokazuje, że nie można się poddawać, trzeba walczyć, bo  przecież nikt nie zrobi tego  za nas.

Szept anioła to barwna, lekko nostalgiczna powieść. Autorce udało się wykreować ciekawą historię z morałem. Sama z pewnością sięgnę po  kolejne książki Katarzyny Sarnowskiej. Polecam!

Katarzyna Sarnowska jest absolwentką anglistyki na Uniwersytecie Warszawskim. W 2000 roku  zadebiutowała książką dla dzieci Przygody Kamili. Autorka tworzy również opowiadania, za jedno  z nich została uhonorowana nagrodą w konkursie Słowo przed ekranem. W 2010 roku ukazała się jej pierwsza powieść Smak życia. Katarzyna Sarnowska dokonała przekładu książki Gitty Mallasz...

więcej Pokaż mimo to

41
avatar
592
301

Na półkach: , , ,

Mam problem z tą książką. Bowiem była interesująca, ale i irytująca. Tak prawdę mówiąc irytowały mnie jedynie te zdania (tytułowe szepty) anioła, zjawy, ducha czy jak tam inaczej ją nazwać...

Tytułową bohaterką jest Alina - kobieta porażki (bo do sukcesu jej dużo brakuje). Ma męża, ale jakby go nie miała. Ma synka, ale jest zapatrzona tego swojego męża, który woli inne. Ma pracę, której nie lubi. Ma znajomych, którzy są znajomymi jej męża. Jest nieszczęśliwa. Trudno, by w takim życiu była. Dlatego też na początku czytamy jak próbuje się zabić. Choć szczerze, ta próba samobójcza wyszła jej chyba przez przypadek.

Później zaś spotyka zjawę, anioła, który zawsze powie tylko jedno zdanie (za każdym razem inne). Zdania te pomagają jej odzyskać szczęście i życie, w którym może się spełniać i być szczęśliwą.

Myślałam, iż książka ta będzie lekturą, która poniesie na duchu, pomoże w życiu czytelnika. I prawdopodobnie życie Aliny może służyć jako dobra lekcja dla nas, lecz dla mnie książka była po prostu przeciętnym obyczajem.

Zastanawia mnie postać Aliny. Jest to osoba, która boi się podejmować decyzji, lęka się swoich wyborów. W tym jestem do niej podoba. Lecz równocześnie w pewnym momentach dziwi mnie jej zachowanie. W ogóle dla mnie jest pełna sprzeczności. Być może jest przez to prawdziwsza.

W sumie zastanawiające jest też to, iż po próbie samobójczej, wszystko zaczyna jej się od razu układać. Nawet jej nieszczęścia, która spotyka na swej drodze, nie są już dużymi problemami. Ba, wychodzi na to, iż te problemy zamieniają się w pozytywne zdarzenia. Cały czas czekałam też na coś wielkiego, jakieś boom. Nie wiem, chyba po "Bastionie" cały czas oczekiwałam na coś złego.

Jako książka obyczajowa, literatura piękna - książka ta się broni. Ciekawie się zaczyna, choć naprawdę ta jej samobójcza próba budzi moje politowanie. Naprawdę, gdy się to czyta, myśli się, że coś jej się przez przypadek. Lecz później jest ciekawiej.

Tak naprawdę podobało mi się, gdy widziałam jak Alina próbuje żyć. Trochę głupio to brzmi, lecz naprawdę na początku czytelnik ma wrażenie, że ona wegetuje, później zaś widzi, że zaczyna coś robić i to coś sprawia, że jest szczęśliwsza.

W ogóle fajnie jest pokazane, że czasem wystarczy się otworzyć na świat, by coś od niego otrzymać. Nie trzeba wiele, by móc być szczęśliwym. To chyba jej największy atut książki.

Jak już pisałam, irytował mnie anioł, zjawa, która pomagała bohaterce. Ale z ciekawości sprawdziłam, czy istnieje książka "Rozmowy z aniołami". Okazuje się, że tak. I przyznam, iż po lekturze "Szeptu anioła" mam ochotę na "Rozmowy z aniołami". Autorka na pewno zrobiła świetną reklamę tej książce.

Według mnie warto poznać "Szept anioła". Czyta się ją dość szybko, choć zdarzają się elementy nudne. Życie Aliny jest ciekawą historią o kimś, kto prawdę mówiąc, zaczyna od nowa.

Na pewno książki nie polecam osobom, które nie lubią nadprzyrodzonych zjawisk w książkach obyczajowych. Trzeba to lubić, by móc polubić tą lekturę. Dla mnie te krótkie momenty były trochę irytujące. Możliwe, że dlatego, bo nie wierzę, by jedno, czy dwa zdania mogły sprawić, by ktoś zmienił siebie, swoje zachowanie, swoje nawyki. A tutaj coś takiego się działo.

Po prostu książka nie jest dla każdego. Jednak prawdę mówiąc, nie żałuję czasu, który przeznaczyłam tej lekturze. Może dlatego, że naprawdę szybko da się poznać historię oraz łatwo też jej ocenić Alinę przez pryzmat własnego życia. Lecz na pewno nie oceniałabym Aliny negatywnie, raczej pozytywnie. Jest bohaterką, która chce i umie zmienić swoje życie, a takich bohaterów raczej warto poznać.

Mam problem z tą książką. Bowiem była interesująca, ale i irytująca. Tak prawdę mówiąc irytowały mnie jedynie te zdania (tytułowe szepty) anioła, zjawy, ducha czy jak tam inaczej ją nazwać...

Tytułową bohaterką jest Alina - kobieta porażki (bo do sukcesu jej dużo brakuje). Ma męża, ale jakby go nie miała. Ma synka, ale jest zapatrzona tego swojego męża, który woli inne. Ma...

więcej Pokaż mimo to

19

Cytaty

Więcej
Katarzyna Sarnowska Szept anioła Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd