Pakt z diabłem

Okładka książki Pakt z diabłem
Dick LehrGerard O'Neill Wydawnictwo: Marginesy reportaż
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
reportaż
Tytuł oryginału:
Black Mass: Whitey Bulger, the FBI, and a Devil's Deal
Wydawnictwo:
Marginesy
Data wydania:
2015-10-07
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-07
Data 1. wydania:
2015-08-04
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364700811
Tłumacz:
Robert Waliś, Przemysław Bieliński
Tagi:
Przemysław Bieliński Robert Waliś
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
416
120

Na półkach: ,

Pakt z siwym diabłem
Zaczyna się jak reportaż i po przeczytaniu kilkudziesięciu stron skapowałem, że czytam reportaż, czy coś na kształt dziennikarskiego śledztwa. Nastawiałem się od początku na historię kryminalną na faktach, ale z jakakolwiek fabułą. A tu dostajemy suche fakty, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak domysły, poparte na końcu książki obszernymi przypisami i źródłami. Trochę mnie irytowało częste używanie zwrotu „na przykład... wtedy i wtedy Siwy zrobił to a kiedy indziej tamto, a teraz wracamy do ciągu dalszego omawianego kawałka”. Nie podszedł mi zbytnio styl tej książki, dlatego, że czytając czułem chaos. Autorzy trzymają się z grubsza lini czasu, ale praktycznie w każdym rozdziale wracają do przeszłości dopisując pewne fakty, jakby wcześniej o nich zapomnieli i uzupełniali, nadrabiali braki. To właśnie wprowadza zamęt w tekście, a nie jestem przyzwyczajony do takiej literatury. Cała historia z pewnością robi wrażenie. Starałem się wobec tego nie wydawać krzywdzącej oceny dla tej książki, tylko ze względu na to, że nie była w moim guście. Dla nie znających się za bardzo na takim stylu, polecam, jako ciekawe, interesujące doświadczenie.

Pakt z siwym diabłem
Zaczyna się jak reportaż i po przeczytaniu kilkudziesięciu stron skapowałem, że czytam reportaż, czy coś na kształt dziennikarskiego śledztwa. Nastawiałem się od początku na historię kryminalną na faktach, ale z jakakolwiek fabułą. A tu dostajemy suche fakty, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak domysły, poparte na końcu książki obszernymi...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
541
535

Na półkach:

Tym razem postanowiłem zmierzyć się z literaturą faktu i gangsterską historią,która rozegrała się w Południowym Bostonie.FBI nawiązało współpracę z informatorami ze światka przestępczego i to stojącymi praktycznie na szczytu hierarchii gangu.Jednak układ się odwrócił i to agenci federalni zamienili się w gangsterów i obrońców morderców.Patologie rozgrywały się na przestrzeni kilkudziesięciu lat,tuszowano i zacierano wszystkie akty przestępcze informatorów,mieli oni zielone światło do swoich działań.Jednak z czasem idylla się skończyła,fakty zaczęły wychodzić na światło dzienne i przestępców spotkała zasłużona kara.Książka przypominała nieco "Irlandczyka",ale nie była aż tak ciekawa.To solidna i rzetelna robota dziennikarzy śledczych,zmierzenie się z patologią FBI,ukazanie jak naginane były przepisy.Negatywni bohaterowie tej książki już nie żyją bądź siedzą w więzieniu.Jeśli ktoś lubi gangsterskie historie to się nie zawiedzie.

Tym razem postanowiłem zmierzyć się z literaturą faktu i gangsterską historią,która rozegrała się w Południowym Bostonie.FBI nawiązało współpracę z informatorami ze światka przestępczego i to stojącymi praktycznie na szczytu hierarchii gangu.Jednak układ się odwrócił i to agenci federalni zamienili się w gangsterów i obrońców morderców.Patologie rozgrywały się na...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
837
640

Na półkach:

Kolejna książka, którą sięgnąłem z półki ze względu na zamknięte biblioteki :)
Tytułowym diabłem jest James Bulger, gangster który został objęty programem ochrony świadków. Pozyskany przez FBI, miał sypać współtowarzyszy, aby rozbić siatki gangsterskie panujące w Bostonie.
Tyle teorii. W praktyce skończyło się to czymś w rodzaju odwrotnej infiltracji, mianowicie agent FBI, który był odpowiedzialny za kontakt z Bulgerem, był de facto jego wtyką w agencji. Gangster przez wiele lat był bezkarny, prowadził swój interes, zabijał ludzi bez żadnych konsekwencji, potem przez wiele lat się ukrywał, pojmany został w dość groteskowy sposób w wieku 80 lat.
Cała historia odbiła się ogromnym echem w Stanach Zjednoczonych, skandal był nie do opisania, a agent FBI, który nota bene znał się z Bulgerem z lat młodzieńczych, został skazany na 40 lat więzienia.
Ciekawa historia, warto sobie ją przybliżyć.

Kolejna książka, którą sięgnąłem z półki ze względu na zamknięte biblioteki :)
Tytułowym diabłem jest James Bulger, gangster który został objęty programem ochrony świadków. Pozyskany przez FBI, miał sypać współtowarzyszy, aby rozbić siatki gangsterskie panujące w Bostonie.
Tyle teorii. W praktyce skończyło się to czymś w rodzaju odwrotnej infiltracji, mianowicie agent FBI,...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
825
130

Na półkach:

Historia "Siwego" na pewno jest fascynująca, jednak podana w tak czysto informacyjny sposób odbiera pazur mafijnego półświatka Stanów Zjednoczonych.

Historia "Siwego" na pewno jest fascynująca, jednak podana w tak czysto informacyjny sposób odbiera pazur mafijnego półświatka Stanów Zjednoczonych.

Pokaż mimo to

3
avatar
554
42

Na półkach: , ,

Sięgając po lekturę spodziewałam się kompletnie czegoś innego. Nie doczytałam, że jest to biografia jednego z najgroźniejszych gangsterów w Stanach.
Może wydawać się nie prawdopodobne, że jeden gangster z "Południaka" skorumpował całe FBI. A jednak. Historia jest prawdziwa. Jedna z największych agencji federalnych była kontrolowana przez bandytę? Jak do tego mogło dojść? Chciwy agent, który był zbyt pewny siebie i swoich poczynań żeby dojrzeć sytuację, której postawił siebie i FBI oraz jej niebezpieczeństwo.

Sięgając po lekturę spodziewałam się kompletnie czegoś innego. Nie doczytałam, że jest to biografia jednego z najgroźniejszych gangsterów w Stanach.
Może wydawać się nie prawdopodobne, że jeden gangster z "Południaka" skorumpował całe FBI. A jednak. Historia jest prawdziwa. Jedna z największych agencji federalnych była kontrolowana przez bandytę? Jak do tego mogło dojść?...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
3966
52

Na półkach: ,

nie mogłam się zebrać do tej książki naprawdę długo. przysięgam. leżała u mnie może ze trzy lata na półce, ewentualnie jeszcze więcej zanim ją dotknęłam. na szczęście moja przyjaciółka, do której to cudo należy, nie miała nic przeciwko temu, a nawet podzielała moje zdanie. a jeśli już o moje zdanie chodzi, to do końca nawet nie wiem, co dokładnie mam powiedzieć. na pewno nie padnie tu wiele jakiś pochlebnych słów, bo nie wiem, co musiałoby się stać, abym tak się rozszalała.

zdawałam sobie sprawę, że pakuje się poniekąd w literaturę faktu. poza tym gdzieś tam na okładce, czy w środku mignęło mi, że to historia oparta na faktach. dobrym dowodem na to były zawarte zdjęcia, czy inne, które dołączono w formie dodatku. ale nie sądziłam, że to będzie taka nuda. naprawdę. nie przepadałam nigdy za reportażami, ale też nie było nigdy tak, że nie chciałam ich czytać, bo jeśli dotyczyły tematów, które mnie ciekawiły, to robiłam to. nawet bardzo chętnie. muszę się przyznać, że sprawy federalne, gangsterstwo i cały ten półświatek wymierzających sprawiedliwość na własną rękę mają w sobie coś, co sprawia, że mnie ciągnie do tego, ale przez pakt z diabłem właśnie poczułam się mocno zniechęcona i może nawet odrzucona? niemiłosiernie długie opisy, w których czasem naprawdę nie rozumiałam o co chodzi, john, który podniecał się tym, że żyje w układzie z największą szychą na południaku, a także nieustanne wybielanie siwego, choć ten robił coraz to gorsze rzeczy. ta ostatnia może i była ciekawa, ale na dłuższą metę też mnie to znudziło.

ponadto przez okładkę umysł cały czas podsuwał mi johnny'ego, który wcielił się w bulgera. może to nie był taki wielki problem, ale przeszkadzało mi to i czasem też nie mogłam się skupić, bo migał mi przed oczami jack sparrow, czy też jakakolwiek inna rola, którą depp grał. nie powiem, ale naprawdę wyglądało to śmiesznie, a ja tylko uświadamiałam się, że moja wyobraźnia nie zna granic. w środku strzelaniny, czy jakiś porachunków pojawiał się kapelusznik, czy pijany pirat i umówmy się, że nie jest to do końca to, co każdy chciałby zobaczyć. akurat tutaj nie winię nikogo poza sobą, poza tym coś takiego już mi się zdarzało, ale wcale to nie zmieniło mojej oceny na wyższą.

nie poleciłabym tej książki każdemu. no chyba, że macie wyjątkowo mocne nerwy, czy chcecie do poczytania coś, do czego trzeba chyba podchodzić z jakimś wyjątkowym zapałem, którego mi zabrakło. całe dwadzieścia lat, jakie zostało zawarte w pięciuset stronach według mnie zostało opowiedziane w sposób zanudzający i odpychający, a czegoś takiego po prostu mocno nie lubię. nie jestem pewna, czy przez jakiś czas sięgnę po coś z literatury faktu.

nie mogłam się zebrać do tej książki naprawdę długo. przysięgam. leżała u mnie może ze trzy lata na półce, ewentualnie jeszcze więcej zanim ją dotknęłam. na szczęście moja przyjaciółka, do której to cudo należy, nie miała nic przeciwko temu, a nawet podzielała moje zdanie. a jeśli już o moje zdanie chodzi, to do końca nawet nie wiem, co dokładnie mam powiedzieć. na pewno...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
222
85

Na półkach:

Świetny kawał amerykańskiego dziennikarstwa! Nie ma tu fajerwerków, pogoni za sensacją, jest za to rzetelność, odpowiedzialność za słowo, jakiej dziennikarze powinni się z tej książki uczyć. Przerażająca historia o tym, jak władza, obcowanie ze złem i bezkarność deprawuje. Ku przestrodze wszystkich stróżów prawa.

Świetny kawał amerykańskiego dziennikarstwa! Nie ma tu fajerwerków, pogoni za sensacją, jest za to rzetelność, odpowiedzialność za słowo, jakiej dziennikarze powinni się z tej książki uczyć. Przerażająca historia o tym, jak władza, obcowanie ze złem i bezkarność deprawuje. Ku przestrodze wszystkich stróżów prawa.

Pokaż mimo to

0
avatar
568
440

Na półkach: ,

Boston. Miasto (zapewne, bo przecież tam nie byłam) cudowne, ale do mieszkańców takiego cudownego szczęścia nie ma (może oprócz Jamesa Spadera). Historia opisana przed dwóch dziennikarzy słynnego (nie tylko ze względu na Oscarowy film) Spotlight, działu Boston Globe, wydaje się być fabularną powieścią sensacyjną, a stanowi zapis jednego z najbrudniejszych układów FBI z mafią. Panowie mają lekkie pióro, zwłaszcza w pierwszych i ostatnich rozdziałach tego rozbudowanego reportażu. Wszystkie szczegóły (w miarę możliwości, ponieważ parę osób pozostaje anonimowymi źródłami), osoby (jak uprzednio) i zdarzenia zostały przedstawione bardzo precyzyjnie. Jedyne, co mnie mierzi, to wydanie. Tytuł polski odnosi się do podtytułu pierwszego wydania. W głównym tekście pojawiają się adnotacje, jednak dotyczą głównie osób bądź filmów, natomiast brakujące według mnie przypisy odnajdują się w końcowej części książki po podanych źródłach i w zasadzie powinny być załącznikami, ponieważ nie ma ani jednego przypisu w tym wydaniu. (Jest to tak samo błędne, jak informacje podane w nawiasie pojawiają się pomiędzy zdaniami po kropkach, jak właśnie to zapisałam). Moim zdaniem skoro przyjęto formę niemal literacką przedstawienia tej historii w takiej formie to powinno to zostać utrzymane. Natomiast w przypisach-załączniku znajduje się bardzo istotne dopowiedzenie o bracie Bulgera, pełniącym funkcję publiczną i polityczną, a zatem to przedstawienie dowodów powinno znaleźć się jednak w tekście głównym. Trud pracy dziennikarzy śledczych został podany w owych przypisach i źródłach, jednak forma ich zredagowania przyprawia mnie o zimnicę kończyn (rąk, gdy to piszę) - podane są artykuły, książki, zeznania, archiwa, ale bez wskazania konkretnych miejsc, kiedy z materiałów korzystano. Autorzy podają także swoją poprzednią, również wspólnie napisaną książkę. Odnośnie tego brakuje mi także wyraźnego wskazania w rozdziałach, gdy powołują się na zapis wydarzeń, jakie miały miejsce z ich udziałem, czy ten fragment pisał drugi dziennikarz, bo jeśli uczestnik wydarzeń pisał o sobie w trzeciej osobie to uważam to za słaby zabieg. Jakkolwiek fantastyczne wydają się podane wydarzenia, miały miejsce, a drobiazgowość żmudnej pracy obu autorów oraz wymienionych w podziękowaniach członków zespołu redakcji stanowią wartość pracy dziennikarskiej, która jest przykładem, jak należy prowadzić dziennikarskie śledztwo i ile godzin (lat!) należy poświęcić na zebranie materiału, aby artykuł był rzetelny. Pomijając redakcję tej wersji, to ów kartożnicza praca powinna być przedstawiana na studiach dziennikarskich oraz być lekturą obowiązkową dla wszystkich przedstawicieli tego zawodu, aby nie zapomnieli na czym polega rzetelność.

Boston. Miasto (zapewne, bo przecież tam nie byłam) cudowne, ale do mieszkańców takiego cudownego szczęścia nie ma (może oprócz Jamesa Spadera). Historia opisana przed dwóch dziennikarzy słynnego (nie tylko ze względu na Oscarowy film) Spotlight, działu Boston Globe, wydaje się być fabularną powieścią sensacyjną, a stanowi zapis jednego z najbrudniejszych układów FBI z...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
388
221

Na półkach:

O bostońskim świecie zła w ostatnim czasie w literaturze (jak i w kinie) robi się coraz głośniej. "Spotlight" – film jak i książka opowiadające o zmowie milczenia dotyczącej molestowaniu dzieci przez księży. Dziennikarze z Boston Globe opisali tę sprawę i pozwolili ofiarom po raz pierwszy przemówić. Molestowanie dzieci przez księży nie jest jednak jedynym grzechem Bostonu. Wojny gangów, mafii i współpraca FBI z "Siwym", jednym z najgorszych gangsterów w historii USA to kolejny grzech tego miasta. Historia współpracy, która pozwoliła (a zarazem przyczyniła się) do śmierci wielu osób. I po tę opowieść sięgają dziennikarze Boston Globe, tym razem Dick Lehr i Gerard O'Neill. Prawdziwa, porażająca historia – zarówno w wersji filmowej jak i książkowej. "Pakt z diabłem" – tytuł mówi chyba już wszystko, prawda?

John Connolly i James "Siwy" Bulger dorastali razem na brutalnych terenach południowego Bostonu. Kilkadziesiąt lat później, w połowie lat siedemdziesiąt, spotkali się ponownie, jednak znajdowali się po dwóch stronach barykady. John Connoly był agentem FBI, ważną postacią wydziału. "Siwy" gangsterem budzącym postrach, ojcem chrzestnym irlandzko – amerykańskiej mafii. Jednak ich drogi po raz kolejny zostały złączone. Zawiązali układ, brudny układ. Układ, który okazał się jednak jeszcze brudniejszy niż myślało FBI. Mieli doprowadzić do ruiny włosko – amerykańską mafię w zamian za ochronę Bulgera. Ganster wymknął się jednak bardzo szybko spod kontroli FBI, a chore ambicje Connolly'ego doprowadziły do serii zabójstw, przejęcia przez Bulgera kontroli nad handlem narkotyków w dzielnicy, zarzutów o wymuszenie haraczy, a co za tym idzie do największego skandalu wywiadowczego FBI.

Dick Lehr i Gerard O'Neill zajmowali się sprawą Connolly'ego i "Siwego' od początku, jednak na każdym kroku dojście do prawdy było utrudnione, a Connolly wodził FBI za nos... Connolly FBI, a "Siwy" samego Connolly'ego. Jednak swego rodzaju wzajemny szacunek i podziw, który swoje korzenie miał we wspólnym dzieciństwie doprowadził do tego, że FBI i jego służby przyczyniły się do sterroryzowania Bostonu. Doprowadziło do tego, że FBI stało się kolejnym narzędziem w rękach "Siwego". Zwariowanego gangstera...
"Pakt z diabłem" poznałam najpierw w wersji filmowej. Film poruszył mnie i zaciekawił na tyle, że postanowiłam sięgnąć po książkę, aby stworzyć sobie w głowie jeszcze pełniejszy obraz działania FBI z "Siwym", moralnej degradacji agenta, przełożonych dla których liczyły się tylko wyniki, a nie ludzkie życie. Dick Lehr i Gerard O'Neill zgrabnie lawirują, przedstawiając nie tylko suche fakty, ale także ich genezę. To naprawdę dobra nie tylko dziennikarska, ale także pisarska robota. Dodatkowo uzupełniona o zdjęcia i dokumenty.

Książka Lehra i O'Neilla to poruszająca historia o tym jak mało dzieli prawość od nieprawości. Świetna pozycja literatury faktu, która pokazuje co dzieje się, gdy osobiste ambicje przeważają nad chęcią dążenia do prawdy i ogólnego dobra. Porażająca historia, która miała miejsce naprawdę. Świetnie napisana i opracowana pozycja, która zmusza do zastanowienia się nad istotą policyjnych układów z informatorami. Przemyślenia ich ewentualnych konsekwencji. Świetnie napisana, złożona z wielu elementów historia, która powoli układa się w całość, a autorzy potrafią to wszystko przedstawić w sposób tak poukładany, a przy tym intrygujący..., że "Pakt z diabłem" może aspirować do miana genialnej powieści na temat największego skandalu wywiadowczego FBI. O chwili, kiedy prawo w Bostonie w przestało się liczyć, a na ulice w większej mierze niż zwykle wyszli dilerzy... korupcja, moralna degradacja, morderstwa, a to wszystko przez to, że kilku ludzi miało zbyt wygórowane ambicje. Szokująca, bardzo dobra i poruszająca książka.

O bostońskim świecie zła w ostatnim czasie w literaturze (jak i w kinie) robi się coraz głośniej. "Spotlight" – film jak i książka opowiadające o zmowie milczenia dotyczącej molestowaniu dzieci przez księży. Dziennikarze z Boston Globe opisali tę sprawę i pozwolili ofiarom po raz pierwszy przemówić. Molestowanie dzieci przez księży nie jest jednak jedynym grzechem Bostonu....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
349
29

Na półkach:

dla lubiących tematykę.

dla lubiących tematykę.

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Dick Lehr Pakt z diabłem Zobacz więcej
Dick Lehr Pakt z diabłem Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd