rozwińzwiń

Mścicielka

Okładka książki Mścicielka Bernhard Aichner
Okładka książki Mścicielka
Bernhard Aichner Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Blum (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Blum (tom 1)
Tytuł oryginału:
Totenfrau
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2015-10-21
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-21
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379993659
Tłumacz:
Łukasz Kuć
Tagi:
zemsta literatura austriacka
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
224 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1061
995

Na półkach: ,

"Wino na chwi­lę czyni świat bar­dziej zno­śnym."

Więc zapytam, jakie jest Twoje ulubione wino.
Ja lubię białe. Przeważnie kupuje Mogena Davida ale i innymi je pogardzę. Nie wydaję też nie wiadomo ile za jedną butelkę, bo wiadomo, jak mam 100 zł to wolę kupić i butelkę wina i książkę :)

"Mścicielka" to książka, przy której nie da się nudzić. Czyta się szybko, a fabuła jest dość ciekawa.
Blum jest córką rodziców, którzy posiadali zakład pogrzebowy, a jej dzieciństwo nie było łatwe.
Blum jest też właścicielką zakładu pogrzebowego.
Blum jest również żoną Marka, który zginął w wypadku na jej oczach. Jego motocykl zderzył się z samochodem. Od samego początku kobieta nie wierzy w przypadek. Kiedy na jego telefonie znajduje rozmowy, które prowadził w jakąś kobieta wie, że musi za niego doprowadzić sprawę do końca.
Elementy układanki powoli wskakują na swoje miejsce. A Ona rozpoczyna wyścig z czasem i zrobi wszystko, żeby minuty upływały w rytmie, który jej się podoba.
Co przyniesie finał? Zerknijcie do książki i dowiedzcie się sami, a jeśli lektura za Wami, podzielcie się swoją opinią.

"Wino na chwi­lę czyni świat bar­dziej zno­śnym."

Więc zapytam, jakie jest Twoje ulubione wino.
Ja lubię białe. Przeważnie kupuje Mogena Davida ale i innymi je pogardzę. Nie wydaję też nie wiadomo ile za jedną butelkę, bo wiadomo, jak mam 100 zł to wolę kupić i butelkę wina i książkę :)

"Mścicielka" to książka, przy której nie da się nudzić. Czyta się szybko, a fabuła...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1400
1398

Na półkach:

Blum nie miała lekkiego dzieciństwa, wychowywana przez adopcyjnych rodziców, których celem było przygotowanie dziewczynki do przejęcia rodzinnego biznesu- zakładu pogrzebowego. Tym samym jako dziecko nie zaznała miłości i uczucia od bliskich, a jej codzienność polegała na obcowaniu z nieboszczykami.
Po śmierci rodziców, Blum rzeczywiście przejmuje firmę i reorganizuje ją według własnej koncepcji, ale co ważniejsze kobieta spotyka kogoś kto ją kocha. Poznali się w dość specyficznych okolicznościach, ale udało im się stworzyć idealny związek, mają dwie cudowne córeczki, a Blum jest wreszcie szczęśliwa i otoczona bliskimi. Jednak jej szczęście nie trwa długo. Mark ginie w wypadku motocyklowym, a kobieta trafia na pewne dowody na to, że śmierć policjanta wcale nie była przypadkowa. Blum rozpoczyna prywatne śledztwo, a zarazem własną, krwawą i okrutną wendetę...

(cd recenzji na fb)

https://www.facebook.com/photo?fbid=704490668140388&set=a.530574228865367

Blum nie miała lekkiego dzieciństwa, wychowywana przez adopcyjnych rodziców, których celem było przygotowanie dziewczynki do przejęcia rodzinnego biznesu- zakładu pogrzebowego. Tym samym jako dziecko nie zaznała miłości i uczucia od bliskich, a jej codzienność polegała na obcowaniu z nieboszczykami.
Po śmierci rodziców, Blum rzeczywiście przejmuje firmę i reorganizuje ją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
473
432

Na półkach:

Plus za pomysł . Wykonanie.. Kurczę nie wiedziałam, że tak można coś zepsuć. Było dla mnie zaskoczeniem, że pisał to mężczyzna. Teksty w stylu mówienia komuś czegoś przez dotyk. Może pasowało by do jakiegoś romansidla. To ok. Jednak przy tym gatunku liczyłam na coś innego. Poczulam się tak jak czytałam "za karę " 50 twarzy Greya. Nie było to mile doświadczenie. Gdyby nie takie właśnie teksty był by to dobry kryminał. Czytając co pare zdań "Blum i Mark " ( do wyboru) można było po jakims czasie mieć dość.
To taki trochę zmarnowany niestey potencjał. Zastanawia mnie co Panowie sądzą o tej książce. Może to ze mną jest coś nie tak ;)

Plus za pomysł . Wykonanie.. Kurczę nie wiedziałam, że tak można coś zepsuć. Było dla mnie zaskoczeniem, że pisał to mężczyzna. Teksty w stylu mówienia komuś czegoś przez dotyk. Może pasowało by do jakiegoś romansidla. To ok. Jednak przy tym gatunku liczyłam na coś innego. Poczulam się tak jak czytałam "za karę " 50 twarzy Greya. Nie było to mile doświadczenie. Gdyby...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1273
997

Na półkach:

Okładka jest utrzymana w jasnych kolorach, w samym centrum widzimy czyjeś oczy. Pod nimi widok na kilka budynków, za którymi widoczne są góry. Po czole tej osoby z oczami spływa krew. Wiele może nam nasuwać się do głowy na nią patrząc... Jednak zaintrygowana bardzo opisem zaczęłam czytać, nie myśląc za wiele o tym, co z niej dostanę. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytacie kilka słów o autorze, a na drugim opis książki. Zaś na rewersie zapoznacie się z kilkoma polecajkami. Białe stronice, odstępy między wersami i marginesy są zachowane, czcionka wystarczająca, literówek brak.

Jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i zabierając się za Mścicielkę nie sądziłam, że są jeszcze dwa tomy! Będę kiedyś musiała po nie sięgnąć, bo to może być ciekawa dalsza przygoda z główną bohaterką. Powieść została napisana przystępnym językiem, który czyta się dosyć szybko i lekko, nie ma blokad podczas zapoznawania się z kolejnymi stronami. Momentami odnosiłam wrażenie, że jest więcej opisów niż dialogów i początkowo mnie to troszkę raziło, ale później się przyzwyczaiłam. Akcja ma tutaj odpowiednie tempo, które wciąż mknie do przodu, trudno za nią nadążyć ze względu na zawikłaną zagadkę...

Sam pomysł na fabułę to moim zdaniem jest świetny, gdyż jest niezwykle zawiły i tak jakby... trudny do rozwiązania. Przynajmniej tak się wydaje na początku, gdy jeszcze nic nie wiemy, gdy nie mamy pewności czy Blum będzie kontynuować po śmierci męża jego śledztwo, o którym dowie się zupełnym przypadkiem. Próbowałam postawić się na jej miejscu, ale jakoś nie potrafiłam. Jednak mogłam być obserwatorem całej tej akcji i przyznam szczerze, że dobrze się bawiłam.
Musze uprzedzić ludzi o słabych nerwach - że może Wam ta lektura do gustu nie przypaść. Trup ścieli się tu gęsto, a niektóre opisy... mogą spowodować nudności. Mnie się podobało, ale też nie byłam w stanie zbyt szybko jej czytać, musiałam to wszystko przeanalizować, bo zrozumieć niektórych zachowań to się kompletnie nie dało.

Nie przywiązałam się do tutejszych bohaterów, bo czułam, że... nie można im ufać. Żaden z nich nie przyskarbił sobie mojej sympatii i tak ich po prostu akceptowałam i obserwowałam to, z czym przyszło im się zmierzyć. Niemniej jednak są to świetnie stworzone postacie, którym nic nie brakuje, z pewnością tacy... zwyrodnialcy chodzą po naszym świecie, chociaż każdy by chciał, by takowi nie istnieli... Dużo widzimy niestety spowodowanych przez nich przemocy, która momentami w głowie się nie mieści. Jest odrażająca, ohydna wręcz... Dlatego raz jeszcze podkreślam, jeśli jesteście wrażliwi to lepiej omińcie tę książkę...

Reasumując uważam, że jest to intrygujący thriller, zapierający w piersiach momentami i zatrważający, czasem obrzydzający do granic. Niemniej jest świetnie napisany, niczego mu nie brakuje, akcja ma odpowiednie tempo, autor wie, jak dawkować informacje i w jaki sposób je przekazać. Fabuła jest strzałem w dziesiątkę, ja bym nigdy czegoś takiego nie wymyśliła, bo to, co działo się w piwnicy... Gęsia skórka wyłazi mi na samą myśl... I sama praca opisywana przez bohaterkę, jej przeżycia, gdy zderzyła się z zakładem pogrzebowym - jej marzenia o normalnym dzieciństwie zostały przyćmione przez trupy. To przykre, ale wzbudza wiele szokujących emocji... To była naprawdę dobra książka! Z chęcią sięgnę po kolejne dwie części w przyszłości.

Okładka jest utrzymana w jasnych kolorach, w samym centrum widzimy czyjeś oczy. Pod nimi widok na kilka budynków, za którymi widoczne są góry. Po czole tej osoby z oczami spływa krew. Wiele może nam nasuwać się do głowy na nią patrząc... Jednak zaintrygowana bardzo opisem zaczęłam czytać, nie myśląc za wiele o tym, co z niej dostanę. Posiada skrzydełka, które stanowią...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
441
431

Na półkach:

Dzieciństwo spędzone w zakładzie pogrzebowym, nieustanna samotność, strach, mroczne kary za nieposłuszeństwo. Mała Brünhilde nie trwoni czasu na zabawy, dziewczynka od pierwszych lat odbywa praktykę wśród ciał umarłych. Nie ma przyjaciółek, nie zna ciepła matczynego uścisku, jest tylko rygor, spełnianie wymagań surowego ojca.

Spoglądamy w przeszłość bohaterki "Mścicielki" Bernhard Aichner, a ta jest cicha i smutna, ale lata młodości kiedyś się skończą, znikną na dobre. Blum, którą teraz spotkamy, niewiele ma wspólnego z zamykaną ogniś w trumnie Brünhilde. Kobieta jest twarda, zdeterminowana, nie zna litości, i nie będzie starała się szukać żadnych usprawnień dla tych, którzy pozbawili życia jej męża. Blum doskonale wie, że Mark nie zginął przez przypadek.

Akcja tego thrillera zawiązuje się w momencie tragicznego wypadku,w którym ginie mąż bohaterki, a w niej, z każdym kolejnym dniem, dojrzewa myśl o zemście. Na własną rękę podejmuje ona dochodzenie, które przynosi odpowiedź co, a przede wszystkim kto, doprowadził do śmierci policjanta. Poszukując sprawiedliwości, Blum odsłania najgłębiej skrywane i odrażające sekrety małej społeczności, w której żyje.

Świetny początek,niezły, niezwykle niepokojący wstęp do tej historii, do tego, dzięki rzeczowej, bardzo bezpośredniej narracji mamy wrażenie oglądania zdarzeń oczami bohaterki. Urywane, krótkie zdania, sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Fabuła wciąga i trzyma w napięciu, nie brak emocji, a Blum jest postacią budzącą zarówno podziw, jak i przerażenie. Niejednoznaczna, skupiona maksymalnie na swojej wendecie.

Czy uda jej się dotrzeć do wszystkich sprawców, i w jaki sposób ta drobna kobieta rozliczy się z każdym współwinnym śmieci Marka? Powiem tylko tyle, że tytułowa "Mścicielka" nie bawi się w sentymenty, a dodatkowo dysponuje środkami, które skutecznie pomagają jej wykonać swój upiorny plan.

Nie jest to może historia, która zostanie ze mną na długo, ale jako weekendowa rozrywka sprawdzi się na pewno! Wartka akcja, wyraziści, nieprzewidywalni bohaterowie, intrygujący pomysł oraz prawdziwie mroczny klimat. Polecam!

Dzieciństwo spędzone w zakładzie pogrzebowym, nieustanna samotność, strach, mroczne kary za nieposłuszeństwo. Mała Brünhilde nie trwoni czasu na zabawy, dziewczynka od pierwszych lat odbywa praktykę wśród ciał umarłych. Nie ma przyjaciółek, nie zna ciepła matczynego uścisku, jest tylko rygor, spełnianie wymagań surowego ojca.

Spoglądamy w przeszłość bohaterki "Mścicielki"...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
77
77

Na półkach:

Początek tej książki mnie wbił w fotel. Łopanie. Mocne, zaskakujące tak, że zbierałam laczki z podłogi w osłupieniu. Na pierwszych stronach powieści "Mścicielka" Bernharda Aichnera czytamy o nieszczęśliwej, małej dziewczynce zmuszonej do pracy w zakładzie pogrzebowym. Zawsze najtrudniej jest mi czytać o krzywdzie dziecka. Tutaj dowiadujemy się, że straszne, pełne łez dzieciństwo było katalizatorem szokujących wydarzeń w przyszłości.

Główna bohaterka, już dorosła i szczęśliwa, traci męża. Jej świat rozsypuje się na kawałki. Jedyne co trzyma ją przy życiu to zemsta. Zabiera nas w przerażającą i bardzo naturalistyczną podróż, podczas której często korzysta z piły, odsysarki i innych urządzeń z których korzystają zakłady pogrzebowe.

Po tym mocnym, ale i zaskakującym (i świetnym) początku oczekiwałam, że książka utrzyma mnie na podobnie wysokich obrotach, Okazuje się jednak, że ciężko cały czas być na wysokim C. Moim konikiem są tajemnicze intrygi, śledztwa, poszukiwanie. Tutaj główną osią historii jest tropienie i eliminowanie tych, którzy odpowiadają za największe nieszczęście bohaterki. Jest więc dużo krwi, dużo naturalistycznych opisów, pełno fizjologii. Metafor tutaj nie znajdziecie :)

Podobała mi się narracja. Czasami bardzo prosta, rzeczowa, ale niekiedy ocierająca się o oniryczne obrazy, coś na granicy snu i jawy, wspomnienia które mieszają się z rzeczywistością. Bardzo był to udany zabieg, który odciągał uwagę od niektórych bardziej szokujących fragmentów.

Jeśli lubicie mocne sceny i nie boicie się usłyszeć ciekawostek o pracy w zakładzie pogrzebowym (straszne to ale i ogromnie zajmujące) - znaleźliście odpowiednią książkę. No i ćwiartuje i tropi kobieta, więc tekst o słabej płci wędruje do lamusa:)

Początek tej książki mnie wbił w fotel. Łopanie. Mocne, zaskakujące tak, że zbierałam laczki z podłogi w osłupieniu. Na pierwszych stronach powieści "Mścicielka" Bernharda Aichnera czytamy o nieszczęśliwej, małej dziewczynce zmuszonej do pracy w zakładzie pogrzebowym. Zawsze najtrudniej jest mi czytać o krzywdzie dziecka. Tutaj dowiadujemy się, że straszne, pełne łez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
310
278

Na półkach:

Blum to niezwykle silna kobieta, która twardo stąpa po ziemi. Za sprawą sporego bagażu negatywnych doświadczeń i trudnego dzieciństwa jej życie nie należało do kolorowych. Aktualnie wraz z mężem i dziećmi prowadzi ustabilizowane życie, o jakim kiedyś mogła tylko pomarzyć. Aż do czasu tego feralnego dnia, gdy w wyniku wypadku, a tak przynajmniej twierdzi policja, życie traci jej druga połowa. Jakie fakty odkryje główna bohaterka zgłębiając przyczyny śmiertelnego potrącenia jej męża? Jak daleko się posunie, by wyrównać rachunki?

„Mścicielka”, jak sam tytuł wskazuje, to historia o bezwzględnej zemście, nieodpartej chęci wyrównania rachunków i potrzebie, by sprawiedliwość dosięgła tych, którzy od lat uciekają spod jej macek. To także obraz kobiety o różnych twarzach i obliczach. Z jednej strony troskliwej i kochającej matki i żony, a z drugiej bezkompromisowej i bezwzględnej oprawczyni targanej emocjami w obliczu niepowetowanej straty. To także mocny i trzymający w napięciu thriller, który momentami wręcz przeraża. Jest krwawo, bezkomprowisowo, ale także klimatycznie. Nie brakuje brutalnych opisów z miejsc zbrodni, a fach jakim trudni się główna bohaterka dodaje tylko pazura całej historii. Wam polecam lekturę książki, a sama biegnę zerknąć na jej ekranizację. Cyferkowo 8/10.

Blum to niezwykle silna kobieta, która twardo stąpa po ziemi. Za sprawą sporego bagażu negatywnych doświadczeń i trudnego dzieciństwa jej życie nie należało do kolorowych. Aktualnie wraz z mężem i dziećmi prowadzi ustabilizowane życie, o jakim kiedyś mogła tylko pomarzyć. Aż do czasu tego feralnego dnia, gdy w wyniku wypadku, a tak przynajmniej twierdzi policja, życie traci...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
591
589

Na półkach:

Blum od zawsze otaczali zmarli. Jej przybrani rodzice prowadzili zakład pogrzebowy a ona każdą wolną chwilę spędzała pomagając im w pracy. Od ośmiu lat, surowych i oschłych rodziców już nie ma a ona wiedzie szczęśliwe życie u boku Marka i córeczek. Każdego dnia chce zapomnieć o przeszłości i skupić się na swoim szczęściu. Mark jest policjantem, najlepszym z najlepszych. Nagle jej poukładany świat pęka jak bańka mydlana. Mark ginie pod kołami samochodu. Śmierć w jednej chwili zniszczyła wszystko. Kierowca przepadł jak kamień w wodę. I wtedy Blum trafia na skąd młodej, bezdomnej kobiety - Duni. Co łączyło ją z Markiem i dlaczego uważa ona, że jego śmierć nie była wypadkiem? Jej życie zamienia się w krwawy film w którym gra główną rolę. Kobieta postanawia za wszelką cenę dowiedzieć się całej prawdy nie zważając na taktyki, których użyje.

Na początku chciałabym wspomnieć o pewnej ciekawostce. Bernhard Aichner aby napisać tę książkę przepracował pół roku w zakładzie pogrzebowym. Muszę przyznać, że dobrze wie z czym to się je. Choć może to nie najlepsze określenie.

O rety! Co to była za ksiazka!?! Jestem przerażona i oszołomiona jednocześnie. Właśnie przez takie historie ma się książkowego kaca. Co za klimat, co za emocje! Wow! Wow! Wow! Ogromnym plusem jest tutaj poprowadzenie narracji. Miałam wrażenie jakby ta historia totalnie mnie zahipnotyzowała. Pochłaniałam każda kolejna stronę z ciarkami na plecach. Cały czas powtarzałam sobie w głowie "to się nie dzieje". Co autor ze mną zrobił? Uwielbiam takie wrażenia przy czytaniu. "Mścicielka" to kawał przerażającej, makabrycznej i bardzo okrutnej historii od której nie sposób się oderwać.

"Mścicielka" okazała się świetnie skonstruowanym thrillerem. Wyraziści, nieprzewidywalni bohaterowie, oryginalny i intrygujący pomysł na fabułę, nabierająca tempa akcja oraz klimat pełen tajemnic. Prawda miesza się z kłamstwem, autor zaskakuje i wywraca wszystko do góry nogami. Książkę czyta się błyskawicznie, wciąga już od pierwszych stron. Prawdziwe mistrzostwo!

zaczytanapatka.blogspot.com

Blum od zawsze otaczali zmarli. Jej przybrani rodzice prowadzili zakład pogrzebowy a ona każdą wolną chwilę spędzała pomagając im w pracy. Od ośmiu lat, surowych i oschłych rodziców już nie ma a ona wiedzie szczęśliwe życie u boku Marka i córeczek. Każdego dnia chce zapomnieć o przeszłości i skupić się na swoim szczęściu. Mark jest policjantem, najlepszym z najlepszych....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
723
716

Na półkach:

"Nie powie już ani słowa. Umilkła nawałnica, wiatr ucichł, morze się wygładziło. Blum wciska guzik. Ma dość. Nie chce już słyszeć jego głosu, chce, żeby na zawsze zamilkł, na zawsze zniknął. Kładzie palec wskazujący na przycisku. Massimo krzyczy. Otwierają się drzwiczki do pieca."

Blum prowadzi swój zakład pogrzebowy, który odziedziczyła po ojcu. Ma dwójkę dzieci i męża policjanta, z którym jest bardzo szczęśliwa. Niestety sielanka się kończy w dniu, kiedy to jej mąż zostaje śmiertelnie potrącony przez samochód. Na początku zdaje się to być jedynie przypadek. Wkrótce jednak okazuje się, że mogło to być celowe działanie. Blum zaczyna prywatne śledztwo, które doprowadzi ją do winnych...

Miałam tę książkę w planach czytelniczych dopiero w przyszłym tygodniu. Otworzyłam ją jedynie na chwilkę, żeby zerknąć na pierwsze strony. Przepadłam. Wciągnęła mnie niemal od razu. Niesamowicie tajemnicza i przerażająca. Idealna.

Blum to twarda sztuka. Ogromnie przeżyła stratę męża. Z resztą nie ma się co dziwić. Każdy kto straci ukochaną osobę, przeżywa to. Ona jednak postanowiła się zemścić na winnych. Nie od razu, bo na początku wcale nie zamierzała niczego robić. Jednak znalazła pewną wskazówkę w rzeczach męża, która nie dawała jej spokoju. Doprowadziło ją to do pewnej dziewczyny. Okazało się, że jej mąż zwyczajnie wiedział za dużo o pewnej sprawie i został wyeliminowany. Tak po prostu. Jednak cała ta tajemnicza sprawa, o której wiedział jest tak okrutna i paskudna w ogóle, że darzę autora ogromnym szacunkiem za to, jak wymyślił wszystko. Dodatkowo sposób, w jaki Blum mściła się na osobach mających związek ze śmiercią jej męża... Geniusz. Wiem, że zabijanie kogoś to zło i nie ważne czemu ktoś to robi. Nie powinno być samosądów. Jednak jako fanka tego typu brutalnych historii muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Blum ze swoim dwudziestoletnim doświadczeniem w branży pogrzebowej, miała wystarczającą wiedzę na temat tego, jak zabić i pozbyć się ciała by nikt jej o nic nie podejrzewał. Dodatkowo w książce jest wiele opisów dotyczących przygotowywania zmarłych do pogrzebu. To też jest według mnie dość ciekawe.

Na skrzydełku książki możemy przeczytać, że autor zatrudnił się na pół roku w zakładzie pogrzebowym. Po co? A no po to, by lepiej przygotować się do napisania tej właśnie historii. To jest dopiero poświęcenie moi drodzy. Musiała z tego wyjść świetna książka.

Nieczęsto pochłania mnie tak thriller. W trakcie czytania komentowałam wiele fragmentów mojemu mężowi bo nie byłam w stanie trzymać tych emocji w sobie. Wspomnę jeszcze, że na podstawie tej książki jest serial kilkuodcinkowy na platformie Netflix. Wiele aspektów jest nieco inaczej przedstawionych niż w książce, ale to normalne, że film nigdy nie jest 1:1. Zostały nam do obejrzenie jeszcze 2 odcinki. Włączyłam go i mój mąż przepadł w tej historii, a on nie bardzo lubi tego typu historie. Polecam Wam książkę, a później dopiero serial oczywiście.

Ja jestem zachwycona tą historią. Zakończenie mnie lekko zaszokowało, bo nie tego się spodziewałam. Styl, jakim została napisana ta książka jest naprawdę przyjemny. Czyta się lekko i szybko. Napewno sięgnę jeszcze po inne książki autora!

"Nie powie już ani słowa. Umilkła nawałnica, wiatr ucichł, morze się wygładziło. Blum wciska guzik. Ma dość. Nie chce już słyszeć jego głosu, chce, żeby na zawsze zamilkł, na zawsze zniknął. Kładzie palec wskazujący na przycisku. Massimo krzyczy. Otwierają się drzwiczki do pieca."

Blum prowadzi swój zakład pogrzebowy, który odziedziczyła po ojcu. Ma dwójkę dzieci i męża...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1807
1473

Na półkach:

Blum prowadzi zakład pogrzebowy w Innsbrucku. Wiedzie szczęśliwe życie u boku męża i całkowicie oddaje się swoim córeczkom. Pewnego dnia jednak jej świat rozpada się na najdrobniejsze kawałki. Na jej oczach Mark zostaje śmiertelnie potrącony. Kobieta z czasem zaczyna przypuszczać, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Co takiego odkryje?

Przyznam szczerze, że długo miałam problem, żeby wgryźć się w te historię. Trochę ciężko początkowo mi się czytało, ale już na wstępie zaintrygowała mnie fabuła. To moim zdaniem kryminał nie tylko dla wymagającego czytelnika, ale również nie bojącego się mrocznych, momentami przerażająco mocnych opisów z miejsc zbrodni. Opowieść o zemście, której nie zawaha się dopuścić tytułowa Mścicielka. Dla swojej rodziny Blum jest gotowa na wszystko, jednak czy będziecie uparcie jej kibicować i zrozumiecie każdy jej krok? To już musicie ocenić sami. Mimo tego, że początkowo książka jest dość trudna w odbiorze i trzeba przyzwyczaić się do specyficznej narracji, później jest dużo lepiej i fabuła naprawdę potrafi porwać czytelnika. A jeśli tak jak ja jesteście fanami mrocznych kryminałów, możecie być w pełni usatysfakcjonowani lekturą tej pozycji. Polecam! Z przyjemnością przeczytam kolejne tomy.

Blum prowadzi zakład pogrzebowy w Innsbrucku. Wiedzie szczęśliwe życie u boku męża i całkowicie oddaje się swoim córeczkom. Pewnego dnia jednak jej świat rozpada się na najdrobniejsze kawałki. Na jej oczach Mark zostaje śmiertelnie potrącony. Kobieta z czasem zaczyna przypuszczać, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Co takiego odkryje?

Przyznam szczerze, że długo miałam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    345
  • Chcę przeczytać
    343
  • Posiadam
    62
  • Teraz czytam
    8
  • 2018
    7
  • 2023
    6
  • Ulubione
    6
  • Chcę w prezencie
    5
  • Ebook
    5
  • E-book
    5

Cytaty

Więcej
Bernhard Aichner Mścicielka Zobacz więcej
Bernhard Aichner Mścicielka Zobacz więcej
Bernhard Aichner Mścicielka Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także