Czarodziej

Okładka książki Czarodziej
Vladimir Nabokov Wydawnictwo: Muza Seria: Nabokov literatura piękna
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Nabokov
Tytuł oryginału:
Волшебник
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2016-06-15
Data 1. wyd. pol.:
1997-01-01
Data 1. wydania:
2012-01-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328703551
Tagi:
nabokov lolita czarodziej
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
427 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
588
39

Na półkach:

Język Nabokova piękny, jednak treść niezwykle oburzająca i obrzydliwa. Rozterki głównego bohatera opisane w sposób dokładny i ciekawy z perspektywy psychologicznej, może dla czytelników o silniejszych nerwach. Większą część opowiadania przekartkowałam, nawet mimo jego zwięzłej formy. Wiem przynajmniej, że nie ma sensu sięgać po Lolitę, bo to literatura nie dla mnie.

Język Nabokova piękny, jednak treść niezwykle oburzająca i obrzydliwa. Rozterki głównego bohatera opisane w sposób dokładny i ciekawy z perspektywy psychologicznej, może dla czytelników o silniejszych nerwach. Większą część opowiadania przekartkowałam, nawet mimo jego zwięzłej formy. Wiem przynajmniej, że nie ma sensu sięgać po Lolitę, bo to literatura nie dla mnie.

Pokaż mimo to

1
avatar
654
186

Na półkach: , ,

Uwielbiam Nabokova. Czytam systematycznie kolejne z jego ksiazek. Wiedzialam, ze po przeczytaniu i zachwycie "Lolita", jakkolwiek by to nie zabrzmialo, wiedzialam, ze predzej czy pozniej polkne i "Czarodzieja", ktory jest zaledwie nowelka. To opowiesc nieco podobna do "Lolity", ale to zaledwie zarys historyjki, ktora ma kilka punktow wspolnych z opowiescia o Lo, ale i tyle samo roznic. Mialam wrazenie, ze sporo jest niejasnosci, zwlaszcza na poczatku, ale pozniej plynelo sie gladko, ciut mniej symbolicznie. Calosc polecam .

Uwielbiam Nabokova. Czytam systematycznie kolejne z jego ksiazek. Wiedzialam, ze po przeczytaniu i zachwycie "Lolita", jakkolwiek by to nie zabrzmialo, wiedzialam, ze predzej czy pozniej polkne i "Czarodzieja", ktory jest zaledwie nowelka. To opowiesc nieco podobna do "Lolity", ale to zaledwie zarys historyjki, ktora ma kilka punktow wspolnych z opowiescia o Lo, ale i tyle...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
396
19

Na półkach: ,

Tematyka tak samo jak w "Lolicie" jest nieprzyjemna i momentami krępująca do czytania. Jednakże nie można zaprzeczyć, że Nabokov idealnie opisuje wewnętrzne rozterki głównego bohatera w obu książkach. Ponadto lektura "Czarodzieja" pozwala zobaczyć jak wyglądał proces twórczy jednego z najbardziej znanych dzieł Nabokova, bo pomimo tego, że historia ewoluowała, a postaci stały się bardziej skomplikowane emocjonalnie to widać, gdzie miały swój początek.

Tematyka tak samo jak w "Lolicie" jest nieprzyjemna i momentami krępująca do czytania. Jednakże nie można zaprzeczyć, że Nabokov idealnie opisuje wewnętrzne rozterki głównego bohatera w obu książkach. Ponadto lektura "Czarodzieja" pozwala zobaczyć jak wyglądał proces twórczy jednego z najbardziej znanych dzieł Nabokova, bo pomimo tego, że historia ewoluowała, a postaci...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
14
1

Na półkach:

Czarodziej” Vladimir Nabokov

recenzja postronna


Przed rozpoczęciem pokazu Czarodziej myślał „kiedy w ogóle zaprzątał sobie głowę myśleniem”. Wszak ukrywać musi prawdziwość swojej profesji, żaden magik nie zdradza tajemnicy swoich sztuczek...”o nie, dla mnie nie jest to bynajmniej cząstka powszechności, coś nie tyle bardziej cennego ile bezcennego. Zatem co to takiego? Choroba, wykroczenie?I czy można to pogodzić z sumieniem i wstydem z nieśmiałością i strachem, z samokontrolą i wrażliwością”. Tłumy go peszyły, więc nim wyszedł na pustą, jaskrawą scenę świata, wybierał sobie spośród setki gapiów tą jedną, której poświęci całą swą uwagę, zaangażowanie, dla niej będzie czarować...”Ograniczenia jakie narzucam swej tęsknocie, maski, jakie dla niej wymyślam chociaż w rzeczywistości wyczarowuję całkiem niewidoczny sposób zaspokajania swoich żądz noszą znamiona opatrznościowego sofizmatu”.


...Takie mniej więcej myśli krążyły mu po głowie. Na szczęście miał finezyjną, precyzyjną, a przy tym dość lukratywną profesję”.

Kurtyna w górę! Pokaz magi czas zacząć ! Błądzi starczym wzrokiem po widowni, szuka istoty, oczu uważnych, dla których stworzy nowy świat...

Jest! Młoda, naiwna, nieskalana jeszcze świadomością zakłamania ludzkiego.

Trzeba się do niej zbliżyć, bo im bliżej będzie tym mniej dostrzeże. Prosta sztuczka, początek wielu wielkich pokazów „niklowa moneta” znika w dłoni...

A teraz zegarek, nie taki znowu zwykły, trzeba mu się przyjrzeć z bliska, podejdź zatem istotko, dla której to wszystko... „ kędzierzawa główka po jego lewej pochyla się nisko w milczeniu nad jego ręką...”


”pan zgubił wskazówki zegarka...”


Z lekkością lawiruje po scenerii życia, uważnie śledzony milionem czujnych różnokolorowych lamp .Pławi się w ich blasku, pewny swego uroku. Uwodzi anegdotkami, słucha, a nawet ulega, poddaje się na chwilę, by tylko zyskać potrzebne mu do wielkiego finiszu zaufanie „...kierując się ślepą intuicją, niczym szachista który zapuszcza się i naciera, gdy tylko zwietrzy najmniejszą niepewność lub impas w sytuacji przeciwnika”


Kolejne minuty przedstawienia „ wypełnione mruczeniem, zgłębianiem, perswazjami, intensywnym modulowaniem podatnej samotności drugiej osoby”

Rozpościera przed widzami świat oranżerii, ciepła i dostatku. Nikt z anonimowych widzów nie dostrzega tej papierowej scenografii, tego fałszywego słońca obutego metalową ramą...”Tak – fałsz, ukradkowość, strach przed najmniejszym podejrzeniem, skargą bądź niewinną relacją”


Relacja...I kolejna sztuczka, trzeba podsycić napięcie, trzeba upozorować „Katastrofę”, „Kacia strofę”...by odwrócić uwagę, zająć czymś te czujne cyklopy, by móc choć przez chwilę, dla niej, z nią...”...coraz bliżej giętkiej wklęsłości jej krzyża, fałd u jej kibici, rombów kratkowanego materiału, którego fakturę czół pod palcami z odległości dwóch metrów...”

A gdy schodzi ze sceny, przywoływana przez codzienność, magia na chwilę się ulatnia. Wysokie sklepienie świata szarzeje, widownia obojętnieje...ależ to nie koniec! Pani! Która kończysz i zaczynasz, Śmierci moja najdroższa przybądź i bądź preludium wielkiego finału..."rzeczona osoba dokonała żywota"

Dostrzega go na tyłach sali, sceptyk, niedowiarek „roztropek”, czy go rozszyfrował? Nie, podziwia tylko „profil włosów przesłaniających twarz dziewczynki i jej śliczny zarumieniony policzek” Czarodziej amator...


Jeszce labirynt z którego trudno się wydostać, niczym wstęga hotelowych pokoi, trzeba zaangażować tych anonimowych ludzi, nieświadomych śmiertelników, skołować ich, nie dopuścić do wyostrzenia zmysłów i już zaraz, za chwilę Werble proszę!


Finał...


Czarodziej zaprasza na scenę ta wybraną, tą dla której On, dla której jego czary, dla której to wszystko...Obnaża ją w świetle tysiąca reflektorów, z których dwa, szare, czujne, śledzą każdą wypukłość jej jestestwa...

Przez salę świata „przewaliła się z łoskotem kolejna ciężarówka” - Braw- „napełniając pokój drżeniem”, z chwilą gdy Czarodziej ukazał swą różdżkę...”Pragnąc więc pomaleńku rzucić na nią urok, jął przesuwać swa czarodziejską różdżkę nad jej ciałem, ledwie dotykając skóry, zadając sobie tortury jej powabem, jawną bliskością, fantastyczną konfrontacją umożliwioną przez sen nagiej dziewczynki, którą niejako mierzył magiczną laseczką”

Magia się dopełnia, publika wstrzymuje oddech. Uda się uda, ten kulminacyjny moment, ten finał dla Niej, którą wybrał, dla której On, dla której to wszystko...ZNIKNIE

'”W okamgnieniu w rozziewie omdlenia zobaczył również, jak to wygląda w jej oczach:jakieś monstrum, jakaś upiorna przypadłość...” „...Dziewczynka patrzyła i krzyczała, ale Czarodziej jeszcze nie słyszał jej krzyku; ogłuszony własnym strachem...”



Koniec nastąpił w ciszy, choć miotał się jeszcze po scenie w potrzebie odreagowania fiaska” ..rozpaczliwa potrzeba rwącego nurtu ,przepaści,toru kolejowego- nie ważne czego, byle zaraz – kazała mu się po raz ostatni zwrócić do topografii przeszłości. Maski zrzucone, scenografia spłonęła, magia rozpłynęła się w dziecięcym krzyku...


Pojedynczy poklask sceptyka z końca sali, niczym rozpędzona ciężarówka trafia go w sam środek tej rozpaczy. Finał. „Zygzakowata gimnastyka pioruna, spektrogram ułamków sekund błyskawicy – i pęka błona życia”.

Czarodziej” Vladimir Nabokov

recenzja postronna


Przed rozpoczęciem pokazu Czarodziej myślał „kiedy w ogóle zaprzątał sobie głowę myśleniem”. Wszak ukrywać musi prawdziwość swojej profesji, żaden magik nie zdradza tajemnicy swoich sztuczek...”o nie, dla mnie nie jest to bynajmniej cząstka powszechności, coś nie tyle bardziej cennego ile bezcennego. Zatem co to takiego?...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
219
73

Na półkach:

Jak mówi opis na okładce, jest to swego rodzaju "pra-Lolita". Utwór niezwykle dla mnie obrzydliwy. Główny bohater jest pedofilem, a my świadkami jego okropnego planu i słuchaczami jego myśli, po których na długo pozostał mi wielki niesmak i oburzenie.
Ogromnym walorem jest język i niepodważalny warsztat pisarski. Jednak wciąż nie umiem zaakceptować tematu tego tekstu.

Jak mówi opis na okładce, jest to swego rodzaju "pra-Lolita". Utwór niezwykle dla mnie obrzydliwy. Główny bohater jest pedofilem, a my świadkami jego okropnego planu i słuchaczami jego myśli, po których na długo pozostał mi wielki niesmak i oburzenie.
Ogromnym walorem jest język i niepodważalny warsztat pisarski. Jednak wciąż nie umiem zaakceptować tematu tego...

Pokaż mimo to

3
avatar
983
353

Na półkach: , ,

Jedno z pierwszych dzieł wielkiego Nabokova,niejako przymiarka do słynnej
„ Lolity ”,poziomem nieco odbiega od tego wielkiego dzieła,ale wnosi równie wiele w kwestii poznania mechanizmów działania i sposobów wyszukiwania przez pedofili swoich ofiar,nie przeczuwających grożącego im niebezpieczeństwa.Powyższa książka według mnie powinna być przeczytana przez ludzi pragnących poznać mechanizmy działania ,sposób zachowania się,oraz metody zjednywania sobie sympatii swoich ofiar przez pedofila a tym samym,wykorzystania tychże informacji celem uwrażliwienia swoich dzieci w tej kwestii.Pozycja ciekawa,naświetlająca
problem dość dobrze,napisana jak to u Nabokova po mistrzowsku,jednym słowem warta przeczytania,tym bardziej,że dość prosta w odbiorze,choć temat już mniej prosty do przetrawienia.

Jedno z pierwszych dzieł wielkiego Nabokova,niejako przymiarka do słynnej
„ Lolity ”,poziomem nieco odbiega od tego wielkiego dzieła,ale wnosi równie wiele w kwestii poznania mechanizmów działania i sposobów wyszukiwania przez pedofili swoich ofiar,nie przeczuwających grożącego im niebezpieczeństwa.Powyższa książka według mnie powinna być przeczytana przez ludzi pragnących...

więcej Pokaż mimo to

278
avatar
809
346

Na półkach:

Proza Nabokova to przyjemność dla moich oczu i myśli.

Proza Nabokova to przyjemność dla moich oczu i myśli.

Pokaż mimo to

7
avatar
165
106

Na półkach:

Każde spotkanie z Vladimirem Nabokovem to ogromna przyjemność czytelnicza. Niezależnie od tematów, jakie w swojej prozie poruszał rosyjsko-amerykański autor (niejednokrotnie bulwersujących opinię publiczną), obcowanie z jego prozą daje poczucie kontaktu z twórczością najwyższej próby.

Dzieje się tak również w przypadku „Czarodzieja”, dłuższego opowiadania uznawanego powszechnie za pierwowzór „Lolity”, choć – jak przekonują badacze (w tym syn pisarza Dmitrij) – zbieżności tego utworu ze słynnym dziełem są jedynie pozorne.

Niemniej jednak skojarzenia ze skandalizującą powieścią ewidentnie się narzucają, zwłaszcza na poziomie fabularnym. W „Czarodzieju”, podobnie jak w „Lolicie”, mamy do czynienia z problemem pedofilii, aczkolwiek należałoby raczej powiedzieć hebefilii jako że fascynacja bohatera dotyczy dziewczynek we wczesnym okresie dojrzewania. Mężczyznę pobudza erotycznie rozwijająca się płciowość, nie zaś dziecięca aseksualność. To ważne rozróżnienie, które nam często umyka, co nie zmienia faktu że każda próba obliczona na wykorzystanie człowieka (zwłaszcza nieletniego) jako przedmiotu swoich perwersyjnych skłonności zasługuje na potępienie.

Niektórym się wydaje, że podejmowanie takich tematów w literaturze w sposób, w jaki to czyni Nabokov jest z etycznego punktu widzenia naganne, ponieważ autor unika dydaktyzmu i jednoznacznych ocen (co jednak nie ma nic wspólnego z akceptacją opisywanych zachowań).

Pisarz swoim zadaniem i pasją uczynił analizę psychiki rozmaitych dewiantów, dziwaków, szaleńców, ludzi moralnego i mentalnego marginesu. Jego twórczość to fascynująca penetracja ludzkiej natury w całej jej złożoności i tajemnicy. Nabokov poszukuje zapętleń i granic świadomości, ciemnych zaułków umysłu.

W przypadku wynaturzeń seksualnych oczekujemy od autora nazwania rzeczy po imieniu i nakreślenia czarno-białego schematu przedstawianej relacji. Tymczasem Nabokov, oprócz odrazy do łowcy polującego na ofiarę, pochyla się nad jego żałosną egzystencją z pewną dozą empatii. W efekcie bohater-dewiant jawi się odbiorcy jako postać obrzydliwa, ale zarazem godna politowania i jakoś poraniona. Ponadto jest w swoich planach i marzeniach groteskowy, wprawdzie okropny, ale i zarazem śmieszny (choć oczywiście nie zabawny).

Nabokov tylko pozornie przygląda się swej postaci z perspektywy trzecioosobowego narratora, w istocie mówi i myśli nim samym. Chociaż formalnie narrator jest na zewnątrz opisywanych przeżyć i zdarzeń, w rzeczywistości znajduje się w samym ich środku, postrzega je z punktu widzenia bohatera. Dzięki temu wchodzimy w świat odmieńca, podążamy ścieżkami jego chorej wyobraźni.

Te poplątane ścieżki są drogami ucieczki, gdyż dewiant rozpaczliwie ucieka. Przed losem, społeczeństwem, samym sobą. W tym sensie „Czarodziej” jest rodzajem egzystencjalnego kryminału, opowieścią o ściganym i ściganiu.

Znamy niepowtarzalny styl Nabokova, jego sposób kreowania rzeczywistości. To subtelna, wyrafinowana proza. Jednocześnie bardzo precyzyjna, wyczulona na szczegół. Ponadto erudycyjna, intertekstualna, wielowymiarowa. Pełna ukrytych znaczeń, finezyjnych aluzji. A poza wszystkim po prostu piękna. Nabokov był artystą słowa, mistrzem języka.

To on okazuje się prawdziwym (tytułowym) czarodziejem, podczas gdy bohater jego utworu – złym czarownikiem, wilkiem dybiącym na Czerwonego Kapturka. Odniesienie jest nieprzypadkowe. Nabokov uważał, że każda opowieść literacka powinna być baśnią (niezależnie od formalnej genologii). I zgodnie z funkcjami baśni postrzegał rolę pisarza jako – czarodzieja (zaczarowującego naszą wyobraźnię), gawędziarza (zajmującego nas swoją opowieścią) i nauczyciela (kogoś, kto pomaga nam zrozumieć świat).

Rosjanin spełnia wszystkie te kryteria. I to właściwie w każdym swoim utworze (nawet w takich drobiazgach jak „Czarodziej”), co sprawia, że zaliczamy go do klasyków światowej literatury. A klasyków zawsze warto czytać.

Każde spotkanie z Vladimirem Nabokovem to ogromna przyjemność czytelnicza. Niezależnie od tematów, jakie w swojej prozie poruszał rosyjsko-amerykański autor (niejednokrotnie bulwersujących opinię publiczną), obcowanie z jego prozą daje poczucie kontaktu z twórczością najwyższej próby.

Dzieje się tak również w przypadku „Czarodzieja”, dłuższego opowiadania uznawanego...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
359
332

Na półkach: ,

"Czarodziej” Vladimira Nabokova to par „Lolita” to pierwsza myśl, to pierwsze wizja. Opowieść napisana w 1939 roku latami przechowywana (sam Nabokow uważał, że zniszczył rękopis, gdyż nie był z niego zadowolony) i wydana dopiero w 1986 roku (po śmierci).
.
Utwór porusza temat pedofilii i zawiera ten sam (bardzo podobny) schemat co „Lolita” - samotny starszy mężczyzna odczuwa niesamowite pożądanie do 12-letniej dziewczynki. Pożądanie jest tak silne, że decyduje się ożenić z jej umierającą matką. Tylko po to, aby zbliżyć się do pasierbicy.
.
Nie mniej jednak zalecam przeczytanie „Czarodzieja” po zapoznaniu się z „Lolitą” - tylko w takiej kolejności, można docenić unikatowy pisarski kunszt Nabokova.
.
Wydanie „Czarodzieja” zawiera bardzo interesujące posłowie Leszka Engelkinga oraz wartościowy komentarz syna pisarza Dymitra Nabokova.
.
„Pominąwszy jednak szczególne doznania, na ogół czuję się dobrze wśród dzieci, z całą prostotą; wiem, że byłbym kochającym ojcem w potocznym tego słowa znaczeniu, choć po dziś dzień nie umiem osądzić, czy jest to tylko naturalne dopełnienie, czy demoniczna sprzeczność”.
.
Naturalizm, prostota słowa, nieodgadnione myśli … czytając zarówno „Czarodzieja” jak i „Lolitę” należy mieć otwarty umysł. Swoje wewnętrze zahamowania należy odstawić na boczny tor. Trzeba zjeść i pozwolić sobie na trawienia, na intelektualną walkę i wrodzony ludzki osąd.

"Czarodziej” Vladimira Nabokova to par „Lolita” to pierwsza myśl, to pierwsze wizja. Opowieść napisana w 1939 roku latami przechowywana (sam Nabokow uważał, że zniszczył rękopis, gdyż nie był z niego zadowolony) i wydana dopiero w 1986 roku (po śmierci).
.
Utwór porusza temat pedofilii i zawiera ten sam (bardzo podobny) schemat co „Lolita” - samotny starszy mężczyzna...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
109
40

Na półkach: ,

Styl Nabokova jest unikatowy - przemyślany, złożony, a jednocześnie łatwo "przyswajalny". Obcowanie z taką literatura to prawdziwa przyjemność.
Oczywiście przez wzgląd na podejmowaną tematykę "Czarodzieja" polecam raczej osobom o otwartych umysłach i sporej wyobraźni.

Styl Nabokova jest unikatowy - przemyślany, złożony, a jednocześnie łatwo "przyswajalny". Obcowanie z taką literatura to prawdziwa przyjemność.
Oczywiście przez wzgląd na podejmowaną tematykę "Czarodzieja" polecam raczej osobom o otwartych umysłach i sporej wyobraźni.

Pokaż mimo to

8

Cytaty

Więcej
Vladimir Nabokov Czarodziej Zobacz więcej
Vladimir Nabokov Czarodziej Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd