rozwińzwiń

Księga Saladyna

Okładka książki Księga Saladyna autora Tariq Ali, 9788363531119
Okładka książki Księga Saladyna
Tariq Ali Wydawnictwo: Lambook Cykl: Kwintet Muzułmański (tom 2) powieść historyczna
390 str. 6 godz. 30 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Cykl:
Kwintet Muzułmański (tom 2)
Tytuł oryginału:
The Book of Saladin
Data wydania:
2014-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2014-09-22
Liczba stron:
390
Czas czytania
6 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363531119
Tłumacz:
Tomasz Illg
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Księga Saladyna w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Księga Saladynai

Saladyn – zwycięski sułtan



Konto usunięte
Konto usunięte

Oceny książki Księga Saladyna

Średnia ocen
6,6 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Księga Saladyna

avatar
928
570

Na półkach: , ,

Drugi tom "Kwintetu Muzułmańskiego" podobał mi się znacznie mniej niż "W cieniu drzewa granatu". Historia życia Saladyna widziana oczyma żydowskiego skryby to wymagająca lektura. Historia i polityka mieszają się tu z dworskimi, najczęściej pikantnymi,intrygami. Zabrakło mi tajemnicy do rozwiązania, a opowieść jest nieco zbyt rozwlekła. Jednak powieść nie zniechęciła mnie do kontynuacji cyklu. "Kobieta z kamienia" już czeka!

Drugi tom "Kwintetu Muzułmańskiego" podobał mi się znacznie mniej niż "W cieniu drzewa granatu". Historia życia Saladyna widziana oczyma żydowskiego skryby to wymagająca lektura. Historia i polityka mieszają się tu z dworskimi, najczęściej pikantnymi,intrygami. Zabrakło mi tajemnicy do rozwiązania, a opowieść jest nieco zbyt rozwlekła. Jednak powieść nie zniechęciła mnie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
566
337

Na półkach: , ,

Treść zdecydowanie skupia się na polityce. Przypuszczam, że z tego powodu miejscami nudziłam się. Trochę nużąca forma zapisu treści - od marginesu do marginesu. W zasadzie nie wiele się działo, poza kilkoma historiami z haremu (które moim zdaniem też nie rzucały na kolana). Książka napisana płytko, bez dreszczyku emocji, tak jakby same wielkie wyrażenia wystarczyły (brak otoczki tworzącej atmosferę.

Treść zdecydowanie skupia się na polityce. Przypuszczam, że z tego powodu miejscami nudziłam się. Trochę nużąca forma zapisu treści - od marginesu do marginesu. W zasadzie nie wiele się działo, poza kilkoma historiami z haremu (które moim zdaniem też nie rzucały na kolana). Książka napisana płytko, bez dreszczyku emocji, tak jakby same wielkie wyrażenia wystarczyły (brak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1111
568

Na półkach: , ,

Druga część pięcioksiągu Tariqa Aliego koncentruje się na walkach sułtana Saladyna z krzyżowcami w latach 1181-1193, z retrospektywami dotyczącymi głównie jego młodości. Powieść wydaje się żywsza, niż część pierwsza, bo i wydarzeń jest więcej - akcja obejmuje dłuższy odcinek czasowy.
Siłą rzeczy autor bierze stronę muzułmanów, ukazując krzyżowców jako barbarzyńców. Zresztą chrześcijańscy kronikarze z Bizancjum myśleli o nich to samo, więc coś zapewne jest na rzeczy. Nota bene krzyżowcy w dużej mierze zasłużyli sobie na niesławę, wyrzynając wszystkich mieszkańców Jerozolimy już podczas pierwszej wyprawy, co Arabowie pamiętają chrześcijanom, jak widać, do dziś. Jedynym sprawiedliwym wśród chrześcijan jest Rajmund z Trypolisu - słusznie zresztą, bo próbował żyć w pokoju z Saladynem. Oczywiście wojowników muzułmańskich cechuje rycerskość i honor, choć Ali przyznaje, że wielu drobnych władców grało na dwie strony, wojsko łatwo się zniechęcało a Kurdowie (z których wywodził się sam Saladyn),aczkolwiek waleczni, nie mieli żadnej dyscypliny. Postać sułtana, pierwszego wodza świata muzułmańskiego, który był w stanie zjednoczyć pogrążonych w bratobójczych konfliktach współwyznawców, staje się nam po lekturze nieco bliższa. Co ciekawe, z powieści wynika, że sympatyzują z nim nie tylko Arabowie, lecz także Persowie, Egipcjanie, Kurdowie, a w jego armii przeciw krzyżowcom walczą nawet Żydzi i Koptowie... A jednak świat się zmienia, kiedy się rozejrzymy po scenie politycznej Bliskiego Wschodu dziś.

Najciekawsza jest chyba jednak warstwa obyczajowa. Czytelnik nieobznajmiony z systemem politycznym i zależnościami religijnymi islamu nie zostanie weń co prawda zbyt głęboko wprowadzony, ale dowie się na przykład, co mogło być podstawą do osądzania ludzi (Koran, hadisy i...rozsądek),jak funkcjonował harem (choć nie jestem pewien, czy kobiety kiedykolwiek mogły sobie tam na tyle pozwolić, co prezentuje swą postawą sułtanka Dżamila),pozna niektóre funkcje urzędników sułtańskiego dworu (tu ciekawostka: nikomu nie przeszkadza, iż sekretarz sułtana jest homoseksualnym Persem, zaś kronikarz, dopuszczany do największych tajemnic - Żydem),a także, jaką rolę pełnili eunuchowie. Sylwetkę Amdżada - słowiańskiego kastrata (nie eunucha - w haremie!?) z Bułgarii kreśli autor dość wyraziście, nie szczędząc pikantnych szczegółów z sułtańskiej (i nie tylko) alkowy, jednak mam wrażenie, że całkiem się zagalopował, utrzymując, iż głównym źródłem eunuchów w krajach arabskich było wykupywanie ich z kościołów chrześcijańskich lub "uwalnianie" (a potem wykorzystywanie jako niewolników we własnych lupanarach?) ich stamtąd w zdobytych wcześniej przez krzyżowców miastach, gdzie, jak mówi Amdżad: "uczymy się śpiewać na chwałę 'Isy, a w wolnym czasie mamy zaspokajać wszelkie cielesne zachcianki kapłanów i biskupów". Zwłaszcza gdy wziąć pod uwagę, że kastraci trochę później zrobili karierę śpiewaczą w kościele, a z drugiej strony tysiącami kastrowano wcześniej pokonanych obcych wojowników w Mezopotamii (w czasie akcji powieści już muzułmańskiej),zaś wyraźny zakaz w Koranie nie przeszkadzał np. sułtanowi Mehmedowi II kastrować chłopców nawet jeszcze w 15 w.

Cały czas zastanawiam się nad logiką, wg. której autor (a z nim może wszyscy muzułmanie?) wyłącza chrześcijaństwo z tzw. Ludów Księgi (mahometanie, Żydzi i...Koptowie). Inna niekonsekwencja (ale dylemat Kalego jest znany na całym świecie - w Polsce funkcjonuje tak samo): Saladyn pała gniewem, gdy krzyżowcy stracą jego wojowników, ale normalną rzeczą jest przecież ściąć 300 templariuszy, którzy nie chcą się od razu nawrócić na islam. Być może autor odtworzył tak sposób myślenia dawnych czasów, ale i tak trudno oprzeć się wrażeniu, że mocno inspirował się opowieściami Szeherezady. Zwłaszcza w wątkach buduarowych.

Z ciekawostek obyczajowych - prócz tego, co działo się na w haremie (miłość lesbijska, intrygi) i na dworze (powszechne stosunki pozamałżeńskie ze służącymi, męskie burdele, traktowana z pobłażaniem pedofilia - nad wyraz rozpowszechniona, jak się zdaje, "choroba perska") - ciekawa obyczajowość dotycząca obchodów Święta Wiosny, czy obraz relacji ojciec(wuj)-syn czy mąż-żona. Interesujący, lecz niestety nierozwinięty wątek różnych, podobno, od tych z Kairu czy z Damaszku stosunków rodzinnych na dworze w Bagdadzie. Zrozumienie dla ludzkich słabości burzy nasze wyobrażenie o zasadach islamu - nie wiem, czy to realny obraz (może taki być: tak rozpowszechniona religia nie może być nieżyciowa),czy to tylko perspektywa liberalnego autora.

Rozbawił mnie przytaczany we fragmentach list cesarza Barbarossy do Saladyna, w którym ten straszy sułtana nawałą nowej krucjaty, w której nie zabraknie "umierających z uśmiechem na ustach Czechów i twardszych od leśnych bestii Polaków". O ile wiem, żaden regularny oddział "leśnych bestii" do Palestyny chyba nie dotarł, ale i tak zajęliśmy jakieś miejsce w arabskiej literaturze popularnej...No, chyba, że to jakiś żart tłumacza?

Myślę, że po tej powieści wciąż o wiele za mało wiemy i nie współodczuwamy z islamem - ta lektura na pewno nie wystarczy. Choć może być popularnym wprowadzeniem do tematu, o ile damy się zainspirować do własnych poszukiwań.

Druga część pięcioksiągu Tariqa Aliego koncentruje się na walkach sułtana Saladyna z krzyżowcami w latach 1181-1193, z retrospektywami dotyczącymi głównie jego młodości. Powieść wydaje się żywsza, niż część pierwsza, bo i wydarzeń jest więcej - akcja obejmuje dłuższy odcinek czasowy.
Siłą rzeczy autor bierze stronę muzułmanów, ukazując krzyżowców jako barbarzyńców. Zresztą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

137 użytkowników ma tytuł Księga Saladyna na półkach głównych
  • 103
  • 32
  • 2
25 użytkowników ma tytuł Księga Saladyna na półkach dodatkowych
  • 12
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Księga Saladyna

Inne książki autora

Tariq Ali
Tariq Ali
Urodzony w 1943 roku brytyjski politolog, ekonomista, filozof i publicysta pochodzenia pakistańskiego, autor powieści historycznych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Anglicy na pokładzie Matthew Kneale
Anglicy na pokładzie
Matthew Kneale
„Anglicy na pokładzie” to jedna z tych książek, które wciągają od pierwszej strony i nie pozwalają się oderwać aż do samego końca. To prawdziwa perła współczesnej literatury, w której historia, przygoda i doskonałe pióro autora splatają się w zachwycającą całość. To, co najbardziej urzeka w tej powieści, to niezwykły styl narracji – plastyczny, dynamiczny i jednocześnie pełen literackiej finezji. Autor z wyjątkową lekkością prowadzi czytelnika przez meandry fabuły, kreśląc fascynujący świat XIX-wiecznych podróży morskich i wielkich ambicji. Język jest bogaty, ale nieprzytłaczający, co sprawia, że historia pochłania nas bez reszty. Nie sposób też nie docenić wspaniale sportretowanych bohaterów – pełnych życia, autentycznych, wyrazistych. Każda postać, nawet drugoplanowa, została obdarzona unikalnym charakterem, dzięki czemu mamy wrażenie, jakbyśmy sami podróżowali wraz z nimi. Ich losy przejmują i intrygują, a relacje między nimi budują emocjonalne napięcie, które nieustannie napędza akcję. Fabuła książki to prawdziwy majstersztyk – pełna zwrotów akcji, intryg i dramatycznych momentów, które trzymają w napięciu do ostatnich stron. To opowieść nie tylko o wielkiej podróży, ale także o ludzkich ambicjach, marzeniach i walce z przeciwnościami losu. Na uwagę zasługuje również przepięknie przedstawiony kontekst historyczny. Autor z niezwykłą dbałością o detale oddaje realia epoki – zarówno jeśli chodzi o technologię żeglugi, społeczne konwenanse, jak i ducha przygody, który napędzał XIX-wiecznych odkrywców. Nie jest to sucha lekcja historii, lecz pełna emocji podróż w czasie, która pozwala zanurzyć się w tamtym świecie i doświadczyć go niemal na własnej skórze. Podsumowując, „Anglicy na pokładzie” to książka, którą czyta się jednym tchem. To fascynująca opowieść, w której znakomita narracja, doskonale wykreowani bohaterowie i wartka akcja tworzą literacką ucztę dla każdego miłośnika świetnej prozy. Gorąco polecam – to jedna z tych powieści, które na długo zostają w pamięci!
lis_bagienny - awatar lis_bagienny
ocenił na91 rok temu
Czas beboka Richard A. Antonius
Czas beboka
Richard A. Antonius
bebok to w śląskich wierzeniach bandurek czyli złośliwy byt, który udaje dobrego i pomocnego duszka. zwykle mieszka blisko domu, w rogu pokoju lub pod szafami, komodami i stołami. jest niskiego wzrostu, zamiast nóg ma kopyta, a w ręku trzyma kij, żeby nim bić niesforne dzieci. najczęściej na śląsku ojcowie straszą dzieci bebokiem. akcja powieści rozpoczyna się w Katowicach w latach 50 XX wieku, a kończy kilka lat później w Stalinogrodzie. głównym bohaterem jest Adaś, dzieciak, który wraz z rodzicami zamieszkuje jedno z wielkich mieszkań dla czerwonych prominentów. jego ojciec - partyjniak przywieziony w teczce z innego miasta, wierzy w jedynie słuszne idee partii komunistycznej, natomiast usidlona przez niego matka zajmuje się domem i adorowaniem swojego męża. wszyscy żyją w tle industrialnego śląska nie bardzo mając świadomość kultury i obyczajów rdzennych mieszkańców. książka jest bardzo opasła i moim zdaniem zbyt długa. męczyłem te 720 stron przez ponad dwa miesiące, dozując sobie kilka rozdziałów dziennie. jej oniryczny charakter sprawił, że na początku nie umiałem odróżnić tego co rzeczywiste od tego co wyimaginowane. podpowiedzią okazała się informacja na okładce o prozie w klimacie Bułhakowa. nie jest to absolutnie ksiazka o śląsku, to raczej przedstawienie życia wyższych sfer, które mogłoby toczyć się na śląsku. język śląski jest jedynie przyprawą słowną dodającą autentyczności. o co chodzi z tym czasem Beboka? otóż, czas Beboka to lata, które są Bebokiem (Katowice-Stalinogród),to ludzie zamieszkujący Śląsk, to Stalin, który co prawda nie żyje, ale jego złośliwy duch wciąż unosi się nad Katowicami (Stalinogrodem) udając dobrego i pomocnego, to polityka komunistyczna, to wreszcie sam ojciec Adasia, który jest chyba największym z Beboków
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na72 miesiące temu
Vanessa i Virginia Susan Sellers
Vanessa i Virginia
Susan Sellers
Zaznaczam na wstępie - jest to wyłącznie moja opinia, która może się skrajnie różnić od opinii innych umysłów. Być może wpływ na osąd ma tutaj moja "artystyczna" dusza, bo obrazy odmalowane przez autorkę na kartach powieści urzekły mnie całkowicie i natychmiast przeniosły w świat rozgrywających się wydarzeń. Być może marzycielska i romantyczna strona mojej osobowości nie pozwala mi na bardziej intelektualną ocenę. Do rzeczy. Mała, niepozorna książeczka wpadła mi w oko na stronie internetowej jednej ze znanych księgarni. Ponieważ lubię tego typu literaturę i znacznie chętniej zagłębiam się mniej lub bardziej odległe mroki historii, niż we współczesne czasy postanowiłam skorzystać z okazji, licząc na w miarę przyzwoita lekturę. Jakże naiwne założenie! Napisana w dość specyficzny sposób historia uznanej malarki Vanessy Bell i jej nie mniej fascynującej i zdolnej siostry, pisarki Virginii Woolf pochłonęła mnie bez reszty od pierwszej strony. Napisana z perspektywy Vanessy, do ostatniej strony pozwala nam zgadywać, jaką formę przybrała narratorka - listy? pamiętnik? myśli? wspomnienia? - zwracając się do swojej siostry. Sądzę, że autorce perfekcyjnie udało się oddać artystyczną naturę Vanessy Bell. Język jest prosty, wyważony, ale zarazem czuć w nim artyzm, barwę, tłumione emocje... Nie potrafię dobrać odpowiednich słów. Powieść jest niezwykła, magiczna, wpływa na wrażliwą psychikę. Czytając ją, ze względu na natłok obowiązków, trzy dni nie mogłam ani na minutę przestać o niej myśleć. Wpływała na moje sny i na rzeczywistość. Od dłuższego czasu żadna książka tak mnie nie poruszyła, choć z pozoru nie wydaje się ona niczym wyjątkowym. Być może, jak w przypadku wielu niedocenionych (moim zdaniem) pozycji, odnalazłam w niej większą głębię, niż na to zasługuje. Może nawet większą, niż planowała autorka. Mimo to, będę gorącą orędowniczką " Vanessy i Virginii" i na pewno niejednokrotnie jeszcze po nią sięgnę, żeby znów przeżyć magię i poddać się urokowi wspaniałych sióstr i wielkich artystek swoich czasów.
t_s_a - awatar t_s_a
oceniła na107 lat temu
Kres królów Philip Gooden
Kres królów
Philip Gooden
Początek XVII wieku. Anglia. Królowa Elżbieta I jest w podeszłym wieku. Jest bezdzietna. Tymczasem wkrótce ma odbyć się spektakl "Ryszard II", który ma niepokojący podtekst polityczny i może znacząco wpłynąć na i tak niespokojne już angielskie społeczeństwo. Młody aktor, Nicholas Revill, zostaje (w dość nietypowy sposób) wyznaczony do zniweczenia tych planów. Nick nie wie jeszcze jak bardzo niebezpieczną polityczną rozgrywkę przyjdzie mu rozegrać. Chociaż Kres Królów jest drugim tomem serii Kod Szekspira, bardzo dobrze czyta ją się jako samodzielną powieść. Jest napisana przystępnym, niezbyt mocno stylizowanym językiem co dla jednych może być plusem, lecz dla zagorzałych miłośników powieści historycznej może być to jednak niewielkim uchybieniem. Philip Gooden posługuje się przyjemnym stylem, który sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Historyczne realia są solidnie oddane, a spojrzenie na Londyn, jego mieszkańców, polityczne i społeczne nastroje, a także Szekspira ciekawie przedstawione. Nie brakuje pikantnych scen, a autor nie boi się słów i ich znaczeń. Główny bohater, a zarazem narrator, jest postacią wyrazistą i barwną. Elementy humoru, które autor wplótł w treść powieści są specyficzne, typowo angielskie. Ogólnie nie mogę powieści Goodena zarzucić wiele, brakowało mi jedynie odważniejszej stylizacji języka i rozbudowania niektórych wątków. Kres Królów to powieść z gatunku dobrych i lżejszych. Polecam szczególnie tym, którzy lubią wątki kryminalne i historyczne, ale cenią sobie również prostotę i lekkość stylu. [http://waniliowe-czytadla.blogspot.com]
Agata - awatar Agata
oceniła na610 lat temu
Uczeń Gutenberga Alix Christie
Uczeń Gutenberga
Alix Christie
"Uczeń Gutenberga" Alix Christie podobał mi się, nawet bardzo. W pierwszym rzędzie znalazłem się pod wrażeniem kompleksowości opisu świata przedstawionego w powieści. Konkretna opowieść o wynalazku druku Gutenberga została poprowadzona na misternie skonstruowanym tle historycznym. Na jej przebieg mają wpływ wydarzenia globalne i lokalne, historia miast niemieckich XV wieku, dzieje Kościoła tuż przed reformacją, przemiany gospodarcze i procesy społeczne przez nie zainicjowane u schyłku średniowiecza i na początku epoki nowożytnej, obyczajowość miejsko-cechowa etc., etc. Jeszcze większe wrażenie wywarła na mnie stworzona przez Alix Christie iluzja dostępu do XV-wiecznej mentalności bohaterów. Śledząc losy Petera Schoeffera i innych, czułem tę odległość czasową, jaka nas dzieli. Uwidaczniało się to chociażby w głęboko religijnym sposobie postrzegania przez nich świata i swojego w nim miejsca, opartym przede wszystkim na wierze w opatrzność Bożą i wolę Bożą urze­czyw­istn­iają­cą się w dziejach. Nie tylko w tym, bo także w specyficznie późn­ośre­dnio­wiec­znych reakcjach na konkretne zjawiska. Na przykład w pomieszaniu bohaterów (Anny Pinzler) w zetknięciu się z absolutną nowością, jakim tutaj były stronice zadrukowane bliźniaczo wyglądającym tekstem. Udzielał mi się ten dreszcz niesamowitości na widok czegoś, co jest tak sprzeczne z naturą jak twór wyprodukowany w sposób seryjny, a więc pozbawiony cech indywidualnych, niep­owta­rzal­nych­. I ja - patrząc oczyma bohaterów - skłonny byłbym dać wiarę, że mamy do czynienia ze sztuczką szatańską naigrywającą się ze stworzenia. Wydaje mi się, że Alix Christie udało się stworzyć przekonującą opowieść o czasach przełomu, w których tradycyjne podejście do rzeczywistości już nie wystarcza, musi ono zostać uzupełnione formowaniem się nowego podejścia, czemu towarzyszy ryzyko błądzenia, ale też głębokie poczucie wolności. Tak, Peter Schoeffer to postać historyczna, która tak rozumianej wolności zaznała: najpierw poprzez uświadomienie sobie, że wykonuje fach, którego nie sposób okiełznać regułami, jakimi kierowały się istniejące cechy, a potem przez zdanie sobie sprawy, że wspó­łucz­estn­iczy­ się w projektowaniu przyszłości - na dobre i na złe, nie mając złudzeń, że każdy - najwspanialszy nawet - wynalazek może być skierowany przeciw człowiekowi i kulturze. Styl i kompozycja powieści są bardzo powściągliwe, Christie unika ona wszelkich ułatwień, wabiących czytelnika, ale jednocześnie zafa­łszo­wują­cych­ prawdziwy stan rzeczy. Tutaj dla poparcia tego stwierdzenia warto przywołać wątek romansowy: jakże mało hollywoodzka jest miłość między Peterem a Anną, nies­atys­fakc­jonu­jąca żądnych wzruszeń czytelników, jakże drobny element tej historycznej układanki stanowi. Biorąc to wszystko pod uwagę, z pełnym przekonaniem zachęcić wszystkich czytelników do lektury tej powieści. 16.08.2016 13:55:16
diaz - awatar diaz
ocenił na79 lat temu
Obiecaj mi, że będziesz wolny Jorge Molist
Obiecaj mi, że będziesz wolny
Jorge Molist
Jest rok 1484; na małą rybacką wioskę Llafranc na północ od Barcelony napadają mauretańscy korsarze. Zabijają część mężczyzn, a kobiety i dziewczynki porywają, aby sprzedać je jako niewolnice. Wśród nich jest matka i siostra 12-letniego Joan'a oraz jego bliska przyjaciółka. Ramos, ojciec chłopca tuż przed śmiercią zwraca się do niego słowami: Obiecaj mi, że będziesz wolny. Chłopiec przysięga sobie spełnić prośbę ojca, ale na razie jest to niemożliwe. Postanawia też, że zrobi wszystko, aby odnaleźć i uwolnić bliskie mu osoby - matkę, siostrę i przyjaciółkę zabaw. Niedługo po śmierci ojca wraz z młodszym bratem Gabrielem dostaje się do Barcelony, gdzie uczy się fachu księgarza, a wkrótce ulega urokowi córki złotnika. Ale panosząca się inkwizycja, która dotarła też do Barcelony, skazuje na śmierć jego nauczyciela i pracodawcę pana Corro oraz całą jego rodzinę. Joan, za przepisywanie zakazanych ksiąg skazany zostaje na dwa lata galer. Wiele lat upłynie zanim Joan zrealizuje daną umierającemu ojcu obietnicę; wiele zniesie upokorzeń, bólu, cierpienia, ale też wiele zrozumie, nauczy się życia i doceni smak wolności. A czy uda mu się zrealizować plany i marzenia, czy wypełni ostatnią wolę umierającego ojca przekonacie się czytając powieść. Fajnie napisana książka historyczna z wieloma autentycznymi zdarzeniami i postaciami tamtego okresu, pokazująca południową Europę pod koniec XV wieku z jej władcami, prześladowaniami, wojnami, walkami o wpływy. Uczestniczymy w życiu ludzi tamtej epoki, poznajemy pracę księgarzy, puszkarzy, ludwisarzy, złotników i innych rzemieślników, obserwujemy rodzące się uczucia, zdrady, pogardę. Wciągająca awanturniczo-przygodowa powieść, którą się czyta z dużym zainteresowaniem i przyjemnością.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na87 lat temu
Książka, której nie ma Santiago Pajares
Książka, której nie ma
Santiago Pajares
Bardzo wartościowa powieść, i to z gatunku tych, które pomagają zrozumieć, jak żyć i czym jest szczęście. Temat w dzisiejszych czasach bardzo niemodny, trudno czytelnika zainteresować takimi fundamentalnymi pytaniami. Toteż jest, a jakże, intryga w gruncie rzeczy detektywistyczna. Pracownik wydawnictwa poszukuje autora bestselleru, który jednak do tej pory był całkowicie anonimowy, nie wiadomo, jak się nazywa, gdzie mieszka czy pisze dalszy ciąg sagi, nic. W tym celu wyjeżdża do małej woski w Pirenejach, przepytuje, szuka ludzi o sześciu palcach, podgląda przez okno, naraża się na drwiny, kopniaki, obraża się na niego żona. Wreszcie główny wątek rozwiązuje się niejako przypadkowo. Mimo wszystko uważam, że intryga tytułowa, stanowiąca oś kompozycyjną, jest w gruncie rzeczy drugoplanowa, a odnalezienie autora sagi pozostaje ważne jedynie dla właściciela wydawnictwa, bo nawet nie dla głównego bohatera, Davida. Perypetie z poszukiwaniem autora „Spirali”, ukazane są w sposób nader humorystyczny, wręcz burleskowy. Ważne jest, najważniejsze, by odnaleźć swoją ścieżkę w życiu, która doprowadzi nas do szczęścia. Ścieżkę często po spirali (może stąd taki tytuł?) Do tego służą, zdawałoby się, poboczne wątki sekretarki Elsy czy narkomana Fran. Powiązane są one jednak lekturą tytułowej sagi „Spirala”. Książka w jakimś sensie naprowadza czytelników na właściwa drogę, pozwala im pogodzić się z życiem, zerwać z tym, co nas krępuje i kieruje ku zatraceniu. Porzucona Elsa znajduje partnera, Fran zdobywa się na trudna decyzję, Juan porzuca dołującą pracę na rzecz takiej, o której podświadomie marzył, Martha radzi sobie ze swoją introwertycznością i brakiem wiary w siebie. Wreszcie David, po całym szeregu zabawnych i wzruszających wydarzeń wraca do żony, bogatszy w swego rodzaju mądrość życiową. Życie w wielkim mieście a życie w małej wiosce, gdzie wszyscy się znają i wszyscy się lubią. Życie a śmierć i pogodzenie się z nią. Życie na tle przyrody, której w mieście rozpaczliwie brakuje. Kariera a szczęście. To podstawowa tematyka powieści, która czasami wydaje się zbyt oczywista i łopatologiczna, ale w gruncie rzeczy czyta się o tym z przyjemnością, a czasem ze wzruszeniem. Mówimy „powieść”, ale ja mam dla tego tekstu bardziej trafne określenie: przypowieść. Przypowieść to przekaz pewnych prawd i mądrości życiowych, dla ułatwienia odbioru ubrany w historyjkę z zakończeniem ilustrującym te prawdy. Z morałem. A kto jest autorem sagi „Spirala”? Przeczytajcie, a w końcu się dowiecie.
Ewa Szulc - awatar Ewa Szulc
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Księga Saladyna

Więcej
Tariq Ali Księga Saladyna Zobacz więcej
Tariq Ali Księga Saladyna Zobacz więcej
Tariq Ali Księga Saladyna Zobacz więcej
Więcej