Gdy zniknęły gołębie

Okładka książki Gdy zniknęły gołębie
Sofi Oksanen Wydawnictwo: Czarne Cykl: The Estonian Quartet (tom 3) Seria: Poza serią literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
The Estonian Quartet (tom 3)
Seria:
Poza serią
Tytuł oryginału:
Kun kyyhkyset katosivat
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2015-04-29
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-29
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380490710
Tłumacz:
Sebastian Musielak
Tagi:
literatura fińska Finlandia wojna Estonia tożsamość nazizm komunizm
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oficjalne recenzje i

Opowieść z czasów terroru



2934 113 66

Oceny

Średnia ocen
7,2 / 10
167 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
431
268

Na półkach: , , ,

„Gdy zniknęły gołębie” to kolejna powieść Sofi Oksanen, która w zamyśle autorki ma tworzyć tzw. The Estonian Quartet, czyli cykl powieści związanych z najnowszą historią Estonii. Jej poprzednia powieść, „Oczyszczenie” zdobyła w 2008 roku nagrodę „Finlandia”, najbardziej prestiżową nagrodę literacką Finlandii.

Estonia w roku 1940 została zajęta przez wojska sowieckie. Nowa władza rozpoczęła bezwzględny terror w celu podporządkowania sobie tego niewielkiego kraju. Rok później, po ataku Niemiec na Rosję, Sowieci w panice uciekają a Niemcy witani są w Estonii jako wyzwoliciele. Estończycy marzą o przywróceniu niepodległości i niezależności. Jednak marzenia się nie spełniają. Niemcy prowadzą swoją bezwzględną i pragmatyczną politykę a w roku 1944 Rosjanie wracają do Estonii, wprowadzając jeszcze większy terror i tworzą z Estonii swoją kolejną republikę radziecką. Ruch oporu w Estonii, tzw. „Leśni Bracia” został zlikwidowany dopiero ok. roku 1953.

Sofi Oksanen powraca do tego okresu. W powieści stworzyła jakby niezależne od siebie ramy czasowe: lata 40 i 60 ubiegłego stulecia, połączone wspólnymi postaciami. I pomiędzy wydarzeniami, które rozgrywają się w tym czasie i postaciami, chłodno i beznamiętnie prowadzi czytelnika, z każdą stroną i każdym fragmentem odtwarzając atmosferę zagrożenia i tajemnicy.

To w przeciwieństwie do „Oczyszczenia” powieść pełna rozmachu. Choć obejmująca podobny okres, tym razem autorka wprowadziła do niej wiele postaci, miejsc, wydarzeń czy nawet rzeczy autentycznych. Ain Edvin Mere, Ervin Vicks, Martin Sandberger, Konzentrationslager Klooga, czy stosowany w czasie wojny specyfik Pervitin. To tworzy bardzo autentyczny i niesamowity wręcz klimat powieści.

Autorka powraca niemal obsesyjnie do tematu rozliczeń z historią, odnalezienia swojego miejsca w życiu w atmosferze zagrożenia i podejmowania wyborów, które determinują dalsze życie. A przy tym nie osądza i nie ocenia. To czytelnik ma być sędzią. Jak w takim historycznym chaosie odnaleźć swoje miejsce, jak sprawić by życie było w miarę uporządkowane a przyszłość nie była jedną wielką niewiadomą niosącą zagrożenie? Pytanie niezwykle ważne na które nie ma dobrej odpowiedzi. Każdy musi znaleźć swoją własną odpowiedź.

To opowieść o bohaterstwie i nikczemności, o niszczycielskiej sile systemów politycznych w których można wznieść się na wyżyny odwagi lub oportunizmu czy konformizmu. Przepełniona fatalizmem i smutkiem.

Znakomita.

„Gdy zniknęły gołębie” to kolejna powieść Sofi Oksanen, która w zamyśle autorki ma tworzyć tzw. The Estonian Quartet, czyli cykl powieści związanych z najnowszą historią Estonii. Jej poprzednia powieść, „Oczyszczenie” zdobyła w 2008 roku nagrodę „Finlandia”, najbardziej prestiżową nagrodę literacką Finlandii.

Estonia w roku 1940 została zajęta przez wojska sowieckie. Nowa...

więcej Pokaż mimo to

avatar
923
898

Na półkach: , ,

Trochę słabsze od znakomitego "Oczyszczenia", ale także nie pozostawia czytelnika obojętnym, a od emocji aż buzuje i napięcia nie brakuje. Z góry ostrzegam: tym razem mroczne zło, i to w zasadzie niezwyciężone, bierze górę nad wszystkim, co człowiecze.

Gorzko opowiedziana gorzka powieść o tym, jak może zaszkodzić ktoś, który niezależnie czy za Sowietów, czy hitlerowców, chce robić karierę - zawsze kosztem innych. W tym sensie to uniwersalny esej o człowieku-kameleonie, ale bardzo jadowitym , także wobec najbliższych.

To jednocześnie kawał historii Estonii, o czym nie mamy zielonego pojęcia, a świetnie przedstawiony.

Wdzięczny Autorce za moje ulubione przestawianie planów czasowych i nielinearną narrację. Czy ci, którzy to krytykują, nie rozumieją, że wtedy synapsy lepiej pracują (nawet do rymu mówię)...?

Trochę słabsze od znakomitego "Oczyszczenia", ale także nie pozostawia czytelnika obojętnym, a od emocji aż buzuje i napięcia nie brakuje. Z góry ostrzegam: tym razem mroczne zło, i to w zasadzie niezwyciężone, bierze górę nad wszystkim, co człowiecze.

Gorzko opowiedziana gorzka powieść o tym, jak może zaszkodzić ktoś, który niezależnie czy za Sowietów, czy hitlerowców,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
794
778

Na półkach:

"Dziewięćset tysięcy ludzi nie może przetrwać jako niepodległe państwo, chyba sami zdają sobie z tego sprawę?"

Należę do tego pokolenia, które jeszcze musiało uczyć się nazw republik radzieckich: Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka, Łotewska SRR, Litewska SRR, Ukraińska SRR. Białoruska SRR, łącznie piętnaście. Wszędzie tam mieszkali ruscy. Przynajmniej tak wynikało ze szkolnej edukacji. W głowie pojawia się jakieś hasło, że podczas II wojny światowej estończycy wspierali HItlera. I to wszystko.

Sięgam po książkę Gdy zniknęły gołębie, fińskiej pisarki Sofi Oksanen. Właśnie po polsku ukazała jej się nowa powieść Psi park. Nie znałem autorki, czytam zachwyty o jej twórczości i jak często robię sięgam po coś starszego. Matka autorki była Estonką, więc być może Gdy zniknęły gołębie korzystają z doświadczeń i historii rodzinnych.

[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/gdy-zniknely-golebie/

"Dziewięćset tysięcy ludzi nie może przetrwać jako niepodległe państwo, chyba sami zdają sobie z tego sprawę?"

Należę do tego pokolenia, które jeszcze musiało uczyć się nazw republik radzieckich: Estońska Socjalistyczna Republika Radziecka, Łotewska SRR, Litewska SRR, Ukraińska SRR. Białoruska SRR, łącznie piętnaście. Wszędzie tam mieszkali ruscy. Przynajmniej tak wynikało...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
863
485

Na półkach: , , ,

Nie chwyciło mnie od razu. Musiałam się odnaleźć w stylu pisania Oksanen, w nazwiskach bohaterów i powiązaniach między nimi, w nieco wymieszanej chronologii, skaczącej z lat czterdziestych w sześćdziesiąte i z powrotem. Ale kiedy w końcu ułożyłam sobie w głowie pierwsze rozdziały "Gdy zniknęły gołębie", książkę czytało mi się świetnie. Sofi Oksanen - fińska pisarka, której matka pochodzi z Estonii - postanowiła zanurzyć się w historii kraju matki. Autorka pokazuje nam Estonię rozdzieraną przez wrogie siły - radzieckie i faszystowskie, kraj, w którym kolaboranci mieszkają obok partyzantów, a nic nie jest tak proste, jak się wydaje.
Estonia zafascynowała mnie w ubiegłym roku, więc z przyjemnością sięgnęłam po powieść, która pozwoliła mi spojrzeć na tej kraj z innej strony. Mamy tu trójkę głównych bohaterów, których poznajemy podczas II wojny światowej, gdy Niemcy zajmują Estonię. Dwóch kuzynów walczących w partyzantce: Rolanda, który marzy o niepodległej ojczyźnie, oraz Edgara, który przyjmuje imię Eggerta, by rozpocząć współpracę z Niemcami. Trzecią postacią, wokół której kręci się historia, jest żona Edgara - Juudit. Kobieta, która natychmiast mnie zaintrygowała, a choć jej postać jest tragiczna (w sumie wszyscy bohaterowie Oksanen tacy są...), to sposób jej przedstawienia przez autorkę bardzo przypadł mi do gustu. Wciąga też tło historyczne - najpierw nazistowska okupacja Estonii, potem radzieckie poszukiwanie "zdrajców", czyli w sumie wszystkich, którzy przeżyli niemieckie obozy...
Pod koniec Oksanen wprowadza trochę nowych wątków, służących wyjaśnieniu paru pokomplikowanych spraw. Niektórych rzeczy czytelnik musi się sam domyślić, inne do końca pozostaną niedopowiedziane. Dla mnie to mały zgrzyt, bo jednak zakończenie nie do końca zaspokoiło moją ciekawość, nie wszystko mi się tu spodobało. Nie można chyba mieć wszystkiego, skoro całą książkę prawie do końca czytało mi się świetnie ;).

Nie chwyciło mnie od razu. Musiałam się odnaleźć w stylu pisania Oksanen, w nazwiskach bohaterów i powiązaniach między nimi, w nieco wymieszanej chronologii, skaczącej z lat czterdziestych w sześćdziesiąte i z powrotem. Ale kiedy w końcu ułożyłam sobie w głowie pierwsze rozdziały "Gdy zniknęły gołębie", książkę czytało mi się świetnie. Sofi Oksanen - fińska pisarka, której...

więcej Pokaż mimo to

avatar
363
249

Na półkach: , ,

Gdy zniknęły gołębie
Sofi Oksanen
Wydawnictwo Czarne

Nic nie jest barwne, wszystko, co otrzymujemy pachnie szarością a biel i czerń nie pozwalają przeniknąć nadziei.
Gdy zniknęły gołębie to wielowątkowa powieść, opisująca dzieje Estonii w czasach II wojny światowej oraz lat 60-tych, poprzez życie głównych bohaterów. To powieść o dwóch kuzynach, dokonujących odmiennych wyborów, którzy zostali zmuszeni do życia w czasach wojennej zawieruchy a także w czasach, których ludzie próbują powrócić do normalności.
Edgar Parts obiera drogę politycznej kariery i jak kameleon potrafi się dostosować do aktualne panującej opcji. To zagubiony, ale mściwy, pozbawiony skrupułów, człowiek, który za wszelką cenę chce osiągnąć zamierzony cel, nie bacząc na uczucia bliskich mu osób. Roland wybiera inną drogę. Próbuje walczyć za kraj, pomaga rodakom. Traci miłość swojego życia i postanawia się oddać sprawie całym swoim serem.
Sofi Oksanen przedstawia nam trudną historię, którą niełatwo było mi czytać. Wymagała skupienia, ale była tego warta. Autorka porusza czułe strony czytelnika jak również oczekuje jego zaangażowania. Ta powieść jest jak Edgar, ciągle zmieniająca front, historię, wierność, powierzchowność. Wprowadza nas w świat, o którym już wiele powiedziano. Gdzie nieważny był człowiek, jego wolność, jego dom. Tu liczy się gwałt, przemoc, by pozbawić ludzi tego to ludzkie. Trzeba pozbawić ich wszelkich uczuć, doznań, prostego spojrzenia na świat. Trzeba ich wykorzystać jak pachołków do ciężkiej pracy celem budowania idealnej rasy, idealnego świata, aby zaspokoić żądze garstki chorych umysłów.
Autorka bardzo dobrze przedstawia nam portrety każdej z postaci. Pokazuje nam, czym się kierują, jakie uczucia nimi targają i dlaczego podejmują takie a nie inne kroki. Pokazuje nam walkę sumienia z własnymi pragnieniami i egoistycznymi pobudkami.
Najbardziej ukochałam postać żony Edgara, zagubionej, skazanej na cierpienie, walczącej o siebie kobiety. Nie była idealna, kochała i chciała być kochana. To ona łączy w całość przytoczoną historię. To ona jest wiarygodnym obrazem tego, co działo się z człowiekiem.
Cała historia była bólem, jednak takie wtedy były czasy, wydarzenia, zaburzenia. Cierpiał cały świat a pióro autorki pozwoliło mi to odczuć.

Gdy zniknęły gołębie
Sofi Oksanen
Wydawnictwo Czarne

Nic nie jest barwne, wszystko, co otrzymujemy pachnie szarością a biel i czerń nie pozwalają przeniknąć nadziei.
Gdy zniknęły gołębie to wielowątkowa powieść, opisująca dzieje Estonii w czasach II wojny światowej oraz lat 60-tych, poprzez życie głównych bohaterów. To powieść o dwóch kuzynach, dokonujących odmiennych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1020
244

Na półkach: ,

Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem i to jest moje odkrycie roku. Wspaniała książka. Gorąco polecam!

Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem i to jest moje odkrycie roku. Wspaniała książka. Gorąco polecam!

Pokaż mimo to

avatar
1378
606

Na półkach: ,

„Gdy zniknęły gołębie” czyta się bardzo dobrze. Jednak nie jest to powieść „lekka”, a wręcz niełatwa w odbiorze. Patrząc na podjęty przez autorkę temat, nie może lekką być. Bardzo spodobała mi się bezstronność i ukazanie różnych ludzkich postaw i zachowania, bez użycia moralizatorskiego tonu.

Cała opinia na blogu www.naczytniku.com

„Gdy zniknęły gołębie” czyta się bardzo dobrze. Jednak nie jest to powieść „lekka”, a wręcz niełatwa w odbiorze. Patrząc na podjęty przez autorkę temat, nie może lekką być. Bardzo spodobała mi się bezstronność i ukazanie różnych ludzkich postaw i zachowania, bez użycia moralizatorskiego tonu.

Cała opinia na blogu www.naczytniku.com

Pokaż mimo to

avatar
1709
361

Na półkach: , ,

Wyzwanie LC na pazdziernik (literatura ze Wschodu)

Wyzwanie LC na pazdziernik (literatura ze Wschodu)

Pokaż mimo to

avatar
830
251

Na półkach: , ,

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2020/02/224-sofi-oksanen-gdy-znikney-goebie.html

Mam wrażenie, że polska narracja historyczna ma za zadanie pokazać nasz naród jako światowego męczennika. Najgorsze rzeczy przydarzyły się nam (przydarzają, bo ktoś nam je wyrządza, a sami nie jesteśmy za nie odpowiedzialni nawet w najmniejszym procencie). Jeśli na świecie działo się coś złego, to u nas i tak działo się gorzej, więc inni nie mogą narzekać. Być może właśnie dlatego jesteśmy zamknięci na historię innych państw i nie dostrzegamy bolesnych stron na cudzych kartach historii.

Jedną z takich kart pokazuje nam fińsko-estońska pisarka Sofi Oksanen w swojej książce "Gdy zniknęły gołębie". Powieść za pomocą historii rodziny przedstawia obraz Estonii za czasów okupacji niemieckiej oraz władzy sowieckiej. Roland jest oddanym patriotą, który marzy o wolnej Estonii. Zrobi wszystko, aby zawalczyć o niepodległość swojego kraju - nawet jeśli musi przeciwstawić się władzy i narazić swoje życie. Z kolei jego kuzyn Edgar zrobi wszystko, aby władza go uwielbiała. Jakakolwiek by ta władza nie była, świetnie wpasowuje się w jej struktury. Poglądy są dla niego nieważne - ważne są natomiast prywatne korzyści materialne i zaspokojenie własnej pychy.

Chociaż wydawać by się mogło, że "Gdy zniknęły gołębie" to przede wszystkim historyczna pocztówka Estonii, autorka postawiła przede wszystkim na ludzką psychikę. Sofi Oksanen rewelacyjnie przedstawiła motywy, jakie targają ludźmi podczas trudnych wydarzeń - szczególnie podczas moralnego dylematu nad własnym bezpieczeństwem a czystością swojego sumienia. Osiągnęła to głównie dzięki niezwykle wnikliwej kreacji głównych bohaterów, których połączyła historia żony Edgara. To ona była spoiwem całej książki i to właśnie jej postać wydaje się najbardziej tragiczna.

"Gdy zniknęły gołębie" idealnie przedstawia fałsz lisich ludzi, którzy nie potrafią oprzeć się pokusie. Sylwetka Edgara jest zawiła głównie nie względu na jego powierzchowną zmienność. Bez problemów dostosowuje się do nazistowskiej rzeczywistości, brylując wśród niemieckich żołnierzy. Sprytnie manipuluje faktami, aby zrobić z siebie bohatera. Chwilę później zaskrabia sobie zaufanie władzy sowieckiej, działając w jej strukturach. Chociaż jego poglądy są zmienne, jego pragnienia pozostają takie same.

Powieść jak topniejący lód odkrywa przez nami historię, która pozostawała dla nas nieznana. Kto z nas słyszał o obozach koncentracyjnych, działających na terenach Estonii? Konzentrationslager Klooga? To tylko jedna z nieznanych nam, a jakże zatrważających historii tego kraju. W książkach Katji Kettu spotkałam się z zestawieniem najważniejszych wydarzeń podczas opisywanego okresu - krótko rozpisane daty. W tej książce również pokuszono się o podobną listę, ale z użytymi określeniami, które powiązane są z przedstawionymi wydarzeniami. To dodaje pozycji więcej autentyczności.

Ponadto, autorka z niezwykłą starannością oddała rzeczywistość tamtych czasów - i nie mówię tego tylko w kontekście prawdy historycznej, z którą Sofi Oksnanen starała się być cały czas zgodna. Słowami odmalowała obraz miasta po bombardowaniu, zauważyła deficyty w produktach w tamtych czasach, zilustrowała obraz estońskiej wsi, zwróciła uwagę na znaczące detale. To wszystko uchwyciła dzięki doskonałemu stylowi.

Udało mi się znaleźć także fragment, który z pewnością ucieszy koneserów polskich wątków w powieściach zagranicznych autorów. W czeluściach słów znajduje się nawiązanie do sprawy Katynia.

Chociaż książka jest trudna w odbiorze i trzeba się nad nią naprawdę skupić, to jej czytanie przynosi mnóstwo satysfakcji. "Gdy zniknęły gołębie" to solidny kawał dobrej literatury, taki z najwyższej półki. To jedna z tych powieści, która przez swoją wyrazistość pozostaje w pamięci na długo.

https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2020/02/224-sofi-oksanen-gdy-znikney-goebie.html

Mam wrażenie, że polska narracja historyczna ma za zadanie pokazać nasz naród jako światowego męczennika. Najgorsze rzeczy przydarzyły się nam (przydarzają, bo ktoś nam je wyrządza, a sami nie jesteśmy za nie odpowiedzialni nawet w najmniejszym procencie). Jeśli na świecie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
380
286

Na półkach:

Sofi Oksanen wybrala na temat ksiazki niezwykle ciekawe i tragiczne wydarzenia w Estonii. Rok 1941, w ktorym Finowie i Niemcy przeganiaja Rosjan oraz pozniejsza ponowna okupacje sowiecka kraju. Bohaterowie w trybach terroru dodatkowo uwiklani sa w toksyczne relacje uczuciowe.
"Gdy zniknely golebie" jest przykladem tego jak na braku redakcji tekstu traci odbior powiesci. Tlumaczenie pozbawione jest nalezytego opracowania jezykowego.
W wielu miejscach brak logicznego ciagu zdarzen. Jesli byl to zabieg celowy to bardzo nieudany. Jest kilka zenujacych metafor. Mimo tematu o niesamowitym potencjale, w charakterystyce postaci i tla historycznego nie udalo sie autorce wyjsc poza znikomosc.
Calosc pozbawiona jest harmonii, spojnosci, a przede wszystkim rytmu.
Nieklarowne i bez pasji.
Znakomicie o tamtych czasach w Estonii opowiadaja dwa bardzo dobre filmy - "Szermierz" Klausa Haro i "1944" Elmo Nuganena.

Sofi Oksanen wybrala na temat ksiazki niezwykle ciekawe i tragiczne wydarzenia w Estonii. Rok 1941, w ktorym Finowie i Niemcy przeganiaja Rosjan oraz pozniejsza ponowna okupacje sowiecka kraju. Bohaterowie w trybach terroru dodatkowo uwiklani sa w toksyczne relacje uczuciowe.
"Gdy zniknely golebie" jest przykladem tego jak na braku redakcji tekstu traci odbior powiesci....

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Gdy zniknęły gołębie


Reklama
zgłoś błąd