Izulka

Profil użytkownika: Izulka

Nie podano miasta Nie podano
Status Czytelnik
Aktywność 52 minuty temu
977
Książek na półce
przeczytane
982
Książek
w biblioteczce
957
Opinii
4 346
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Nie podano
Dodane| 3 książki
Ten użytkownik nie posiada opisu konta.

Opinie


Na półkach:

Drogi Czytelniku...

Wiem, że to nie ten czas, nie te święta, lecz zapraszam na kolejną recenzję pozycji o tematyce świąt Bożego Narodzenia.

Wzajemna pomoc? Oczywiście.
Wyjazd? Tak.
Odwaga, siła? Jasne, i są bardzo ważne.
Determinacja? Będzie.
Pewna niezwykła podróż? Jasne.
Strach? Obecny.
Problemy? Niestety.
Samotność? Uhum...
Święta Bożego Narodzenia? Obecne.
Pewna choroba? Będzie.
Strata? Cóż...
Ciągła walka? Niestety.
Pewien wypadek? Tak.
Naprawdę trudne decyzje? Jasne.
Hazard? Znajdzie się...
Cud? A jakże...
Kłótnie? Czasami...
Między innymi właśnie to znajdziemy w książce Katarzyny Michalak pod tytułem „Była sobie radość”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, odsyłam do lektury, książki oczywiście.

Wspaniale było przenieść się do świata małego psiaka Bajki, Stelli, Bastiana, Loli, Marka, Teresy, Kazimierza, Marty, Tomasza, Agnieszki, Stanisława, Julii, Kasi, Marianny, Milki (Kamili), Michała, Zosi, Pawła, Aleksandra, Leona i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, bohaterowie. Są dobrze wykreowani, zróżnicowani i interesujący.
Czy kogoś polubiłam? Tak, całkiem sporo person, między innymi Stellę, jej ojca, Bastiana, jego kolegów i oczywiście Biajkę.
Niestety nie mogę tego powiedzieć przykładowo o Loli. Oni mnie bardzo denerwowała (dobra, to wręcz niedopowiedzenie), ja wiele rozumiem, ale...
Dobra, już milczę, nie chcę zdradzać za dużo.

Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Akcja rozkręca się dość szybko. Nie zmienia się to do samego końca. Autorka serwuje nam emocje naprawdę sporymi porcjami. Trochę brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji (nie o nie tu jednak chodzi), lecz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Bajka, Stella i Bastian, już nie.

Po trzecie, styl. Książka, tak jak inne powieści autorki, napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego, to uprzyjemnia i przyśpiesza czytanie. Daję za to plusika.

Po czwarte, układ. Historię poznajemy tak naprawdę na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to perypetie Stelli i jej rodziny, a druga to przygody Bajki po pewnym wydarzeniu (oczywiście nie zdradzę jakim). Bardzo mi się to podobało. Autorka fajnie to wszystko poprowadziła. Leci za to następny plusik. Oczywiście przez wszystkie strony kibicowałam Bajce (ciągle wierzyłam, że wróci do domu) i Stelli.

Po piąte, święta Bożego Narodzenia. Były tu obecne, choć nie grały pierwszych skrzypiec. Ostatnio w moim życiu nie dzieje się za dobrze, taka historia była mi potrzebna. Dziękuję autorce za to.

Po szóste, zakończenie. Cóż, powiem jedno, cieszę się, że jest właśnie takie. Inne by tu zdecydowanie nie pasowało, z innego byłabym wręcz niezadowolona.

Powieść zdecydowanie jest lekką lekturą do poduszki.

Opowieść pokazuje, że determinacja jest naprawdę potężnym narzędziem w dążeniu do danego celu, jednak i ona ma swoją cenę, często bardzo wysoką...

Książka praktycznie czyta się sama. Historia bardzo mnie wciągnęła, sprawiła, że chciałam być częścią życia naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do końca.

Autorce bardzo dziękuję za kolejną przygodę.
Była to jak do tej pory moja ulubiona powieść autorki.

Ogólna ocena - 8/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.

Pozdrawiam, Iza.

Drogi Czytelniku...

Wiem, że to nie ten czas, nie te święta, lecz zapraszam na kolejną recenzję pozycji o tematyce świąt Bożego Narodzenia.

Wzajemna pomoc? Oczywiście.
Wyjazd? Tak.
Odwaga, siła? Jasne, i są bardzo ważne.
Determinacja? Będzie.
Pewna niezwykła podróż? Jasne.
Strach? Obecny.
Problemy? Niestety.
Samotność? Uhum...
Święta Bożego Narodzenia? Obecne.
Pewna...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Drogi Czytelniku...

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to opowieść skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi sceny erotyczne (nieliczne, lecz jednak...).

Młoda dziewczyna po przejściach? Obecna.
Były agent CIA? Jest.
Strata bliskiej osoby? Niestety...
Obsesja zemsty? Tak.
Ostatnie zadanie? Będzie.
Choroba? Oj, tak.
Tatuaże? Pewnie.
Więzienie? Znajdzie się.
Tajemnice? Będą i to na dużą skalę.
Kłamstwa? Jasne.
Ośrodek leczenia uzależnień? Oczywiście.
Chęć ucieczka? A jakże...
Gra polityczna w tle? Uhum...
Determinacja? Ogromna.
Strach i odwaga? Będą.
Siła? Wielka.
Pragnienia? Spore.
Wysoka cena prawdy? Nieplanowana.
Między innymi właśnie to znajdziemy w najnowszej książce Katarzyny Garczyk pod tytułem „Kłamstwa, które mnie stworzyły”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.
Jest to pierwszy tom cyklu Skradzione życie.

Miło było przenieść się do świata Jeffreya, Rosalie, Jocelyn, Camille, Williama, Andrew, Marcela, Natalie, Trenta, Olivii, Eleonor, Thomasa, Dave'a i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący. Niestety nie polubiłam tu nikogo, chociaż chciałam Jocelyn. Z nikim nie było mi zwyczajnie tu po drodze... Jest to w tym przypadku plus.
Nie napiszę dlaczego.
Nie chcę zdradzać za dużo.

Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to nie jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Muszę jednak przyznać, że akcja rozkręca się dość szybko. Później aż do samego końca wcale nie jest spokojniej, a na zakończenie... Autorka serwuje nam emocje sporymi porcjami. Nie brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony.

Po trzecie, styl. Książka napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwia, bardzo uprzyjemnia czytanie i sprawia, że czyta się bardzo szybko (jak dla mnie za szybko, książka mogłaby mieć jeszcze ze dwieście stron i co najmniej ze trzy wątki...). Za to daję plusa, ale i malutkiego minusika.

Po czwarte, układ. Historię poznajemy tu z kilku perspektyw, głównie Jeffreya i Jocelyn. Ta narracja tu bardzo pasowała. Bez tego zabiegu historia byłaby niekompletna. Oczywiście przyznaję za to plusa.

Po piąte, zakończenie. Warto, zdecydowanie warto do niego dotrzeć, było nieco zaskakujące, mi się podobało i cieszę się, że właśnie takie było. Nie chciałabym by było inne... Pozostawia lekki niedosyt. Leci za to następny plus.

Powieść mimo wszystko jest lekką lekturą do poduszki.

Opowieść pokazuje, że czasami najtrudniej ocalić siebie, zwłaszcza gdy życie zbudowane jest na kłamstwie.

Książka praktycznie czyta się sama. Historia wciąga i sprawia, że chce się być częścią życia (chociaż naprawdę pokręconego i często niebezpiecznego) naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do ostatniej kropki, przynajmniej w tym tomie.

Autorce bardzo dziękuję za tę przygodę. :) Mimo iż była nieco pokręcona, dość fajnie spędziłam przy niej czas. Niestety muszę przyznać, że czegoś mi w niej momentami brakowało... jakby autorka nie wykorzystała pełnego potencjału tej historii, choć było blisko...

Z niecierpliwością czekam na kontynuację, muszę się dowiedzieć jak dalej potoczą się losy Jocelyn.

Ogólna ocena - 9/10. :)
POLECAM, POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.

Pozdrawiam, Iza.

Drogi Czytelniku...

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to opowieść skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi sceny erotyczne (nieliczne, lecz jednak...).

Młoda dziewczyna po przejściach? Obecna.
Były agent CIA? Jest.
Strata bliskiej osoby? Niestety...
Obsesja zemsty? Tak.
Ostatnie zadanie? Będzie.
Choroba? Oj, tak.
Tatuaże?...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Drogi Czytelniku...

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to opowieść skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi sceny erotyczne.

Młoda, bogata dziewczyna, wokalistka? Obecna.
Niebezpieczny i niepokorny chłopak? Jest.
Silne charaktery? I to nie dwa...
Pokusy? Tak.
Szybka jazda? Będzie.
Przygodny seks? Oj, tak.
Tatuaże? Pewnie.
Adrenalina? Znajdzie się.
Tajemnice? Będą i to na dużą skalę.
Skandal? Oczywiście, ogromny.
Ucieczka? A jakże...
Ciche i spokojne miejsce? Uhum...
Determinacja? Ogromna.
Strach i odwaga? Będą.
Siła? Jasne.
Pragnienia? Oczywiście.
Romans? Nieplanowany.
Między innymi właśnie to znajdziemy w debiutanckiej książce Darii Kryndy pod tytułem „Dark Temptation”.
Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie, jak zawsze odsyłam do lektury, książki oczywiście.

Miło było przenieść się do świata Rosaline, Enzo, Melka, Amandy, Geralda, Abi, Ashley, Giulii, Riccarda, Kyle'a, Adama, Adeli, Grace, Milo, Livia, Jima, Erica, Jessicy, Claudii, Marcusa, Harper, Nicolasa i innych.

Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze.
Już odpowiadam.

Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, zróżnicowani i nawet interesujący. Niestety nie polubiłam tu nikogo. Z nikim nie było mi zwyczajnie tu po drodze...
Nie napiszę dlaczego.
Nie chcę zdradzać za dużo.

Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że to nie jest prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Muszę jednak przyznać, że akcja rozkręca się dość szybko. Później aż do samego końca wcale nie jest spokojniej, a pod koniec... Autorka serwuje nam emocje sporymi porcjami. Trochę brakuje tu zaskakujących zwrotów akcji, lecz nie wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, zwłaszcza Rose.

Po trzecie, styl. Książka napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwia, bardzo uprzyjemnia czytanie i sprawia, że czyta się bardzo szybko (jak dla mnie za szybko, książka mogłaby mieć jeszcze ze sto lub stron i co najmniej ze trzy wątki...). Za to daję plusa, ale i malutkiego minusika.

Po czwarte, zakończenie. Warto, zdecydowanie warto do niego dotrzeć, choć nie było jakoś specjalnie zaskakujące, lecz mi się podobało i cieszę się, że właśnie takie było. Nie chciałabym by było inne... Leci za to następny plus.

Powieść mimo wszystko jest lekką lekturą do poduszki.

Opowieść pokazuje, że życie to nie bajka, trzeba umieć się odnaleźć w każdej sytuacji.

Książka praktycznie czyta się sama. Historia nawet wciąga i sprawia, że chce się być częścią życia (chociaż naprawdę pokręconego) naszych bohaterów i nie opuszczać go aż do ostatniej kropki.

Autorce dziękuję za tę przygodę. :) Mimo iż była nieco pokręcona, dość fajnie spędziłam przy niej czas. Niestety muszę przyznać, że czegoś mi w niej momentami brakowało... jakby autorka nie wykorzystała pełnego potencjału tej historii, choć było blisko...

Ogólna ocena - 5/6. :)
POLECAM, POLECAM.
Warto po nią sięgnąć.

Pozdrawiam, Iza.

Drogi Czytelniku...

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to opowieść skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi sceny erotyczne.

Młoda, bogata dziewczyna, wokalistka? Obecna.
Niebezpieczny i niepokorny chłopak? Jest.
Silne charaktery? I to nie dwa...
Pokusy? Tak.
Szybka jazda? Będzie.
Przygodny seks? Oj, tak.
Tatuaże?...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Izulka

z ostatnich 3 m-cy
Izulka
2026-04-08 20:29:26
Izulka ocenił książkę Była sobie radość na
8 / 10
i dodał opinię:
2026-04-08 20:29:26
Izulka ocenił książkę Była sobie radość na
8 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Wiem, że to nie ten czas, nie te święta, lecz zapraszam na kolejną recenzję pozycji o tematyce świąt Bożego Narodzenia.

Wzajemna pomoc? Oczywiście.
Wyjazd? Tak.
Odwaga, siła? Jasne, i są bardzo ważne.
Determinacja? Będzie.
Pewna niezwykła podróż? Jasne.
Strach? Obecny...

Rozwiń Rozwiń
Była sobie radość Katarzyna Michalak
Średnia ocena:
7.4 / 10
206 ocen
Izulka
2026-04-08 19:50:56
Izulka ocenił książkę Kłamstwa, które mnie stworzyły na
9 / 10
i dodał opinię:
2026-04-08 19:50:56
Izulka ocenił książkę Kłamstwa, które mnie stworzyły na
9 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to opowieść skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi sceny erotyczne (nieliczne, lecz jednak...).

Młoda dziewczyna po przejściach? Obecna.
Były agent CIA? Jest.
Strata bliskiej osoby? N...

Rozwiń Rozwiń
Izulka
2026-03-23 21:47:53
Izulka ocenił książkę Dark Temptation na
8 / 10
i dodał opinię:
2026-03-23 21:47:53
Izulka ocenił książkę Dark Temptation na
8 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Na wstępie chcę zaznaczyć, że jest to opowieść skierowana głównie do pełnoletnich miłośników literatury, ponieważ zawiera między innymi sceny erotyczne.

Młoda, bogata dziewczyna, wokalistka? Obecna.
Niebezpieczny i niepokorny chłopak? Jest.
Silne charaktery? I to nie ...

Rozwiń Rozwiń
Dark Temptation Daria Krynda
Średnia ocena:
8.1 / 10
17 ocen
Izulka
2026-03-23 00:03:57
Izulka ocenił książkę Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu na
9 / 10
i dodał opinię:
2026-03-23 00:03:57
Izulka ocenił książkę Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu na
9 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Wiem, że nie jest to ten czas, już dawno mamy za sobą święta Bożego Narodzenia, lecz myślę, że ta lektura jest idealna i 'na czasie', po prostu do przeczytania przez cały rok.

Pewien dom opieki? Jest.
Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia? Obecne.
Pewna dawna opiek...

Rozwiń Rozwiń
Izulka
2026-03-17 13:29:57
Izulka ocenił książkę Diamentowe Cienie na
7 / 10
i dodał opinię:
2026-03-17 13:29:57
Izulka ocenił książkę Diamentowe Cienie na
7 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Młoda, bogata dziewczyna? Obecna.
Niebezpieczny i niepokorny chłopak? Jest.
Silne charaktery? I to nie dwa...
Pozornie poukładane życie? Tak.
Walka? Będzie.
Wyścigi samochodowe? Oj, tak.
Mroczna przeszłość? Pewnie.
Zwątpienie we wpajane od zawsze zasady? Znajdzie się.
...

Rozwiń Rozwiń
Diamentowe Cienie Anna Sobota
Średnia ocena:
6.4 / 10
18 ocen
Izulka
2026-03-15 17:34:01
Izulka ocenił książkę Naugia. Tajemnica bariery na
10 / 10
i dodał opinię:
2026-03-15 17:34:01
Izulka ocenił książkę Naugia. Tajemnica bariery na
10 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Ratowanie świata? Obecne.
Pewna tajemnica kryształu i księgi? Jest.
Pewna stara księga? Jasne.
Pewien turniej? Będzie.
Zdrada? Nie obędzie się bez niej.
Magia? Pewnie.
Sekrety? Oczywiście.
Gildie? Są.
Pewien kronikarz, spisywanie historii? Tak.
Pewna tajemnicza Bariera...

Rozwiń Rozwiń
Naugia. Tajemnica bariery Dorota Tomaszewska
Średnia ocena:
7.4 / 10
5 ocen
Izulka
2026-03-15 15:48:14
Izulka ocenił książkę Serce w butelce rumu na
7 / 10
i dodał opinię:
2026-03-15 15:48:14
Izulka ocenił książkę Serce w butelce rumu na
7 / 10
i dodał opinię:

Drogi Czytelniku...

Młoda dziewczyna, pewna władczyni? Obecna.
Niebezpieczny sojusz? Jest.
Silne charaktery? I to nie dwa...
Pewne królestwo? Tak.
Wojna? Będzie.
Pewien plan? Jasne.
Czarodziejka? Pewnie.
Czarownik? Znajdzie się.
Piraci? Oj, tak.
Pewien artefakt? Cóż...
Tajemnice? Będą i t...

Rozwiń Rozwiń
Serce w butelce rumu Oliwia Rolak
Średnia ocena:
6.8 / 10
16 ocen

statystyki

W sumie
przeczytano
977
książek
Średnio w roku
przeczytane
89
książek
Opinie były
pomocne
4 346
razy
W sumie
wystawione
977
ocen ze średnią 8,3

Spędzone
na czytaniu
5 430
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
1
godzina
34
minuty
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
3
książek [+ Dodaj]