Muchomor

Okładka książki Muchomor
Anna Maria Śnieżko Wydawnictwo: Novae Res kryminał, sensacja, thriller
212 str. 3 godz. 32 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
212
Czas czytania
3 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380830301
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
3,0 3,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
3,0 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
639
378

Na półkach:

O losie!!! Któż też wydał kasę na wydanie tej książki?? Ło matko!! Kto też ją kupił? 😂😂
Czytałam ją szybko, bo krótka i pełno w niej dialogów, więc jeśli ktoś nie ma zajęcia i chce się ponudzic.. to proszę 😂
Kryminał? Owszem, bo jest trup. Afera? Jest, ale więcej o niej gadają niż się dzieje. Policja szuka mordercy? No jasne! Cały czas. Przy okazji rozwiązuje kilka innych zagadek.
Dla mnie za dużo, za mało konkretnie, zbyt chaotycznie. Nie polecam

O losie!!! Któż też wydał kasę na wydanie tej książki?? Ło matko!! Kto też ją kupił? 😂😂
Czytałam ją szybko, bo krótka i pełno w niej dialogów, więc jeśli ktoś nie ma zajęcia i chce się ponudzic.. to proszę 😂
Kryminał? Owszem, bo jest trup. Afera? Jest, ale więcej o niej gadają niż się dzieje. Policja szuka mordercy? No jasne! Cały czas. Przy okazji rozwiązuje kilka innych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
267
253

Na półkach: ,

Jeśli nie jest się w stanie przebrnąć przez tak krótką powieść, wiadomo już, że jest naprawdę nudna... Już sam pomysł na fabułę wydawał się mi ryzykowny, później jest już tylko gorzej. Sztampowi,trywialni bohaterzy do bólu, wolno toczące się śledztwo pozbawione całkiem polotu, okropne dialogi.

Jeśli nie jest się w stanie przebrnąć przez tak krótką powieść, wiadomo już, że jest naprawdę nudna... Już sam pomysł na fabułę wydawał się mi ryzykowny, później jest już tylko gorzej. Sztampowi,trywialni bohaterzy do bólu, wolno toczące się śledztwo pozbawione całkiem polotu, okropne dialogi.

Pokaż mimo to

avatar
1566
1558

Na półkach: ,

Kiedy wzięłam do ręki kryminał Anny Marii Śnieżko „Muchomor” pomyślałam sobie – czy taka cienka książka może być dobrze opowiedzianą historią? Jak na około 200 stronach można zmieścić coś, co zaciekawi czytelnika na tyle, że nie będzie mógł oderwać się ani na chwilę. Dałam jej jednak szansę – czy było warto dowiecie się za chwilę.
Na samym początku dziwne jest to, że nie mogę znaleźć żadnych informacji o autorce – no dobrze, może to jej pierwsza powieść, nie chcę się czepiać, więc zaczynam po prostu czytać.
Bohaterów poznajemy na oddziale szpitalnym, na który z uroczystego bankietu na uniwersytecie zostaje przewieziony dr hab. Robert Kaniecki. Są z nim: żona Małgorzata Kaniecka oraz koledzy z pracy Mariusz Kowalski oraz Antoni Nowakowski. Liczne próby udzielenia pomocy poszkodowanemu okazują się nieskuteczne. Lekarz podejrzewa zatrucie grzybem i taki powód wpisuje w akcie zgonu, po czym zawiadamia policję. Do szpitala przyjeżdżają sierżant Grzegorz Pucio oraz aspirant Katarzyna Drozd.

Pełna recenzja książki na stronie:
http://moznaprzeczytac.pl/muchomor-anna-maria-sniezko/

Kiedy wzięłam do ręki kryminał Anny Marii Śnieżko „Muchomor” pomyślałam sobie – czy taka cienka książka może być dobrze opowiedzianą historią? Jak na około 200 stronach można zmieścić coś, co zaciekawi czytelnika na tyle, że nie będzie mógł oderwać się ani na chwilę. Dałam jej jednak szansę – czy było warto dowiecie się za chwilę.
Na samym początku dziwne jest to, że nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama
avatar
552
87

Na półkach: , ,

Kilka dni temu dostałam od wydawnictwa Novae Res paczuszkę książek, wśród nich znalazła się zrecenzowana już „Czarownica” Sylwii Chołoty. Kolejną pozycją, którą chciałam wam przedstawić jest „Muchomor” Anny Marii Śnieżko. Polski kryminał. Mamy już na rynku wydawniczym kilku poważnych graczy w tej kategorii, m. in. Katarzynę Bondę, Marka Krajewskiego, Zygmunta Miłoszewskiego. Nie wspominając już o plejadzie zagranicznych twórców. Czy kolejne nazwisko trafi na moje top czy raczej spadnie na dno listy? Cóż, powiem już na wstępie, że mam mieszane uczucia. I nie chodzi tutaj wcale o to, że podchodzę do świeżych autorów z dystansem, bo uwielbiam poznawać i chłonąć nowe style, historie. Nacięłam się, po prostu.



O ile udało mi się dotrzeć do Sylwii Chołoty w poszukiwaniu informacji o niej, o tyle nie mogłam odszukać żadnego kontaktu z Anną Śnieżko. Szkoda, że nigdzie nie można natrafić na chociaż krótką biografię czy informację.

Tuż po bankiecie w Instytucie Morskim w Gdańsku umiera w męczarniach dr hab. Robert Kaniecki – specjalista od połowów morskich. Lekarz orzeka zatrucie grzybami, więc do akcji wkraczają śledczy: doświadczony, choć mrukliwy sierżant Pucio i początkująca w wydziale kryminalnym aspirant Drozd. Pomaga im pełna energii prokurator Filipiak. Rozpętuje się wielka afera. Tropów jest kilka, podobnie jak podejrzanych, ale potrzeba dowodów, a te niełatwo znaleźć w hermetycznym światku uniwersyteckim. Czy tej trójce, współpracującej od niedawna ze sobą, uda się dotrzeć do sedna sprawy i złapać mordercę?

Na początku myślałam, że „gołe” dialogi z nielicznymi opisami to tylko stan przejściowy. Łudziłam się, że autorka chciała zastosować zabieg rozpędzenia akcji, żeby wciągnąć czytelnika jak najmocniej w historię. Niestety, ciągnęło się to przez całą powieść. Niezmiernie mnie to rozczarowało. Jeśli jesteśmy już przy temacie dialogów to im dalej w las, tym bardziej drętwe się stawały. Epicentrum nastąpiło już w połowie długości „Muchomora”:

„- Czy ty już masz portret psychologiczny mordercy?
- Nie, Karolino, to tylko próby. Tak pomyślałam z sierżantem, że to jednak nie ekolodzy. Przejrzałam stronę internetową partii Zieloni. Przejrzałam strony WWF i Greenpeace. To bardzo często weganie i pacyfiści. Oni z założenia unikają cierpienia i zabijania.
- Nie, Katarzyno, zawężasz krąg podejrzanych. To są także ludzie zdolni do wykroczeń.
- Wykroczeń tak, ale nie morderstwa.
- Zgadzam się z Katarzyną. Wykroczenie to nie morderstwo. Karolino, przysięgałaś, że nigdy nie pomylisz tych kodeksów.
- Ewo, ja chcę oskarżyć winnego!”

Tak, to autentyczny cytat. Na Boga, kto mówi wciąż powtarzając imiona? Jeszcze lepszy był dialog między matką i córką, ale oszczędzę wam przytaczania go. Oprócz sztywnych kwestii przewijają się też sztuczne reakcje na wydarzenia jak na przykład ogólna obojętność na śmierć doktora Kanieckiego. Zupełnie jakby nikogo oprócz rodziny to nie przejęło. Zabrakło mi również typowo „policyjnej” atmosfery, która jest niemal namacalna w większości kryminałów, gdzie głównymi bohaterami są funkcjonariusze. Gdzie rubaszne żarty i typowo męskie zachowanie nawet wśród kobiet? Wszystko wyszło zbyt gładko. Przez cały czas pojawiały się nowe wątki, większość z nich nieistotnych dla sprawy oraz nie wypływających później. Wywoływało to spory chaos. Irytujące stawało się też stałe zainteresowanie głównych bohaterów kawą. Parzyli ją, pili, rozmawiali o niej. Przez chwilę podejrzewałam ją o morderstwo, skoro tak mocno została zaznaczona na kartach. Przy okazji czytania „Drota”, który poważnie kandyduje do tytułu najgorszej książki roku, stworzyłam top3 największych absurdów znalezionych na łamach powieści. Tutaj muszę pokusić się o podobny ranking. Na pozycji trzeciej znajduje się mieszanie nazwisk. Jeden z bohaterów raz nazywał się Kowal, a za chwilę Kowalski. Możliwe, że miał taką ksywkę, jednak czytając miałam non stop wrażenie, że są to dwie kompletnie inne osoby. Numer dwa – nasza policjantka, Kasia, musi biec do kolegów z drogówki, by zapytać o drogę dojazdu na pewną ulicę. Zaznaczę, że akcja dzieje się we współczesności, istnieją już takie cuda jak GPS i papierowe mapy. Absolutnym hitem jednak okazał się zapis monitoringu na dyskietkach. Nawet tego nie skomentuję. Żal mi strasznie, bo historia sama w sobie była bardzo ciekawa, jednak brak opisów i hermetyczne dialogi całkowicie uniemożliwiają mi polecenie wam tego kryminału. Szkoda.



Polecam… Chyba tylko tym, którzy nie mają niczego innego pod ręką i chcą błyskawicznie przejść przez fabułę bez dłuższego zatrzymania się przy dialogach i opisach.



„Na parterze budynku stał nieskazitelnie ubrany portier.

Zatrzymał ich i sprawdził, czego szukają. Po krótkich negocjacjach zdecydowali się zacząć od pokojów, w których mieściła się katedra rozrodu ryb. Sierżant już chciał iść wskazaną mu przez portiera drogą, jednak Katarzyna wyjęła zdjęcie Roberta Kanieckiego i spytała portiera, czy go widział feralnego dnia po południu. Stróż potwierdził, że widział go tego dnia rano, ale o piątej po południu już nie. Aspirant Drozd zapytała o monitoring. Uzyskała potwierdzenie, że takowy jest. Poprosiła o dostęp. Okazało się, że muszą się kierować do pokoju informatyków. Sierżant zdecydował, że najpierw tam właśnie pójdą. Zabrali dyskietki i ruszyli na drugie piętro.”

Kilka dni temu dostałam od wydawnictwa Novae Res paczuszkę książek, wśród nich znalazła się zrecenzowana już „Czarownica” Sylwii Chołoty. Kolejną pozycją, którą chciałam wam przedstawić jest „Muchomor” Anny Marii Śnieżko. Polski kryminał. Mamy już na rynku wydawniczym kilku poważnych graczy w tej kategorii, m. in. Katarzynę Bondę, Marka Krajewskiego, Zygmunta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1
1

Na półkach:

Książka ciekawa o wielowątkowej akcji. I co najważniejsze powstaje po niej pytanie : czy kosteczki słuchowe wzmacniają dźwięk.
Polecam tym którzy lubią niebanalne pytania.

Książka ciekawa o wielowątkowej akcji. I co najważniejsze powstaje po niej pytanie : czy kosteczki słuchowe wzmacniają dźwięk.
Polecam tym którzy lubią niebanalne pytania.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Muchomor


Reklama
zgłoś błąd