Krótka historia książek zakazanych

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Das Buch der verbotenen Bücher: Universalgeschichte des Verfolgten und Verfemten von der Antike bis heute
- Data wydania:
- 2014-04-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-04-16
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377585931
- Tłumacz:
- Bogdan Baran
• uniwersalna historia książek prześladowanych, palonych i zakazanych, cenzury, a czasem też autocenzury autorów
• od starożytności po czasy współczesne, od Owidiusza po "Szatańskie wersety"; Europa, Ameryka, Chiny i kraje islamskie
• opowieści zaskakujące, wstrząsające, niewiarygodne, smutne, śmieszne, od których trudno się oderwać
Autor opisuje niezwykłe losy książek i pisarzy zakazanych ze względów społecznych, politycznych, obyczajowych i religijnych; prześladowanych zarówno przez władców, dyktatorów jak i w krajach demokratycznych (nawet dzisiaj w Niemczech na indeks trafia około 300 książek rocznie, a w Ameryce odbywają się rytualne spalenia Harry’ego Pottera),przez Inkwizycję i różne kościoły (w XII wieku wprowadzono dla świeckich zakaz nie tylko czytania Biblii, ale nawet rozmów na jej temat z uzasadnieniem, że nie wolno rzucać pereł przed wieprze).
Przedstawia również historie książek palonych, niszczonych i gorliwie wycofywanych z obiegu przez samych pisarzy. Goethe co kilka lat palił wszystkie swoje dzieła, uznając, że nie są wystarczająco dobre; Kafka kazał w testamencie spalić wszystkie rękopisy i tylko nieposłuszeństwo wykonawcy testamentu ocaliło pisma warte dziś miliony dolarów, Remarque, dziennikarz i początkujący pisarz z niewielkim dorobkiem, by zwiększyć szanse sprzedaży "Na Zachodzie bez zmian", został skłoniony przez wydawnictwo do stworzenia legendy, że jest żołnierzem, którego autentyczny pamiętnik stanowi ta książka.
Kup Krótka historia książek zakazanych w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Krótka historia książek zakazanych
Lepiej palić fajkę niż książki
Wbrew swemu tytułowi „Krótka historia książek zakazanych” nie stanowi jakiegoś katalogu dzieł inkryminowanych na przestrzeni dziejów. To raczej historia prześladowań niezależnego myślenia, wolności słowa i twórczej swobody. Od starożytności aż do czasów współczesnych dwie siły rywalizowały o prymat w tej niechlubnej dziedzinie: Kościół i władza świecka, przy czym ta druga im bardziej była absolutna, dyktatorska, tym bardziej do zakazywania książek skłonna. Co do Kościoła, to jeszcze nietrudno zrozumieć, że nie darzył on sympatią dzieł autorów starożytnych (na szczęście przetrwały do naszych czasów dzięki przekładom na arabski). Dla niektórych czytelników może jednak okazać się zaskoczeniem, że w średniowieczu (a nawet dużo później) samodzielna lektura Biblii była zakazana oficjalnie przez papieża Innocentego III, dekretem z roku 1188, w którym papież zakazywał też wszelkiej krytyki wobec księży.
Kilkadziesiąt lat później już samo posiadanie Biblii zostało zakazane, podobnie jak publiczne i prywatne rozmowy o kwestiach wiary. Jak pisze autor: kto nie był duchownym, a miał Biblię, stawał się podejrzany o herezję i padał ofiarą inkwizycji. W tej sytuacji na wynalazek druku Kościół zareagował zwiększoną aktywnością w ustawianiu stosów, na których kończyły swój żywot nie tylko książki, ale nierzadko także ich autorzy. W okresie reformacji dokładnie te same metody przejęli oponenci Kościoła, np. Jan Kalwin. Z upływem kolejnych stuleci książki nieprzerwanie płonęły bądź były zakazywane, zmieniała się tylko motywacja zakazujących. Czytamy: wcześniej uzasadnieniem zakazywania książek przez Kościół i władców była troska o zbawienie duszy i utrzymanie władzy. Zmieniło się to wraz z rewolucją francuską: teraz stosy płonęły w imię zwycięstwa postępu i rozumu. Dodajmy, postępu nie dość rozumnego, żeby książek po prostu nie palić.
Nie ograniczając się do śledzenia losów poszczególnych książek, Werner Fuld opisuje przede wszystkim pewne procesy dziejowe, takie jak np. rozwój religijnego obskurantyzmu w USA czy faszyzmu w Niemczech, które prowadziły do szczególnie dotkliwych zniszczeń w świecie książek. Autor nie trzyma się ściśle dziejowej chronologii, opisuje też wydarzenia z różnych części świata, jednak w największym stopniu skupia się na krajach niemieckojęzycznych. Uważam to za pewną wadę, gdyż zamiast szczegółowo zapoznawać się np. z perypetiami z cenzurą pisarzy w NRD, wolałbym obszerniej poczytać o ucisku literatów w ZSRR – wówczas i skala problemu byłaby większa, i omawiana literatura lepsza.
Od zarzutu germanocentryzmu bronią jednak książkę Fulda te fragmenty, gdzie z pasją i szczegółowo opisuje np. fascynujące dzieje francuskiej Encyklopedii. To dopiero jest opowieść! O tym, jak niewzruszona determinacja Diderota, D'Alemberta i innych encyklopedystów przez całe lata ścierała się z opresją ze strony władzy absolutnej i tradycyjnie wspierającego ją Kościoła. Czytając opisy dramatycznych zwrotów akcji, chwil zwątpienia prześladowanych i więzionych autorów oraz ich niespodziewanych powrotów do gry pomyślałem, że gdyby powstał serial ukazujący te zdarzenia, mógłby być nie mniej atrakcyjny niż „House of Cards” czy „Tudorowie”. Fuld precyzyjnie i logicznie diagnozuje przyczyny, dla których Encyklopedia rodziła się w takich bólach: Kościół katolicki, chcąc zachować władzę, nie mógł tolerować żadnej niezależności myślenia. Tylko dlatego papież Klemens XIII potępił Encyklopedię we wrześniu 1759 roku i w swoim edykcie zobowiązał wiernych pod karą ekskomuniki do oddania każdego posiadanego egzemplarza księdzu, który musiał go spalić (na szczęście nie wraz z posiadaczem).
W różnych krajach i w różnych epokach ofiarą opresji padały książki najróżniejsze: od Biblii, przez wybitne dzieła literatury światowej (żeby wspomnieć choćby „Madame Bovary” Flauberta, „Ulissesa” Joyce'a czy „Lolitę” Nabokova) aż do literatury przygodowej, pornograficznej czy nawet komiksów. Wystarczyło, że dana książka nie mieściła się w bardziej czy mniej ciasnych ramach światopoglądowych władzy duchownej lub świeckiej, aby dosięgnął ją ogień lub cenzorski zapis. Jednak Werner Fuld nie kończy swej opowieści, jak można by sądzić, na totalitaryzmach XX wieku (nota bene: „Mein Kampf” Hitlera nigdy na kościelny indeks nie trafiło). Dość niespodziewanie doprowadza ją aż do czasów nam współczesnych, przy czym nie brakuje mu przykładów działań wymierzonych przeciw książkom, a pochodzących bynajmniej nie tylko z egzotycznych części świata. Opisuje na przykład, w jaki sposób nowym tabu staje się obawa wydawców przed procesami o naruszenia dóbr osobistych (w Polsce mieliśmy tego próbkę w postaci zamieszania wokół powieści „Nocnik” Andrzeja Żuławskiego). Takim samym tabu, mogącym stanąć pomiędzy książką a czytelnikami, może również okazać się sam fakt pojawienia się w fabule alkoholu czy papierosów. Może brzmi to jak żart, ale na pewno nie dla autorów i wydawców, których książki z tak „ważkich” powodów regularnie usuwają ze sprzedaży wielkie sieci handlowe, w rodzaju amerykańskiego Wal-Martu.
Z pewnością warto przeczytać „Krótką historię książek zakazanych”. Nie tylko ze względu na ogromną liczbę ciekawie podanych informacji, ale też po to, żeby sobie uświadomić, z jak unikalnej wolności korzystamy my, współcześni czytelnicy. I jak bardzo trzeba o tę wolność dbać, gdy na miejsce starych zagrożeń nieustannie pojawiają się nowe.
Bogusław Karpowicz
Wszystkie cytaty pochodzą z omawianej książki
Oceny książki Krótka historia książek zakazanych
Poznaj innych czytelników
344 użytkowników ma tytuł Krótka historia książek zakazanych na półkach głównych- Chcę przeczytać 239
- Przeczytane 100
- Teraz czytam 5
- Posiadam 41
- Historia 9
- 2014 4
- Chcę w prezencie 4
- E-book 3
- Legimi 3
- Z biblioteki 2





























OPINIE i DYSKUSJE o książce Krótka historia książek zakazanych
🔰 "(...) najdrobniejszy wers może być w pewnej historycznej sytuacji iskrą, która wznieci pożar." 🔰
Książkę można uznać za próbę stworzenia kompendium wiedzy o tym, jakie sposoby wymyślała ludzkość na to, aby powstrzymać rozpowszechnianie tekstów uznanych - z jakichś powodów - za niepożądane w danym miejscu i czasie. Od najdawniejszych bowiem czasów zarówno władze świeckie, jak i duchowne chętnie uprawiały politycznie lub religijnie motywowany terror sumień i nie przebierały w środkach, aby postawić na swoim. Autor opisuje dzieje zakazanych książek od starożytności po czasy współczesne. Wśród licznych ciekawostek i anegdot, Werner Fuld przedstawił naprawdę wnikliwie temat cenzury literackiej w krajach niemieckojęzycznych i w wybranych państwach zachodniego świata.
Pojawiają się także historie o pisarzach rosyjskich. Można poznać smutne i tragiczne historie o prześladowaniach Puszkina, Dostojewskiego, Bułhakowa i Majakowskiego oraz pełną dramatycznych zwrotów, godną agenta 007, opowieść o problemach wydawniczych Borysa Pasternaka i buntowniczą postawę Sołżenicyna.
Fuld przywołuje też sporo anegdot na temat pisarzy francuskich, włoskich, angielskich i oczywiście amerykańskich. Należy jednak podkreślić, że są to jedynie wybrane historie. Brakuje obrazu całości.
Przez karty "Krótkiej historii…” przewijają się również historie dzieł umieszczonych przez Kościół na "Indeksie Ksiąg Zakazanych", który - o zgrozo - zlikwidowano dopiero w 1966r. Jego ocena działań Kościoła jako dyżurnego "hamulcowego" postępu zawarta została m.in. w słowach dotyczących średniowiecza:
🔰 "Za pomocą cenzury, ukrywania i niszczenia wszelkich książek, których treść nie zgadzała się z chrześcijańskimi zasadami wiary, Kościół doprowadził do planowego obniżenia poziomu kultury, który pozwolił na awans kleru i scementował jego władzę. Nawet samodzielna lektura Biblii była niepożądana, gdyż mogła skłaniać do własnego namysłu."
Bardzo ciekawie autor opowiada też o zadziwiających losach książek, które często poprzez otrzymaną łatkę zakazanej stawały się tak popularne, że ludzie gotowi byli ryzykować życiem, aby je zdobyć. Często przekupywali kata wiozącego księgi na stos, który podmieniał nieszczęsny egzemplarz rzucając do ognia inną książkę.
Werner Fuld omawia również przykłady autorskiej autocenzury. Wielu twórców bowiem niszczyło swoje dzieła, bądź zlecało to najbliższym np. Wergiliusz, Kafka, w obawie przed władzą lub krytyką.
Nie ukrywam, że temat cenzury zawsze bardzo mnie interesował, dlatego ochoczo zabrałam się do lektury tej publikacji. Dosyć szybko jednak poczułam zawód, zniecierpliwienie i zniechęcenie wywołane chaosem panującym w opracowaniu Fulda. Autor nie stosuje żadnego sensownego klucza: ani tematycznego, ani chronologicznego, ani terytorialnego lub raczej próbuje go zastosować, lecz za każdym razem szybko gubi mu się myśl przewodnia. W każdym rozdziale znajduje się w zasadzie mieszanka tematów różnych. Często Fuld powtarza się, pisząc wielokrotnie (w różnych miejscach książki) o tym samym, np. o cenzurze w USA, czy też o zakazywaniu książek z powodu ich nieobyczajności. Ten chaos bardzo przeszkadzał mi w odbiorze treści; były miejsca, w których naprawdę czułam się zdezorientowana i zastanawiałam się, dlaczego czytam akurat to, co czytam. Często nie wiedziałam, dlaczego autor połączył dane zagadnienia, np.:
- w rozdziale dotyczącym kościelnego indeksu ksiąg zakazanych znajduje się długi fragment poświęcony Heinemu i kwestiom politycznym,
- w rozdziale dotyczącym różnych "dziwnych przypadków" wcale nie jest mowa o dziwnych przypadkach, ale o książkach zakazanych z dosyć oczywistych powodów np. obyczajowych jak w przypadku "Lolity" Nabokova - a dodatkowo, w środku tego rozdziału, znajduje się długie wtrącenie na temat cenzury w Stanach Zjednoczonych,
- w rozdziale dziewiątym z niewiadomych przyczyn autor "żeni" ze sobą niemoralność i dyktaturę - dwie zupełnie różne kwestie (przy czym o książkach "niemoralnych" mowa jest jeszcze w kilku innych miejscach "Krótkiej historii ..."),
- rozdział jedenasty jest poświęcony praktycznie w całości cenzurze w powojennych Niemczech, a nagle w jego środku czytamy o bluźnierstwach i o "Szatańskich wersetach"... .
"Krótka historia książek zakazanych" jest pozycją niewątpliwie wartościową i fragmentami bardzo ciekawą, jeśli chodzi o przekazywaną w niej treść. Uważam jednak, że autor nie do końca sprostał ambitnemu zadaniu.
W ogólnym rozrachunku publikacja ta nie zawsze jest czytelna, ilość informacji przytłacza, a i język krytyki literackiej oraz podręcznikowego żargonu, jakim posługuje się autor sprawia, że jej odbiór nie jest najłatwiejszy. Trzeba się mocno skupić, by nie stracić wątku. Momentami Fuld jest po prostu nudny, a przecież temat cenzurowania książek do nudnych nie należy.
🔰 "(...) najdrobniejszy wers może być w pewnej historycznej sytuacji iskrą, która wznieci pożar." 🔰
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę można uznać za próbę stworzenia kompendium wiedzy o tym, jakie sposoby wymyślała ludzkość na to, aby powstrzymać rozpowszechnianie tekstów uznanych - z jakichś powodów - za niepożądane w danym miejscu i czasie. Od najdawniejszych bowiem czasów zarówno władze...
Książkę czytałam naprawdę długo i podzielam opinie, które już dotychczas się pojawiły - momentami książka bardzo ciekawa, momentami dłużyła się i nudziła. Wynikało to głównie z tego, że o wielu autorach i pozycjach wcześniej nigdy nie słyszałam. Mimo wszystko pozycja warta przeczytania by zobaczyć, jak cenzura działała na przestrzeni wieków, jaką moc w ogóle ma książka, ilu pisarzy się narażało, by swoje dzieła publikować i jakie spotkały ich za to konsekwencje.
Książkę czytałam naprawdę długo i podzielam opinie, które już dotychczas się pojawiły - momentami książka bardzo ciekawa, momentami dłużyła się i nudziła. Wynikało to głównie z tego, że o wielu autorach i pozycjach wcześniej nigdy nie słyszałam. Mimo wszystko pozycja warta przeczytania by zobaczyć, jak cenzura działała na przestrzeni wieków, jaką moc w ogóle ma książka, ilu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nierówna, ale warto. Ogólnie można powiedzieć, że przez całą historię książki były zakazywane i kto kojarzy to tylko z Kościołem Katolickim, to bardzo się myli.
Ciekawe opisy dotyczące zakazywania książek w XX wieku.
Mimo, że to podobno krótka historia chwilami się dłuży, bo autor bardzo szczegółowo opisuje zakazy książek których nikt kompletnie nie zna. Ale dużo bardzo zajmujących fragmentów.
Książka nierówna, ale warto. Ogólnie można powiedzieć, że przez całą historię książki były zakazywane i kto kojarzy to tylko z Kościołem Katolickim, to bardzo się myli.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe opisy dotyczące zakazywania książek w XX wieku.
Mimo, że to podobno krótka historia chwilami się dłuży, bo autor bardzo szczegółowo opisuje zakazy książek których nikt kompletnie nie zna. Ale dużo...
Nie jestem zachwycona. Książka jak dla mnie bardzo nierówna, momentami super ciekawa, momentami nudna. Fajne ujęcie tematu.
Nie jestem zachwycona. Książka jak dla mnie bardzo nierówna, momentami super ciekawa, momentami nudna. Fajne ujęcie tematu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka naprawdę interesująca; szczególnie dla osób, które obracają się wśród literatury albo skończyli bibliotekoznawstwo, autor zna się na rzeczy i widać to w każdym obszernym rozdziale, a przede wszystkim ciekawie napisanym
mamy tutaj smutną, a czasem wręcz tragiczną, historię książek, które w pewnych kręgach były zakazane albo po prostu ocenzurowane, na kartkach przewiną nam się takie nazwiska jak: Jürgen Thorwald, Arthur Miller, J. K. Rowling, John Grisham... i wiele, wiele innych - tych bardziej i tych mniej znanych
publikacja warta uwagi, bo dowiemy się z niej, że nie tylko Dostojewski czy Nabokov byli "ścigani" za swoją twórczość, ale też inni, o których nie mówi się tak dużo, o większości się słyszy (np. "Zabić drozda", "Buszujący w zbożu"),ale niektórzy mogą być zaskoczeni, że jakaś ich lubiana powieść gdzieś jest "wyklęta"
a co niektórzy mogą być naprawdę zaskoczeni, że z cenzurą mamy do czynienia również i dziś... ;)
książka naprawdę interesująca; szczególnie dla osób, które obracają się wśród literatury albo skończyli bibliotekoznawstwo, autor zna się na rzeczy i widać to w każdym obszernym rozdziale, a przede wszystkim ciekawie napisanym
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomamy tutaj smutną, a czasem wręcz tragiczną, historię książek, które w pewnych kręgach były zakazane albo po prostu ocenzurowane, na kartkach...
Świetna książka, choć może nieco chaotyczna. Napisana ze sporą domieszką gorzkiej ironii, naszpikowana trafnymi odautorskimi komentarzami.
Prześladowanie książek (i ich autorów) kojarzy się zwykle ze Świętą Inkwizycją i paleniem zakazanej literatury przez nazistów. No, może jeszcze z cenzurą, wprowadzoną po wojnie przez komunistów. A tu okazuje się, że literatura podlegała prześladowaniu i niszczeniu w zasadzie już od samych początków swojego istnienia. Starożytni Grecy, Rzymianie i Chińczycy palili utwory, które uznali za nazbyt krytyczne, potem na scenie pojawiło się chrześcijaństwo - i cała niszczycielska zabawa dopiero nabrała rozpędu. I ów karnawał ognia, gdzie hipokryzja przekrzykuje się z obłudą, trwa w zasadzie do dziś (i nie chodzi tu nawet o islamskich ekstremistów, palących wszystko, co nie jest Koranem, ale o współczesne zachodnie społeczeństwa, które np. niszczą "Harry'ego Pottera", bo w ich mniemaniu propaguje się w nim czarodziejstwo...).
Skala zjawiska jest porażająca. Szczególnie, gdy sobie człowiek uzmysłowi, jakie straty poniosłaby światowa kultura, gdyby udało się w pełni zrealizować plany co niektórych fanatyków. Zginęłaby cała wielka literatura, z Szekspirem na czele, z wielkimi prozaikami pierwszej połowy XX wieku. Zostałaby Biblia, może Koran (zależnie od tego, która religia zwyciężyłaby w walce na stosy) i jakieś miałkie, bałwochwalcze czytadła, duchowo podobne do utworów socrealistycznych. Choć i tak wszystko zależy od tego, kto akurat dzierżyłby władzę i jakie miał zapatrywania na kwestie kultury...
Ciarki przechodzą po plecach...
Świetna książka, choć może nieco chaotyczna. Napisana ze sporą domieszką gorzkiej ironii, naszpikowana trafnymi odautorskimi komentarzami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrześladowanie książek (i ich autorów) kojarzy się zwykle ze Świętą Inkwizycją i paleniem zakazanej literatury przez nazistów. No, może jeszcze z cenzurą, wprowadzoną po wojnie przez komunistów. A tu okazuje się, że literatura podlegała...
Męczyłam ją od sierpnia. Może nie dlatego że była zła, ale spodziewałam się czegoś innego. Chciałam sobie zrobić swoją listę kontrowersyjnych książek do przeczytania, ale niestety spora część pozycji wspomnianych w tej książce nie budzi już dziś takich emocji, część nie ma polskiego tłumaczenia, część została wspomniana, ale nadal nie wiem o czym są... no ale jednak kilka tytułów sobie spisałam. ;)
Ciekawe były niektóre absurdalne powody zakazania poszczególnych książek.
Męczyłam ją od sierpnia. Może nie dlatego że była zła, ale spodziewałam się czegoś innego. Chciałam sobie zrobić swoją listę kontrowersyjnych książek do przeczytania, ale niestety spora część pozycji wspomnianych w tej książce nie budzi już dziś takich emocji, część nie ma polskiego tłumaczenia, część została wspomniana, ale nadal nie wiem o czym są... no ale jednak kilka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem zawiedziona tą książką. Zapowiadała się szalenie ciekawe, jednak im więcej stron przeczytałam, tym większy czułam zawód. Autor (pewnie z racji pochodzenia) skupił się w znacznym stopniu na historii prześladowania autorów i zakazywania ich książek przede wszystkim w Niemczech, o innych krajach wspominając "przy okazji".
Jestem zawiedziona tą książką. Zapowiadała się szalenie ciekawe, jednak im więcej stron przeczytałam, tym większy czułam zawód. Autor (pewnie z racji pochodzenia) skupił się w znacznym stopniu na historii prześladowania autorów i zakazywania ich książek przede wszystkim w Niemczech, o innych krajach wspominając "przy okazji".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiemiecki literaturoznawca, Werner Fuld, napisał książkę o historii cenzury - miejmy nadzieję, nieocenzurowaną ;) - od starożytności po czasy współczesne. W ciekawy sposób opowiada o przyczynach i podstawach zastosowania tego środka władzy, o przypadkach, gdy prześlizgnęły się przez nią utwory, które władzy mogłyby zagrozić, a także o absurdach cenzury.
Z poszczególnych rozdziałów dowiemy się na przykład, dlaczego tak naprawdę Kościół stworzył indeks ksiąg zakazanych i jaką ceremonią było palenie książek (kat odczytywał wyrok i skazywał dany wolumin na spalenie),kiedy indeks przestał obowiązywać, jak ciężko było publikować w Rosji carów i w Rosji komunistów, w jak niewygodnym położeniu znaleźli się pisarze w NRD, czego zakazuje purytańska Ameryka, ile niekiedy trzeba poświęcić czasu i energii (i godności),by doprowadzić do publikacji własnej książki, a także z niejakim zaskoczeniem odkryjemy, że cenzura nie zginęła. Niegdyś była narzędziem walki z samodzielnym myśleniem i rewolucyjnymi ideami, dziś stanowi oręż w walce o ochronę dóbr osobistych - rozumianą tak szeroko, że znów zakrawa o absurd. Dla mnie istnienie cenzury we współczesnych Stanach czy w Niemczech było sporym zaskoczeniem.
Książka jest bardzo dobrze napisana - i równie dobrze przetłumaczona. Narrator prowadzi czytelnika gładko od stulecia do stulecia, z kraju do kraju, przywołując i głośne, i mniej znane utwory. Naturalnie, skupia się przede wszystkim na historii cenzury niemieckiej (podczas reformacji, za nazistów, w NRD, ale i współczesnej),czytelnik zaś z niesłabnącym (przynajmniej w moim skromnym przypadku) zainteresowaniem śledzi losy książek zakazanych. Polecam :)
Niemiecki literaturoznawca, Werner Fuld, napisał książkę o historii cenzury - miejmy nadzieję, nieocenzurowaną ;) - od starożytności po czasy współczesne. W ciekawy sposób opowiada o przyczynach i podstawach zastosowania tego środka władzy, o przypadkach, gdy prześlizgnęły się przez nią utwory, które władzy mogłyby zagrozić, a także o absurdach cenzury.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ poszczególnych...
Autor wnikliwie przygląda się dziejom książek zakazanych. Nie robi tego jednak w jakiś mocno systematyczny sposób. Jego książka to raczej zbiór esejów traktujących o ciekawych przypadkach książek, których w danym okresie drukować nie było wolno.
Najbardziej znany indeks ksiąg zakazanych - "Index librorum prohibitorum" zlikwidowany został dopiero w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku! Co ciekawe, poszerzanie indeksu odbywało się najczęściej w drugiej połowie XIX wieku. Miejscem skrywania książek zakazanych były bardzo często biblioteki, w których jedynie bibliotekarz znał zawartość półek w jakimś zamkniętym na spusty pomieszczeniu. Tłumaczono, że nie można niszczyć tego, co zakazane, bo trzeba znać choć w zarysach treść owych niebezpiecznych ksiąg (od 1933 roku zbierano taką literaturę w naukowych i państwowych bibliotekach, uzasadniając: znajomość zagrożenia jest konieczna). Wielkie znaczenie w historii palenia książek miało zniszczenie Biblioteki Aleksandryjskiej (Aleksandria była swego czasu ośrodkiem nauki, z którym kojarzą się nam takie postaci, jak: Euklides, Eratostenes, Ptolemeusz). Werner Fuld opowiada nie tylko o samych książkach, lecz przytacza także fragmenty życiorysów niektórych autorów. Wspomina na przykład o sytuacjach, kiedy autorzy/autorki celowo kreowali się jako twórcy jednego dzieła, wstydząc się swoich wcześniejszych "dzieci". Tak było na przykład z Margaret Mitchell.
Wielokrotnie Fuld udowadnia, że im głośniejsza krytyka... tym większa popularność danego dzieła:
Już Tacyt pisał: "Dopóki posiadanie zakazanych pism było niebezpieczne, dopóty był na nie popyt czytelników. Gdy później zakaz został zniesiony, rychło popadły w zapomnienie." (s. 52)
całość na:
http://in-bed-with-books.blogspot.com/2015/04/werner-fuld-krotka-historia-ksiazek.html#more
Autor wnikliwie przygląda się dziejom książek zakazanych. Nie robi tego jednak w jakiś mocno systematyczny sposób. Jego książka to raczej zbiór esejów traktujących o ciekawych przypadkach książek, których w danym okresie drukować nie było wolno.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej znany indeks ksiąg zakazanych - "Index librorum prohibitorum" zlikwidowany został dopiero w latach sześćdziesiątych...