Pandemonium

Okładka książki Pandemonium
Kostas Akrivos Wydawnictwo: Książkowe Klimaty Seria: Greckie Klimaty literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Greckie Klimaty
Tytuł oryginału:
Πανδαιμόνιο
Wydawnictwo:
Książkowe Klimaty
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788364887253
Tłumacz:
Michał Bzinkowski
Tagi:
Grecja Grecja nowożytna Grecja współczesna Neohellenistyka Literatura grecka Literatura nowogrecka Athos Prawosławie Święta Góra Monastycyzm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
32
31

Na półkach:

Patrząc na Athos
Książkę Akrivosa czytałem w specyficznych, ale świadomie zaaranżowanych, okolicznościach. Oto przebywając na egejskiej wyspie Thassos, w miejscowościach Astris i na plaży Psili Ammos, miałem przed oczami widok świętej góry Athos na półwyspie Chalkidiki, a w reku "Pandemonium". Czytając o życiu mnichów w monasterach Athos, wczuwałem się w jego arkana chyba bardziej niż gdybym czytał w innych okolicznościach. Bo to, generalnie rzecz biorąc, jest bardzo dobra koncepcja: żeby czytać dzieło w miejscu czy miejscach, których dzieło dotyczy lub w których akcja zachodzi. Czyli na Korfu czytać G. Durrella "Moja rodzina i inne zwierzęta", na Krecie "Greka Zorbę" (nudną zresztą przeraźliwie!), a w Barcelonie te wszystkie "Katedry" i inne ... Czyta się wtedy bardziej - taka jest moja teoria i trzymam się jej od lat. I dlatego "Pandemonium" czytało mi się doskonale, gdy widziałem zamglony wierzchołek Świętej Góry ponad lustrem morza, ze świadomością, że główna bohaterka książki pływała do swego mnicha z wioski, w której przebywałem, znajdującej się na Thassos. Książka jest interesująca w nie tyle poprzez intrygę kryminalną, bo nie jest to chyba główny zamiar Autora, lecz przez ciekawe opisy niuansów życia w Republice Mnichów, do której od tysiąca lat kobiety nie mają wstępu. Są one na tyle dziwne i intrygujące, że wątek kryminalny traci znaczenie. Dla mnie jest to powieść o ortodoksji, która wcale, w dzisiejszym płynnym świecie, nie jest taka zła, a także o miłości przekraczającej granice, wszelkie granice. I dlatego, w połączeniu z niemal etnograficznych opisem życia mnichów (brawa dla Autora!!!), warta jest naszej uwagi. A zatem gdy się wybieramy na Chalkidiki - ostatni "palec" Athos - lub na Thassos warto zabrać tę oryginalną powieść do bagażu.

Patrząc na Athos
Książkę Akrivosa czytałem w specyficznych, ale świadomie zaaranżowanych, okolicznościach. Oto przebywając na egejskiej wyspie Thassos, w miejscowościach Astris i na plaży Psili Ammos, miałem przed oczami widok świętej góry Athos na półwyspie Chalkidiki, a w reku "Pandemonium". Czytając o życiu mnichów w monasterach Athos, wczuwałem się w jego arkana chyba...

więcej Pokaż mimo to

avatar
154
7

Na półkach: ,

Książka prezentuje mistyczną i chłodną podróż do greckiego monasteru. Codziennie życie mnichów przeplata się z wątkiem kryminalnym, jednakże tematem nie jest śledztwo, tylko ciąg przyczynowo skutkowy, który wynika ze znalezienia ciała martwej kobiety i który wpłynął na to. Codziennie życie greckich mnichów jest zaburzone przez niewyjaśnione zdarzenie. Powieść prezentuje uczucia bohaterów, w szczególności niepokoje oraz ich reakcje.

Książka prezentuje mistyczną i chłodną podróż do greckiego monasteru. Codziennie życie mnichów przeplata się z wątkiem kryminalnym, jednakże tematem nie jest śledztwo, tylko ciąg przyczynowo skutkowy, który wynika ze znalezienia ciała martwej kobiety i który wpłynął na to. Codziennie życie greckich mnichów jest zaburzone przez niewyjaśnione zdarzenie. Powieść prezentuje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1631
339

Na półkach: , ,

Pozostając w grackich klimatach postanowiłam sięgnąć po książkę napisaną przez Greka. Mój wybór padł na "Pandemonium" Kostasa Akrivosa.

Spodziewałam się ciekawego kryminału osadzonego w grackich realiach. Dostałam nawet trochę więcej.

W prawosławnym Monasterze na Świętej Górze, Athos, zostają znalezione zwłoki. Niby normalna sprawa kryminalna ale są to zwłoki kobiety a na Athos nie mają prawa wstępu kobiety a nawet zwierzęta płci żeńskiej. Ten święty zakaz obowiązuje od stuleci. Co się więc stało i kto go złamał? Dlaczego...?

Muszę jeszcze dodać, że uwielbiam książki, które skłaniają mnie do dalszych poszukiwać na tematy w niej opisane i właśnie ta do nich się zalicza. Niesamowicie zaciekawiła mnie góra Athos, na którą na prawdę, do dnia dzisiejszego nie mają prawa wstępu kobiety, mimo iż Grecja jest jednym z państw Unii Europejskiej.

Oprócz ciekawego wątku detektywistycznego mamy w książce sporo informacji na temat góry Athos, jej historii i zwyczajów pionujących w monasterach. Jest także dużo o życiu klasztornym, mnichach i religijnych dylematach. Do tego spora szczypta historii Grecji, mitów, wierzeń a także powiązań społecznych, politycznych i ideologicznych. To wszystko razem daje nam bardzo dobrą literaturę, którą polecam wszystkim.

Pozostając w grackich klimatach postanowiłam sięgnąć po książkę napisaną przez Greka. Mój wybór padł na "Pandemonium" Kostasa Akrivosa.

Spodziewałam się ciekawego kryminału osadzonego w grackich realiach. Dostałam nawet trochę więcej.

W prawosławnym Monasterze na Świętej Górze, Athos, zostają znalezione zwłoki. Niby normalna sprawa kryminalna ale są to zwłoki kobiety a...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
927
547

Na półkach:

Książkowe Klimaty mają mn. (poza innymi darami, także do pozycji wybitnych) dar wynajdywania tekstów, które trudno nazwać wybitnymi, a które za to dają czytelnikowi coś wyjątkowego i wyjątkowo ciekawego - tutaj to oczywiście życie klasztorne prawosławnych zakonników. Nie wiem, czy Grecy są równie przewrażliwieni na punkcie duchownych jak część Polaków, jeśli tak, to wydanie powieści takiej jak Pandemonium mogło otrzeć się o skandal, bo autor odsłania nie tylko pewne tajemnice cel mnisich, ale i tajemnice mnisich dusz. Możemy przyjrzeć się różnym sposobom pojmowania chrześcijaństwa, religii w ogóle, stanu duchownego, i zapewne dla wielu z nas niektóre z tych sposobów będą nie do przyjęcia, bliższe okażą się zniewoleniu niż miłości bliźniego. Pojawia się tutaj także wątek narodowy, patriotyczny w religijności (skąd my to znamy... mn. z Torunia?), ten ostatecznie okazuje się być wręcz kluczowy, natomiast jego interpretację autor, na szczęście, pozostawia czytelnikom.
Najszerzej patrząc, "Pandemonium" traktuje o ludzkim poszukiwaniu tej właściwej ścieżki, tej, po której stąpając ma się poczucie, że "to moja ścieżka, nie zbłądziłem", i że objawia się ona człowiekowi w najróżniejszych, czasem bardzo zawikłanych sytuacjach, i że może ona zaskakiwać kroczącego, tak bardzo bywa różna od spodziewanej.
Zatem, mimo prostoty stylistycznej i językowej, powieść uznaję za nadzwyczaj interesującą i w warstwie faktograficznej, i w przesłaniu, i utyskiwań innych czytelników nie rozumiem. Tłumaczenie też godne jest pochwał, a choć tłumacz wyraźnie więcej uwagi poświęcił faktom niż poetyce, mimo to tekst jest spójny i płynny.

Książkowe Klimaty mają mn. (poza innymi darami, także do pozycji wybitnych) dar wynajdywania tekstów, które trudno nazwać wybitnymi, a które za to dają czytelnikowi coś wyjątkowego i wyjątkowo ciekawego - tutaj to oczywiście życie klasztorne prawosławnych zakonników. Nie wiem, czy Grecy są równie przewrażliwieni na punkcie duchownych jak część Polaków, jeśli tak, to wydanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1106
676

Na półkach: , ,

Kolejna pozycja z serii "Greckie klimaty", która zachwyciła mnie idealnym połączeniem czasów bizantyjskich, średniowiecznych i współczesnych.
Akcja powieści rozgrywa się w najstarszym monasterze (klasztorze) na Świętej Górze Athos, położonej na Krecie, gdzie wśród niedostępnej, surowej i skalistej przyrody otoczonej morzem egejskim, od IX wieku jak donoszą zachowane kroniki wiodą pustelniczy żywot mnisi tworzący wspólnotę zakonu. Od XI wieku, aby zapobiec skandalom obyczajowym obowiązuje do dzisiaj specjalnie wydany dekret o zakazie wstępu na Świętą Górę Athos - kobiet i zwierząt płci żeńskiej. W dzisiejszych czasach XXI wieku, po przystąpieniu Grecji do Unii Europejskiej i licznych protestach i interwencjach różnych organizacji feministycznych wykluczenie i zakaz przebywania kobiet na Athos nadal obowiązuje. Kobiety mogą oglądać górę jedynie z morza, ze statków wycieczkowych.
W tych realiach toczy się wątek przypadkowego spotkania na morzu jednego z mnichów i kobiety - rybaka. Kończy się nie tylko tragedią, ale ciekawymi reakcjami zakonników zamieszkujących najstarszy monaster. Z wielkim zaciekawieniem czytałam też o niezmiennym od czasów średniowiecza stylu życia prowadzonym przez tamtejszych mnichów, miejscu i życiu jakby poza czasem. Książka zawiera również sporo odniesień historycznych, porównań religijnych, niezmiennych od wieków opisów rytuałów czy uwarunkowań społecznych wprowadzających z upływem czasu zmiany, chociażby samochody, telefony komórkowe, finansowe dotacje unijne. Jednak mimo upływu stuleci rytm codziennego życia mnichów wyznaczają reguły wyznaczone przez prekursorów życia monastycznego. Ściśle wyznaczony porządek dnia, stosowanie starego czasu bizantyńskiego, kalendarza juliańskiego, odmienny cykl dobowy przenoszą czytelnika w inny wymiar czasowy. Śmiało można powiedzieć o powieści, że to jedna z twarzy Grecji, odrębnej, niezwykłej i wielobarwnej.

Kolejna pozycja z serii "Greckie klimaty", która zachwyciła mnie idealnym połączeniem czasów bizantyjskich, średniowiecznych i współczesnych.
Akcja powieści rozgrywa się w najstarszym monasterze (klasztorze) na Świętej Górze Athos, położonej na Krecie, gdzie wśród niedostępnej, surowej i skalistej przyrody otoczonej morzem egejskim, od IX wieku jak donoszą zachowane...

więcej Pokaż mimo to

avatar
146
66

Na półkach: ,

Nie chcę napisać, że to jest zła książka, bo pewnie nie jest. Ale zapowiadała się na dobrze skrojony kryminał z greckim wybrzeżem w tle i moje rozczarowanie jest spore.
Akcja ma miejsce w Autonomicznej Republice Góry Athos – miejscu zamieszkania mnichów prawosławnych, gdzie kobietom wstęp wzbroniony. I właśnie tam, w klasztornych zakamarkach odlezienie zostają zwłoki kobiety. Zapowiada się ciekawie, ale… autor postanowił uraczyć nas między innymi mało wiarygodną historią miłosną, która rozgrywa się między biednym i uciśnionym dziewczęciem a byłym choć wybitnym studentem MIT, który z nieznanych przyczyn poczuł powołanie i postanowił wstąpić do klasztoru. Akrivos dodatkowo wrzucił do jednej, niebyt pojemnej książki wątki tak przeróżne, że nie ma szans na ich poprawne rozwinięcie. Autor zasygnalizował kwestie sporów terytorialnych między Grecją a Turcją, nie omieszkał pominąć uranizmu i na koniec postanowił dodać nutkę dekadencji i zafundował czytelnikowi objawienie. Jak już mówiłam – Ptaki ciernistych krzewów w klimatach Imienia Róży.
By nieco osłodzić gorycz poprzedniego akapitu i napisać coś pozytywnego o „Pandemonum”, z czystym sumieniem stwierdzam, że książkę czyta się sprawnie. Lektura to doświadczenie językowo i stylistycznie bezbolesne. Dodatkową zaletą niech będzie interesujący zabieg narracyjny, dzięki któremu czytelnik poznaję historię z perspektywy kilku narratorów. W moim odczuciu ubarwia to nieco proces czytania.
Greckie klimaty po raz kolejny niestety nie okazały się dla mnie łaskawe. Szkoda. Do tej pory jedynie „Kronika pewnego miasta” Pandelisa Prevelakisa (którą serdecznie polecam!) przyniosła mi pełnie czytelniczego nasycenia. Ale nie poddaję się, szukam.

Nie chcę napisać, że to jest zła książka, bo pewnie nie jest. Ale zapowiadała się na dobrze skrojony kryminał z greckim wybrzeżem w tle i moje rozczarowanie jest spore.
Akcja ma miejsce w Autonomicznej Republice Góry Athos – miejscu zamieszkania mnichów prawosławnych, gdzie kobietom wstęp wzbroniony. I właśnie tam, w klasztornych zakamarkach odlezienie zostają zwłoki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
868
321

Na półkach: , , , ,

"Pandemonium" rozpoczyna się niczym typowy kryminał, od zbrodni w klasztorze. Kryminału samego jest tu jednak niewiele, co akurat nieszczególnie mnie zmartwiło, ponieważ nie jestem wielką fanką tego gatunku. Zaciekawiło mnie natomiast miejsce akcji - Autonomiczna Republika Góry Athos, do której od wieków żadna z kobiet nie ma wstępu. Zwyczaje tamtejszych mnichów, dysputy teologiczne - wszystkie te elementy mogły zbudować wyjątkowy, nietuzinkowy klimat, będący idealną otoczką dla niebanalnej historii. Niestety wątek głównego bohatera i jego zakazanej miłości wypadł wyjątkowo ckliwie i mało przekonująco. Zaprawdę można tu mówić o "Ptakach ciernistych krzewów" w nowym wydaniu. Oczywiście miałam również luźne skojarzenia z "Imieniem róży", lecz w trakcie lektury podobieństwa uległy zatarciu. Można przeczytać, naturalnie - szczególnie dla opisów klasztornego życia i jeśli lubi się proste i przewidywalne historie miłosne. Mnie niestety ta lektura średnio zadowoliła.

"Pandemonium" rozpoczyna się niczym typowy kryminał, od zbrodni w klasztorze. Kryminału samego jest tu jednak niewiele, co akurat nieszczególnie mnie zmartwiło, ponieważ nie jestem wielką fanką tego gatunku. Zaciekawiło mnie natomiast miejsce akcji - Autonomiczna Republika Góry Athos, do której od wieków żadna z kobiet nie ma wstępu. Zwyczaje tamtejszych mnichów, dysputy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
658
126

Na półkach: ,

Powieść Kostasa Akrivosa "Pandemonium" opiera się na występującym w popkulturze częstym, wręcz oklepanym schemacie: facet (który, żeby było bardziej "kontrowersyjnie" jest np. mnichem) spotyka kobietę. Błyskawicznie zakochują się w sobie. Jeszcze szybciej idą do łóżka. Jest im razem mega fantastycznie. Następnie kobieta zachodzi w ciążę. Facet, który był tak fantastyczny w łóżku okazuje się egoistycznym dupkiem. Zostawia kobietę, względnie budzą się w nim odruchy sumienia i postanawia jej w jakiś sposób pomóc, jednak nigdy nie idzie na całość we wzięciu na siebie odpowiedzialności za swoje czyny.

Głównym tłem dla owej "kontrowersyjnej" love story zdecydował się uczynić autor jeden z monasterów na górze Atos- miejscu dosyć osobliwym z uwagi na to, że zgodnie z wielowiekową tradycją nie mają tam wstępu kobiety a nawet, jak dopowiada tłumacz, niejaki Michał Bzinkowski, zwierzęta płci żeńskiej. Protagonistą powieści jest mnich Nifonas- mięczakowaty typ roztkliwiający się nad swoją łódeczką, rozmyślający o aniołkach, którym opadają pióra ze skrzydeł (w postaci śniegu) i zasłaniający swój brak odpowiedzialności Boskimi doświadczeniami. Sploty okoliczności sprawiają, że musi ukrywać w swej celi będącą z nim w ciąży kobietę. Niestety, na skutek nieodpowiednich warunków i braku pomocy medycznej życie tej ostatniej staje się zagrożone. Pomoc wymagałaby wydania sekretu, złamania tabu przez wieki uświęconej tradycji, co naraziłoby na szwank osobistą reputację mnichów i ustanowiłoby niebezpieczny precedens, który mógłby doprowadzić do złamania zakazu przebywania kobiet na "świętej" górze. Z drugiej strony, objawiająca się jednemu z mnichów darzona w tym miejscu niepomiernym szacunkiem Matka Boska prosi, by kobietę uratować. Co okaże się ważniejsze? Co zwycięży? Ludzka tradycja czy chrześcijańska zasada miłości bliźniego (wyrażona np. w przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie)? A może to napięcie da się w jakiś sposób pogodzić- na przykład interpretując przesłanie z niebios stosownie do własnych inklinacji?

Konfrontacja tych dwóch wartości, której szczyt zostaje osiągnięty, gdy kobieta wydaje na świat dzieci jest punktem kulminacyjnym powieści. Jednak w jej treść wplatają się także inne "konfrontacje": racjonalizm vs wiara w cuda oraz partykularyzm vs ekumenizm. To ważne i niosące ogromny potencjał tematy. Niestety, obawiam się, że ten potencjał został w dużym stopniu zaprzepaszczony. Myślę, że stało się tak głównie z powodu schematyczności o której pisałam na początku. Nie podobały mi się również pseudo-teologiczne wynurzenia autora w ostatnim rozdziale. (W ogólności, nie lubię kiedy autorzy piszą o sobie i włączają do swoich dzieł rozważania o własnym procesie twórczym. Uważam że jest to postawa wysoce narcystyczna). Wiele rzeczy w książce było mocno naciąganych (jak np. to możliwe, żeby Nifonasowi przez tyle czasu udało się ukrywać w celi kobietę i nikt tego nie zauważył? Nienaturalna wydaje mi się również bierność tej ostatniej i brak woli życia. Zamiast krzyczeć żeby ją ratowano słucha w milczeniu starożytnych "proroctw" i się wykrwawia.) Język powieści także szczególnie nie zachwyca. Biorąc to wszystko pod uwagę, książkę K. Akrivosa oceniłabym jako przeciętną.

recenzja opublikowana również na moim blogu:http://aaddictedtoreading.blogspot.com/

Powieść Kostasa Akrivosa "Pandemonium" opiera się na występującym w popkulturze częstym, wręcz oklepanym schemacie: facet (który, żeby było bardziej "kontrowersyjnie" jest np. mnichem) spotyka kobietę. Błyskawicznie zakochują się w sobie. Jeszcze szybciej idą do łóżka. Jest im razem mega fantastycznie. Następnie kobieta zachodzi w ciążę. Facet, który był tak fantastyczny w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
296
45

Na półkach:

Trochę ciekawostek o prawosławiu, kryminał beznadziejny.

Trochę ciekawostek o prawosławiu, kryminał beznadziejny.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pandemonium


Reklama
zgłoś błąd