Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic

Okładka książki Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic
Lawrence M. Krauss Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Na ścieżkach nauki popularnonaukowa
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Seria:
Na ścieżkach nauki
Tytuł oryginału:
A Universe from Nothing. Why There Is Something Rather Than Nothing
Wydawnictwo:
Prószyński i S-ka
Data wydania:
2014-03-06
Data 1. wyd. pol.:
2014-03-06
Data 1. wydania:
2012-02-16
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378397298
Tłumacz:
Tomasz Krzysztoń
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Jaka przyszłość czeka nasz wszechświat?



594 17 44

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
162 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
80
39

Na półkach:

Interesująca pozycja, mieszająca lekkie do czytania uwagi z faktami i hipotezami naukowymi, które należy czytać w pełni koncentracji. Jeśli chcecie wiedzieć, jak kształtował się Wszechświat (i jak go badano), albo czym są fluktuacje kwantowe, to książka będzie dla was. Nie oczekujcie jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie z tytułu.

Interesująca pozycja, mieszająca lekkie do czytania uwagi z faktami i hipotezami naukowymi, które należy czytać w pełni koncentracji. Jeśli chcecie wiedzieć, jak kształtował się Wszechświat (i jak go badano), albo czym są fluktuacje kwantowe, to książka będzie dla was. Nie oczekujcie jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie z tytułu.

Pokaż mimo to

avatar
102
41

Na półkach: ,

Ciekawa, dobrze napisana książka!

Ciekawa, dobrze napisana książka!

Pokaż mimo to

avatar
585
120

Na półkach: ,

Książka porusza tematy niezwykle interesujące.
Jednak niesamowita przemądrzałość i bufonowatość autora (wszystko wie najlepiej, wszystko przewidział przed innymi, bez niego chyba nie byłoby współczesnej kosmologii?) obniża znacznie ocenę tej książki.
I te kompletnie niczego nie wnoszące, a denerwujące drobne uszczypliwości....

Książka porusza tematy niezwykle interesujące.
Jednak niesamowita przemądrzałość i bufonowatość autora (wszystko wie najlepiej, wszystko przewidział przed innymi, bez niego chyba nie byłoby współczesnej kosmologii?) obniża znacznie ocenę tej książki.
I te kompletnie niczego nie wnoszące, a denerwujące drobne uszczypliwości....

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
44
17

Na półkach:

Prof. Krauss zajmujący się zarówno kosmologią jak i fizyką cząstek elementarnych napisał książkę na temat początku wszechświata. Obie dziedziny którymi się zajmuje dają razem lepszy wgląd w omawiany temat, dlatego autor wydaje się być odpowiednią osobą by zaznajomić czytelnika z tym przedmiotem. To był pierwszy powód dla którego sięgnąłem po tę publikację. Następnym był podtytuł, który sugeruje odpowiedź na postawione ponad 300 lat temu przez Leibniza pytanie: Dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Byłem co do tego sceptyczny, w końcu współcześni naukowcy są raczej krytykowani za niezbyt głęboką wiedzę o filozofii (jak to ujął pewien historyk filozofii i nauki: "Bzdury pisane przez filozofów o sprawach naukowych przewyższane są jedynie przez bzdury pisane przez naukowców o filozofii"), dałem się jednak zaintrygować. Ostatnim powodem było posłowie napisane przez Richarda Dawkinsa. Co ewolucjonista może mieć do powiedzenia w tym temacie? Postanowiłem przed lekturą więc pobieżnie przejrzeć posłowie. Jak się okazało Dawkins uważa książkę Kraussa za dewastujący nokaut zadany wierze w Boga. Choć teraz sam już nie wiedziałem co myśleć o tej książce, to wiedziałem jednak, że koniecznie muszę ją przeczytać.

Większość książki zaznajamia czytelnika z historią naukowych dociekań dotyczących wszechświata. Autor rozpoczyna narrację na początku XX wieku. Statyczny i wieczny wszechświat utożsamiany był z naszą galaktyką, poza którą była tylko pustka. Dokładnie opisane jest jak ten obraz się zmieniał, jak nabrał dynamiki oraz początku. Czytelnik dowiedzieć się może jak naukowcy ważyli i mierzyli wszechświat, dzięki czemu z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć możemy, że żyjemy w płaskim, euklidesowym wszechświecie. O tym w jaki sposób oszacowano wiek wszechświata oraz z jaką dokładnością tego dokonano. Dużo miejsca autor poświęca mechanice kwantowej, temu jak w próżni nieustannie powstają wirtualne cząstki. Prowadzi go to do rozważań nad ciemną materią i energią.

Jest to dobrze napisane kompendium dotyczące badań wszechświata (choć niepozbawione pewnych błędów, niestety gdy naukowiec w swojej książce z nauki przechodzi do historii, filozofii czy teologii często niestety popisuje się ignorancją). Gdyby Krauss ograniczył książkę tylko do tego, to dobrze bym ją ocenił. Choć już wcześniej posiadałem niejaką wiedzę na ten temat to dzięki tej pozycji lepiej ją zrozumiałem. Autor miał jednak ambitniejszy cel - wyjaśnienie powstania czegoś z nicości. Uznałem więc, że za to głównie powinno się jego książkę oceniać.

Krauss podaje trzy wyjaśnienia, każde oparte o inną definicję nicości. Najpierw jako nicość autor przyjmuje pustą przestrzeń, tak jak ją rozumie dzisiejsza fizyka, która jest bardzo niestabilna i dzięki fluktuacjom kwantowym dochodzi do powstawania pary cząstka-antycząstka. Jednak taka próżnia nie spełnia definicji filozoficznej nicości. Krauss spotkał się już z takim zarzutem i odpowiada na nie tak, że ponad 100 lat tak rozumiano nicość, natomiast filozofowie i teologowie pod wpływem naukowych odkryć zmienili jej definicje. Autor zdaje się nie rozumieć, że skoro granice naukowego poznania zostały przesunięte, to nasze pytania też należy przesunąć i obraża się na to, że filozofowie nie definiują nicości zgodnie z kwantową definicją próżni. Posuwa się nawet do tego, że taką postawę nazywa intelektualnym bankructwem! Krauss jednak łaskawie idzie na rękę swoim oponentom i dostarcza innego wyjaśnienia.

Dotyczy ono powstania czegoś z nicości rozumianej jako sam brak przestrzeni i czasu. Kwantowa teoria grawitacji, gdy już powstanie, powinna łączyć mechanikę kwantową z ogólną teorią względności. Dzięki temu, według autora, możliwe byłoby wyjaśnienie powstawania przestrzeni poprzez analogię do powstawania cząstek z próżni. To wyjaśnienie ma dwie wady. Kwantowa teoria grawitacji jeszcze nie istnieje, więc są to tylko spekulacje. Poza tym nadal potrzebujemy do wyjaśnienia praw fizyki, a skąd one się wzięły? Krauss jednak uważa, że potrafi wyjaśnić powstanie wszechświata bez ich pomocy. Rzeczywiście to robi... wprowadzając wieloświat. I znowu autor chyba nie zdaje sobie sprawy, że to wcale nie jest odpowiedź na postawione pytanie, a jedynie oddalenie go. Wprowadzony zostaje wyższy wszechświat, żeby wytłumaczyć powstanie naszego. A skąd z kolei on się wziął? Może za pomocą innego wszechświata? Tak możemy wspinać się coraz wyżej w nieskończoność.

Po tym następuje koniec książki i rozpoczyna się buńczuczny epilog, który brzmi jakby autor zdołał udzielić definitywnej odpowiedzi na te niepokojące od stuleci pytanie. Ten epilog zresztą pozostawił we mnie wrażenie, że Krauss napisał tę książkę po to by pokazać, że to nauka a nie religia odpowiada na najważniejsze pytania (w czym utwierdza mnie jeszcze posłowie Dawkinsa). Cóż z tego skoro na pytanie postawione w podtytule nie doczekaliśmy się odpowiedzi? Postawa autora przypomina mi porównanie jakie Frank Wilczek odniósł do fizyków zajmujących się teorią strun (notabene zawarte w książce Kraussa). Ich praca przypomina mu granie w rzutki. Najpierw rzuca się nimi w pustą ścianę, a później tam gdzie rzutka się wbije rysuje się środek tarczy. Podobnie zachowuje się Krauss tak definiując nicość żeby mieć pewność, że fizyka da sobie z nią radę.

Prof. Krauss zajmujący się zarówno kosmologią jak i fizyką cząstek elementarnych napisał książkę na temat początku wszechświata. Obie dziedziny którymi się zajmuje dają razem lepszy wgląd w omawiany temat, dlatego autor wydaje się być odpowiednią osobą by zaznajomić czytelnika z tym przedmiotem. To był pierwszy powód dla którego sięgnąłem po tę publikację. Następnym był...

więcej Pokaż mimo to

avatar
273
125

Na półkach: , , , ,

Krótka, ale bardzo ciekawa książka, która rzuca nieco światła na zagadnienia powstania, początków i ewolucji Wszechświata i nas samych.
Rozdziały są krótkie, ale warto każdemu poświęcić chwilę refleksji - co to znaczy, że Wszechświat jest płaski? Co to są cząstki wirtualne? Czy coś może powstać z niczego? Co to jest nic? Czy potencjalni kosmologowie za milion lat będą mądrzejsi od współczesnych?
Całość jest opisana przystępnie i momentami dowcipnie. Nie jest to pozycja, która dogłębnie wyjaśniałaby podane zagadnienia, ale na pewno daje pewne podstawy i rozbudza ciekawość.
Dobrze jest wiedzieć, czego jeszcze nie wiemy.

Krótka, ale bardzo ciekawa książka, która rzuca nieco światła na zagadnienia powstania, początków i ewolucji Wszechświata i nas samych.
Rozdziały są krótkie, ale warto każdemu poświęcić chwilę refleksji - co to znaczy, że Wszechświat jest płaski? Co to są cząstki wirtualne? Czy coś może powstać z niczego? Co to jest nic? Czy potencjalni kosmologowie za milion lat będą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
204
197

Na półkach: ,

Książka ta według mnie jest dobra, ale nie bardzo dobra, rewelacyjna, ani wybitna. Arcydziełem też bym jej nie nazwał. W prosty sposób wytłumaczone w niej zostały rozmaite zagadnienia dotyczące fizyki, jednak gdy przychodzi do wyjaśnienia tytułowego problemu, autor przeskakuje na zbyt duży moim zdaniem poziom ogólności i uproszczeń. Łańcuch przyczynowo-skutkowy, pozwalający czytelnikowi zrozumieć skąd biorą się omawiane zależności, zostaje zastąpiony w pewnym momencie opowieścią, którą w zasadzie trzeba przyjąć "na wiarę". Bardzo mnie to rozczarowało, wiązałem bowiem z tym tytułem wielkie nadzieje na zrozumienie podstawowych zagadnień natury egzystencjalnej.

Książka ta według mnie jest dobra, ale nie bardzo dobra, rewelacyjna, ani wybitna. Arcydziełem też bym jej nie nazwał. W prosty sposób wytłumaczone w niej zostały rozmaite zagadnienia dotyczące fizyki, jednak gdy przychodzi do wyjaśnienia tytułowego problemu, autor przeskakuje na zbyt duży moim zdaniem poziom ogólności i uproszczeń. Łańcuch przyczynowo-skutkowy, pozwalający...

więcej Pokaż mimo to

avatar
609
57

Na półkach:

Dużo wartościowych informacji o początku wszechświata oraz o jego końcu. Nie uważam jej jednak za szczególnie kontrowersyjną. Autor ewidentnie ma swoje poglądy, ale nie jest w stanie ich jednoznaczie udowodnić.

Dużo wartościowych informacji o początku wszechświata oraz o jego końcu. Nie uważam jej jednak za szczególnie kontrowersyjną. Autor ewidentnie ma swoje poglądy, ale nie jest w stanie ich jednoznaczie udowodnić.

Pokaż mimo to

avatar
397
250

Na półkach:

Trochę już kosmologicznych pozycji mam za sobą, ale to w tej dopiero autor uzmysłowił mi odległą przyszłość Wszechświata, gdzie jego rozszerzanie doprowadzi do zniknięcia z nieba wszystkich odległych galaktyk, przekształcenia Drogi Mlecznej wraz z lokalną grupą galaktyk w masywną supergalaktykę, a ostatecznie masywną czarną dziurę. Znikną też obecne sygnatury Wielkiego Wybuchu jak mikrofalowe promieniowanie tła, czy stosunek helu do wodoru w ogólnej masie Wszechświata. Żyjący wówczas (za bilion lat) obserwatorzy nie będą już mogli zajrzeć w głąb przeszłości tak jak my dziś – żyjący w młodym stosunkowo Wszechświecie, który jeszcze odkrywa rąbka swych tajemnic.
Zgadzam się więc całkowicie z opinią R. Dawkinsa, że fakt iż w bardzo odległej przyszłości postęp naukowy może znaleźć się w regresie jest porażający .
Sam styl pisarski autora nie jest też pozbawiony humoru i stara się on w przystępny i obrazowy sposób przedstawiać prezentowane teorie i zagadnienia, a że omawia tak trudne w rozumieniu tematy jak powstanie materii z nicości, energię pustej przestrzeni, czy zagadnienie geometrii Wszechświata?.. Pozycja staje się momentami dość trudna dla laika - nawet zainteresowanego tematyką.

Trochę już kosmologicznych pozycji mam za sobą, ale to w tej dopiero autor uzmysłowił mi odległą przyszłość Wszechświata, gdzie jego rozszerzanie doprowadzi do zniknięcia z nieba wszystkich odległych galaktyk, przekształcenia Drogi Mlecznej wraz z lokalną grupą galaktyk w masywną supergalaktykę, a ostatecznie masywną czarną dziurę. Znikną też obecne sygnatury Wielkiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
58
7

Na półkach:

Dobry temat ale napisany zbyt fachowym językiem, strasznie mnie to męczyło w tej książce.

Dobry temat ale napisany zbyt fachowym językiem, strasznie mnie to męczyło w tej książce.

Pokaż mimo to

avatar
653
454

Na półkach:

Niby to książka popularnonaukowa dla laików, ale jej lektura wymagała jednak ode mnie niemałego, ale dającego satysfakcję, wysiłku.

Niby to książka popularnonaukowa dla laików, ale jej lektura wymagała jednak ode mnie niemałego, ale dającego satysfakcję, wysiłku.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Lawrence M. Krauss Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic Zobacz więcej
Lawrence M. Krauss Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic Zobacz więcej
Lawrence M. Krauss Wszechświat z niczego. Dlaczego istnieje raczej coś niż nic Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd