rozwińzwiń

Zaklinacz słów

Okładka książki Zaklinacz słów Shirin Kader
Okładka książki Zaklinacz słów
Shirin Kader Wydawnictwo: Lambook Seria: The Art of Storytelling literatura piękna
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
The Art of Storytelling
Wydawnictwo:
Lambook
Data wydania:
2013-10-14
Data 1. wyd. pol.:
2013-10-14
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363531058
Tagi:
Orient Bliski Wschód
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
203 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
797
278

Na półkach:

32/25k/52/2022 ig -> liber.tinea

Rzuciłam się na tę książkę wygłodniała magii, której brakowało w ciągu moich ostatnich “dni bez treści i bez koloru, zmiętych, porwanych na pół, jak źle zapisana kartka papieru. Dni, o których mogłam powiedzieć, że są, a jakby nie istniały, puste od wewnątrz, zastygłe w bolesnych, chorobowych skurczach, zdeformowane, kalekie, z płytkim snem i ciężkim oddechem. Wymykające się pamięci, lecz nie uchodzące w niepamięć. Dni za zamkniętymi drzwiami (...)”. Oczekiwałam porywających historii wypełnionych orientalnymi kadzidłami i gorącym powietrzem znad pustyni, niczym w “Księdze tysiąca i jednej nocy”, sugerując się tym co obiecywał mi opis na okładce. Usiadłam wygodnie, nawet włączyłam w tle dalekowschodnią muzykę instrumentalną, aby do głębi zanurzyć się w tej atmosferze.
Zapowiadało się tak dobrze… jednak po około sześćdziesięciu stronach czułam się dziwnie zawiedziona, bo choć Autorka używa wspaniałego, obrazowego języka i pięknych metafor, to bardzo się zmęczyłam tym niezwykle długim i odrobinę zbyt, jak na mój gust, metonimicznym wprowadzeniem. Odłożyłam książkę na później i dopiero po jakimś czasie niechętnie do niej wróciłam. Być
może potrzebowałam czasu, aby zrozumieć, że tak naprawdę nie chodzi tutaj o samą historię, tylko o słowa, o malowanie tymi słowami. Jak cudownie, jak barwnie jawił mi się fragment o sklepikarzu, sami poczujcie: “W tle, na drewnianych stołach, stały blachy i patery z baklawą, basbusą, śmiesznymi włochatymi ciastkami kanafe, specjałami z daktyli, pistacji, fig i pestek granatu.” Czy Wy też widzicie te wszystkie smakowite potrawy, ich barwy, czujecie zapach? Choć wielu ze wspomnianych smakowitości nigdy nawet na oczy nie widziałam, to dzięki doskonale dobranym słowom zdawało mi się, że stoję obok przeczytanego stołu.
Mniej więcej od tego momentu książki otworzyłam jej wrota swojego umysłu i stało się takie coś, co doskonale oddaje cytat: “Był przekonany, że każdy przedmiot ma duszę i że człowiek jest w stanie do niej dotrzeć, jeśli się tylko postara.”
Choć początek opowieści dla mnie był mało atrakcyjny, tak oddaję honory całości i w ogólnym rozrachunku uznaję ją za wartościową pozycję.
Bardziej przypadły mi do gustu krótkie historie opowiadane głównym bohaterom, niż cały wątek przewodni, ale jednocześnie wiem, że dzięki niemu książka spójnie została spleciona w całość.

Ulubione cytaty:
1. “Cóż, dla mnie życie jest zwykłym bałaganem. Dziś
posprzątane, jutro znów zrobi się bajzel. Przyjdą ludzie, naśmiecą, zostawią ślady na umytej podłodze, wdepczą w
dywan resztki jedzenia, wysmarują szyby paluchami. A potem znikną i zostanie po nich tylko cały ten syf.”
2. “Popełniła błąd, jaki popełnia niejedna młoda osoba umiejąca jedynie wzdychać i wyznawać swoje ideały. Jeśli ktoś sam nie udaje, myśli, że inni również tego nie robią”

32/25k/52/2022 ig -> liber.tinea

Rzuciłam się na tę książkę wygłodniała magii, której brakowało w ciągu moich ostatnich “dni bez treści i bez koloru, zmiętych, porwanych na pół, jak źle zapisana kartka papieru. Dni, o których mogłam powiedzieć, że są, a jakby nie istniały, puste od wewnątrz, zastygłe w bolesnych, chorobowych skurczach, zdeformowane, kalekie, z płytkim snem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1166
709

Na półkach: ,

Trzeba przyznać, że to bardzo oryginalna pozycja, której nie sposób nie docenić, choć spodziewałam się po niej trochę czegoś innego (począwszy od miejsca pochodzenia autorki, która okazała się Polką piszącą pod pseudonimem).

Na uwagę zasługuje na pewno niezwykle plastyczny styl autorki, która skupia się na opisywaniu miejsc, zapachów, smaków... Jeśli czytelnik nastawia się na akcję to będzie zawiedziony - tutaj historia snuje się niespiesznie, za to nie sposób całkowicie się nie zanurzyć w opisywany świat. Autorka jest mistrzynią budowania klimatu, choć muszę przyznać, że momentami tendencja do rozwlekania opisów o kolejne, mało istotne szczegóły trochę mnie irytowała, szczególnie podczas poznawania historii bohaterów drugoplanowych. Na swój sposób mało wiarygodnym było też to, że każda z tych pobocznych postaci posługiwała się równie kwiecistym językiem. Wypadało ładnie, ale niezbyt prawdopodobnie. Choć czemu właściwie się tego czepiam w przypadku powieści, która tak naprawdę reprezentuje realizm magiczny?

Opowieść ma charakter szkatułkowy, oprócz wątku głównego mamy też do czynienia z kilkoma niejako odrębnymi historiami. Nietypowa jest także narracja, prowadzona w drugiej osobie. Nie zabrakło tutaj wątków dotyczących pisania i czytania książek (na które bardzo liczyłam). W pewnym momencie akcja przenosi się do mojego miasta, co również mnie ucieszyło. Odnoszę wrażenie, że autorka wykreowała główną bohaterkę niejako na swoje podobieństwo (chociażby fakt, że obie pochodzą z Lublina),ale ile jest w tym prawdy, to chyba tylko ona sama wie.

Reasumując: jeśli szukasz książki z wartką akcją - wybierz inny tytuł. Jeśli natomiast masz ochotę na opowieść, która "stoi" językiem, w której wątki magiczne płynnie przeplatają się z realistycznymi i która na wskroś przesiąknięta jest nawiązaniami do kultury Bliskiego Wschodu (miejscami odnosiłam wrażenie, że autorka próbuje się popisać tym, ile takich wyrażeń zna - słowniczek na końcu książki to bite 5 stron tekstu!) - to trafiłeś/trafiłaś idealnie.

Nie zamierzam do tej książki wracać, ale sam fakt, że czułam się niejako w obowiązku, żeby napisać o niej opinię już o czymś świadczy.

PS. Okładka dobrana IDEALNIE. Niebieska filiżanka odgrywa dość istotną rolę dla fabuły.

Trzeba przyznać, że to bardzo oryginalna pozycja, której nie sposób nie docenić, choć spodziewałam się po niej trochę czegoś innego (począwszy od miejsca pochodzenia autorki, która okazała się Polką piszącą pod pseudonimem).

Na uwagę zasługuje na pewno niezwykle plastyczny styl autorki, która skupia się na opisywaniu miejsc, zapachów, smaków... Jeśli czytelnik nastawia się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
868
156

Na półkach: , ,

Dla mnie to jest książka wybitna, ponieważ w barwny sposób maluje słowami obrazy, świat, ludzi. Czytając czuć smak i zapach. To jest książka do której z przyjemnością powrócę i na pewno odkryję inne sekrety i kolory.
"... słowa objawiły mi kolejną tajemnicę: zrozumiałam, że nazywają to, co kryje wyobraźnia."

Dla mnie to jest książka wybitna, ponieważ w barwny sposób maluje słowami obrazy, świat, ludzi. Czytając czuć smak i zapach. To jest książka do której z przyjemnością powrócę i na pewno odkryję inne sekrety i kolory.
"... słowa objawiły mi kolejną tajemnicę: zrozumiałam, że nazywają to, co kryje wyobraźnia."

Pokaż mimo to

avatar
919
694

Na półkach: , , , ,

Słowa mają ogromną moc, o czym przekonać się możemy w Prologu Ewangelii wg Św. Jana, w którym pojawia się zapis „Na początku było Słowo…” (Jan 1,1-2).
Właśnie o słowach, a także bajkach i baśniach, pisze w swym debiucie, pochodząca z Lublina Shirin Kader. Jej bohaterka Nina trafia do Londynu, gdzie na prestiżowej uczelni ma pisać doktorat z bajarstwa. Mimo, że akcja dzieje się w Londynie, to ciągle występują tu nawiązania to kultury Orientu, Baśni tysiąca i jednej nocy oraz jej głównej bohaterki Szeherezady.
W trakcie pobytu w Londynie napotyka Gabriela, który jest bajarzem. Kimś dla Niny wymarzonym i jak się okazuje nie spotkanym zupełnie przypadkowo. Pomiędzy nimi rodzi się silne uczucie. Nina i Gabriel podróżują po mieście i spotykają się z różnymi ludźmi, którzy opowiadają im różne historie, które niekiedy są wręcz niesamowite. Właśnie te spotkania z ludźmi to najciekawsze części książki. Niestety pomiędzy nimi występują opisy chodzenia po angielskiej stolicy i w tych miejscach książkach niesamowicie się dłuży i wybija z rytmu czytania.
Jak już wspomniałem wcześniej te opowieści napotkanych ludzi są naprawdę magiczne i trudno w nie uwierzyć. Jednak te ciągłe wędrówki i opisy, co Nina i Gabriel jedli, pili, którędy się przemieszczali bardzo skutecznie utrudniały i spowalniały mi czytanie. Przez to „Zaklinacza słów” czytało mi się dosyć ciężko. Książka ma 309 stron, a ja potrzebowałem osiem posiedzeń oraz dziewięć dni, żeby ją przeczytać. Ogólnie książka nie należy do złych. Mimo jej wad, chciałbym Wam tę książkę polecić, gdyż jest momentami niesamowita.

Ocena: 7/10

https://www.facebook.com/czytamnatronie

Słowa mają ogromną moc, o czym przekonać się możemy w Prologu Ewangelii wg Św. Jana, w którym pojawia się zapis „Na początku było Słowo…” (Jan 1,1-2).
Właśnie o słowach, a także bajkach i baśniach, pisze w swym debiucie, pochodząca z Lublina Shirin Kader. Jej bohaterka Nina trafia do Londynu, gdzie na prestiżowej uczelni ma pisać doktorat z bajarstwa. Mimo, że akcja dzieje...

więcej Pokaż mimo to

avatar
444
267

Na półkach: ,

Trudno się zaczynała, ale dałam jej szansę i w końcu wkręciłam się w historię - kocham magiczne klimaty, a tutaj ich nie brakuje, wątek miłosny - a jakże, niezwykła historia, nieprzeciętna na pewno, no i oczywiście facet niebanalny - a to kocham najbardziej. 10 punktów za magiczny nienachalny świat serwowany małą łyżeczką co sprawia że można się delektować . Czytałam w wakacje i jak dla mnie idealny czas na te książkę - polecam, bo inna.

Trudno się zaczynała, ale dałam jej szansę i w końcu wkręciłam się w historię - kocham magiczne klimaty, a tutaj ich nie brakuje, wątek miłosny - a jakże, niezwykła historia, nieprzeciętna na pewno, no i oczywiście facet niebanalny - a to kocham najbardziej. 10 punktów za magiczny nienachalny świat serwowany małą łyżeczką co sprawia że można się delektować . Czytałam w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2088
1351

Na półkach: , ,

"Baśń i rzeczywistość nie są przeciwieństwem, sprzecznością, nie są też dopełnieniem ani tłem dla siebie nawzajem, w co niegdyś wierzyłam. Przenikają się, tak jak różne dziedziny sztuki według wyznawców romantycznej idei korespondencji sztuk. Sztuka życia i sztuka opowieści. Rzeczywistość i baśń. Każdy przedmiot, budynek, wszystko to, czego dotykamy i na co patrzymy, musiało najpierw zostać wymyślone. Świat to ożywiona wyobraźnia, wymysł, któremu nadano kształt, ale codzienność przesłania nam wzrok, nie pozwalając tego zauważyć. Baśń rozmywa się w realiach życia, w zabieganiu, w czasie traconym na głupstwa, w błahych rozmowach i nic nieznaczących, powtarzanych do znudzenia czynnościach, dlatego wciąż nam umyka."

Ta książka jest magiczna, wprost baśniowa, czyta się ją jak "Baśnie z tysiąca i jednej nocy", jak opowieści snute przez opowiadaczy nocy na marokańskim targu, czy placu w Marrakeszu.
Bohaterka, która jest Polką, dorabia sobie do stypendium w londyńskiej kawiarni El Kahima, gdzie pewnego wieczoru spotyka bajarza, co staje się początkiem magicznej historii, a właściwie ich ciągu, bowiem gdy jedna się kończy, zaczyna się druga, splatając się ze sobą nierozerwalnie, ale żadna z nich jakby nie ma zakończenia.

Losy Niny i Gabriela są w specyficzny i niewyjaśniony sposób połączone, a ich wspólne wędrówki po Londynie prowadzą do tajemniczych miejsc, osób, do ciekawych opowieści z przeszłości, do tajemniczych historii. Każdy bohater tych historii ma jakiś bagaż doświadczeń, jakąś przeszłość, tajemnice, która nie zawsze prowadzą prosto do celu. Klimat Londynu, miejsc w jakich przebywają i poruszają się bohaterowie, przypomina klimat krajów arabskich, atmosferę Orientu; kolory, kawiarenki, zaułki, zapachy, napotykani ludzie - wszystko to stanowi specyficzny obraz, jakbyśmy poruszali się w świecie baśni, pełnym tajemnic, magii, dziwnych historii. Nietuzinkowa, wciągająca historia, choć owiana do końca tajemnicą.

"Baśń i rzeczywistość nie są przeciwieństwem, sprzecznością, nie są też dopełnieniem ani tłem dla siebie nawzajem, w co niegdyś wierzyłam. Przenikają się, tak jak różne dziedziny sztuki według wyznawców romantycznej idei korespondencji sztuk. Sztuka życia i sztuka opowieści. Rzeczywistość i baśń. Każdy przedmiot, budynek, wszystko to, czego dotykamy i na co patrzymy,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
549
39

Na półkach:

Książka jest jedną z tych, które wzięłam w ciemno. Stała na półce w bibliotece, zaciekawił mnie tytuł i opis z okładki. Książka sama w sobie nie jest zła.Napisana jest stylem, którego nie lubię (poetycko-oniryczny, troszkę podobny do"Sklepów cynamonowych"),ale to indywidualne upodobania. Rozczarowała mnie znikoma ilość wplecionych historii, które obiecywał opis. Tak naprawdę liczyłam na powieść szkatułkową. Pomijając prywatne oczekiwania i nastawienie, książkę polecam.

Książka jest jedną z tych, które wzięłam w ciemno. Stała na półce w bibliotece, zaciekawił mnie tytuł i opis z okładki. Książka sama w sobie nie jest zła.Napisana jest stylem, którego nie lubię (poetycko-oniryczny, troszkę podobny do"Sklepów cynamonowych"),ale to indywidualne upodobania. Rozczarowała mnie znikoma ilość wplecionych historii, które obiecywał opis. Tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
802
572

Na półkach:

Ta książka jest piękna. I nie chodzi tylko o okładkę, która przykuwa wzrok, ale też o styl, w jakim jest napisana. Można rozsmakować się opowieścią jak z Dalekiego Wschodu, najlepiej przy filiżance dobrej kawy.

Ta książka jest piękna. I nie chodzi tylko o okładkę, która przykuwa wzrok, ale też o styl, w jakim jest napisana. Można rozsmakować się opowieścią jak z Dalekiego Wschodu, najlepiej przy filiżance dobrej kawy.

Pokaż mimo to

avatar
1984
793

Na półkach: ,

Żadko zachwycam się okładkami ale ta jest cudna, treść też jest wyjątkowa warto zagłębić się w te opowieści,przemyśleć ,zatrzymać się a chwilę.Będę chciała wrócić do niej za kilka lat napewno odbiorę ją jeszcze inaczej ,wyciągNe z niej więcej polecam

Żadko zachwycam się okładkami ale ta jest cudna, treść też jest wyjątkowa warto zagłębić się w te opowieści,przemyśleć ,zatrzymać się a chwilę.Będę chciała wrócić do niej za kilka lat napewno odbiorę ją jeszcze inaczej ,wyciągNe z niej więcej polecam

Pokaż mimo to

avatar
1640
252

Na półkach:

Lubie arabskie bajdurzenie, ale wpleciony wątek milosny wszystko zepsuł.

Lubie arabskie bajdurzenie, ale wpleciony wątek milosny wszystko zepsuł.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    593
  • Przeczytane
    250
  • Posiadam
    127
  • Ulubione
    23
  • 2014
    12
  • Teraz czytam
    10
  • E-book
    5
  • 2015
    5
  • Orient
    4
  • 2015
    4

Cytaty

Więcej
Shirin Kader Zaklinacz słów Zobacz więcej
Shirin Kader Zaklinacz słów Zobacz więcej
Shirin Kader Zaklinacz słów Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także