Kobiety kresowe

Okładka książki Kobiety kresowe
Marek A. Koprowski Wydawnictwo: Replika historia
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Wydawnictwo:
Replika
Data wydania:
2015-09-29
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-29
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376744681
Tagi:
literatura polska kobiety kresy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
422
419

Na półkach:

Sześć kobiet... sześć historii... sześć, kolejnych, cegiełek naszej historii...

Sześć kobiet... sześć historii... sześć, kolejnych, cegiełek naszej historii...

Pokaż mimo to

avatar
1730
1705

Na półkach: , ,

Kolejny tom dotyczący rodzin z Kresów i ich poplątanych losów. Pierwszą postacią, którą dzięki niemu poznajemy jest pani Barbara Powroźnik z Bilewiczów. Już od pierwszych stron mamy odniesienia literackie. Pierwsze skojarzenie – tu ród Bilewiczów a u Sienkiewicza – ród Billewiczów. Obydwa ze wschodnich ziem Polski. Drugie odniesienie – pani Barbara pochodzi z Nowogródczyzny, czyli „Kraju lat dziecinnych” naszego wieszcza – Adama Mickiewicza. Pani Barbara opisuje swą rodzinę pielęgnującą polskie tradycje, szanującą własną i cudzą pracę. Dalej - lata szkolne i drużynę harcerską, będącą obiektem jej zazdrości. Pokazuje współbytowanie Polaków i Białorusinów, religijność okolicznych mieszkańców. Dzieli się traumatycznymi przeżyciami związanymi z: wybuchem wojny, rządami sowietów, aresztowaniami bliskich osób, zesłaniem, drogą brata do armii Andersa. Wspomina o gestach dobroci, której doświadczała jej rodzina w czasie tułaczki oraz po powrocie do Polski.
Z kolei pani Stefania Romer pochodzi z Kowieńszczyzny i jest „ostatnią przedstawicielką osiadłej od wieków na Litwie polskiej linii Romerów”. Krótko przedstawia nam swoich przodków, lata szkolne. Dalej opisuje lata wojny pod okupacją niemiecką, lata powojenne w kołchozie, indoktrynację podczas studiów oraz rozwój kariery zawodowej. Szczególne miejsce zajmują tu wspomnienia związane z pracą w szkole oraz krewnymi m.in. rodziną Komorowskich, z której wywodzi się były prezydent RP.
Kolejną relację przedstawia pani Irena Sandecka. Urodziła się w Humaniu, skąd wraz z rodzicami uciekła przez zieloną granicę o Polski. Pierwsze lata spędziły z mamą w Warszawie a później w Krzemieńcu, gdzie kończyła kolejne szkoły, zdała maturę i uzyskała „prawo nauczania w szkołach powszechnych”. Podjęła studia na UJ. W jej wspomnieniach z tego okresu szczególne miejsce zajmuje wybitny uczony, historyk kultury i wychowania – prof. Stanisław Kot, który nauczył ją „społecznej wrażliwości, otwartości na ludzi i umiejętności bronienia swoich racji”. Dalej przybliża nam swoje pierwsze lata pracy jako nauczycielki, a później pracy z zuchami w polskich osadach w Belgii, powrót do kraju po wybuchu II wojny światowej i działalność w organizacji paramilitarnej. Opisuje wejście wojsk sowieckich do Krzemieńca, działalność ukraińskich nacjonalistów. Wspomina trudne lata wojny oraz powojenne realia życia w tym mieście, własną działalność na rzecz upowszechniania wiedzy o zbrodniach banderowców i zachowania polskości w miejscowym kościele.
Natomiast pani Paulina Paluszkiewicz urodziła się na Samborszczyźnie. Swoją opowieść zaczyna od wybuchu wojny, rządów hitlerowców i sowietów. Podobnie jak poprzedniczka odnosi się do zbrodni popełnianych przez upowców. Wspomina okres mobilizacji do Armii Czerwonej, rezygnację wielu mieszkańców jej rodzinnych Strzałkowic z możliwości repatriacji i rolę ks. Adama Garbacika w zachowani polskości w tym rejonie. Opisuje walkę o zachowanie polskiej parafii, działalność kolejnych duszpasterzy związaną nie tylko z upowszechnianiem nauki Kościoła katolickiego, ale też rozwój kultury polskiej.
Dalej poznajemy panią Zofię Hurko i wpływ wydarzeń historii współczesnej na życie jej rodziny. Dodajmy rodziny, która przetrwała te różne próby. Pani Zofia wspomina o swoich zainteresowaniach historią Brzeżan, w których spędziła większą część życia, o trudach związanych z powstaniem i rozwojem miejscowej parafii oraz zachowaniem polskiej nekropolii.
Ostatnią bohaterką tego tomu jest pani Leonarda Rewkowska, „chodząca w czerni na znak żałoby po zamordowanym przez NKWD ojcu”, będącej prawdziwą opoką polskości w Słonimiu. „Gdy zaczęło się polskie odrodzenie, stanęła w Słonimiu na jego czele i przewodzi mu do dziś, choć dźwiga już na karku siedemdziesiąty pierwszy krzyżyk. Jej dorobkiem można by obdzielić wielu działaczy.” Pani Leonarda wspomina trudne czasy okupacji, powojenne prześladowania, w tym okres zsyłki w Kazachstanie. Dalej - ucieczkę na Białoruś, niełatwe relacje w rodzinie, studia nauczycielskie, rozwód i prześladowania ze strony KGB, wsparcie udzielone przez grono nauczycielskie. Ostatnia część opowieści dotyczy działalności pani Leonardy na rzecz polskiego odrodzenia w Słonimiu. Jej sedno zawiera się w słowach: „O Słonimiu mogę mówić godzinami. Kocham to miasto i chociaż spotkało mnie w nim wiele złego, robię wszystko, by zachować jego piękno i polskie tradycje”.

Kolejny tom dotyczący rodzin z Kresów i ich poplątanych losów. Pierwszą postacią, którą dzięki niemu poznajemy jest pani Barbara Powroźnik z Bilewiczów. Już od pierwszych stron mamy odniesienia literackie. Pierwsze skojarzenie – tu ród Bilewiczów a u Sienkiewicza – ród Billewiczów. Obydwa ze wschodnich ziem Polski. Drugie odniesienie – pani Barbara pochodzi z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
338
321

Na półkach:

KRESY

Są to tereny, które dość dobrze znam. Stąd żywe zainteresowanie historią i potrzeba jej zgłębiania.
"Kobiety kresowe" wydały mi się interesującą pozycją, która zawierała w sobie bezpośrednie relacje, szczątkowe notki autora i ciekawy temat. Złapałam się trochę na tytuł, trochę na okładkę. Coś mnie w tej książce przyciągało.

Poddałam się temu uczuciu.

PAMIĘTNIK

Bardzo cenię sobie bezpośrednie relacje. Tworzy to wrażenie bliskiego kontaktu, a czytelnik dostaje historię w jej niemal pierwotnej formie. Nie są to suche raporty, ale z założenia powinny być to błyskotliwe, poruszające monologi, które zainteresują, a jednocześnie wzbudzą w człowieku świadomość historyczną.

"Kobiety kresowe" w tym względzie kuleją i jest to całkowicie zrozumiałe, ponieważ nie każda narratorka opowiada w sposób przystępny i płynny. Zazwyczaj ta niewielka luka zapełniania jest porywającą opowieścią, która, nieważne, jak przekazana, porusza serca i budzi niepokój.

Jednak dla mnie "Kobiety kresowe" nie były wypełnione fascynującymi wspomnieniami, które nazwałabym czytelniczą ucztą. Historie mimowolnie podzieliłam na te bardziej i mniej atrakcyjne.

Najbardziej trafiła do mnie opowieść Ireny Sandeckiej, ale myślę, że każdy czytelnik odnajdzie w "Kobietach kresowych" swoją własną, "ulubioną" historię. Jest to wielka zaleta tej książki, ponieważ napotykamy miszmasz stylistyczny i charakterologiczny, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

POBUDZENIE

"Kobiety kresowe" to jedna z tych książek, co do których nie mogę powiedzieć, ze straciłam przy niej czas. Jest to bardzo wartościowa lekcja historii przekazana ciepłym, domowym głosem. Cudze przeżycia, szczególnie tak znaczące, nigdy nie nudzą.

Nie jestem zachwycona, ale też nie jest celem każdej książki, by zachwycić czytelnika. Czasami wystarczy pobudzenie samoświadomości, patriotyzmu, podstawowych wartości oraz zasad moralnych. Takie pozycje sprawiają, że zadajemy sobie pytania i usiłujemy zweryfikować stabilność naszego kręgosłupa moralnego.

Jest to przeżycie jedyne w swoim rodzaju - bardzo kształcące.

KRESY

Są to tereny, które dość dobrze znam. Stąd żywe zainteresowanie historią i potrzeba jej zgłębiania.
"Kobiety kresowe" wydały mi się interesującą pozycją, która zawierała w sobie bezpośrednie relacje, szczątkowe notki autora i ciekawy temat. Złapałam się trochę na tytuł, trochę na okładkę. Coś mnie w tej książce przyciągało.

Poddałam się temu...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
308
141

Na półkach: , ,

Książka Marka Koprowskiego zawiera historię życia kobiet, które przed wybuchem II wojny światowej zamieszkiwały Kresy - tereny należące do Polski, a obecnie znajdujące się na terytorium Białorusi, Litwy oraz Ukrainy. Barbara Powroźnik, Stefania Romer, Irena Sandecka, Paulina Paluszkiewicz, Zofia Hurko i Leonarda Rewkowska dzielą się wspomnieniami by pokazać, jak dramatycznie potoczyły się ich losy tylko dlatego, iż nie wyparły się swojej polskości. Pomimo licznych prześladowań, wielu nieprzyjemności nie wyrzekły się Ojczyzny i wiary, tak głęboko wpojonej przez rodziców, ale jeszcze robiły wszystko by kultywować polskość. Ich postawa zasługuje na najwyższe uznanie.
Warto przeczytać tę książkę, bo jest ona świadectwem bezpośrednich świadków wydarzeń, o których my możemy jedynie poczytać.

Książka Marka Koprowskiego zawiera historię życia kobiet, które przed wybuchem II wojny światowej zamieszkiwały Kresy - tereny należące do Polski, a obecnie znajdujące się na terytorium Białorusi, Litwy oraz Ukrainy. Barbara Powroźnik, Stefania Romer, Irena Sandecka, Paulina Paluszkiewicz, Zofia Hurko i Leonarda Rewkowska dzielą się wspomnieniami by pokazać, jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1208
1155

Na półkach: ,

Matki, patriotki, bohaterki- portrety kobiet nierozerwalnie związanych z burzliwą historią Polski.

Oto wspomnienia siedmiu niezwykłych pań zamieszkujących Kresy dawnej II Rzeczypospolitej, a obecnie tereny Litwy, Białorusi i Ukrainy. Ich dramatyczne losy, wpisane w gwałtowne dzieje Kresów, obrazują wielki hart ducha i głęboko wpojony patriotyzm.
Kobiety kresowe starały się zawsze pielęgnować pamięć i łączność z ojczyzną. Za to, że nie wyparły się polskości i wiary, wielokrotnie spotykały je szykany i prześladowania. Wytrwały jednak na przekór wszelkim przeciwnościom.

Matki, patriotki, bohaterki- portrety kobiet nierozerwalnie związanych z burzliwą historią Polski.

Oto wspomnienia siedmiu niezwykłych pań zamieszkujących Kresy dawnej II Rzeczypospolitej, a obecnie tereny Litwy, Białorusi i Ukrainy. Ich dramatyczne losy, wpisane w gwałtowne dzieje Kresów, obrazują wielki hart ducha i głęboko wpojony patriotyzm.
Kobiety kresowe starały...

więcej Pokaż mimo to

avatar
800
120

Na półkach: , ,

Sześć kobiet. Sześć życiorysów. Sześć opowieści o Kresach. O tym, co zmieniła historia XX wieku, o świecie, który przeminął bezpowrotnie i o iskierce polskości, której żaru nic nie ugasi.

Barbara. Na Syberii przeżyła dzięki uporowi, zaradności i szczęściu do życzliwych ludzi. Choć powróciła do Polski, jej dom na zawsze pozostał na Kresach. Nowosiółki, Wiedrowicze, Koćki - tak melodyjne nazwy mają tylko miejscowości z tamtych stron.

Stefania. Ostatnia ze swojego rodu na Wileńszczyźnie. Kiedy chodziła do gimnazjum w czapce z orzełkiem, Litwini pluli jej pod nogi. Manifestowana polskość kłuła w oczy - od tamtej pory przez 80 lat nic się nie zmieniło.

Irena. Do dziś walczy o upamiętnienie ofiar zbrodni UPA. Jej działalność jet "niewygodna" zarówno dla władz ukraińskich, jak i polskich, którym nie na rękę są powroty do przeszłości.

Paulina. Blizna na jej czole to ślad po uderzeniu batem. Tak jeden z enkawudzistów wymierzał wtedy "sprawiedliwość" klasową.

Zofia. Zdecydowała się wyjechać na sowiecką Ukrainę razem z mężem. Najpierw walczyła z władzami o zwrot budynku kościoła, teraz ratuje przed zniszczeniem groby Polaków na cmentarzu w Brzeżanach.

Leonarda. Córka AK-owca, jako dziecko wywieziona do Kazachstanu. Piętno "wroga narodu" towarzyszy jej przez całe życie. Mimo zasług w szerzeniu polskości i członkostwa w Związku Polaków na Białorusi polskie władze odmawiają jej przyznania wizy.

Zebrane przez Koprowskiego wspomnienia mają niezwykłą wartość historyczną. Są one tym bardziej cenne, że osób, które mogłyby podzielić się swoją wiedzą, z roku na rok ubywa. Dzięki takim publikacjom można lepiej zrozumieć obecne stosunki Polski z jej wschodnimi sąsiadami. Polecam nie tyko miłośnikom historii i inspirujących biografii.

Sześć kobiet. Sześć życiorysów. Sześć opowieści o Kresach. O tym, co zmieniła historia XX wieku, o świecie, który przeminął bezpowrotnie i o iskierce polskości, której żaru nic nie ugasi.

Barbara. Na Syberii przeżyła dzięki uporowi, zaradności i szczęściu do życzliwych ludzi. Choć powróciła do Polski, jej dom na zawsze pozostał na Kresach. Nowosiółki, Wiedrowicze, Koćki -...

więcej Pokaż mimo to

avatar
565
316

Na półkach: , ,

Historia siedmiu kobiet,zamieszkujących Kresy II Rzeczpospolitej,po roku 1939.
Bohaterki tej książki, walczyły o zachowanie polskości na ziemiach dzisiejszej Litwy,Białorusi i Ukrainy.Ich dramatyczne losy,tragedie rodzinne zwiazane z wybuchem wojny.

Historia siedmiu kobiet,zamieszkujących Kresy II Rzeczpospolitej,po roku 1939.
Bohaterki tej książki, walczyły o zachowanie polskości na ziemiach dzisiejszej Litwy,Białorusi i Ukrainy.Ich dramatyczne losy,tragedie rodzinne zwiazane z wybuchem wojny.

Pokaż mimo to

avatar
1525
888

Na półkach: , ,

Książka, którą każdy myślący Polak powinien przeczytać. Trzeba znać historię naszego kraju. Miejsc, których już nie ma, ludzi, o których nikt nie pamięta. Tym bardziej, że już niedługo może zabraknąć świadków tamtych wydarzeń.

Książka, którą każdy myślący Polak powinien przeczytać. Trzeba znać historię naszego kraju. Miejsc, których już nie ma, ludzi, o których nikt nie pamięta. Tym bardziej, że już niedługo może zabraknąć świadków tamtych wydarzeń.

Pokaż mimo to

avatar
1097
375

Na półkach:

Bardzo dobra książka.
Takich wiadomości nie dowiemy się na lekcjach historii.
Dlatego zachęcam do sięgania po tego typu książki, by dowiedzieć się jak żyli ludzie w czasach nam młodym dalekich.

Bardzo dobra książka.
Takich wiadomości nie dowiemy się na lekcjach historii.
Dlatego zachęcam do sięgania po tego typu książki, by dowiedzieć się jak żyli ludzie w czasach nam młodym dalekich.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kobiety kresowe


Ciekawostki historyczne

zgłoś błąd