
Żebyś nie zgubił się w dzielnicy

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Pour que tu ne te perdes pas dans le quartier
- Data wydania:
- 2016-05-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-05-18
- Liczba stron:
- 176
- Czas czytania
- 2 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379996575
- Tłumacz:
- Bożena Sęk
Jean Daragane, pisarz samotnie mieszkający w Paryżu, otrzymuje tajemniczy telefon. Z mężczyzną kontaktuje się niejaki Ottolini, który twierdzi, że znalazł jego notes z adresami zgubiony jakiś czas wcześniej. Kiedy wreszcie się spotykają, Ottolini zachowuje się jak szantażysta, a do kawiarni przychodzi z intrygującą kobietą. To, kim jest jego towarzyszka – ofiarą czy wspólniczką – pozostaje największą zagadką…
Książka laureata Literackiej Nagrody Nobla z 2014 roku.
Proza, która zadaje pytania, nie udzielając odpowiedzi; drąży wspomnienia, igrając z pamięcią. W specyficznym dla autora świecie czas i przestrzeń jakby się kurczą, a przeszłość i teraźniejszość przeplatają się wzajemnie, pozostawiając czytelnikowi do odkrycia wiele interesujących aluzji.
„Ale kiedy myśli się o pisarstwie Modiano, pierwsze określenie, jakie przychodzi do głowy, brzmi «gustowne». Potem pojawiają się kolejne: niepokojące, stylowe, nostalgiczne.
U Modiana, jak w dobrym kryminale, zawsze jest jakaś ukryta opowieść, jakaś mętna, wstydliwa, może zbrodnicza historia. I nigdy tej tajemnicy nie poznajemy do końca”.
Piotr Kofta, Uroda Życia
„Modiano to pisarz wirtuoz, ale jego proza jest wyciszona – nie słychać w niej krzyku, ale zaledwie szept. Jest to jednak szept przykuwający uwagę i zmuszający do skupienia”.
Newsweek Polska
Kup Żebyś nie zgubił się w dzielnicy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Żebyś nie zgubił się w dzielnicy
Poznaj innych czytelników
502 użytkowników ma tytuł Żebyś nie zgubił się w dzielnicy na półkach głównych- Przeczytane 256
- Chcę przeczytać 242
- Teraz czytam 4
- Posiadam 65
- 2016 6
- Ulubione 6
- 2022 6
- Nobliści 6
- 2018 4
- Literatura francuska 4




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Żebyś nie zgubił się w dzielnicy
Często bywa, że jak zapowiada się dobrze, to dalej jest już tylko gorzej.
I ta pozycja niestety to dla mnie klasyczny przypadek.
Sam zamysł ok, rozumiem, próby powrotu do przeszłości. Ale...
Fabuła dziurawa jak sito, jak zaczyna się jakiś wątek, to szybko się urywa, masa nazwisk, adresów. Wszystko to jakieś niemrawe, nużące, nawet początkowy tajemniczy klimat ulotnił się w dalszej części książki. Jedyne, do czego nie mogę się przyczepić, to estetyczny język.
No i cóż? I cóż z tego, że noblista? Od noblisty wymaga się jednak więcej. A tu, czytelniku, uważaj, żebyś nie zgubił się w przeciętności.
Często bywa, że jak zapowiada się dobrze, to dalej jest już tylko gorzej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI ta pozycja niestety to dla mnie klasyczny przypadek.
Sam zamysł ok, rozumiem, próby powrotu do przeszłości. Ale...
Fabuła dziurawa jak sito, jak zaczyna się jakiś wątek, to szybko się urywa, masa nazwisk, adresów. Wszystko to jakieś niemrawe, nużące, nawet początkowy tajemniczy klimat ulotnił się w...
Jedni będą zachwyceni, inni rozczarowaniu po przeczytaniu tej książki. Ja uwielbiam.
Jedni będą zachwyceni, inni rozczarowaniu po przeczytaniu tej książki. Ja uwielbiam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd samego początku widać, że to nie będzie prosta opowieść.
Zapowiada sie ciekawie - raczej bardziej złożona fabuła, sporo wątków z różnych okresów, przeplatanych ze sobą, bez wskazówek w jaki sposób są one ze sobą powiązane.
I tutaj spoiler...
Te porozrzucane nici nigdzie sie ze sobą nie łączą, jakby autor zakończył opowieść w połowie gubiąc drugą część rękopisu. Brak pomysłu na inne zakończenie?
Wg stracona szansa na naprawdę ciekawą opowieść.
Od samego początku widać, że to nie będzie prosta opowieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapowiada sie ciekawie - raczej bardziej złożona fabuła, sporo wątków z różnych okresów, przeplatanych ze sobą, bez wskazówek w jaki sposób są one ze sobą powiązane.
I tutaj spoiler...
Te porozrzucane nici nigdzie sie ze sobą nie łączą, jakby autor zakończył opowieść w połowie gubiąc drugą część rękopisu. Brak...
Tytuł książki jest nakazem opiekunki z dzieciństwa, która bała się, aby chłopak po prostu się nie zgubił. Przestrzeganie tego nakazu nie było trudne, ale za to w późniejszym czasie pogubił się w życiu. Nie jest to wprost powiedziane, ale raczej nie był ani spełniony ani szczęśliwy. I te zepchnięte do podświadomości wydarzenia z czasów dzieciństwa, do których teraz wraca, prawdopodobnie mogły tu odegrać swoją rolę. Czy faktycznie odegrały i rzeczywiście nie był on szczęśliwy? Modiano mnoży pytania, odpowiedzi nie daje.
całość
https://powrot-do-krainy-ksiazki.blogspot.com/2025/06/patric-modiano-zebys-nie-zgubi-sie-w.html
Tytuł książki jest nakazem opiekunki z dzieciństwa, która bała się, aby chłopak po prostu się nie zgubił. Przestrzeganie tego nakazu nie było trudne, ale za to w późniejszym czasie pogubił się w życiu. Nie jest to wprost powiedziane, ale raczej nie był ani spełniony ani szczęśliwy. I te zepchnięte do podświadomości wydarzenia z czasów dzieciństwa, do których teraz wraca,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObecnie postawiłam sobie wyzwanie, żeby przeczytać książki noblistów z ostatnich 20 lat i ocenić, jakimi kryteriami kieruje się Akademia oraz, czy otrzymanie tej prestiżowej nagrody jest tożsame z satysfakcją z przeczytania wyróżnionej nią lektury. Większość książek nagrodzonych autorów cechuje się dosyć przeciętną opinią na tym portalu, czyli ok.5-7 pkt, co już stało się dla mnie dzwonkiem ostrzegawczym. Z pewnością pozycje te są dość mocno kontrowersyjne i cechują się tym, że można je albo kochać albo nienawidzić, stąd zapewne te średnie oceny. Podobnie sytuacja ma się z książką Żebyś nie zgubił się w dzielnicy Modlano. Pierwsza połowa książki to dla mnie majstersztyk, atmosfera tajemniczości, czytelnik odczuwa strach wraz z głównym bohaterem, jakiś swego rodzaju niepokój, natomiast druga część, w której z teraźniejszości przenosimy się w przeszłość, tak naprawdę mogłaby być elementem zupełnie innej powieści, tutaj już wyrażę spojler że w tej przeszłości pozostajemy do samego końca. Zdecydowanie bardziej niż dawne losy bohatera ciekawiła mnie postać Chantal i Ottoliniego, które zostały w pewnym momencie całkowicie wyeliminowane z fabuły, co kładzie punkt nacisku na aspekt, iż to właśnie wspomnienia głównego bohatera są głównym tematem powieści, a te postaci w pewnym sensie posłużyły tylko jako narzędzia do ich wywołania, zresztą popieram teorie kilku innych komentatorów, jako iż zostały one przez głównego bohatera wymyślone, w pewnym sensie stały się katalizatorem jego rozmyślań dotyczących przeszłości, de facto młoda kobieta oraz szantażysta mogą być szeroko zakrojoną metaforą wspomnień, które nachodzą człowieka na stare lata, momentu gdy przeszłość staje się teraźniejszością i nie widać pomiędzy nimi już znacznej różnicy, tak jak przyszłość i teraźniejszość u młodego człowieka. Dlatego też postacie Chantall i Ottoliniego być może takie są - niedokończone, trochę niedorysowane, z pewnością bardzo ciekawa mogłaby być również np. altwrnatywna wersja książki, w której moglibyśmy przeczytać o ich relacji, ale ten zabieg ma ukazać czytelnikowi właśnie, iż skoro nie odegrali oni finalnie określonej roli to najpewniej są wytworem wyobraźni bohatera, otwierają w jego umyśle pewne drzwi i do tego sprowadza się ich funkcja, innego wytłumaczenia niedokończenia tego wątku nie widzę. Jest to powieść, która w przeciwieństwie do kryminałów, w których zazwyczaj w środku masz więcej pytań niż na końcu, tutaj jest wręcz odwrotnie. Pytania od środka powieści zamiast się kurczyć mnożą się, wibrują wokół czytelnika i kiedy osiągnęły swój moment kulminacyjny, a ja zobaczyłam, że książka ma tylko 20 stron do końca, poczułam rozczarowanie i zaraz oszukanie, że nie raczej nie dowiem się większości kwestii. Książka byłoby w mojej opinii dobra, gdyby po prostu trwała dłużej i dała wytłumaczenie na wszystkie kwestie, ta doza niejasności nie trafiła akurat do mnie, nie przepadam za powieściami, które wymagają aż tam dużo od czytelnika i więcej dzieje się w jego głowie niż na stronach, chociaż powieść spełniła swoją funkcję, gdyż wystawiona przeze mnie opinia jest dosyć długa,a więc wywołała efekt poruszania mojego umysłu, więc jeśli to było zamierzeniem Modiano to mu się udało. Jednak nie zamierzam z najbliższym czasie sięgać po inne jego pozycje, gdyż czytając tą książkę, szczególnie w tej części wspomnieniowej bardzo się zgubiłam i z pewnością nawet i ten zabieg był celowy, gdy miał on imitować jak się czuł główny bohater to momety, kiedy wspominał on, że wspominał były dla mnie już za bardzo zagmatwane. Na plus na pewno paryski klimat, książka przez cały czas była mroczna, jakby pozbawiona światła, momentami niepokojąca, czasami melancholijna. Do moich ulubionych scen z pewnością należą te z początku oraz rozmowy z lekarzem i w kawiarni ze staruszkiem, główny temat książki: historia starego człowieka, który poprzez przypadkowe zdarzenie w postaci odnalezienia danwf notesu zabiera nas w świat swoich blaknacych wspomnień, a tak naprawdę możliwe iż cała historia dzieje się w jego głowie, książka nie poruszyła mnie specjalnie, ale też nie uważam, iż czytanie jej było czasem straconym, gdyż dla vibu choxuasz warto. To tyle, dajcie znać jeśli dotarliscie do końca tej opinii, podziwiam!
Obecnie postawiłam sobie wyzwanie, żeby przeczytać książki noblistów z ostatnich 20 lat i ocenić, jakimi kryteriami kieruje się Akademia oraz, czy otrzymanie tej prestiżowej nagrody jest tożsame z satysfakcją z przeczytania wyróżnionej nią lektury. Większość książek nagrodzonych autorów cechuje się dosyć przeciętną opinią na tym portalu, czyli ok.5-7 pkt, co już stało się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie to odkrycie ostatniej jesieni. Niedługa książka, którą łatwo i szybko się czyta. Chociaż jest parę zakrętów akacji, więc warto uważać. Książka jest swoistą grą z pamięcią, zadającą ciekawe pytanie o to, co my tak naprawdę pamiętamy i co wiemy. I to nieustające odczucie, że kurczę jak też tak mam, że jak znajdę starą kartkę pocztową, czy notatkę to wydaje mi się, że pamiętam, że wydaje mi się, że to było prawie wczoraj, ale w rzeczywistości niewiele już pamiętam. Daje dużo do myślenia. Szczególnie jak się jest w nostalgicznym nastroju.
Jak dla mnie to odkrycie ostatniej jesieni. Niedługa książka, którą łatwo i szybko się czyta. Chociaż jest parę zakrętów akacji, więc warto uważać. Książka jest swoistą grą z pamięcią, zadającą ciekawe pytanie o to, co my tak naprawdę pamiętamy i co wiemy. I to nieustające odczucie, że kurczę jak też tak mam, że jak znajdę starą kartkę pocztową, czy notatkę to wydaje mi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa fabuła, ale pozostaje wrażenie, że książka zbyt szybko się skończyła. Na szybko opowiedziana historia pod koniec i brak zakończenia
Ciekawa fabuła, ale pozostaje wrażenie, że książka zbyt szybko się skończyła. Na szybko opowiedziana historia pod koniec i brak zakończenia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toElegancka. Czytanie tej książki jest jak jazda na łyżwach.
Elegancka. Czytanie tej książki jest jak jazda na łyżwach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieoczywista jest ta powieść. Z pozoru lekka, ale w miarę czytania zagłębiamy się w meandry pamięci bohatera. I jak to jest ze wspomnieniami - mieszają, zacieniają, a czasami jak w szkle powiększającym eksponują szczegóły; na ile z tego wyłoni się przeszłość? A czy to co się pamięta daje obraz wydarzeń? W tej historii zobaczymy to co bohater, a czytelnik może, jeżeli zechce, spróbować uzupełnić braki lub pozostawić jego przeszłość taką jaka jest.
Podobała mi się bardzo, lubię spotkania z czymś nowym, co mnie w literaturze zaskoczy. Lubię poczucie niedosytu i to kiedy opowieść drąży moje myśli i pozostawi trwałe ślady w (nomen omen) mojej pamięci ;)
Nieoczywista jest ta powieść. Z pozoru lekka, ale w miarę czytania zagłębiamy się w meandry pamięci bohatera. I jak to jest ze wspomnieniami - mieszają, zacieniają, a czasami jak w szkle powiększającym eksponują szczegóły; na ile z tego wyłoni się przeszłość? A czy to co się pamięta daje obraz wydarzeń? W tej historii zobaczymy to co bohater, a czytelnik może, jeżeli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKompletnie nie rozumiem treści tej książki. Odnoszę wrażenie, że rozumiem co autor chciał ukazać ale sam sposób konstrukcji i wydarzeń fabuły tej powieści nie przemawia do mnie. Główny bohater po zagubieniu swojego notatnika, odzyskuje go po spotkaniu z dziwnym jegomościem Ottolinim, któremu towarzyszy tajemnicza i dziwna kobieta. Cała ta sytuacja jest dla Jeana (główny bohater) początkiem rozmyślań o przeszłości. To tak w skrócie. Problemów tej książki jest bez liku. Po pierwsze wydarzenia, z których nic nie wynika. Co z tego, że doszło do tego spotkania jak wątek w pewnym miejscu powieści się urywa i nie prowadzi do niczego? Po drugie reminiscencje Jeana, które również nie prowadzą do niczego konkretnego? Pełno w tej książce domysłów. Sądzę, że każdy czytelnik mógłby mieć po jej lekturze swoje własne wnioski (i każdy by je obronił) - moim zdaniem to błąd autora. Cóż to za powieść, z której każdy może wnioskować co chce i jak chce. Po trzecie - kreacja bohaterów. Jedyny pełny zarys to postać głównego bohatera. Charakterystyka innych jest niemożliwa bo poznajemy ich jedynie z przelotnych wrzutów (które również niewiele nam mówią). Jedynym plusem, który rzuca mi się w oczy to nastrój tej książki - tajemniczy, nieco oniryczny. Nadaje to wyrazu tej lekturze - ale dla mnie to wszystko.
Reasumując - denerwują mnie książki, których nie rozumiem. A jeszcze bardziej denerwuje mnie docenianie autorów, którzy splot różnych bezsensownych wątków nazywają powieścią czy literaturą piękną. A najbardziej denerwuje mnie fakt, że nagradza się takie osoby Literackimi Nagrodami. Moim zdaniem autor prozy nie może pozwolić sobie na to, by z jego powieści nic nie wynikało, by była ona niezrozumiała. W tym przypadku tak jest - mamy książkę, w której choć dzieją się wydarzenia to po pierwsze nic z nich nie wynika, a po drugie cała historia czy tajemnica to tylko splot niepowiązanych ze sobą wspomnień głównego bohatera. Uważam, że obrońcy tego typu twórczości robią to bardzo na siłę - bo dla mnie ta twórczość w ogóle się nie broni. Być może są lepsze książki Modiano ale po lekturze tej nie mam ochoty się o tym przekonywać. Czy mogę ją komuś polecić? Nie bardzo.
Kompletnie nie rozumiem treści tej książki. Odnoszę wrażenie, że rozumiem co autor chciał ukazać ale sam sposób konstrukcji i wydarzeń fabuły tej powieści nie przemawia do mnie. Główny bohater po zagubieniu swojego notatnika, odzyskuje go po spotkaniu z dziwnym jegomościem Ottolinim, któremu towarzyszy tajemnicza i dziwna kobieta. Cała ta sytuacja jest dla Jeana (główny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to