Nie moje życie

Okładka książki Nie moje życie
Emmanuel Carrère Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
D'autres vies que la mienne
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2013-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-09-01
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308052235
Tłumacz:
Magdalena Kamińska-Maurugeon
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3
3

Na półkach:

Relacja dająca sporo tematów do przedyskutowania nt. KONDYCJI ETYCZNEJ społeczeństwa Francuskiego (Europejskiego). Zaczyna się od Turystyki "Last minute"i czerpania zysków z odszkodowania za śmierć osoby najbliższej - w tym 5 letniego dziecka...kończy "Epitafium" dla chorej na raka Pani Sędzi osierocającej troje dzieci i męża Idealistę. Książka NA ZAMÓWIENIE środowiska Prawniczego w tym Europejskiego Stowarzyszenia Prawników (ELSA) i Korpusu Dyplomatycznego o na prawdę istniejących Ludziach. Postać Etiena- prawnika, sędziego w Okręgu PENITENCJARNYM, okaleczonego we wczesnej młodości przez Instytut Marii Curie-Skłodowskiej w Paryżu (Sic!) to tez prezentacja "jasnej strony" postaci-Eksponatu z Wystawy "MEDYCYNA w SZTUCE" (wystawa MOCAKu w Krakowie). Książka zostaje w pamięci czytelnika wraz ze swoimi bohaterami na długo i zgodnie z postulatem Josepha Rotha jest relacją "rzetelnego pisarza" o prawdziwym świecie. Małym zgrzytem jest jednak fakt, że osoba podpisująca się jako tłumacz PRAWDOPODOBNIE WCALE tej książki nie tłumaczyła- tylko "dosłownie przełożyła" z miejsca na miejsce przetłumaczony przez osoby związane ze Szkołą Prawa Francuskiego na UJ fragmenty tekstu...

Relacja dająca sporo tematów do przedyskutowania nt. KONDYCJI ETYCZNEJ społeczeństwa Francuskiego (Europejskiego). Zaczyna się od Turystyki "Last minute"i czerpania zysków z odszkodowania za śmierć osoby najbliższej - w tym 5 letniego dziecka...kończy "Epitafium" dla chorej na raka Pani Sędzi osierocającej troje dzieci i męża Idealistę. Książka NA ZAMÓWIENIE środowiska...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1267
98

Na półkach: ,

Opis książki obiecuje wzruszającą lekturę, trudne tematy, melancholijne godziny spędzone na czytaniu. No i teoretycznie to otrzymujemy - są łamiące serce historie, ale cała książka jest jakaś chaotyczna. Jakaś taka nieuporządkowana, jak brudnopis albo szkic. Gdyby wyciąć te prawniczo-ekonomiczne fragmenty, które właściwie niewiele wnoszą i niewiele mają wspólnego z tematem książki, wyszedłby esej, który, według mnie, byłby dużo bardziej poruszający.

Opis książki obiecuje wzruszającą lekturę, trudne tematy, melancholijne godziny spędzone na czytaniu. No i teoretycznie to otrzymujemy - są łamiące serce historie, ale cała książka jest jakaś chaotyczna. Jakaś taka nieuporządkowana, jak brudnopis albo szkic. Gdyby wyciąć te prawniczo-ekonomiczne fragmenty, które właściwie niewiele wnoszą i niewiele mają wspólnego z tematem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
505
197

Na półkach: , ,

Czytając,jakiś czas temu,interesujące i intrygujące "Królestwo",tegoż autora,obiecałem sobie,że sięgnę wkrótce po jakąś inną jego powieść.Los chciał,że wpadła mi w ręce niniejsza pozycja.Zachęcony,dodatkowo, notką z tylnej części okładki z ogromną nadzieją na nieprzeciętną i ciekawą lekturę rozpocząłem czytanie.W miarę jednak posuwania się do przodu mój entuzjazm do lektury powoli gasł,by w środkowej części powieści przemienić się w nudę i chęć jak najszybszego dobrnięcia do końca.Dlaczego tak się stało?No cóż notka z tyłu książki zapowiadała ciekawą powieść natury psychologicznej.Miało być o ludziach,którzy stają przed obliczem ogromnych i nagłych tragedii,jakie dotykają ich rodziny i najbliższych.I rzeczywiście tak jest,ale tylko gdzieś, w około połowie książki.Reszta to jakiś dopełniacz,zapełniacz,nie wiem jak to nazwać o karierze prawniczej umierającej bohaterki i jej przyjaciela z sądu.Prawa konsumenckie,przepisy i kruczki prawne,przykłady rozpraw.Nuuuda!!!Po co?Chyba tylko po to,żeby książka była o połowę grubsza,choć i tak do grubych nie należy.Podsumowując książka szalenie nierówna.Obok interesującej i dobrej części pokazującej ludzi dotkniętych przez życiowe katastrofy,pokazującej próby pogodzenia się i radzenia sobie z tragedią jaka ich dotknęła,jest też druga część nudna,jakby pisana na siłę,pasująca do tematu powieści jak przysłowiowy piernik do wiatraka.W sumie spodziewałem się o połowę więcej,a tak tylko 5 gwiazdek.

Czytając,jakiś czas temu,interesujące i intrygujące "Królestwo",tegoż autora,obiecałem sobie,że sięgnę wkrótce po jakąś inną jego powieść.Los chciał,że wpadła mi w ręce niniejsza pozycja.Zachęcony,dodatkowo, notką z tylnej części okładki z ogromną nadzieją na nieprzeciętną i ciekawą lekturę rozpocząłem czytanie.W miarę jednak posuwania się do przodu mój entuzjazm do lektury...

więcej Pokaż mimo to

avatar
439
96

Na półkach: , ,

Zabierając się za "Nie moje życie" wiedziałam, że moja pierwsza książka tego popularnego francuskiego pisarza nie będzie lekturą łatwą i przyjemną. Jak pogodzić się z utratą własnego dziecka? Jak stawić czoło śmiertelnej chorobie? Jak dalej żyć bez ukochanej osoby u swego boku? Tych i wiele innych pytań nasuwa się w trakcie czytania tej niezwykle przejmującej powieści.

Historia bierze swój początek w Sri Lance w 2004 roku, gdzie Emmanuel Carrère spędza wakacje. Wśród wielu ofiar śmiertelnego tsunami, które tego roku nawiedza południowo wschodnią Azje, znajduje się również czteroletnia córeczka jego przyjaciół. Po powrocie do Francji dociera do niego wiadomość o ciężkiej chorobie szwagierki, która umiera po kilkumiesięcznej walce z chorobą. Te dwa tragiczne wydarzenia zmobilizowały autora do napisania bardzo osobistej książki o życiu osób, z którymi zetknął go los.

"Nie moje życie" jest nie tylko smutną i wstrząsajacą relacją o chorobie i cierpieniu. To także pasjonująca historia o wielkiej przyjaźni i zawodowej pasji, o miłości, oddaniu i wielkiej determinacji w walce z rakiem.

Przekazana w eleganckim i pełnym empatii stylu opowieść wzbudza podziw i szacunek. Życie toczy się dalej i autor bez moralizowania pokazuje jak ważne jest nadanie mu nowego sensu bez rozpamiętywania przeszłości. Bardzo wzruszająca powieść, którą czyta się jednym tchem i którą mogę wam tylko polecić.

http://edytalectures.blogspot.fr/2017/02/dautres-vies-que-la-mienne-nie-moje.html

Zabierając się za "Nie moje życie" wiedziałam, że moja pierwsza książka tego popularnego francuskiego pisarza nie będzie lekturą łatwą i przyjemną. Jak pogodzić się z utratą własnego dziecka? Jak stawić czoło śmiertelnej chorobie? Jak dalej żyć bez ukochanej osoby u swego boku? Tych i wiele innych pytań nasuwa się w trakcie czytania tej niezwykle przejmującej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
185
79

Na półkach: ,

Są takie dni i zdarzenia które zmieniają wszystko. To piękna historia egocentrycznego pisarza zderzonego z wielką tragedią i ludźmi w niej zanurzonymi. To opowieść o człowieku, który postanowił zbadać w końcu i świat i ludzi dookoła siebie. Bardzo smaczne, choć momentami bolesne.

Są takie dni i zdarzenia które zmieniają wszystko. To piękna historia egocentrycznego pisarza zderzonego z wielką tragedią i ludźmi w niej zanurzonymi. To opowieść o człowieku, który postanowił zbadać w końcu i świat i ludzi dookoła siebie. Bardzo smaczne, choć momentami bolesne.

Pokaż mimo to

avatar
326
70

Na półkach:

Piękna książka. Napisana w stylu, który kojarzy mi się z Camusem: uczciwie do bólu i zarazem delikatnie, wzruszająco, tkliwie. Gdyby nie to, można byłoby uznać ją za reportaż, sam w sobie bardzo wartościowy i oparty na rzetelnej dziennikarskiej pracy (relacja z pracy "sądów niższej instancji" i toczącej się między "lewicującymi" i "prawicowymi" sędziami batalii, jest fascynująca). I gdyby nie to, że pisząc o śmierci na Cejlonie, o walce z nowotworem i stawaniu twarzą w twarz ze śmiercią bohaterów swej opowieści - i tylu innych opowieści - sam autor staje przed nią. Patrząc na tych, którzy walczą z rozpaczą i śmiercią, sam zbiera odwagę do życia, której mu brakowało. Baaaardzo długo.

Piękna książka. Napisana w stylu, który kojarzy mi się z Camusem: uczciwie do bólu i zarazem delikatnie, wzruszająco, tkliwie. Gdyby nie to, można byłoby uznać ją za reportaż, sam w sobie bardzo wartościowy i oparty na rzetelnej dziennikarskiej pracy (relacja z pracy "sądów niższej instancji" i toczącej się między "lewicującymi" i "prawicowymi" sędziami batalii, jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1629
1612

Na półkach: ,

Niepozorna, niezbyt gruba książeczka, po której nigdy nie spodziewałabym się takiego ogromu emocji, uczuć. Myślałam, że będzie to ot taka sobie opowiastka o życiu, jakich wiele. Faktycznie, jest to opowieść o życiu, ale opowieść wyjątkowa.
O czym w sumie jest tak książka, oprócz tego, że o życiu? Przede wszystkim o ludziach, o tych, którzy nas otaczają i których obecności jesteśmy w pełni świadomi oraz o tych, którzy są, a o których tak na prawdę nie wiemy.
To także opowieść o jednym wydarzeniu, które trwa kilkadziesiąt sekund, a może zmienić życie nie tylko nasze, ale wielu, naprawdę wielu osób.
Gwarantuję, że w trakcie lektury tej książki kilkakrotnie zatrzymacie się, pomyślicie, jakie jest wasze życie, jak można je zmienić, lub jakie macie szczęście, choć na co dzień tego nie dostrzegacie.
Autor opisuje wiele historii, a jakby jedną i tę samą. Co istotne, nic nie jest wymyślone, wszystkie historie zdarzyły się naprawdę, wszyscy opisani ludzie istnieli. Poznamy tragedię po tsunami z 2004 roku, kobietę chorą na raka, ludzi, którzy wpadli w spiralę długów i wiele innych historii. Czytając książkę wielu pomyśli...nie moje życie..to nie moje problemu...mnie się to nie przydarzy. Ale czy na pewno?! Sami częstokroć nie wiemy, co czai się za życiowym zakrętem, do czego jesteśmy zdolni gdy życie podkłada nam kłody pod nogi, pluje w twarz. Carrere nie tylko opisuje wiele życiowych ludzkich zakrętów, przypadków, ale także wysnuwa z nich wnioski, podpowiada delikatnie, jak sobie z nimi radzić. Jednak książka ta nie jest absolutnie żadnym poradnikiem, jakich na rynku pełno. To wspaniała, magiczna, napisana prosto z serca opowieść o ludziach, różnych aspektach szczęścia, pustki, o oswajaniu dramatów i życiu po nich.
Trudno coś więcej napisać. Nic bowiem nie odda treści książki Carrere.
Gorąco zachęcam do lektury.

Niepozorna, niezbyt gruba książeczka, po której nigdy nie spodziewałabym się takiego ogromu emocji, uczuć. Myślałam, że będzie to ot taka sobie opowiastka o życiu, jakich wiele. Faktycznie, jest to opowieść o życiu, ale opowieść wyjątkowa.
O czym w sumie jest tak książka, oprócz tego, że o życiu? Przede wszystkim o ludziach, o tych, którzy nas otaczają i których obecności...

więcej Pokaż mimo to

avatar
215
59

Na półkach: , , ,

http://klubrecenzentaksiazki.blogspot.com/2013/10/73-emmanuel-carrere-nie-moje-zycie.html

Chyba już dawno nie miałam w rękach powieści, która tak dotkliwie zawładnęłaby moimi uczuciami. Najpierw się w niej zakochałam, później znienawidziłam, a na koniec obdarzyłam szacunkiem. Razem z nią się śmiałam i razem płakałam. Opowieść Carrère’a jest nadzwyczaj autentyczna.

Emmanuel Carrère tak naprawdę niczego nie ‘wziął z głowy’. Wszystko w „Nie moim życiu” wydarzyło się naprawdę. Każda osoba, która pojawia się na kartach powieści istnieje lub istniała: ma swoją metrykę w urzędzie i zdjęcia w albumach. Carrère podjął się więc zadania niezwykle trudnego – opisania osób rzeczywistych, przedstawienia ich jako bohaterów książki. [Chociaż oczywiście i tak znajdą się tacy, co to stwierdzą, że jakże to, że nie ma nic prostszego niż spisanie tego, co się już wydarzyło. Zgadzam się. Nie ma nic prostszego niż zapisanie przeszłości. I nie ma nic trudniejszego od nadania takiej historii realistycznego wyrazu.]

„Następnego dnia, przy śniadaniu, Hélène roześmiała się, naprawdę śmiała, i powiedziała: - Bawisz mnie. Jesteś jedynym facetem, jakiego znam, zdolnym myśleć, że dwoje kulawych, chorych na raka sędziów, którzy kartkują akta zadłużonych ludzi w Sądzie Rejonowym w Vienne, to złoty temat. W dodatku nie sypiają ze sobą, a na koniec ona umiera. Dobrze streściłam? Taka to historia?
Potwierdziłem: - Właśnie taka”.

„Nie moje życie” rozpoczyna się od subiektywnych wrażeń autora o tsunami, które nawiedziło Sri Lankę w 2004r., w czasie wakacji Carrère’a i jego bliskich. Tragedia, jaka dotknęła mieszkańców wyspy, nie omija rodziny autora. Zanim Carrère wyjeżdża otrzymuje pierwszą prośbę o napisani e książki i o opisanie tego, co się wydarzyło. Kolejną taką prośbę otrzymuje po śmierci siostry Hélène, jego dziewczyny. Początkowo niechętny, twierdzi, że to: ‘nie moje życie’. Ostatecznie książka powstaje dopiero po trzech latach.

Powieści nie można odmówić dociekliwości, niezwykłej empatii i prawdziwości. Najprostsze zdania zbierały łzy w kącikach moich oczu i kilkukrotnie musiałam się powstrzymywać przed wybuchnięciem płaczem w autobusie. W pewnym momencie miałam ochotę nawrzeszczeć na Carrère’a za całkowitą zmianę tonu książki i już widziałam pierwsze słowa tej recenzji: ‘chyba już dawno nie zawiodłam się tak na książce’. Okazało się jednak, że Carrère wie o pisaniu książek trochę więcej ode mnie.

Jednym słowem: polecam. ‘Znakomita’ w tym przypadku to lekkie niedopowiedzenie.

http://klubrecenzentaksiazki.blogspot.com/2013/10/73-emmanuel-carrere-nie-moje-zycie.html

Chyba już dawno nie miałam w rękach powieści, która tak dotkliwie zawładnęłaby moimi uczuciami. Najpierw się w niej zakochałam, później znienawidziłam, a na koniec obdarzyłam szacunkiem. Razem z nią się śmiałam i razem płakałam. Opowieść Carrère’a jest nadzwyczaj autentyczna....

więcej Pokaż mimo to

avatar
313
150

Na półkach: ,

autentyczna

autentyczna

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Emmanuel Carrère Nie moje życie Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd