ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać419
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać15
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Wyprawa w Góry Księżycowe

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Burton i Swinburne (tom 3)
- Tytuł oryginału:
- Expedition to the Mountains of the Moon
- Data wydania:
- 2013-08-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-08-30
- Data 1. wydania:
- 2012-01-24
- Liczba stron:
- 580
- Czas czytania
- 9 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375748987
- Tłumacz:
- Maciej Pawlak
POWRÓT DO SAMEGO POCZĄTKU PRZYGODY!
Jest rok 1863, ale nie ten, który być powinien. Czas bardzo zboczył z kursu i mają miejsce wydarzenia, które doprowadzą do niszczycielskiej wojny światowej. Premier lord Palmerston uważa, że posiadając wszystkie trzy Oczy Naga będzie w stanie wpłynąć na przebieg zdarzeń i uniknąć wielkiej wojny. Już ma w swoich rękach dwa kamienie, ale trzeci musi dla niego zdobyć sir Richard Francis Burton. Dla agenta królewskiego jest to szansa na powrót w Góry Księżycowe, gdzie mógłby podjąć drugą próbę odnalezienia źródeł Nilu. Szyki miesza mu rywal John Hanning Speke, a eskalacja konfliktu może doprowadzić do wojny, której próbuje zapobiec Palmerston!
Zaplątany w sieć przyczyn, skutków i nieuchronności Burton nie zdaje sobie nawet sprawy, o jak wysoką stawkę toczy się gra. Ostateczne starcie nastąpi w Londynie, gdzie w roku 1840 Burton musi stanąć oko w oko z człowiekiem odpowiedzialnym za zamieszanie w czasie – Skaczącym Jackiem!
Trzeci tom przygód Burtona i Swinburne'a stanowi zwieńczenie cyklu, który rozpoczął się Dziwną sprawą Skaczącego Jacka i Zdumiewającą sprawą nakręcanego człowieka.
Kup Wyprawa w Góry Księżycowe w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Wyprawa w Góry Księżycowe
Świetna, choć podobała mi się nieco mniej niż dwie wcześniejsze części serii. Trochę mnie te dwa strumienie czasowe irytowały. Akcja książki bardziej nawiązuje do pierwszej części niż do drugiej. Zakończenie intrygujące i w pewnym sensie rozstrzygające. Seria ma więcej tomów, na razie nie wydanych w Polsce. I choć jestem ciekawa dalszych przygód Burtona i Swinburne'a, nie czuję niedosytu, jaki zwykle wywołuje przerwanie cyklu w połowie, gdy większość spraw zostało nierozstrzygniętych, zagadek nierozwiązanych...
Oceny książki Wyprawa w Góry Księżycowe
Poznaj innych czytelników
971 użytkowników ma tytuł Wyprawa w Góry Księżycowe na półkach głównych- Chcę przeczytać 499
- Przeczytane 458
- Teraz czytam 14
- Posiadam 259
- Ulubione 25
- Fantastyka 18
- 2014 13
- Steampunk 12
- 2013 9
- Chcę w prezencie 8
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wyprawa w Góry Księżycowe
wiara w siebie samego. Być może to jedyne, na czym warto polegać, stając oko w oko z nieznanym.
wiara w siebie samego. Być może to jedyne, na czym warto polegać, stając oko w oko z nieznanym.
Czas, sir Richardzie. Czas. Czas. Czas. Wy, miękkie skóry, macie niezwykle ograniczone jego pojęcie. Przyrównujecie czas do bicia serca, którego rytm charakteryzuje regularność; myślicie, że biegnie z punktu A do punktu B, podczas gdy czas to o wiele więcej niż tylko rytm i sekwencyjność. Jest jeszcze melodia, refreny, które wznoszą się i opadają, by wznieść znowu. Czas może zmieniać wysokość, tembr, barwę. Czas jest harmoniczny. Posiada własną głośność. Zdobią go akcenty i pauzy. Ma wersy, rozbrzmiewa to jednym, to wieloma głosami.
Czas, sir Richardzie. Czas. Czas. Czas. Wy, miękkie skóry, macie niezwykle ograniczone jego pojęcie. Przyrównujecie czas do bicia serca, któ...
Rozwiń Zwiń - Któż to? (...)
- Wróg twój (...)
- Ach. Czy nie napijesz się ze mną słodkiej miętowej herbaty? Przysłuchiwałem się zgiełkowi bitwy. Męcząca sprawa, czyż nie? Spodziewam się, iż łyk herbaty ukoi skołatane nerwy.
- Któż to? (...)
- Wróg twój (...)
- Ach. Czy nie napijesz się ze mną słodkiej miętowej herbaty? Przysłuchiwałem się zgiełkowi b...











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wyprawa w Góry Księżycowe
Trzecia część jest najsłabsza z całej trylogii, świetnie spina całość jako historię, jednak mniej w niej akcji i humoru w porównaniu do rewelacyjnych poprzednich części. Po świetnym początku jest długi i niezbyt ciekawy opis podróży, który co prawda wyjaśnia dużo rzeczy, jednak zakończenie choć zaskakujące przebiega w zbyt szybkim tempie. Pozostaje czekać na polskie wydanie kolejnych części.
Trzecia część jest najsłabsza z całej trylogii, świetnie spina całość jako historię, jednak mniej w niej akcji i humoru w porównaniu do rewelacyjnych poprzednich części. Po świetnym początku jest długi i niezbyt ciekawy opis podróży, który co prawda wyjaśnia dużo rzeczy, jednak zakończenie choć zaskakujące przebiega w zbyt szybkim tempie. Pozostaje czekać na polskie wydanie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety jest to najsłabsza część z wydanej u nas "trylogii". Co wcale nie znaczy, że jest to zła książka. Chociaż zabawy w odnajdywanie tropów, wydarzeń i postaci z "naszej" wersji historii trzymają poziom, to sama kreacja świata już niczym nie zaskakuje. Wątek paradoksów czasowych też nie wznosi już za wiele, a stanowiąca większą część książki podróż przez Afrykę jest nużąca i zwyczajnie nieciekawa. Brytyjski humor, który przesycał poprzednie części też nieco zmatowiał. Czy czytelnik będzie ukontentowany zakończeniem? Trudno orzec, ale warto mieć z tyłu głowy, że to co pojawiło się u nas, to nie wszystkie przygody Burtona i Swinborne'a jakie wyszły spod pióra autora :)
Niestety jest to najsłabsza część z wydanej u nas "trylogii". Co wcale nie znaczy, że jest to zła książka. Chociaż zabawy w odnajdywanie tropów, wydarzeń i postaci z "naszej" wersji historii trzymają poziom, to sama kreacja świata już niczym nie zaskakuje. Wątek paradoksów czasowych też nie wznosi już za wiele, a stanowiąca większą część książki podróż przez Afrykę jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeci tom cyklu o przygodach Burtona i Swinburne’a w alternatywnej wersji XIX-wieku przenosi nas tym razem na kontynent afrykański i jest fenomenalnym zakończeniem całego cyklu. Jak pierwszy tom można jeszcze przeczytać i na nim poprzestać, tak drugi i trzeci tom są już ze sobą ściśle powiązane, a trzeci tom dodatkowo nawiązuje do tomu pierwszego, więc książek tych nie sposób czytać w oderwaniu od siebie oraz w niewłaściwej kolejności.
W tomie trzecim główny bohater, sir Richard Burton, zostaje zobligowany przez premiera Wielkiej Brytanii do zorganizowania wyprawy w rejon Wielkich Jezior Afrykańskich, aby odszukać, oględnie mówiąc, starożytne artefakty obdarzone specjalnymi mocami. Wyprawa przekształca się jednak w wyścig z dawnym przyjacielem Burtona, który otrzymuje dokładnie takie samo zadanie, ale od rządu pruskiego. Jednocześnie jednak śledzimy inną linię czasową rozgrywającą się w czasach wielkiej wojny, z jej koszmarami spotęgowanymi przez nieludzkie efekty eksperymentów eugeników i techników. W efekcie takiego poprowadzenia fabuły do samego niemal końca książki nie wiedziałam, jak ona się zakończy, a ostatnie sceny pozostawiły mnie bez słowa.
Perfekcyjnie zbudowany świat, bardzo dobry styl, świetne przygotowanie merytoryczne autora – opisy zmagań podróżników z przyrodą i ludnością miejscową w czasie wędrówki w stronę Gór Księżycowych były tak szczegółowe, że czuło się nawet ugryzienia insektów.
Bardzo mnie dziwi, że cały cykl nie jest bardziej znany, bo szczerze uważam, że na to zasługuje.
Trzeci tom cyklu o przygodach Burtona i Swinburne’a w alternatywnej wersji XIX-wieku przenosi nas tym razem na kontynent afrykański i jest fenomenalnym zakończeniem całego cyklu. Jak pierwszy tom można jeszcze przeczytać i na nim poprzestać, tak drugi i trzeci tom są już ze sobą ściśle powiązane, a trzeci tom dodatkowo nawiązuje do tomu pierwszego, więc książek tych nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWg mnie najsłabsza część.
Najlepsza jest końcówka książki. Resztę dość trudno się czyta szczególnie część w Afryce.
Wg mnie najsłabsza część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza jest końcówka książki. Resztę dość trudno się czyta szczególnie część w Afryce.
W tej części wyruszamy wraz z głównym bohaterem w poszukiwaniu źródeł Nilu. Ramy czasowe w których odbywa się akcja to ogólnie nazwany "wiek pary" a właściwie jego końcówka. Jednak nie to jest największym atutem powieści. Nie jest to nawet wątek genetyki połączony z robotyką steampunku. To co przyciąga czytelnika to lekkość z jaką autor posuwa akcję do przodu. Pewną oryginalnością jest prowadzenie akcji w dwóch różnych liniach czasowych. Pisarz pokazał swe duże umiejętności skupiając się na takim ukazaniu wszystkiego, że pomimo tego iż jedna z linii to przyszłość tej drugiej. Żadna nie zdradza tego co zaszło pomiędzy nimi, no przynajmniej do końca powieści. Bohaterowie przedstawieni w powieści. Tu ciężko mi się wypowiedzieć. Ponieważ zdaję sobie sprawę, że gdybym znał poprzednie tomy to znałbym dużo lepiej postacie wykreowane. biorąc pod uwagę tylko tę część musze przyznać iż mimo pewnej jednowymiarowości daje się ich polubić. No może polubić to zbyt duże słowo, ale pozytywnie wspominać. Plusem książki jest element który stanowi swego rodzaju epilog. A mianowicie historię poznanych osób po zmianie linii czasowej. Chciałbym również zwrócić uwagę na ładne wydanie książki oraz okładkę która jest niby miękka, ale jest twardsza niż standardowe.
Zapraszam również na mego bloga:
https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/
W tej części wyruszamy wraz z głównym bohaterem w poszukiwaniu źródeł Nilu. Ramy czasowe w których odbywa się akcja to ogólnie nazwany "wiek pary" a właściwie jego końcówka. Jednak nie to jest największym atutem powieści. Nie jest to nawet wątek genetyki połączony z robotyką steampunku. To co przyciąga czytelnika to lekkość z jaką autor posuwa akcję do przodu. Pewną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę jak "Tomek na Czarnym Lądzie"... ;)
Trochę jak "Tomek na Czarnym Lądzie"... ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMark Hodder tworzy coś na pozór alternatywnej historii, takiej, w której dużo jest skoków w czasie, wynalazków mających na celu wygranie wyścigu zbrojeń i manipulowania wydarzeniami na przestrzeni wielu lat. Akcja głównie koncentruje się w roku 1863, ale zdarzają się przeskoki czy to do wydarzeń mających miejsce jeszcze przed fabułą części pierwszej (W dziwnej sprawie Skaczącego Jacka) czy też w roku 1914, kiedy rozpoczynała się I wojna światowa. Autor skonstruował szeroko zakrojoną intrygę i to mającą swoje początki dwa tomy wcześniej, a zatem warto czytać tę serię chronologicznie. Tak, jest to seria, choć opis z tyłu okładki sugeruje, że mamy do czynienia z trylogią. Prawdopodobnie w okolicach premiery było to słuszne założenie, jednak Hodder dopisał jeszcze trzy tomy tworząc kontynuację, której na polskim rynku wydawniczym do tej pory się nie doczekaliśmy.
Treść Gór księżycowych to mnóstwo dynamicznej akcji. Bez przerwy praktycznie coś się dzieje i przygoda goni przygodę. Ostre tempo, jakie narzucił już w pierwszej połowie książki Hodder rzuca się w oczy i naprawdę nie sposób się przy lekturze nudzić. Do pewnego momentu bardzo sobie to chwaliłam, szczególnie po zagmatwanej, nudnej i wyraźnie słabszej części drugiej, którą wspominać będę jako najsłabszą. W tomie trzecim dochodzi do pewnej kumulacji wątków znajdujących swoje źródło w poprzednich tomach. Jest nawet o tym wspomniane w opisie książki, że znów powracamy do postaci Edward Oxforda, który całe zamieszanie w Skaczącym Jacku rozpoczął.
Taka dynamiczna i pędząca do przodu akcja zajmuje czytelnika, ale, co uważam za lekkie uchybienie, nie zostawia miejsca na przemyślenia. Zabrakło mi trochę właśnie nieco więcej momentów zwolnienia, takiego przystanku na poczynienie pewnych refleksji, Tego brakowało mi już przy okazji części drugiej (szczególnie w porównaniu do pierwszej) - bohaterowie cały czas się czymś zajmują, coś planują, ale głębszy sens gdzieś w tym wszystkim niknie.
Co do kreacji poszczególnych postaci, na pierwszym planie, z racji tego, że to o nich seria, są Burton i Swinburne, choć poety jakby trochę mniej w tym tomie. Może nawet nie mniej, ale jego postać wygląda na nieco wyblakłą. Pojawia się kilka klasycznych, awanturniczych scen z udziałem Algernona, ale bardziej przemawiała do mnie jego kreacja w poprzednich tomach. Ciekawy wątek, moim zdaniem za słabo rozwinięty, stanowiła postać Isabell Myson, która w chwili przeniesienia akcji do Afryki stała na czele czegoś w rodzaju żeńskich zastępów wojskowych - Cór Al-Manat. Ten wątek wydał mi się interesujący pewnie też dlatego, że ogółem u Hoddera nie za wiele uświadczymy postaci kobiecych. Jasne - realia epoki, czasy wiktoriański, mężczyźni działają, a kobiety pilnują domu i się nie wtrącają, jednak dało się, już na przykładzie właśnie Cór Al-Manat wprowadzić w tej materii pewne urozmaicenie.
W kwestii elementów steampunkowych - jest całkiem dobrze. Pojawia się kilka gadżetów znanych z poprzednich tomów, ponadto półmechaniczni ludzie, jednak liczyłam na więcej. Główną rolę u Hoddera odgrywa wątek podróży w czasie i muszę tu trochę ponarzekać na brak czytelności. Góry księżycowe trzeba czytać uważnie, żeby wiedzieć, kiedy i z jakiego roku właśnie akcja się przemieściła. Sądzę, że bardzo pomocnym byłoby zaznaczanie roku przy każdym rozdziale. Zawsze to jakiś punkt odniesienia.
Pochwalić muszę ten tom za znakomity klimat Afryki. Nie dość, że trafiłam z lekturą na porę gorących upałów za oknem to jeszcze mogłam rozkoszować się dynamicznie poprowadzoną akcją. W tym miejscy muszę swoje uznanie wyrazić i zaznaczyć, że chyba właśnie z tego powodu będę trzeci tom serii wspominała dobrze. Ponadto Hodder wplata sporo humoru do fabuły. W związku z tym mamy w Górach księżycowych coś na wzór zderzenia dwóch biegunów - tematyki poważnej, ciężkiej, związanej z starciami i walką zbrojną oraz próbami zapobiegnięcia wojnie światowej a z drugiej sporo fragmentów komicznych, czy to na zasadzie zabawnych dialogów czy wiadomości przekazywanych przez lubujące się w wulgaryzmach papugi.
Góry księżycowe ratują swym poziomem steampunkowy cykl Hoddera. Autor przede wszystkim skonstruował fabułę ciekawie. Pojawia się kilka niedociągnięć, a tempo akcji może chwilami zmęczyć nawet największych amatorów przygód, ale całość prezentuje się naprawdę przyzwoicie. Sięgnąć jak najbardziej warto, w szczególności biorąc pod uwagę nietuzinkowość pewnych motywów zawartych w cyklu.
Mark Hodder tworzy coś na pozór alternatywnej historii, takiej, w której dużo jest skoków w czasie, wynalazków mających na celu wygranie wyścigu zbrojeń i manipulowania wydarzeniami na przestrzeni wielu lat. Akcja głównie koncentruje się w roku 1863, ale zdarzają się przeskoki czy to do wydarzeń mających miejsce jeszcze przed fabułą części pierwszej (W dziwnej sprawie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już koniec przygody z dwójką bohaterów,tym razem udałem się,do dzikiej Afryki.
Ah,cóż to była za przygoda.
Ludożerne rośliny,dzikie plemiona.
Piękne krajobrazy.
Podróżnicy w czasie,pięknie opisane wzgórza.
Dla mnie to książka,na wagę złota.
To już koniec przygody z dwójką bohaterów,tym razem udałem się,do dzikiej Afryki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAh,cóż to była za przygoda.
Ludożerne rośliny,dzikie plemiona.
Piękne krajobrazy.
Podróżnicy w czasie,pięknie opisane wzgórza.
Dla mnie to książka,na wagę złota.
Mark Hodder jest jednym z tych autorów, którego książki czytasz i wiesz, ze nie wiesz czego możesz się spodziewać na następnej stronie. I musisz pamiętać, że żadna historia nie jest tutaj mniej ważna. Wszelkie odniesienia do poprzednich tomów są wyczuwalne, akcja zazębia się z przeszłymi wydarzeniami i jeśli nie śledziło się jej uważnie można się trochę zagubić. Szczególnie, że ten tom obfituje w przeskoki czasowe. Odwiedzamy trzy płaszczyzny rzeczywistości, w których Burton będzie musiał podjąć odpowiednie decyzje aby to co zna, jego świat był taki jakim chce. Choć autor pobudza w fabule również dylematy moralne i filozoficzne. Wszystko zaś sprowadza się do pytania, czy aby na pewno to co robimy jest kształtowane przez los. Czy w ogóle istnieje coś takiego? I czy metalowy człowiek może mieć sumienie? Czy może lepszym wyjściem jest ingerencja eugeników, którzy tworzą maszyny do zabijania z roślin? Choć czy w ogóle wojna ma jakikolwiek sens.
Mark Hodder jest jednym z tych autorów, którego książki czytasz i wiesz, ze nie wiesz czego możesz się spodziewać na następnej stronie. I musisz pamiętać, że żadna historia nie jest tutaj mniej ważna. Wszelkie odniesienia do poprzednich tomów są wyczuwalne, akcja zazębia się z przeszłymi wydarzeniami i jeśli nie śledziło się jej uważnie można się trochę zagubić....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajmniej trzymająca w napięciu i najnudniejsza książka z oryginalnej trylogii Marka Hoddera. Książka została podzielona na trzy części i o ile pierwsza była niezła, trzecia naprawdę dobra, to środkowa część była fatalna. Nudna, nieciekawa, niewiele wnosząca do opowiadanej historii. Najlepiej klimat tej części oddaje cytat "Upływające dni zlewały się jeden z drugim w jednolitą, bezkształtną smugę czasu." I tak jak bohaterom dłużyła się podróż, tak i mnie ona nie sprawiała przyjemności. Stąd tak niska ocena, chociaż naprawdę spodobał mi się koncept i spora część jego wykonania.
Hodder stworzył interesujących i nietuzinkowych bohaterów, dlatego trochę szkoda, że w tej części tak bardzo na pierwszym planie był Burton, a reszta pozostała w głębokim cieniu.
Książka zgrabnie zamyka niemal wszystkie wątki i trochę szkoda, że w Polsce nie wydano kolejnych tomów, ale tylko trochę...
Najmniej trzymająca w napięciu i najnudniejsza książka z oryginalnej trylogii Marka Hoddera. Książka została podzielona na trzy części i o ile pierwsza była niezła, trzecia naprawdę dobra, to środkowa część była fatalna. Nudna, nieciekawa, niewiele wnosząca do opowiadanej historii. Najlepiej klimat tej części oddaje cytat "Upływające dni zlewały się jeden z drugim w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to