Lord Mord

Okładka książki Lord Mord
Miloš Urban Wydawnictwo: Książkowe Klimaty Seria: Czeskie Klimaty literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Czeskie Klimaty
Wydawnictwo:
Książkowe Klimaty
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Data 1. wydania:
2014-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788364887
Tłumacz:
Katarzyna Kępka-Falska
Tagi:
literatura czeska literatura XXI wiek
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
99 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
206
177

Na półkach: ,

"Lord Mord" już z samego opisu był książką, wołającą: "czytaj mnie!" Praga końca XIX wieku, zabytkowe budynki, absynt, heroina, siejący grozę morderca. Blurb głosił: "Oszałamiająca mieszanka tajemnicy, krwawej historii i grozy gotyckiej powieści". Przecież to brzmi jak klasyczny przykład powieści spod znaku Shut Up And Take My Money. Czy w takim razie całość spełniła oczekiwania? I tak, i nie, choć z przewagą w cholerę tak.
.
Wybijającym się bohaterem jest tu Praga, pieczołowicie nakreślona i barwnie opisana, taka, w którą wpada się całym czytelniczym sobą. Praga arystokratów, urzędników, prostytutek, nędzarzy i jednego bardzo szczególnego upiora. Praga cynicznego humoru, ciętych dialogów i nierzadko oparów absurdu. Całkowicie trafił do mnie styl i charakter Urbanowego protagonisty, hrabiego Arco. Jako skrajny cynik, mizogin i kombinator miał w sobie tyle koloru, uroku i charyzmy, że stał się dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych bohaterów ostatniego czasu. Człowiek o wielu wadach, słabościach i grzeszkach, a jednak przez to tak bardzo ludzki i "swój". Umieszczony w sytuacjach codziennych, zabawnych czy niebezpiecznych za każdym razem wychodził z nich mniej więcej cało. Właśnie dzięki wprowadzeniu elementu humoru "Lord Mord" niesie z sobą jakąś lekkość i błyskotliwość. Mogłabym go porównać do "Czynnika diabła" Craiga Russella, z tym, że powieść Urbana dostała ten zręczny zastrzyk dowcipu, który sprawił, że całość nie stała się jednowymiarową powieścią grozy. I tu jest ten mały minus, malutki: za mało grozy w grozie. Chciałoby się, żeby terroryzujący miasto rozpruwacz Kleinfleisch (wink wink w stronę londyńskiego Kuby) miał ciut więcej scen, dodał ciut więcej horroru, lęku i posępności. Niby gdzieś jest, ale chciałoby się jednak więcej, wtedy "Lord Mord" miałby wszystko.
.
Sumując: bardzo, bardzo polecam powieść Miloša Urbana. To szalenie przyjemnie czytający się literacki kawałek, zabierający czytelnika w podróż przez luksusowe apartamenty, wiejskie rezydencje, zawszone nory i mroczne zaułki Pragi. Napisany stylowo, z pomysłem, zabawą, lekką dawką grozy. Z ciekawymi bohaterami, inteligentnymi dialogami i wciągającą zagadką. Ja się bawiłam świetnie i nie waham się rzucić może krztynę zawyżoną oceną 8/10.

"Lord Mord" już z samego opisu był książką, wołającą: "czytaj mnie!" Praga końca XIX wieku, zabytkowe budynki, absynt, heroina, siejący grozę morderca. Blurb głosił: "Oszałamiająca mieszanka tajemnicy, krwawej historii i grozy gotyckiej powieści". Przecież to brzmi jak klasyczny przykład powieści spod znaku Shut Up And Take My Money. Czy w takim razie całość spełniła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
269
21

Na półkach: ,

Powieść wypełniona cynicznym humorem, momentami absurdem. Pomimo umieszczenia w realiach schyłku XIX wieku w Pradze, pełna aluzji do sytuacji współczesnych.

Powieść mówiąca o zmianach, które niekoniecznie każdy chce zaakceptować i niczym Don Kichot rusza przeciwko nim.

Istny kolaż gatunkowy, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tu horror, kryminał, erotyk, trochę psychologii również.

Powieść wypełniona cynicznym humorem, momentami absurdem. Pomimo umieszczenia w realiach schyłku XIX wieku w Pradze, pełna aluzji do sytuacji współczesnych.

Powieść mówiąca o zmianach, które niekoniecznie każdy chce zaakceptować i niczym Don Kichot rusza przeciwko nim.

Istny kolaż gatunkowy, dlatego każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy tu horror, kryminał, erotyk, trochę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
215
17

Na półkach: ,

To książka przede wszystkim o Pradze. Ona jest tu główną bohaterką. Powieść - gra z konwencją.

To książka przede wszystkim o Pradze. Ona jest tu główną bohaterką. Powieść - gra z konwencją.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
233
229

Na półkach: ,

Wielkie rozczarowanie. Oczekiwałam klasycznego kryminału badź pasjonującej powieści. Zamiast tego otrzymałam słabej klasy historię o hrabim Adim, który to jest gruźlikiem, uzależnionym od heroiny i dziwek. Wszystkie kobiety z którymi Lord obcuje przedstawione są jako puste i sprzedajne. Hrabia zaś żyje utrzymując się ze sprzedaży "substancji heroicznej", szermierki w "Sokole"i przyjaźni z równie próżnym Solim. W tle problemy polityczno-społeczne Pragi. Rządzący chcą wyburzyć Starą zabudowę i zastąpić ją nowymi obiektami...No i przecież wątek bestii -pożal się "Mięska".

Nawet opis na książce nie jest adekwatny. "Pewnej nocy znika także kochanka Lorda,a on sam zostaje wessany w wir wydarzeń". Nie zauważyłam zniknięcia ani Gity ani Bereniki..więc pozostaję z pytaniem ,kto zniknął?

Wielkie rozczarowanie. Oczekiwałam klasycznego kryminału badź pasjonującej powieści. Zamiast tego otrzymałam słabej klasy historię o hrabim Adim, który to jest gruźlikiem, uzależnionym od heroiny i dziwek. Wszystkie kobiety z którymi Lord obcuje przedstawione są jako puste i sprzedajne. Hrabia zaś żyje utrzymując się ze sprzedaży "substancji heroicznej", szermierki w...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Belle époque, piękna epoka. Przełom XIX i XX wieku to z jednej strony era postępu i rozkwitu Europy, z drugiej zaś czas wzrostu napięć społecznych , często oparty na czynnikach narodowościowych. Jednym z punktów zapalnych były Czechy, z naciskiem na Pragę. Dziś jest to homogeniczny rejon, w przeszłości podzieliły go między siebie trzy nacje: Czesi, Niemcy i Żydzi. Czechy również, od czasów niechlubnej porażki na Białej Górze (w 1620 roku) pozostawały pod władzą Habsburgów. W atmosferze napięć i protestów dążących do odzyskania niepodległości przez Czechów władze Pragi zdecydowały się dokonać przebudowy i modernizacji miasta. W toku tego procesu wyburzona została stara dzielnica żydowska, w której utrzymywał się niski poziom życia i higieny – Židovské Město. To wydarzenie znamy choćby z powieści Golem Gustava Meyrinka, który sprzągł je z dawną żydowską legendą. Jest ono również tematem współczesnej czeskiej powieści, Lord Mord.

Akcja powieści niemal w całej rozciągłości umieszczona jest w Pradze, jedynie w nielicznych i krótkich fragmentach przenosi się do szlacheckiej rezydencji nieopodal miasta. Główny bohater należy do ubożejącej szlachty. Jest suchotnikiem i zarazem utracjuszem i dekadentem. Żyje z dnia na dzień, pieniądze biorąc z apanaży. Jego spokój ducha ma zostać zaburzony, kiedy miasto bierze się za asenizację i w efekcie zaczyna wyburzać budynki, które odwiedzał (szczególnie istotny jest burdel) i w, których mieszka. Dodatkowo, starą dzielnicę zaczyna nawiedzać upiór – Kleinfleisch, Mięsko – który zaczyna mordować znane mu prostytutki. Sam zresztą również go spotyka. Przestrzeń nabiera charakteru najistotniejszego, i ona jest strzałą przewodzącą akcji książki.

W swojej powieści Miloš Urban na przestrzeń zwraca szczególną uwagę. Nie jest jedynie tłem, rzeczywistością, na której opierają się bohaterowie. Jest czymś więcej. Bohaterem. O wielu twarzach. Praga pełna jest mrocznych miejsc, niepokojących zaułków, jest miejscem spotkań, ale też i konfliktu idei politycznych. Policja mierzy się z obywatelami. Aktywiści pro-czescy z aktywistami pro-austriackimi. Miasto tętni heroiną, która niczym magiczna substancja trzyma ludzi w zadowoleniu, jest lekiem na wszystko. Lekiem na życie. Jednak przede wszystkim rytm miasta dyktuje asenizacja.

Asenizacja będącą centralnym motywem powieści musi postępować. Trzeba niszczyć zabytkowe budynki. Przebudowywać, modernizować, wysiedlać. A wszystko niby-sterowane przez austriacką administrację. Czy jednak aby na pewno na pewno? Asenizacja niczym żarłoczna bestia połyka kolejne budynki, uliczki i zaułki. Następuje rozkład. Dosłowny i metaforyczny. To sprawa ideologiczna podszyta nutką antysemityzmu. Narasta konflikt między władzami miasta, w których należy widzieć kapitalizm a artystyczną częścią mieszkańców, w sposób mocniejszy powiązany z ludnością żydowską. Asenizacja jest beczką prochu, a tlący się lont dociera coraz bliżej punktu zapalnego.

W książce znajdziemy przede wszystkim elementy powieści gotyckiej, a dodatkowo elementy grozy, kryminału czy powieści obyczajowej. Wszystkiego jest tu po szczypcie i w mieszance gubi się charakter powieści. Poszczególnym motywom i wątkom poświęca się mało czasu i przez to są przesadnie ściśnięte, pozbawione narastającego napięcia. Powieść nie ma rytmu. Dodatkowo nie pomaga fakt, że książka jest reklamowana intrygą w, której główną rolę pełni tajemniczy potwór, czyli elemencie, który w powieści wypadł zdecydowanie najsłabiej i nie wzbudza nic więcej poza wyrazem politowania i śmieszności.

Trafiłem na opinię, że Lord Mord to dobra i lekka lektura, odpowiednia na letnie wieczory, ale nic ponad to. Opinia jest trafna. Urban gwarantuje nam dobrą, powolną rozrywkę i przede wszystkim atmosferyczną rozrywkę. Czytelnik w Pradze może się zgubić, a misz-masz gatunkowy, który nie ciągnie wyraźnie w żadną stronę zapewnia odbiorcy przekrój, panoramę Pragi przełomu wieków. Mimo to, zawiodłem się. Oczekiwania miałem znacznie większe, oczekując naprawdę dobrej powieści gotyckiej z elementami grozy a nie coś, co zapomnę niemal natychmiastowo po lekturze. Ładnie skonstruowany obraz Pragi nie wystarcza. Nie zwykłem polecać książek, które mnie nie zachwyciły, ani nie wywarły na mnie wrażenia, i ze swojej strony nie zachęcam was do czytania Lorda Morda.

https://www.facebook.com/kreatywnewizje/

Belle époque, piękna epoka. Przełom XIX i XX wieku to z jednej strony era postępu i rozkwitu Europy, z drugiej zaś czas wzrostu napięć społecznych , często oparty na czynnikach narodowościowych. Jednym z punktów zapalnych były Czechy, z naciskiem na Pragę. Dziś jest to homogeniczny rejon, w przeszłości podzieliły go między siebie trzy nacje: Czesi, Niemcy i Żydzi. Czechy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
316
197

Na półkach: ,

"Lord Mord" przyciągnął mnie pozytywnymi opiniami i minimalistyczną okładką. Dałam się porwać, książkę czytało się szybko i przyjemnie. Nie poczułam jednak obiecanego gotyckiego klimatu, a ilość opisów momentami mnie przytłaczała. Powiedziałabym, że była to pozycja poprawna, taka, o której za rok czy dwa będę pamiętać, że czytałam, ale motyli w brzuchu nie będzie.

"Lord Mord" przyciągnął mnie pozytywnymi opiniami i minimalistyczną okładką. Dałam się porwać, książkę czytało się szybko i przyjemnie. Nie poczułam jednak obiecanego gotyckiego klimatu, a ilość opisów momentami mnie przytłaczała. Powiedziałabym, że była to pozycja poprawna, taka, o której za rok czy dwa będę pamiętać, że czytałam, ale motyli w brzuchu nie będzie.

Pokaż mimo to

avatar
96
93

Na półkach:

może być. Typowo rozrywkowa, naiwna literatura wakacyjna. Nic ponad czytadło. Czeski Twardoch ale bez ambicji na bycie czymś więcej niż jest. Co w sumie można policzyć na plus.

może być. Typowo rozrywkowa, naiwna literatura wakacyjna. Nic ponad czytadło. Czeski Twardoch ale bez ambicji na bycie czymś więcej niż jest. Co w sumie można policzyć na plus.

Pokaż mimo to

avatar
73
22

Na półkach:

Świetnie się bawiłem czytając. Polecam

Świetnie się bawiłem czytając. Polecam

Pokaż mimo to

avatar
315
68

Na półkach:


avatar
547
547

Na półkach: ,

122/180/2022
Czekał, od początku pandemii czekał i się wreszcie doczekał. Typowa czeska powieść. Czyli trochę melancholii, trochę wariactwa, śmiech i łzy (a także śmiech przez łzy), nostalgia i rewolucja, miłość i śmierć. Polecam.

122/180/2022
Czekał, od początku pandemii czekał i się wreszcie doczekał. Typowa czeska powieść. Czyli trochę melancholii, trochę wariactwa, śmiech i łzy (a także śmiech przez łzy), nostalgia i rewolucja, miłość i śmierć. Polecam.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Miloš Urban Lord Mord Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd