rozwińzwiń

Martwa dolina

Okładka książki Martwa dolina Frank Westerman
Okładka książki Martwa dolina
Frank Westerman Wydawnictwo: Dowody Seria: Seria Reporterska reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Seria Reporterska
Tytuł oryginału:
Stikvallei
Wydawnictwo:
Dowody
Data wydania:
2017-02-24
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-24
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394725402
Tłumacz:
Małgorzata Woźniak-Diederen
Tagi:
Afryka Kamerun literatura faktu poszukiwanie prawdy reportaż śledztwo śmierć literatura holenderska
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
108 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
354
303

Na półkach:

„Martwa dolina” to próba zrozumienia tragedii, która miała miejsce w 1986 roku w dolinie kameruńskiej. W nocy umiera tysiące istnień. Ludzie i zwierzęta. Padają niespodziewanie, tam gdzie obecnie stali. Reportaż, w teorii badający studium tego przypadku, w praktyce jest rozwleczoną książką na wiele różnych tematów. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że zagadkowa śmierć w dolinie Nyos nie jest tematem przewodnim, choć na niej opiera się cała konstrukcja. Daje ona podstawę do zastanowienia się nad charakterami tamtejszych regionów, nad wiarą, a także nad życiem naukowców biorących udział w badaniach. Najbardziej jednak nie spodobała mi się ta chaotyczność w treści. Niespodziewane przeskakiwanie nad bohaterami, tworzenie kilku obozów naukowców, teorie nie mające nic wspólnego z prawdą, rzucone mimochodem, bez szczególnego wyjaśnienia (oczywiście nie wszystkie). Mam wrażenie, że całość opiera się przede wszystkim na polityce, kościele i egoistycznych naukowcach. No… ogromne rozczarowanie. Bo tak naprawdę dowiedziałam się o tej sytuacji całkowite minimum. I to nawet nie podane w faktach, a przypuszczeniach. Jako książka o wspomnianej tragedii – bez szału. Jako przybliżenie społeczności w Kamerunie – ujdzie.

„Martwa dolina” to próba zrozumienia tragedii, która miała miejsce w 1986 roku w dolinie kameruńskiej. W nocy umiera tysiące istnień. Ludzie i zwierzęta. Padają niespodziewanie, tam gdzie obecnie stali. Reportaż, w teorii badający studium tego przypadku, w praktyce jest rozwleczoną książką na wiele różnych tematów. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że zagadkowa śmierć w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1351
834

Na półkach: ,

Mocny portret ludzkiej bezradności wobec tragedii, która zdarza się nagle. I ta bezradność nie ma żadnego afrykańskiego adresu. Jest czymś wspólnym. Jedno zdarzenie w odległym punkcie globu może naznaczyć na całe życie, wzbudzać nieustanne pytania i wątpliwości. Efekt motyla?... .

Mocny portret ludzkiej bezradności wobec tragedii, która zdarza się nagle. I ta bezradność nie ma żadnego afrykańskiego adresu. Jest czymś wspólnym. Jedno zdarzenie w odległym punkcie globu może naznaczyć na całe życie, wzbudzać nieustanne pytania i wątpliwości. Efekt motyla?... .

Pokaż mimo to

avatar
346
68

Na półkach: ,

Właściwie nie jest to reportaż o Kamerunie czy katastrofie w dolinie Nyos.
Dla chętnych zostawiam link do mojej recenzji w formie podcastu: https://soundcloud.com/ana-matusevic/o-ksiazce-ktora-wcale-nie-jest-ksiazka-o-afryce/comment-756227164

Właściwie nie jest to reportaż o Kamerunie czy katastrofie w dolinie Nyos.
Dla chętnych zostawiam link do mojej recenzji w formie podcastu: https://soundcloud.com/ana-matusevic/o-ksiazce-ktora-wcale-nie-jest-ksiazka-o-afryce/comment-756227164

Pokaż mimo to

avatar
185
115

Na półkach: ,

Jedna z najdluzej czytanych przeze mnie ksiazek. Nudna i chaotyczna mimo, ze na ciekawy temat

Jedna z najdluzej czytanych przeze mnie ksiazek. Nudna i chaotyczna mimo, ze na ciekawy temat

Pokaż mimo to

avatar
1149
24

Na półkach: ,

Fascynujący reportaż, który czyta się niczym jak horror i kryminał. Holenderski reporter przygląda się niezwykłemu zdarzeniu wokół którego narosło wiele lokalnych mitów oraz sprzecznych teorii naukowych. Westerman zabiera nas w podróż po po meandrach skłonnego do nieracjonalności ludzkiego umysłu. Lektura pożyteczna, fascynująca i wciągająca.

Fascynujący reportaż, który czyta się niczym jak horror i kryminał. Holenderski reporter przygląda się niezwykłemu zdarzeniu wokół którego narosło wiele lokalnych mitów oraz sprzecznych teorii naukowych. Westerman zabiera nas w podróż po po meandrach skłonnego do nieracjonalności ludzkiego umysłu. Lektura pożyteczna, fascynująca i wciągająca.

Pokaż mimo to

avatar
102
69

Na półkach: ,

Temat od samego początku bardzo mnie zaciekawił – tajemnicze zjawisko, które jednej nocy w 1986 roku pozbawiło życia wszystkie istoty przebywające w pobliżu jeziora Nyos w Kamerunie. Ponad półtora tysiąca ludzi, tysiące krów i innych zwierząt. Martwa dolina, cicha, tajemnicza. Próby zrozumienia co się wydarzyło. Przesądy lokalnych i zabobony kontra poważne tezy.

Autor reportażu już na początku stawia przed nami teorie i rozwiaząnia, a reszta jest tylko wnikliwą analizą dalszych wydarzeń, międzynarodowych zagrywek, podchodów i niesnasek, naukowych przepychanek i niuansów. Jak dla laika w dziedzinie wulkanologii, geologii czy chemii to zdecydowanie za dużo! Zjawisko odarte z tajemnicy stanowiło już tylko listę faktów, związków chemicznych, publikacji w fachowych czasopismach, które zwykłego czytelnika, mało zorientowanego w temacie mogły przyprawić o ból głowy i odebrać wiele przyjemności z czytania.

Tak, wiem to przecież reportaż, a nie thriller. Ale przeczytałam wiele reportaży w swoim życiu i „Martwa dolina” była dla mnie jednym z gorszych. Momentami gubiłam się w gąszczu faktów, czasami okropnie nudziłam. Doceniam, że autor pragnął rozłożyć całość na czynniki pierwsze, przedstawić nam jak najdokładniejszą wersję wydarzeń i na pewno włożył w przygotowanie mnóstwo pracy, ale niestety mnie to nie przekonało. Czytało się ciężko, całość była chaotyczna, repetytywna, przegadana i rozwlekła.

Chyba lepiej było przeczytać o tym zjawisku w Wikipedii lub wybrać jeden rzeczowy kilkustronicowy artykuł niż brnąć przez bardzo długie 300 stron nudnych wywodów. Jestem zawiedziona. Nie polecam.

Temat od samego początku bardzo mnie zaciekawił – tajemnicze zjawisko, które jednej nocy w 1986 roku pozbawiło życia wszystkie istoty przebywające w pobliżu jeziora Nyos w Kamerunie. Ponad półtora tysiąca ludzi, tysiące krów i innych zwierząt. Martwa dolina, cicha, tajemnicza. Próby zrozumienia co się wydarzyło. Przesądy lokalnych i zabobony kontra poważne tezy.

Autor...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1502
467

Na półkach:

Książka o tym, jak wiara w naukę jest równie myląca jak wiara w tradycyjne wierzenia i stare przesądy. "Czy potrzeba szukania znaczenia we wszystkim nie bierze się z buntu wobec beznadziejności istnienia?” – pyta autor, wskazując równocześnie na źródło pytań naukowych i religijnych.

Jednej nocy w dolinie w północno-wschodnim Kamerunie wymiera wszelkie życie: od zwierząt domowych i dzikich, przez ptaki. Ginie dwa tysiące ludzi. Nikt nie wie, dlaczego.

Cała recenzja tej książki i innych ksiązek o Afryce (m.in. kolejnej Franka Westermana) tu:
http://kawalekafryki.pl/opowiesc-moze-wyzwolic-lub-zniewolic/

Książka o tym, jak wiara w naukę jest równie myląca jak wiara w tradycyjne wierzenia i stare przesądy. "Czy potrzeba szukania znaczenia we wszystkim nie bierze się z buntu wobec beznadziejności istnienia?” – pyta autor, wskazując równocześnie na źródło pytań naukowych i religijnych.

Jednej nocy w dolinie w północno-wschodnim Kamerunie wymiera wszelkie życie: od zwierząt...

więcej Pokaż mimo to

avatar
75
17

Na półkach:

Kiedy w ciągu jednej nocy w małej kameruńskiej dolinie wymiera prawie cała ludność a martwe ptaki spadają z nieba - rozpalona zostaje międzynarodowa wyobraźnia. Naukowcy z całego świata próbują jak najszybciej wyjaśnić przyczyny katastrofy i zapewnić sobie artykuł w jednym z pierwszoligowych pism tocząc przy tym prywatną walkę o prym, misjonarze wspierają miejscową ludność i tłumaczą sens cierpienia, ocaleni chcą przetrwać. Każdy opowiada swoją historię. Autor prowadzi nas przez przez kolejne wydarzenia, teorie spiskowe i mity oparte na tradycyjnych wierzeniach, które urosły wokół tej tragedi. Opowiada przy tym kolejną pasjonującą historię, która nie daje nam jasnych odpowiedzi, ale w ciekawy sposób przedstawia miejscową kulturę i pozostawia szerokie pole do przemyśleń.

Kiedy w ciągu jednej nocy w małej kameruńskiej dolinie wymiera prawie cała ludność a martwe ptaki spadają z nieba - rozpalona zostaje międzynarodowa wyobraźnia. Naukowcy z całego świata próbują jak najszybciej wyjaśnić przyczyny katastrofy i zapewnić sobie artykuł w jednym z pierwszoligowych pism tocząc przy tym prywatną walkę o prym, misjonarze wspierają miejscową ludność...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1308
1027

Na półkach: ,

Nie ma jednej prawdy.

W „Martwej dolinie” Franka Westermana na drugi plan schodzi to co zdarzyło się w Kamerunie, a w to miejsce pojawiają się sposoby dochodzenia do tego co tam zaszło. Trudna książka, bo nie przywołująca łatwego obrazu rzeczywistości. Podział na czerń i biel tu nie występują. Zaczyna się jak w jakimś filmie science-fiction. Nagle, z nieznanych przyczyn, umiera wszelka forma życia na małym terenie geograficznym. Rzecz jest tak niespotykana, że od razu kieruje uwagę świata w to miejsce. Oczywista reakcja człowieka być musi taka, bo przecież mamy do czynienia z czymś tak zaskakującym, że zachodzą obawy o własne bezpieczeństwo. Potrzebujemy racjonalności, należy się z tym pogodzić.

I właśnie pierwsza część książki dotyczy prób racjonalnego dotarcia do prawdy. Naukowcy idą na pierwszy ogień. No, ale to też są ludzie. Niesieni ambicją, uprzedzeniami oraz chęcią bycia pierwszym, a także upokorzenia swojego oponenta. Powstałe raporty wykluczały siebie, a przecież pisały je osoby wykształcone i utytułowane. Skoro tak sprawa stanęła to nastąpiła wojna o rację między wulkanologami. Skoro nauka zawiodła i ugrzęzła w walce o uwagę, do głosu musiały dojść mity, przeinaczenia i wiara. Tym aspektom poświęcone zostały dwie pozostałe części książki. Radzę rozszerzyć swoją perspektywę poza ludność Kamerunu, gdyż mechanizmy tu opisane są dość uniwersalne. Skoro uczone umysły się kłócą na bazie tych samych danych i pomiarów, to jak ludzie, nie będący specjalistami mogą fachowo oceniać to zdarzenie. I tu mamy całą plejadę postaw od tworzenia sobie alternatywnych rzeczywistości do budowania teorii spiskowych.

W gruncie rzeczy ta reporterska książka niesie za sobą zderzenia czołowe między faktami a wyobrażeniami, ogromem tragedii a naszą próbą radzenia sobie z nią oraz próbą opowiedzenia świata za pomocą pisemnych analiz a przekazem ustnym (patrz opowieści ocalałych). Jednoznacznych wyników brak. Pozostajemy zmuszeni do ciągłej szarpaniny i poleganiu (w części) na własnym rozsądku. Tak różnorakie opinie i postawy są po prostu przełożeniem zróżnicowania ludzi. To trudna pigułka to połknięcia, bo nawet autor w paru miejscach rozkłada bezradnie ręce, ale połknąć ją trzeba.

Inne: http://www.nowamuzyka.pl/author/jaroslawszczesny/

Nie ma jednej prawdy.

W „Martwej dolinie” Franka Westermana na drugi plan schodzi to co zdarzyło się w Kamerunie, a w to miejsce pojawiają się sposoby dochodzenia do tego co tam zaszło. Trudna książka, bo nie przywołująca łatwego obrazu rzeczywistości. Podział na czerń i biel tu nie występują. Zaczyna się jak w jakimś filmie science-fiction. Nagle, z nieznanych przyczyn,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1228
263

Na półkach: , ,

Frank Westerman jest reporterem bardzo dobrym, dążącym do maksymalnego obiektywizmu. Zainteresował się zagadką zabójczego jeziora krótko po tragedii, ale w "Martwej dolinie" wraca do tematu po ponad dwudziestu latach. Książka podzielona jest na trzy części: pierwsza to fascynujący opis zmagań wulkanologów, którzy tworzą dwie wykluczające się teorię i walczą o to, która z nich zostanie uznana. Dwie pozostałe to westermanowska próba uchwycenia narodzin mitu - moim zdaniem, całkiem udana, chociaż nie tak pasjonująca, jak pierwsza część. Książka warta uwagi.

Frank Westerman jest reporterem bardzo dobrym, dążącym do maksymalnego obiektywizmu. Zainteresował się zagadką zabójczego jeziora krótko po tragedii, ale w "Martwej dolinie" wraca do tematu po ponad dwudziestu latach. Książka podzielona jest na trzy części: pierwsza to fascynujący opis zmagań wulkanologów, którzy tworzą dwie wykluczające się teorię i walczą o to, która z...

więcej Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    437
  • Przeczytane
    127
  • Posiadam
    35
  • 2018
    14
  • Reportaż
    10
  • Literatura faktu
    7
  • Chcę w prezencie
    4
  • 2017
    4
  • Teraz czytam
    4
  • Afryka
    4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Martwa dolina


Podobne książki

Przeczytaj także