Nauka o klimacie

Okładka książki Nauka o klimacie
Aleksandra E. KardaśSzymon Malinowski Wydawnictwo: Post Factum popularnonaukowa
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Wydawnictwo:
Post Factum
Data wydania:
2018-11-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-11-14
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381106597
Tagi:
klimat nauka globalne ocieplenie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Badania aerozolu miejskiego Stanisław Chudzyński, Dorota Jakubczyk, Grzegorz Karasiński, Aleksandra E. Kardaś, K. Kolwas, Maciej Kolwas, A. Schady, Wojciech Skubiszak, Tadeusz Stacewicz, Kamil Stelmaszczyk, A. Szczurek, M. Zientara, Anna Zwoździak, Jerzy Zwoździak
Ocena 8,0
Badania aerozo... Stanisław Chudzyńsk...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,7 / 10
128 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
19
2

Na półkach:

Pomijając pewne oczywistości, podstawy i objaśnienia... to w dużej mierze pseudonaukowy bełkot i propaganda dla ciemnych, niczego nie podejrzewających mas. "Globalne ocieplenie", "Zmiany klimatu", jakkolwiek nie nazwać tą narrację, jest to jedno z największych oszustw tego stulecia. Niestety, ludzi bardzo łatwo jest ogłupić, jeżeli posiada się ku temu sporą ilość gotówki, odpowiednie środki przekazu i skrupulatnie prowadzi się wojnę informacjyjną (straszy się ludzi) i powtarzą się jedne i te same "fakty" i slogany non-stop. Nie będę z tego komentarza robił rozprawki, więc stwierdzę wprost. Wszystko na temat globalnej narracji zmian klimatu jest kłamstwem i manipulacją. Światu nie grozi żadna katastrofa klimatyczna, wzrost CO2 jest korzystny dla planety (zwierząt i roślin), a aktywność człowieka nie ma praktycznie żadnego wpływu na klimat czy temperaturę. Modele klimatyczne to nic innego jak "GIGO (garbage in, garbage out)", czyli "śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu". Kompleksowość klimatu jest tak duża, że żadne promowane i nagłaśniane modele naukowe nie są w stanie przewidzieć przyszłości, tego co faktycznie zachodzi i z jakiego powodu. Wszystkie istotne dane z najważniejszych instytucji zajmujących się zbieraniem informacji klimatycznych, są ciągle zmieniane (tzw. "korekty") i manipulowane pod narrację "globalnego ocieplenia".

Manipulacje, korupcja i oszustwa w akademii nauk to standard i nikt nie będzie gryzł ręki którą ją karmi, bo nikt nie chce stracić grantów na kolejne "badania", ani psuć sobie kariery i łatwego źródła dochodu. Ludzie nie mają pojęcia ile $$$ idzie na ten syf, a co dopiero nie zadają sobie pytań kto te "badania" sponsoruje i komu zależy na takiej właśnie narracji dla ogłupionych mas. Identyczne sytuacje można zaobserwować w medycynie i nauki o żywieniu, gdzie promowane są leki, zabiegi, operacje, produkty i rozwiązania nie mające żadnych podstaw naukowych (dowody niskiej albo bardzo niskiej jakości), a wszystko kontrolowane jest przez przepływ gotówki między tymi co sponsorują badania a naukowcami i ludźmi odpowiedzialnymi za badania, anlizę danych, statystyk itp. Ludzie po prostu nie zdają sobie sprawy jak zakłamana i skorumpowana jest akademia nauk i system w jakim funkcjonuje.

Polecam również dokształcić się w sprawach geopolityki, globalizmu, tego co się faktycznie dzieje na świecie, wtedy można zrozumieć komu zależy na ogłupianiu ludzkości na ten i inne tematy i sposoby. Jednym z największych problemów jest to, iż ludzie ślepo i bezkrytycznie wierzą mediom, naukowcom i ekspertom (błedy logiczne: odwołanie do autorytetu, fałszywa przesłanka itd.), którzy na propagowaniu kłamstw i manipulacji mają łatwe źródło dochodu i rozwijają swoje kariery w świecie akademickim. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że zarówno spora część naukowców i tzw. "ekspertów" to w większości masa tzw. "użytecznych idiotów" dla globalizmu i globalistów, którzy niejednokrotnie wierzą we własne kłamstwa i pseudonaukowe bzdury. A ci którzy mają odmienne zdanie są cenzurowani i mają problem z publikacją swoich badań i dostaniem $$$ na badanie alternatyw do narracji "zmian klimatu". To samo dotyczy czytania książek. Jeżeli ktoś jest naiwny to bardzo łatwo jest się samemu ogłupić czytając wydania propagujące pseudonaukę, zakłamanie i propagandę, bo potencjalny czytelnik po prostu nie zdaje sobie z tego wszystkiego sprawy.

Chcesz poznać prawdę, która wyjaśnia co faktycznie ma miejsce i prezentuje alternatywę dla zakłamanej narracji? Wyszukaj na necie artykuł "The Climate Change Alternative We Ignore (to Our Peril)" od The Ethical Skeptic.

PS: Oprócz tego na odtrutkę umysłową -

1) The Moral Case for Fossil Fuels (Alex Epstein)

2) False Alarm (Bjorn Lomborg)

3) Fake Invisible Catastrophes and Threats of Doom (Patrick Moore)

4) Apocalypse Never: Why Environmental Alarmism Hurts Us All (Michael Shellenberger)

Także, "Fossil Future: Why Global Human Flourishing Requires More Oil, Coal, and Natural Gas--Not Less" od jednego z w/w autorów (książka zostanie wydana w przyszłym tygodniu), która zapewne dodatkowo pokaże jak zakłamana i antyludzka jest narracja "globalnego ocieplenia".

Pomijając pewne oczywistości, podstawy i objaśnienia... to w dużej mierze pseudonaukowy bełkot i propaganda dla ciemnych, niczego nie podejrzewających mas. "Globalne ocieplenie", "Zmiany klimatu", jakkolwiek nie nazwać tą narrację, jest to jedno z największych oszustw tego stulecia. Niestety, ludzi bardzo łatwo jest ogłupić, jeżeli posiada się ku temu sporą ilość gotówki,...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
76
67

Na półkach:

Znakomita książka. Wszystko poukładane i dokładnie wyjaśnione. Trochę razi forma zwracania się do czytelnika per "ty", co jednak można wybaczyć z perspektywy podręcznika. Książka odkryła przede mną pokłady mojej niewiedzy, za co także jestem wdzięczny Autorom.

Znakomita książka. Wszystko poukładane i dokładnie wyjaśnione. Trochę razi forma zwracania się do czytelnika per "ty", co jednak można wybaczyć z perspektywy podręcznika. Książka odkryła przede mną pokłady mojej niewiedzy, za co także jestem wdzięczny Autorom.

Pokaż mimo to

3
avatar
489
482

Na półkach: ,

Super. Wreszcie poskładałem do kupy całą klimatyczną układankę i polecam książkę każdemu, kto chce zrozumieć skąd cała ta panika klimatyczna wokół nas. Czy wszyscy aktywiści działający na rzecz ochrony klimatu znają fakty przedstawione w tej książce? Pewnie nie. Czy znają je politycy? Na pewno nie. Ale warto je znać. A są to takie informacje jak:

1. Albedo Ziemi - Ziemia w ciemnym kolorze pochłania więcej promieniowania niż w jasnym kolorze. Czyli zanik lodu powoduje zwiększone nagrzewanie planety. Co ciekawe - jeśli na skutek wzrostu stężenia CO2 ten lód już się stopi, to aby "schłodzić" Ziemię, nie wystarczy zredukować atomsferyczne CO2 do stężenia wyjściowego. Zmiana albedo sprawi, że Ziemia będzie i tak chłonęła więcej promieniowania słonecznego i i tak się będzie nagrzewać. Jest to jeden z przykładów dodatnich sprzężeń zwrotnych, jakich w systemie klimatycznym wiele, a z jakich nie zdajemy sobie sprawy.

2. Fajnie opisany jest sposób działania warstwy cieplarnianej CO2 w atmosferze na przykładzie efektu szklarni: promieniowanie termiczne emitowane z Ziemi jest na pewnej wysokości pochłaniane przez CO2, a następnie... wypromieniowywane w losowym kierunku... Więc połowa wraca na Ziemię! Co z tego wynika? O ile bez CO2 całe promieniowanie termiczne ulatywało z Ziemi, to teraz nie dość, że nie ulatuje, to jeszcze jest zawracane do Ziemi. Energia dopływająca do Ziemi ze Słońca i wtórnie emitowana z cząsteczek CO2 jest wyższa niż ta, która Ziemię opuszcza! Ziemia gromadzi energię, a więc nagrzewa się. Trwać to będzie aż do momentu gdy promieniowanie termiczne, którego siła wzrośnie z temperaturą, zrównoważy ponownie dopływ energii do powierzchni planety. Tak działa CO2 na temperaturę Ziemi.

3. Co ciekawe, CO2 "zawraca" energię termiczną do planety przed osiągnięciem stratosfery. Zatem stratosfera jest słabiej ogrzewana i stygnie. Ten fakt ma duże znaczenie w określeniu tego, co jest aktualnie źródłem zmian klimatu: np. aktywność słoneczna nie powinna podgrzewać powierzchni Ziemi kosztem temperatury stratosfery!

4. W książce opisywana jest też rola oceanów w kompensowaniu zmian stężenia CO2 w atmosferze. Mianowicie, CO2 rozpuszcza się w wodzie i tam reaguje z węglanem wapnia (jony CO3(2-) -> 2HCO3(-), wytrącając jego stężenie ze stanu równowagi, na osiągnięcie której potrzeba następnie wiele czasu. Skutkiem tego jest ograniczenie wapnia dostępnego dla skorupiaków i koralowców w oceanach i ich wymieranie. Ponadto, "pojemność" oceanów na wchłanianie CO2 może wkrótce się wyczerpać, a zmiany klimatu przyspieszą.

5. Wieczna zmarzlina - zamarznięte tereny północnej Eurazji, koło podbiegunowe. Co stanie się, gdy one rozmarzną? Otóż materia organiczna, która tam jest zgromadzona zacznie się rozkładać. A co wtedy? Wtedy pojawi się CO2 z rozkładu tej materii i da dodatkowy wkład do stężenia atmosferycznego.

6. A co CO2 robi jeszcze oprócz efektu cieplarnianego? Ogłupia nas. Możliwości intelektualne człowieka spadają z rosnącym poziomem CO2 w atmosferze. Zauważalne efekty występują już przy stężeniach 50% większych niż aktualnie w atmosferze.

7. Ale przecież kiedyś było więcej CO2 w atmosferze... Co z nim się stało? Ziemia posiada termostat węglowy. Ze wzrostem temperatury, rośnie ilość pary w atmosferze, a z nią deszcze. W kropelkach deszczu CO2 się rozpuszcza i reaguje ze skałami wapiennymi, tworząc osady, które ostatecznie (w skali setek milionów lat), wracają do płaszcza Ziemi. Ten proces jest zbyt powolny dla nas.

8. A jak kiedyś Ziemia przetrwała przy wysokich stężeniach CO2, np. powyżej 1000ppm? Otóż moc słońca setki milionów lat temu była niższa niż obecnie. Moc Słońca od początku wzrosła o około 30%. Tak więc w początkach historii Ziemi potrzebny był silny efekt cieplarniany aby ją dogrzać, obecnie jest on zbędny i szkodliwy.

9. Rozbuchana szklarnia: co dzieje się z niekotnrolowanym efektem cieplarnianym pokazuje przykład Wenus: temperatura rośnie, a bilans energii dopływającej i odpływającej z planety wciąż się nie zgadza. Wreszcie wyparowują oceany, a woda z tej pary pod wpływem choćby promieniowania kosmicznego rozbija się na wodór i tlen. Wodór ulatuje w kosmos i... planeta bez wody staje się niezdatna do życia.

10. Czy czeka nas zagłada? Niekoniecznie - geoinżynieria. Jedną z ciekawych obserwacji klimatycznych jest efekt działania wulkanów: wulkany emitują do atomsfery CO2, co zwiększa efekt cieplarniany. ALE: emitują też do stratosfery pyły, które zwiększają albedo Ziemi: Ziemia odbija promienie słoneczne, które nie docierają do powierzchni. Ziemia staje się chłodniejsza. Można zatem próbować rozpylać sztuczne aerozole w stratosferze i tak ją przyciemnić. Innymi pomysłami jest aktywne usuwanie CO2 z atmosfery.

Innym podejściem związanym z albedo jest wytwarzanie nad oceanem sztucznych chmur czy spienianie oceanicznej wody.

Jednym ze skutecznych "urządzeń" do usuwania CO2 są rośliny fotosyntezujące. Ale one zrzucają liście, które gniją, a potem zgromadzony w nich węgiel wraca do atmosfery...

Ale można taką biomasę zabezpieczyć tak, aby węgiel nie wrócił do atmosfery. Problem: taki sposób wiązania CO2 to powolny proces.

11. Ciekawy jest temat zmian poziomu morza w miarę ocieplania się klimatu. Wraz z topieniem się lądolodów Antarktydy, Grenlandii można spodziewać się wzrostu poziomu oceanów o kilkadziesiąt metrów. Ale co ciekawe, niekoniecznie w Europie. Dlaczego? Bo obecnie lądolód Grenlandii przyciąga do siebie wodę grawitacyjnie! Po stopieniu, wprawdzie wzrośnie globalny poziom mórz, ale spadnie grawitacyjny efekt Grenlandii.

12. A skąd w ogóle wiadomo o tym jak Ziemia reaguje na zmiany CO2? W książce oprócz metod opartych na prawach fizyki, podawany jest zapis paleoklimatyczny i sposób określania zawartości CO2 w atmosferze i temperatury (np. poprzez pęcherzyki gazu w rdzeniach lodowych, skład izotopowy lodu, kopalnej materii organicznej).

Ogółem, mnóstwo ciekawych, ważnych wiadomości, polecam! Pozdrawiam też Szymona Malinowskiego, z którym ze 20 lat temu zdarzało mi się "dyskutować" na grupie pl.sci.fizyka :)

Super. Wreszcie poskładałem do kupy całą klimatyczną układankę i polecam książkę każdemu, kto chce zrozumieć skąd cała ta panika klimatyczna wokół nas. Czy wszyscy aktywiści działający na rzecz ochrony klimatu znają fakty przedstawione w tej książce? Pewnie nie. Czy znają je politycy? Na pewno nie. Ale warto je znać. A są to takie informacje jak:

1. Albedo Ziemi - Ziemia w...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
105
22

Na półkach:

Świetna książka, która pozwoli laikowi zapoznać się z tematem zmian klimatu

Świetna książka, która pozwoli laikowi zapoznać się z tematem zmian klimatu

Pokaż mimo to

0
avatar
340
85

Na półkach:

Książka w zasadzie mogłaby a nawet jest podręcznikiem akademickim
Ale z drugiej strony jest na tyle ważna, że każdy powinien po nią sięgnąć i zadać sobie ten trud, aby choć trochę zrozumieć mechanizm klimatu ziemi.

Zmiany klimatu, spotęgowane i turboprzyśpieszone działalnością przemysłową człowieka i rozwojem cywilizacji w modelu konsumpcyjnym, to obecnie największe wyzwanie i zagrożenie dla ludzkości.
Im więcej ludzi posiada wiedzę z zakresu klimatologii, tym skuteczniej można później działać przy minimalizowaniu strat związanych z ocieplaniem się planety.

Dlatego watro mieć tę kompleksową pracę w biblioteczce i szukać w niej odpowiedzi na to, co się właściwie dzieje z klimatem ziemi.

Książka w zasadzie mogłaby a nawet jest podręcznikiem akademickim
Ale z drugiej strony jest na tyle ważna, że każdy powinien po nią sięgnąć i zadać sobie ten trud, aby choć trochę zrozumieć mechanizm klimatu ziemi.

Zmiany klimatu, spotęgowane i turboprzyśpieszone działalnością przemysłową człowieka i rozwojem cywilizacji w modelu konsumpcyjnym, to obecnie największe...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
3
1

Na półkach:

To nie jest do końca książka popularnonaukowa. Spokojnie może być podręcznikiem na zajęciach z tematu.
Spoiler- mamy przerąbane :/

To nie jest do końca książka popularnonaukowa. Spokojnie może być podręcznikiem na zajęciach z tematu.
Spoiler- mamy przerąbane :/

Pokaż mimo to

3
avatar
1114
485

Na półkach: ,

Bardzo naukowa i przez to trudna w odbiorze książka na bardzo ważny temat. Jestem z wykształcenia geografem ze specjalizacją w klimatologii i ochronie atmosfery, ale że studia skończyłam dziesięć lat temu, a w zawodzie nie pracuję, nawet mnie było trudno przebrnąć przez początkowe rozdziały i je zrozumieć - wyobrażam więc sobie że ktoś, kto w ogóle nie miał do czynienia z zagadnieniami związanymi z fizyką atmosfery może mieć o wiele trudniej. Nie zmienia to faktu, że pewne rzeczy można ominąć (jak strony najeżone wzorami), i i tak wyciągnąć z lektury rzetelną wiedzę na temat czynników rządzących klimatem i jego zmianami.
"Nauka o klimacie" unaocznia w jak trudnym momencie swojej historii znajdują się ludzie. I na dodatek niewiele robią, by powstrzymać nadchodzącą katastrofę. Moje pokolenie prawdopodobnie będzie jeszcze miało szansę na w miarę normalne życie (dzięki ci, Polsko, że leżysz w strefie umiarkowanej), ale martwię się tym, co spotka moje dziecko i jego dzieci za trzydzieści czy pięćdziesiąt lat. Przyszłość rysuje się przed nami w czarnych barwach i dobrze by było, by jak największa liczba ludzi czytała książki takie jak "Nauka o klimacie", by to zrozumieć.

Bardzo naukowa i przez to trudna w odbiorze książka na bardzo ważny temat. Jestem z wykształcenia geografem ze specjalizacją w klimatologii i ochronie atmosfery, ale że studia skończyłam dziesięć lat temu, a w zawodzie nie pracuję, nawet mnie było trudno przebrnąć przez początkowe rozdziały i je zrozumieć - wyobrażam więc sobie że ktoś, kto w ogóle nie miał do czynienia z...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
401
49

Na półkach:

Przed lekturą „Nauki o klimacie” z całą pewnością nie byłem denialistą klimatycznym, ale też chyba nie do końca zdawałem sobie sprawę z powagi sytuacji (skali problemów). Nie czuję się na siłach, żeby móc wejść w merytoryczną polemikę z autorami co do przedstawionych przez nich hipotez oraz teorii z zakresu zmian klimatycznych, ale moim laickim okiem „Nauka o klimacie” to rewelacyjna książka o trudnych sprawach napisana bardzo przystępnym językiem (chociaż pewien zasób wiedzy jest zalecany), a do tego wolna od naleciałości ideologicznych. Jak to ujęli autorzy, „każdy ma prawo do własnego światopoglądu i opinii – ale nie do własnych faktów. Nie ma lewicowych i prawicowych praw termodynamiki, mechaniki kwantowej czy chemii roztworów buforowych. Prawa fizyki nie przejmują się ideologią” (s. 478).

Przechodząc do treści samej książki, osobiście najbardziej zainteresowały mnie w niej fragmenty, które znajdowały się… poza główną częścią książki – w materiałach dodatkowych. Mam na myśli głównie zagadnienia polityczno-ekonomiczne, kwestie mitów klimatycznych oraz kontrowersji wokół zmiany klimatu. Niezależnie od zastrzeżeń merytorycznych wobec stanowisk negacjonistów, autorzy „Nauki…” przypominają w tychże materiałach, że kiedyś podobne wątpliwości wobec szkodliwości papierosów zgłaszała branża tytoniowa oraz powiązane z nią „instytuty naukowe”. Ciekawe są również uwagi dotyczące tragedii wspólnego pastwiska, które to zjawisko środowiska wolnościowe przypisują głównie ideologiom kolektywistycznym, w których występują mniejsze lub większe ograniczenia prywatnej własności. I o ile w sytuacji klasycznego przypadku rozwiązanie jest stosunkowo proste, bo wystarczy sprywatyzować wspólną część pastwiska, tak z szeroko pojętym środowiskiem naturalnym nie będzie równie łatwo, gdyż trudno wyobrazić sobie chociażby sprywatyzowanie atmosfery. Pokusa bycia pasażerem na gapę jest zbyt duża w sytuacji, gdy tak trudno wymierzyć ekwiwalentną opłatę zgodnie z zasadą „zanieczyszczający płaci”. Tak w ogóle zmiana klimatu i postulowane działania zmierzające do ograniczenia tegoż zjawiska (zmniejszenie spożycia mięsa czy częstotliwości podróży – dwoma słowami: ograniczenie konsumpcji) to nie lada wyzwania dla myśli liberalnej oraz konserwatywnej - jak pogodzić osobiste wolności z nakładanymi ograniczeniami. Chociaż myślę, że te kręgi mają już pewne osiągnięcia na tym polu (zielony konserwatyzm), więc powinny sobie jakoś poradzić.

Ciekawe są również uwagi co do psychologicznego oporu wobec konieczności natychmiastowych działań, a zwłaszcza wbudowanego w nas atawizmu lekceważenia zagrożeń, które nie są nagłe oraz łatwo dostrzegalne (Nassim Taleb dodałby pewnie jeszcze „czarne łabędzie”, tj. zdarzenia, którym przypisujemy niewielkie prawdopodobieństwo wystąpienia). Ze swojej strony dodałbym, że być może przyczyny oporu wobec przyjęcia antropogenicznego charakteru zmian klimatu oraz konieczności wdrożenia samoograniczeń mają też nieco bardziej sensowne podstawy. W szczególności mam na myśli coraz głośniej podnoszoną kwestię nierówności dochodowych oraz majątkowych. Skoro bowiem przeciętny Nowak, Mueller czy Lopes słyszą, jak strofują ich za „nadmierny ślad węglowy” Bill Gates czy inny Leonrado DiCaprio, którzy kursują pomiędzy kolejnymi szczytami klimatycznymi swoimi prywatnymi odrzutowcami, to nic dziwnego, że wiele osób może sobie wyobrażać, że ta cała zmiana klimatu to zwykła hucpa, za którą po raz kolejny zapłacą ci na dole (zresztą w te ramy wpisuje się poniekąd francuski ruch „żółtych kamizelek”). Podobne obiekcje zgłaszają również biedniejsze kraje, które mówią: „hola, a jakim prawem inni mogli się wzbogacić, nie zważając na koszty ekologiczne, a teraz nam zabraniają tego samego?”. I właśnie tego elementu zabrakło mi w „Nauce o klimacie”, tj. gruntowniejszego ukazania zmian klimatu oraz koniecznych do podjęcia działań w świetle kontekstu społecznego, (geo)politycznego oraz ekonomicznego, żebym dał tej książce 10/10.

Zamiast podsumowania napiszę, że kilka lat temu „Spięty” z Lao Che w utworze „Wojenka” śpiewał, że „Płock żąda dostępu do morza”. Chociaż może to się wydawać zabawnym zabiegiem artystycznym, to jeżeli spełni się wcale przecież nienajgorszy scenariusz klimatyczny, któreś pokolenie płocczan dostanie w końcu swoje morze. Niezależnie od tego, czy tego będą chcieli, czy też nie. Jak to się mówi, „uważaj o co prosisz, bo możesz to dostać”.

Przed lekturą „Nauki o klimacie” z całą pewnością nie byłem denialistą klimatycznym, ale też chyba nie do końca zdawałem sobie sprawę z powagi sytuacji (skali problemów). Nie czuję się na siłach, żeby móc wejść w merytoryczną polemikę z autorami co do przedstawionych przez nich hipotez oraz teorii z zakresu zmian klimatycznych, ale moim laickim okiem „Nauka o klimacie” to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

10
avatar
1426
56

Na półkach: ,

Zagadnieniami związanymi z klimatem interesuję się od jakiegoś czasu. Niestety, jestem naukowym laikiem, stąd wiele zagadnień z tej książki niestety nie było dla mnie zrozumiałych albo na tyle interesujących, bym chciała się w nie zagłębiać.
Natomiast bardzo interesowały mnie paragrafy dotyczące konsekwencji, możliwych skutków, polityki i wyjaśnienie mitów. Naprawdę można wiele wyciągnąć z tej pozycji, zarówno podstaw, jak i bardziej skomplikowanych rzeczy.

Zagadnieniami związanymi z klimatem interesuję się od jakiegoś czasu. Niestety, jestem naukowym laikiem, stąd wiele zagadnień z tej książki niestety nie było dla mnie zrozumiałych albo na tyle interesujących, bym chciała się w nie zagłębiać.
Natomiast bardzo interesowały mnie paragrafy dotyczące konsekwencji, możliwych skutków, polityki i wyjaśnienie mitów. Naprawdę można...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
409
53

Na półkach: , , ,

Obowiązkowa lektura dla każdego obywatela Planety Ziemia.

Obowiązkowa lektura dla każdego obywatela Planety Ziemia.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Aleksandra E. Kardaś Nauka o klimacie Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama

Ciekawostki historyczne

Na jaki okres datowalibyście początek przemysłu wydobywczego w Ameryce Północnej? Ostatnie badania archeologiczne wskazują na to,...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-24
Belgica. Polarny survival
W 1897 roku statek Belgica wypłynął na ekspedycję naukowo-badawczą na Antarktydę. Dziś doświadczenia jego załogi przydają się w…...
awatar
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut
Czytaj więcej
Niepełnosprawne dzieci wywożono do lasów pod pozorem „wycieczek”. Dorosłych mordowano drewnianymi pałkami lub strzałem w tył głowy....
awatar
Dariusz Kaliński
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-22
Katastrofa tunguska
30 czerwca 1908 roku nad Syberią miała miejsce potężna eksplozja. Do dziś nie wyjaśniono jej przyczyny. Co udało się ustalić na...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-05-21
Społeczność amiszów
Kojarzą się nam z mężczyznami noszącymi szerokie kapelusze, kobietami w długich, purytańskich sukniach, drewnianych konstrukcjach...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
W jednej z jaskiń w Laosie odnaleziony został ząb trzonowy, który prawdopodobnie należał do dziewczynki żyjącej być może nawet 164...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-05-20
Syrakuzja. Titanic starożytności
Syrakuzja zbudowana przez Archimedesa w III wieku p.n.e. była prawdziwym cudem techniki. Co stało się z największym statkiem...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Nowożytność | 2022-05-19
Procesy o czary w Polsce
„Procesy o czary to był istotny element codzienności Polaków” – mówi prof. Wijaczka. Właśnie ukazała się jego książka „Czarownicom...
awatar
Anna Baron-Jaworska
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-05-18
Kradzież scytyjskiego złota
Rosjanie ukradli przedmioty ze starożytnego scytyjskiego złota i inne artefakty, mające sporą wartość historyczną i kulturową,...
zgłoś błąd