rozwińzwiń

Moje ciało nie ma historii

Okładka książki Moje ciało nie ma historii autora Salwa an-Nu’ajmi, 9788328009103
Okładka książki Moje ciało nie ma historii
Salwa an-Nu’ajmi Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Seria z miotłą literatura piękna
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria z miotłą
Tytuł oryginału:
[Shibh al-Jazīrah al-‘Arabīyah]شبه الجزيرة العربية
Data wydania:
2014-05-07
Data 1. wyd. pol.:
2014-05-07
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328009103
Tłumacz:
Marek M. Dziekan
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Moje ciało nie ma historii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Moje ciało nie ma historii

Średnia ocen
5,6 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Moje ciało nie ma historii

avatar
95
94

Na półkach: ,

Intrygująca, oryginalna. Na pewno nie dla każdego. Czy jestem grupą docelową tej książki? Raczej nie, ale zachęciła mnie do poszerzenia mojej wiedzy nt Syrii. W któreś z opinii przeczytałam, że to zbiór przypadkowych zdań. Ciężko jest mi się z tym nie zgodzić. Jednakże ostatnie akapity czytałam kilka razy, czując, że jest w nich coś, co powinno te przypadkowe zdania ułożyć w jedną historię. Może to jedna z tych książek, którym zrobiłam krzywdę, sięgając po nie zbyt wcześnie? Może za 10 lat dam jej 10/10?

Intrygująca, oryginalna. Na pewno nie dla każdego. Czy jestem grupą docelową tej książki? Raczej nie, ale zachęciła mnie do poszerzenia mojej wiedzy nt Syrii. W któreś z opinii przeczytałam, że to zbiór przypadkowych zdań. Ciężko jest mi się z tym nie zgodzić. Jednakże ostatnie akapity czytałam kilka razy, czując, że jest w nich coś, co powinno te przypadkowe zdania ułożyć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
432
418

Na półkach:

Na tytuł ten trafiłem przypadkiem, próbując znaleźć cokolwiek sensownego w jednym ze stoisk taniej książki nad Bałtykiem. W zalewie tandety (kryminały, romanse, horrory) jedynie tekst francuskiej pisarki syryjskiego pochodzenia wydał mi się godny uwagi.

Okazało się, że jest to przyzwoita proza utkana z nieco neurotycznych impresji powiązanych motywem alienacji. Narratorka urodziła się w Syrii ze związku chrześcijanki i muzułmanina ("Odłam chrześcijański z Antiochii połączył się z odłamem muzułmańskim z Misjafu i ja pojawiłam się w Damaszku"). To m.in. wpłynęło na poczucie braku skrystalizowanej tożsamości. W poszukiwaniu siebie Hazar wyjeżdża do Francji, by pracować w Paryżu jako tłumaczka języka i kultury arabskiej.

Kolejne rozdziały są zapisem dylematów młodej kobiety, która pozostaje rozdarta między pragnieniem wolności a obowiązkami wobec porzuconej ojczyzny (targanej konfliktem wojennym). Swój bunt wyraża wymownym milczeniem i odmową "prawa do powrotu". Ostatecznie jednak przyjdzie jej się zmierzyć z tym, czego (nie) szuka i przed czym ucieka.

W utworze znajdziemy trochę poetyckich fraz i niebanalnych obserwacji. Forma pamiętnika sprzyja introspekcji będącej dominantą narracji. Ciekawym aspektem jest ukazanie odmiennej perspektywy kulturowej zderzonej z potrzebą jej zakwestionowania. Nietrudno się domyślić, że Hazar to w pewnym stopniu alter ego autorki.

Na tytuł ten trafiłem przypadkiem, próbując znaleźć cokolwiek sensownego w jednym ze stoisk taniej książki nad Bałtykiem. W zalewie tandety (kryminały, romanse, horrory) jedynie tekst francuskiej pisarki syryjskiego pochodzenia wydał mi się godny uwagi.

Okazało się, że jest to przyzwoita proza utkana z nieco neurotycznych impresji powiązanych motywem alienacji. Narratorka...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1084
1084

Na półkach: ,

Gdy już przyzwyczaimy się do skrótowej neurotycznej narracji, dostajemy bardzo ciekawą opowieść Kobiety. Syryjki wychowanej i niszczonej przez rodzinny konflikt dwóch okrutnych religii. Decydującej się na emigrację bez prawa powrotu. Jej obyczajowy bunt zdaje się być niezbędny do zdefiniowania na nowo własnej tożsamości. Czytając często przychodziły mi na myśl wspomnienia polskich emigrantów roku '68 czy '81. Dodatkowa gwiazdka za piękną okładkę.

Gdy już przyzwyczaimy się do skrótowej neurotycznej narracji, dostajemy bardzo ciekawą opowieść Kobiety. Syryjki wychowanej i niszczonej przez rodzinny konflikt dwóch okrutnych religii. Decydującej się na emigrację bez prawa powrotu. Jej obyczajowy bunt zdaje się być niezbędny do zdefiniowania na nowo własnej tożsamości. Czytając często przychodziły mi na myśl wspomnienia...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

140 użytkowników ma tytuł Moje ciało nie ma historii na półkach głównych
  • 86
  • 52
  • 2
28 użytkowników ma tytuł Moje ciało nie ma historii na półkach dodatkowych
  • 20
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Moje ciało nie ma historii

Inne książki autora

Salwa an-Nu’ajmi
Salwa an-Nu’ajmi
Urodzona w Damaszku syryjska poetka i debiutująca powieściopisarka. Od lat siedemdziesiątych mieszka w Paryżu. Ukończyła teatrologię i filozofię muzułmańską na Sorbonie. Jej pierwszy tomik wierszy w języku arabskim, Paralèle, ukazał się w 1980 roku. Jest też dziennikarką, współpracuje z arabskimi gazetami i czasopismami. Mocno związana z Instytutem Świata Arabskiego w Paryżu, w którym zajmuje się działem prasowym. Prawa do jej głośnej powieści Smak miodu nabyło kilkunastu wydawców z całego świata.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Amerykańskie smutki Siri Hustvedt
Amerykańskie smutki
Siri Hustvedt
Wracam do książki po raz kolejny i znów w gąszczu wątków odnajduję rzeczy ważne. To opowieść o rodzinie, jej korzeniach sięgających drugiej połowy XIX w., kiedy to bieda norweskich imigrantów była przyczyną gruźlicy i śmierci ich kolejnych dzieci. Autorka, poprzez pamiętniki ojca Erika i Ingi, opowiada o czasach wielkiego kryzysu lat 30. XX w. przedstawiając jednocześnie aktualne (Ameryka po 11 września) perypetie życiowe tych dwojga bohaterów oraz licznych związanych z nimi osób. I w tym wszystkim udaje jej się czytelnika nie znudzić. Bohaterowie powieści to jednostki osamotnione, mężczyźni – single oraz kobiety – matki wychowujące dzieci bez udziału ich ojców. Zawieszenie bohaterek pomiędzy byłym mężem czy partnerem a obecnym, w otoczeniu potencjalnych kochanków, pogłębia ich frustrację. Samotność związana z utratą kogoś bliskiego dotyczy przeważającej grupy bohaterów powieści, jest więc, zapewne, jednym z tytułowych amerykańskich smutków. Jednak spośród wszystkich amerykańskich smutków najtragiczniejszym zdaje się być niemożność ocenienia prawdy w drugim człowieku. Na różnych etapach swego małżeństwa zarówno Inga jak i jej matka doznają chwil „niepoznawania”. Bliski im człowiek okazuje się kimś obcym, nieznanym, innym od wcześniejszych wyobrażeń. Tworząc bogatą gamę postaci, posiłkując się filozofią, psychiatrią, psychoanalizą oraz sytuacjami artystycznymi, jakich podejmuje się powieściowy artysta fotograf, stara się Hustvedt pokazać złożoność psychiki i natury ludzkiej, którą trudno ująć w ramy jednej osobowości. Mimo iż poszukujemy w sobie jednej osoby, miewamy różne „ja”. Kierkegaardowskie połączenie Uwodziciela i Etyka, dwa głosy wewnętrzne, mogą – zdaniem Hustvedt – przybierać formę „licznych skłóconych głosów”. „Max to było kilku ludzi. Miał setki masek, wszystkie postaci powieściowe, a także własną codzienność”- mówi Inga o swoim nieżyjącym mężu, pisarzu i filmowcu. W innym miejscu powieści, sam na sam z mężem, zastanawia się: „Która to ja? Który ty?” Podobne odczucia wyrażają zagubieni pacjenci Erika oraz detektyw-amator Burton. Siri Hustvedt opowiada tę historię płynnie. Mimo nieoczekiwanych zwrotów akcji narracja jest spokojna, pozbawiona emocji. Przybliżając sylwetki bohaterów skupia się na drobiazgach, opowiada obrazami. Jej opowieść to świetny materiał na scenariusz filmowy. Jest tylko jedno „ale”. Tego, co Siri Hustvedt usiłuje pokazać w człowieku, żaden obraz nie odda tak dobrze jak słowo.
Inn - awatar Inn
ocenił na84 miesiące temu
Bellevue Ivana Dobrakovová
Bellevue
Ivana Dobrakovová
Młoda Słowaczka Blanka wyjeżdża jako wolontariuszka w czasie wakacji do ośrodka dla niepełnosprawnych w Marsylii. Nie jedzie tam z misją i wewnętrznym przekonaniem o słuszności swojego wyboru, a bardziej żeby przeżyć przygodę, podszkolić język i wyjechać daleko od codzienności. Ma tam spędzić dwa tygodnie. Zetknięcie z niepełnosprawnymi wywołuje u niej lęk przed niepełnosprawnością, uzależnieniem się od innych brakiem kontroli nad własnym ciałem. I to co z początku wydaję się pewną niedojrzałością lub wrażliwością, młodzieńczą nonszalancją okazuję się z czasem narastająca fobią. Bohaterka popada w obsesję na temat siebie, wydaje jej się, że jest obiektem nienawiści ze strony swoich podopiecznych, węszy spiski i wrogość - pogrąża się w chorobę psychiczną. Towarzyszymy jej (prawie bezpośrednio) w tym procesie – autorka książki głęboko wchodzi w psychikę dziewczyny i narastających w jej głowie obsesyjnych myśli i przekonań, stopniowym narastaniu stanów lękowych, prowadzących do choroby psychicznej. Autorka, wraz z rozwojem choroby u swojej bohaterki zmienia sposób narracji – staję się on chaotyczny, nerwowcy - dopasowany do odczuć i postrzegania świata przez Blankę. OI choć pomysł był trafny, narracja sugestywna, spowodowała u mnie wielkie zmęczenie. Książkę postrzegam jako świadectwo współczesnych czasów - obsesji zdrowia, piękna, sprawności, dążenia do ideału, która w destrukcyjny sposób niszczy psychikę wrażliwych osób. Dodatkowo kontrast pięknego nadmorskiego krajobrazu Marsylii, gdzie toczy się zasadnicza część akcji i ośrodka o nazwie „Piękny widok” i toczonego chorobą wnętrza bohaterki, ma wzmocnić ten przekaz. Duży plus za odważny głos na aktualny i ważny temat. Nie do końca jednak przekonuje mnie sama konstrukcja książki – nieciągłość wątków lub ich niewykorzystany potencjał. Brakuje mi w niej klamry spinającej między wątkami, postaciami i miejscami.
Katarzyna k - awatar Katarzyna k
ocenił na62 lata temu
Niedoskonali Tom Rachman
Niedoskonali
Tom Rachman
Debiut Toma Rachmana, mimo że nie tak dobry jak jego następna książka „Włoski nauczyciel, jest jednak kawałkiem świetnej prozy, której zasadniczą zaletą są nie tylko ciekawie zarysowane portrety pracowników pewnej międzynarodowej gazety, ale przede wszystkim logiczna i w pełni przemyślana konstrukcja. Całość składa się z dwóch rodzajów tekstów- to opowieści o ludziach związanych z dziennikiem wydawanym we Włoszech, które są przeplatane historią założycieli tej gazety. Ta druga opowieść wydrukowana jest kursywą, co powoduje, że mamy tu coś w rodzaju powieści w powieści. O ile historie tytułowych niedoskonałych osadzone są w czasach nam współczesnych, w których papierowa prasa odchodzi już w niebyt, a informacją rządzi Internet, o tyle ta druga opowieść toczy się od 1960 roku i zmierza do roku 2007. Książka zbudowana jest z krótkich opowiadań o ludziach i ciągłej opowieści o założycielu gazety i jego potomkach. Wszystko jest zgrabnie połączone i stanowi wnikliwe studium ludzkich biografii, na które składają się dramaty rodzinne, złamane serca, samotności, dziwactwa i inne przypadłości i przypadki. Każda z tych historii jest inna, ale składają się one na obraz grupy ludzi połączonych nie tylko wspólną pracą, ale przede wszystkim samotnością. Podobały mi się stworzone przez Rachmana portrety bohaterów. Pokazuje on, że na to, jak funkcjonujemy w miejscu pracy mają wpływ nasze przeżycia prywatne i że nie da się tych dwóch sfer rozdzielić. Przekonał się o tym na przykład twórca nekrologów Arthur, znudzony i schematycznie podchodzący do swoich zadań, któremu przydarza się osobista tragedia, co sprawia, że zaczyna inaczej postrzegać kwestię śmierci. Albo redaktor naczelna Kathleen, która musi zmierzyć się ze zdradą najbliższego jej człowieka; czy dyrektor finansowa Abbey ponosząca konsekwencje swojej decyzji personalnej. Najciekawszą postacią była, według mnie, wierna czytelniczka gazety Ornella. Jej dziwactwo związane z codzienną lekturą tego tytułu prasowego i nagła zmiana życiowa z tym związana były bardzo spektakularne. Książka Toma Rachmana to okazja do zastanowienia się nad sobą i swoim stosunkiem do ludzi. Każdy z bohaterów uświadamia nam, jakie są konsekwencje naszej niefrasobliwości, zaniedbywania relacji z ludźmi, okrucieństwa czy po prostu niezwracania uwagi na potrzeby innych.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na72 lata temu
Niebezpieczne związki kulinarne Andreas Staikos
Niebezpieczne związki kulinarne
Andreas Staikos
Uwielbiam komedie pomyłek, a ta jest dodatkowo pyszna i uruchamia ślinianki, dlatego przy czytaniu warto mieć pod ręką coś... Wiem, wiem, że się powtórzę, ale muszę! Uwielbiam te książkę!!! Na 130 stronach między przepisami na genialne greckie potrawy rozgrywa się miłosna intryga między dwoma mężczyznami, którzy toczą pojedynek, by przez żołądek do serca trafić w kobiece podniebienie. Ups... CI GRECY!!! Nana, to przebiegła kochanka i potrafi wykorzystać obu mężczyzn dla uzyskania korzyści, nie tylko tych kulinarnych... Prowadząc grę miłosną robi to tak, by odwiedzać dwie kuchnie i dwie sypialnie. Ale to co piękne nie może trwać wiecznie... Ironia, absurd, kpina, a do tego gra zmysłów i pyszne połączenie jedzenia i seksu. UWAGA!!! Proszę nie podchodźcie do tej pozycji, jak do kolejnego erotyku, bo nim nie jest, mimo, że pojawia się słowo seks, nawet kilka razy, no i seks też się pojawia... Ale! pojawia się też siedemnaście greckich potraw z pełnymi przepisami i sposobem na ich przyrządzenie! Gwarantuję, że będziecie chcieli choć część z nich ugotować. A teraz prywata! Czy spotkaliście w Polsce piżmian jadalny? Marzę o kurczaku z tą egzotyczną jarzyną, ale jak nie, to ostatecznie mogą być gołąbki zawijane, tym razem nie w liście kapusty, a świeże listki winnej latorośli. Hej, hej, znajomi działkowicze!!! Niebawem podjadę z reklamówką, ale tym razem nie po winogrona. Jeżeli mogę Wam polecić coś na ostatnie podrygi lata i wakacji, to zwrócicie uwagę na tę króciutką, przyjemnie pyszną i lekką lekturę od Wydawnictwa Książkowe Klimaty, bo to może być coś czego właśnie potrzebujecie, tylko jeszcze o tym nie wiecie. Ja wciąż od niedzieli, kiedy ja przeczytałam, jestem w utrzymującym się rozbawieniu i z wilczym apetytem. A dla tych, co nie wiedzą z czym zjeść rybkę morską (na pewno gdzieś znajdziecie całą doradę tudzież inne polędwiczki) polecam sałatkę z natki pietruszki. "Bierzemy dwa pęczki natki pietruszki. Łodygi wyrzucamy. Listki drobno szatkujemy. Dodajemy dwa drobno posiekane lub zmiażdżone ząbki czosnku, szczyptę soli, trzy łyżki oliwy oraz sok z jednej cytryny. SMACZNEGO!!!
czerwonakaja - awatar czerwonakaja
oceniła na74 lata temu
Zalecenia na wypadek upałów Maggie O'Farrell
Zalecenia na wypadek upałów
Maggie O'Farrell
O tym, że każda rodzina ma swoje tajemnice. Kiedy będący na emeryturze ojciec domator wychodzi rano po gazety i nie wraca, do domu przyjeżdżają dorosłe już, skonfliktowane dzieci, aby wesprzeć matkę w akcji poszukiwawczej. Akcja książki dzieje się w Wielkiej Brytanii w trakcie suszy stulecia, która miała miejsce w roku 1976. Szczerze mówiąc, jest to jedyna okoliczność, która dodaje książce jakiejkolwiek temperatury (swoją drogą te okoliczności są bardzo słabo wykorzystane, właściwie to wyłącznie dekoracja i łatwo o nich zapomnieć) - pod względem ładunku emocjonalnego jest kompletnie letnia. Co jest dziwne o tyle, że taki temat - rodzina, w której każdy ma swojego trupa w szafie, którego ukrywa przed innymi - to niemalże samograj, tutaj powinno wręcz kipieć. Ktoś przeżywa kryzys w małżeństwie, nie radząc sobie ze świeżo rozbudzonymi ambicjami żony, ktoś nie potrafi się odnaleźć w roli macochy, ktoś całe życie żyje w kłamstwie, ktoś zdobył pracę, ukrywając brak kompetencji. Jeden z ciekawszych wątków drugoplanowych skupia się na ukazaniu jak trudne jest zwykłe, codzienne życie dorosłego człowieka, który nie potrafi czytać. Całkiem sporo miejsca poświęcono też na pokazanie, jak trudno było być Irlandczykiem w Wielkiej Brytanii i pielęgnować swoje dziedzictwo kulturowe, kiedy nie można było się do tego publicznie przyznać, żeby nie budzić wrogości automatycznym skojarzeniem z terrorystyczną działalnością IRA. Jednak najlepiej w książce wypadają bohaterowie, są wyraziści, charakterystyczni i łatwo budzą sympatię. Wątki to trochę takie mydło i powidło. Rozczarowało mnie też zakończenie. Nie można powiedzieć, że jest zupełnie otwarte, ale moim zdaniem większości wątków przydałaby się bardziej wyrazista, satysfakcjonująca puenta. Mam wrażenie, że to taka książka w sam raz do zabrania na plażę.
niedź - awatar niedź
ocenił na67 miesięcy temu
Życie seksualne muzułmanina w Paryżu Leïla Marouane
Życie seksualne muzułmanina w Paryżu
Leïla Marouane
Dziwna to książka. Do końca nie wiem nawet jak ją mam sklasyfikować. Dużo w niej ironii, dużo w niej czarnego humoru, czasem mamy tu elementy absurdu podszytego groteską, ale mamy też słodko – gorzką historię mężczyzny próbującego zmienić coś w swoim życiu. I perypetiom tego mężczyzny się przyglądamy. Główny bohater ma 40 lat, jest muzułmaninem i mieszka z zaborczą matką. I w tym zdaniu zawiera się wszystko. Bohater ma na imię Mohamed, mieszka w Paryżu, jest imigrantem i prawiczkiem. Jego marzenia to zerwanie z korzeniami (stąd też przyjął francuskobrzmiące imię i nazwisko, używa kremów rozświetlających skórę i prostuje włosy),wyprowadzka do lepszej dzielnicy, która w jego mniemaniu jest oznaką niezaprzeczalnego prestiżu i awansu społecznego, zerwanie toksycznej realcji z matką no i rzecz jasna utrata dziewictwa i uprawianie swobodnego seksu. Mohamed wyprowadza się do wymarzonego mieszkania w ekskluzywnej jego zdaniem dzielnicy i teoretycznie zaczyna żyć. A tak naprawdę zaczyna się motać i szamotać. Z jednej strony cały czas próbuje odnaleźć swoją nową tożsamość, która ostatecznie pogrzebię tę starą a z drugiej strony nie może się od niej uwolnić. Chce i jednocześnie nie chce. Wypełnia swoje życie drogimi sprzętami, kobietami, alkoholem, wszelkimi namiastkami życia wyższych klas żeby zagłuszyć w sobie swoje pochodzenie, korzenie, tożsamość i historię. Ta jednak wciąż do niego wraca, czy to w prawdziwym życiu czy we wspomnieniach. A chcąc wyrwać się z uprzedzeń, schematów i szufladek nieświadomie wpada w następne. Zakończenie daje bardzo dużo do myślenia. Na pewno stawia pod dużym znakiem zapytania relację Mohameda. Warto przeczytać, polecam.
Queequeg - awatar Queequeg
ocenił na72 lata temu
Modlitwy waginy Charlotte Roche
Modlitwy waginy
Charlotte Roche
Kilka tygodni temu przesłuchałem "Wilgotne miejsca". Miałem w kolekcji audiobookowej również "Modlitwy waginy", postanowiłem więc sięgnąć po kolejną książkę autorstwa Charlotte Roche. Nie ulega wątpliwości, że książki Charlotte Roche są kontrowersyjne i na pewno nie przypadną do gustu bardziej obyczajowo kontrowersyjnym czytelnikom. Charlotte Roche prowokuje, stosuje ostry język, bez pruderii opowiada o stosunkach damsko-męskich oraz o seksualności. Wręcz do bólu. Celowo, przypuszczam, że dla celów marketingowych, albo po prostu po to aby prowokować otwiera tą książkę od ostrej sceny damsko-męskiej. I można nawet pomyśleć na początku iż mamy do czynienia z dość prymitywną ksiązką o tematyce erotycznej, jednak im bardziej wczytujemy się w całość zaczynamy dostrzegać głębsze przesłanie tej książki. Mniej więcej w połowie książki główna bohaterka przeżywa wielką tragedię życiową z którą będzie borykać się pewnie do końca swojego życia. Walczy z depresją, stale dąży do harmonii w życiu osobistym, boryka się z trudnym dla jej dzieciństwem i relacją z matką. Po przeczytaniu całości jakbym zapomniał iż w książce sporo jest pikantnych scen a tragedia i problemy, sprawy osobiste głównej bohaterki zdominowały to jak odebrałem książkę. Charlotte Roche jest bardzo odważną pisarką. Co prawda główna bohaterka ksiązki ma inne imie, nazywa się Alexandra, ale w zasadzie można powiedzieć, że to autorka a ksiażka to beletryzowana autobiografia Charlotte Roche. Z resztą w wywiadzie które obejrzałem na YouTube autorka opowiada o swoim życiu i potwierdza fakt i książka dość mocno opiera się na jej własnym życiu, na wydarzeniach, tragediach, rozterkach z jej własnego życia. Mimo iż właśnie tragedia życiowa narratorki-autorki dominuje książkę, nie jest to aż tak bardzo negatywna książka. Myślę, że mimo trudności i przeciwności losowych jakie spotkały autorkę-narratorskę, główną bohaterkę muszę przyznać iż książka jest pozytywna, gdyż pokazuje iż najlepszym posobem na życie to stawianie czoła rzeczywistości jaka nas spotyka. W książce sporo jest opisów sesji psychoterapeutycznych. Główna bohaterka korzystała z psychoterapii przez wiele lat. Każdy powinien znaleźć jakiś sposób na to aby iść do przodu przez życie i jeden z takich sposobów opisany jest w tej książce. Książka pozwoliła mi zaobserwować życie innych ludzi, tego jak sobie radzą ze swoim życiem, z tragedią. To chyba była dla mnie najciekawsze w tej książce. Nie twierdzę, że sposób na życie opisany w książce jest godny naśladowania, wiele dróg prowadzi do jednego celu, ciekawie jest po prostu przeczytać o tym jak inni ludzie żyją, idą przez swoje życie.
lbadura - awatar lbadura
oceniła na85 lat temu
Horror Vacui Katarzyna Gondek
Horror Vacui
Katarzyna Gondek
Lęk przed pustką - komuż z ludzi nie zdarzyło się nim dręczyć? W końcu dobrze mieć w życiu cel, poczucie sensu, bycia spełnionym... U Normy (a może Nory...),bohaterki tej książki, jest on jednak czymś więcej, jest bardziej dosłowny i namacalny. Na początek dostajemy w książce smutny, przerażający, rozrywający serce obraz rodziny dysfunkcyjnej pokazany oczami dziecka, zmuszonego sobie w takich warunkach radzić. Ojciec - pijak, matka - zdająca się pławić w roli ofiary, a w tym wszystkim mała dziewczynka, przymusowy widz tego nieprzeznaczonego dla małych oczu przedstawienia. Norma chciałaby uciec z tego szamba. Mogłaby do szkoły, do rówieśników, ale tam również nie czeka jej nic dobrego. Kiedy więc w domu rodziny pojawia się tajemnicza staruszka, dziewczynka lgnie do niej, jakby instynktownie upatrując w jej pomarszczonym ciele ukojenia. Droga przez kontakt z umierającą babką prowadzi ją do nieznanego dotąd świata własnego wnętrza, w którym może wreszcie poczuć się bezpieczna. Historia dzieje się na dwóch płaszczyznach. Jedną z nich jest ponura rzeczywistość Normy w jej rodzinnym domu. Druga to kolorowy świat wyobraźni dziewczynki, który stworzyła sobie, by ratować się przed zalewającym ją zewnętrznym złem. Prawda miesza się tu z fikcją w sposób wywołujący zawroty głowy. Niemalże w każdym zdaniu można doszukać się głębszego sensu. "Horror vacui" to opowieść do głębi realistyczna, wręcz raniąca. Jednocześnie przybiera postać niezwykłej baśni. Nie jest to jednak baśń o księżniczkach i białych rumakach. To pełna skrajnych emocji opowieść o istotach, które są dobre i złe zarazem. Które chcą wykorzystać i pomóc, skrzywdzić i uratować... Płakałam nad losem Normy. Kibicowałam jej, by odnalazła siłę na powrót do "zwykłego" świata, pełna obaw, czy nie lepiej będzie jednak dać jej święty spokój i zostawić w bezpiecznej, wewnętrznej krainie. Odrzucenie, samotność, poczucie beznadziei, a wreszcie chęć wyrwania się z tego świata, znalezienia lepszego miejsca - do czego może doprowadzić trwanie w pustce? Czytajcie, jeśli nie boicie się spotkania z niewyobrażalnym bólem istnienia.
PaniBookietowa - awatar PaniBookietowa
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Moje ciało nie ma historii

Więcej
Salwa an-Nu’ajmi Moje ciało nie ma historii Zobacz więcej
Więcej