Chwile ostateczne

Okładka książki Chwile ostateczne
Marcin Gryglik Wydawnictwo: Videograf horror
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
horror
Wydawnictwo:
Videograf
Data wydania:
2016-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-10
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378354826
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
162
87

Na półkach:

Wzbogacona o elementy fantastyki i wątki kryminalne powieść grozy,której akcja rozgrywa się w fikcyjnym podwarszawskim miasteczku Boguty. Pewnego dnia okazuje się,że z miasta nie można wyjechac-kazda próba opuszczenia go kończy się powrotem tą samą drogą Działaj tylko lokalne media i nie ma żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym. Znikają ludzie ,budynki,narasta panika ,a na dodatek w mieście grasuje zabójca o zdeformowanej twarzy. Kim jest ? Seryjnym mordercą terroryzującym centralna Polske...czy też diabłem we własnej osobie? Czy to efekt nieudanego eksperymentu,czy tak właśnie wygląda koniec świata??
Po lekturze nasuwa mi się pytanie czy autor lubi twórczość Kinga? Temat wydaje mi podobny do "Pod kopułą"🧐. Musiałam sobie w przeglądarkę wpisać czym jest powieść grozy😱🤔jak się okazuje "grozą" nazwać możemy to co robi ofiara "łowca skór" ,nic innego nie znalazłam. Czyta się dobrze (początkowo) ,później się to ciagnieeee...trafiamy na ostatnich stronach na wyjaśnienie ,takie na dobry z plusem. Ogólnie efektu obgryzania paznokci nie było,przyspieszonego pulsu również ...

Wzbogacona o elementy fantastyki i wątki kryminalne powieść grozy,której akcja rozgrywa się w fikcyjnym podwarszawskim miasteczku Boguty. Pewnego dnia okazuje się,że z miasta nie można wyjechac-kazda próba opuszczenia go kończy się powrotem tą samą drogą Działaj tylko lokalne media i nie ma żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym. Znikają ludzie ,budynki,narasta panika ,a...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
88
24

Na półkach:

Boguty – niewielka miejscowość pod blisko Warszawy – zostaje dotknięta trzęsieniem ziemi. To dopiero jednak początek kłopotów. Szybko okaże się, że z miasta nie można wyjechać, nie kursują pociągi, nie działa telewizja, internet i media tylko lokalne… Konrad Górski – dziennikarz, dla którego ten dzień miał być ostatnim dniem w znienawidzonych Bogutach stara się ogarnąć to co się dzieje. Dodatkowym zmartwieniem jest fakt, że jego najbliższy przyjaciel leży w śpiączce w szpitalu… Tymczasem z godziny na godzinę sytuacja robi się coraz dziwniejsza. Zaczynają znikać ludzie, budynki, świat dookoła miasta zdaje się kurczyć. Pojawienie się tajemniczego seryjnego mordercy, jeszcze zagęszcza atmosferę. Już wkrótce okaże się, że to dopiero początek kłopotów, jakie dotkną ocalałych mieszkańców…

Debiut Marcina Gryglika można na pewno zaliczyć do udanych. Powieść „Chwile ostateczne” to mroczna historia, w której przebijają echa takich historii jak „Wayward Pines”, „Pod kopułą” czy historii Philipa K. Dick’a. Sama kompozycja i język użyty w powieści jest na wysokim poziomie, trudno się do czegokolwiek przyczepić. Również samo rozwiązanie jest ciekawe, pozostawia furtkę do dalszych części – chociaż uważny czytelnik zorientuje się przed finałem, o co tak naprawdę chodzi.

Na minus trzeba zaliczyć to, że powieść jest zwyczajnie za krótka. Bardziej rozwinięte historie poszczególnych bohaterów uwiarygodniłyby ich postaci, pozwoliły na ich bliższe poznanie i polubienie. A tak są to bohaterowie trochę sztampowi, lekko papierowi. Dzięki zabiegowi rozbudowania powieści zyskałoby na znaczeniu ukazanie „polskiego piekiełka” w opisach posiedzenia rady miasta, stosunków burmistrz – proboszcz – komendant policji… Potencjał w wymyślonej przez Marcina Gryglika historii był dużo większy niż Autor pokazał. Być może to dlatego, że „Chwile ostateczne” to debiut i Autor bał się, że nie udźwignie ciężaru bardziej rozbuchanej opowieści? Ale udźwignąłby – dlatego kibicuję i niecierpliwie czekam na kolejne powieści. „Chwile ostateczne” to zacny debiut – nie bez niedociągnięć, ale na pewno wart przeczytania. Polecam.

Boguty – niewielka miejscowość pod blisko Warszawy – zostaje dotknięta trzęsieniem ziemi. To dopiero jednak początek kłopotów. Szybko okaże się, że z miasta nie można wyjechać, nie kursują pociągi, nie działa telewizja, internet i media tylko lokalne… Konrad Górski – dziennikarz, dla którego ten dzień miał być ostatnim dniem w znienawidzonych Bogutach stara się ogarnąć to...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
0
0

Na półkach:

Początek bardzo obiecujący i... to by było na tyle. Sądziłam bowiem, że cała powieść będzie napisana w podobnym stylu, podobnym języku. Język jednak jest tutaj prosty, może nawet zbyt prosty. Dialogi ubogie, rozdziały krótkie - dlatego też powieść czyta się szybko i sprawnie. Na dokładkę, przewidywalne zakończenie.
Zdecydowanie nie wrócę do tej pozycji.

Początek bardzo obiecujący i... to by było na tyle. Sądziłam bowiem, że cała powieść będzie napisana w podobnym stylu, podobnym języku. Język jednak jest tutaj prosty, może nawet zbyt prosty. Dialogi ubogie, rozdziały krótkie - dlatego też powieść czyta się szybko i sprawnie. Na dokładkę, przewidywalne zakończenie.
Zdecydowanie nie wrócę do tej pozycji.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
533
504

Na półkach: , ,

Lektura okładkowego blurba może nasunąć podejrzenia, że "Chwile Ostateczne" to jakiś klon kingowskiego "Pod Kopułą", ale to nie całkiem prawda. Tylko wyjściowy pomysł fabularny jest zbliżony, cała reszta to efektowna mieszanka postapo, thrillera i horroru, ze wszech miar godna pochwał i uwagi.

Mieszkańców podwarszawskiego miasteczka Boguty pewnego dnia budzi lekkie trzęsienie ziemi. Początkowo nikt się specjalnie nie przejmuje, mimo że w mieście nie działają telewizja, radio ogólnopolskie ani internet. Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że z miasta nie sposób się wydostać. Otacza je coś na kształt bariery, każda próba jej przekroczenia powoduje automatyczny powrót. Zerwany jest most, nie działają również połączenia kolejowe.
Na tak zarysowanym tle czytelnik obserwuje losy kilku osób - dziennikarzy relacjonujących dla lokalnych mediów wydarzenie, lekarza, czy księdza - szefa jedynej działającej rozgłośni radiowej.
Wraz z upływem czasu atmosfera drastycznie gęstnieje, Każdego dnia znikają kolejni ludzie, znikają również kolejne budynki, wręcz całe fragmenty krajobrazu. Jakby tego było mało, w mieście grasuje nieuchwytny, obdarzony wydaje się nieludzkimi mocami seryjny morderca obdzierający swe ofiary ze skóry.
Odosobnienie i zagrożenie powoduje narastanie konfliktów między mieszkańcami. W końcu w mieście zaczyna panować brutalny religijny terror, wprowadzony przez wspomnianego księdza i jego popleczników. Sprzeciwiający się giną w publicznych egzekucjach...Całość prowadzi do przewidywalnego, ale efektownego rozwiązania tajemnicy.

"Chwile Ostateczne" (ze spojlerującym tytułem) nasuwają natychmiastowe skojarzenia nie tyle z przywołanym już Kingiem, co raczej z filmem "Drabina Jakubowa" czy nawet "Krainą Chichów" Jonathana Carrolla

reszta przemyśleń znajduje się na portalu :

http://www.lubiegroze.pl/artykuly/marcin-gryglik-chwile-ostateczne-810/

Lektura okładkowego blurba może nasunąć podejrzenia, że "Chwile Ostateczne" to jakiś klon kingowskiego "Pod Kopułą", ale to nie całkiem prawda. Tylko wyjściowy pomysł fabularny jest zbliżony, cała reszta to efektowna mieszanka postapo, thrillera i horroru, ze wszech miar godna pochwał i uwagi.

Mieszkańców podwarszawskiego miasteczka Boguty pewnego dnia budzi lekkie...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
523
210

Na półkach: ,

Stwórzmy dla ludzi ich własne terrarium. Terrarium jako podwarszawskie miasteczko Boguty, w którym to mieszkańcy zostają zamknięci, odcięci od zewnętrznych mediów i zostawieni samym sobie. Każda próba opuszczenia tego miejsca kończy się powrotem do punktu wyjścia. Mieszkańcy jak te białe myszki odbijają się od szyb i próbują odnaleźć się w nowej roli. Zastanawiałem się, co bardziej zabija ludzkość. Niechęć do podróży czy świadomość, że nigdy się już ich nie zrealizuje. I tak obserwujemy jak wyniszcza się to miasteczko. Mało tego, autor postanowił podsycić atmosferę i wrzuca do tego terrarium głodnego drapieżnika - seryjnego mordercę.
Byłoby wszystko fajnie, niesamowity klimat, jednak czegoś mi zabrakło. Przede wszystkim nie przemówiło do mnie zakończenie. Dobra, może nie zrozumiałem głębi. Mimo to, fajnie się czytało.

Stwórzmy dla ludzi ich własne terrarium. Terrarium jako podwarszawskie miasteczko Boguty, w którym to mieszkańcy zostają zamknięci, odcięci od zewnętrznych mediów i zostawieni samym sobie. Każda próba opuszczenia tego miejsca kończy się powrotem do punktu wyjścia. Mieszkańcy jak te białe myszki odbijają się od szyb i próbują odnaleźć się w nowej roli. Zastanawiałem się, co...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
349
333

Na półkach:

Śpiewać każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,
uuu.
Tak śpiewał J.Sthur w Opolu. Zastępujemy słowo śpiewać słowem pisać i mamy doskonałą ilustracje tej grafomańskiej książki Chwile ostateczne. Ciężko w ogóle komentować to "dzieło" Pana Gryglika.Książka,która miała być rodzajem polskiej odpowiedzi na prozę Kinga Pod kopułą,jest tym czym jest porównanie wina marki wino za 3.99 z biedronki do Chablis Grand Cru "Valmur" Jean-Marc Brocard A.O.C.rocznik 1995.Książka źle napisana,ze źle skonstruowanymi dialogami,ze bzdurnym zakończeniem i bez żadnego morału.Szkoda czasu.

Śpiewać każdy może,
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,
uuu.
Tak śpiewał J.Sthur w Opolu. Zastępujemy słowo śpiewać słowem pisać i mamy doskonałą ilustracje tej grafomańskiej książki Chwile ostateczne. Ciężko w ogóle komentować to "dzieło" Pana Gryglika.Książka,która miała być rodzajem...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
13
5

Na półkach: ,

Powieść Gryglika czyta się szybko przede wszystkim ze względu na prosty język, nieskomplikowane dialogi i krótkie rozdziały. Początek bardzo mnie zaintrygował i miałam nadzieję, że w książce pojawi się więcej takich motywów. Niestety, jak dla mnie "Chwile ostateczne" napisane są w zbyt prostym i nierównym stylu, co zrujnowało według mnie klimat tego utworu. Sama fabuła mnie zaciekawiła, ale koniec był przewidywalny.
Wielka szkoda, bo początek był wciągający i niepokojący.

Powieść Gryglika czyta się szybko przede wszystkim ze względu na prosty język, nieskomplikowane dialogi i krótkie rozdziały. Początek bardzo mnie zaintrygował i miałam nadzieję, że w książce pojawi się więcej takich motywów. Niestety, jak dla mnie "Chwile ostateczne" napisane są w zbyt prostym i nierównym stylu, co zrujnowało według mnie klimat tego utworu. Sama fabuła mnie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1584
571

Na półkach: , , ,

Książka raczej ciekawa. Mieszanka kryminału i fantastyki. Podziękowania dla autora za "Ubika" Philipa Dicka. Nad stylem można jeszcze popracować ale i tak nie było źle. Polecam.

Książka raczej ciekawa. Mieszanka kryminału i fantastyki. Podziękowania dla autora za "Ubika" Philipa Dicka. Nad stylem można jeszcze popracować ale i tak nie było źle. Polecam.

Pokaż mimo to

18
avatar
53
52

Na półkach:

Trochę kopia "pod kopułą", ale i tak świetnie się czyta. Uwielbiam takie klimaty, gdy miasto kurczy się z dnia na dzień. Polecam

Trochę kopia "pod kopułą", ale i tak świetnie się czyta. Uwielbiam takie klimaty, gdy miasto kurczy się z dnia na dzień. Polecam

Pokaż mimo to

0
avatar
0
0

Na półkach:

Akcja książki rozgrywa się w fikcyjnym, podwarszawskim miasteczku Boguty. Po trzęsieniu ziemi, które tam miało miejsce okazuje się, że nie można z niego wyjechać. Na dodatek nie działa radio, telewizja i internet. Mieszkańcy miasta mogą posłuchać tylko lokalnej rozgłośni. Mieszkańcy zaczynają tajemniczo znikać, a budynki zmieniają swoje miejsca. Jakby tego było mało, w miasteczku grasuje seryjny morderca - Wyprawiacz Skór, który okrutnie morduje swoje ofiary, a ich skór używa do swoich artystycznych fantazji. Ciało pozbawione skóry na plecach i głowie, wijące się robaki w gnijącym mięsie - to pozostałości po jego pracy. Co tak na prawdę dzieje się w Bogutach i czy mieszkańcy znajdą odpowiedź na to pytanie?

Gryglik umiejętnie pokazuje tutaj poczucie dezorientacji i niepewności, które towarzyszą mieszkańcom Bogut. Niewielkie miasteczko bez kontaktu ze światem zewnętrznym zmienia ludzi nie do poznania - potęgują się akty agresji. Coraz częściej dochodzi do zamieszek, a policja ma przez to pełne ręce roboty. Na dodatek musi schwytać Wyprawiacza Skór, który porywa kolejne ofiary. Miejscowi "żule" szykują odwet na tych, którzy są odpowiedzialni za ich sytuację. Zbierają się w dużą grupę i chcą zabijać, gwałcić i niszczyć. W obliczu tego kataklizmu burmistrz zmuszony jest to rezygnacji z władzy. Większość ludzi oczekuje tego, co najgorsze. Uważają, że nie ma już dla nich ratunku.

Konrad Górki, który jest trzydziestoletnim dziennikarzem o dobrej reputacji, postanawia do końca zachować zdrowy rozsądek. Nie może wyjechać z Bogut, więc postanawia zbadać sprawę. Wchodzi do redakcji lokalnej gazety i rozpoczyna śledztwo.

Mocną stroną tego horroru jest długotrwałe budowanie napięcia. Przez większą część książki nie wiadomo, o co tak naprawdę chodzi. Autor miał ciekawy pomysł i nie brakuje tu kilku niebanalnych rozwiązań, jednak ta książka nie powala na kolana tych, którzy naprawdę oczekują czegoś więcej niż średniej klasy horroru. Czytelnik nie może identyfikować się z żadnym bohaterem, a czarny charakter pozbawiony jest psychologicznego rysu.

"Chwile ostateczne" nie będą rozczarowaniem dla fanów gatunku. Należy wziąć pod uwagę, że jest to debiut autora i trzeba przyznać, że wyobraźni mu nie brak. Jestem pewien, że jego kolejna powieść będzie lepsza i zaserwuje wiele emocji, oby jak najwięcej tych skrajnych.

Akcja książki rozgrywa się w fikcyjnym, podwarszawskim miasteczku Boguty. Po trzęsieniu ziemi, które tam miało miejsce okazuje się, że nie można z niego wyjechać. Na dodatek nie działa radio, telewizja i internet. Mieszkańcy miasta mogą posłuchać tylko lokalnej rozgłośni. Mieszkańcy zaczynają tajemniczo znikać, a budynki zmieniają swoje miejsca. Jakby tego było mało, w...

więcej Pokaż mimo to

24

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Chwile ostateczne


Reklama
zgłoś błąd