rozwińzwiń

Człowiek. Biografia

Okładka książki Człowiek. Biografia Robin Dunbar
Okładka książki Człowiek. Biografia
Robin Dunbar Wydawnictwo: Copernicus Center Press popularnonaukowa
420 str. 7 godz. 0 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Tytuł oryginału:
Human Evolution
Wydawnictwo:
Copernicus Center Press
Data wydania:
2015-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-15
Liczba stron:
420
Czas czytania
7 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378861799
Tłumacz:
Łukasz Lamża
Tagi:
antropologia ewolucja człowiek
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oficjalne recenzje i

Podróż w głąb czasu



865 346 50

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
166 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
938
856

Na półkach:

Jakiś niezgrabny wydał mi się polski tytuł, więc sprawdziłem. Oryginalny to „Human Evolution” – Ewolucja człowieka – chyba prościej, ale po co prościej, kiedy można ambitnie?
Tłumacz, Łukasz Lamża, jest też autorem króciutkiego „Wstępu do wydania polskiego”. Króciutkiego, zaznaczam, może z półtorej strony, w którym 5 (słownie: pięć) razy wpakował „warto”. Na tak rażący błąd stylistyczny reaguję sporą irytacją. Tym bardziej, że pleni się to ostatnio w polszczyźnie bez umiaru.

Czym różnią się poniższe zdania?
a) Warszawa jest stolicą Polski.
b) Warto zauważyć, że Warszawa jest stolicą Polski.
W zasadzie to liczbą znaków, a jeżeli autorowi tekstu płacą od znaków… Poza tym drugie wydaje się nie mieć sensu – gdyby z jakiegoś powodu nie warto byłoby dodać, zauważyć, zaznaczyć, to by nie dodano, nie zauważano, nie zaznaczono, to chyba logiczne i oczywiste. W książkę Dunbara tłumacz wpakował „warto” mnóstwo razy.

Dlaczego tak bardzo przeszkadzają mi błędy stylistyczne Łukasza Lamży? Jakość przekładu, bo z przekładem przecież mamy do czynienia w tym przypadku, zależy od umiejętności posługiwania się językiem polskim przez tłumacza, a to, na co zwróciłem uwagę wyżej, rodzi moje poważne wątpliwości.

Opowieść o ewolucji człowieka Dunbar, antropolog i psycholog (w kulturze popularnej znany z „Liczby Dunbara”),zaczyna od stwierdzenia:

„Historia ewolucji człowieka fascynuje nas jak żadna inna: zdajemy się posiadać niedającą się zaspokoić ciekawość tego, kim jesteśmy i skąd pochodzimy. Tradycyjnie, historię tę opowiada się zawsze, odwołując się nieustannie do „kości i kamieni”, które składają się na zapis archeologiczny. Nie bez przyczyny. Zwykle tylko one mogą nam dostarczyć poczucia pewności”.

Natychmiast przychodzi na myśl trzecie fundamentalne pytanie: dokąd zmierzamy? – ale odpowiedzi na nie trzeba raczej szukać w innych książkach, bo w tej, tylko pośrednio.

Klasyczna archeologia i nauki pokrewne bezpiecznie i pewnie czuje się w obszarze „kości i kamieni” – tego typu twarde (właściwe słowo na właściwym miejscu) dowody trudno jest obalić, a i dyskutować z nimi nie ma jak. Poza granicami „kości i kamieni”, aż do lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, zaczynały się spekulacje. Bywało, że sensowne, ale też fantastyczne, nieprawdopodobne, kwitowane przez świat nauki wzruszeniem ramion. Robin Dunbar prezentuje podejście jak gdyby pośrednie, to jest, owszem, spekulacje, ale zbudowane na realnej wiedzy i do niej zwykle ograniczone.
Niektóre człowiekowane miały większe mózgi od innych, a w miarę upływu milionów lat, coraz większe – fakt. Mózg jest niezwykle zasobożerny, potrzebuje do właściwego działania wiele energii – fakt. Skoro tak, to można założyć, że istoty te (z czasem także linia Homo) musiały modyfikować swoje zachowanie i sposób życia w taki sposób, by ich organizm (w tym mózg) otrzymywał potrzebną porcję energii. Wpływało to na zmiany bilansu albo budżetu czasowego – większą niż wcześniej część doby trzeba było poświęcać na zdobywanie pożywienia.

Zasadnicze, choć zdecydowanie nie jedyne, pytania i wątpliwości, jakie autor prezentuje w swojej pracy, to…

„Dlaczego akurat ta jedna linia rozwojowa z grupy afrykańskich człowiekowatych podążyła tak niezwykłą ścieżką? I dlaczego tylko jedna grupka owych wczesnych homininów wyłoniła się z bezładnej radiacji australopiteków, aby skolonizować Stary Świat i stać się ostatecznie jedynym członkiem tej linii, która przetrwała zmiany klimatyczne w późniejszych fazach plejstocenu? Wreszcie zaś – dlaczego z grona pomyślnie rozwijających się linii rozwojowych, które wyłoniły się z rodzaju Homo w środkowym plejstocenie, tylko jedna – nasza własna – dotrwała do dziś?”.

Robin Dunbar potrafił znakomicie połączyć naukową precyzję (łącznie z wynikami współczesnych badań) z niewątpliwym talentem narratorskim. Opowieści o znaczeniu śmiechu, tańca, iskania, religii, zdobienia przedmiotów, wytwarzania biżuterii, są po prostu fascynujące. Podobnie jak relacje o procesie przebudowy miednicy, dostosowującej się do postawy pionowej, o zanikaniu chwytliwych stop, o zmniejszaniu się kłów, o zdobywaniu umiejętności chodu spacerowego, o pojawieniu się instytucji babci (znacznie wcześniej, niż przypuszczałem).
Książka wzbogacona tabelami i wykresami, dzięki którym czytelnik łatwiej jest w stanie zrozumieć przebieg czasowy opisywanych zmian ewolucyjnych.






Ciekawostka. Kawałek tekstu zgodnego z aktualną manierą albo fiksacją:
Trzeba zaznaczyć, że Robin Dunbar potrafił znakomicie połączyć naukową precyzję (łącznie z wynikami współczesnych badań) z niewątpliwym talentem narratorskim. Warto dodać, że opowieści o znaczeniu śmiechu, tańca, iskania, religii, zdobienia przedmiotów, wytwarzaniu biżuterii, są po prostu fascynujące. Należy zauważyć, że podobnie jak relacje o procesie przebudowy miednicy, dostosowującej się do postawy pionowej, o zanikaniu chwytliwych stop, o zmniejszaniu się kłów, o zdobywaniu umiejętności chodu spacerowego, o pojawieniu się instytucji babci (muszę zaznaczyć, że znacznie wcześniej, niż przypuszczałem).
Warto dodać, że książka wzbogacona jest tabelami i wykresami, dzięki którym czytelnik łatwiej jest w stanie zrozumieć przebieg czasowy opisywanych zmian ewolucyjnych.

Jakiś niezgrabny wydał mi się polski tytuł, więc sprawdziłem. Oryginalny to „Human Evolution” – Ewolucja człowieka – chyba prościej, ale po co prościej, kiedy można ambitnie?
Tłumacz, Łukasz Lamża, jest też autorem króciutkiego „Wstępu do wydania polskiego”. Króciutkiego, zaznaczam, może z półtorej strony, w którym 5 (słownie: pięć) razy wpakował „warto”. Na tak rażący błąd...

więcej Pokaż mimo to

avatar
83
80

Na półkach:

Książka naukowa przedstawiająca dzieje praczłowieka, akcentując takie kwestie, jak budżet czasowy potrzebny do wykonywania codziennych czynności związanych z przeżyciem oraz związane z nim oszczędności wynikające ze sposobu życia, głównie w związku ze zmianami społecznymi oraz technicznymi. Te zmiany to m.in. ewoluowanie iskania w kierunku tańca, śmiechu, gotowania pokarmu na ogniu (uczta!) oraz przede wszystkim języka, czyli zacieśnianie najpierw plemiennych, z czasem lokalnych i szerszych więzów społecznych. Ostatnim ważnym elementem w ewolucji praczłowieka była zdaniem autora rewolucja neolityczna, a w rzeczywistości rewolucja religijna. Wtedy praczłowiek zaczął tworzyć społeczeństwa z prawdziwego zdarzenia, szamanizm (duża doza transu dawkowano niewielkiej społeczności w zależności od potrzeb) stopniowo został wyparty przez doktrynę (mniejsza doza transu dawkowana dużej społeczności z dużą regularnością),a poligamia przez monogamię.

Zagadnienia bez wątpienia bardzo ciekawe, ale przedstawione w sposób słabo przystępny. Wydaje mi się, że w tym przypadku lepiej sprawdziłoby się coś w rodzaju atlasu dziejów. Przeczytałem raz i chyba już nie będę do tej książki wracał.

Książka naukowa przedstawiająca dzieje praczłowieka, akcentując takie kwestie, jak budżet czasowy potrzebny do wykonywania codziennych czynności związanych z przeżyciem oraz związane z nim oszczędności wynikające ze sposobu życia, głównie w związku ze zmianami społecznymi oraz technicznymi. Te zmiany to m.in. ewoluowanie iskania w kierunku tańca, śmiechu, gotowania pokarmu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
461
245

Na półkach: ,

Stać się człowiekiem.

Dlaczego lepiej pamiętamy plotki niż fakty. Dlaczego tak szybko powstają nowe języki i dialekty, dlaczego tak chętnie współdzielimy posiłki, dlaczego się śmiejemy, w końcu dlaczego jesteśmy zwierzęciem religijnym.

Brzmi to clickbaitowo i trywialnie. Lecz Dunbar pochyla się nad tymi pytaniami, a w istocie czynnikami adaptacyjnymi jakie za nimi stoją jak naukowiec, którym jest. Nieustannie byłam pod wrażeniem stawianych przez niego hipotez, popartych w przeciwieństwie do Harariego licznymi badaniami. Podkreśliłam co drugie zdanie i stwierdzam, że dawno nie przeczytałam książki, która by mnie tak pochłonęła. Inaczej teraz patrzę na monogamię, dwunożność, przyczyny rewolucji agrarnej.

Mysłałam, że jestem fanką Harariego. Tak bylo dopóki nie poznałam twórczości Dunbara i zakochałam się w niej od pierwszej strony.

Stać się człowiekiem.

Dlaczego lepiej pamiętamy plotki niż fakty. Dlaczego tak szybko powstają nowe języki i dialekty, dlaczego tak chętnie współdzielimy posiłki, dlaczego się śmiejemy, w końcu dlaczego jesteśmy zwierzęciem religijnym.

Brzmi to clickbaitowo i trywialnie. Lecz Dunbar pochyla się nad tymi pytaniami, a w istocie czynnikami adaptacyjnymi jakie za nimi stoją...

więcej Pokaż mimo to

avatar
5
1

Na półkach:

Ta książka jest bardzo ciężka w odbiorze - nie ma w niej nic z lekkości "Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek?" Jak gdyby książka była napisana przez zupełnie inną osobę. Jak na książkę popularnonaukową za duży ciężar położony jest na opis i technikalia samej metody pozyskiwania danych. Ciężka i nieprzystępna treść u mnie zaowocowała tym, że naprawdę niewiele z niej pamiętam w miesiąc po jej ukończeniu (w bólach).

Ta książka jest bardzo ciężka w odbiorze - nie ma w niej nic z lekkości "Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek?" Jak gdyby książka była napisana przez zupełnie inną osobę. Jak na książkę popularnonaukową za duży ciężar położony jest na opis i technikalia samej metody pozyskiwania danych. Ciężka i nieprzystępna treść u mnie zaowocowała tym, że naprawdę niewiele z niej pamiętam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
61
59

Na półkach:

Nie lubię tego typu książek: sugerujących, że dowiemy się czegoś o życiu i zwyczajach naszych praprzodków, a dostajemy matematyczno-statystyczne analizy, hipotezy, procenty prawdopodobieństwa i tego inne typu bzdury.
Książka Dunbara jest trudna, nudna i mało angażująca.

Nie lubię tego typu książek: sugerujących, że dowiemy się czegoś o życiu i zwyczajach naszych praprzodków, a dostajemy matematyczno-statystyczne analizy, hipotezy, procenty prawdopodobieństwa i tego inne typu bzdury.
Książka Dunbara jest trudna, nudna i mało angażująca.

Pokaż mimo to

avatar
27
17

Na półkach:

Ta książka nie skupia się na tradycyjnym podejściu do historii ewolucji człowieka, jak pisze sam autor, nie zajmuje się „kośćmi i kamieniami”, ale czymś bardziej złożonym, czyli przemianami społecznymi i umysłowymi. A że trudno tak naprawdę odtworzyć, co myślał na przykład Australopitek, czy jak wielkie społeczności tworzyli wcześni przedstawiciele Homo, to im dłużej czytamy, tym bardziej odnosimy wrażenie, że całe badanie jest jednym wielkim przypuszczeniem i wymyślaniem teorii. Choć pierwsze rozdziały są naprawdę świetne, to kiedy docieramy to najciekawszego, czyli rozdziału o Homo Sapiens, robi się już sennie, a temat się przeciąga.

Autor buduje swoje teorie na pojęciu budżetu czasowego. Im dalej w las, tym książka zaczyna fiksować się tylko na tym. Myślę, że końcowe rozdziały już w ogóle sobie odpuścił. Ważną informacją jest fakt, że książka powstała na podstawie badań i projektów, większość fragmentów to odtworzenie tych badań, co wiele tłumaczy jeżeli chodzi o monotonność fabuły. Biografię człowieka otrzymałam w gratisie. Sądzę, że właśnie na takie gratisy się nadaje, albo na nagrodę za dobre wyniki w nauce, wręczanej na zakończenie roku szkolnego.

Cała recenzja książki na Kujonka.pl
https://kujonka.pl/przeglad-ksiazek-popularnonaukowych-wydawnictwa-copernicus-center-press/

Ta książka nie skupia się na tradycyjnym podejściu do historii ewolucji człowieka, jak pisze sam autor, nie zajmuje się „kośćmi i kamieniami”, ale czymś bardziej złożonym, czyli przemianami społecznymi i umysłowymi. A że trudno tak naprawdę odtworzyć, co myślał na przykład Australopitek, czy jak wielkie społeczności tworzyli wcześni przedstawiciele Homo, to im dłużej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
126
126

Na półkach:

Przeczytać - jeśli czujesz się mocny.

Publikacja stricte naukowa, bez litości i bez złudzeń.

Podstawowa wiedza antropologiczna, znajomość pojęć i umiejętność czytania (biologicznych) wykresów, są nieodzowne. Ale jeśli ktoś jest przynajmniej średnio biegły w temacie ewolucji hominidów - pochłonie ją jak wciągającą powieść detektywistyczną.

Jest rozwinięciem 'Nowej historii ewolucji człowieka' tego samego autora, wydanej 10 lat wcześniej. Omawia ewolucję naczelnych od australopiteka do człowieka neolitycznego, w kontekście przede wszystkim rozwoju mózgu, z naciskiem na wykształcenie więzi społecznych w relacjach wewnątrzgrupowych prymatów. Pisał o tym już Morris w 'Nagiej małpie' 50 lat wcześniej, choć nie miał takich możliwość badawczych. Wykształcenie "mózgu społecznego" to przyczyna sukcesu homo sapiens.

Większość wniosków autor wyciąga na podstawie analogii międzygatunkowych z wykorzystaniem statystyk i modelowania komputerowego - głównej metody badawczej antropologów, wobec skąpych materiałów historycznych. Nie stanowi to 'twardych' naukowych dowodów a jedynie hipotezy, ale, zaiste, zadziwiające, co dzisiaj można 'wycisnąć' z drobnych zmian w koścu czy zawartości izotopów...

Początki muzyki? tańca? śmiechu? Wydaje się, że to zbyt daleko idące przypuszczenia, ale jakże intrygujące...

Świetnym uzupełnieniem jest szczegółowy indeks rzeczowy.

Przeczytać - jeśli czujesz się mocny.

Publikacja stricte naukowa, bez litości i bez złudzeń.

Podstawowa wiedza antropologiczna, znajomość pojęć i umiejętność czytania (biologicznych) wykresów, są nieodzowne. Ale jeśli ktoś jest przynajmniej średnio biegły w temacie ewolucji hominidów - pochłonie ją jak wciągającą powieść detektywistyczną.

Jest rozwinięciem 'Nowej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
471
325

Na półkach:

Przystępnie opisana historia ewolucji Człowieka Anatomicznie Współczesnego (Homo sapiens). Autor omawia pięć wielkich przemian:
1) pojawienie się australopiteków (małp dwunożnych) ok. 6 mln lat temu; grupy społeczne niewiele większe od szympansich (50-60 osobników)
2) wyłonienie się pierwszych gatunków z rodzaju Homo (Homo ergaster, Homo erectus) - opanowanie ognia; znaczący wzrost mózgu oraz liczebności grup społecznych; śmiech jako forma zbiorowego iskania; kolonizacja Eurazji
3) praludzie (Homo heidelbergensis i Homo neanderthalensis) - dalszy wzrost mózgu (zwł. części potylicznej, odpowiadającej za wzrok); kolejna kolonizacja Eurazji; mentalizacja na poziomie czwartym; muzyka (taniec, śpiew) jako forma zbiorowego iskania
4) Homo sapiens - dalszy wzrost mózgu (zwł. kory nowej),wzrost grupy społecznej do 150 osobników; pojawienie się języka (opowiadanie o sobie; wspólne mity; opowiadanie dowcipów)
5) rewolucja neolityczna - pierwsze osiedla, uprawa rolnictwa oraz (wg Dunbara) przejście od religii typu szamanistycznego (opartych na doświadczeniu, zwł. ekstatycznym, transie) do religii typu doktrynalnego (opartych na świętych miejscach, wyodrębnionej profesjonalnej klasie pośredników-kapłanów, doktrynie)
- Religia jako kolejny czynnik służący zachowaniu spoistości grup społecznych (coraz liczniejszych).

Przystępnie opisana historia ewolucji Człowieka Anatomicznie Współczesnego (Homo sapiens). Autor omawia pięć wielkich przemian:
1) pojawienie się australopiteków (małp dwunożnych) ok. 6 mln lat temu; grupy społeczne niewiele większe od szympansich (50-60 osobników)
2) wyłonienie się pierwszych gatunków z rodzaju Homo (Homo ergaster, Homo erectus) - opanowanie ognia;...

więcej Pokaż mimo to

avatar
126
112

Na półkach: ,

Książka o ewolucji społecznej człowieka tj. o rozwoju mózgu i zachowaniach społecznych niż o zmianach anatomicznych i fizjologicznych, które jawią się jako skutek ewolucji tego pierwszego.

Skusił mnie podtytuł, który sugerował "od początku i wszystko" w temacie ewolucji człowieka. Ale po rozpoczęciu czytania wcale na to nie wyglądało.

Pierwsze 3 rozdziały określają ramy książki i wprowadzają kilka pojęć i teorii autora, które w dalszej części są uzasadniane: ewolucja społeczna mózgu, budżet czasowy, liczba Dunbara.

Do tego momentu jest bardzo ograniczona ilość informacji o rozwoju kolejnych gałęzi człekokształtnych i człowiekowatych co może być pewnym minusem dla kogoś kto chciały szeroko spojrzeć na temat.
Potem jest ciekawiej kiedy na osi czasu ewolucji pojawiają się kolejne gatunki Homo, ich zmiany w zachowaniu, migracja oraz wynalazki. I im dalej tym co raz bardziej staje się jasne dlaczego ludzie są ludźmi, zachowują się w taki, a nie inny sposób, z czego to wynika.

Jak dla mnie mogłoby być więcej zagadnień bio/archeo/eko.

Sporo wykresów i schematów, które pozytywnie podnoszą jakość czytania, ponieważ są równomiernie rozmieszczone w trakcie całego wykładu i uzasadniania teorii autora.

Książka o ewolucji społecznej człowieka tj. o rozwoju mózgu i zachowaniach społecznych niż o zmianach anatomicznych i fizjologicznych, które jawią się jako skutek ewolucji tego pierwszego.

Skusił mnie podtytuł, który sugerował "od początku i wszystko" w temacie ewolucji człowieka. Ale po rozpoczęciu czytania wcale na to nie wyglądało.

Pierwsze 3 rozdziały określają ramy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
266
250

Na półkach:

Ksiązka bardzo dobra, przedstawia racjonalne argumenty i opisuje je w bardzo dobry sposób.

7 tylko dlatego że trochę ciężko się czyta.

Ksiązka bardzo dobra, przedstawia racjonalne argumenty i opisuje je w bardzo dobry sposób.

7 tylko dlatego że trochę ciężko się czyta.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    566
  • Przeczytane
    203
  • Posiadam
    73
  • Teraz czytam
    19
  • Popularnonaukowe
    11
  • Nauka
    9
  • Chcę w prezencie
    8
  • Antropologia
    7
  • Historia
    7
  • E-book
    6

Cytaty

Więcej
Robin Dunbar Człowiek. Biografia Zobacz więcej
Robin Dunbar Człowiek. Biografia Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także

Ciekawostki historyczne