Najlepsze lata naszego życia

Okładka książki Najlepsze lata naszego życia
Marek Hłasko Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry literatura piękna
350 str. 5 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Iskry
Data wydania:
2016-09-28
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-28
Liczba stron:
350
Czas czytania
5 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324404476
Tagi:
socrealizm Stalin czasy stalinowskie komunizm bieda opowiadanie opowiadania Warszawa Wilk Rysiek Lewandowski Marymont Wrocław samochody ciężarówki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Listy Andrzej Czyżewski, Marek Hłasko
Ocena 7,0
Listy Andrzej Czyżewski,&...
Okładka książki Lubię farbować wróble Agnieszka Osiecka, Violetta Ozminkowski
Ocena 7,2
Lubię farbować... Agnieszka Osiecka, ...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
212 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
750
652

Na półkach: , , ,

( Pisząc recenzję dla tej oto książki będąc pod wpływem autora nie omieszkałem użyć podobnież jak ów autor gdzieniegdzie słów uznanych jako za wulgarne ).

W książkę Marka Hłaski ,,Najlepsze lata naszego życia '' należy zagłębić się na dłuższy czas, jednocześnie tak jak autor również dobrze jest się zamyślić i poddać sentymentom. Inaczej się zwyczajnie nie da. Autor pokazał nam swoje początki, pokazał czytelnikowi jak zaczynał i to tutaj jest takie świeże, inne, momentami odkrywcze, a już na pewno sentymentalne, skore do wspomnień i zamyśleń nad własnym i innych losem.
Przebija tutaj w tych utworach początkowych dużo socjalistycznej propagandy, ale nie tylko. Młodzi ludzie muszą w coś w kogoś wierzyć, jedni wierzyli w Boga inni wierzyli w socjalizm, inni wierzyli w ludzi jeszcze inni wierzyli w potęgę gospodarki i chcieli odbudować kraj po zniszczeniach bez zbędnych frazesów kolejnych sekretarzy KC. Jeszcze inni chcieli zbudować założyć rodzinę i tak pomiędzy sufitem, a podłogą, pomiędzy dobrym dreszczem a drobnym skurczem ( serca ) przeplata się nic za nicią polityki, walki o byt, o lepsze jutro, wali o kawałek chleba, z walką dziewczynę o miłość, o poczucie bycia kimś, zwyczajnie kimś , nie kimś szczególnym ( o tym zaraz ) ale zwyczajnie kimś, a nie nikim, nikim znaczy się tym na samym dole gorszym niż kurwa. Gorszym niż ta najgorsza łajza co to tylko niszczy ludzi i świat i tym tylko żyje i na tym tylko żeruje na innych niczym chwast, szkodnik. A no tak miałem mówić coś o szczególnym, tym czymś, bo nie kimś ( paradoks zaraz wyjdzie ) ma być moja, nasza miłość, taka prawdziwa taka wyjątkowa taka szczególna, a paradoksalnie my też ty i ja stajemy się kimś szczególnym, wyjątkowym, ale dotyczy to tylko liczby dwojga w związku.
Dużo tutaj ciekawych opowieści o walce dnia codziennego, walce która trwa od urodzenia aż po życia kres. Dużo tutaj bólu, nostalgii, wspomnień, a także żalu, utraconych chwil , lat, marzeń które nigdy się nie ziściły , bądź ziściły się w nie takiej formie jakbyśmy my chcieli.
Z racji cieniów minionych zastanawiałem się co popycha śliczne , ciekawe dziewczyny w objęcia kurestwa. Czasem jest to bieda, czasem jest to ciekawość, czasem jest to próba zagłuszenia głosu krwawiącego serca. Ona kiedyś wiesz się strasznie zakochała, taka miłość która zdarza się tylko raz w życiu, zresztą kochamy tak naprawdę i szczerze, mocno tylko jeden raz w życiu i wiesz on ją zawiódł , porzucił zostawił z dzieckiem. Jeszcze wczoraj miał nosić ją na rękach już dzisiaj rozpłynął się jak we mgle. Stąd żal, frustracja, rezygnacja stąd tarzanie się w kolejnymi mężczyznami w kolejnych latach, upłynęło już tyle lat, tylu mężczyzn miała, ale to nic nie zmieniło, stało się jeszcze gorzej, a mimo to jeszcze dodam, że ona nadal za nim czasem tęskni w deszczowe dni, kiedy ołowiane chmury przysłaniają niebo, deszcz wypełnia świat, łzy wypełniają oczy, a ręka wypełnia kielich magicznym płynem ( pełnym wad ) który choć na moment ( i tylko na moment ) rozjaśnia, zmienia rzeczywistość. Potem następuje kac moralny , kar rozłupujący duszę i ten drugi rozłupujący na cząsteczki elementarne duszę. Śliczne dziewczyny idą z byle chamami do łóżka, kurwią się dzień za dniem, wiedzą , że spadają ku równi pochyłej w przepaść, o objęcia Szeolu już tutaj za życia . Martwe już za życia, żyją bez życia, topią wspomnienia , marzenia, pragnienia. I kiedy już nastąpi ten jeden dzień, może być cholernie zimny, może zacząć się zupełnie źle, dzień cholernie upalny, cholernie zły, cholernie nudny, ten dzień już na zawsze może odmienić jej życie. Znajduje się na jej drodze mężczyzna, chłopak bardzo nieśmiały, ale odważny ten który zna jej przeszłość, a mimo to chce z nią być, bo zwyczajnie się zakochał i kto wie jest duża szansa, że ją pokocha i będzie nosić ją na rękach. Ona jednak się boi, boi i jest już na tyle jej świat zwichrowany, że nie daje mu szansy, nie wierzy mu i jednocześnie paradoksalnie pragnie tego, pragnie prawdziwego, szczerego uczucia, pragnie zasypiać i budzić się przy boku jednego mężczyzny dla którego będzie całym światem. Dla innych ona to nikt, kurwa, dziwka, szmata, wywłoka dla niego ktoś wyjątkowy, cały świat. Tylko miłość powoduje odmianę, przemianę na lepsze. Dla całego świata możesz być nikim ! Dla jednej osoby możesz być całym światem ! Na odchodne mówi, mu, że już kogoś kocha, ale on nie wie, że o nim mowa. Odchodzi. Za rok, za dwa, za pięć pisze do niego wiadomość, że tęskni. Za nim i że wtedy jak i dzisiaj kocha, ale teraz już mówi, wyraźnie głośno , że to o nim mowa. W miłości i w sztuce potrzeba odwagi.
Nie oceniam, każdy z nas niesie swój krzyż na Golgotę. Każdy z nas może nie zbluźnię w tym momencie jest Chrystusem XX czy XXI wieku i niesie swój ból, swój żal, swój ciężar pod którym niejednokrotnie upada i idzie dalej ku swojemu przeznaczeniu na miejsce docelowe – życia kres.
Nawet ? Nie nawet, bo to źle zabrzmi. Serce dziwki też pragnie kochać i pragnie być kochane . Alkoholik też pragnie ułożyć sobie życie, może się zmienić, przestać pić. Narkoman , ćpun dla innych też ma marzenia……marzenia…….nic się nie, nic się nie z mych marzeń nie spełniło. Dopóki ostatnia z gwiazd nie skona, Nie!
Gdybyś był, a nie bywał raz na jakiś czas . Byłabym wreszcie "czyjaś" nie "bezpańska" - aż tak . Jesień trwa - rdzawych liści czas, kaloszy peleryn i mgły. Jesień trwa - szpetnej aury czas ,pod płaszcze się pcha wyziębia nam serca – wiatr. Gdybyś miał, a nie miewał czas i chęć i gest . Byłabym na wyłączność a nie - ogólnie dostępna …….
Czy już teraz wiesz, czy już teraz rozumiesz…….

Najlepsze lata naszego życia ,kiedy po wielu latach odzywa się głos z przeszłości i mówi, ci, że te lata przeżyte razem to były najlepsze lata jego, jej życia i mimo wszystko, mimo, że jest w innym miejscu, w kimś innym, mimo to, mimo wszystko…….najlepsze lata naszego życia i tutaj Hłasko Marek ujął to w sposób szczególny, nadał tym swoim opowieściom taki charakter, że aż żal przebija z wnętrza, że ja też zacząłem na moment żałować pewnych lat których nie odda mi już nikt ! Niebywałe. Piękne. Tragiczne, a zarazem piękne.
Wspomnienia……otulony ciepłem, otulony Twoim uśmiechem, dźwiękiem Twojego uśmiechu, Twoich zapachem……
Nagość – tylko przed kimś wyjątkowym mogę się rozebrać do naga, i tylko przed kimś wyjątkowym mogę nie tylko zrzucić swoje ubranie, ale także obnażyć swoje lęki, marzenia i pragnienia, zrobię to tylko przed wyjątkową kobietą. Na tym polega sens i piękno życia, chociaż to życie najczęściej składa się z szarych zwykłych dni, kiedy rzadko, ale jednak świeci słońce czy też na niebie ukazuje się wielobarwna wyjątkowa, niepowtarzalna tęcza. Może to Ty jesteś tą moją tęczą w moim życiu.

Lata 50 i 60 naszej socjalistycznej ojczyzny ewidentnie odbiły się nie tylko na Hłasce, ale także na innych. Hłasko przypomina mi trochę Andrzeja Bursę, może to mylne porównanie według innych, ale ja tak to czuję. Momentami jakby przebijał się także Stachura, ale tutaj Hłasko pisze z pazurem , ale ich trzech łączy wyjątkowa , zbyt duża wrażliwość.

Na koniec Hłasko uraczył mnie aneksem- scenariuszem filmowym i mimo kilku niedociągnięć można by było pokusić się o realizację pomysłu. Ale tylko w formie bez kolorów. Uwielbiam filmy czarno-białe, podobnież zdjęcia, przebija przez nie magia, mają coś, czegoś nie utraciły, czegoś czego już nie mają kolorowe filmy, zdjęcia, dla mnie czarno białe mają więcej barw….

Polubiłem formę i treść jaką przedstawia Marek Hłasko i nie omieszkam w przyszłości zapoznać się z innymi dziełami autora. A dzisiaj stawiam wysoką notę, bo nie, że trzeba, bo nie, że chcę czy muszę, ja nic nie muszę, ja wiem, że zasługuje i tak też czynię.

Polecam ,, Najlepsze lata naszego życia ‘’ jako oderwanie od rzeczywistości…..nas otaczającej, a jednocześnie wiele mówiącej o nas samych, ale a może przede wszystkim nie tylko o nas……ale o innych…… o nas także……….a może…….. ?

( Pisząc recenzję dla tej oto książki będąc pod wpływem autora nie omieszkałem użyć podobnież jak ów autor gdzieniegdzie słów uznanych jako za wulgarne ).

W książkę Marka Hłaski ,,Najlepsze lata naszego życia '' należy zagłębić się na dłuższy czas, jednocześnie tak jak autor również dobrze jest się zamyślić i poddać sentymentom. Inaczej się zwyczajnie nie da. Autor...

więcej Pokaż mimo to

22
avatar
930
761

Na półkach:

Bardziej ciekawostka czytelnicza, niż poważny zbiór opowiadań.

Bardziej ciekawostka czytelnicza, niż poważny zbiór opowiadań.

Pokaż mimo to

2
avatar
359
332

Na półkach: ,

„Najlepsze lata naszego życia” Marek Hłasko. Zbiór niepublikowanych opowiadań, powstałych w latach 1951 - 1956 będących symbolem literackiego kierunku Hłasko. Brudna, trudna Polska. Sentyment i zniekształcenie, które przeradza się w walkę o człowieka, o godność, o pracę, o miłość. Pijany i zniszczony, głodny i biedny - „oto Chrystus dwudziestego wieku! Ukrzyżowany …. za miskę zupy”. To właśnie jest świat Hłasko. Świat prawdziwy, realny, namacalny. Ale jest też wiara, są marzenia, jest nadzieja, bo każdy z nich młody czy stary, biedny czy bogaty, pijak czy kurtyzana … oni wszyscy pragną tyko „niebieskiego nieba”. Każdy z bohaterów Wrocławia, Warszawy, Marymontu czy ten ze starym dżemsem (samochód) jest inny, jest wyjątkowy ale łączy ich jedno wiara - nadzieja.
.
Kwintesencja myśli Hłasko: „Wierzył tylko miażdżącej, strasznej sile nędzy, która dusi, która zrobiła z niego bydlę, z jego życia - beznadziejną wegetację bydlęcą. Przestał w siebie wierzyć jako w człowieka (…)”. Trzeba znać i rozumieć Hłasko, aby wejść w jego dziwny świat. Proszę nie osądzajcie tylko na podstawie wyrywkowych informacji. Dajcie sobie czas i przestrzeń na jego spuściznę, na jego „brudne” słowo, a wierzcie mi, mimo biedy i głodu, mimo upadku i klęski - znajdziecie też światło, blask i nadzieję. Trzeba tylko umieć to wszystko dostrzec. Niech Wasze literackie okulary życia i świata zaprowadzą Wasze oczy do innej rzeczywistości.

„Najlepsze lata naszego życia” Marek Hłasko. Zbiór niepublikowanych opowiadań, powstałych w latach 1951 - 1956 będących symbolem literackiego kierunku Hłasko. Brudna, trudna Polska. Sentyment i zniekształcenie, które przeradza się w walkę o człowieka, o godność, o pracę, o miłość. Pijany i zniszczony, głodny i biedny - „oto Chrystus dwudziestego wieku! Ukrzyżowany …. za...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
3125
934

Na półkach: , ,

Spodziewałam się typowych juweniliów: pierwszych niedoskonałych prób, które potem przegrały z autocenzurą i krytyką samego autora. I rzeczywiście, w pierwszych opowiadaniach czuć wyraźnie swądek socrealizmu i łatwo odnaleźć warsztatowe niedoróbki. Nie zmienia to jednak faktu, że da się to czytać z pewną przyjemnością - mimo wszystko. Moim zdaniem to najlepszy dowód na niezaprzeczalny talent pisarski Hłaski, który pewnie wiele ciekawych rzeczy jeszcze by stworzył, gdyby nie przedwczesna śmierć.

Te pierwsze próby pisarskie są też interesującym elementem układanki dla ciekawych biografii i analizy twórczości tego pisarza. Już bowiem od początku pojawia się w nich mityczna niemal Wanda - jako ta pierwsza miłość, która wzniosłe uczucie strąciła z obłoków w błoto przyziemności. Jej regularna obecność w kolejnych utworach Hłaski świadczyć może o tym, jak bardzo podobne wydarzenie w prawdziwym życiu musiało odbić się na tym człowieku...

Obawiałam się też trochę, że wstawiając do tomu dwa fragmenty z "Wilka" treść będzie się niepotrzebnie dublować. Tym milszym rozczarowaniem był fakt, że oba fragmenty opowiadały zupełnie o czym innym.

Podsumowując: podchodziłam do tej pozycji dość sceptycznie i z ociąganiem, spodziewając się literackiego odgrzewanego kotleta i próby zarobienia na pisarzu, którego od dawna nie ma już wśród żywych. Okazało się jednak, że zbiór "Najlepsze lata naszego życia" spokojnie można czytać jako uzupełniającą lekturę do reszty twórczości Hłaski. I cieszyć intelekt wieloma ciekawymi scenami i dialogami, specyficznymi dla tego pisarza.

Spodziewałam się typowych juweniliów: pierwszych niedoskonałych prób, które potem przegrały z autocenzurą i krytyką samego autora. I rzeczywiście, w pierwszych opowiadaniach czuć wyraźnie swądek socrealizmu i łatwo odnaleźć warsztatowe niedoróbki. Nie zmienia to jednak faktu, że da się to czytać z pewną przyjemnością - mimo wszystko. Moim zdaniem to najlepszy dowód na...

więcej Pokaż mimo to

19
avatar
144
18

Na półkach:

Ocena 7, aczkolwiek zbiór bardzo nierówny - są tu również pozycje zasługujące na 5 maksymalnie...

Ocena 7, aczkolwiek zbiór bardzo nierówny - są tu również pozycje zasługujące na 5 maksymalnie...

Pokaż mimo to

1
avatar
381
47

Na półkach:

W książkę trzeba się wczuć. Pokazuje problemy i mentalność ludzi, które na chwilę obecną wydają się lub mogą się nam wydawać nie na miejscu. Zdaje sobie sprawę z tego, iż wiele osób podczas lektury tej książki będzie się buntować powtarzając, że książka zawiera hasła typu ‚praca nas uzdrowi’ ... Ja czytam ją z radością odkrywając „jak było” .
Polecam na ciepłe jesienne popołudnie. Dajcie jej szansę.

W książkę trzeba się wczuć. Pokazuje problemy i mentalność ludzi, które na chwilę obecną wydają się lub mogą się nam wydawać nie na miejscu. Zdaje sobie sprawę z tego, iż wiele osób podczas lektury tej książki będzie się buntować powtarzając, że książka zawiera hasła typu ‚praca nas uzdrowi’ ... Ja czytam ją z radością odkrywając „jak było” .
Polecam na ciepłe jesienne...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
303
29

Na półkach: ,

Każdy kiedyś zaczynał ;) Pierwsze opowiadania w książce mają klimat Polskich Kronik Filmowych - paskudni bikiniarze, leniwe dziwki, nawróceni wywrotowcy, robotnicy pracujący ku chwale partii i nowej socjalistycznej ojczyzny. Nie warto się zrażać bo kolejne mają nie tylko doskonały klimat ale zadają też uniwersalne pytania. Hłasko wspaniale pisze o poszukiwaniu prawdziwej miłości, ubóstwie, rozwarstwieniu społecznym oraz potrzebie wolności. Na końcu książki jest aneks -scenariusz filmu sensacyjnego - Borewicz dla ubogich :D

Każdy kiedyś zaczynał ;) Pierwsze opowiadania w książce mają klimat Polskich Kronik Filmowych - paskudni bikiniarze, leniwe dziwki, nawróceni wywrotowcy, robotnicy pracujący ku chwale partii i nowej socjalistycznej ojczyzny. Nie warto się zrażać bo kolejne mają nie tylko doskonały klimat ale zadają też uniwersalne pytania. Hłasko wspaniale pisze o poszukiwaniu prawdziwej...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
473
34

Na półkach: ,

Szkice do późniejszych opowiadań, pierwsze próby pisarskie - raczej jako ciekawostka dla czytelników jego późniejszych prac. Niestety światopoglądowo i stylistycznie nie po drodze mi z utworami zamieszczonymi w tym zbiorze, ale wiadomo, każdy kiedyś zaczynał.

Szkice do późniejszych opowiadań, pierwsze próby pisarskie - raczej jako ciekawostka dla czytelników jego późniejszych prac. Niestety światopoglądowo i stylistycznie nie po drodze mi z utworami zamieszczonymi w tym zbiorze, ale wiadomo, każdy kiedyś zaczynał.

Pokaż mimo to

0
avatar
533
282

Na półkach:

Twórczość Marka Hłaski ogromnie szanuję, musiałem więc w końcu sięgnąć i po tę książkę. Co tu dużo pisać - teksty pierwsze rzadko bywają na wysokim poziomie. Tak jest i tutaj - przebija się młodzieńczość stylu i poglądów.

Zawartość książki często jest upaćkana socjalizmem i frazesami o robotniczej jedności, o komunistycznym patriotyzmie, a bohaterowie - i zdaje się sam autor - aprobują ówczesny system. Ale, co wzruszające, już tu, na samym początku, Marek dotyka tego, co będzie stałym elementem całej jego twórczości: poszukiwania miłości.

Nie polecam tej książki komuś, kto chce prozę Hłaski dopiero poznać - "Najlepsze lata..." nie trzymają poziomu "Pierwszego kroku w chmurach" czy innych zbiorów. Warto po nie natomiast sięgnąć, by uzupełnić książki już przeczytane - znając jego późniejszą prozę, nie zrazimy się tą jedną pozycją.

Twórczość Marka Hłaski ogromnie szanuję, musiałem więc w końcu sięgnąć i po tę książkę. Co tu dużo pisać - teksty pierwsze rzadko bywają na wysokim poziomie. Tak jest i tutaj - przebija się młodzieńczość stylu i poglądów.

Zawartość książki często jest upaćkana socjalizmem i frazesami o robotniczej jedności, o komunistycznym patriotyzmie, a bohaterowie - i zdaje się sam...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
2093
332

Na półkach: , , , ,

Trudno nie czytać juweniliów Hłaski przez pryzmat jego późniejszych opowiadań.
Nikłe do smaczki, wiadomo, raczej wprawki.

Trudno nie czytać juweniliów Hłaski przez pryzmat jego późniejszych opowiadań.
Nikłe do smaczki, wiadomo, raczej wprawki.

Pokaż mimo to

12

Cytaty

Więcej
Marek Hłasko Najlepsze lata naszego życia Zobacz więcej
Marek Hłasko Najlepsze lata naszego życia Zobacz więcej
Marek Hłasko Najlepsze lata naszego życia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd