Puzzle

Okładka książki Puzzle
Anna Partyka-Judge Wydawnictwo: Wydawnictwo Dygresje literatura piękna
204 str. 3 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Puzzle
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Dygresje
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
204
Czas czytania
3 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365419095
Tagi:
emigracja ekonomiczny przymus życie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
922
505

Na półkach:

"Puzzle" to debiut autorki, która części czytelników, może być znana z poezji, którą to tworzy i publikuje od lat.

Główna bohaterka książki to Maria, kobieta dojrzała, po przejściach. Nagle decyduje się na wielkie zmiany w swoim życiu, wyjeżdża do pracy do Anglii i zaczyna wszystko od nowa.
Przyjdzie jej pracować, oraz mieszkać z różnymi ludźmi, również rodakami. Najczęściej są to młodsi ludzie, o innym podejściu do życia. Marii nie jest łatwo, ale nie poddaje się. Jak sobie poradzi i co ją jeszcze czeka?

Autorka ukazuje, ciągle aktualny temat emigracji Polaków. Różni ludzie szukają szczęścia za granicą, pochodzą z różnych stron, mają różne charaktery, różne wykształcenie, różne zawody, oraz różne powody dla których wyjeżdżają. Najczęstszym powodem są oczywiście pieniądze.

Każdy z ludzi decydujących się na wyjazd do innego kraju, ma własną historię, którą mógłby opowiedzieć. Początki nie dla każdego były takie same, różnie też pewnie potoczyły się ich dalsze losy.

Wracając do "Puzzli", mogę powiedzieć, że czytelnik dopiero po zakończeniu książki, może poskładać wszystkie rozdziały w całość, jak poszczególne elementy układanki, żeby mieć pełny obraz.
Chociaż właściwie historia Marii nie kończy się wraz z ostatnią stroną tej książki. Reszty należy szukać w kolejnej części, którą właśnie zaczynam.
Ciekawa jestem zwłaszcza pracy z pensjonariuszami domu opieki.

"Puzzle" to debiut autorki, która części czytelników, może być znana z poezji, którą to tworzy i publikuje od lat.

Główna bohaterka książki to Maria, kobieta dojrzała, po przejściach. Nagle decyduje się na wielkie zmiany w swoim życiu, wyjeżdża do pracy do Anglii i zaczyna wszystko od nowa.
Przyjdzie jej pracować, oraz mieszkać z różnymi ludźmi, również rodakami....

więcej Pokaż mimo to

avatar
44
43

Na półkach: ,

Nadszedł czas na zmianę. Poważną, odważną, życiową. Taką, która zaspokoi nieodpartą pokusę rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Taką, która stworzy milion szans jednej, kochającej ludzi i wielbiącej życie osobie. Zmianę zamykającą stare drzwi i otwierającą nowe możliwości. Tylko, czy warto zaryzykować? Ech, gdyby tak się dało przewidzieć skutki podjętych przez siebie decyzji…

Maria, główna bohaterka „Puzzli” - powieści aut. Anna Partyka - Judge nie bała się zaryzykować i wyjechała z kraju. Z sercem pełnym nieprzyjemnych wspomnień, z umysłem otwartym na przyszłość. Czy postąpiła słusznie? Czy w Londynie jest jeszcze miejsce na kolejną Polkę szukającą szczęścia? Odpowiedzi na te pytania Maria otrzymywała stopniowo, ale też nie oczekiwała szybkich, gotowych rozwiązań. Jej intuicja, wiedza, doświadczenie i inteligencja, kazały być Marii cierpliwą.

Właśnie ułożyłem „Puzzle”. W pewien wyrazisty obraz, w jakże spójną, ciepłą, sensualną, pełną emocji historię. Opowieść pisaną czułością, empatią i z poszanowaniem ludzkiej różnorodności. Ta książka może zaczarować, wzruszyć i zachwyć, pod wieloma względami. Oto najważniejsze z nich:

🧩STYL PISARSKI AUTORKI: piękny, nienachalny, nieprzesadzony, łatwy w odbiorze, bo wypracowany przez lata. Dzięki niemu ta opowieść wciąga. Raz porywa burzliwością myśli, innym razem tuli i kołysze miękkością optymistycznych przeczuć. Subtelnie pcha czytelnika w stronę odkrywania ludzkiej natury pełnej oczekiwań, trosk, potrzeb i obfitującej w najśmielsze marzenia. Osobiście miałem wrażenie, że nie czytałem zapełnionych tekstem jednobarwnych stron wydrukowanej książki, lecz czułem się wiedziony ciepłym głosem czułej narratorki.

🧩POSTAĆ GŁÓWNEJ BOHATERKI. Maria to kobieta z bagażem przykrych doświadczeń, wśród których najczęściej wspomina nieudane małżeństwo, rozwód i późniejszy romans z żonatym mężczyzną, który traci życie w wypadku. Mimo przykrości, jakich doświadczyła, Maria chce żyć dalej. Nie traci nadziei na pomyślne jutro i nie przestaje snuć dalekosiężnych planów. Nie do końca potrafi odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego podjęła decyzję o wyprowadzce do Anglii? Oczywiście, tłumaczy ją sobie głównie chęcią zarobienia większych pieniędzy, lecz raczej nie powodowała nią wola finansowego zysku. Ta czterdziestoletnia kobieta jest przykładem na to, że często o ludzkim życiu decydują wyższe wartości i czysto duchowe potrzeby. Wybrzmiewają w głowie w postaci wewnętrznego głosu, który wciąż podpowiada: „Zrób to, spróbuj, zaryzykuj, działaj!”.

Według mnie czołowa postać powieści od początku miała szansę na sukces, głównie dzięki posiadanym przez siebie cechom charakteru. Maria przede wszystkim bardzo kocha i szanuje ludzi, nie krytykuje ich postaw, a stara się je zrozumieć i zaakceptować. Z relacji międzyludzkich czerpie siłę do walki z codziennością i do własnego rozwoju. Ma w sobie niespożyte pokłady tolerancji i jest przeświadczona, że nikt nie jest zły z założenia, a jedynie staje się takim pod wpływem otoczenia, w jakim mu przyszło dorastać oraz w skutek przeżyć, które kształtują jego sposób bycia. Oczywiście, ludzie czasem zawodzą ufną i wolną od podejrzeń Marysię, starając się wykorzystać jej przyjaźń i chęć bezinteresownej pomocy. Na szczęście nie są w stanie jej złamać, gdyż bohaterka umie każdy zawód obrócić cenną lekcję życia. Jej postać jest świetnym przykładem, że w ostatecznym rozrachunku dobro zawsze zwycięża i tylko cierpliwość, odwaga i pokonywanie przeszkód rzucanych pod nogi przez los, prowadzi człowieka w stronę najkorzystniejszych przemian.

🧩PRZEKAZ EMOCJONALNY. Nie wytworzony celowo głównie po to, by grać na uczuciach odbiorcy, celowo wzbudzać współczucie i wyciskać łzy z czytelnika. Emocje które płyną z tej książki są tak subtelnie i naturalnie wplecione w całość tej ludzkiej historii, że stają się jej nierozerwalną, integralną częścią. To najszczersze uczucia pisały tę książkę, a każde, płynące z serca Autorki, Anna Judge, zdanie stanowi przykład jej ponadprzeciętnej wrażliwości.

🧩ZWRÓCENIE UWAGI NA PROBLEMY SPOŁECZNE. Lubię kiedy w książkach, oprócz nietuzinkowych historii, ich postacie są w stanie otworzyć nam oczy na istotne kwestie współczesnego świata. Na sprawy, które obok blasków otaczającej nas rzeczywistości, stanowią gęste cienie, które powinno się jak najprędzej rozświetlić nowym, mądrzejszym, tolerancyjnym spojrzeniem. W „Puzzlach” Maria walczy z nierównym traktowaniem obcokrajowców na rynku pracy, a także chce pokonać falę znieczulicy i zawodowej rutyny w opiece nad chorymi, samotnymi i pozbawionymi szans za godziwe życie ludźmi. Oni mocno czują, szczerze kochają, pragną akceptacji i, jak każdy, marzą o pozytywnych zmianach. Dla nas tak oczywistych i łatwych, dla nich będących stromym szczytem, ciężkim do zdobycia.

🧩PRZESŁANIE, które zawsze powinno zostawać w pamięci po przeczytaniu tego typu prozy. Ma dać do myślenia, zostawić odbiorcę w dłuższej chwili ciszy, zadumy i własnych przemyśleń. Po przeczytaniu „Puzzli” jeszcze mocniej uwierzyłem w to, że „wszystko jest możliwe, trzeba tylko mocno chcieć, życiową energią ukierunkować pragnienia.” Dziś, dzięki Autorce, wiem także, że „słowa przeczytane są wartością, dzięki której zmienia się świat i ludzie, ponieważ zmienia się ich myślenie oraz postrzeganie drugiego człowieka.”.

Serdecznie polecam tę książkę szczególnie, jeśli od dłuższego czasu coś Wam podpowiada: „Zrób to, spróbuj, zaryzykuj, działaj!”, bądź też jeśli po prostu chcecie kilka chłodnych, zimowych wieczorów zmienić w jedną, ciepłą, niepowtarzalną i emocjonalną podróż.

Nadszedł czas na zmianę. Poważną, odważną, życiową. Taką, która zaspokoi nieodpartą pokusę rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Taką, która stworzy milion szans jednej, kochającej ludzi i wielbiącej życie osobie. Zmianę zamykającą stare drzwi i otwierającą nowe możliwości. Tylko, czy warto zaryzykować? Ech, gdyby tak się dało przewidzieć skutki podjętych przez siebie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
174
170

Na półkach:

Lubię czytać książki o emigracji ponieważ sama tego doświadczyłam tego na własnej skórze. Marysia będąc "w kwiecie wieku" postanowiła zmienić swoje nudne, według niej życie i rozpocząć swoją nową przygodę. Wyruszyła do Anglii i została opiekunką. To trudna i odpowiedzialna praca, zwłaszcza zajmowanie się osobami upośledzonymi intelektualnie. Niestety nie wszystko wyszło idealnie, wspólne mieszkanie, "walka" z innymi pracownikami, miało być lepiej a jest różnie. Zainteresował mnie dalszy ciąg tej historii.

Lubię czytać książki o emigracji ponieważ sama tego doświadczyłam tego na własnej skórze. Marysia będąc "w kwiecie wieku" postanowiła zmienić swoje nudne, według niej życie i rozpocząć swoją nową przygodę. Wyruszyła do Anglii i została opiekunką. To trudna i odpowiedzialna praca, zwłaszcza zajmowanie się osobami upośledzonymi intelektualnie. Niestety nie wszystko wyszło...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
691
618

Na półkach: ,

Z gory uprzedzam, ze jestem emigrantka z 30-letnim stazem w tzw. "starej Europie", co bez watpienia ma wplyw na to, jak te ksiazke odebralam. Byc moze, gdybym miala za soba 2-5 lat pobytu zagranica, inaczej odbieralabym ten tekst. W miedzyczasie nie mam az tak negatywnego obrazu zycia na emigracji, jak autorka, byc moze dlatego, ze bardzo dobrze znam jezyk i ludzi i znalazlam tu swoje miejsce.

Najpierw uwagi formalne.

1.Na pierwszych stronach ksiazki autorka uzywa zdan z jezyka niemieckiego, niestety blednie. W usta wyksztalconego niemieckiego menadzera wklada niegramatyczne zdania, w tlumaczeniu na polski sa powazne bledy, bo w niemieckim bardzo wazna jest forma, w jakiej zwracam sie do drugiej osoby - czy przez "ty" czy oficjalnie przez "Pan, Pani". Pomieszanie tych form, takze w tlumaczeniu na polski, gdzie uzyta niewlasciwie forma "Pani" tlumaczona jest jako "ty", jest po prostu jezykowym niechlujstwem. Jezeli autorka tego nie zauwazyla, byc moze z braku znajomosci jezyka, to powinna to zauwazyc i poprawic korekta redakcyjna. Poza tym konsekwentnie do konca ksiazki mylne jest imie niemieckiego kochanka bohaterki - nie Uve, tylko Uwe - takie imie istnieje w jezyku niemieckim. Student drugiego roku germanistyki bylby w stanie te bledy poprawic. Zakladanie, ze polscy czytelnicy w dzisiejszych czasach nie znaja jezykow, wiec wszystko jedno, co sie tam klepnie, jest bledem.
2. Nielogicznosc w uzywaniu imienia glownej bohaterki - w jednym zdaniu pisze autorka "Marysia", a zaraz potem w drugim zdaniu - pewnie, zeby sie nie powtarzac - Maria. W pierwszej chwili pomyslalam, ze to sa moze dwie zupelnie rozne osoby, noszace to samo imie, ale - nie! I tak konsekwentnie do konca ksiazki z bledem! Zeby to chociaz sytuacja to usprawiedliwiala - czy bardziej prywatna, intymna czy tez oficjalna, ale - nie! Ten brak konsekwencji w imieniu glownej bohaterki w narracji (nie w dialogu) po prostu razi. Tu tez zawinila korekta moim zdaniem.
3. Tytul "Puzzle" odnosze osobiscie do warsztatu ksiazki - krotkie rozdzialy jak pojedyncze obrazki, ktore jednak dla mnie nie skladaja sie w logiczna calosc. Brak spisu tresci z tytulami rozdzialow utrudnia polapanie sie w kolejnosci wydarzen. Jeden z rozdzialow ma tytul "Retrospekcja", i rzeczywiscie autorka wraca w nim do wydarzen z niedawnej przeszlosci. Ok, zostalam ostrzezona. Niestety, i nastepne rozdzialy, juz bez zapowiedzi, rozgrywaja sie wczesniej. Brak mi logicznej czasowo kolejnosci. Uwazam, ze wyszloby to ksiazce na dobre, gdyby zostala zachowana chronologia wydarzen.
4.Okladke zaprojektowala corka autorki. Dla mnie nie ma ona zwiazku ani z trescia ani z puzzlem. Osobiscie (ale gusta sa rozne) uwazam ja za nieciekawa, tak samo jak rozne kroje pisma na okladce i kolory, jakich uzyto- ta ksiazka nie przyciagnela by mojej uwagi na wystawie.

Co do stylu, to byc moze mialam zbyt wygorowane oczekiwania w stosunku do autorki, reklamowanej jako poetka. A do tego nauczycielka i i absolwentka Akademii Muzycznej. Nie znam jej wierszy, ale proza mnie rozczarowala. Bardzo prosty styl. Zeby chociaz kazde slowo trafialo w sedno, jak to u poetow, ktorzy w skrocie potrafia wyrazic wiele emocji. Albo jak w stylu reporterskim - krotkie zdania, zawierajace duzo tresci. Ale nie - styl mnie nie wciagnal, za duzo czasownikow, :-)nie moge powiedziec, ze czytalam z przyjemnoscia. Raczej z poczucia obowiazku dotarlam do konca. Ksiazek o emigracji jest w miedzyczasie sporo i od niektorych z nich, pisanych przez amatorow, ktorzy po raz pierwszy siegneli po pioro, nie moglam sie oderwac. Tutaj - nie.

Co do tresci, to generalnie zgadzam sie z autorka - zycie na emigracji nie jest slodkie, Polacy przyjezdzaja z roznych powodow, rzadko sa ze soba solidarni. Nawet ci dobrze wyksztalceni stoja nagle na dole drabiny spolecznej, wykonuja nielubiane ciezkie prace i czesto spotykaja sie z nieprzyjemnym traktowaniem ze strony tubylcow. Tak bylo i jest wszedzie. Czesto tez brak znajomosci jezyka powoduje, ze sie reakcje tubylcow odbiera negatywnie, podczas, gdy w rzeczywistosci wcale takie nie sa. Nie kazdy takie sytuacje dobrze znosi psychicznie. Uwazam jednak, ze autorka maluje ten obraz zbyt czarno. I w Polsce nie wszyscy mnie lubili i chwalili, wiec dlaczego zagranica ma byc inaczej? Sa tubylcy bardzo zyczliwi cudzoziemcom, starajacy sie pomoc, poswiecajacy wlasny czas, a czasem pieniadze i benzyne, zeby pomoc Polakom w zalatwieniu roznych spraw urzedowych. Dobrze jest pokazane, ze bez jezyka ani rusz, ze nalezy sie go uczyc, i zagranica, a najlepiej jeszcze w kraju, przed wyjazdem. Jezeli ta ksiazka chociaz dwoch rodakow skloni do lepszego przygotowania sie do wyjazdu, to juz spelnila swoje zadanie! I do tego, jakie zycie ich czeka na emigracji, jakie trudnosci mieszkaniowe i inne stana im na drodze.
Faze wstydu za pijacych i przeklinajacych publicznie rodakow mam dawno za soba - wszedzie przyznaje sie, ze jestem Polka (zreszta trudno sie nie przyznac, pozostal mi akcent, moj znak rozpoznawczy!), wlasnie po to, zeby tubylcom pokazac, ze nie wszyscy Polacy sa tacy! To nasz obowiazek, pokazac ten wyksztalcony, solidnie pracujacy, niepijacy gatunek Polaka! Bezinteresowna chec pomocy, cieplo, czlowieczenstwo - to jest to, co wynioslam z kraju, a czego ludziom na Zachodzie Europy czesto juz brakuje (nie wszystkim), bo od pomocy sa przeciez odpowiednie instytucje. (Bylam jedyna osoba, nie znajaca wtedy jezyka, ktora zainteresowala sie panem, majacym problemy z sercem - zawal? - ktora spowodowala wezwanie pogotowia przez tubylca, wielu jego rodakow perzechodzilo obojetnie wobec niego)Dlaczego mimo to oceniam ksiazke tak negatywnie i nie wiem, czy siegne po dalsza czesc? Bo okolo setnej strony (cala ksiazka ma 204 strony) trafil mnie przyslowiowy szlag, gdy kolejna osoba zostala z powodu jakiejs wady kompletnie zdegradowana przez tytulowa bohaterke jako czlowiek! W calej ksiazce nie ma ani jednej osoby - oprocz zonatego kochanka, ktory zginal, i mezczyzny poznanego przez portal randkowy pod koniec ksiazki, ktorego glowna bohaterka Marysia zobaczyla by jako czlowieka - wprawdzie nie wolnego od wad (kazdy jakies ma), ale wartosciowego czlowieka, od ktorego moge sie czegos nauczyc w jakiejs dziedzinie, w ktorej ja sama nie jestem najlepsza. Marysia jest bezbledna! Najlepiej gotuje, dokladnie sprzata, wspaniale pracuje, potrafi postawic psychologiczna diagnoze kazdemu emigrantowi (nie wiadomo, co ta Marysia studiowala, moze psychologie?)i przypiac mu przyslowiowa latke, no i nie znajduje partnerow, aby porozmawiac na tym poziomie intelektualnym, na jakim sama jest! Osoba bez wad, jedyna taka w tej ksiazce.. az mnie mdli taka ilosc doskonalosci naraz. Prosze mnie nie zrozumiec zle, sama mam z Polski dyplom uniwersytecki, do tego dwa dyplomy fachowe z drugiego zawodu, zupelnie niezwiazanego z tym pierwszym, tylko z moimi zamilowaniami, ktore to zdobylam w kraju obecnego zamieszkania. Moje zamilowania muzyczne kraza nie wokol klasyki (ktora znam niezle, w liceum bylismy ciagani do filharmonii i cos mi w glowie pozostalo), tylko wokol solidnego rocka, jestem molem ksiazkowym i przyznaje, ze czasem nielatwo znalezc mi osobe, z ktora moglabym porozmawiac o moich zainteresowaniach. To jest na emigracji trudne! Moje przyjaznie w Polsce ksztaltowaly sie przez dziesieciolecia i trwaja nadal. Technika - Bogu dzieki - to ulatwia! (skype!). Nie moge tych przyjazni porownywac ze znajomosciami tutaj, czasowo krotszymi, bo jeszcze sie kilka razy przeprowadzalam. Pierwsze lata zeszly mi na nieznajomosci jezyka (znalam perfekcyjnie angielski, ale nie jezyk kraju, w ktorym wyladowalam) Ale dzieli mnie od glownej bohaterki zasadnicza roznica - nie oceniam ludzi wedlug dyplomow (ilez poznalam w zyciu utytulowanych kanalii, z wyzszymi tytulami niz moj magister) ani wg poziomu IQ-ani wedlug ich wad - oceniam ich wedlug charakteru. Duzo podrozowalam w zyciu po swiecie, mialam tez jeszcze w Polsce pod swoja opieka studentow ekonomii z roznych krajow i jednego mnie te doswiadczenia nauczyly - ze granice przebiegaja miedzy ludzmi, nie miedzy narodami. Ze jeden jest chetny do pomocy, zyczliwy, a drugi zawistny o byle co, wredny, zawodzacy na kazdym kroku. Ale kazdy ma jakies dobre strony- nawet kryminalisci takimi sie nie rodza, jakies doswiadczenia zyciowe takimi ich uczynily. W najciezszych chwilach mojego zycia w Polsce najbardziej pomogli mi prostytutka najtanszego sortu, tzw. bramowka, ktora umyla za mnie schody w czasach, kiedy mydlo bylo niedostepne, a ja musialam leciec po pracy do szpitala onkologicznego, gdzie lezala moja ciezko chora mama, i kryminalista pseudo bandzior, ktory pomogl mi honorowo po naglej smierci mojego ojca w zalatwieniu mi miejsca na cmentarzu dla ojca. Ci ludzie z marginesu sa bardziej sklonni do pomocy niz wysoko utytulowani z willa i mercedesem, bo oni wiedza. jak czuje sie czlowiek. ktory wyladowal na dnie i nie daje rady sam wstac. Inny przyklad - znajoma doznala wylewu na dworcu w Szczecinie, przewrocila sie na wysokich pod niebo metalowych schodach i belkotala o pomoc, bo juz nie byla w stanie mowic wyraznie. Kto jej pomogl? Normalni öudzie ja omijali, jak sie upila, niech lezy! Pijaczkowie z dworca jej pomogli. Uznali, ze sie upila, zebrali jej bagaz (nie okradli!), wsadzili w taksowke i tak dojechala do kolezanki, ktora natychmiast wezwala pogotowie, bo wiedziala, ze jej kolezanka nie pije i przyczyna musi byc inna niz alkohol. Do czego zmierzam? Ta idealna Marysia wsrod tych wszystkich falszywych, zdradzieckich ludzi denerwuje, tych ludzi, ktorych jedna wada przekresla wszystkie ich zalety! Czy naprawde wysoko wyksztalcona, z ekskluzywnymi zainteresowaniami (muzyka powazna) Marysia nie jest w stanie niczego sie nauczyc od prostych ludzi, bez takich zainteresowan intelektualnych? Czy naprawde nic nie jest w stanie od nich przyjac? Wspolczuje jej. I dlatego nie wiem, czy mam ochote siegnac po nastepna ksiazke autorki. Bo to nie jest moj swiat i moje ocenianie ludzi. Dlatego taka niska ocena.
Ale - niech kazdy sam osadzi.

Z gory uprzedzam, ze jestem emigrantka z 30-letnim stazem w tzw. "starej Europie", co bez watpienia ma wplyw na to, jak te ksiazke odebralam. Byc moze, gdybym miala za soba 2-5 lat pobytu zagranica, inaczej odbieralabym ten tekst. W miedzyczasie nie mam az tak negatywnego obrazu zycia na emigracji, jak autorka, byc moze dlatego, ze bardzo dobrze znam jezyk i ludzi i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
427
327

Na półkach: ,

--------------------------------------------------------------------------------
https://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/05/puzzle-anna-partyka-judge.html
--------------------------------------------------------------------------------
Jaki wiek najlepszy jest na opuszczenie granic swego kraju? Czy własne życie można zacząć od nowa? A co jeśli nasze życie to pudełko puzzli a każde pozornie nic nieznaczące zdarzenie to kolejny element układanki?

Maria, kobieta w kwiecie wieku, odkrywająca życie i siebie od nowa. Próbuje poukładać siebie, dążąc do spełnienia. Jest rozwódką, ma dorosłą córkę i wspomnienia partnera, którego odebrał jej los, choć nigdy do końca nie był jej. Wiedziona przeczuciem, impulsem postanawia wyjechać do Anglii, by móc w spokoju i sporej odległości od dawnej siebie, poskładać kolejne elementy układanki. Los na jej drodze stawia wielu ludzi zarówno tych z jej kraju, jak i obcokrajowców. Każde zaś spotkanie, każde nowe miejsce pracy niesie za sobą spore pokłady nauk życiowych.

Książka ta pokazuje różne oblicza emigracji, jej przyczyny i konsekwencje. Obrazuje nam, jak postrzegają nas zarówno „nasi”, jak i „tutejsi". Dzięki perypetiom Marii możemy się wczuć w historię, która nie zawsze jest kolorowa. Maria gnębiona w jednej pracy, poniżana przez angielskich pracowników szuka przyjaźni i zrozumienia w znajomościach ze swoimi rodakami, jednak i z nimi ciężej się dogadać, złapać wspólny kierunek. Nasza bohaterka zmaga się z zawiścią i zazdrością obu stron. Autorka świetnie ujęła też sam system pracy za granicą i to z czym zmagać się muszą osoby na emigracji. Nie zawsze a właściwie prawie nigdy nie pracują
w swoim zawodzie, często poniżej swoich kwalifikacji i za marną pensję za to z podwójną listą obowiązków. Jak w tym
całym zamieszaniu nie zgubić zaufania i nie zatracić samej siebie?

--------------------------------------------------------------------------------
https://martawsrodksiazek.blogspot.com/2017/05/puzzle-anna-partyka-judge.html
--------------------------------------------------------------------------------
Jaki wiek najlepszy jest na opuszczenie granic swego kraju? Czy własne życie można zacząć od nowa? A co jeśli nasze życie to pudełko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
16
10

Na półkach: ,

Jestem w trakcie czytania " Puzzli". Powiem tak: Na początku czytałam bez przekonania, nie wiedziałam o co chodzi w tej książce, przeskakiwanie z jednego tematu na drugi, jednak im wnikliwiej zagłębiam się w lekturę, tym bardziej mnie ona pochłania. Czytając książkę, człowiek odnosi wrażenie, jakby znajdował się w samym środku wydarzeń, jakby był mimowolnym świadkiem przeżyć bohaterki, a może i samą bohaterką? Codzienne życie na obczyźnie, emocje i uczucia jakie towarzyszą Marii....to przecież przeżywa chyba każdy " wygnaniec". Myślę, że nie jedna osoba mogłaby śmiało utożsamiać się z bohaterką " Puzzli". I ten odpowiedni dobór słów. Bardzo elokwentny, którego brakuje mi w innych książkach co niektórych autorów ( również swoich, roboczych). Jestem jak najbardziej na TAK. Czekam na ciąg dalszy!

Jestem w trakcie czytania " Puzzli". Powiem tak: Na początku czytałam bez przekonania, nie wiedziałam o co chodzi w tej książce, przeskakiwanie z jednego tematu na drugi, jednak im wnikliwiej zagłębiam się w lekturę, tym bardziej mnie ona pochłania. Czytając książkę, człowiek odnosi wrażenie, jakby znajdował się w samym środku wydarzeń, jakby był mimowolnym świadkiem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

PUZZLE to książka o tematyce bardzo współczesnej i dotykającej wielu Polaków. Emigracja... czasem z ciekawości, czasem zupełnie bez wyboru tylko z konieczności, a czasem tak po prostu się ułoży. Puzzle niektórym z nas mogą pomóc zrozumieć ludzkie wybory, a innym pokazać prawdziwe życie na obczyźnie... Książkę czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie, ale czuje się niedosyt..., więc czekam na kolejną część. Polecam.

PUZZLE to książka o tematyce bardzo współczesnej i dotykającej wielu Polaków. Emigracja... czasem z ciekawości, czasem zupełnie bez wyboru tylko z konieczności, a czasem tak po prostu się ułoży. Puzzle niektórym z nas mogą pomóc zrozumieć ludzkie wybory, a innym pokazać prawdziwe życie na obczyźnie... Książkę czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie, ale czuje się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
17
3

Na półkach:

Zanim z czegoś zrezygnujesz przeczytaj koniecznie książkę Anny.
Ja codziennie rano - przy kawie,dzięki opisom zawartym w książce, zwiedzałam ulice Londynu. I wraz z Marią analizowałam ludzkie emocje i zachowania.
Polecam
Wioletta Klinicka

Zanim z czegoś zrezygnujesz przeczytaj koniecznie książkę Anny.
Ja codziennie rano - przy kawie,dzięki opisom zawartym w książce, zwiedzałam ulice Londynu. I wraz z Marią analizowałam ludzkie emocje i zachowania.
Polecam
Wioletta Klinicka

Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Świetna książka, łyknęłam w jeden wieczór!

Świetna książka, łyknęłam w jeden wieczór!

Pokaż mimo to

avatar
32
3

Na półkach:

Posiadam książkę. Gorąco zachęcam do przeczytania.

Posiadam książkę. Gorąco zachęcam do przeczytania.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Anna Partyka-Judge Puzzle Zobacz więcej
Anna Partyka-Judge Puzzle Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd